ALE NUMER! POPULARNE TELEFONY KOMÓRKOWE ZAKAZANE W AMERYCE! POWODEM? SZPIEGOSTWO.

 

 

Popularne w Polsce telefony komórkowe Huawei, reklamowane przez Roberta Lewandowskiego nie są dostępne na rynku amerykańskim. Wszystko z powodu podejrzeń o szpiegostwo na rzecz chińskiego rządu.

 

Amerykański operator komórkowy AT&T zerwał umowę z chińskim producentem smartfonów Huawei. Z podpisania umowy zrezygnował także inny gigant amerykańskiego rynku komunikacyjnego – Verizon.

 

Wszystko to przez senacką komisję ds. wywiadu i list skierowany do Federalnej Komisji Komunikacji. Pojawiła się w nim sugestia, że produkty Huawei mogą być wykorzystywane do szpiegowania amerykańskich obywateli przez chińskie służby wywiadowcze. W związku z tym senatorowie zaapelowali o zerwanie umowy i ochronę Amerykanów przed obcymi szpiegami.

 

W Polsce urządzenia Huawei cieszą się dużą popularnością głównie ze względu na relatywnie niską cenę oraz reklamowanie marki przez Roberta Lewandowskiego.

 

 

źródło wp.pl, pixabay

mm



Martyna

ADAM MAŁYSZ PROSTO Z MOSTU O AFERZE WOKÓŁ SKOCZKA JANA ZIOBRY! KTO MA RACJĘ?

Adam Małysz ponownie zareagował na oskarżenia skoczka Jana Ziobry, co do dyskryminacji i próby zniszczenia jego kariery.

 

„Wiem, że teraz będą wyciągane różne brudy. Jeśli on chce zdziałać coś walką, jaką teraz toczy, to może się przeliczyć. Jeśli trenerzy zaczną mówić, jaka była z nim współpraca, to naprawdę się rozczaruje – powiedział w rozmowie z wp.pl Adam Małysz.

 

„Niech powie dokładnie – którzy trenerzy? Horngacher? Zidek? Mateja? Sobczyk? Jedno drugiego się nie trzyma. Dlaczego wtedy, kiedy czuł, że jest dyskryminowany, nie przyszedł do trenera?. Jako związek nic nie zrobimy, póki nie mamy argumentów, że zawodnik rzeczywiście jest dyskryminowany. Tym bardziej, że on wyciąga 2016 rok, czyli sytuacje sprzed prawie dwóch lat. Musimy traktować się poważnie. Jego ciężkiej pracy nie widać. Zarzuty Jana są na wyrost – ocenił Małysz.

 

Jaka jest prawda? Słowa przeciw słowom, albo raczej jeden skoczek przeciw trenerom i związkowi. Co na to jego koledzy z kadry, może oni powinni zabrać głos w tej sprawie?

Czy Jan Ziobro był dyskryminowany? Małysz ocenił, że jego oskarżenia są na wyrost, tymczasem poniżej kolejne nagranie sportowca.

 

Publié par Jan Ziobro Official sur jeudi 11 Janvier 2018

 






KASIA TUSK PRZERYWA MILCZENIE! NIEKTÓRZY JĄ ZA TO ZNIENAWIDZĄ, INNI POKOCHAJĄ.

 

Kasia Tuska, córka Donalda Tuska dość rzadko wypowiada się w sprawach politycznych i społecznych.

W lipcu zrobiła jednak wyjątek i wypowiedziała się przeciwko zmianom w wymiarze sprawiedliwości.

„Wiem, że nie będę dla wielu z Was obiektywnym głosem, bo na politykę patrzę również przez pryzmat osobistych doświadczeń”.  Mimo to, „poczucie obywatelskiego obowiązku nie pozwala jej dziś milczeć”. „Zapalę swój mały płomyk sprzeciwu i mam ogromną nadzieję, że nie będę sama”. „Marzy mi się Polska w której nie obrzucamy się oskarżeniami i inwektywami, może zaczniemy od komentarzy pod tym wpisem?” – pisała wtedy.

Teraz Kasia Tusk również przerwała milczenie i postanowiła zabrać głos w kwestii prawa do aborcji. Na jej instagramowym profilu pojawił się wpis:

 

„Parę razy zastanawiałam się już, dlaczego kobiety, które z własnej woli podjęły decyzję o donoszeniu ciąży zagrażającej ich zdrowiu czy urodzeniu poważnie niepełnosprawnego dziecka mają służyć jako argument przemawiający za zaostrzeniem prawa aborcyjnego. Przecież są one najlepszym dowodem na to, że kobiety kochają swoje dzieci, pragną ich, zrobią wszystko, aby je ocalić i żaden przepis tego nie zmieni” – napisała córka Donalda Tuska.

 

W dalszej części swojego wpisu Kasia Tusk zwróciła się z pytaniem bezpośrednio do swoich czytelniczek.

 

„Czy gdybyś to Ty znalazła się w takiej sytuacji nie chciałabyś móc powiedzieć: Tak, chcę urodzić to dziecko mimo wszystko, podjęłam taką decyzję, a nie zostać do tego prawnie zmuszona?” – zapytała autorka bloga Make Life Easier.

 

Zapewne wiele kobiet przyzna jej rację i drugie tyle ją za to znienawidzi.  Jednak trzeba przyznać, że córka Tuska choć raz wykonała dobry ruch, wyjawiając, jakie jest jej osobiste zdanie w kwestii ochrony życia nienarodzonego.

 

źródło instagram

mm






LIROY PRZYŁAPANY! OBOJE Z KOLEŻANKĄ MYŚLELI, ŻE NIKT NIE PATRZY.

 

Podczas, gdy jedni skupili się wczoraj w Sejmie na bardzo ważnych głosowaniach (ustawa antyaborcyjna) inni bawili się w najlepsze jakby nigdy nic.

Mowa o pośle Piotrze Marcu vel Liroy i jego koleżance sejmowej Andżelice Możdżanowskiej z PiS.

Poseł podszedł do Możdżanowskiej i przez jakiś czas z nią rozmawiał. Później masował jej przez chwilę ramiona, co zdecydowanie jej nie przeszkadzało .

Zachowanie polityków było o tyle zadziwiające, że w tym czasie ważyły się w Sejmie losy dwóch ważnych projektów związanych przede wszystkim z prawem do aborcji.

Niestety, ani Liroy, ani Możdżanowska nie podeszli do tematu z poważnie.

źródło Fakt, WIKIPEDIA

mm