JOLKA POTRAFI ZASKAKIWAĆ! Kwaśniewska lepsza niż Kaczyński. Tak to możliwe.

O sondażu przeprowadzonym przez wp.pl, dotyczącym wyborów prezydenckich już wspominaliśmy. Zaskakujące okazało się nazwisko Bronisława Komorowskiego, które znalazło się na liście. No cóż szaleńców, którzy, chcieliby zagłosować na Bronka nie brakuje.

Pominęliśmy jednak nazwisko Jolanty Kwaśniewskiej i postanowiliśmy naprawić swój błąd.

 

Jak można było kogoś takiego pominąć?

 

 

Okazuje się, że Polacy widzieliby również w przyszłych wyborach prezydenckich Jolantę Kwaśniewską. Na byłą prezydentową zadeklarowało zagłosować 4 procent wyborców. Trzeba przyznać, że to niewiele, jednak Jolanta wyprzedziła samego Kaczyńskiego, który uplasował się zaraz za nią zyskując 3 procent wyborców.

 

 

No do wyborów jeszcze trochę czasu zostało, jakby się teraz Jolanta zaczęła promować, to całkiem możliwe, że jej szanse na wygraną mogłyby znacznie wzrosnąć.

 

O ta Jola! Jeszcze nas zaskoczy.



Martyna

OBRZYDLIWE ZNALEZISKO W RYBIE! VIDEO PRZYPRAWIA O MDŁOŚCI.

 

Obrzydliwe? To mało powiedziane. Video przyprawia o mdłości.

 

 

Jeden z klientów amerykańskiego hipermarketu opublikował nagranie z tasiemcem pełzającym po łososiu. Każdy kto to obejrzał jest w niemałym szoku, niektórzy internauci stracili nawet zaufanie do ryb, których mięso jest podobno niezwykle zdrowe. No ale na pewno nie z takim tasiemcem.

 

Niestety tasiemiec w rybach, o czym większość z nas nie ma zielonego pojęcia, to nie jest rzadkość. Ten pasożyt dość często zagnieżdża się w przewodzie pokarmowym ryby, skąd jest skutecznie usuwany. Co innego kiedy znajduje się w mięśniach, wtedy jest dość ciężki do wykrycia i może przez producentów zostać przeoczony, a co za tym idzie, jedząc takie mięso sami nabawimy się tego pasożyta.

 

Renee Wolfenson Amerykanka podzieliła się z internautami obrzydliwym nagraniem. Na wideo widać, jak po świeżej dostawie ryb pełzają tasiemce. Druga część nagrania wywołuje prawdziwe mdłości. Pokazano, jak z ryb wyciągane są niesamowicie długie tasiemce.

 

 

Co prawda nagranie nie pochodzi z polskiego dyskontu, a jednego z amerykańskich, ale czy możemy być pewni, że ryby sprzedawane w Polsce są całkowicie bezpieczne.

 

OMG!!!!!!

Posted by Renee Wolfenson on Montag, 29. Januar 2018

 

 

źródło facebook, pixabay

redakcja






TA TO MA TUPET! WYGLĄDA NA TO, ŻE HGW JEST NIEWINNA. Sprawa kosmicznego rachunku a telefon wyjaśniona.

Jakiś czas temu informowaliśmy o kosmicznym rachunku za telefon służbowy Hanny Gronkiewicz-Waltz (blisko 50 tys. złotych).

 

Pracownik urzędu stołecznego miasta Warszawy nie umiał do końca wytłumaczyć, co pani prezydent robiła, że zgromadziła taką sumę, motał się i motał, twierdząc, że  cokolwiek by HGW nie robiła, dotyczyło spraw służbowych.

 

Teraz portal tvnwarszawa.pl wysłał prośbę do urzędnika o udzielnie konkretniejszych informacji w kwestii rachunku no i odpowiedź otrzymał.

 

 

„Około 99 procent kwoty rachunku stanowi opłata za transmisję danych (Internet). To odpowiada transmisji około 1,5 gigabajtów danych, głównie wynikające z użytkowania skrzynki e-mail, platformy służącej do przeglądu mediów (w tym RTV) oraz korzystania z mediów społecznościowych. Pozostała część kosztu to połączenia głosowe” – napisał rzecznik ratusza w odpowiedzi.

 

 

Ile wynosi opłata za transmisję danych w Nowym Yorku? Jak wynika z wyliczeń na podstawie strony internetowej operatora Orange, za 50 kilobajtów jest to 1,50 złotych. Tym samym trzeba zapłacić 45 tysięcy złotych za 1,5 gigabajtów.

 

 

Niestety, ile z tych transmisji danych, to użytkowanie mediów społecznościowych (Twitter, Facebook) i oglądanie filmów w sieci, tego już nie wiadomo. Ale należy założyć, że uczciwa pani prezydent większość tych danych wykorzystała w celach służbowych, nie zaś rozrywkowych.

I znowu niewinna!

 

źródło tvn.waraszawa

redakcja






TAKIM ZMIANOM MÓWIMY „NIE”! Jeśli te zmiany wejdą w życie, zamiast pracownikami będziemy niewolnikami na legalu.

 

 

Co jakiś czas donosimy państwu o nowych planowanych zmianach w Kodeksie Pracy. Teraz „Dziennik Gazeta Prawna” poinformował o kolejnych rewelacjach, niezwykle niekorzystnych dla pracownika.

 

 

Otóż komisja kodyfikacja chce zmian, jeśli chodzi o wynagrodzenie za nadgodziny, które miałoby nie trafiać od razu do rąk pracownika, ale na tzw. konto powiernicze pracownika prowadzone przez przedsiębiorcę.

 

To chyba jakiś żart? A co dalej z tymi pieniędzmi? Tego komisja już nie wyjaśnia.

 

Zmiany miałyby również dotknąć palaczy. Ci, którzy wychodzą na dymek, będą musieli odpracować ten czas. Kolejny pomysł z serii poronionych, czyli niewolnictwo na legalu.

 

Innymi zmianami są m.in. podwyższenie podatku za pracę w nocy, zwolnienie mikrofirm z obowiązku prowadzenia ewidencji czasu pracy, czy to, że firma będzie mogła zlecać pracę w sześć niedziel w ciągu roku, jeżeli zatrudniony wyrazi na to zgodę.

 

 

No może być gorzej?

 

źródło Dziennik Gazeta Prawna

redakcja, pixabay