PLOTKI NA TEMAT ADAMA MAŁYSZA! Były sportowiec zajęty w Pjongczang nie ma czasu na ich zdementowanie.

 

Ostatnio pisaliśmy o tym, że Adam Małysz kocha sport, a obecnie praca w Polskim Związku Narciarskim dostarcza mu wiele radości.

W wywiadzie dla wp.pl został zapytany o zaangażowanie się w politykę.  Były skoczek powiedział, że przez lata różne partie próbowały go namówić, do tego, aby on stał się ich członkiem, ale on odmawiał.

 

I dobrze! Po co wchodzić w takie bagno jak polityka.

 

Tymczasem już niektóre portale wróżą Małyszowi karierę polityczną, choć sportowiec niczego nie potwierdził. Plotki, plotki i jeszcze raz plotki, które miejmy nadzieje sam zainteresowany niedługo zdementuje.

 

Ostatnio ze strony PSL pojawiła się propozycja dla Małysza. Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że chętnie widziałby sportowca w swoim klubie:

 

Szanuję Adama Małysza jako sportowca, jako człowieka„.

 

„Mógłby na przykład wystartować z naszych list w wyborach samorządowych lub parlamentarnych” – zadeklarował Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

Miejmy nadzieję, że to tylko plotki, których Małysz zajęty pobytem Pjongczang nie ma czasu zdementować.

 

źródło wp

redakcja

Martyna

TERRORYSTA W POLSCE! TAK NIE MA CO ZAPRZECZAĆ. Zanim dokonał zamachu w Sztokholmie mieszkał w…

 

 

Ten terrorysta mieszkał w Polsce!

 

Rachmat Akiłow podczas zamachu w Sztokholmie wjechał w tłum ludzi na deptaku.

 

Wiadomo, że zanim trafił do Szwecji, wcześniej mieszkał w Warszawie.

 

 

„Svenska Dagbladet” poinformowała, że Uzbek otrzymał polską wizę w ambasadzie Polski w Taszkencie, blisko trzy lata przed atakiem terrorystycznym.

 

Przez jakiś czas pracował w Warszawie, ale z powodu niskich zarobków wyjechał do Gdańska. Stamtąd udał się do Szwecji.

 

7 kwietnia 2017 r. 39-latek wjechał kradzioną ciężarówką na deptak centrum handlowego, a potem uderzył w dom towarowy. Rachmat Akiłow starał się o azyl w Szwecji. Po tym jak odrzucono jego wniosek, miał być wydalony z kraju, pod koniec 2016 r.

 

Pomyśleć tylko, że gdyby zarabiał więcej w Polsce, tego ataku mógłby dokonać w naszym kraju.

 

 

 

źródło wp, wikipedia

redakcja




To musi być jakieś fatum! Najpierw uraz nosa Adama Bieleckiego, a potem złamana ręka Rafała Fronia, a teraz nagła zmiana planów.

 

To już pewne!

 

To musi być jakieś fatum. Najpierw uraz nosa Adama Bieleckiego, a potem złamana ręka Rafała Fronia, a teraz zmiana planów.

 

Wyprawa na K2 nie układa się po myśli polskiej ekipy, dlatego to już pewne. Himalaiści odpuszczają, ale miejmy nadzieję, że tylko chwilowo. Krzysztof Wielicki kierownik wyprawy poinformował, że ze względów bezpieczeństwa Polacy zawieszają działalność na drodze Cesana/Basków.

 

Aby wejść na szczyt muszą opracować, nowy wariant wspinaczki. Jak widać nie chcą odpuścić, ale góra też nie odpuszcza i nie daje się tak łatwo pokonać, zimą.

 

Polska ekipa ma czas do 20 marca, aby wejść na szczyt. Jednak od początku natrafia na jakieś przeszkody. A może to znak, żeby odpuścić.

 

 

źródło wp

redakcja

 

 

 




TAKI PRACODAWCA TO PRAWDZIWY SKARB! Koleś wymyślił, jak motywować pracowników, a nie gnębić.

Rzadko się zdarza, aby pracodawca dbał o pracownika. W dzisiejszym świecie, w wielu firmach liczy się tylko zysk,  a człowiek schodzi na drugi plan.

 

Dlatego też takie pomysły jak ten, nie tylko dziwią, ale mogą się nawet wydawać nieprawdopodobne.

 

O co chodzi? Otóż właściciel firmy Perpetual Guardian z Nowej Zelandii wpadł na pomysł, aby jego pracownicy, pracowali tylko cztery, zamiast pięciu dni w tygodniu. Celem jest sprawdzenie ich produktywności. Oczywiście będą dostawać takie samo wynagrodzenie.

 

To na razie program testowy.

 

„Mamy teraz zespół, który opracowuje pomysły na temat tego, w jaki sposób pracować mądrze i lepiej, a jako szef nie chcę niczego więcej od swoich pracowników” – powiedział Andrew Barnes założyciel firmy.

 

Program rozpoczyna się w marcu i będzie trwał do połowy kwietnia, a jeśli faktycznie wykaże, że efektywność ludzi przy ograniczeniu czasu pracy wzrasta, nowy system zacznie obowiązywać w firmie na stałe od 1 lipca.

 

 

„Jeśli możesz zapewnić ludziom możliwość lepszego poradzenia sobie z własnym życiem poza pracą, wtedy teoretycznie masz od razu z tego korzyści, ponieważ ten czas, który spędzają w biurze, jest czasem, w którym naprawdę pracują zamiast robienia innych rzeczy” – powiedział Barnes, który miał już parę telefonów od innych firm zainteresowanych jego programem testowym.

 

Pracownicy firmy początkowo, byli nieco skonfundowani, ale teraz cieszą się na ten pomysł i trudno im się dziwić.

 

Trzeba przyznać, że taki pracodawca to skarp. W dzisiejszym świecie, gdzie liczy się pieniądz, a nie człowiek to musi być rzadkość.

 

źródło polish express, pixabay

 

redakcja

 




NO TO BY BYŁ ZASKAKUJĄCY ZWROT W ŻYCIU ADAMA MAŁYSZA! Były sportowiec nie mówi „NIE”.

 

 

Adama Małysza znają chyba wszyscy i chyba wszyscy podziwiają za jego osiągnięcia w sporcie.

Małyszomania to były czasy, kiedy fani skoczka zasiadali przed telewizorami w oczekiwaniu na skok polskiego sportowca.

 

Po zakończeniu kariery skoczek imał się różnych zajęć. Wystartował między innymi w rajdzie Dakar choć sam przyznał, że nigdy nawet nie przyszło mu to do głowy, ale jak stwierdził „Nigdy nie mów nigdy”.

 

Teraz Małysz na nowo powrócił do skoków obejmując stanowisko dyrektora koordynatora ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim i jest szczęśliwy, bo jak niejednokrotnie zapewniał, robi to co kocha.

 

Tego też się nie spodziewał, no, ale w jego przypadku życie potrafi zaskakiwać.

 

Wp.pl biorąc pod uwagę te nieoczekiwane wydarzenia w życiu sportowca zadała mu dość intrygujące i podchwytliwe pytanie. Czy jeśli byłaby taka możliwość, to czy wziąłby udział w wyborach prezydenckich?

 

„Zawsze starałem się być apolityczny i wolałbym, żeby tak zostało. Na przestrzeni ostatniej dekady miałem wiele propozycji – przystąpienia do partii, startu w wyborach. Zawsze mówiłem, że w politykę mieszać się nie będę. Sport powinien być ponad podziałami” – zaznaczył były skoczek,  nie mówiąc jednak „NIE” potencjalnej prezydenturze.

 

Kto wie, co przyniesie życie, które w przypadku Małysza potrafi zaskakiwać.

 

źródło wp, wikipedia

redakcja

 

Martyna

ZZA OCEANU POWIAŁO CHŁODEM! Pomimo tego Polska nie będzie tańczyć, tak jak Stany Zjednoczone zagrają.

Zza oceanu powiało chłodem!

 

Prezydent Andrzej Duda podpisał we wtorek 6 lutego nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

 

Wraz z tą decyzją PAD zza oceanu powiało chłodem. Sekretarz stanu USA Rex Tillerson zapewnił w wydanym oświadczeniu, że Stany Zjednoczone rozumieją, że określenie polskie obozy zagłady jest niesprawiedliwe.

 

„Stany Zjednoczone potwierdzają, że określenia takie jak »polskie obozy śmierci« są bolesne i wprowadzające w błąd. Takie historyczne niepoprawności dotykają Polskę, naszego mocnego sojusznika, i muszą być zwalczane w sposób, który chroni podstawowe wolności. Uważamy, że otwarta debata, nauka i edukacja to najlepszy sposób przeciwstawiania się wprowadzającemu w błąd językowi”.

 

 

Pomimo tego zrozumienia Tillerson wyraził jednak rozczarowanie taką decyzją prezydenta Dudy.

 

 

„Stany Zjednoczone są rozczarowane tym, że polski prezydent podpisał ustawę nakładającą kary za przypisywanie nazistowskich zbrodni państwu polskiemu” – napisał w wydanym we wtorek oświadczeniu sekretarz stanu USA Rex Tillerson.

 

Najwidoczniej Rex Tillerson miał nadzieję na to, że polski rząd zatańczy tak, jak Stany Zjednoczone zagrają.

 

 

źródło wprost

redakcja




W KOŃCU WIĘCEJ WIADOMO, CO DZIEJE SIĘ Z BENEDYKTEM XVI! W ostatnim liście emerytowany papież poinformował o tym, jak się czuje.

 

Zapewne wszystkich ciekawi, co dzieje się z emerytowanym papieżem Benedyktem XVI, który mieszka w dawnym budynku klasztornym za Bramą Spiżową w Ogrodach Watykańskich.

 

Ostatnio leciwy papież postanowił odpowiedzieć na zainteresowanie jego osobą wiernych i wystosował krótki list do redakcji „Corriere della Sera” dziękując im za wsparcie i towarzyszenie w  „ostatnim odcinku drogi”.

 

 

W ostatnim liście Benedykt XVI napisał:

 

„To wielka łaska dla mnie. Mogę tylko powiedzieć, że w powolnym zmniejszaniu się sił fizycznych wewnętrznie pielgrzymuję do Domu”

 

Papież dodał, że dziękuję za towarzyszenie mu w tej drodze i zapewnił „wszystkich o modlitwie”.

 

„To wielka łaska dla mnie, że jestem otoczony na tym ostatnim odcinku drogi, niekiedy trochę męczącym, przez taką miłość i dobroć, jakich nie mógłbym sobie wyobrazić”- przyznał Benedykt XVI.

 

Poprzednik Franciszka zrezygnował z pełnionej funkcji papieża w 2013 roku z powodu problemów zdrowotnych. Od czasu do czasu w mediach pojawiają się informację o jego stanie zdrowia. Tym razem Benedykt XVI postanowił sam poinformować swoich wiernych, jak się czuje.

 

źródło wp.pl

wikipedia

redakcja

 




Najpotężniejsza rakieta operacyjna na świecie została wystrzelona w przestrzeń kosmiczną. (VIDEO)

Elon Musk dopiął swego – SapceX wystrzelił swoją największą rakietę – Falcon Heavy. W wnętrzu znalazł się czerwony kabriolet marki Tesla.

 

Ze względu na niekorzystne warunki pogodowe start rakiety był dwukrotnie przekładany.

 

Początkowo planowano, że Falcon Heavy wzniesie się w powietrze o godz. 19:30, następnie start został przełożony na 21:05, by wreszcie doszło do niego o 21:45 czasu polskiego.

 

Najpotężniejsza rakieta operacyjna na świecie została wystrzelona z Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego w Cape Canaveral. Na pokładzie rakiety znalazł się czerwony kabriolet Elona Muska – Tesla Roadster. Za kierownicą znalazł się Starman – ubrany w kombinezon manekin, który zabrał auto wizjonera w przestrzeń kosmiczną.

 

 

Najpotężniejsza rakieta od czasów Saturna 5 ma wysokość 23-piętrowego budynku i jest w stanie wynieść na orbitę okołoziemską ładunek sięgający 63 ton. Falcon Heavy został wystrzelony w kierunku Marsa, choć celem nie było dotarcie na Czerwoną Planetę, a pokazanie możliwości, jakie stają przed organizatorami kosmicznych misji.

 

źródło wprost, Twitter

redakcja

 




ADAM MAŁYSZ PROSTO Z MOSTU O AFERZE WOKÓŁ SKOCZKA JANA ZIOBRY! KTO MA RACJĘ?

Adam Małysz ponownie zareagował na oskarżenia skoczka Jana Ziobry, co do dyskryminacji i próby zniszczenia jego kariery.

 

„Wiem, że teraz będą wyciągane różne brudy. Jeśli on chce zdziałać coś walką, jaką teraz toczy, to może się przeliczyć. Jeśli trenerzy zaczną mówić, jaka była z nim współpraca, to naprawdę się rozczaruje – powiedział w rozmowie z wp.pl Adam Małysz.

 

„Niech powie dokładnie – którzy trenerzy? Horngacher? Zidek? Mateja? Sobczyk? Jedno drugiego się nie trzyma. Dlaczego wtedy, kiedy czuł, że jest dyskryminowany, nie przyszedł do trenera?. Jako związek nic nie zrobimy, póki nie mamy argumentów, że zawodnik rzeczywiście jest dyskryminowany. Tym bardziej, że on wyciąga 2016 rok, czyli sytuacje sprzed prawie dwóch lat. Musimy traktować się poważnie. Jego ciężkiej pracy nie widać. Zarzuty Jana są na wyrost – ocenił Małysz.

 

Jaka jest prawda? Słowa przeciw słowom, albo raczej jeden skoczek przeciw trenerom i związkowi. Co na to jego koledzy z kadry, może oni powinni zabrać głos w tej sprawie?

Czy Jan Ziobro był dyskryminowany? Małysz ocenił, że jego oskarżenia są na wyrost, tymczasem poniżej kolejne nagranie sportowca.

 

Publié par Jan Ziobro Official sur jeudi 11 Janvier 2018

 

Martyna

KASIA TUSK PRZERYWA MILCZENIE! NIEKTÓRZY JĄ ZA TO ZNIENAWIDZĄ, INNI POKOCHAJĄ.

 

Kasia Tuska, córka Donalda Tuska dość rzadko wypowiada się w sprawach politycznych i społecznych.

W lipcu zrobiła jednak wyjątek i wypowiedziała się przeciwko zmianom w wymiarze sprawiedliwości.

„Wiem, że nie będę dla wielu z Was obiektywnym głosem, bo na politykę patrzę również przez pryzmat osobistych doświadczeń”.  Mimo to, „poczucie obywatelskiego obowiązku nie pozwala jej dziś milczeć”. „Zapalę swój mały płomyk sprzeciwu i mam ogromną nadzieję, że nie będę sama”. „Marzy mi się Polska w której nie obrzucamy się oskarżeniami i inwektywami, może zaczniemy od komentarzy pod tym wpisem?” – pisała wtedy.

Teraz Kasia Tusk również przerwała milczenie i postanowiła zabrać głos w kwestii prawa do aborcji. Na jej instagramowym profilu pojawił się wpis:

 

„Parę razy zastanawiałam się już, dlaczego kobiety, które z własnej woli podjęły decyzję o donoszeniu ciąży zagrażającej ich zdrowiu czy urodzeniu poważnie niepełnosprawnego dziecka mają służyć jako argument przemawiający za zaostrzeniem prawa aborcyjnego. Przecież są one najlepszym dowodem na to, że kobiety kochają swoje dzieci, pragną ich, zrobią wszystko, aby je ocalić i żaden przepis tego nie zmieni” – napisała córka Donalda Tuska.

 

W dalszej części swojego wpisu Kasia Tusk zwróciła się z pytaniem bezpośrednio do swoich czytelniczek.

 

„Czy gdybyś to Ty znalazła się w takiej sytuacji nie chciałabyś móc powiedzieć: Tak, chcę urodzić to dziecko mimo wszystko, podjęłam taką decyzję, a nie zostać do tego prawnie zmuszona?” – zapytała autorka bloga Make Life Easier.

 

Zapewne wiele kobiet przyzna jej rację i drugie tyle ją za to znienawidzi.  Jednak trzeba przyznać, że córka Tuska choć raz wykonała dobry ruch, wyjawiając, jakie jest jej osobiste zdanie w kwestii ochrony życia nienarodzonego.

 

źródło instagram

mm




LIROY PRZYŁAPANY! OBOJE Z KOLEŻANKĄ MYŚLELI, ŻE NIKT NIE PATRZY.

 

Podczas, gdy jedni skupili się wczoraj w Sejmie na bardzo ważnych głosowaniach (ustawa antyaborcyjna) inni bawili się w najlepsze jakby nigdy nic.

Mowa o pośle Piotrze Marcu vel Liroy i jego koleżance sejmowej Andżelice Możdżanowskiej z PiS.

Poseł podszedł do Możdżanowskiej i przez jakiś czas z nią rozmawiał. Później masował jej przez chwilę ramiona, co zdecydowanie jej nie przeszkadzało .

Zachowanie polityków było o tyle zadziwiające, że w tym czasie ważyły się w Sejmie losy dwóch ważnych projektów związanych przede wszystkim z prawem do aborcji.

Niestety, ani Liroy, ani Możdżanowska nie podeszli do tematu z poważnie.

źródło Fakt, WIKIPEDIA

mm

 




TYLKO ZRYWAĆ BOKI! KATARZYNA LUBNAUER MÓWI POSŁOM CO MAJĄ ROBIĆ PRZED KAMERAMI.

Dziennikarze „Wiadomości” zamieścili w swoim materiale dotyczącym wyboru Kamili Gasiuk-Pihowicz na szefową klubu Nowoczesnej kulisy konferencji prasowej partii.

W głównym wydaniu programu informacyjnego wyemitowano sceny, które miały miejsce chwilę przed spotkaniem z dziennikarzami.

Na krótkim video słychać i widać, jak Katarzyna Lubnauer upomina swoich kolegów z partii, aby się uśmiechali.

 

 

Nie ma to jak robić dobrą minę do złej gry. Czyżby posłowie nie wiedzieli, że do kamer trzeba się uśmiechać i koniecznie trzeba im o tym przypominać?

link do video

 

https://twitter.com/pikus_pol/status/950805610496450560/video/1

 

źródło Twitter

mm