Co to jest ten osławiony art. 7 Traktatu Unijnego? I co grozi Polsce? Wyjaśniamy.

 

 

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego co to jest ten osławiony art7. Traktatu Unijnego. Wyjaśniamy z czym to się je i czy Polsce grożą jakiekowiek sankcje.

pixabay

mm



Martyna

Po kinolu Rafała Bryndala nie ma już śladu! Dziennikarz wygląda świetnie. Nic dodać, nic ująć.

 

 

Dziennikarza Rafała Bryndala i jego wielki nos kojarzą chyba wszyscy. Okazuje się,  jednak, że po tym wielkim kinolu ślad nie pozostał, a dziennikarz wygląda po prostu świetnie.

 

Duży, czerwony nos znikł, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, efekt ten nie jest wbrew domysłom wynikiem operacji plastycznej, ale wizyty u lekarza.

 

 

„To była choroba, z którą bardzo długo się zmagałem. Lekarze leczyli mnie na różne sposoby, ale nieskutecznie. Nie wiem, czy to ich metody były nieskuteczne, czy ja tak szybko traciłem cierpliwość. Dzięki Bogu mój przyjaciel podstępem zawiózł mnie do pana doktora. Pan doktor z kolei właściwie w przeciągu kilku spotkań dokonał zmiany, którą teraz widzimy” – powiedział w studiu „Dzień Dobry TVN”.

 

Jak się okazało, dziennikarz zmagał się z poważnym problemem dermatologicznym. Schorzenie, które zmieniło jego kształt nosa było nie tylko nieestetyczne, ale mogło sprawiać dużo większe problemy zdrowotne. Lekarz, który mu pomógł podkreślił, że nie dokonał żadnego cudu, a jedynie dobrał odpowiednią metodę leczenia.

 

 

„To trądzik różowaty, który dotyczy nosa. Rozrastają się gruczoły łojowe, i albo trzeba coś z tym zrobić, albo pozwolić, żeby się rozrastało. Największy nos, jaki widziałem, był tak duży, że zasłaniał usta” – wyjaśnił doktor Łukasz Preibisz w wywiadzie.

 

„W przypadku Rafała to rzeczywiście było kilka spotkań, ale nie były lekkie, to były spotkania zabiegowe” – dodał.

 

Dziennikarz sam przyznał, że leczenie, jakiemu się poddał było bardziej inwazyjne, niż się tego spodziewał.

 

 

„To było bardzo bolesne. Każdy ma świadomość tego, że nos jest bardzo unerwiony. Nie można go znieczulić. Każde spotkanie to była dla mnie mordęgą, ale byłem tego świadomy. Na szczęście pan doktor ze swoją energią, sposobem bycia i sposobem przekazania informacji, co chce ze mną zrobić, sprawił, że nabrałem zaufania i poddałem się tym torturom. Warto podkreślić, że to nie była operacja plastyczna, tylko zabiegi” – opowiadział Bryndal w studiu TVN.

 

Dziś Rafał Bryndal może cieszyć się efektami terapii. Wygląda po prostu świetnie. Nic dodać, nic ukąć.

Facebook, wp.pl mm






Spore zmiany w Kodeksie Pracy! Rząd bierze się za urlopy. 26 dni wolnych prawie dla każdego, ale to jeszcze nie koniec.

 

 

26-dniowy urlop dla każdego niemal pewny. Dodatkowy bezpłatny urlop na żądanie i przepadające niewykorzystane dni wolne nadal duskutowane. Jak będzie wyglądał nowy Kodeks Pracy?

 

Rząd nadal pracuje nad nowym Kodeksem Pracy. Z najświeższych informacji, do których dotarł „Super Express” wynika, że prawie wszystkim, nawet nowo zatrudnionym pracownikom będzie przysługiwało 26 dni wolnego.

Wiadomo, że komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy rozważa również wprowadzenie czterech dodatkowych dni urlopu bezpłatnego na żądanie..

Komisja chce również, aby cały urlop został wykorzystany w ciągu jednego roku, ale w tej kwestii decyzja jeszcze nie zapadła.

 

Komisja nad nowym Kodeksem Pracy pracuje już rok i ma jeszcze sześć miesięcy, aby pracę zakończyć, ale istnieją obawy, że czas ten nieco się wydłuży.

 

źródło money.pl, pixabay

mm






To chyba jakiś żart. Sztandarowy program PiS do likwidacji. Powód? Lenistwo Polaków.

 

Nowoczesna szaleje i zapowiada likwidację 500 plus.

 

Program Rodzina  500+ jest niesprawiedliwy i opresyjny wobec klasy średniej powiedział wiceprzewodniczący Nowoczesnej Witold Zembaczyński.

 

Jeśli jego partia dojdzie do władzy to sztandarowy program bezpowrotnie znikanie.

 

Wg. Zembaczyńskiego 500+ kształtuje wśród Polaków lenistwo, sporo rodziców rezygnuje z aktywności zawodowej, co zdecydowanie przeszkadza politykowi.

 

Wiceprzewodniczący Nowoczesnej ma dla Polaków propozycję na inny program „Aktywna Rodzina”, który zakłada spore ulgi, dla rodzin, ale tylko pracujących.

 

 

„Jesteś aktywny dostajesz możliwość ulgi, która jest znacznie większa niż 500+ „- powiedział w piątek Zembaczyński w wywiadzie dla Polskiego Radia 24.

 

 

Jak zapewnił, program „Aktywna Rodzina” nie pozbawiłby też pomocy tych osób, które naprawdę jej potrzebują.

 

źródło wp

mm