BURZA WOKÓŁ ZDJĘCIA POLKI, KTÓRE POJAWIŁO SIĘ W DZIENNIKU „TIME”! Dziennikarka pokazuje całemu światu sytuację polskich kobiet.

 

 

W sieci pojawiło się zdjęcie Polki, zrobione przez polską dziennikarkę pracującą w kraju i za granicą.

 

Zdjęcie zostało opublikowane zarówno na Instagramie jak i w tygodniu „Time” i od razu wywołało falę negatywnych, jak i pozytywnych komentarzy.

 

Kobieta na fotografii leży na szpitalnym łóżku, wtulona w swojego partnera. I pewnie nic nie byłoby w tym dziwnego, gdyby nie to, że wcześniej przeszła ona zabieg aborcji.

 

Fotografia i kobieta są autentyczne, a autorka zdjęcia, chce dać polskiemu rządowi do zrozumienia, że Polki, które nie mają wyjścia i muszą dokonać aborcji np. z powodu zagrożenia życia muszą wyjeżdżać za granicę, bo mało jest lekarzy, które chcą wykonać zabieg.

 

Autorka zdjęcia chce pokazać całemu światu, w jakiej sytuacji znajdują się kobiety w Polsce.

 

 

Instagram

redakcja

Martyna

TAKIEJ SYTUACJI JESZCZE NIE BYŁO! Podczas audiencji papież Franciszek powstrzymał ochroniarzy, którzy ruszyli za małą…

Podczas audiencji z udziałem papieża Franciszka doszło do niezwykłej sytuacji, która zachwyciła nie tylko wszystkich zgromadzonych, ale zyskała również papieżowi wiele przychylnych głosów wśród internautów.

 

„To chrześcijańskie zachowanie”, Franciszek to wzór” – komentowali.

 

 

O co chodzi?

 

Otóż w czasie audiencji, do papieża podeszła mała dziewczynka z syndromem Downa.

 

 

 

„Śliczna dziewczynka ruszyła z miejsca i zaczęła iść w stronę Ojca Świętego” – czytamy pod fotografią, która wzruszyła setki internautów. „Ochroniarze zareagowali i chcieli zabrać ją z powrotem do mamy” – relacjonowano. Papież zatrzymał ich, po czym zwrócił się do dziewczynki słowami: „Usiądź ze mną”.

 

 

Mała zrobiła to, o co poprosił ją papież – usiadła tuż obok i audiencja trwała dalej. Franciszek kontynuował na chwilę przerwane kazanie, trzymając dziewczynkę za rękę.

 

 

Tym samym papież Franciszek znalazł się znowu na ustach wszystkich wiernych, fotografię zobaczyło już 80 tys. internautów.

 

źródło facebook

redakcja




OJ NIE MA CZEGO LISOWI ZAZDROŚCIĆ! Sytuacja dziennikarza do najlepszych nie należy. Tomek dostał ultimatum.

A jednak sprawiedliwość istnieje, chciałoby się powiedzieć, patrząc na to, co obecnie dzieje się w życiu dziennikarza Tomasza Lisa. Najpierw problemy małżeńskie, a teraz wygląda na to, że zawodowe.

 

Jak podają źródła, kariera lewicowego Lisa może być zagrożona.

 

Otóż okazuje się, że prowadzony przez niego „Newsweek” notuje spore spadki sprzedaży, nie wiadomo co stanie się również z prowadzonym przez dziennikarza internetowym programem „Tomasz Lis”.

 

 

„Tomek dostał od szefów ultimatum” – wyznała „Dobremu Tygodniowi” osoba z redakcji.

 

Ulala, czyli nie najlepiej się dzieje.

 

Najgorsze w tym wszystkim to, że Lis potrzebuje sporo gotówki. Nadal ma na utrzymaniu dwie córki oraz kredyt we frankach, który razem z Hanną Smoktunowicz wzięli na zakup willi w Konstancinie.

 

No cóż, przyszła kryska na matyska.

 

źródło wp

redakcja




DAJESZ DZIECKU MAGMISIE? LEPIEJ TO PRZECZYTAJ! UOKiK właśnie uznał, że reklama żelków wprowadza konsumentów w błąd.

Reklamy suplementu diety Magmisie sugerowały, że powszechnym powodem kłopotów dzieci z koncentracją jest brak magnezu i że zaradzi mu podanie żelków.

 

UOKiK uznał, że taki przekaz mógł wprowadzać konsumentów w błąd.

 

Producent suplementu – Aflofarm Farmacja Polska – musi sprostować nieprawdziwe informacje w telewizji, radiu i internecie.

Zakwestionowane reklamy Magmisiów były emitowane w telewizji, radiu i internecie od kwietnia 2016 r. do marca 2017 r. Spoty producenta suplementu – Aflofarm Farmacja Polska z Pabianic – wzbudziły wątpliwości Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów już w kwietniu 2016 r.

 

 

Główną bohaterką reklam była szkolna pedagog. W wersji telewizyjnej mówiła rodzicom, którzy przyprowadzili do niej smutnego i zmęczonego syna: – Często przychodzą do mnie rodzice z dziećmi, które mają kłopoty z aktywnością fizyczną, koncentracją czy rozdrażnieniem. Wszyscy są zdziwieni, że przyczyną jest niski poziom magnezu u dzieci. Jak temu zaradzić? Podać dziecku Magmisie. Następnie nauczycielka otworzyła szufladę, w której były żelki, a rodzice poczęstowali nimi chłopca. Dziecko wyraźnie się ożywiło i rozweseliło. – Dzieci, które stosują Magmisie, potrafią się skoncentrować, są aktywne, radzą sobie ze stresem – stwierdziła pedagog.

 

 

Reklamy sugerowały, że powszechnym powodem kłopotów dzieci z aktywnością fizyczną, koncentracją czy rozdrażnieniem jest brak magnezu i że rozwiąże je podanie żelków. Tymczasem przyczyny tych problemów mogą być różne, podobnie jak sposoby ich rozwiązania, np. zmiana diety lub trybu życia, wizyta u lekarza. Przekaz reklamowy mógł się przyczynić do osłabienia czujności rodziców i zlekceważenia stanu dziecka – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

 

Jednoznaczny odbiór tej reklamy potwierdzają badania TNS Polska, przeprowadzone na zlecenie UOKiK. 92 proc. ankietowanych uważa, że samopoczucie chłopca poprawia się pod koniec scenki.

Z ust lektora w reklamach telewizyjnej i internetowej ani razu nie padło określenie suplement diety. Przez 5 sekund przewijał się na dole ekranu napisany bardzo małą czcionką komunikat, który informował, że suplement diety to środek spożywczy. Jak stwierdził UOKiK, przeciętny odbiorca nie miał szans zapoznać się z tymi informacjami bez pauzowania spotu, a może nawet powiększania tekstu. Jednocześnie duży napis u góry ekranu głosił, że żelki są dostępne w aptece. Konsumenci mogli odnieść mylne wrażenie, że jest to produkt leczniczy.

 

 

Rzetelna i zgodna z prawdą reklama powinna dostarczyć konsumentowi podstawowych danych na temat produktu. Taką informacją jest fakt, że Magmisie to suplement diety, a więc środek spożywczy, który nie zastąpi właściwego odżywiania i nie ma właściwości leczniczych. To tym bardziej istotne, że nie wszyscy konsumenci są świadomi różnic między suplementami diety a lekami – wyjaśnia Marek Niechciał, prezes UOKiK.

 

Ostatni zarzut UOKiK wobec reklam Magmisiów to wykorzystanie autorytetu pedagoga szkolnego. Jak wykazały badania TNS Polska, jego rekomendacja przekonuje 68 proc. badanych rodziców, bo zawód ten cieszy się zaufaniem społecznym. Tymczasem pedagog nie ma kompetencji do udzielania porad leczniczych. Oczekuje się od niego próby analizy problemu, rozmowy o trudnościach, skierowania do specjalisty, np. lekarza, a nie rekomendowania parafarmaceutyków.

 

 

Prezes UOKiK zobowiązał Aflofarm Farmacja Polska do poinformowania konsumentów o tym, że reklamy Magmisiów mogły wprowadzać ich w błąd. Komunikat ma być wyemitowany w telewizji (TVP1 i Polsat) oraz radiu (RMF FM, Radio ZET, Programy 1 i 3 PR). Ma też w ciągu 2 tygodni od uprawomocnienia się decyzji zostać umieszczony na stronach internetowych firmy i widnieć tam przez 2 miesiące.

 

 

źródło UOKiK, screen

redakcja




NIE ZADZIERAJ Z WELLMANOWĄ! Dziennikarka zemściła się za wpis na Twitterze. Prawda zabolała?

W dzisiejszym dziennikarstwie i wyrażaniu swojego zdania na temat innych trzeba się pilnować. Przekonał się o tym pisarz Jacek Piekara, który miał pecha i wyraził swoje zdanie na temat Doroty Wellman uczestniczącej i angażującej się gorąco w tzw. Czarny Protest.

 

„Do aborcji potrzebne jest zapłodnienie… Do zapłodnienia potrzebny jest seks…Dobrze wiedzieć, że Dorocie Wellman nie grozi aborcja!” – napisał na Twitterze.

 

Okazało się, że dziennikarkę ten wpis nieco ubódł ( co w nim prawdy musiało być), bo skierowała prawdę do sądu. W pozwie domagała się przeprosin i wpłaty odszkodowania na konto jednej z fundacji charytatywnych.

 

Niestety pisarz od procesie i jego zakończeniu dowiedział się dopiero po odwiedzinach komornika. Jak poinformował wszystkie pisma sądowe były kierowane na adres pod, którym nikt nie mieszka.

 

Pełnomocnik Piekary w złożyć zażalenie do sądu w powyższej sprawie.

 

Niemniej jednak już wiadomo, że z Wellmanową zadzierać nie można, no bo najwidoczniej na swoim punkcie dziennikarka jest przewrażliwiona.

 

 

źródło wprost

mm

Martyna

RZECZYWISTY I SZOKUJĄCY POWÓD ABDYKACJI BENEDYKTA XVI. CZY TO MOŻE BYĆ PRAWDA? (VIDEO)

 

 

Benedykt XVI ustąpił ze stanowiska głowy Kościoła Katolickiego w 2013 roku. Oficjalnym powodem, jaki podano był pogarszający się stan zdrowia papieża oraz jego podeszły wiek, Jednak teraz do głosu zaczynają dochodzić ludzie, którzy twierdzą, że powód jego ustąpienia był zupełnie inny.

Powszechnie wiadomo, że Benedykt XVI był przeciwnikiem religii muzułmańskiej i uważał, że prorok Mahomet to samo zło.

 W 2006 roku papież wygłosił przemowę na Uniwersytecie Ratyzbońskim, z której jasno wynikało, co myśli o muzułmanach.  Powiedział, że paliwem napędowym islamu jest ślepy fanatyzm w połączeniu z brakiem zdrowego rozsądku.

 

Te słowa Benedykta XVI obiegły cały świat i rozgniewały muzułmanów, którzy rozpoczęli na niego istną nagonkę.

 

Ojciec Święty próbował również zmienić postanowienia II Soboru Watykańskiego, dotyczące relacji między katolikami a muzułmanami. Zgodnie z nimi islamiści, którzy nawrócili się i czczą obu bogów zostaną zbawieni.

Teraz pojawiają się głosy, jakoby niechęć do muzułmanów była prawdziwym powodem abdykacji Benedykta XVI. Nie podobało mu się, że księża dążyli do łamania zasad ustalonych przez Boga i pozwalali na niszczenie wiary katolickiej przez wyznawanie dwóch diametralnie różnych bogów jednocześnie.

Pojawiła się również teoria, jakoby papież robił wszystko, żeby tylko uchodźcy nie zalali Europy, kiedy zorientował się, że nie ma na to większego wpływu postanowił zrezygnować.

 

 

źródło zjawiskaniewyjasnione.pl

mm




KOLEJNY SZALENIEC W POLITYCE! WPADŁ NA ŚWIETNY POMYSŁ, CO ROBIĆ Z BEZROBOTNYMI.

 

Konserwatywny polityk zszokował swoją wypowiedzią opinie publiczną na temat osób bezrobotnych.

 

Według Bena Bradley`a rodziców rodzin wielodzietnych, a szczególnie mężczyzn, trzeba poddać sterylizacji i zabronić dalszego „rozmnażania”

 

„Członkowie rodzin, którzy w swoim życiu nie przepracowali nawet jednego dnia, a mają czwórkę czy piątkę dzieci sprawią, że niedługo utoniemy w rozległym morzu bezrobotnych, na których wszyscy płacimy” – to słowa członka Partii Konserwatywnej Bena Bradley`a, który po rekonstrukcji rządu pełni funkcję Vice Chair for Youth w swoim ugrupowaniu.

 

„Przepraszam, ale ilość posiadanych dzieci jest wyborem – jeśli cię na nie nie stać to przestań je mieć! Wazektomia jest bezpłatna” („Sorry but how many children you have is a choice; if you can’t afford them, stop having them! Vasectomies are free”) – taką dokładnie wypowiedź zamieścił na swoim blogu. Kontrowersyjny wpis został usunięty, ale jak wiadomo w Internecie nic nie ginie.

 

Reprezentujący Mansfield w brytyjskim parlamencie polityk przeprosił za swoje uwagi.

Opozycja ostro skrytykowała słowa Bradley`a. Cat Smith pełniąca w gabinecie cieni Partii Pracy funkcję ministra ds. młodzieży powiedziała, że „te odrażające komentarze ujawniają haniebny stosunek torysów do bezrobotnych”.

 

 

ŹRÓDŁO POLISH EXPRESS

MM




CO ZA WIADOMOŚĆ! ŻONA KAMILA STOCHA DOSTAŁA ŚWIETNĄ ROBOTĘ. Nie ma to jak znajomości.

Nie ma to jak znajomości! Bo chyba nikt temu nie zaprzeczy. Żona Kamila Stocha Ewa Bilan-Stoch dostała fuchę w telewizji.

Przygotuje materiały lifesylowe z zimowych igrzysk olimpijskich w Pjongczangu. Zmagania polskich sportowców pokaże kanał Eurosport. Łącznie czeka nas ponad 900 godzin transmisji na żywo.

 

Igrzyska olimpijskie w Pjongczangu odbędą się od 9 do 25 lutego, a relacje transmitowane będą na antenach Eurosportu oraz w Eurosport Playerze.

 

 

„Poprzez cztery tysiące godzin transmisji na różnych platformach, w tym 900 godzin na żywo, dajemy im możliwość śledzenia każdej sekundy występów ich idoli. Chcemy zaoferować także coś dodatkowego – jak najszerszy dostęp do gwiazd sportów zimowych i możliwość wczucia się w atmosferę igrzysk. Przygotowaliśmy specjalne programy olimpijskie, pokażemy drogę sportowców do Korei, a w trakcie samych igrzysk będziemy dostarczać kibicom wiadomości z pierwszej ręki dzięki naszym znakomitym reporterom, ekspertom i komentatorom” – powiedział w rozmowie z portalem Wirtualne Media Adam Widomski, dyrektor Eurosport channel.

 

Komentować będą: Tomasza Sikorę, Jakuba Kota, Macieja Kota, Svena Hannawalda czy Martina Shmitta.

Stroną kulturalną i lifestylową zajmie się Ewa Bilan-Stoch.

Chyba nie ma wątpliwości, dlaczego żona Kamila Stocha dostała pracę w telewizji. Ciekawe, czy byłoby to możliwe, gdyby nie sławny mąż.




ONI NIE MAJĄ WYJŚCIA! DOSTANIESZ DOTACJĘ POD JEDNYM WARUNKIEM. MUSISZ BYĆ ZA ABORCJĄ.

Nowa polityka! Dostaniesz dofinansowanie pod jednym warunkiem.

Nowa polityka rządu federalnego Kanady zezwala na dofinansowanie do prac wakacyjnych dla uczniów tylko tych z pracodawców, którzy popierają aborcję.

Chodzi o program Canada Summer Jobs, który to zapewnia dotacje do wynagrodzeń uprawnionym instytucjom charytatywnym i małym przedsiębiorstwom, w celu zachęcenia ich do zatrudniania uczniów szkół średnich i uczelni. Jednak instytucje te muszą być za legalną i bezpieczną aborcją.

 

„Jest to pogwałcenie naszej wolności sumienia i wolności wypowiedzi – powiedział Blaise Alleyne, przewodniczący organizacji Prawo do Życia, cytowany przez „Catholic Herald”.

 

Alleyne zapowiedział, że grupy pro-life będą walczyły o to, aby nowe prawo uznać za sprzeczne z konstytucją, ponieważ łamie ono Kanadyjską Kartę Praw i Swobód.

 

– Nasze sumienie zmusza nas do nie podpisywania takich zaświadczeń” – zapowiedział.

 

Premier Kanady Justin Trudeau staje w obronie nowego wymogu, a grupy sprzeciwiające się aborcji nazwał „niezgodnymi z tym, gdzie jesteśmy jako rząd i, szczerze mówiąc, gdzie jesteśmy jako społeczeństwo”.

 

„Jeśli jesteś pro-life, to jesteś wyśmiewany i obrażony, a jeśli jesteś pro-choice, to jesteś chwalony – zarzucił jeden ze studentów Uniwersytetu McMaster na spotkaniu z Trudeau.

Termin składania wniosków do programu Canada Summer Jobs mija 2 lutego.

 

Wygląda na to, że instytucje, które chcą dostać dofinansowanie na zatrudnienie młodzieży nie mają większego wyjścia, ale poprzeć bezpieczną i legalną aborcję.

źródło Rzeczpospolita

mm

Martyna

NIE MA WĄTPLIWOŚCI! PRZYWLEKLI DO EUROPY ZAGRAŻAJĄCY ŻYCIU SZCZEP BAKTERII. Władze zapewniają, że nie ma powodów do obaw.

 

 

Eksperci z Uniwersytetu w Zurychu w Szwajcarii poinformowali o odkryciu bardzo niebezpiecznej mutacji gruźlicy, która została wykryta wśród uchodźców przybyłych z Afryki.

Bakterie gruźlicy odporne są na cztery antybiotyki.

Instytut Mikrobiologii Medycznej na Uniwersytecie w Zurychu opublikował alarmujące dane. Patogen został wykryty u ośmiu uchodźców z Somalii, Erytrei i Dżibuti.

 

„Bakterie te wykazywały nową kombinację mutacji odporności przeciwko czterem różnym antybiotykom. Podobnych bakterii nigdy wcześniej nie widziano” – powiedział kierownik diagnostyki Peter Keller.

Wiadomo również, że podobne przypadki zarejestrowano w Niemczech. Ich badaniem zajęło się niemieckie laboratorium w Borstel niedaleko Hamburga. Łącznie w Europie specjalistyczne ośrodki laboratoryjne odnotowały 21 przypadków groźnego patogenu. Wszystkie były związane z pacjentami pochodzącymi z Afryki.

 

Eksperci zapewniają, że czynnik chorobotwórczy został powstrzymany przed dalszym rozprzestrzenianiem się. Władze podjęły odpowiednie działania, aby nie doszło do dalszych zachorowań.

 

„Ten nadzwyczajny przypadek doprowadził do utworzenia europejskiej organizacji przestrzegającej o niebezpiecznych patogenach gruźlicy” – wyjaśnił Peter Keller.

 

źródło ndie, screen

mm




WARTO WIEDZIEĆ! RAKOTWÓRCZE PRZEDMIOTY, KTÓRE ZNAJDUJĄ SIĘ W KAŻDYM DOMU.

 

 

Dom to miejsce, gdzie większość ludzi kocha spędzać czas. Tu pomimo, że jest wiele do zrobienia czujemy się bezpiecznie. Jednak okazuje się, że dom może być również taką bombą, którą sami na swoje życzenie tworzymy, kupując i znosząc do niego szkodliwe przedmioty.

Chodzi o produkty rakotwórcze, które w naszych czterech kątach możemy znaleźć, ale nawet nie zdajemy sobie sprawy z ich szkodliwości.

 

Świece zapachowe

 

Któż nie lubi spędzić romantycznego wieczoru we dwoje w blasku świec zapachowych.

Tymczasem okazuje się, że według badania przeprowadzonego przez Amerykańską Komisję Bezpieczeństwa Produktów Konsumenckich, aż 40 % wszystkich świec zapachowych zawiera ołowiane knoty. Producenci używają ołowiu do poprawy przyczepności knotów, ponieważ olejki eteryczne zmiękczają wosk.

Świeca z knotem ołowianym uwalnia pięciokrotnie większą ilość ołowiu niż norma uważana dla bezpieczną dla dzieci i przekracza standardy ochrony środowiska EPA (Environmental Protection Agency) dotyczące ochrony czystości powietrza.

Nadmiar ołowiu w otoczeniu może przyczynić się do zaburzeń hormonalnych, problemów behawioralnych, trudności w uczeniu się i wielu innych problemów zdrowotnych.

Może warto więc pomyśleć o sięganiu po świece z knotami bawełnianymi.

 

Odświeżacze powietrza.

 

Otóż odświeżacze powietrza ze względu na swój niepokojący skład stały się przedmiotem badań naukowców z całego świata. Zawierają on m.in. benzen, styren, toluen, formaldehyd, aceton, limonen, 1,4 – dichlorobenzen. Według Krajowej Akademii Nauk 95 proc. składu odświeżaczy powietrza stanowią toksyczne destylaty ropy naftowej.

Zgodnie z badaniem przeprowadzonym w 2008 roku przez Anne Steinemann z Uniwersytetu w Waszyngtonie, wszystkie przetestowane odświeżacze powietrza zawierają chemikalia regulowane jako toksyczne lub niebezpieczne dla zdrowia, w tym substancje rakotwórcze.

Ponadto zawarte w odświeżaczach związki chemiczne mogą wywoływać  astmę, a także zaburzać gospodarkę hormonalną organizmu, powodować nudności i bóle głowy oraz problemy z ośrodkowym układem nerwowym.

 

Produkty plastikowe

 

Niektóre materiały plastyczne, takie jak kleje epoksydowe i kleje kauczukowe, farby akrylowe i rozpuszczalniki, a także markery zawierają związki chemiczne, których opary wywołują alergie, uszkodzenia narządów wewnętrznych i raka. Na ich szkodliwe działanie szczególnie narażone są dzieci.

Niedojrzały układ odpornościowy u dzieci nie broni je przed toksynami, ale je pochłania i dlatego trzeba zachować szczególną ostrożność w używaniu takich przedmiotów.

 

 

Toksyczne kosmetyki

 

W dzisiejszych czasach trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie bez takich kosmetyków jak dezodorant, szampon, odżywka do włosów, pasta do zębów, pianka do golenia czy nawet mydło antybakteryjne, które zawierają toksyczny triklosan.

Niestety związek ten przyczynia się do upośledzania układu odpornościowego, może wywoływać zaburzenia hormonalne prowadzi również do problemów związanych z reprodukcją i prawidłowym rozwojem płodu oraz zwiększa ryzyko zachorowania na raka.

Oprócz innych niebezpiecznych substancji zawartych w kosmetykach są również  laurylosiarczan sodu (SLS), fenoksyetanol, aluminium, substancje zapachowe takie jak: salicylan benzylu, cytronelol, geraniol oraz konserwanty w postaci parabenów lub alkoholu benzylowego.

 

Zatem jak widać dom, choć powszechnie kojarzony z miejscem bezpiecznym, nie do końca taki jest. Produkty toksyczne w domu to oczywiście wynik postępu cywilizacyjnego za który my ludzie musimy zapłacić, nie będąc nawet świadomi, że ta cywilizacja naraża nas na groźne choroby.

źródło odkrywamynieodkryte, pixabay

mm




MUZUŁMANIE W OBOZACH KONCENTRACYJNYCH? TO NIE ŻART! W TEN SPOSÓB NIEMCY ZAMIERZAJĄ WALCZYĆ Z ANTYSEMITYZMEM.

Okazuje się, że uchodźcy to nie jedyny problem rządu niemieckiego. Coraz bardziej w tym kraju słyszy się o powracającym antysemityzmie, który to podobno jest wynikiem napływu imigrantów muzułmańskich.

Władze Niemiec szukają pomysłu, jak sobie poradzić z ty poważnym problemem  i nawet wpadli już na jeden doskonały pomysł.

Berlińska sekretarz stanu z SPD zaproponowała, by prowadzić obowiązkowe zwiedzanie niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych.

W wywiadzie udzielonym w ubiegły weekend powiedziała, że byłoby rozsądne, gdyby „każdy, kto żyje w tym kraju, został zobowiązany do zwiedzenia choć raz w życiu takiego miejsca pamięci”.

Pani polityk odniosła się również do samych uchodźców, którzy również w celu integracji powinni być oprowadzani po obozach pracy.

 

Ale jak to ma pomóc w walce z antysemityzmem? Hm. Tego sekretarz nie wyjaśniła.

Zwolennikiem jej pomysłu jest również Josef Schuster, przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech. Chce, by niemieckie nazistowskie obozy koncentracyjne odwiedzali „po odpowiednim przygotowaniu uczniowie wyższych klas”.

 

Pomysł Niemców na walkę z antysemityzmem skomentował dziennikarz Rafał Ziemkiewicz:

 

„Akurat mam znajomą, którą z racji znajomości języka poproszono kiedyś o oprowadzenie grupy Arabów, takich z górnej półki, po Auschwitz. Płonęła ze wstydu, bo dla nich to był disneyland, cały czas się szczerzyli, śmiali i zachwalali Niemców za Hitlera”.

 

 




WZRUSZAJĄCY I NIEZWYKLE SZCZERY WPIS HANNY LIS! DZIENNIKARKA ZABRAŁA GŁOS W SPRAWIE USTAWY ANTYABORCYJNEJ.

Dziennikarka Hanna Lis podobnie, jak poprzednio Kasia Tusk wypowiedziała się w kwestii liberalizacji obecnej ustawy antyaborcyjnej.

Lis jednoznacznie dała do zrozumienia, że nigdy nie była zwolenniczką aborcji, podając swój własny przykład, nie mniej jednak chciałaby, aby kobiety w Polsce miały wybór, nie zaś zostały postawione przed faktem dokonanym. Z mądrymi słowami dziennikarki naprawdę trudno się nie zgodzić.

„Nigdy nie przyszło mi do głowy przerwać ciążę, ale kimże ja jestem, by decydować za innych? Jakim prawem chcą czynić to politycy, którzy dramatem kobiet handlują na bazarze doraźnych, sondażowych strat i zysków” – napisała Lis.

„Pytacie mnie, jak to możliwe, że wzywając kobiety do tego, aby wyszły na ulice i upomniały się o swoje prawa, zarazem otwarcie mówię, iż jestem przeciwna liberalizacji obecnej ustawy aborycyjnej/antyaborcyjnej (jak kto woli). Pytacie, a czasami oskarżacie. Otóż świat nie jest czarno-biały” – napisała na Instagramie żona Tomasza Lisa.

„Jestem matką dwóch fantastycznych młodych kobiet. Od początku mojej świadomości ich istnienia były dla mnie ludźmi, a nie „zygotą”, czy „zlepkiem komórek”. Obie ciąże były zagrożone, w obu występowało „zagrożenie zdrowia”, a bywało, że i życia matki, czyli niżej podpisanej. Mój wybór był natychmiastowy i dla mnie oczywisty. I tu przechodzimy do sedna sprawy: MÓJ WYBÓR. Chciałabym w naszej Polsce móc przekonywać kobiety, że: aborcja jest najgorszym wyborem, przyjmując jednocześnie do wiadomości to, że niekiedy bywa JEDYNYM wyborem” – wytłumaczyła dziennikarka.

 

Hanna Lis podkreśliła również, że jest za dostępem do tanich i bezpłatnych środków antykoncepcyjnych i choć jest zdeklarowaną przeciwniczką aborcji to opowiedziała się za możliwością jej stosowania.

 

 

 

źródło Instagram

 

Martyna

TA UKRAINKA WRZESZCZAŁA Z BÓLU! BRYGADZISTKA JĄ ZIGNOROWAŁA, A DLA PRACODAWCY WAŻNIEJSZA BYŁA PRALKA. (VIDEO)

 

Ukrainka straciła rękę w pralni w Luboniu około Poznania. Właściciel nie dość, że nie przeprowadził instruktażu pralki, to jeszcze zabronił ratownikom ją rozcinać. Sprzęt ważniejszy niż ludzkie życie.

 

Ukrainka Ołena Romanenko obsługiwała pralkę, która często się psuła. W końcu doszło do tragedii.

 

Prześcieradło, które prała o coś się zawinęło, wirnik wciągnął jej rękę, zaczęła wrzeszczeć z bólu, koleżanki rzuciły się jej na pomoc, a brygadzistka ją zignorowała.

Karygodnie zachował się natomiast pracodawca, który zabronił ratownikom rozcinać maszynę, nie chciał, aby uległa uszkodzeniu..

 

Kiedy dziewczyna trafiła do szpitala, było już niestety za późno, aby ocalić rękę.

Inspekcja Pracy bada sprawę, a jak podaje poznańska właściciel twierdzi, że nie wie, jak doszło do wypadku i zrzuca winę na Ukrainkę.

 

źródło youtube

mm




IDZIESZ NA ZWOLNIENIE LEKARSKIE? LEPIEJ SIĘ PILNUJ! ZA SYMULOWANIE MOŻESZ SŁONO ZAPŁACIĆ.

 

Idziesz na zwolnienie lekarskie? Lepiej się pilnuj. Do twoich drzwi może zapukać troskliwy urzędnik z ZUS oraz lekarz.

Okazuje się,  że ZUS wypowiada wojnę wszystkim tym, którzy biorą zwolnienie lekarskie, jednak nie są chorzy, ale np. mają remont w domu, zaplanowane wakacje, albo zwyczajnie nie chce im się pracować.

Pracownicy ZUS mają prawo do skontrolowania takich osób i to, aż dwukrotnie.

I coraz częściej będą korzystać z tego przywileju, aby sprawdzić czy chory leży w łóżku czy też symuluje.

A co kiedy urzędnik odkryje podłą intrygę? No cóż symulanta czeka kara w postaci zwrotu zasiłku i to nawet z odsetkami.

Przykładowo w 2017 r. pracownicy legnickiego ZUSu odzyskali prawie pół miliona złotych, natomiast w całym województwie dolnośląskim urzędnicy odebrali w sumie 1 188 937,05 zł.

Rekordzista musiał zwrócić aż 14 tys. zł za 96 dni nieuzasadnionego zwolnienia lekarskiego.

 

Zatem, jeśli wybierasz się na zwolnienie lekarskie, ale nie jesteś chory, lepiej miej się na baczności, albo zrezygnuj całkowicie z udawania i weź się do roboty.

źródło ncz, pixabay

mm




WIĘKSZEJ BZDURY W „WIADOMOŚCIACH” JESZCZE NIE BYŁO! DONALD TUSK ODPOWIEDZIALNY ZA AWARYJNE LĄDOWANIE NA LOTNISKU CHOPINA?

 

Wieczorem 10 stycznia doszło do awaryjnego lądowania na lotnisku Chopina.

Materiał o tym niefortunnym locie z Krakowa do Warszawy przygotowały „Wiadomości”.

I pewnie nic by nie było w nim dziwnego, gdyby nie to, że reporter, który zajął się sprawą wysunął z całego zdarzenia niesamowite wnioski. Chyba poniosła go wyobraźnia.

Reporter opisał całe zdarzenie, przytoczył wstępne ustalenia komisji, a później dodał:

 

 

„W 2007 roku szwedzki koncern SAS wycofał te maszyny z użytkowania. Mimo tego 5 lat później rząd Platformy Obywatelskiej i PSL wyraził zgodę na zakup ośmiu Bombardierów przez Eurolot. Całość opatrzono zdjęciem Donalda Tuska”.

 

 

Gwoli przypomnienia. To właśnie samolot Bombardier Dash Q400 Polskich Linii Lotniczych LOT leciał z Krakowa do Warszawy. W środę wieczorem awaryjnie lądował na warszawskim Lotnisku Chopina. Na pokładzie było 59 pasażerów i 5 członków załogi. Nikomu nic się nie stało.

 

Czyżby telewizja publiczna na siłę próbowała obwinić rząd PO, PSL za całe zdarzenie? A może za wszystko odpowiedzialny jest jeden człowiek – Donald Tusk?

 

Teoria nawet jak na TVP mocno przesadzona.

 

TVP, LOTNICTWO.NET.PL

mm

 

 




KASIA TUSK PRZERYWA MILCZENIE! NIEKTÓRZY JĄ ZA TO ZNIENAWIDZĄ, INNI POKOCHAJĄ.

 

Kasia Tuska, córka Donalda Tuska dość rzadko wypowiada się w sprawach politycznych i społecznych.

W lipcu zrobiła jednak wyjątek i wypowiedziała się przeciwko zmianom w wymiarze sprawiedliwości.

„Wiem, że nie będę dla wielu z Was obiektywnym głosem, bo na politykę patrzę również przez pryzmat osobistych doświadczeń”.  Mimo to, „poczucie obywatelskiego obowiązku nie pozwala jej dziś milczeć”. „Zapalę swój mały płomyk sprzeciwu i mam ogromną nadzieję, że nie będę sama”. „Marzy mi się Polska w której nie obrzucamy się oskarżeniami i inwektywami, może zaczniemy od komentarzy pod tym wpisem?” – pisała wtedy.

Teraz Kasia Tusk również przerwała milczenie i postanowiła zabrać głos w kwestii prawa do aborcji. Na jej instagramowym profilu pojawił się wpis:

 

„Parę razy zastanawiałam się już, dlaczego kobiety, które z własnej woli podjęły decyzję o donoszeniu ciąży zagrażającej ich zdrowiu czy urodzeniu poważnie niepełnosprawnego dziecka mają służyć jako argument przemawiający za zaostrzeniem prawa aborcyjnego. Przecież są one najlepszym dowodem na to, że kobiety kochają swoje dzieci, pragną ich, zrobią wszystko, aby je ocalić i żaden przepis tego nie zmieni” – napisała córka Donalda Tuska.

 

W dalszej części swojego wpisu Kasia Tusk zwróciła się z pytaniem bezpośrednio do swoich czytelniczek.

 

„Czy gdybyś to Ty znalazła się w takiej sytuacji nie chciałabyś móc powiedzieć: Tak, chcę urodzić to dziecko mimo wszystko, podjęłam taką decyzję, a nie zostać do tego prawnie zmuszona?” – zapytała autorka bloga Make Life Easier.

 

Zapewne wiele kobiet przyzna jej rację i drugie tyle ją za to znienawidzi.  Jednak trzeba przyznać, że córka Tuska choć raz wykonała dobry ruch, wyjawiając, jakie jest jej osobiste zdanie w kwestii ochrony życia nienarodzonego.

 

źródło instagram

mm

Martyna

LIROY PRZYŁAPANY! OBOJE Z KOLEŻANKĄ MYŚLELI, ŻE NIKT NIE PATRZY.

 

Podczas, gdy jedni skupili się wczoraj w Sejmie na bardzo ważnych głosowaniach (ustawa antyaborcyjna) inni bawili się w najlepsze jakby nigdy nic.

Mowa o pośle Piotrze Marcu vel Liroy i jego koleżance sejmowej Andżelice Możdżanowskiej z PiS.

Poseł podszedł do Możdżanowskiej i przez jakiś czas z nią rozmawiał. Później masował jej przez chwilę ramiona, co zdecydowanie jej nie przeszkadzało .

Zachowanie polityków było o tyle zadziwiające, że w tym czasie ważyły się w Sejmie losy dwóch ważnych projektów związanych przede wszystkim z prawem do aborcji.

Niestety, ani Liroy, ani Możdżanowska nie podeszli do tematu z poważnie.

źródło Fakt, WIKIPEDIA

mm

 




TYLKO ZRYWAĆ BOKI! KATARZYNA LUBNAUER MÓWI POSŁOM CO MAJĄ ROBIĆ PRZED KAMERAMI.

Dziennikarze „Wiadomości” zamieścili w swoim materiale dotyczącym wyboru Kamili Gasiuk-Pihowicz na szefową klubu Nowoczesnej kulisy konferencji prasowej partii.

W głównym wydaniu programu informacyjnego wyemitowano sceny, które miały miejsce chwilę przed spotkaniem z dziennikarzami.

Na krótkim video słychać i widać, jak Katarzyna Lubnauer upomina swoich kolegów z partii, aby się uśmiechali.

 

 

Nie ma to jak robić dobrą minę do złej gry. Czyżby posłowie nie wiedzieli, że do kamer trzeba się uśmiechać i koniecznie trzeba im o tym przypominać?

link do video

 

https://twitter.com/pikus_pol/status/950805610496450560/video/1

 

źródło Twitter

mm




CO ZA WIOCHA! TEMU TO JEDNAK SŁOMA Z BUTÓW WYSTAJE. POSEŁ CHCIAŁ, ŻEBY ODPRAWIONO GO JAK VIP-A.

Nie od dziś wiadomo, że poseł Tarczyński z PiS to „niezwykle zapracowany człowiek”. Jednak na urlop czas potrafi wygospodarować.

 

Tym razem Tarczyński ze swoją partnerką wybrał się do Meksyku, konkretnie do Cancun.

I pewnie o tej podróży nikt by się nie dowiedział, gdyby nie awantura na lotnisku, którą to poseł urządził przed wylotem.

 

Świadek zeznał, że polityk chciał, aby odprawiono go bez kolejki, pomimo, że miał wykupione bilety w klasie ekonomicznej.

 

 

„Robił wszystko, żeby odprawiono go jak VIP-a, bez kolejki” – zdradza „Faktowi” świadek wydarzenia.

 

Tarczyński zapytany o awanturę na lotnisku całkowicie jej zaprzeczył, twierdząc, że to nie on zawinił, ale inni podróżujący.

 

 

„To bzdura! Byłem obrażany przez ludzi czekających obok. Część była pod wpływem alkoholu i nie podobała im się moja przynależność partyjna” – wyjaśnił.

 

 

Według jego relacji, opuścił kolejkę, żeby prosić o pomoc policję i straż lotniska.

 

I bądź tu człowieku mądrym. Komu tu wierzyć?

 

źródło Twitter

mm

 




TEGO VIDEO W TELEWIZJI PUBLICZNEJ NIE ZOBACZYSZ! PODRÓŻNIK WOJCIECH CEJROWSKI ZAMIEŚCIŁ JE NA TWITTERZE, WYRAŻAJĄC CAŁKOWITY SPRZECIW WOBEC ABORCJI.

Podróżnik Wojciech Cejrowski znany jest ze swojego ostrego języka i bezkompromisowości.

Wszyscy dobrze wiedzą również, że jest on człowiekiem głęboko wierzącym i broniącym praw dzieci nienarodzonych.

W związku ze swoim ogromnym sprzeciwem wobec aborcji, zamieścił on na Twitterze video, opiewając je opisem „Moje post scriptum do ostatniego Rachonia, ws. głosowania aborcyjnego”.

Podróżnik wyraził swoje zdanie jasno, mówiąc stanowcze „NIE” przerywaniu ciąży, nawet jeśli chodzi o dzieci niepełnosprawne. Cejrowski podkreślił również, że będzie obserwował uważnie wszystkich polityków PiS, którzy za aborcją zagłosują.

Czy to video miałoby szanse na emisję w TVP info? To chyba retoryczne pytanie.

 

źródło Twitter

mm

 

 

Martyna

ZANOSI SIĘ NA BURZĘ! FRANCUZI POLAKOM TEGO NIE DARUJĄ. Chodzi o wycofanie się z zakupu Caracali.

 

„Francuski koncern Airbus Helicopters poinformował Ministerstwo Obrony Narodowej i Kancelarię Prezesa Rady Ministrów o skierowaniu do trybunału arbitrażowego sprawę niepodpisania umowy na dostawę śmigłowców typu Caracal”– ujawnił Dziennik.pl, powołując się na dwa niezależne źródła.

 

Francuski koncern zarzuca polskiemu rządowi negocjacje bez woli zawarcia umowy czyli tzw. „negocjacje pozorne”.

 

Sprawa w sprawie niezakupionych od Francji Caracali zostanie skierowana najprawdopodobniej do trybunału w Sztokholmie.

 

Polskę będzie reprezentować Ministerstwo Rozwoju.

 

Producent śmigłowców może domagać się co najmniej kilkudziesięciu milionów złotych odszkodowania.

 

Negocjacje w sprawie zakupu wielozadaniowych śmigłowców toczyły się od 2012 roku, miano zakupić 50 maszyn, ostatecznie po objęciu władzy przez PiS rząd Polski zrezygnował z dalszych rozmów.

 

Tak niedawno było głośno, o tym, że spora część Catacali jest niesprawna, bo francuski rząd nie może sobie pozwolić na ich naprawę.

 

Patrząc na tę sprawę z perspektywy czasu trzeba przyznać, że Polska zrobiła dobrze rezygnując z zakupu wielozadaniowych śmigłowców.

źródło Do Rzeczy, Dziennik.pl

mm




SZCZYT SZWEDZKIEJ GŁUPOTY! SZWEDÓW ZNOWU PONIOSŁO. Tym razem chodzi o płeć Jezusa Chrystusa.

 

 

Dotychczas nikt nie podawał w wątpliwość płci Jezusa Chrystusa. Wszyscy doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że jest on mężczyzną.

 

Niestety okazuje się, że według Szwedów jest inaczej.

 

Bóg to nie „ON” ani „ONA”, ale „ONO”.

 

Otóż szwedzki kościół z Västerås za pomocą lokalnej gazety zaprosił wiernych na uroczystości związane z Bożym Narodzeniem. Jednak zamiast zaimka „han” (on) użył „den” czyli ono w odniesieniu do Jezusa Chrystusa.

 

 

„Nie chcieliśmy od razu decydować o płci małego dziecka” – wyjaśnił Susann Senter, wikariusz rzeczonej parafii. Senter stwierdziła, że użycie takiego zwrotu jest częścią kampanii Kościoła na rzecz równego traktowania płci.

 

Problem w tym, że Jezus urodził się ok. 8-4 w.p.n.e i wszyscy doskonale widzą kim był. To postać historyczna i nie ma co tu dedukować, czy był mężczyzną, kobietą, a może trans.

 

Zatem jak widać Szwedów po raz kolejny poniosła wyobraźnia, a może głupota.

 

 

źródło Do Rzeczy, pixabay

mm

 




O ŻYDACH NIE ZAWAHAŁ SIĘ POWIEDZIEĆ PRAWDY! O POLSCE TEŻ POWIEDZIAŁ CO MYŚLI. I trudno nie przyznać mu racji. (video)

Podróżnik Wojciech Cejrowski poparł decyzję Donalda Trumpa dotyczącą przeniesienia stolicy Izraela do Jerozolimy.

 

Cejrowski stwierdził, że gdyby Polska rok temu uznała Jerozolimę za stolicę Izraela, wówczas nasza pozycja w kwestii żydowskich roszczeń byłaby zupełnie inna:

 

„Rok temu mówiłem, że Polska powinna być pierwszym krajem, który przeniesie ambasadę do Jerozolimy. Wtedy Polska miałaby punkty w Izraelu. A interes Amerykanów idzie z Izraelem”.

 

 

„Moglibyśmy zyskać jakieś punkty w cichej rozmowie. Uznamy wam stolicę, będziemy pierwsi, za nami pójdzie Trump, ale nie oddamy wam tych majątków – przekonywał Cejrowski, nawiązując do żydowskich roszczeń wobec Polski.

 

Jednak za te słowa na podróżnika spadła fala hejtu ze strony jego fanów, Cejrowski w odpowiedzi napisał na Twitterze:

 

 

„Wolę się z Żydami żreć o forsę, niż wylecieć w powietrze na palestyńskiej bombie” Hamas – zamachy na życie; Żydzi – tylko na portfel”– napisał Cejrowski w odpowiedzi.

 

No i ciężko tu podróżnikowi racji nie przyznać. A może powinien on zostawić to podróżowanie i politycznie bardziej się zaangażować?

 

źródło youtube

mm




TO ISTNE SZALEŃSTWO! ABORCJA POWODEM ZACHOROWAŃ NA CHOROBY WENERYCZNE I RAKA.

 

 

Ten człowiek po prostu oszalał.

Temat aborcji wciaż budzi w Polsce i na świecie wiele emocji.  Ostatnio jednak burzę wokół tego tematu wywołała opinia wydana przez Urząd Marszałkowski w Opolu, a dotycząca projektu obywatelskiego „Ratujemy Kobiety”. To co w niej zawarto to istne szaleństwo.

 

Otóż okazuje się, że wg. Andrzeja Buły marszłka województwa opolskiego z ramienia Platformy Obywatelskiej, zabieg usunięcia ciąży niesie ze sobą poważne konsekwcncje zdrowotne, przyczynia się mianowicie zachorowania na raka czy choroby weneryczne.
To jeszcze nie koniec tych rewelacji.  Marszałek dodaje do nich również „moralną deprawację społeczeństwa”.

 

„Niezgodne z ochroną życia człowieka, zasadami etyki lekarskiej oraz niezgodne z troską o życie kobiet i nienarodzonego dziecka jest proponowane „prawo kobiety do przerwania ciąży do końca 12 tygodnia” na jej życzenie. Ewentualne wprowadzenie w życie tej zasady spowoduje moralną deprawację społeczeństwa, zwiększenie częstości chorób przenoszonych drogą płciową, nowotworów narządów rodnych, niepłodności i trudności w donoszeniu ciąży” – brzmi fragment oświadczenia.

 

Trzeba przyznać, że nawet gorliwi przeciwnicy aborcji zgodzą się ze stwierdzeniem, że marszałka chyba nieco fantazja poniosła.

oko.press, pixabay

mm

Martyna

KOLEJNA AFERA Z UDZIAŁEM POLAKÓW! WŚCIEKLI ŻYDZI ŻĄDAJĄ PRZEPROSIN.

 

 

Zapowiada się kolejna afera międzynarodowa. Powód? Otóż Polacy znów ponoć poniżyli Żydów. Kto by pomyślał, że ci ostatni są, aż tak wrażliwi na swoim punkcie.

W polskim konsulacie we Lwowie wystawiono jasełka i pewnie wszystko byłoby w porządku, gdyby nie postać Żyda, którego nie tylko przedstawiono w sposób dość niechlujny, ale również doczepiono mu na plecach kartkę z napisem „Żyd na prezydenta”.

Traf chciał, że obserwatorem tych jasełek był honorowy konsul na  Izraela Oleg Wyszniakow.

 

Na tych jasełkach – napisał konsul Oleg – postać Żyda była najbardziej odrażającym charakterem. Występował w czarnym kapeluszu, okularach, ze sztucznymi pejsami i z kartką na plecach: „Żyd na prezydenta”. „To się nie mieści w głowie, że oficjalna instytucja publiczna promuje antysemityzm” – napisał na Facebooku honorowy konsul Izraela we wpisie, który zatytułował „Rozum nie ma narodowości”.

 

Honorowy konsul Izraela Oleg Wyszniakow oskarżył polskich dyplomatów o antysemityzm i dodał, że oczekuje przeprosin ze strony polskiego konsula, inaczej wpłynie to negatywowe na stosunki między dwoma naszymi państwami.

 

No chyba polski konsul nie ma innego wyjścia jak przeprosić.

 

ŹRÓDŁO NA TEMAT, FACEBOOK SCREEN

MM

 

 

 




W KOŃCU KTOŚ MU UTARŁ NOSA! JAROSŁAW SOKOŁOWSKI VEL „MASA” BĘDZIE MUSIAŁ PRZEPROSIĆ ANDRZEJA GOŁOTĘ.

 

 

Jarosław Sokołowski znany bardziej pod pseudonimem „Masa” polski świadek koronny będzie musiał przeprosić pięściarza Andrzeja Gołotę. Taki wyrok wydał dziś Sąd Okręgowy w Warszawie.

Sprawa dotyczy wypowiedzi Sokołowskiego na temat walko Gołoty sprzed 18 lat. Sokołowski powiedział, że bokser celowo przegrał pojedynek z Michaelem Grantem. Gołota wytoczył mu w tej sprawie proces.

Właśnie dziś, po 9 miesięcznym procesie, Sąd Okręgowy w Warszawie, że Sokołowski nie miał racji, ponieważ ten bezpodstawnie oskarżył pięściarza bez przedstawiania jakichkolwiek dowodów, nie biorąc odpowiedzialności za swoje słowa.

 

 

Na mocy dzisiejszego wyroku Jarosław Sokołowski musi przeprosić Andrzeja Gołotę i wpłacić 10 tys. zł na cel społeczny. W jego gestii pozostanie także pokrycie kosztów procesu. Wyrok nie jest prawomocny.

 

W końcu ktoś mu utarł nosa.

 

źródło TVN

mm




DIAMETRALNE ZMIANY OD 2018 ROKU CZEKAJĄ WSZYSTKICH KIEROWCÓW. WARTO SIĘ Z NIMI ZAPOZNAĆ.

 

Rok 2018 przyniesie spore zmiany dla polskich kierowców. Ważne, aby się z nimi zapoznać.

 

Po pierwsze wiadomo, że każdy nowy samochód opuszczający fabrykę po 31 marca 2018 roku będzie wyposażony w system e-call. Jest to małe urządzanie, którego zadaniem będzie monitorowanie pozycji kierowcy, a w razie wypadku poinformowanie służ o zdarzeniu.

To akurat jedna z lepszych zmian. Inne niekoniecznie ucieszą kierowców.

 

Kolejną będą większe kary dla tych, którzy nie opłacą obowiązkowego ubezpieczenia OC w terminie.

Dotychczas za opóźnienie w opłatach powyżej 14 dni płaciliśmy 4000 zł. Od stycznia będzie to 4200 zł. Powód? Podobno jest to wynikiem wzrostu płacy minimalnej, na podatwie której wyliczane są kary wystawiane przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

 

Kierowców czekają również nowości, jeśli chodzi o samochody używane. Ministerstwo Sprawiedliwości chce wprowadzić w życie przepisy, dzięki którym będzie można karać tych, którzy szperają przy stanie licznika samochodu. Skala problemu jest ogromna. Kary za takie działania mają wynosić od 3 miesięcy, aż do 5 lat więzienia.

 

Zapowiadają się również zmiany dotyczące dokumentów. Jeśli w dowodzie rejestracyjnym zabraknie miejsca na pieczątki od diagnosty, nie trzeba będzie go już wymieniać na nowy.

Wystarczy mieć przy sobie dokument wydany na Stacji Kontroli Pojazdów.

Ponadto od 4 czerwca nie będzie można już redukować punktów karnych na specjalnym kursie.  Jeśli kierowca przekroczy poziom 24 punktów karnych, zostanie skierowany na specjalne szkolenie trwające 4 dni robocze. Wówczas stan konta się wyzeruje, lecz 24 punktów nie będzie można przekroczyć przez kolejne 5 lat. Jeśli do takiej sytuacji dojdzie, kierowca straci prawo jazdy.

 

Jak wynika w nowym roku kierowców czekają diametralne zmiany, z którymi najlepiej się zapoznać, tak, aby w razie kontroli nie być zanadto zdziwionym wysokością mandatu.

źródło wp.pl, pixabay

mm