BEATA SZYDŁO NIE MA OSTATNIO SZCZĘŚCIA! Najpierw informacja o nadzwyczaj wysokich nagrodach dla ministrów, a teraz TO.

 

 

Najpierw kolosalnie wysokie nagrody dla premierów, a teraz to.

 

Wiadomo, że była premier Beata Szydło lubi rozdawać pieniądze na lewo i prawo. Niedawno wypłynęły informacje o dość wysokich nagrodach dla ministrów w rządzie Szydło, które to oburzyły całą opozycję. Nic nie dostali to się oburzyli.

 

A teraz „Super Express” dotarł do kolejnej informacji. Czyżby to był tylko zbieg okoliczności?

 

Trudno powiedzieć. Tak czy siak wg. dziennika Beata Szydło przyznała dotację w wysokości 2,4 mln złotych na budowę  nowej siedziby Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Oświęcimiu.

Nic by w tym dziwnego nie było, gdyby nie to, że w tej właśnie szkole uczy mąż byłej pani premier, Edward Szydło.

 

Według Kancelarii Prezesa Rady Ministrów to wojewoda małopolski wnioskował o dotację do Beaty Szydło, a ona wydała pozytywną decyzję.

 

Ciekawe, czy szkoła dostałaby tyle pieniędzy, gdyby nie Edward w niej pracujący?

 

 

źródło wprost

redakcja

Martyna

DO POLSKI BĘDZIE TRUDNIEJ WJECHAĆ! Nowe przepisy wbrew pozorom nie ułatwią życia cudzoziemcom.

Z dniem 12 lutego weszły nowe przepisy dla cudzoziemców starających się o stały pobyt w Polsce.

 

Zgodnie z nimi cudzoziemcy starający się o stały pobyt w Polsce, muszą znać język polski na poziomie B1 (stopień średniozaawansowany)

 

Z tego obowiązku mają być zwolnione dzieci cudzoziemskie do 16. roku życia oraz urodzone na terytorium Polski. Obecnie przepisy nie wskazują minimalnego poziomu znajomości języka polskiego.

 

Wprowadzono także rozwiązania, które mają usprawnić procedury dotyczące pozwoleń dla cudzoziemców. Zniesiono miedzy innymi konieczność podpisywania umowy o pracę na etapie procedury udzielenia zezwolenia na pobyt czasowy i pracę, zniesiony został wymóg posiadania źródła stabilnego i regularnego dochodu wystarczającego na pokrycie kosztów utrzymania siebie i członków rodziny przy ubieganiu się o zezwolenie na pobyt czasowy dla absolwenta polskiej uczelni poszukującego pracy. Wymagane będzie posiadanie środków finansowych na utrzymanie.

 

 

Zmiany – jak wskazuje MSWiA – mają stworzyć lepsze ramy prawne, pozwalające na „świadome zarządzanie migracjami w Polsce”, mają też zapewnić lepszą ochronę cudzoziemskich ofiar handlu ludźmi.

 

 

Nowela wprowadza również ułatwienia dla cudzoziemców chcących osiedlić się w Polsce na stałe z uwagi na polskie pochodzenie lub posiadanie Karty Polaka. Upraszcza także proces wydawania decyzji w sprawie zobowiązania cudzoziemca do powrotu.

 

PAP, wikipedia

redakcja

 




PIERWSZY WPIS REVOL NA FACEBOOKU PO NANGA PARBAT! Francuzka chce powiedzieć więcej, kiedy ucichnie ta burza medialna.

Od zaginięcia Tomasza Mackiewicza minęło już ponad dwa tygodnie, ale nadal pojawiają się nowe informacje w tej sprawie. Wiadomo, że grupa pakistańskich himalaistów ma zamiar wejść na Nanga Parbat po ciało Polaka.

 

Cały czas pojawiają się również informacje o Elisabeth Revol, która teraz zamieściła na swoim profilu na Facebooku wpis, w którym skupiła się wyłącznie na pozytywnych aspektach wyprawy.

 

To pierwszy wpis Revol po całym zdarzeniu.

 

 

„Chciałabym podziękować Tomkowi za fascynację, jaką darzył góry. Może to być trudne do zrozumienia dla osób niewtajemniczonych, ale on był zawsze niezwykle podekscytowany na myśl kolejnej próby zdobycia tego szczytu. Chciałabym, żeby sam Tomek opowiedział o tej wyprawie, ale sprawy potoczyły się inaczej. Jedno jest niezaprzeczalne: pasja Tomka była niezwykła”- napisała Revol.

 

Himalaistka podziękowała również Adamowi Bieleckiemu, Denisowi Urubko, Piotrowi Tomali i Jarosławowi Botorowi za uratowanie jej życie.

 

 

„Wiem, ile zawdzięczam polskim alpinistom, którzy zrezygnowali z wyprawy na K2, by mnie ratować. Warto tu powiedzieć o solidarności, która często uważana jest za coś, czego już nie ma”.

 

„Dziękuję również polskiemu rządowi, który nie zawahał się sfinansować akcję ratunkową”.

 

„Chciałabym okazać wszystkim swoją wdzięczność, powiedzieć coś więcej, ale na spokojnie, gdy skończy się burza medialna”- napisała Revol na swoim facebooku.

 

Więcej? Co to oznacza? Czyżby jeszcze nie wszystko zostało powiedziane i napisane o Nanga Parbat, Elisabeth Revol i Tomaszu Mackiewiczu?

 

 

źródło wp

redakcja

 

 

 




Marta Kaczyńska w końcu przerywa milczenie i przywołuje słowa swojego ojca Lecha Kaczyńskiego.

„Komentarze izraelskich dziennikarzy i polityków krytykujących nowelizację ustawy o IPN mogą wynikać z powszechnej niewiedzy historycznej” – stwierdziła Marta Kaczyńska. Wskazała też na „promowanie polityki wstydu i imposybilizmu” przez poprzedni rząd.

 

Marta Kaczyńska dotychczas milczała, jednak w końcu na łamach tygodnika „Sieci” w felietonie „Użyteczna niewiedza” wypowiedziała się na temat nowelizacji ustawy o IPN.

 

Córka Lecha i Marii Kaczyńskich podkreśliła, że Polacy podobnie, jak Żydzi, byli ofiarami III Rzeszy.

 

„Państwo polskie nigdy nie zhańbiło się współpracą z hitlerowskimi Niemcami. Wśród naszych babć i dziadków wielu było takich, którzy ryzykując życie własne i swoich najbliższych, pomagali przetrwać Żydom. To Polak, Jan Karski przekazał prezydentowi USA informację o Holokauście” – wyliczyła.

 

 

W ocenie Kaczyńskiej obecna sytuacja jest pokłosiem „kształtowania polityki historycznej przez okresy rządów ugrupowań promujących politykę wstydu i imposybilizmu, a nawet prezentowania Polski w negatywnym świetle”.

 

 

Jako przykład podała wystawę z Muzeum II Wojny Światowej, która ma być „klasycznym przykładem opowiadania historii w sposób pozwalający na szkalowanie dobrego imienia narodu polskiego”.

 

 

Dlaczego?

 

 

„Do niedawna odwiedzający ten sztandarowy projekt rządu PO poznawał opowieść o Polsce jako kraju autorytarnym, wymienianym niemal jednym tchem obok reżimów totalitarnych Niemiec, Włoch i ZSRS (…) Wzmianka o ratującej Żydów Irenie Sendlerowej została wręcz ukryta w ciemnym kącie”.

 

 

Na zakończenie Marta przywołała słowa swojego ojca, Lecha Kaczyńskiego, z 2008 r.

 

 

„W Izraelu istnieją pewne kłamliwe stereotypy dotyczące Polski, które są dla nas bardzo niekorzystne. Mam tu na myśli sprawę rzekomej współodpowiedzialności za Holokaust. Podobne stereotypy nie tylko są nieprawdziwe, ale po prostu zabójcze z punktu widzenia interesów naszego państwa. Musimy z nimi walczyć, m.in. poprzez edukację” – mówił Kaczyński w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

 

 

źródło sieci

redakcja

 




ŚWIĘTA TO ONA NIE JEST! BEATA SZYDŁO ROZTRWONIŁA KUPĘ KASY. Należał się czy nie, ministrowie zostali hojnie…

No i zostali hojnie wynagrodzeni.

 

 

Trzeba przyznać, że była już pani premier, a obecnie wice Beata Szydło należy do niezwykle hojnych polityków.

Dlaczego? Już wyjaśniamy. Otóż jak się okazuje w zeszłym roku wydała sporo kasy na nagrody dla ministrów.

 

Średnio dostali oni po ponad 70 tys. złotych.

 

Informacje o nagrodach dla ministrów przygotował zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Paweł Szrot. Wynika z niej, jednoznacznie, że wszyscy członkowie rządu mogli w minionym roku liczyć na niezwykle pokaźne kwoty.

 

Najniższy pułap to 65 100 zł brutto. Nagrody takiej wysokości otrzymali: Jarosław Gowin, Marek Gróbarczyk, Krzysztof Jurgiel, Mariusz Kamiński, Beata Kempa, Henryk Kowalczyk, Konstanty Radziwiłł i Elżbieta Witek. Po 70 100 złotych otrzymali: Andrzej Adamczyk, Antoni Macierewicz, Elżbieta Rafalska, Jan Szyszko i Krzysztof Tchórzewski.

 

Lepiej wynagrodzeni zostali Piotr Gliński, Witold Bańka, Anna Streżyńska, Witold Waszczykowski, i Zbigniew Ziobro, którzy dostali po 72 100 zł nagród. Po 75 100 złotych otrzymali Mateusz Morawiecki i Anna Zalewska. Absolutnym rekordzistą jest Mariusz Błaszczak, który zdaniem szefowej rządu zasłużył na 82 100 zł nagrody. Sama premier zarobiła dodatkowo 65 100 zł brutto. Łącznie daje to kwotę ponad 1,5 mln złotych w skali roku.

 

Nagrody nie ominęły także ministrów w KPRM. Kwoty w ich przypadku wahały się od 36 900 złotych do 59 400 złotych. Mowa jest o dwunastu osobach zatrudnioinwych w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, wród których byli m.in. Mikołaj Wild, Paweł Szefernaker czy Piotr Naimski.

 

 

Za co te nagrody? Czyżby za nadzwyczajną pracowitość? Trudno powiedzieć. Ministrowie przed Polakami się nie tłumaczą i nie rozliczają, ale widocznie im się należało.

 

 

źródło wprost

redakcja

Martyna

TO PRAWDZIWY PRZEŁOM! NAUKOWCY PRACOWALI NAD TYM DZIESIĄTKI LAT. W końcu wyhodowali w laboratorium…

To prawdziwy przełom!

 

To musi być prawdziwy przełom. Naukowy z Uniwersytetu w Edynburgu wyhodowali w laboratorium komórki jajowe.

 

 

Zespół twierdzi, że w przyszłości może to prowadzić do badania nowych sposób zachowywania płodności dzieci chorych na raka. Ponadto jest to okazja do poznania, jak rozwijają się komórki jajowe.

 

Naukowcy podają, że prace nad stworzeniem w warunkach laboratoryjnych komórek jajowych, trwały dziesiątki lat. Wymaga to starannego kontrolowania warunków, jakie panują w laboratorium, w tym poziomów tlenu, hormonów, białek stymulujących wzrost i podłoża, w którym „hodowane” są komórki jajowe.

 

W czasopiśmie „Molecular Human Reproduction” naukowcy przyznają, że na razie technika hodowania komórek jajowych wymaga udoskonalenia, gdyż jest bardzo nieefektywna – jedynie 10 procent komórek jajowych kończy „podróż do dojrzałości”. Komórki nie zostały też nigdy zapłodnione.

 

„Poza wszelkimi zastosowaniami klinicznymi, jest to duży przełom w kierunku zrozumienia rozwoju komórek jajowych’ – podała jedna z badaczek prof. Evelyn Telfer.

 

Podczas rozwoju komórka jajowa musi odrzucić połowę swojego materiału genetycznego, ponieważ w przeciwnym razie byłoby zbyt dużo DNA, w momencie zapłodnienia przez plemniki. Nadmiar ten jest odrzucany do miniaturowej komórki zwanej ciałkiem polarnym. W badaniu jednak komórka ta była niepokojąco duża. Naukowcy przyznają, że jest to problem, jednak z czasem powinno udać się im temu zaradzić.

 

Ciekawe czym jeszcze naukowcy nas zaskoczą?

 

 

źródło wprost, screen

redakcja




ATAK NA NANGA PARBAT! Jest ostatnie nagranie z Tomaszem Mackiewiczem i Elisabeth Revol.

W sieci pojawiło się ostatnie nagranie udostępnione przez Elisabeth Revol.

Nagranie pochodzi z 25 stycznia i jak twierdzi Francuzka pokazuje jeden z ataków na szczyt Nanga Parbat.

Revol w wywiadzie udzielonym francuskiej telewizji powiedziała, że ona pierwsza zdobyła górę, Tomasz Mackiewicz poruszał się za nią.

Najwidoczniej już wtedy pojawiły się pierwsze oznaki choroby wysokościowej, chęć zdobycia góry była silniejsza niż rozsądek, co jedno z himalaistów przypłaciło życiem.

 

 

 




JEŚLI TO PRAWDA, WYPRAWA NA K2 MOŻE PO RAZ KOLEJNY NIE WYPALIĆ! Wygląda na to, że w obozie atmosfera jest nie najlepsza.

Denis Urbuko na swoim blogu poinformował, że jest rozczarowany wyprawą na K2 z powodu swoich towarzyszy Polaków.

Czy teraz kiedy po zaginięciu Mackiewicza na Nanga Parbat zrobiło się głośno o górach, niektórzy próbują gwiazdorzyć?

Urbuko swój wpis zatytułował „Dejavu-2003”, nawiązując do nieudanej wyprawy przed 15 lat, kiedy to podobno miało dojść do konfliktu w grupie.

 

W swoim wpisie himalaista wytyka szereg błędów, narzeka na zachowanie Polaków i przekonuje, że „nikt nie wyciągnął żadnych wniosków”.

 

Jako przykład Urubko podaje złe rozstawienie namiotu, przez co po jakimś czasie do środka dostało się sporo śniegu. Zwróca również uwagę na zły sposób gotowania w obozie. Jego zdaniem uczestnicy wyprawy marnują gaz, zatruwają okolicę oparami i wcale nie ogrzewają rąk.

Himalaista w dalszej części swojego wpisu dodaje, że nawet sposób picia wody nie jest taki, jaki być powinien. Narzeka, że jego towarzysze nie piją tyle, ile potrzebują, tylko dostają wodę w butelkach. Ta później zamarza i nie nadaje się do spożycia. Urubko pisze, że chciałby już ruszyć w górę, ale nie pozwala na to zła pogoda.

 

„Matematyka: zaczynaliśmy na wysokości 5100 m, jesteśmy na 6500 m, a mamy osiągnąć 7950 m. Nie jesteśmy nawet w połowie drogi. To, co piszą w internecie i nastrój w obozie przypomina mi 2003 rok” – pisze Urbuko.

 

Wygląda na to, że albo rzeczywiście w obozie dzieje się nie najlepiej, albo Urbuko zwyczajnie przesadza.

 

Jakakolwiek jest prawda to nic dobrego nie wróży. Konflikt może zniweczyć całą tą wyprawę i panowie po raz kolejny mogą ponieść sromotną porażkę.

 

źródło wprost

redakcja




Swoim komentarzem o ustawie IPN Patryk Jaki strzelił w dziesiątkę! Nie można nie przyznać mu racji.

Spór o ustawę IPN toczy się o ponad tygodnia. W sprawie tej zabierali głos już wszyscy liczący się w świecie politycy.

 

Wczoraj na Twitterze wpis zamieściła również wicepremier Beata Szydło, która zaapelowała o zjednoczenie się lewicy i prawicy w tej ważnej dla Polski kwestii.

 

 

„Dzisiaj nie można kierować się ambicjami i politycznymi sympatiami. Nieważne czy jesteś z obozu rządzącego, czy opozycji. Ważne czy bronisz Polski. Polska-nasz wspólny obowiązek. Nasza wspólna historia, teraźniejszość i przyszłość. Walczymy o prawdę. Wspieramy rząd @MorawieckiM’- napisała.

 

 

 

Do sporu wokół ustawy o IPN odniósł się również wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki

 

„Jeśli okaże się, że Polaków można wrobić w Holocaust, to znaczy, że można z nami zrobić wszystko. Nie będzie przed nami przyszłości!”.

 

Trudno się tu z Jakim w tej kwestii nie zgodzić. Jeśli pozwolimy Żydom, aby za nas podejmowali decyzje, to będziemy im mogli oddać to co w Polsce żydowskie.

 

 

źródło Twitter

redakcja

Martyna

Rewolucyjna zmiana w Kodeksie Pracy! Zanim zostaniesz zwolniony, pracodawca będzie musiał cię poinformować o…

Rewolucyjna zmiany w Kodeksie Pracy!

 

O zmianach w Kodeksie Pracy informowaliśmy już wielokrotnie. Teraz pojawiły się nowe rewelacje, o których każdy zatrudniony powinien wiedzieć.

 

Pracodawca zamierza zwolnić pracownika? Zanim to zrobi, będzie musiał go zawiadomić na długo przed zwolnieniem o swoich planach. Ale to jeszcze nie koniec. Pracodawca będzie również zobowiązany do wysłuchania zatrudnionego w obecności świadka.

 

Nad tym nowym pomysłem obecnie pracuje Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy.

 

Zgodnie z propozycjami komisji, nowa procedura zwolnienia ma dotyczyć wszystkich pracowników z wyjątkiem zatrudnionych przez małych przedsiębiorców. Nim pracodawca wręczy wypowiedzenie, będzie musiał powiadomić o swoim zamiarze pracownika.

 

Pracownik będzie miał trzy dni na wybranie świadka, który będzie mu towarzyszył w spotkaniu z szefem na obligatoryjnym wysłuchaniu oraz na wskazanie reprezentującego go związku zawodowego.

 

Nowe prawo pozbawi pracownika wręczenia pracodawcy zwolnienia L4, ponieważ  od momentu zawiadomienia o zamiarze zwolnienia, ma przestać obowiązywać bowiem okres ochronny.

 

Zmiany mają dotyczyć również zwolnień z przyczyn niezależnych od pracownika, czyli np. zwolnień grupowych – podaje „DGP”. W takich sytuacjach odprawa ma przysługiwać wszystkim pracownikom, a nie jak dotychczas tylko w zatrudnionym w firmach zatrudniających powyżej 20 pracowników.

 

źródło Dziennik Gazeta Prawna, pixabay

redakcja




Takich opadów śniegu jeszcze nie było! 43-centymetry, problemy z komunikacją miejską i 150 odwołanych lotów. Zima w Moskwie. (VIDEO)

Podczas, gdy w Polsce, w niektórych regionach trudno o śnieg w Moskwie zima zawitała i to na dobre.

 

W wyniku największych w historii Moskwy opadów, dziś nad ranem stolicę Rosji pokryła 43-centymetrowa warstwa śniegu, pojawiły się problemy z kursowaniem komunikacji miejskiej, a ponad 150 lotów zostało odwołanych.

 

Mer Moskwy Siergiej Sobianin poinformował, że dotychczas wiadomo o jednej ofierze śmiertelnej śnieżycy – to mężczyzna, na którego spadła zerwana przez drzewo linia energetyczna. W całym mieście pod ciężarem śniegu runęło około 2 tys. drzew.

 

Służby meteorologiczne wydały pomarańczowy alert, który obowiązywał od 2 do 5 lutego. Stan alarmowy oznacza ryzyko wystąpienia zjawisk meteorologicznych stanowiących zagrożenie dla życia ludzi, a także m.in. funkcjonowania zakładów przemysłowych.

 

Wiadomo, że służby komunalne nie nadążają z usuwaniem zasp.

 

źródło instagram

redakcja




Właśnie wykopała „Nowoczesnej” dół! Lubnauer zapowiedziała likwidację programu 500 plus.

Nowoczesna kopie sobie dół!

 

Czyżby „Nowoczesna” świadomie kopała sobie dół? Na to wygląda! Szefowa tego klubu Katarzyna Lubnauer będąc gościem „Jeden na jeden” w TVN 24 całkiem poważnie przedstawiła propozycję likwidacji programu 500 plus i zastąpienie go czymś w rodzaju „Aktyna rodzina”. O tym pomyśle wspominał już wiceprzewodniczący „Nowoczesnej” Witold Zembaczyński.

 

Nowy program czy też pomysł tej partii zakłada wypłatę świadczenia prawie wszystkim dzieciom do momentu ukończenia przez nie 18 roku życia, jednak świadczenie byłoby o połowę mniejsze, a więc wynosiło 250 zł, nie zaś 500 jak dotychczas.

 

„Mamy swoją propozycję, jaką jest Aktywna Rodzina, który jest programem bardzo sprawiedliwym” – poinformowała Lubnauer w TVN24.

 

„Programem 500 Plus objętych jest 57 procent dzieci. Natomiast programem Aktywna Rodzina byłoby objętych 97 procent dzieci” – tłumaczyła.

 

Według wyliczeń „Nowoczesnej”, taki program objąłby nie tylko większą liczbę obywateli, ale i wyszedłby taniej niż obecne wsparcie dla rodzin.

 

Katarzyna Lubnauer podkreślała, że chociaż jej partia promuje aktywność na rynku zawodowym, nie może nie docenić pozytywnego wpływu programu 500+ na społeczeństwo. Jej zdaniem wsparcie zapewniane przez państwo jest ważne dla większości rodzin i „rzeczywiście pomaga wychowywać dzieci”.

 

Pani polityk zwróciła również uwagę na to, że program 500 plus doprowadził do tego, że wielu rodziców świadomie zrezygnowała z pracy, bo utrzymuje się z tego świadczenia i to jej się nie podoba.

 

Dlatego też program „Aktywna Rodzina” miałby za zadanie zwalczać zaistniały stan rzeczy, czyli zmusić niepracujących rodziców do pójścia do pracy. Jak? O tym jeszcze szefowa „Nowoczesnej” nie poinformowała, ale już sama zapowiedź likwidacji świadczenia 500 plus równa się z wykopaniem sobie „wyborczego grobu”.

 

źródło wprost

redakcja

 




Całkowity brak kultury! Wicepremier Beata Szydło zamiast wpuścić dziennikarkę, poszczuła ją psem.

 

 

Dziennikarka Newsweeka Renata Grochal zainteresowana, jak też się ma wicepremier Beata Szydło napisała o niej artykuł.

 

Aby być wiarygodną, co w przypadku Newsweeka może wydawać się raczej nieprawdopodobne, Grochal podążyła w rodzinne strony Szydło do Przecieszyna, gdzie najwidoczniej liczyła na zebranie materiału od pobliskich mieszkańców. No cóż wiele nie osiągnęła.

 

Z przewodniej myśli artykułu wynika jednoznacznie, że ex pani premier jest przybita i rozgoryczona poniesioną porażką i nadal nie może pogodzić się z faktem utraty poprzedniego stanowiska.

 

Mało tego, dziennikarka stwierdziła, że chciała zasięgnąć informacji u źródła, no, ale na podwórko wicepremier nie została wpuszczona, bo rzekomo poszczuto ją psem.

 

Na te rewelacje Grochal, Szydło zareagowała na Twitterze dziękując za troskę o nią i rodzinę.

 

„Pozdrawiam i życzę dobrej niedzieli. A nasz pies swobodnie biega sobie po naszym podwórku, bo kochamy zwierzęta” – napisał Beata Szydło.

 

 

Nie trzeba było czekać długo na ripostę. „Szanowna Pani Premier, dziękuję za szybką reakcję na zajawkę tekstu. Ja się nie troszczę tylko opisuję sytuację. Prosiłam zresztą Panią o rozmowę o tym, co zamierza Pani robić na stanowisku opłacanym z pieniędzy podatników. Także miłej niedzieli. I pozdrowienia dla Małżonka!” – odpowiedziała autorka artykułu Renata Grochal.

 

W bardzo ostry tonie zapytała: „A przy okazji, skoro już się Pani odezwała po dwóch tygodniach próśb, to zapytam czy szczucie dziennikarza psem jest jakimś nowym zwyczajem w PiS?”.

 

 

 

Teraz do obrony Szydło ruszył Rafał Bochenek, były rzecznik PiS. Na słowa Grochal o „szczuciu dziennikarza”, napisał: „”Dziennikarza…?” hmm proszę się nie przeceniać”. Stwierdził, że „przypisując sobie to określenie ubliżyła wielu porządnym ludziom wykonującym ten wymagający zawód”.

 

A gdzie leży prawda? Czy rzeczywiście doszło do szczucia dziennikarki Newsweeka? I czy Beata Szydło rzeczywiście jest przygnębiona po stracie stanowiska?

 

Nie mając dowodów w postaci nagrania z monitoringu, ugryzień czy też zdjęcia przygnębionej Beaty Szydło należałoby stwierdzić, że prawda leży po środku.

 

 

źródło Twitter

redakcja

 

 

 

Martyna

WAŻNE! Wadliwe szczepionki dla noworodków. Wiadomo, że trafiły go co najmniej kilkuset małych pacjentów.

„Co najmniej kilkaset noworodków otrzymało szczepionki, które były przeznaczone do utylizacji – alarmuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

 

 

Okazuje się, że tysiące szczepionek, które powinny zostać zutylizowane, w rzeczywistości zostały podane małym pacjentom.

 

„W najlepszym razie wadliwe szczepionki podano 300 osobom (to już pewne). W najgorszym – tysiącom” – komentował Paweł Trzciński, rzecznik głównego inspektora farmaceutycznego.

 

 

Problem wadliwych szczepionek powstał w skutek wykorzystywania przez lekarzy nieprawidłowo przechowywanych preparatów.

 

Większość szczepionek musi być bowiem przechowywana w określonej temperaturze. Po skontrolowaniu przez inspektorów farmaceutycznych sprzętu chłodniczego w aptekach i przychodniach okazało się jednak, że nie wszędzie lodówki były sprawne. Na wyposażeniu często brakowało agregatorów używanych w przypadku przerw w dostawach prądu.

 

Wadliwe szczepionki mogły mieć nie tylko słabsze działanie, ale również wywołać niepożądane objawy. Urzędnicy twierdzą, że doszło do narażenia dzieci na utratę zdrowia i życia.

Sprawą ma się zająć prokuratura.

 

źródło dziennik gazeta prawna, pixabay

redakcja




Świetny występ Kamila Stocha w Willingen!

 

Po świetnym występie w niedzielę Kamil Stoch zapewnił sobie triumf w 1. Edycji Willingen Five.

 

Polak za swoje zwycięstwo otrzymał zasłużoną nagrodę 25 tys. euro czyli około 100 tys. złotych.

 

Łącznie dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi zarobił w Willingen jeszcze więcej, ponieważ otrzymał także gratyfikacje finansowe za 4. i 2. lokatę w pucharowych zawodach na Mühlenkopfschanze (HS 145). Tym samym z Niemiec Kamil Stoch wyjedzie bogatszy o 146 tysięcy 800 złotych.

 

Polak w klasyfikacji finansowej Pucharu Świata jest liderem. Zarobił o ponad 20 tysięcy więcej niż drugi w tym zestawieniu Niemiec Richard Freitag.

 

W sumie 19 konkursach sezonu 2017/2018 podopieczni Stefana Horngachera zarobili już ponad milion złotych.

 

źródło wp

 

redakcja




CO ZA SMUTNA WIADOMOŚĆ! Znany polski aktor nie żyje.

Zmarł aktor Wojciech Pokora. Smutną wiadomość przekazała Krystyna Janda.

 

„Z głębokim bólem zawiadamiamy, że dziś nad ranem (4.02.2018 r.) w wieku 83 lat odszedł nasz wielki przyjaciel, wybitny aktor pan Wojciech Pokora. Składamy kondolencje i łączymy się w bólu ze wszystkimi widzami i wielbicielami talentu pana Wojciecha” – poinformowała w niedzielę 4 lutego na Facebooku Och Teatru Fundacja Krystyny Jandy Na Rzecz Kultury.

 

 

83-letni aktor zagrał w kultowych produkcjach takich jak „Miś”, „Alternatywy 4”, „C.K. Dezerterzy”. Wystąpił też w ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa i wielu rolach teatralnych. Grał dla Teatru Dramatycznego (1958–1984), Teatru Nowego (1984–1990) i Teatru Kwadrat (1990–2001) oraz w telewizyjnym kabarecie Olgi Lipińskiej. Wykładał w Akademii Teatralnej w Warszawie.

 

 

Za swoje dokonania artystyczne doceniony  został Odznaką 1000-lecia Państwa Polskiego, Złotym Krzyżem Zasługi oraz Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

 

źródło wprost, pixabay, wikipedia

redakcja




Kto się z tego wytłumaczy? Niewygodny fakt dotyczący wypadku Beaty Szydło wyszedł na jaw. Pomimo tego prokuratura zamyka sprawę.

 

Jak wynika z ustaleń „Rzeczypospolitej” wokół wypadku pani premier pojawia się coraz więcej kontrowersji.

Jedną z nich, do której dotarł dziennik jest osoba pani psycholog oceniająca świadków zdarzenia.

 

Rzeczpospolita podaje, że większość świadków cywilnych przesłuchiwała Elżbieta Wrońska doświadczona psycholog kliniczna z listy biegłych Sądu Okręgowego w Krakowie. Kolejnych czterech inna ekspertka.

 

Dziennik ustalił, że drugą psycholog była Joanna Łuczyńska-Nieśpielak z Oświęcimia, prowadząca pracownię badań (figuruje w ewidencji psychologów transportu marszałka woj. małopolskiego). Ta psycholog nie jest biegłą sądową z listy sądu.

 

Dziennik wskazuje, że Łuczyńska-Nieśpielak jest żoną Jeremiego Nieśpielaka, przedsiębiorcy, który w 2011 r. startował do Sejmu z oświęcimskiej listy PiS, okręgu nr 12 – tego samego, z którego startowała Beata Szydło i Krzysztof Szczerski. Nieśpielak ostatecznie do Sejmu się nie dostał.

 

Prokurator zapytany o wyjaśnienie, dlaczego to właśnie  Łuczyńską-Nieśpielak wybrano spośród ok. 30 psychologów do oceny świadków oświadczył:

 

„Konieczność zmiany psychologa, pierwotnie powołanego do uczestnictwa w powyżej wskazanych czynnościach procesowych, wynikała z faktu, że z uwagi na obowiązki zawodowe nie mógł on uczestniczyć w kolejnych przesłuchaniach świadków”.

 

Prokuratura Okręgowa w Krakowie zamknęła sprawę wypadku premier Beaty Szydło po roku śledztwa.

 

źródło rp

mm

Martyna

Tego niesamowitego zjawiska nie można przegapić! Zdarza się średnio raz na trzy lata. Będzie je można zaobserwować 31 stycznia.

31 stycznia będzie można zaobserwować na niebie niezwykłe i niecodzienne zjawisko astronomiczne. To Super Blue Blood Moon czyli „Niebiesko-Krwawy Super Księżyc”.

 

„Superksiężyc” lub „superpełnia” to spopularyzowane w ostatnich latach przez media potoczne określenie sytuacji, gdy mamy pełnię Księżyca połączoną z obecnością naszego naturalnego satelity w perygeum, czyli w punkcie orbity najbliższym względem Ziemi (formalna nazwa jest mało medialna i brzmi: syzygijne perygeum orbity, wtedy Księżyc-Ziemia-Słońce są ustawione w jednej linii). Powoduje to, iż jego rozmiary kątowe są większe i jest jaśniejszy niż przy normalnych pełniach.

W minionym rokupodobnego zjawiska moglismy doświadczyć 3 grudnia, wtedy to Księżyc znalazł się w odległości 357637 kilometrów i widziany był w pełnej krasie.

 

Tym razem będziemy mieć do czynienia z tzw. Niebieskim Księżycem (ang. Blue Moon). Nie ma to jednak związku z barwą księżycowej tarczy, a drugą pełnią Księżyca w jednym miesiącu. Takie zjawisko zdarza się średnio raz na 3 lata.

„Superksiężyc” rozbłyśnie w nocy 31 stycznia 2018 r. Specjaliści od obserwacji nieba podkreślają, że każdy może zobaczyć to niezwykłe zjawisko na własne oczy. Nie trzeba mieć żadnego specjalnego sprzętu.  Jak podaje NASA, w trakcie superpełni. Księżyc jest optycznie o 14 proc. większy i do 30 proc. jaśniejszy.

 

źródło wprost, pixabay

mm




Zgubne skutki uboczne najpopularniejszego leku przeciwbólowego! Fatalnie wpływa nie tylko na płodność u mężczyzn i kobiet, ale również na płód.

 

Wszystkie leki mają mniejsze lub większe skutki uboczne opisane na recepcie. Zawsze podejmujemy jakieś ryzyko, kiedy decydujemy się na zastosowanie jakiegoś leku. Jednak o najnowszych skutkach ubocznych tabletek przeciwbólowych wie niewielu z nas.

Z opublikowanego 8 stycznia bieżącego roku, w czasopiśmie Proceedings of National Academy raportu wynika, że Ibuprofen, jeden z najpopularniejszych leków z grupy niesteroidowych przeciwzapalnych (NLPZ), powszechnie dostępnych bez recepty, ma negatywny wpływ na jądra młodych mężczyzn, a co za tym idzie na ich płodność.

Naukowcy z Uniwersytetu w Kopenhadze uważają, że częste i przewlekłe zażywanie lekarstwa przez mężczyzn w wieku 18-35 lat może prowadzić do poważnych zaburzeń hormonalnych i spowodować problemy z płodnością.

W badania na podstawie, których raport został sporządzony wzięło udział 31 młodych mężczyzn. 14 z nich otrzymywało dawkę 600 mg ibuprofenu dwa razy dziennie.

Pozostałych 17 otrzymywało placebo.

Po 14 dniach badacze zauważyli, że w organizmach mężczyzn przyjmujących prawdziwy lek rozwijał się stan hormonalny, który wskazywał na zmniejszoną płodność (została zaburzona praca zdrowych jąder i spadł ogólny poziom testosteronu). Po odstawieniu leku mężczyźni wrócili do pełnego zdrowia.

Nie wiadomo, czy efekty długoterminowego stosowania leku są również odwracalne.

Badania duńskich naukowców nie są pierwszymi doniesieniami o szkodliwym wpływie tego rodzaju leków na płodność.

Nowe badanie jest kontynuacją badań rozpoczętych na kobietach w ciąży, które podczas jej trwania przyjmowały jeden z trzech znanych, łagodnych środków przeciwbólowych: aspirynę, ibuprofen lub paracetamol.

Okazało się, że wszystkie trzy leki działały antyandrogennie, czyli antagonizowały działanie męskich hormonów płciowych, dlatego też negatywnie wpłynęły na rozwój jąder dzieci płci męskiej.

Naukowcy zauważyli również, że leki te zwiększają prawdopodobieństwo urodzenia się chłopców z wadami wrodzonymi i prowadzą do bezpłodności u męskich potomków w ich dorosłym życiu.

Badania potwierdziły, że u mężczyzn regularne zażywanie NLPZ może powodować problemy z erekcją, natomiast u kobiet może  zaburzać owulację.

Zazwyczaj sięgamy po leki bez zastanowienia, zwłaszcza jeśli doskwiera nam rozrywający ból głowy. Jednak teraz posiadając taką wiedzę, na temat ibuprofenu może lepiej zastanowić się dwa razy niż zażywać szkodliwą tabletkę.

 

źródło odkrywamyzakryte, pixabay

mm

 




Lista polskich stacji, na których kupisz chrzczone paliwo! Warto wiedzieć, gdzie nie tankować.

Z najnowszego raportu Inspekcji Handlowej opublikowanego na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wynika, że coraz mniej sprzedaje się paliwa złej jakości, czyli tzw. paliwa chrzczonego.

Na 1552 kontrole przeprowadzone w 2017 roku nieprawidłowości stwierdzono 39 razy, czyli w 2,5 proc. przypadków. Sytuacja jest zatem lepsza niż w 2016 roku, kiedy UOKiK informował o 3,3 proc. próbek niespełniających norm. W 2015 roku było to aż 5,3 proc., a w 2014 roku 5,9 proc. Poniżej lista stacji, na których w 2017 roku stwierdzono nieprawidłowości w próbkach oleju napędowego lub benzyny.

Woj. kujawsko-pomorskie

Oil-Gaz Group, Bydgoszcz, ul. Mińska 7: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)
— Twoya, Głogowo: olej napędowy (niewłaściwa zawartość siarki)

Woj. lubelskie

— Petro-Tur, Turów 56: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)
— PAW-TANK, Osiny 271C: benzyna (niewłaściwa badawcza i motorowa liczba oktanowa oraz temperatura końca destylacji)

Woj. lubuskie

— MAD, Torzym, ul. Świebodzińska: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zablokowania zimnego filtra CFPP)
— MAD, Zielona Góra, ul. Elektronowa 9: benzyna (niewłaściwa temperatura końca destylacji)

 

-  Repoil, Łódź, ul. Przybyszewskiego 99: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)
-  MMK Petrol, Łódź, Solec 3/5: benzyna (niewłaściwa temperatura końca destylacji)

Woj. małopolskie

— R8motorsport, Wieliczka, ul. Narutowicza 5: olej napędowy (niewłaściwa stabilność oksydacyjna)
— DOGIS, Prandocin-Iły 93A: olej napędowy (nieprawidłowy skład frakcyjny)
— Boroń, Cianowice, Skała: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)

Woj. mazowieckie

— Ewa Łazarz Grzegorz Łazarz, Węgrzynowo 92, Mała Wieś: olej napędowy (niewłaściwa stabilność oksydacyjna)
— Begaz, Czernice Borowe, ul. Jasna 7B: olej napędowy (niewłaściwa stabilność oksydacyjna)
— JM, Pniewy, Konie 1: olej napędowy (niewłaściwa stabilność oksydacyjna)

Woj. podkarpackie

— Instal, Wyżne 1, Czudec: olej napędowy (niewłaściwy skład frakcyjny, niewłaściwa stabilność oksydacyjna)

Woj. podlaskie

–  Orlen, Siemiatycze, ul. Białostocka 14: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)
— Mlekpol, Grajewo, ul. Robotnicza 2: benzyna (niewłaściwa prężność par)
— LTL, Goniądz, ul. Wojska Polskiego 68A: olej napędowy (niewłaściwy skład frakcyjny)
— MGR, Mężenin 1: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)

Woj. pomorskie

— Reflex, Gdynia, ul. Morska116: benzyna (niewłaściwa prężność par)
— Słupskdis (Leclerc), Słupsk, ul. Szczecińska 36K: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)

Woj. śląskie

–  Lotos, Katowice, ul. Mikołowska 58: olej napędowy (niewłaściwa stabilność oksydacyjna)
–  UL Trans II, Zawiercie, ul. Polska 21: benzyna (niewłaściwa zawartość siarki)
— Oil Trust, Łazy, ul. Wiejska 3: benzyna (niewłaściwa zawartość węglowodorów aromatycznych)
— Ewander Fuel, Częstochowa, ul. Wręczycka 11B: benzyna (zawartość węglowodorów typu aromatycznego)
Sky Energia, Bielsko-Biała, ul. Regera 81: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)

Woj. świętokrzyskie

— Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna, Krasocin, ul. Zagórska 50/50: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zablokowania zimnego filtra)

Woj. wielkopolskie

— Darimex, Skórzewo, ul. Malwowa 152: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)
— BP, Poznań, ul. Rondo Rataje: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)

Woj. warmińsko-mazurskie

— Józef Zmudczyński Stacja Paliw, Iłowo Osada, ul. Jagiellońska 28A: benzyna (nieprawidłowa prężność par)
— Petrolux, Nowakowo 16: olej napędowy (niewłaściwy skład frakcyjny)

Woj. zachodniopomorskie

— Agro-Invest, Malechowo 3: olej napędowy (niewłaściwa zawartość siarki)
— Stacja Paliw Tadeusz Żelazek, Rąbino 1C: benzyna (niewłaściwa badawcza liczba oktanowa)
— PHU Daruisz Bobryk, Dorota Bobryk, Szczecin, ul. Dębogórska 34: olej napędowy (niewłaściwa stabilność oksydacyjna)

 

źródło UOKiK

MM




JEŚLI TA ZMIANA WEJDZIE W ŻYCIE, TO BĘDZIE PRAWDZIWA REWOLUCJA! Beata Szydło o możliwej zmianie w 500 plus.

Rewolucja w programie 500 plus! Wicepremier Beata Szydło nie wyklucza, że jest możliwa.

 

 

„Niewykluczone, że w 2019 roku uda się poszerzyć obecną formułę programu 500+” – powiedziała w poniedziałek na spotkaniu w Lesznie wicepremier Beata Szydło.

Jak poszerzyć? Chodzi o to, aby świadczenie pobierali również rodzice mający tylko jedno dziecko.

 

Wicepremier Beata Szydło podczas wręczania „leszczyńskiego becikowego”- lokalnego świadczenia dla mieszkańców miasta, którym urodziło się dziecko, została zapytana o możliwość poszerzenia sztandarowego programu PiS „Rodzna 500+”.

 

„Jesteśmy na początku roku budżetowego, więc w tym roku na pewno nic się nie zmieni, ale jeżeli sytuacja gospodarcza będzie na to pozwalała, to 2019 roku takie zmiany być może zostaną przyjęte – powiedziała Beata Szydło, cytowana przez PAP.

 

Trzeba przyznać, że to by było świetne posunięcie ze strony PiS. Niewykluczone, że zapewniłoby rządzącym wygraną w następnych wyborach.

 

źródło wp.pl, wikipedia

mm

 

 

Martyna

TA WIADOMOŚĆ OBIEGŁA CAŁY ŚWIAT! POPULARNA WOKALISTKA NIE ŻYJE. Kondolencje złożył Andrzej Duda.

Ta wiadomość zaskoczyła chyba wszystkich. Popularna wokalistka The Cranberries Dolores O’Riordan nie żyje. Osobisty wpis zamieścił na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

„Dolores O’Riordan odeszła. Osierociła The Cranberries ale zostawiła nam wiele pięknej muzyki. Dolores płaczemy i dziękujemy!” – napisał w poniedziałek późnym wieczorem na Twitterze prezydent.

Dolores zmarła wczoraj w Londynie, gdzie przebywała na niektórej sesji nagraniowej. Na razie nie jest znana przyczyna śmierci artystki. BBC podaje, że członkowie rodziny wokalistki The Cranberries, poprosili o prywatność w tym „bardzo trudnym dla nich czasie”.

 

Dolores O’Riordan urodziła się w 1971 r. w Ballybricken w hrabstwie Limerick w Irlandii. Do zespołu The Cranberries dołączyła w roku 1990 r., po wygranym przesłuchaniu. Zastąpiła wtedy Nialla Quinna, który opuścił zespół.




RODZICE ZGOTOWALI SWOIM DZIECIOM PRAWDZIWE PIEKŁO! POLICJANCI WSTRZĄŚNIĘCI TYM CO ODKRYLI, PO PRZYBYCIU NA MIEJSCU.

Amerykańska policja aresztowała parę, która więziła w domu w Kalifornii 13 swoich dzieci.

Ich podopieczni przetrzymywani byli w brudnych pokojach, kilkoro z nich było unieruchomionych na łóżkach za pomocą łańcuchów.

Dramat ten rozegrał się w Perris w Kalifornii. Sprawa wyszła a jaw, kiedy 17-letniej dziewczynie udało się uciec z niewoli i zadzwonić pod numer alarmowy z telefonu znalezionego w domu. Nastolatka powiadomiła służby o dwanaściorgu rodzeństwa, które przetrzymywane było przez rodziców – podało biuro szeryfa z Riverside County. W komunikacie podkreślono, że 17-latka „wyglądała na 10 lat i była wygłodzona”.

Policja, która przybyła na miejsce, była wstrząśnięta tym, co zastała. W domu znaleziono 12 wygłodzonych, wychudzonych i brudnych dzieci małżeństwa Turpinów.

Policjanci znaleźli też kilka osób przykutych do łóżek w „ciemnych i cuchnących pomieszczeniach”.

Rodzice dzieci 57-letni David Allen Turpin i 49-letnia Louise Anna Turpin zostali aresztowani. Obydwoje usłyszeli zarzuty torturowania i stworzenia zagrożenia dla życia dzieci. Wszyscy ich podopieczni trafili do szpitali. Z przesłuchań wynika, że więźniowie swoich rodziców to osoby w wielu od 2 do 29 lat.

 

Matka David Allen Turpin, z którą rozmawiali dziennikarze CNN, potwierdziła, że jej syn i synowa mieli 13 potomstwa. Betty Turpin powiedziała, że spędzała z rodziną wakacje, a podczas publicznych wyjść dzieci zazwyczaj były ubierane identycznie, co ojciec tłumaczył „względami bezpieczeństwa”.

„Byli bardzo opiekuńczy w stosunku do dzieci – stwierdziła kobieta.

Kobieta powiedziała również, że Turpinowie prowadzili swoistą musztrę, poza domem dzieci musiały iść w rzędzie parami, poustawiane według wieku. Rodzice zajmowali miejsca na początku i na końcu.

To dość dziwne, że nikt nie zauważył co dzieje się w tym domu. Pytanie czy babka doskonale o wszystkim wiedziała?

 

źródło wprost, twitter

mm




WSTRZĄSAJĄCE ZDJĘCIE ŚWIATOWEJ SŁAWY AKTORKI! DZIŚ JUŻ CZEKA TYLKO NA ŚMIERĆ.

 

W sieci pojawiło się zdjęcie aktorki, która kiedyś była jedną z największych gwiazd muzyki i filmu.

Dziś Liza Minnelli, bo o niej mowa, walczy z uzależnieniem od narkotyków i leków.

Minnelli jest również częściowo sparaliżowana  (nie może poruszać się samodzielnie nawet na wózku inwalidzkim) oraz cierpi na groźne wirusowe zapalenie mózgu.

Kiedyś niezwykle popularna i rozchwytywana, dziś jest wrakiem człowieka i jak sama przyznaje czeka już na śmierć.

 

Aktorka sądzi, że umrze w tym roku, dlatego wydała już specjalne rozporządzenie ws. swojego pochówku – chce spocząć w grobie swojej matki, światowej legendy kina, Judy Garland.

 

 

 

mm

 




OPOZYCJA PROTESTUJE W SEJMIE, DZIENNIKARZE W PANICE! OTO CO DZIAŁO SIĘ W POLSKIEJ POLITYCE W MINIONYM ROKU 2017.

Rok 2017 w polskiej polityce należał nie tylko do niezwykle ciekawych, ale również burzliwych. Najgoręcej debatowano na temat reformy sądownictwa, nie obyło się również standardowo bez sporów z UE o uchodźców. Koniec roku przyniósł zmiany na stanowisku premiera, z urzędu musiała ustąpić premier Beata Szydło, a jej miejsce zajął Minister Finansów Mateusz Morawiecki.

Co jeszcze wydarzyło się w polskiej polityce i co przyniesie kolejny rok 2018? O tym więcej w Politycznym Podsumowaniu Roku 2017.

 

Rok 2017 w polskiej polityce należał nie tylko do niezwykle ciekawych, ale również burzliwych. Najgoręcej debatowano na temat reformy sądownictwa, nie obyło się również standardowo bez sporów z UE o uchodźców. Koniec roku przyniósł zmiany na stanowisku premiera, z urzędu musiała ustąpić premier Beata Szydło, a jej miejsce zajął Minister Finansów Mateusz Morawiecki.

Co jeszcze wydarzyło się w polskiej polityce i co przyniesie kolejny rok 2018? O tym więcej w Politycznym Podsumowaniu Roku 2017.

 

 

źródło youtube

mm

Martyna

CZEGOŚ TAKIEGO W MINISTERSTWIE ŚRODOWISKA JESZCZE NIE BYŁO! RZECZNIK NFOŚiGW MILCZY JAK ZAKLĘTY.

 

 

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podlegający pod Ministerstwo Środowiska  rozpisał dość nietypowy przetarg.

 

W zamówieniu na pakiety zdrowotne dla pracowników znalazł się zapis o zniżkach na operacje plastyczne.

 

Powodzi się trzeba przyznać.

 

Kierownictwo NFOŚiGW rozpisało przetarg na zakup pakietów zdrowotnych dla pracowników oraz członków zarządu. Pracownicy Funduszu będą mogli skorzystać m.in. z porad lekarskich, konsultacji specjalistycznych, zabiegowej oraz domowej opieki pielęgniarskiej, a także z badań laboratoryjnych, USG czy radiologicznych. Urzędnikom będzie także przysługiwał dostęp do szczepień ochronnych oraz rehabilitacji. Ale to jeszcze nie koniec tego dobrobytu!

 

Firma, która do przetargu chce stanąć, powinna pracownikom NFOŚiGW zaoferować zniżki na operacje plastyczne, szczególnie chodzi tu o takie zabiegi, jak lifting twarzy, korekta nosa i uszu, plastyka brzucha czy powiększenie piersi.

 

Urzędnicy NFOŚiGW będą mogli liczyć na 10 proc. rabatu na tego typu zabiegi, a członkowie zarządu 30 proc.

 

„Super Express” zainteresowany całą sprawą poprosił rzecznika prasowego Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o komentarz, niestety wbrew oczekiwaniom musiał obejść się ze smakiem. Rzecznik w tym temacie nie miał nic do powiedzenia.

 

źródło Biuletyn Informacji Publicznej, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

mm

 




TA USTAWA POGRĄŻY TYSIĄCE POLAKÓW! NAWET POSŁOWIE PiS MAJĄ DO NIEJ ZASTRZEŻENIA

Ta ustawa może pogrążyć tysiące Polaków. Posłowie PiS przygotowali projekt ustawy o komisji weryfikacyjnej, który daje jej możliwość wywłaszczenia tysięcy rodzin.

 

Chodzi o zapis, który pozbawia mieszkańców budynków, stojących na gruntach reprywatyzowanych nielegalnie. Projekt nowelizacji przewiduje, że po decyzji komisji będzie następował – niejako z automatu – wpis do ksiąg wieczystych, natomiast możliwość obrony praw mieszkańców będzie zlikwidowana.

 

„To legislacyjny horror. Projektodawca chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, co chce uchwalić. Wiele osób zostanie z kredytami na głowach, za to bez mieszkań – powiedziała prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku w rozmowie z „Dziennik Gazetą Prawną”

 

Chodzi o osoby posiadające mieszkania na gruntach, które mogły zostać sprywatyzowane niezgodnie z prawem.

Według radcy prawnego dr. Łukasza Bernatowicza proponowane przepisy godzą w podstawowe poczucie bezpieczeństwa w obrocie prawnym, w zasadę rękojmi publicznej wiary ksiąg wieczystych i w elementarne zasady państwa prawa.

 

„Dalsze poszerzanie w tej materii kompetencji komisji jest szalenie niebezpieczne z punktu widzenia zwykłych obywateli, którzy w dobrej wierze kupowali lokale w budynkach, które być może wcześniej były przedmiotem reprywatyzacji” – powiedział dr Bernatowicz.

 

Zastrzeżenie do projektu mają również posłowie PiS, dlatego też będzie jeszcze konsultowany z Ministrem Sprawiedliwości.

Jeśli ustawa wejdzie w życie, w takiej formie jak została przygotowana, może pogrążyć tysiące Polaków, którzy zostaną bez dachu nad głową, ale za to z kredytem do spłacenia.

źródło Dziennik Gazeta Prawna, youtube

mm




AMERYKAŃSKI DZIENNIK PONOWNIE CZEPIA SIĘ POLSKI! TYM RAZEM CHODZI O PRACOWNIKÓW Z KOREI PÓŁNOCNEJ.

 

Amerykański dziennik twierdzi, że Polska „jest jednym z niewielu krajów, które mimo obiekcji Waszyngtonu wciąż przyjmują północnokoreańskich pracowników”.

 

New York Times twierdzi, że robotnicy z Korei Północnej przez lata trafiali do stoczni i na budowy w całym kraju.

 

Proceder nie podobał się Stanom Zjednoczonym, które wywierały wpływ na inne w innych kraje za nieprzyjmowaniem obywateli reżimu Kim Dzong Una do pracy.

 

 

„Ale przedłużająca się obecność tych pracowników w Polsce – sojuszniczym kraju z NATO, znajdującym się w samym sercu UE pokazuje, jak trudne jest pełne wykluczenie Korei Północnej ze światowej gospodarki, nawet w momencie, gdy (Pjongjang ) pracuje nad zbudowaniem rakiet nuklearnych zdolnych do uderzenia w Stany Zjednoczone” – podsumował amerykański dziennik.

 

 

Amerykański dziennik przypomniał, że w grudniu Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję, która nakłada na wszystkiej kraje obowiązek wydalenia ciągu dwóch lat pracowników z Korei Północnej.

 

 

„Polska wysyłała żołnierzy, by walczyli ramię w ramię z Amerykanami w Iraku, ale niezależnie od tego jest jednym z nielicznych krajów, w których nadal gości się północnokoreańskich pracowników mimo obiekcji Waszyngtonu” – napisali amerykańscy dziennikarze.

 

 

Jak ustalił New York Times w Polsce nadal pracuje 450 obywateli Korei Północnej, dziennik dotarł do dwóch Koreańczyków z Północy pracujących w stoczni w Policach i w Człuchowie, którzy przyznali, że pochodzą z Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej.

 

źródło wprost, pixabay

mm

 




BEATA SZYDŁO HOJNIEJSZA OD ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA. PODCZAS SWOICH RZĄDÓW BYŁA PREMIER ROZTRWONIŁA KUPĘ KASY.

Jak wynika z informacji do których dotarł „Fakt” była szefowa rządu, a obecna wicepremier Beata Szydło, w ciągu swojej dwuletniej kadencji wykazała się niezwykłą hojnością, większą niż św. Mikołaj.

Dzięki stworzonemu przez nią systemowi dodatków do pensji dla zastępców szefów resortów, na ekstra wypłaty roztrwoniono, aż 1,8 miliona złotych.

Były Minister Skarbu Państwa Henryk Kowalczyk z PiS żalił się kiedyś, że nikt nie chce zostać u niego wiceministrem, ponieważ ludzie odmawiają pracy dla rządu za 7000 złotych brutto.

 

„Zarobki są tak niskie, że nikt nie chce przyjść – stwierdził polityk.

 

Elżbieta Bieńkowska, obecna komisarz unijna ds. Rynku Wewnętrznego i Usług, stwierdziła nawet, że za tyle pracowałby tylko „idiota albo złodziej”.

W wyniku decyzji podjętej przez ówczesną premier Beatę Szydło wiceszefowie resortów otrzymywali premie nawet w wysokości 30 proc. całego wynagrodzenia.

Najwięcej na dodatki przeznaczono w Ministerstwie Finansów (niemal ćwierć miliona złotych),  Ministerstwie Środowiska oraz Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Dzięki zmianom w systemie wynagrodzeń zwiększyła się liczba sekretarzy i podsekretarzy stanu.

Beata Szydło miała również gotowy projekt podniesienia stałego wynagrodzenia członkom rządu, ale został on zablokowany przez władze PiS, najprawdopodobniej z powodu głośnej krytyki opozycji i mediów.

Zmiana zakładała m.in. wzrost wynagrodzenia brutto premier z 16,7 do 24,1 tysięcy złotych brutto.

wprost, youtube

mm

Martyna

ALE AFRONT! PREZYDENT ANDRZEJ DUDA UPOKORZONY. Dostało mu się za podpisanie ustaw o KRS i SN.

 

Profesor Wojciech Bielecki odmówił przyjęcia nadanego mu przez prezydenta Andrzeja Dudę odznaczenia.

„Przyjmując to odznaczenie (…) nie mógłbym spojrzeć prosto w oczy moim najbliższym” – oświadczył profesor.

 

I odesłał medal prezydentowi wraz z listem. Powód? Oczywiście podpisanie ustaw o KRS i SN, czym według profesora, prezydent złamał konstytucję.

Profesor otrzymał Złoty Medal za Długoletnią Służbę, czyli odznaczenie za wzorowe wykonywanie obowiązków wynikających z pracy zawodowej w służbie Państwa. Wojciech Bielecki jest wieloletnim pracownikiem Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

„Niestety, wobec zjawisk i procesów zachodzących w mojej Ojczyźnie, w których ku rozczarowaniu wielu milionów Polaków bierze Pan aż nadto znaczący udział, nie mogę tego medalu przyjąć” – napisał profesor.

„Nie mogę przyjąć czegoś, co pochodzi z nadania człowieka, który jest z wykształcenia prawnikiem z cenzusem uniwersyteckim, a który w sposób świadomy łamie Konstytucję RP” – dodał Bielecki.

Bielecki wytłumaczył również, iż przyjęcie odznaczenia byłoby zaprzeczeniem bliskiej mu myśli Władysława Bartoszewskiego, który mówił, że „warto być przyzwoitym”.

Dodał również, że przyjmując odznaczenie nie mógłby spojrzeć prosto w oczy swoim najbliższym.

Takiego afrontu prezydent Andrzej Duda na pewno się nie spodziewał. Jak widać, podpisując ustawy o KRS i SN naraził się wielu ludziom w Polsce.

 

źródło wp.pl, youtube

mm




SZEF MSWiA MARIUSZ BŁASZCZAK O URUCHOMIENIU ART.7 TRAKTATU UE WOBEC POLSKI! Szef MSWiA oświecił wszystkich Polaków?

W ubiegłą środę prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz nową ustawę o Sądzie Najwyższym.

W tym samym dniu doszło również do uruchomienia przez KE art. 7 traktatu UE wobec Polski. W kwestii tej, na antenie Radiowej Jedynki wypowiedział się szef MSWiA Mariusz Błaszczak:

 

„Nie ulega żadnej wątpliwości, że ta decyzja jest bezpodstawna, ta decyzja narusza traktaty unijne, dlatego że kwestie zmiany wymiaru sprawiedliwości są kompetencjami narodowymi, a nie wspólnotowymi. A zmiany, które zostały przeprowadzone, projekty pana prezydenta Andrzeja Dudy, zmieniają wymiar sprawiedliwości w ten sposób, że pozostawiają pod kontrolą, czyli ustanawiają kontrolę społeczną nad wymiarem sprawiedliwości”.

„Można powiedzieć w ten sposób: tydzień temu – bo tydzień temu pan prezydent podpisał ustawy – a więc tydzień temu w Polsce skończył się komunizm, gdyż wymiar sprawiedliwości wyszedł z komunizmu de facto bez zmian” – powiedział minister.

 

Szef MSWiA przypomniał też, że zastosowanie sankcji względem Polski wymaga jednomyślności Rady Europejskiej, a sankcjom sprzeciwia się węgierski premier Viktor Orban. Orban zapowiedział w piątek, że „Węgry stanowią przeszkodę nie do ominięcia dla zastosowania art. 7 traktatu UE wobec Polski”.

Radiowa Jedynka, Twitter

mm




BARTŁOMIEJ MISIEWICZ W KOŃCU SIĘ DOIGRAŁ! Policja zatrzymała byłego rzecznika prasowego MON za nadmierną prędkość.

Bartłomiej Misiewicz były rzecznik prasowy MON i szef gabinetu politycznego Antoniego Macierewicza w końcu się doigrał. Przez najbliższe trzy miesiące będzie musiał korzystać z komunikacji miejskiej, a to dlatego, że policja zabrała mu prawo jazdy.

Jak wynika z ustaleń dziennikarzy „Do Rzeczy” Cezarego G. i Piotra G. Misiewicz stracił prawo jazdy za nadmierną prędkość.

Dodatkowo został ukarany mandatem w wysokości 500 zł i 10 punktami karnymi.

źródło do rzeczy, youtube

mm