Jesteś rodzicem? CHCESZ, ABY TWOJE DZIECKO BYŁO SAMODZIELNE? Oto kilka wskazówek, jak nauczyć dziecko samodzielności.

 

Jako rodzice chcemy, by nasze dziecko było samodzielne, a jednocześnie… bojkotujemy jego niezależność. Jak w mądry sposób nauczyć dziecko samodzielności ? – odpowiada pedagog Grażyna Sundell!

 

Martyna

NAJNOWSZE INFORMACJE DOTYCZĄCE ZAGINIĘCIA TOMASZA MACKIEWICZA! Pakistańczycy wyruszą na Nanga Parbat, aby…

Najnowsze informacje!

 

Według informacji jakie pojawiły się na profilu „Pakistan Mountain News” na Facebooku, grupa miejscowych pakistańskich wspinaczy zadeklarowała, że wyruszy po ciało Tomasza Mackiewicza, który został na Nanga Parbat na wysokości 7400 metrów n.p.m.

 

Na górę wybiera się ośmioosobowa ekipa. Jednym z jej członków jest Hassan Jaan, doświadczony himalaista, który ma na koncie między innymi wejście na K2 w 2014 roku.

 

Tomasz Mackiewicz uważany jest za zaginionego od 27 stycznia. Pomimo takiego statusu, nikt nie wierzy w to, że mógłby przeżyć w tak ekstremalnych warunkach, pozostawiony w szczelinie przez Elisabeth Revol.

 

 

źródło wp

redakcja




KORNEL MORAWIECKI ZNOWU ZASKAKUJE! Ojciec premiera uważa, że emeryturę Wałęsa to ma za wysoką.

 

Kornel Morawiecki znowu zaskoczył. Tym razem ojciec premiera domaga się obniżenia emerytury Lechowi Wałęsie.

 

 

„W jego ocenie były prezydent powinien pobierać takie samo świadczenie jak byli funkcjonariusze SB i UB, zgodnie z obowiązującą ustawą dezubekizacyjną” – informuje „Super Express”.

 

 

 

Marszałek senior przyznał, że to byłoby najbardziej sprawiedliwe rozwiązanie.

 

Obecnie Lech Wałęsa co miesiąc może liczyć na prezydencką emeryturę wynoszącą ponad 9 tys. zł.

 

 

„Niższa emerytura również dla współpracowników SB, a takim był Wałęsa, to byłaby dziejowa sprawiedliwość. Wielu opozycjonistów, którzy walczyli z komunistycznym aparatem, wtedy gdy on poszedł na współpracę, dziś dostaje śmiesznie małe emerytury. Wałęsa już swoje pieniądze dostał – właśnie za donoszenie. Teraz należałaby mu się maksymalnie średnia emerytura, czyli ok. 2 tysięcy złotych”— podkreślił Kornel Morawiecki.

 

 

„Super Express” przypomniał, że w latach 70. były prezydent własnoręcznie sporządził zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, a za przekazywanie informacji pobierał pieniądze – w sumie 11, 7 tys. zł.

 

 

źródło

wpolityce

redakcja




WAŻNE! KIEROWCO SZYKUJĄ SIĘ KOLEJNE ZMIANY. Specjalne oznakowania dla samochodów to tylko kwestia czasu.

 

 

W polskich miastach już niedługo mają pojawić się specjalne strefy czystego transportu.

 

A to w praktyce oznacza zakaz wjazdu w najbardziej reprezentacyjne części miasta autom zatruwającym powietrze. Te, które nie „smrodzą”, mogą w nich parkować za darmo. Łamiący przepisy o czystych strefach, czyli pojawiający się w nich samochodami, które nie powinny się tam znaleźć (one też będą oznaczone nalepkami), popełniają wykroczenie. Jego sprawcy grozi do 500 zł kary.

 

Minister infrastruktury właśnie wpadł na świetny pomysł,  aby znakować auta w zależności od tego, na jakim paliwie jeżdżą.

 

 

Projekt rozporządzenia z wzorami nalepek, które będzie się naklejać na szybę samochodu, właśnie trafił do Rządowego Centrum Legislacji. Przewidziano w nim kilka wzorów nalepek.

 

Wszystko to za sprawą ustawy z 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych (DzU z 2018 r., poz. 317). Za jej sprawą szykuje się wiele rewolucyjnych zmian. Przykład? Elektryczne auta wjadą na buspasy i nie będą płacić za parkowanie; w miastach będzie można tworzyć strefy czystego transportu, a auta na prąd lub wodór będą tańsze, bo sprzedawane bez akcyzy. Tworzone będą mogły być strefy bez samochodów spalinowych.

 

Co to za strefa? Zgodnie z ustawą samorządy będą mogły ustanawiać w swoim obrębie strefy czystego transportu, gdzie ma obowiązywać zakaz wjazdu samochodów spalinowych. W selekcji pomóc mają specjalne naklejki.

 

„Wprowadzenie oznakowania pojazdów napędzanych paliwami alternatywnymi jest bardzo dobrą decyzją. Ułatwi i przyspieszy kontrolę pojazdów mających prawo wjazdu do stref czystego transportu, korzystania z buspasów oraz darmowych miejsc parkingowych podczas ładowania pojazdów elektrycznych” – uważa Maciej Mazur z Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.

 

Jego zdaniem tego typu rozwiązania premiujące pojazdy ekologiczne są od lat stosowane w wielu państwach europejskich, w tym np. w Niemczech oraz Danii.

 

 

Innego zdania jest Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

 

 

„Naklejki pomagające w selekcji aut to trochę średniowieczny pomysł”

 

Jego zdaniem jednak takie strefy prędko nie powstaną.

 

 

„Nie liczmy na to, że samorządy w Warszawie, we Wrocławiu czy w Gdańsku od razu rzucą się na organizację takiej strefy. To przecież są koszty, a samochodów cały czas mało” – powiedział.

 

Zatem, wiadomo, że takie strefy są w planach. Kiedy powstaną nie wiadomo, ale jedno jest pewne, będą one świetnym pretekstem na wlepianie kolejnych mandatów kierowcom.

 

 

źródło Rzeczpospolita, pixabay

redakcja




Dałeś swojemu dziecku kiedyś klapsa albo zamierzałeś dać? Lepiej posłuchaj, co mówi ta pani pedagog.

Wielu rodziców zastanawia się czy powinno się od czasu do czasu dać dziecku klapsa, oczywiście, kiedy nabroi. Ta pani pedagog rozwiera wszelkie wątpliwości.

 

 

youtube, pixabay

redakcja

Martyna

Ocalała z Nanga Parbat! Jednak nie ma powodu do radości. Po udzielonym wywiadzie internauci nie pozostawili na niej suchej nitki.

Elisabeth Revol przebywa obecnie w szpitalu we francuskim mieście Senchelles, gdzie lekarze walczą o uratowanie palców jej dłoni i stopy. Nie rozmawia z dziennikarzami, ale udzieliła jednego jedynego wywiadu dla francuskiej agencji AFP, który przedrukowały największe portale i gazety nad Sekwaną.

 

Elisabeth wyjaśniła co stało się tam w górze i dlaczego zostawiła Mackiewicza. Niestety Francuzi wylali na nią kubeł zimnej wody w postaci bolesnych komentarzy.

 

 

„Wydała sto tysięcy po to, by dać uratować sobie tyłek. I jeszcze tam wróci, ale wtedy być może nie będzie miała okazji wołać o pomoc”. „Bohaterami to są ci, którzy ją uratowali. A ona? Musiała mieć niezłą kasę, by zapłacić za ekspedycję i helikopter. Czy teraz wróci, by oddać hołd swojemu koledze?”, „Ktoś ryzykował dla niej życiem. A ona mówi, że będzie się dalej wspinać!”. „Nieodpowiedzialna idiotka, egoistka, która pozuje na bohaterkę. Jak mogła go zostawić?” – to jeden z najłagodnieszych komentarzy, które przytoczyły media.

 

Jak widać, Francuzi, a przynajmniej część z nich wcale jej nie współczują, a wręcz przeciwnie, nie oszczędzają krytyki.




Zaskakujące wyniki sondażu? Pierwszy sondaż po tym, jak rząd Izraela zaatakował Polskę.

To może dziwić, zwłaszcza, że coraz więcej przeciwników PiS niż zwolenników, ale z ostatniego sondażu wynika, że gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę to na partię rządzącą zagłosowałoby aż 49 proc. wyborców.

Poparcie dla partii rządzącej wzrosło o 6 punktów procentowych w porównaniu z poprzednim miesiącem. To pierwszy sondaż po tym, jak rząd Izraela zaatakował Polskę za przepisy zakładające karanie za przypisywanie Polsce zbrodni nazistowskich.

Z najnowszego sondażu Kantar Public wynika, że w grudniu na PiS zagłosowałoby 40 proc. badanych deklarujących chęć wzięcia udziału w wyborach.

Na drugim miejscu po PiS znalazła się Platforma Obywatelska, na którą chciałoby zagłosować 15 proc. osób, zanotowała zatem spadek o 3 punkty procentowe.

 

Ośmioprocentowym poparciem mogą cieszyć się Kukiz’15 i Nowoczesna.

Na kolejnych miejscach uplasowały się: Polskie Stronnictwo Ludowe i Sojusz Lewicy Demokratycznej, uzyskując po 6 proc. głosów.

Na wejście do Sejmu mogłaby także liczyć Partia Razem Adriana Zandberga – 5 proc. głosów. Najnowszy sondaż partyjny zamyka Wolność Janusza Korwin-Mikkego – 3 proc.

 

Sondaż przeprowadził dla „Super Expressu” i SE.pl Instytut Badań Pollster. Wyniki badania jasno wskazują zwycięzcę i potwierdzają dotychczasowe nastroje.

 

źródło TVP info, pixabay

redakcja




ZAWSZE PRZECIW POLSCE, NIGDY ZA! Donald Tusk w niezwykle zgrabny sposób odwrócił kota ogonem.

 

 

Milczał, milczał i w końcu zabrał głos w kwestii ustawy IPN, która dzięki nowelizacji ma pozwolić na karanie tych, którzy posługują się sformułowaniem „polskie obozy pracy”.

 

Wbrew oczekiwaniom Tusk nie stanął po stronie Polski, ale jak zwykle przeciw krajowi, z którego się wywodzi. A więc nie zawiódł i tym razem.

 

 

„Kto rozpowszechnia kłamliwe sformułowanie o »polskich obozach«, szkodzi dobremu imieniu i interesom Polski. Autorzy ustawy wypromowali to podłe oszczerstwo na cały świat, skutecznie jak nikt dotąd. A więc, zgodnie z ustawą.”..– napisał na Twitterze Donald Tusk.

 

Tuskowi, jak zwykle udało się odwrócić kota ogonem i obwinić Polaków za rozpowszechnianie sformułowania „polskie obozy zagłady”.

Zaskoczeni?

 

źródło Twitter

redakcja




Wreszcie jakieś ułatwienie dla przyszłych rodziców! Koniec z bezsensownym marnotrawieniem czasu. Już niedługo swoje dziecko zarejestrujesz…

Wreszcie dobra zmiana!

Dotychczas rodzicie, aby zarejestrować swoje nowonarodzone dziecko i nadać mu imię musieli zrobić to osobiście w Urzędzie Stanu Cywilnego. Od 1 czerwca bieżącego roku będzie można to zrobić online, wypełniając na stronie odpowiedni wniosek.

Zmiana jest efektem ustawy o ewidencji ludności i ustawy prawo o aktach stanu cywilnego, które zostały przygotowane przez Ministerstwo Cyfryzacji.

W akcie urodzenia dziecka znajdzie się również pesel matki i ojca (czego obecnie nie ma). To ma odciążyć rodziców, którzy nie mają czasu stawić się w urzędzie osobiście.

Po zarejestrowaniu dziecka urzędnik wyśle odpis aktu urodzenia wraz z zawiadomieniem o nadaniu numeru pesel i z zaświadczeniem o zameldowaniu nowego członak. Dokument będzie wysłany drogą elektroniczną.

Ustawa wyjedzie w życie 14 dni po jej ogłoszeniu. Zmiany będą wchodziły etapowo. Od 1 czerwca 2018 roku będzie można elektronicznie zgłaszać urodzenie dziecka. Nowa ustawa będzie kosztowała państwo około 4 mln złotych.

 

źródło wp, pixabay

mm

Martyna

ZA MOCNE, ABY TO POKAZAĆ W TVN! Tego fragmentu telewizja nie wyemitowała.

 

 

 

W materiale Superwizjera TVN nie wyemitowano bardzo mocnego fragmentu, jaki zarejestrowali dziennikarze, którzy przeniknęli do środowiska polskich neonazistów.

W czasie jednego z koncertów, na którym otwarcie prezentowano symbole nazistowskie, a publiczność unosiła ręce w geście tzw. rzymskiego pozdrowienia i krzyczeli „Sieg Heil” jedna z osób znajdujących się na scenie zaczęła nawoływać do zabicia Donalda Tuska.

 

„Zdecydowaliśmy, by nie pokazywać tego fragmentu w naszym materiale. W naszej ocenie to było nawoływanie do przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu konkretnej osoby. Mamy to nagrane, świadkami wydarzenia byli nasi dziennikarze. Słowa padły ze sceny. Wiemy, kto je wypowiedział, ustaliliśmy to bardzo dokładnie” – powiedział Bertold Kittel współautor materiału „Polscy neonaziści”.

 

Stacja TVN współpracuje ze śledczymi w sprawie przekazania wyemitowanego reportażu.

„Materiały są przygotowywane, musimy tylko doprowadzić wideo do takiego stanu, by można było rozpoznać twarze. Na potrzeby publikacji zostały one „rozmyte” – powiedział Kittel.

 

„Nie widzę przeszkód, by przekazać prokuraturze także ten fragment, którego nie opublikowaliśmy. To przecież nawoływanie do przestępstwa” – dodał.

 

Po emisji reportażu są już pierwsi zatrzymani w związku z neonazistowskimi wystąpieniami na Śląsku.

 

źródło wp

mm




TO JUŻ SIĘ ROBI ŚMIESZNE! Masło, jaja, olej, a teraz jeszcze ceny kolejnego produktu poszybują w górę.

 

W roku 2017 drastycznie wzrosła cena kostki masła, tuż przed świętami zdrożały jajka, po Nowym Roku olej, a teraz okazuje się, że kolejny produkt będzie na wagę złota.

 

Jabłka, za kilogram już trzeba zapłacić nawet 5,2 zł. A będzie jeszcze drożej. Powód? Podobno zeszłoroczne przymrozki i grad zrobiły swoje.

 

 

W grudniu 2017 roku hurtowe ceny tego owoca, według Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywieniowej wzrosły, aż o 89 proc., a w spółdzielniach ogrodniczych o 83 proc. Ceny detaliczne wzrosły mniej, lecz i tak za jabłka trzeba płacić o ponad połowę więcej niż przed rokiem. Kilogram kosztuje już 5,2 zł.

 

Krzysztof Czarnecki, wiceprezes Związku Sadowników RP powiedział:

„Niektórzy sadownicy w ubiegłym roku nie zebrali żadnych plonów, zbiory innych były o połowę mniejsze niż zwykle. A co gorsza, zebrane owoce są niskiej jakości i źle się przechowują”.

 

To spowodowało, że koszty ponoszone przez sadowników wzrosły. W efekcie ceny jabłek wystrzeliły w górę, a to podobno nie koniec.

 

źródło money.pl, pixabay

mm

 




Afera na planie serialu „Ojciec Mateusz”! Aktor zrezygnował z odegrania zaproponowanej mu roli. Decyzja o emisji tego odcinka będzie nieodpowiedzialna.

Najnowszy odcinek serialu „Ojciec Mateusz. Bezpieczna odległość” jeszcze nie został wyemitowany, a już zrobiła się wokół niego burza z piorunami.

Dlaczego?

Otóż został w nim poruszony wątek uchodźcy, który ma podłożyć ładunek wybuchowy na placu zabaw w Sandomierzu.

Wiadomo, że ładunek wybuchnie, jedna osoba zostanie ranna, a rozgniewana społeczność obwini za wszystko mieszkającego w mieście od lat Araba, chrześcijanina i męża Polski.

Winny okaże się jednak nie on, a Szihab, muzułmański uchodźca.

Odcinek ukaże się dopiero w marcu, ale już wzbudza wiele emocji. Aktor Mikołaj Woubishet, któremu zaoferowano rolę, odmówił zagrania Szihaba. Woubishet stwierdził, że historia odcinka opiera się na strachu przed uchodźcami.

 

 

„Mogę zagrać mordercę, gwałciciela, jestem aktorem. Ale dziś, w szczególnie gorącym momencie, nie mogę przykładać ręki do podsycania obaw wobec ofiar kryzysu uchodźczego” – powiedział aktor .

 

 

Maciej Kałuża ze stowarzyszenia „Nigdy Więcej”, uważa, że podejście Polaków do Arabów z roku na rok jest coraz gorsze, a emisja tego odcinka wzmocni stereotypy na ich temat i będzie nieodpowiedzialna.

 

źródło onet, wikipedia

 

mm




Dla tych pracowników zakładu pogrzebowego to musiał być prawdziwy szok. Po otwarciu otwarciu trumny, dzień przed pogrzebem znaleźli w niej…

 

Czy takie rzeczy są w ogóle możliwe? To pytanie do lekarzy i naukowców.

 

Pracownicy zakładu pogrzebowego w Mbizanie w Republice Południowej Afryki dokonali szokującego odkrycia. Dzień przed pogrzebem 33-letniej kobiety w trumnie znaleziono martwe niemowlę.

 

33-letnia kobieta Nomveliso Nomasonto Mdoyi była w dziewiątym miesiącu ciąży, kiedy zachorowała na poważną chorobę układu oddechowego w skutek, której zmarła.

 

 

Dzień przed pogrzebem kobiety pracownicy zakładu pogrzebowego Lindokuhle dokonali szokującego odkrycia.

 

„ Kiedy otwarliśmy trumnę, aby zobaczyć, czy wszystko jest w porządku, zobaczyliśmy, że przy kobiecie leży niemowlę. Jestem w tej branży od 20 lat, ale nigdy nie słyszałem, aby kobieta, która zmarła, urodziła dziecko 10 dni po śmierci” – opowiadał Fundie Makalana, jeden z pracowników zakładu.

 

Wg. dr Peterea Hutchinsona w wyniku śmierci kobiety doszło do osłabienia poszczególnych mięśni, co doprowadziło do wypchnięcia dziecka na zewnątrz. Zatem to nic nadzwyczajnego, to tzw. poród po śmierci, który w naturze się zdarza.

Na chwilę obecną nie wiadomo, czy dziecko urodziło się żywe.

źródło wprost, pixabay

mm

Martyna

COŚ ZASKAKUJĄCEGO! Pobicie Pieczyńskiego ma drugie dno. Wcale nie było tak, jak aktor twierdzi.

 

Krzysztof Pieczyński, jak sam powiedział (o czym już informowaliśmy) został pobity w centrum Warszawy za swoje polityczne i światopoglądowe poglądy.

Okazuje się, że według ustaleń portalu wPolityce.pl ( nie mylić z wpolityce24.pl) skopanie aktora i wyzwanie go od pedałów nie ma nic wspólnego z jego poglądami.

Okazuje się, że Pieczyński został zaatakowany przez nieszczęśnika cierpiącego na manię prześladowcza, który to uważa, że „od dawna śledzą go mężczyźni w czerwonych kurtkach”.

Traf chciał, że Pieczyński właśnie włożył czerwoną tego feralnego dnia.

Co ciekawe, napastnik sam zeznał, że to właśnie było powodem awantury.

Niestety aktor przedstawił zupełnie inną wersję, utrzymując, że lincz na nim jest wynikiem jego politycznej niepokorności.

Jednak wszystko wskazuje na to, że aktor jest w błędzie. Czyżby próbował zrobić z siebie męczennika?

Ustalenia wPolityce.pl wyraźnie wskazują na to, że napastnik ma zdiagnozowaną chorobę psychiczną w wyniku, której doznaje szału na widok czerwonych kurtek.

 

źródło wPolityce.pl

mm

 




TO ZDJĘCIE POWINNI ZOBACZYĆ WSZYSCY W POLSCE! Okrutni nastolatkowie nie mieli litości. Na szczęście całą sprawę nagłośnili turyści.

 

Inspektorat OTOZ Animals Zakopane opublikował zdjęcia dwóch nastoletnich opiekunów koni, którzy według turystów mieli się znęcać nad zwierzętami na Gubałówce.

Konie, z którymi turyści mogą sobie zrobić zdjęcia, miały być bite, kopane oraz szturchane przez swoich właścicieli. Turystka twierdzi, że jest co najmniej kilku świadków tego zdarzenia.

Inspektorat OTOZ zwrócił się z prośbą do wszystkich turystów, którzy są świadkami złego traktowania zwierząt o dokumentowanie takich zdarzeń w postaci filmów, ponieważ taka dokumentacja może posłużyć jako materiał dowodowy w zgłoszeniach na policję czy do burmistrza Zakopanego w sprawie wydania zakazu prowadzenia tego typu działalności.

To nie pierwszy taki przypadek, kiedy to zakopiańskie konie doświadczają znęcania.

Powszechnie znany jest problem związany z furmanami, którzy nie zważają na to, czy zwierzęta są zmęczone, po prostu zmuszają je do dalszego wwożenia leniwych turystów na Morskie Oko.

To niewyobrażalne, że ludzie są zdolni do takiego okrucieństwa i to wszystko dla kasy.

 

źródło facebook

mm

 

 




CZY TO JAKIŚ ŻART? Od lutego spore ułatwienia dla kierowców. Czyżby na pewno? A może najbardziej skorzysta na tym policja?

 

Policja postanowiła ułatwić życie wszystkim kierowcom, którzy otrzymają karę za przestępstwa w ruchu drogowym.

Od lutego za wlepiony mandat nieszczęśnicy będą mogli zapłacić kartą kredytową lub za pomocą aplikacji BLIK.

 

Administracja publiczna w całym kraju właśnie pracuje usilnie nad wdrażaniem i upowszechnianiem płatności bezgotówkowych.

Zmiany wprowadzono również w policji. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii oraz Krajowa Izba Rozliczeniowa zamierzają zmienić sposób płacenia za mandaty otrzymane za przestępstwa w ruchu drogowym.

Powód? Ułatwienie życia kierowcom. Czyżby, a może to ułatwienie życia drugiej stronie czyli policji?

Wiadomo bowiem, że nie wszyscy posiadają przy sobie gotówkę, niektórzy ociągają się z płaceniem przez lata, no i kłopotliwy w dalszym ciągu pozostaje problem, jeśli chodzi o obcokrajowców.

Wiadomo, że zdarzały się sytuacje, że policjanci z obcokrajowcami jechali do bankomatu lub na pocztę po gotówkę, aby uiścić grzywnę, co było kłopotliwe i czasochłonne. Płatności bezgotówkowe znacznie usprawnią pracę policjantów i skrócą przebieg kontroli.

Podsumowując. Czyje życie zostanie ułatwione?

 

źródło wprost, pixabay

mm