NIEPOTRZEBNIE SIĘ ODZYWAŁA, ALE MIAŁA JAK NAJLEPSZE INTENCJE! Teraz internauci wyzywają ją od najgorszych.

O dziennikarce Weronice Książek z portalu strajk.eu wspominaliśmy już kilka dni temu na łamach naszego portalu.

Dziennikarka ośmieliła się napisać list do prezydentowej Agaty Dudy, w którym wytknęła jej bierność w kwestii ustawy IPN i przywołując poniedziałkowy strajk pod Pałacem Prezydenckim zapytała:

 

„Czy rozumie Pani, że właśnie kazano Pani spakować manatki? Że oni krzyczeli do Pani rodziny, do Pani bliskich, do ludzi, którzy Panią wychowali?” – pisze dziennikarka, która przypomniała prezydentowej o jej żydowskim pochodzeniu.

 

I się zaczęło. Na dziennikarkę wylała się niesamowita fala hejtu.

Internauci zaczęli ją wyzywać:

 

 

Komunistka, prostytutka Urbana, resortowe dziecko, lewacka feministka, Żydówa – i obowiązkowo żarty z nazwiska. Niektórzy żądają podania nazwisk Polaków, którzy „rzekomo” mordowali Żydów w Jedwabnem, choć w ogóle o tym w liście do prezydentowej nie wspominała.

 

 

Książek próbuje się bronić. Podkreśla, że list do Agaty Dudy miał na celu zmusić prezydentową do działania. To ona mogłaby powiedzieć stop rasizmowi i ksenofobii.

 

„Pani Agata Duda mogłaby być najodpowiedniejszą osobą. Wielu ludzi tak uważa. Pani Maria Kaczyńska odważyła się swojego czasu wesprzeć polskie kobiety – chociaż posypały się na nią gromy od ojca Rydzyka. Głos pierwszej damy ma wielką moc w debacie publicznej” – powiedziała dziennikarka.

 

 

Niestety jej list nie zmusił Agaty Dudy do działania, a wywołał skutek odwrotny. Hejt na dziennikarkę, którego ona sam się nie spodziewała.

 

 

źródło wp

 

redakcja



Martyna

ŚWIĘTA TO ONA NIE JEST! BEATA SZYDŁO ROZTRWONIŁA KUPĘ KASY. Należał się czy nie, ministrowie zostali hojnie…

No i zostali hojnie wynagrodzeni.

 

 

Trzeba przyznać, że była już pani premier, a obecnie wice Beata Szydło należy do niezwykle hojnych polityków.

Dlaczego? Już wyjaśniamy. Otóż jak się okazuje w zeszłym roku wydała sporo kasy na nagrody dla ministrów.

 

Średnio dostali oni po ponad 70 tys. złotych.

 

Informacje o nagrodach dla ministrów przygotował zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Paweł Szrot. Wynika z niej, jednoznacznie, że wszyscy członkowie rządu mogli w minionym roku liczyć na niezwykle pokaźne kwoty.

 

Najniższy pułap to 65 100 zł brutto. Nagrody takiej wysokości otrzymali: Jarosław Gowin, Marek Gróbarczyk, Krzysztof Jurgiel, Mariusz Kamiński, Beata Kempa, Henryk Kowalczyk, Konstanty Radziwiłł i Elżbieta Witek. Po 70 100 złotych otrzymali: Andrzej Adamczyk, Antoni Macierewicz, Elżbieta Rafalska, Jan Szyszko i Krzysztof Tchórzewski.

 

Lepiej wynagrodzeni zostali Piotr Gliński, Witold Bańka, Anna Streżyńska, Witold Waszczykowski, i Zbigniew Ziobro, którzy dostali po 72 100 zł nagród. Po 75 100 złotych otrzymali Mateusz Morawiecki i Anna Zalewska. Absolutnym rekordzistą jest Mariusz Błaszczak, który zdaniem szefowej rządu zasłużył na 82 100 zł nagrody. Sama premier zarobiła dodatkowo 65 100 zł brutto. Łącznie daje to kwotę ponad 1,5 mln złotych w skali roku.

 

Nagrody nie ominęły także ministrów w KPRM. Kwoty w ich przypadku wahały się od 36 900 złotych do 59 400 złotych. Mowa jest o dwunastu osobach zatrudnioinwych w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, wród których byli m.in. Mikołaj Wild, Paweł Szefernaker czy Piotr Naimski.

 

 

Za co te nagrody? Czyżby za nadzwyczajną pracowitość? Trudno powiedzieć. Ministrowie przed Polakami się nie tłumaczą i nie rozliczają, ale widocznie im się należało.

 

 

źródło wprost

redakcja






TO PRAWDZIWY PRZEŁOM! NAUKOWCY PRACOWALI NAD TYM DZIESIĄTKI LAT. W końcu wyhodowali w laboratorium…

To prawdziwy przełom!

 

To musi być prawdziwy przełom. Naukowy z Uniwersytetu w Edynburgu wyhodowali w laboratorium komórki jajowe.

 

 

Zespół twierdzi, że w przyszłości może to prowadzić do badania nowych sposób zachowywania płodności dzieci chorych na raka. Ponadto jest to okazja do poznania, jak rozwijają się komórki jajowe.

 

Naukowcy podają, że prace nad stworzeniem w warunkach laboratoryjnych komórek jajowych, trwały dziesiątki lat. Wymaga to starannego kontrolowania warunków, jakie panują w laboratorium, w tym poziomów tlenu, hormonów, białek stymulujących wzrost i podłoża, w którym „hodowane” są komórki jajowe.

 

W czasopiśmie „Molecular Human Reproduction” naukowcy przyznają, że na razie technika hodowania komórek jajowych wymaga udoskonalenia, gdyż jest bardzo nieefektywna – jedynie 10 procent komórek jajowych kończy „podróż do dojrzałości”. Komórki nie zostały też nigdy zapłodnione.

 

„Poza wszelkimi zastosowaniami klinicznymi, jest to duży przełom w kierunku zrozumienia rozwoju komórek jajowych’ – podała jedna z badaczek prof. Evelyn Telfer.

 

Podczas rozwoju komórka jajowa musi odrzucić połowę swojego materiału genetycznego, ponieważ w przeciwnym razie byłoby zbyt dużo DNA, w momencie zapłodnienia przez plemniki. Nadmiar ten jest odrzucany do miniaturowej komórki zwanej ciałkiem polarnym. W badaniu jednak komórka ta była niepokojąco duża. Naukowcy przyznają, że jest to problem, jednak z czasem powinno udać się im temu zaradzić.

 

Ciekawe czym jeszcze naukowcy nas zaskoczą?

 

 

źródło wprost, screen

redakcja






ATAK NA NANGA PARBAT! Jest ostatnie nagranie z Tomaszem Mackiewiczem i Elisabeth Revol.

W sieci pojawiło się ostatnie nagranie udostępnione przez Elisabeth Revol.

Nagranie pochodzi z 25 stycznia i jak twierdzi Francuzka pokazuje jeden z ataków na szczyt Nanga Parbat.

Revol w wywiadzie udzielonym francuskiej telewizji powiedziała, że ona pierwsza zdobyła górę, Tomasz Mackiewicz poruszał się za nią.

Najwidoczniej już wtedy pojawiły się pierwsze oznaki choroby wysokościowej, chęć zdobycia góry była silniejsza niż rozsądek, co jedno z himalaistów przypłaciło życiem.