Katastrofa w Czarnobylu! Jak wygląda miasto widmo po 31 latach od wybuchu reaktora?

Kto nie słyszał o Czarnobylu, mieście położonym na Ukrainie w powiecie kijowskim, gdzie doszło do wybuchu reaktora atomowego w 1986 roku. W wyniku tej katastrofy ewakuowano mieszkańców nie tylko z Czarnobyla, ale również w sąsiedniego miasta Pyrpeć.

 

Teraz po 31 latach białoruski fotograf Vladimir  Migutin wrócił do miasta Pyrpeć. Dlaczego? Ciekawość wzięła górę, chciał zobaczyć co tam się dzieje.

 

” To była spontaniczna decyzja. Urodziłem się na Białorusi w 1986 roku i postanowiłem, że chce odwiedzić to miejsce. Szukałem grup, które wybierają się w tamte regiony, długo starałem się o pozwolenie – tłumaczył fotograf.

 

Jednocześnie Migutin dodał, że przed wyprawą słyszał od wielu osób, że miejsce to jest niebezpieczne ze względu na poziom promieniowania.

 

„To wszystko okazało się nieprawdą. Podczas podróży czułem się, jakbym odkrywał nieznaną nikomu tajemnicę. Matka natura sprawiła, że Prypeć w niczym nie przypomina starego radzieckiego skansenu” – podkreślił fotograf.

 

Pyrpeć hala sportowa

Basen

Lis przyjazny ludziom

Opuszczone osiedle

26 metrowe koło w Parku Rozrywki

Porzucone pianino w hali koncertowej

 

źródło facebook

redakcja



Martyna

TA TO JUŻ NIE MA CO ROBIĆ! Modelka Anja Rubik postanowiła iść za ciosem i napisać książkę do edukacji…

 

 

No cóż dawniej, żeby napisać książkę, a przynajmniej podręcznik dla młodzieży trzeba było mieć wiedzę z zakresu psychologii czy pedagogiki. Wygląda na to, że czasy te minęły bezpowrotnie, bo teraz wystarczy być kimś sławnym, np. modelką, nieważne czy coś się na dany temat wie, czy nie. No, ale załóżmy, że Anja Rubik coś tam wie, pewnie sporo to wiedza poparta praktyką, bo modelka postanowiła, że napisze podręcznik do edukacji seksualnej przeznaczony dla młodzieży.

 

Powód?

 

Otóż kilka miesięcy temu modelka zaczęła angażować się w sprawy społeczne i z powodu fatalnej wiedzy na temat sexu polskiej młodzieży wzięła udział w akcji #sexed, w której gwiazdy przedstawiały podstawowe informacje z zakresu edukacji seksualnej.

 

 

 

Działaniami modelki zainteresowała się minister edukacji. Anna Zalewska zaprosiła Rubik na rozmowę do ministerstwa. Rubik odpowiedziała, że chętnie spotka się z przedstawicielami władzy. Niestety zaproszenie przewidywało spotkanie Rubik z Zalewską bez obecności kamer, na co modelka nie chciała się zgodzić. Zdaniem gwiazdy polskiego modelingu w tej sprawie potrzebna jest debata z udziałem ekspertów. Kamery, dziennikarze to ci eksperci? hm.

Idąc za ciosem Anja Rubik postanowiła wydać podręcznik do edukacji seksualnej:

 

 

„Dopracowujemy w tej chwili listę specjalistów oraz zagadnień. Podręcznik skierowany będzie głównie do młodzieży, ale rodzice też znajdą w nim coś dla siebie, przeczytają na przykład, w jaki sposób rozmawiać z dziećmi na „te tematy” – powiedziała w rozmowie z Party.

 

Uf! Co za ulga. To jednak specjaliści książkę będą pisać, a nie Ania.

 

źródło se.pl, wikipedia

redakcja






Uchodźcy drżyjcie! Dla tego polityka nie ma rzeczy niemożliwych. Zamierza pozbyć się 600 tys. uchodźców.

 

Silvio Berlusconi oświadczył w niedzielę w telewizji, że uchodźcy, którzy nie mają prawa do tego, by zostać we Włoszech stanowią „bombę społeczną, gotową do wybuchu” i trzeba ich odesłać.

 

Według Berlusconiego we Włoszech jest 600 tysięcy migrantów, którzy nie mają prawa w tym kraju przebywać. Stanowią oni „bombę społeczną gotową do wybuchu, bo gotowi są popełniać przestępstwa” – ocenił lider koalicji centroprawicy w wywiadzie dla dziennika stacji Canale 5.

 

„Gdy my rządziliśmy, w 2011 roku przybyło 4400 imigrantów. Za czasów czterech rządów lewicy przybyło w 2013 roku 170 tysięcy imigrantów, w 2014 – 150 tysięcy, w 2016 – 181 tysięcy, a w 2017 roku – 119 tysięcy” – powiedział Berlusconi.

 

„Rezultat jest taki, że dzisiaj mamy co najmniej 630 tysięcy imigrantów, z których tylko 30 tysięcy ma prawo pozostać, bo są uchodźcami” – dodał.

 

 

81-letni były szef rządu Włoch stoi na czele ugrupowania Forza Italia, które jest sprzymierzone z prawicowymi partiami Liga Północna oraz Bracia Włosi – Sojusz Narodowy. Berlusconi, który trzykrotnie pełnił funkcję premiera, nie może ubiegać się o reelekcję z powodu bycia karanym za przestępstwa podatkowe. Zapowiedział on jednak wprowadzenie przez swoje ugrupowanie zaostrzonych przepisów dotyczących imigracji.

 

 

Wybory parlamentarne odbędą się we Włoszech 4 marca 2018 roku.

 

 

źródło wprost

redakcja






UKRAIŃCÓW PRAWDA KOLE W OCZY! Ukraińscy parlamentarzyści zwracają się do polskiego rządu o zachowanie rozsądku.

„Przyjęta przez parlament RP ustawa o IPN, która dopuszcza karanie za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów, otwiera drogę do manipulacji i prowadzi do nasilenia tendencji antyukraińskich w Polsce” – głosi projekt oświadczenia parlamentu Ukrainy.

 

Dokument, do którego dotarła w poniedziałek PAP, ma być rozpatrywany na wtorkowym posiedzeniu Rady Najwyższej Ukrainy.

 

Według ukraińskich deputowanych nowelizacja ustawy o IPN zawiera „wykrzywione pojęcie” ukraińskiego nacjonalizmu, co wpłynie na manipulowanie tym terminem i wzmocni nastroje antyukraińskie w Polsce.

 

„Otwarty dialog, swobodna wymiana myśli i wolność akademicka znalazły się pod groźbą postępowań karnych, co przeczy wartościom demokratycznym” – napisano w projekcie.

 

 

Rada Najwyższa oświadcza w projekcie, że „kategorycznie nie przyjmuje i odrzuca politykę podwójnych standardów i narzucania idei odpowiedzialności zbiorowej oraz podejmowanych przez stronę polską prób zrównania wszystkich bojowników o niepodległość Ukrainy ze zbrodniami dwóch reżimów totalitarnych XX wieku, nazistowskiego i komunistycznego”.

 

 

Parlament ma zamiar przypomnieć w swoim oświadczeniu, że nowelizacja „przeczy literze i duchowi” partnerstwa strategicznego między Ukrainą i Polską, a także zapisom Deklaracji Pamięci i Solidarności z 20 października 2016 roku.

 

 

„To właśnie w tej deklaracji Rada Najwyższa Ukrainy i Sejm RP zwróciły uwagę na walkę polskich i ukraińskich sił opozycji antykomunistycznej, która dała moralne podstawy dla przywrócenia niepodległości naszych państw. Rada Najwyższa Ukrainy i Sejm RP zgodziły się także (w deklaracji – red.), że istnieje potrzeba intensyfikacji bezstronnych badań historycznych, a także powstrzymywania sił, które prowadzą do sporów w naszych państwach”.

 

 

Ukraińcy deputowani uważają, że współcześnie żyjący powinni przekazywać kolejnym pokoleniom „prawdę o rzeczywistych, a nie wyrwanych z ogólnego kontekstu przyczynach, które doprowadziły do przelewu krwi między naszymi narodami w latach drugiej wojny światowej i które miały tragiczne następstwa dla naszych dwóch narodów”.

 

 

Projekt podkreśla, że ustawa IPN może mieć wpływ na wzrost nastrojów antyukraińskich w Polsce i prawa milionów Ukraińców mieszkających i uczących się w naszym kraju.

 

„Niepokoją nas także demonstracyjne akcje niszczenia ukraińskich upamiętnień na terytorium Polski, napaści na uczestników uroczystości religijnych i członków ukraińskiej społeczności w Polsce, zakazy imprez kulturalnych oraz szowinistyczna retoryka”.

 

 

Deputowani przypominają w dokumencie słowa Jana Pawła II, apelującego do naszych narodów o chrześcijańskie przebaczenie, które „pozwoli na budowanie silnego partnerstwa strategicznego między Ukrainą i Rzeczpospolitą Polską, które jest gwarancją pokoju i bezpieczeństwa w całej Europie”.

 

 

Ukraińscy parlamentarzyści chcą zaapelować w oświadczeniu do swoich polskich partnerów o otwarcie i konstruktywny dialog na rzecz dalszego rozwoju wzajemnych relacji.

 

„Zwracamy się do prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, by skorzystał ze swego konstytucyjnego prawa, by wspólnie z Sejmem i Senatem RP przywrócić relacjom ukraińsko-polskim równowagę, racjonalizm i życzliwość” – napisano w projekcie.

 

Wygląda na to, że Ukraińcom nie w smak ustawa IPN.

 

 

źródło pap, Polsat News, pixabay

redakcja