Kierowco wiedziałeś? Po tych zmianach, policja będzie ci mogła co najwyżej naskoczyć!

 

Dotychczas brak dowodu lub polisy OC kosztował kierowcę mandat w wysokości do 250 zł.

Ale wygląda na to, że nadchodzi koniec ery, kiedy to policjant mógł ukarać kierującego pojazdem za brak papierowej wersji dowodu rejestracyjnego i polisy OC.

 

„Zamiast tego funkcjonariusz sprawdzi dane o pojeździe w systemie informatycznym” – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Gazeta przypomina, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeśli osoba prowadząca pojazd na drodze publicznej nie ma przy sobie wymaganych dokumentów, może dostać do 250 zł grzywny lub naganę. „DGP” podaje, że z reguły za brak dowodu lub polisy OC policjanci wyznaczają po 50 zł kary.

 

„DGP” wyjaśnia, że po zmianach policja będzie weryfikowała dane o aucie w Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP).

 

„Już teraz znajdują się tam te same dane, które widnieją np. w papierowym dowodzie rejestracyjnym” – napisano.

 

Urzędnicy ministerstwa cyfryzacji nie precyzują, od kiedy będzie można jeździć bez papierowego dowodu rejestracyjnego i polisy OC.

 

„Ale niewykluczone, że stanie się to jeszcze w tym roku” – dodano.
źródło DGP, pixabay

redakcja



Martyna

Katarzyna Lubnauer chce zarabiać więcej? Posłanka „Nowoczesnej” mówi jasno: „Nie zniesiemy uposażeń poselskich”.

 

 

Jeszcze kilka dni temu Katarzyna Lubnauer nie wiedziała, co ma powiedzieć w kwestii obniżenia pensji posłom o 20 procent. Najwyraźniej sprawę przemyślała, bo na antenie Radia RMF FM stwierdziła.

 

„Nie zniesiemy uposażeń poselskich, bo nie chcemy mieć tzw. dziadowskiego państwa”.

 

Ale to jeszcze nie koniec rewelacji pani poseł. Lubnauer otwarcie przyznała, że minister powinien zarabiać tyle, ile parlamentarzysta europejski.

 

 

„Żeby nie było w ten sposób, jak ktoś kiedyś żartował: że Waszczykowski ma pecha, bo kazali mu zostać ministrem spraw zagranicznych, a mógł pójść do Parlamentu Europejskiego. Nie może być takich sytuacji. Musi być wiara w to, że jako ministrów mamy najlepszych, nazwijmy to, polityków. Akurat Waszczykowski nie spełnia tego warunku, ale niech będzie” – dodała.

 

„Druga rzecz: powinno być tak, że szczególnie ci wiceministrowie, którzy przychodzą z rynku, czyli że są fachowcami w swojej dziedzinie – nie z politycznego nadania, muszą zarabiać tyle, żeby to było konkurencyjne w jakikolwiek sposób. Robią to dla Polski, w związku z tym nie muszą zarabiać aż tyle, co w jakiejś dużej firmie, ale żeby to umożliwiało przynajmniej utrzymanie się” – dodała.

 

Utrzymanie się? No cóż, wiele ludzi w Polsce musi wyżyć za 1000 złotych, więc może tyle powinni zarabiać ministrowie, wiceministrowie i posłowie.

 

Otóż nie! Lubnauer sprecyzowała dokładniej swoją wypowiedź.

 

 

„Załóżmy, że koło tych 20 (tysięcy) minister” – tłumaczyła.

 

Ale czy za tyle da się wyżyć???

 

 

Źródło RMF FM, zdjęcie screen shot

redakcja






Europa jest jedynym ratunkiem dla Polski! Tylko unia może nasz kraj wydostać z ciemności.

 

Tak uważa Adam Bondar Rzecznik Praw Obywatelskich w opublikowanym artykule „Europa może uratować Polskę od ciemności”, opublikowanym na łamach „Politico”.

 

Bondar pije oczywiście do ustawy o sądownictwie i kosmetycznych zmian, jakie proponuje rząd polski. Europa powinna wobec Polski pozostać nieugięta.

 

 

 

„Stawką jest niezależność polskiego Sądu Najwyższego i całego jego systemu. Polskie społeczeństwo obywatelskie, posłowie opozycji i niezależni sędziowie robią, co mogą, aby się temu przeciwstawić. UE musi jednak interweniować w ich obronie, zanim będzie za późno” – czytamy.

 

 

Bodnar podkreśla, że ważne w ocenie polskiego sądownictwa jest to, aby brać przy tym pod uwagę kontekst polityczny i społeczny. Tłumaczy, że ustawodawstwo dotyczące sądownictwa zostało uchwalone przez parlament, jednak nie było przedmiotem właściwego, głęboko demokratycznego dyskursu.

 

 

„Głosy partii opozycyjnych, niezależnych instytucji państwowych, społeczeństwa obywatelskiego i ikonicznych postaci polskiego sądownictwa były ograniczone lub całkowicie uciszane” – zaznacza.

 

 

„Polski rząd koncentruje władze w swoich rękach, podporządkowując media publiczne, służby i prokuraturę. Niezawisłość sądownictwa już została poważnie uszkodzona. Ze względu na zmiany wprowadzone w ciągu ostatnich dwóch lat Trybunał Konstytucyjny utracił zdolność skutecznego kontrolowania ustawodawstwa o znaczeniu politycznym” – czytamy.

 

 

Aby sytuacja w Polsce uległa zmianie według Bondara „europejscy politycy muszą spojrzeć dalej niż następny miesiąc czy rok. Musi być zrobione wszystko, co możliwe, aby zachować niezależność polskiego Sądu Najwyższego”.

 

Tylko Unia może Polskę wyratować z ciemności!

 

 

źródło Politico, pixabay

redakcja






Szokujące wyniki sondażu! Donald Tusk ma realne szanse na objęcie fotelu prezydenta.

 

Dla niektórych ten sondaż może wyglądać mało wiarygodnie, ale nie ma co ukrywać i trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Są Polacy, którzy z przyjemnością pójdą do urn, aby zagłosować na Donalda Tuska.

 

Według najnowszego sondażu przeprowadzonego przez IBRIS dla „Rzeczypospolitej” wśród potencjalnych kandydatów na prezydenta największym poparciem nadal cieszy się Andrzej Duda. Zaraz za nim, na drugim miejscu z wynikiem 33 proc. poparcia uplasował się, co zaskoczy wszystkich Donald Tusk. Różnica niewielka, trzeba przyznać. Były premier goni obecnego prezydenta i całkiem realne, że go przegoni.

 

Najnowsze dane pokazują, że poparcie Tuska rośnie. Jeszcze w sierpniu ubiegłego roku, na ex-premiera chciało głosować 20,5 proc. ankietowanych, a na prezydenta Dudę 36,2 proc.

Do wyborów prezydenckich jeszcze trochę zostało i wiele może się zmienić.

Czy Donald Tusk przegoni Andrzeja Dudę i zasiądzie na prezydenckim fotelu? To chyba byłaby najgorsza opcja z możliwych.

 

źródło Rzeczpospolita, zdjęcie screen

redakcja