TA WIADOMOŚĆ NA PEWNO NIE UCIESZY FANÓW SERIALU „KORONA KRÓLÓW”! Mateusz Król najprawdopodobniej zostanie zastąpiony przez starszego aktora.

 

Nic nie trwa wiecznie, choć w tym przypadku taka wiadomość może nie tylko zaskoczyć, ale i zawieść wielbicieli serialu „Korona Królów”.

 

Podobno aktor grający Kazimierza ma zostać zastąpiony kimś starszym, ponieważ w najbliższych miesiącach grający przez niego bohater ma się postarzeć.

 

To jeszcze nic pewnego, ale to co powiedziała Ilona Łepkowska w rozmowie „Na żywo” daje do myślenia:

 

TUTAJ RÓWNIEŻ PRZECZYTASZ O BEZCZELNOŚCI KRZYSZTOFA HOŁOWCZYCA.

 

Bardzo często w serialach zastępuje się aktorów wraz ze starzeniem się bohaterów. Jest taka opcja, bo charakteryzacja nie zawsze dobrze się udaje. Ale żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte”.

 

To jednak nie wszystko. Już rozpoczęto castingi, które mają wyłowić starego Kazimierza.

 

 

A i sam Mateusz Król, odtwórca głównej roli ma świadomość tego, że został zakontraktowany na 68 odcinków i nie wie co dalej.

 

Czy zastąpienie jednego aktorka przez innego do dobry pomysł? Na pewno widzowie będą mocno zawiedzeni, jeśli do tego dojdzie, zdążyli się już nie tylko przyzwyczaić, ale również i polubić wszystkich aktorów z serialu.

No cóż, wszystko się kiedyś kończy, w tym przypadku może być to koniec przygody z serialem dla Mateusza Króla.

 

„Na żywo”

redakcja



Martyna

Kochasz się z osobą poniżej 15 roku życia? Taki s*x zostanie automatycznie uznany za gwałt… we Francji.

 

Nowe prawo ułatwi karanie mężczyzn, którzy uprawiali, bądź uprawiają sex z osobą poniżej 15 roku życia.

 

Dlaczego? Taki sex zostanie automatycznie uznany za gwałt. To nowe prawo, które zaczyna obowiązywać we Francji.

 

Do tej pory prokuratorzy, by móc uzyskać wyrok skazujący, musieli pozyskać dowody, że do seksu z osobą poniżej 15 roku życia doszło bez zgody strony nieletniej. Ofiara musiała wykazać, że była przymuszona, zagrożona lub zaskoczona aktem seksualnym. Nowa ustawa zmienia ten przepis. Teraz gdy dziecko ma mniej niż 15 lat, to dorosły musi udowodnić, że małoletni wyraził zgodę.

 

 

Do reformy obowiązujących przepisów doszło po tym, jak 29-latek został uniewinniony po gwałcie na 11-latce. Mężczyźnie nie postawiono zarzutów, ponieważ śledczy nie dotarli do żadnych dowodów poświadczających, że dziewczynka została przymuszona.

 

 

Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował, że zgadza się z treścią znowelizowanych przepisów.

 

 

źródło wprost, pixabay

redakcja






ZA TYM ZWYRODNIALCEM POLICJA WYSŁAŁA LIST GOŃCZY! Mężczyzna nie miał litości dla czteromiesięcznego szczeniaka. Psiak został znaleziony w kałuży krwi.

 

Wczoraj informowaliśmy o mężczyźnie, który nie miał litości i skatował swojego czteromiesięcznego szczeniaka Fijo.

 

Psiak został znaleziony przez jego żonę i dzieci, leżał w kałuży krwi, z powybijanymi zębami. Z licznymi krwiakami i porażeniem tylnych łap trawił pod opiekę weterynarzy, wymagał operacji.

 

„Żona wyszła z dziećmi na cały dzień, a co Ty zrobiłeś? Rzucałeś nim o ścianę czy kopałeś go? A może jedno i drugie? Nie zdążyłeś zabić? Ile leżał nieprzytomny zanim przyszedł ratunek?” – czytamy w poruszającym poście, zamieszczonym na stronie Fundacji dla zwierząt Jusytna, która nagłośniła całą sprawę.

 

Obecnie psiak „nie trzyma moczu i kału, ma zwichniętą szczękę, rozwalona miednicę”- napisano dalej w poście.

 

Sprawa poruszyła internautów, którzy wyśledzili mężczyznę w Szkocji, a ich znalezisko nagłośniła Agnieszka Gozdyra dziennikarka Polsat News, która napisała do rzecznika policji Mariusza Ciarki.

 

„Szukacie Państwo listem gończym tego typa. Pobił szczeniaka i doprowadził go do paraliżu. Internauci go namierzyli – jest w Szkocji. Oto jego miejsce pracy. Co dalej z tym Państwo zrobią?”

 

Później dziennikarka poinformowała, że ustalenia internautów zostały już przekazane policji z Bydgoszczy, która wysłała za podejrzanym list gończy.

 

 

30-latkowi grożą 3 lata więzienia za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna ukrywa się przed policją.

 

 

źródło Facebook, policja Bydgoszcz

redakcja






SZCZYT BEZCZELNOŚCI! Nie dość, że sunął 100 km/h w terenie zabudowanym to jeszcze nie okazał skruchy i zarzucił policjantom nierzetelność.

 

 

Wczoraj ex rajdowiec Krzysztof Hołowczyc został zatrzymany przez policję za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym. 55-latek, o Ironio, śpieszył się na wykłady z bezpiecznej jazdy i sunął z prędkością 100 km/h, w konsekwencji czego stracił prawo jazdy na trzy miesiące.

Jednak nie to w tym wszystkim jest najgorsze. Hołowczyc, nie okazał skruchy i zarzucił policjantom zafałszowanie prędkości.

 

„To kolejny przykład, jak ta nieprecyzyjna, obarczona wieloma wadami metoda policyjnego pomiaru prędkości, którą łatwo zafałszować choćby naciskając w trakcie pomiaru nawet na kilka sekund pedał gazu w radiowozie, może wywołać dotkliwe sankcje, szczególnie dla kogoś takiego jak ja, kto bez samochodu nie istnieje… „- napisał Hołowczyc.

 

 

Szczyt bezczelności to mało powiedziane, internauci nie oszczędzili byłego kierowcy rajdowego.

 

„Jazda 100 km/h w zabudowanym i potem pretensje, że mogli zmierzyć trochę za dużo? Sugerowanie, że mogli zmanipulować pomiar? Panie Krzysztof Hołowczyc – te tłumaczenia to jeszcze większy wstyd niż jazda z taką prędkością w zabudowanym uskuteczniana przez kogoś, kto ma fundację zajmującą się BRD” – napisał jeden.

 

„Z całym szacunkiem, ale jest tak, że jedynym rozsądnym komentarzem byłoby: „Jechałem za szybko, popełniłem błąd, przepraszam. Ulica to nie tor wyścigowy?” – pyta retorycznie inny.

 

 

A może sławni i bogaci myślą, że są ponad prawem!

 

 

źródło Facebook

redakcja