DO POLSKI BĘDZIE TRUDNIEJ WJECHAĆ! Nowe przepisy wbrew pozorom nie ułatwią życia cudzoziemcom.

Z dniem 12 lutego weszły nowe przepisy dla cudzoziemców starających się o stały pobyt w Polsce.

 

Zgodnie z nimi cudzoziemcy starający się o stały pobyt w Polsce, muszą znać język polski na poziomie B1 (stopień średniozaawansowany)

 

Z tego obowiązku mają być zwolnione dzieci cudzoziemskie do 16. roku życia oraz urodzone na terytorium Polski. Obecnie przepisy nie wskazują minimalnego poziomu znajomości języka polskiego.

 

Wprowadzono także rozwiązania, które mają usprawnić procedury dotyczące pozwoleń dla cudzoziemców. Zniesiono miedzy innymi konieczność podpisywania umowy o pracę na etapie procedury udzielenia zezwolenia na pobyt czasowy i pracę, zniesiony został wymóg posiadania źródła stabilnego i regularnego dochodu wystarczającego na pokrycie kosztów utrzymania siebie i członków rodziny przy ubieganiu się o zezwolenie na pobyt czasowy dla absolwenta polskiej uczelni poszukującego pracy. Wymagane będzie posiadanie środków finansowych na utrzymanie.

 

 

Zmiany – jak wskazuje MSWiA – mają stworzyć lepsze ramy prawne, pozwalające na „świadome zarządzanie migracjami w Polsce”, mają też zapewnić lepszą ochronę cudzoziemskich ofiar handlu ludźmi.

 

 

Nowela wprowadza również ułatwienia dla cudzoziemców chcących osiedlić się w Polsce na stałe z uwagi na polskie pochodzenie lub posiadanie Karty Polaka. Upraszcza także proces wydawania decyzji w sprawie zobowiązania cudzoziemca do powrotu.

 

PAP, wikipedia

redakcja

 



Martyna

PIERWSZY WPIS REVOL NA FACEBOOKU PO NANGA PARBAT! Francuzka chce powiedzieć więcej, kiedy ucichnie ta burza medialna.

Od zaginięcia Tomasza Mackiewicza minęło już ponad dwa tygodnie, ale nadal pojawiają się nowe informacje w tej sprawie. Wiadomo, że grupa pakistańskich himalaistów ma zamiar wejść na Nanga Parbat po ciało Polaka.

 

Cały czas pojawiają się również informacje o Elisabeth Revol, która teraz zamieściła na swoim profilu na Facebooku wpis, w którym skupiła się wyłącznie na pozytywnych aspektach wyprawy.

 

To pierwszy wpis Revol po całym zdarzeniu.

 

 

„Chciałabym podziękować Tomkowi za fascynację, jaką darzył góry. Może to być trudne do zrozumienia dla osób niewtajemniczonych, ale on był zawsze niezwykle podekscytowany na myśl kolejnej próby zdobycia tego szczytu. Chciałabym, żeby sam Tomek opowiedział o tej wyprawie, ale sprawy potoczyły się inaczej. Jedno jest niezaprzeczalne: pasja Tomka była niezwykła”- napisała Revol.

 

Himalaistka podziękowała również Adamowi Bieleckiemu, Denisowi Urubko, Piotrowi Tomali i Jarosławowi Botorowi za uratowanie jej życie.

 

 

„Wiem, ile zawdzięczam polskim alpinistom, którzy zrezygnowali z wyprawy na K2, by mnie ratować. Warto tu powiedzieć o solidarności, która często uważana jest za coś, czego już nie ma”.

 

„Dziękuję również polskiemu rządowi, który nie zawahał się sfinansować akcję ratunkową”.

 

„Chciałabym okazać wszystkim swoją wdzięczność, powiedzieć coś więcej, ale na spokojnie, gdy skończy się burza medialna”- napisała Revol na swoim facebooku.

 

Więcej? Co to oznacza? Czyżby jeszcze nie wszystko zostało powiedziane i napisane o Nanga Parbat, Elisabeth Revol i Tomaszu Mackiewiczu?

 

 

źródło wp

redakcja

 

 

 






Marta Kaczyńska w końcu przerywa milczenie i przywołuje słowa swojego ojca Lecha Kaczyńskiego.

„Komentarze izraelskich dziennikarzy i polityków krytykujących nowelizację ustawy o IPN mogą wynikać z powszechnej niewiedzy historycznej” – stwierdziła Marta Kaczyńska. Wskazała też na „promowanie polityki wstydu i imposybilizmu” przez poprzedni rząd.

 

Marta Kaczyńska dotychczas milczała, jednak w końcu na łamach tygodnika „Sieci” w felietonie „Użyteczna niewiedza” wypowiedziała się na temat nowelizacji ustawy o IPN.

 

Córka Lecha i Marii Kaczyńskich podkreśliła, że Polacy podobnie, jak Żydzi, byli ofiarami III Rzeszy.

 

„Państwo polskie nigdy nie zhańbiło się współpracą z hitlerowskimi Niemcami. Wśród naszych babć i dziadków wielu było takich, którzy ryzykując życie własne i swoich najbliższych, pomagali przetrwać Żydom. To Polak, Jan Karski przekazał prezydentowi USA informację o Holokauście” – wyliczyła.

 

 

W ocenie Kaczyńskiej obecna sytuacja jest pokłosiem „kształtowania polityki historycznej przez okresy rządów ugrupowań promujących politykę wstydu i imposybilizmu, a nawet prezentowania Polski w negatywnym świetle”.

 

 

Jako przykład podała wystawę z Muzeum II Wojny Światowej, która ma być „klasycznym przykładem opowiadania historii w sposób pozwalający na szkalowanie dobrego imienia narodu polskiego”.

 

 

Dlaczego?

 

 

„Do niedawna odwiedzający ten sztandarowy projekt rządu PO poznawał opowieść o Polsce jako kraju autorytarnym, wymienianym niemal jednym tchem obok reżimów totalitarnych Niemiec, Włoch i ZSRS (…) Wzmianka o ratującej Żydów Irenie Sendlerowej została wręcz ukryta w ciemnym kącie”.

 

 

Na zakończenie Marta przywołała słowa swojego ojca, Lecha Kaczyńskiego, z 2008 r.

 

 

„W Izraelu istnieją pewne kłamliwe stereotypy dotyczące Polski, które są dla nas bardzo niekorzystne. Mam tu na myśli sprawę rzekomej współodpowiedzialności za Holokaust. Podobne stereotypy nie tylko są nieprawdziwe, ale po prostu zabójcze z punktu widzenia interesów naszego państwa. Musimy z nimi walczyć, m.in. poprzez edukację” – mówił Kaczyński w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

 

 

źródło sieci

redakcja

 






BURZA WOKÓŁ ZDJĘCIA POLKI, KTÓRE POJAWIŁO SIĘ W DZIENNIKU „TIME”! Dziennikarka pokazuje całemu światu sytuację polskich kobiet.

 

 

W sieci pojawiło się zdjęcie Polki, zrobione przez polską dziennikarkę pracującą w kraju i za granicą.

 

Zdjęcie zostało opublikowane zarówno na Instagramie jak i w tygodniu „Time” i od razu wywołało falę negatywnych, jak i pozytywnych komentarzy.

 

Kobieta na fotografii leży na szpitalnym łóżku, wtulona w swojego partnera. I pewnie nic nie byłoby w tym dziwnego, gdyby nie to, że wcześniej przeszła ona zabieg aborcji.

 

Fotografia i kobieta są autentyczne, a autorka zdjęcia, chce dać polskiemu rządowi do zrozumienia, że Polki, które nie mają wyjścia i muszą dokonać aborcji np. z powodu zagrożenia życia muszą wyjeżdżać za granicę, bo mało jest lekarzy, które chcą wykonać zabieg.

 

Autorka zdjęcia chce pokazać całemu światu, w jakiej sytuacji znajdują się kobiety w Polsce.

 

 

Instagram

redakcja