BRUTALNE POBICIE POLAKA! Kopali go i tłukli deską z gwoździami. Policja traktuje tę sprawę, jako napaść na tle rasowym.

 

20 – letni Polak został dotkliwie pobity w Hull w Wielkiej Brytanii. Młody mężczyzna miał paść ofiarą ok. 20 – osobowej grupy napastników.

 

Do zdarzenia doszło 15 kwietnia wieczorem w okolicy przystanku autobusowego na Hull Road. Poszkodowany miał rozmawiać z innym mężczyzną po polsku, w pewnym momencie podeszła do nich grupa nieznanych osób, które zaczęły rzucać butelkami w ich kierunku.

 

Na tym jednak nie koniec. Kiedy mężczyźni zaczęli uciekać, napastnicy zdołali dogonić 20-latka. Polak był kopany i uderzany deską z gwoździami. Ranny miał czekać na pomoc 25 minut. Z obrażeniami twarzy trafił do szpitala.

 

„Mieszkam tutaj od 5 czy 6 lat i na początku nie miałem żadnych problemów – przyznał. – Kiedy lokalne gangi zdały sobie sprawę, że jestem Polakiem, zaczęły się problemy. Takie incydenty zdarzają się każdego dnia” – dodał.

 

Sprawą zajęła się policja. Śledczy traktują zdarzenie jako napaść na tle rasowym i apelują do każdego, kto może mieć informacje na ten temat, by przekazywać szczegóły w celu ustalenia sprawców.

To nie pierwsze tego typu zdarzenie. Tak niedawno informowaliśmy o brutalnie pobitym na wyspach Polaku, który miał mniej szczęścia, niż ten 20 – latek i zmarł w szpitalu.

źródło Hull Dail Mail

redakcja



Martyna

Absolutny hit! Tego jeszcze nie było. Muzułmanie wspinają się na lampę, bo ktoś puścił plotkę…(video)

Absolutny hit!

 

Muzułmanie wspinają się na lampę. Dotykają jej czubek, po czym całują swoją dłoń. Powód? Ktoś puścił plotkę, że twarz ich lidera Sheika Inyassa ukazała się na wierzchniej części lampy.

 

To zobaczysz również Muzułmanin stanął w centrum miasta i poprosił przechodniów o jedną rzecz! Takiej reakcji się nie spodziewał. (video)

 

Niedowierzanie i zarazem szok, przecież mamy XXI wiek. Jak określić takich ludzi? Naiwni, głupi czy może fanatycy?

źródło Twitter

redakcja






Żydowski ekonomista i polityk upokorzył prezydenta Andrzeja Dudę? „Żydowscy powstańcy z warszawskiego getta zasługują na coś więcej…”.

 

Prof. Henryk Szlajfer nie weźmie udziału w uroczystościach 19 kwietnia związanych z 75. rocznicą wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim. W swoim liście do prezydenta Dudy wyraził szczególny sprzeciw wykorzystywaniu historii w celach politycznych i manipulowaniu nią.

 

Ekonomista i polityk żydowskiego pochodzenia w liście do prezydenta Dudy napisał:

 

„Przed kilku dniami otrzymałem Pańskie imienne zaproszenie do udziału w oficjalnych uroczystościach 75. rocznicy wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim. Z przykrością informuję, że Pańskiego zaproszenia nie mogę przyjąć. Piszę ‚z przykrością’, albowiem w innych okolicznościach udział Prezydenta RP w tej uroczystości byłby godnym uczczeniem pamięci żydowskich bohaterów (…)”.

 

Szlajfer nie godzi się na manipulowanie historią i wykorzystywanie jej w celach politycznych.

 

Przeczytaj również „Nienawidzę Polski i Polaków i zrobiłem wystarczająco dużo dla tego kraju”! Adam Czartoryski wydymał polski rząd na 500 milionów złotych?

„Propagowane dzisiaj pisanie historii ‚na nowo’ prowadzi m.in. do brutalnej ingerencji w historię żydowskiego oporu i powstania. Przypomnę tylko, że to przedstawicielom Pańskiego obozu udało się przeciwstawić – manipulując nazwami ulic – bundowca Marka Edelmana, w powstaniu zastępcę Mordechaja Anielewicza, i komunistę Józefa Lewartowskiego, współorganizatora wielopartyjnego bloku oporu w warszawskim getcie już wiosną 1942 r.”

 

Prof. Szlajfer idzie dalej i w mocnych słowach zwraca uwagę prezydentowi na to, że „zaślepieni ignoranci i doktrynerzy z jego [red.] obozu, prawdziwi bluźniercy, nie mogą, jak widać, zrozumieć, że antykomuniści – socjalista Edelman i syjonista Mordechaj Anielewicz, mogli ramię w ramię walczyć wspólnie z nielicznymi komunistami przeciwko niemieckim oddziałom”.

 

 

W dalszej części listu Szlajfer idzie dalej, twierdząc że „Żydowscy powstańcy z warszawskiego getta zasługują na coś więcej, aniżeli obecność przed ich pomnikiem w dniu 19 kwietnia ludzi reprezentujących rządzący obecnie obóz polityczny”.

 

Czyżby Szlajfer miał na myśli i samego prezydenta?

 

źródło Twitter, zdjęcie Twitter screen

redakcja






„To ciągłe oszustwo, kiedy Polacy mówią: To nie mogliśmy być my. Do jasnej cholery”! Jonny Daniels chciał się spakować i wyjechać.

Jonny Daniels jest w Polsce od czterech lat. Ze względu na kwestię ustawy IPN, od kilku miesięcy, jak sam mówi w rozmowie z „Wprost” doświadcza coraz większej niechęci ze strony Polaków. Otwarcie przyznaje, że komentarze, jakie są mu wysyłane na Twitterze, sprawiły, że niejednokrotnie myślał o wyjeździe.

 

„Teraz ilość hejtu stała się niewyobrażalna. Jeśli chodzi o antysemityzm w Polsce to właśnie wypuszczono dżina z butelki. Ostatnie trzy miesiące były dla mnie straszne. Myślałem już nad tym, żeby to wszystko zostawić. Spakować się i wyjechać. Jestem w Polsce od czterech lat. Mam przecież polskie korzenie i wierzę, że jest coś, co łączy nasze obie nacje. Jakaś więź głębsza niż tylko Holokaust. Ale dookoła jest mnóstwo osób, które tej więzi nie chcą. Chcą to zniszczyć. I naprawdę świetnie im to idzie”.

 

Niedługo do księgarni trafi książka „Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski” autorstwa historyków z Centrum Badań nad Zagładą Żydów, którzy opisują historie, w których to Polacy byli oprawcami, a nie wybawcami Żydów. Daniels wie, że ta książka przez większość Polaków nie zostanie zaakceptowana, ale nie ma innego wyjścia, trzeba głosić prawdę.

 

„Niestety, liczba Polaków, która podczas wojny brała udział w mordowaniu Żydów była większa niż Polacy chcą o tym myśleć. Tego nie można ignorować. To jest prawda, którą trzeba powiedzieć. Nie możemy się przed nią ukrywać”.

 

Przeczytaj również Zaskakujący sondaż! Kto ma największe szanse w wyścigu do fotela prezydenckiego? Czy Donald Tusk wyprzedzi Andrzeja Dudę?

 

Daniels wypowiedział się również na temat Jedwabnego. Fakt, że władze zaczynają zaprzeczać, że to nie Polacy byli sprawcami tego brutalnego mordu, wywołuje w nim frustrację.

 

„To trwa cały czas. Nawet w przypadku Jedwabnego. To ciągłe oszustwo, kiedy Polacy mówią: To nie mogliśmy być my. Do jasnej cholery. Istnieje przecież tak wiele raportów, informacji, relacji, że historia Jedwabnego nie powinna już pozostawiać jakichkolwiek pytań. Ale Polacy ciągle ją kwestionują” – podsumował Daniels swoją rozmowę z dziennikarzem Szymonem Krawcem z tygodnika „Wprost”.

 

 

źródło wprost

redkcja

Twitter