Dziś bardzo ważny dzień w kalendarzu chrześcijańskim! ŚRODA POPIELCOWA CZYLI POCZĄTEK WIELKIEGO POSTU.

Dziś środa popielcowa, zwana Popielcem, w kalendarzu chrześcijańskim jest pierwszym dniem Wielkiego Postu.

 

Podczas mszy świętych księża posypują głowy popiołem, a wierni w ten dzień stosują post ścisły.

 

Popielec rozpoczyna 40-dniowy okres, podczas którego wierni przygotowują się do świąt Wielkanocnych.

 

W środę popielcową księża na mszach świętych posypują wiernym głowy popiołem. Jest to znak pokuty, który pojawił się już w VIII wieku, a w wieku XI papież Urban II ustanowił go obowiązującym zwyczajem w całym kościele. Postanowiono również, że popiół pochodzić będzie z palm poświęconych w niedzielę palmową w ubiegłym roku.

 

Popielec rozpoczyna okres Wielkiego Postu, który jest dla wiernych wezwaniem do pokuty, odnowienia swojego życia i wewnętrznego nawrócenia.

 

40-dniowy czas jest pamiątką czterdziestodniowego pobytu Chrystusa na pustyni, gdzie pościł i był kuszony przez szatana. Od początku wielkiego postu, aż do Wigilii Paschalnej, nie mówi się „Alleluja”. Wierni uczestniczą w każdy piątek w nabożeństwie drogi krzyżowej oraz w niedzielę w gorzkich żalach.

 

W środę popielcową oraz wszystkie piątki Wielkiego Postu obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły, który dotyczy osób między 18. a 60. rokiem życia. Polega on na ograniczeniu liczby posiłków do trzech w ciągu jednego dnia, w tym tylko jednego do syta.

 

źródło wprost, pixabay

redakcja



Martyna

Prezydent Francji Emmanuel Macron bierze się za muzułmanów! MA CAŁKOWITE POPARCIE FRANCUZÓW.

Oby nie było za późno.

Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział całkowitą reorganizację francuskiego islamu.

 

Plan zakłada wybór nowych reprezentantów islamu oraz nowe zasady finansowania miejsc kultu i nauczania imamów. Wszystko po to, żeby ograniczyć wpływy krajów arabskich, które, mogą przyczyniać się do głoszenia we Francji radykalnych poglądów.

 

„W pierwszej połowie 2018 roku chcę ustalić nowe wytyczne dla organizacji francuskiego islamu. Czy będzie to nowy konkordat? Jakąkolwiek wybierzemy opcję, moim celem jest odnalezienie sedna laickości, możliwości wyboru w wyznawaniu religii lub nie, po to, żeby ochronić wspólnotę narodową” – powiedział prezydent Francji.

 

 

Islam to jedyna religia we Francji, która nie ma jasnych struktur i hierarchii. W kraju tym żyją wyznawcy różnych nurtów islamu, trudno więc o jasne struktury.

 

Prezydent zapowiedział walkę z radykalnym islamem i ograniczenie wpływów z zagranicy, a konkretnie z Bliskiego Wschodu.

 

Czy osiągnie sukces? To się okaże. Prezydent dał sobie 6 miesięcy na przedstawienie reform. Wygląda na to, że ma poparcie Francuzów.

 

źródło ndie, Twitter

redakcja

 






TE INFORMACJE SĄ NIEPRAWDZIWE CHOĆ WSZYSTKIE MEDIA PISZĄ O TYM OD KILKU DNI! Ksiądz nic nie wie o pogrzebie Mackiewicza.

Co jakiś czas pojawiają się nowe informacje na temat Tomasza Mackiewicza, niektóre mniej lub bardziej sprawdzone.

 

Teraz wszystkie media rozpisują się na temat rzekomego pogrzebu, który ma się odbyć w kościele na Żoliborzu. O tym poinformowała szwagierka Mackiewicza, Małgorzata Sulikowska.

 

Jednak, jak się okazuje, ksiądz z tego kościoła, Marcin Brzeziński o pogrzebie, nawet symbolicznym nic nie wie.

 

 

„Nie wiem w ogóle, kto wymyślił Mszę pogrzebową, bo nikt takiej u nas nie planował, ani rodzina, ani nikt inny. Ktoś zamówił Mszę w intencji Tomasza Mackiewicza i jego bliskich, nawet nie wiem, kto, i taka Msza będzie. Msza św. w intencji zaginionego himalaisty Tomasza Mackiewicza i jego bliskich zostanie odprawiona w Środę Popielcową 14 lutego w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Nie będzie to jednak Msza pogrzebowa” – zdementował informację o pogrzebie.

 

 

Szkoda, że tak wiele nieprawdziwych treści pojawia się w mediach. Tomek Mackiewicz na pewno by chciał, aby dano mu wreszcie święty spokój, zamiast cały czasy powracać do tragedii na Nanga Parbat.

 

 

źródło se.pl

redakcja






Rafał Fronia to ten himalaista, który zachował się jak prawdziwy buc. TO ON ZRUGAŁ DZIENNIKARKĘ TVP INFO. Teraz wyjaśnia dlaczego.

Rafał Fronia to ten himalaista, który podczas feralnego dnia, w sobotę 10 lutego zrugał dziennikarkę TVP info.

 

Przypominamy. Spadający kamień złamał himalaiście rękę. Po dotarciu do bazy dziennikarka TVP info zadzwoniła do polskiej wyprawy na K2.

 

Mężczyzna był tak poirytowany pytaniami dziennikarki, że zachował się jak typowy buc.

 

„Miała pani kiedyś złamaną rękę? – zapytał. Prowadząca odpowiedziała, że tak i zdaje sobie sprawę z tego, jak to boli. Dopytywała Fronię, jak się czuje. To pytanie przelało czarę goryczy. – Wie pani co, do d**y, dajcie nam w końcu spokój” – skwitował i rozłączył się.

 

 

Teraz w najnowszym wpisie Fronia wyjaśnił dlaczego się tak zachował. Zastrzegł również, że nie ma zamiaru przepraszać.

 

 

„Nafaszerowany prochami jak wielkanocny gołąbek z mięsem, z lekkim rozbawieniem patrzę jak mnie bandażują, zakładają szynę. Dopiero jak Snopek dotyka wielbłądzich garbów, które wyrosły mi na ręce drę mordę jak zarzynany i grożę, że za chwilę dostanie zdrową ręką w łeb” – czytamy „Dziennik wyprawy” na Facebooku Polskiego Himalaizmu Zimowego 2016-2020 im. Artura Hajzera.

 

 

„Dziennikarka pyta jak się czuję… wieści lecą jak światło, albo szybciej. Świat już wie. No właśnie: jak się czuje facet, któremu kamień przetrącił łapę, przez którego przyjechała lawina, po którego ma przylecieć heli, aby go zabrać z imprezy, o której marzył całe życie i który jest tak otumaniony, że właściwie nie wie co się wokół dzieje? No jak? Odpowiadam wszystkim, którzy nie słyszeli w TV: czuję się do dupy! Nie będę przepraszał za to co powiedziałem”.

 

„Jeśli ktoś nie ma w sobie dość empatii aby to zrozumieć, lub o to pytać w takiej chwili: trudno, niech mówi o mnie: że cham, prostak… nie dbam o to. Coś jest dla mnie zdecydowanie ważniejsze od tej opinii i to się właśnie skończyło. I liczy się to, że przeżyliśmy” – dodał Rafał Fronia.

 

No cóż Fronia zachował się jak człowiek.

 

źródło wp, facebook

redakcja