BREXIT! WYCIEKŁY WAŻNE INFORMACJE. O pracę nie będzie już tak łatwo! Ruch pomiędzy Unią Europejską, a UK nie zostanie…

"brexit2174367__340"

 

Wg. informacji, które wyciekły z Home Office (na razie niepotwierdzonych) wynika, że po Brexicie Polacy i inni imigranci z UE będą mogli w dalszym ciągu swobodnie wjeżdżać na terytorium Wielkiej Brytanii.

Pozostawienie swobodnego przepływu osób jest prostą konsekwencją planów pozostawienia otwartej granicy pomiędzy Irlandią i Irlandią Północną. 

 

Z opublikowanego wczoraj, 28-stronicowego dokumentu dotyczącego granicy między Irlandią i Irlandią Północną wynika, że rząd w Londynie nie zamierza wprowadzać żadnych zmian do istniejącego od blisko wieku Wspólnego Obszaru Podróżowania (Common Travel Area) tzn. obszaru, w obrębie którego zniesiona została kontrola paszportowa obywateli brytyjskich i irlandzkich.

 

Rząd Theresy May nie zamierza również budować żadnej infrastruktury granicznej i ustanawiać żadnych przejść granicznych, które mogłyby tylko rozjuszyć Irlandczyków po obu stronach granicy.

Pozostawienie otwartej granicy na Zielonej Wyspie będzie miało zatem wpływ na swobodny przepływ osób pomiędzy UE i UK.

 

Londyn, zdając sobie doskonale sprawę z tego, że Irlandia stanie się po Brexicie bramą do wjazdu na terytorium Wielkiej Brytanii, nie zamierza wprowadzać żadnych większych kontroli na głównej wyspie.

 

W związku z tym, jak wynika z niepotwierdzonych jeszcze informacji Home Office, Polacy i inni imigranci z UE będą mogli nadal swobodnie wjeżdżać do UK po Brexicie, turystycznie i nieturystycznie.

 

Natomiast jeśli chodzi o podejmowanie pracy na Wyspach czy o ubieganie się o zasiłki to nie będzie to już takie łatwe.

 

Aby móc rozpocząć, albo w ogóle myśleć o zatrudnieniu w Wielkiej Brytanii, Home Office chce wprowadzić pozwolenia na pracę. Najprawdopodobniej będzie trzeba za nie zapłacić.

 

Źródło WP.PL

MM

Polish Express, Pixabay

MM

Wydrych
Wydrych

Świat oszalał? Powstają seks-roboty, które mają zastąpić…prawdziwe kobiety [WIDEO]

Postęp w rozwoju sztucznej inteligencji jest źródłem wielu kontrowersji i dylematów moralnych. Naukowcy opracowują coraz to doskonalsze wersje robotów, mających zastąpić człowieka w jego codziennych czynnościach. Wkroczyli także w sferę seksu…

Poniższe nagranie przedstawia cały proces tworzenia dziewczyn z plastyku.

 

<p><iframe frameborder="0" width="480" height="270" src="//www.dailymotion.com/embed/video/x5jwbid" allowfullscreen></iframe><br /><a href="http://www.dailymotion.com/video/x5jwbid_rise-of-the-sex-robots-video_news" target="_blank">Rise of the sex robots – video</a> <i> przez <a href="http://www.dailymotion.com/Guardian" target="_blank">Guardian</a></i></p>

Guardian, wolnosc24.pl
Guardian/screen
MR




JAROSŁAW KACZYŃSKI SZASTA PIENIĘDZMI PODATNIKÓW! Są niezbite dowody. Wygląda na to, że prezes PiS z groszem się nie liczy.

Niezwykle „obiektywna” telewizja TVN postanowiła po raz kolejny otworzyć oczy zaślepionym Polakom i podała informacje dotyczące kosztów organizowania miesięcznic smoleńskich.

 

Wg. danych, do których udało się tej opiniotwórczej stacji dotrzeć wynika, że w lipcu podczas miesięcznicy pracowało 2 tysiące funkcjonariuszy, wspieranych przez kilkuset strażaków, a w najbliższym sąsiedztwie Krakowskiego Przedmieścia zaparkowało 445 samochodów policyjnych. Wszystko to pochłonęło sumę 760 tys. złotych. Natomiast miesięcznica kwietniowa kosztowała troszkę mniej, bo 700 tys. złotych, a ponoć 12 miesięcznic zorganizowanych w 2015 roku niewiele, tylko 620 tys. złotych.

Łącznie po podliczeniu wszystkich 27 wydarzeń, TVN doszedł do zawrotnej sumy 2 071949 złotych.

 

Trzeba przyznać że dość pokaźna kwota, oby tylko nie wyssana z palca, wiadomo powszechnie, że w TVN różnie bywa.

 

Na szczęście dla podatników i stacji Jarosław Kaczyński, który to rzeczywiście, można by stwierdzić, że na podstawie powyższych wyliczeń, z groszem się nie liczy, w końcu poszedł po rozum do głowy.

 

10 sierpnia w 88 rocznicę smoleńską zapowiedział, iż być może rok 2018 (konkretnie 10 kwiecień) zakończy organizowanie rocznic, mających na celu upamiętnienie dnia katastrofy smoleńskiej.

Newsweek
Twitter




ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI GOŚCIEM W "KROPCE NAD I". Były prezydent uważa, że to Polska jest odpowiedzialna za pogorszenie stosunków z Francją.

Aleksander Kwaśniewski był wczoraj gościem Moniki Olejnik w programie „Kropka nad i”.

Pytany o kryzys w stosunkach polsko-francuskich powiedział, że „trzeba siąść do stołu i rozmawiać”. Wg. byłego prezydenta to Polska zakłóciła te stosunki między innymi odwołaniem przetargu na Caracale.

 

Kwaśniewski zauważył, również, że Polska znajduje się na marginesie Europy:

 

„ Nie rozmawiamy ani z Niemcami, ani z Francuzami. Rozwala się Grupa Wyszehradzka. Zostaniemy tak, jak w tym głosowaniu na Donalda Tuska – 27:1, bo mam dziwne przekonanie, że jak dojdzie co do czego, to nawet Victor Orban nie będzie chciał szarżować na rzecz polskich bratanków – uważa Aleksander Kwaśniewski.

 

Kwaśniewski zapytany przez Olejnik o pomysł domagania się od Niemców reparacji za II wojnę światową powiedział, że jest to pomysł nierealistyczny:

 

„ Mamy prawo wywierać presję na Niemców. O II wojnie światowej Niemcy nie powinni zapomnieć. Reparacji nie da się jednak poważnie omawiać. Jeśli świat pójdzie w stronę rachunków za historię, to będzie koniec świata – uznał.

Były prezydent skomentował również śledztwo IPN dotyczące Lecha Wałęsy:

„To kolejne kłamstwo PiS. Jak czytam, że jeden z następców Lecha Wałęsy na stanowisku szefa „Solidarności” mówi, że  jedną z najważniejszych postaci "Solidarności" był Lech Kaczyński, to jest to historia nieprawdziwa”.

 

Podsumowując, Kwaśniewski odniósł się negatywnie do wszystkich pomysłów obecnego rządu, krytykując przede wszystkim pogorszenie stosunków z Niemcami i Francuzami.

 Źródło WP.PL

MM

WP.PL

MM