ATAK NA NANGA PARBAT! Jest ostatnie nagranie z Tomaszem Mackiewiczem i Elisabeth Revol.

W sieci pojawiło się ostatnie nagranie udostępnione przez Elisabeth Revol.

Nagranie pochodzi z 25 stycznia i jak twierdzi Francuzka pokazuje jeden z ataków na szczyt Nanga Parbat.

Revol w wywiadzie udzielonym francuskiej telewizji powiedziała, że ona pierwsza zdobyła górę, Tomasz Mackiewicz poruszał się za nią.

Najwidoczniej już wtedy pojawiły się pierwsze oznaki choroby wysokościowej, chęć zdobycia góry była silniejsza niż rozsądek, co jedno z himalaistów przypłaciło życiem.

 

 

 

Martyna

JEŚLI TO PRAWDA, WYPRAWA NA K2 MOŻE PO RAZ KOLEJNY NIE WYPALIĆ! Wygląda na to, że w obozie atmosfera jest nie najlepsza.

Denis Urbuko na swoim blogu poinformował, że jest rozczarowany wyprawą na K2 z powodu swoich towarzyszy Polaków.

Czy teraz kiedy po zaginięciu Mackiewicza na Nanga Parbat zrobiło się głośno o górach, niektórzy próbują gwiazdorzyć?

Urbuko swój wpis zatytułował „Dejavu-2003”, nawiązując do nieudanej wyprawy przed 15 lat, kiedy to podobno miało dojść do konfliktu w grupie.

 

W swoim wpisie himalaista wytyka szereg błędów, narzeka na zachowanie Polaków i przekonuje, że „nikt nie wyciągnął żadnych wniosków”.

 

Jako przykład Urubko podaje złe rozstawienie namiotu, przez co po jakimś czasie do środka dostało się sporo śniegu. Zwróca również uwagę na zły sposób gotowania w obozie. Jego zdaniem uczestnicy wyprawy marnują gaz, zatruwają okolicę oparami i wcale nie ogrzewają rąk.

Himalaista w dalszej części swojego wpisu dodaje, że nawet sposób picia wody nie jest taki, jaki być powinien. Narzeka, że jego towarzysze nie piją tyle, ile potrzebują, tylko dostają wodę w butelkach. Ta później zamarza i nie nadaje się do spożycia. Urubko pisze, że chciałby już ruszyć w górę, ale nie pozwala na to zła pogoda.

 

„Matematyka: zaczynaliśmy na wysokości 5100 m, jesteśmy na 6500 m, a mamy osiągnąć 7950 m. Nie jesteśmy nawet w połowie drogi. To, co piszą w internecie i nastrój w obozie przypomina mi 2003 rok” – pisze Urbuko.

 

Wygląda na to, że albo rzeczywiście w obozie dzieje się nie najlepiej, albo Urbuko zwyczajnie przesadza.

 

Jakakolwiek jest prawda to nic dobrego nie wróży. Konflikt może zniweczyć całą tą wyprawę i panowie po raz kolejny mogą ponieść sromotną porażkę.

 

źródło wprost

redakcja




TO DOPIERO ODKRYCIE! Brytyjczycy wzięli pod lupę szkielet sprzed 10 tys. lat. Wynik BADAŃ DNA zaskakują.

 

 

Brytyjscy naukowcy odkryli coś niesamowitego. Jak donosi The Guardian wzięli oni pod lupę szkielet sprzed blisko 10 tys. lat. Są to najstarsze szczątki znalezione na terenie Wielkiej Brytanii.

 

Początkowo uważano, że mężczyzna miał bladą skórę i jasne włosy. Wyniki badań genetycznych przyniosły jednak niespodziewany rezultat. Okazuje się, że mężczyzna miał niebieskie oczy, bardzo ciemną brązową karnację oraz czarne, kręcone włosy.

 

Odkrycie wskazuje, że geny jasnej skóry rozpowszechniły się w europejskiej populacji później, niż dotychczas sądzono. To dowód na to, że kolor skóry nie zawsze był wskaźnikiem przynależności geograficznej, tak jak to jest często postrzegane współcześnie.

 

Badania genetyczne przeprowadzono po wywierceniu 2-milimetrowego otworu w znalezionej czaszce i wyciągnięciu kilku miligramów proszku kostnego. Dzięki temu badacze uzyskali pełny genom, który pozwolił im na odtworzenie wyglądu Cheddar Mana.

 

źródło The Guardian, pixabay

redakacja




Ciężkie czasy przychodzą dla muzułmanek! Kolejny kraj ma dość i wprowadza zakaz noszenia…

Duński rząd idzie w ślady Francji, Belgii, Holandii oraz Bułgarii.

Rząd duński jest gotowy stać się kolejnym krajem europejskim, który wprowadzi zakaz pełnego zasłaniania twarzy w miejscach publicznych.

 

Już wkrótce za noszenie burki lub nikabu na duńskich ulicach muzułmanki mogą zapłacić wlepieniem grzywny w wysokości tysiąca koron lub nawet dziesięciu tysięcy koron, jeśli kobieta zostanie przyłapana na zabronionym czynie wielokrotnie.

 

„To jest niespójne z wartościami duńskiego społeczeństwa i szacunkiem dla wspólnoty, by zakrywać swoją twarz spotykając innych w przestrzeni publicznej” – powiedział minister sprawiedliwości, Soren Pape Poulsen.

 

„Tym zakazem ustalamy, że okazujemy każdemu zaufanie i szacunek, spotykając się z innymi twarzą w twarz” – dodał.

 

No cóż słuszna decyzja.

 

źródło pixabay

 

 

 




TAM NA GÓRZE SYTUACJA BYŁA DRAMATYCZNA. To kolejny film pokazujący, w jakim stanie była Revol po odnalezieniu. Video

Media nadal piszą wiele o Tomaszu Mackiewiczu, Elisabeth Revol i akcji ratunkowej polskich himalaistów z Nanga Parbat.

 

Francuska miała wiele szczęścia, udało się ją ocalić, ale wiadomo, że nadal lekarze walczą z odmrożeniami trzeciego stopnia.

 

Teraz w sieci pojawił się kolejny film, który został nagrany po odnalezieniu Francuzki.

 

Krótkie video zamieszczone na profilu „Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera” pokazuje w jakim tragicznym stanie była ocalała.

 

Samych ratowników Denisa Urbuko i Adama Bieleckiego ta akcja również wiele kosztowała.

 

 

akcja pod NP

W nawiązaniu do tematu Akcji ratunkowej na Nanga Parbat zamieszczamy poniżej krótki filmik.

Posted by Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera on Freitag, 2. Februar 2018

 

źródło facebook

mm

Martyna

PILNE. Zderzenie helikopterów w powietrzu. Brytyjskie media donoszą o pięciu ofiarach śmiertelnych.

Wiadomo, że co najmniej pięć osób zginęło w wyniku rozbicia się dwóch helikopterów w południowej Francji.
Do zdarzenia doszło dziś w godzinach rannych w okolicach jeziora Carcesn na północ od Saint Tropez w Prowansji.

Jak podaje The Independent, obie maszyny należały do francuskiej szkoły lotniczej Ealat. Na chwilę obecną nie wiadomo, dlaczego doszło do rozbicia się śmigłowców. Ze wstępnych ustaleń służb wynika, że śmierć poniosło pięć osób, które znajdowały się na pokładzie maszyny. Szósty pasażer jest poszukiwany przez policję oraz służby ratunkowe.

źródło BBC,  pixabay
redakcja



Dałeś swojemu dziecku kiedyś klapsa albo zamierzałeś dać? Lepiej posłuchaj, co mówi ta pani pedagog.

Wielu rodziców zastanawia się czy powinno się od czasu do czasu dać dziecku klapsa, oczywiście, kiedy nabroi. Ta pani pedagog rozwiera wszelkie wątpliwości.

 

 

youtube, pixabay

redakcja




Ocalała z Nanga Parbat! Jednak nie ma powodu do radości. Po udzielonym wywiadzie internauci nie pozostawili na niej suchej nitki.

Elisabeth Revol przebywa obecnie w szpitalu we francuskim mieście Senchelles, gdzie lekarze walczą o uratowanie palców jej dłoni i stopy. Nie rozmawia z dziennikarzami, ale udzieliła jednego jedynego wywiadu dla francuskiej agencji AFP, który przedrukowały największe portale i gazety nad Sekwaną.

 

Elisabeth wyjaśniła co stało się tam w górze i dlaczego zostawiła Mackiewicza. Niestety Francuzi wylali na nią kubeł zimnej wody w postaci bolesnych komentarzy.

 

 

„Wydała sto tysięcy po to, by dać uratować sobie tyłek. I jeszcze tam wróci, ale wtedy być może nie będzie miała okazji wołać o pomoc”. „Bohaterami to są ci, którzy ją uratowali. A ona? Musiała mieć niezłą kasę, by zapłacić za ekspedycję i helikopter. Czy teraz wróci, by oddać hołd swojemu koledze?”, „Ktoś ryzykował dla niej życiem. A ona mówi, że będzie się dalej wspinać!”. „Nieodpowiedzialna idiotka, egoistka, która pozuje na bohaterkę. Jak mogła go zostawić?” – to jeden z najłagodnieszych komentarzy, które przytoczyły media.

 

Jak widać, Francuzi, a przynajmniej część z nich wcale jej nie współczują, a wręcz przeciwnie, nie oszczędzają krytyki.




Ocalała z Nanga Parbat! Jednak nie ma powodu do radości. Po udzielonym wywiadzie internauci nie pozostawili na niej suchej nitki.

Elisabeth Revol przebywa obecnie w szpitalu we francuskim mieście Senchelles, gdzie lekarze walczą o uratowanie palców jej dłoni i stopy. Nie rozmawia z dziennikarzami, ale udzieliła jednego jedynego wywiadu dla francuskiej agencji AFP, który przedrukowały największe portale i gazety nad Sekwaną.

 

Elisabeth wyjaśniła co stało się tam w górze i dlaczego zostawiła Mackiewicza. Niestety Francuzi wylali na nią kubeł zimnej wody w postaci bolesnych komentarzy.

 

 

„Wydała sto tysięcy po to, by dać uratować sobie tyłek. I jeszcze tam wróci, ale wtedy być może nie będzie miała okazji wołać o pomoc”. „Bohaterami to są ci, którzy ją uratowali. A ona? Musiała mieć niezłą kasę, by zapłacić za ekspedycję i helikopter. Czy teraz wróci, by oddać hołd swojemu koledze?”, „Ktoś ryzykował dla niej życiem. A ona mówi, że będzie się dalej wspinać!”. „Nieodpowiedzialna idiotka, egoistka, która pozuje na bohaterkę. Jak mogła go zostawić?” – to jeden z najłagodnieszych komentarzy, które przytoczyły media.

 

Jak widać, Francuzi, a przynajmniej część z nich wcale jej nie współczują, a wręcz przeciwnie, nie oszczędzają krytyki.

Martyna

Zaskakujące wyniki sondażu? Pierwszy sondaż po tym, jak rząd Izraela zaatakował Polskę.

To może dziwić, zwłaszcza, że coraz więcej przeciwników PiS niż zwolenników, ale z ostatniego sondażu wynika, że gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę to na partię rządzącą zagłosowałoby aż 49 proc. wyborców.

Poparcie dla partii rządzącej wzrosło o 6 punktów procentowych w porównaniu z poprzednim miesiącem. To pierwszy sondaż po tym, jak rząd Izraela zaatakował Polskę za przepisy zakładające karanie za przypisywanie Polsce zbrodni nazistowskich.

Z najnowszego sondażu Kantar Public wynika, że w grudniu na PiS zagłosowałoby 40 proc. badanych deklarujących chęć wzięcia udziału w wyborach.

Na drugim miejscu po PiS znalazła się Platforma Obywatelska, na którą chciałoby zagłosować 15 proc. osób, zanotowała zatem spadek o 3 punkty procentowe.

 

Ośmioprocentowym poparciem mogą cieszyć się Kukiz’15 i Nowoczesna.

Na kolejnych miejscach uplasowały się: Polskie Stronnictwo Ludowe i Sojusz Lewicy Demokratycznej, uzyskując po 6 proc. głosów.

Na wejście do Sejmu mogłaby także liczyć Partia Razem Adriana Zandberga – 5 proc. głosów. Najnowszy sondaż partyjny zamyka Wolność Janusza Korwin-Mikkego – 3 proc.

 

Sondaż przeprowadził dla „Super Expressu” i SE.pl Instytut Badań Pollster. Wyniki badania jasno wskazują zwycięzcę i potwierdzają dotychczasowe nastroje.

 

źródło TVP info, pixabay

redakcja




ZAWSZE PRZECIW POLSCE, NIGDY ZA! Donald Tusk w niezwykle zgrabny sposób odwrócił kota ogonem.

 

 

Milczał, milczał i w końcu zabrał głos w kwestii ustawy IPN, która dzięki nowelizacji ma pozwolić na karanie tych, którzy posługują się sformułowaniem „polskie obozy pracy”.

 

Wbrew oczekiwaniom Tusk nie stanął po stronie Polski, ale jak zwykle przeciw krajowi, z którego się wywodzi. A więc nie zawiódł i tym razem.

 

 

„Kto rozpowszechnia kłamliwe sformułowanie o »polskich obozach«, szkodzi dobremu imieniu i interesom Polski. Autorzy ustawy wypromowali to podłe oszczerstwo na cały świat, skutecznie jak nikt dotąd. A więc, zgodnie z ustawą.”..– napisał na Twitterze Donald Tusk.

 

Tuskowi, jak zwykle udało się odwrócić kota ogonem i obwinić Polaków za rozpowszechnianie sformułowania „polskie obozy zagłady”.

Zaskoczeni?

 

źródło Twitter

redakcja




Prawdziwa masakra w Krakowie! Napastnicy wyposażeni w maczety, noże i siekierę z zimną krwią zaszlachtowali…

 

We wtorek wieczorem 30 stycznia dziesięć zamaskowanych osób zaszlachtowało 18-latka, na którego czekali na krakowskim Prokocimiu.

Kiedy chłopak ich zauważył, zaczął uciekać, niestety uzbrojona po pachy w noże, maczety i siekierę banda dogoniła go i powaliła na ziemię, masakrując jego ciało.

Nieprzytomnego 18-latka porzucili na ulicy.

 

Wezwani przez przechodniów ratownicy medyczni przetransportowali ofiarę ataku do najbliższego szpitala. Lekarze od początku oceniali stan 18-latka na krytyczny. Nie byli pewni, czy zdołają uratować jego rękę. Jak się okazuje, chłopak zmarł.

 

W związku z tym makabrycznym atakiem policja zatrzymała trzech mężczyzn i jedną kobietę.

 

Napastnicy mieli na sobie emblematy jednej z krakowskich drużyn piłkarskich. Ofiara miała być zwolennikiem konkurencyjnej drużyny z tego samego miasta.

 

Oprócz porachunków pseudokibiców policja dopuszcza jeszcze walki narkotykowych gangów oraz kłótnię o dziewczynę.

 

Policja prosi o kontakt każdego, kto mógłby udzielić informacji na temat sprawców śmiertelnego pobicia.

 

RMF, pixabay

redakcja




Elisabeth Revol po raz pierwszy od uratowania spotkała się z dziennikarzami. Jej wyznanie jest wstrząsające.

 

 

Elisabeth Revol wróciła do Europy. Przebywa obecnie w szpitalu w miejscowości Sallanches, we francuskich Alpach, gdzie trwa walka o to, aby nie straciła palców obu rąk oraz lewej stopy. Odmrożenia III i IV (najwyższego) stopnia nie rokują dobrze.

 

Himalaistka pierwszy raz od uratowania spotkała się z dziennikarzami francuskiej agencji prasowej AFP. Jej wyznanie o Tomku i całej akcji jest wstrząsające.

 

 

„Wymieniałam informacje, czekałam na wiadomości od ludzi organizujących pomoc. W pewnym momencie napisali mi, że mam zejść na poziom 6000 metrów n.p.m., a Tomka wezmą helikopterem później z poziomu 7200 m n.p.m. Ja tak nie zdecydowałam. To zostało mi narzucone”.

 

Kiedy dostała informację, powiedziała o wszystkim Mackiewiczowi.

 

„Posłuchaj, helikoptery przylecą późnym popołudniem. Ale ja muszę zejść niżej. Tak mi kazali. Czekaj tutaj proszę”.

 

 

Revol zabezpieczyła go najlepiej jak mogła, wysłała jego dokładną lokalizację GPS i rozpoczęła wędrówkę w dół. Mackiewicz. Jeśli Mackiewicz zrozumiał, że co Revol mu powiedziała, żył ze świadomością, że przyleci po niego helikopter.

 

Francuzka szczegółowo opowiedziała również o tym, kiedy pojawiły się problemy.

Wchodząc na szczyt nie miała pojęcia, że coś jest nie tak.

 

„Była 17:15, kiedy zdecydowaliśmy, że mimo już późnej pory, jednak zaatakujemy. Weszliśmy na Nangę mniej więcej 45 minut później, poczułam niesamowitą euforię, ale… . Ona trwała tylko moment. Tomek powiedział mi: „nic nie widzę”. Zaczęliśmy schodzić z góry, jednak szło nam to bardzo ciężko. Tomek opierał się na mnie, nie mogliśmy poruszać się zbyt szybko”.

 

„W pewnym momencie nie mógł oddychać, zdjął z twarzy maskę zabezpieczającą przed niską temperaturą i zaczął na moich oczach zamarzać. Jego nos zrobił się po prostu biały. Tak samo ręce”.

 

Ten pierwszy po uratowaniu wywiad Revol jest niezwykle wstrząsający. Wstrząsająca jest również informacja, o tym, że helikopter miał wrócić po Mackiewicza i nie wrócił.

 

TVP

redakcja

 

Martyna

Jest decyzja Senatu w kwestii nowelizacji ustawy IPN. Senat nie ugiął się pod naciskami ze strony Izraela.

Świetna decyzja!

 

Po kilkudniowej burzy dotyczącej ustawy IPN uchwalonej 26 stycznia przez Sejm, Senat w czwartkowym głosowaniu nie ugiął się i przyjął nowelizację ustawy bez żadnych poprawek, zakładającą m.in. kary za stosowanie określeń takich jak „polskie obozy zagłady”. Ostry sprzeciw w tej sprawie od ponad tygodnia zgłasza Izrael i organizacje żydowskie. Dokument czeka teraz wyłącznie na podpis prezydenta. Głosowało 82 senatorów. Za było 57, przeciw 23, 2 osoby się wstrzymały.

 

Ustawa „wprowadza karno- i cywilnoprawne rozwiązania pozwalające na przeciwdziałanie fałszowaniu polskiej historii oraz zapobieganie publicznemu używaniu i rozpowszechnianiu takich określeń, jak „polskie obozy śmierci” czy „polskie obozy zagłady”, które są sprzeczne z prawdą historyczną, godzą w dobre imię Polski oraz narodu polskiego” – czytamy w informacji.

 

Projekt zakłada, że publiczne i wbrew faktom przypisywanie narodowi polskiemu lub państwu polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za popełnione przez niemiecką III Rzeszę zbrodnie nazistowskie lub inne przestępstwa przeciwko pokojowi, ludzkości oraz zbrodnie wojenne – będzie karane grzywną lub karą pozbawienia wolności do trzech lat. Taka sama kara grozi za „rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni”.

 

„Nie popełnia przestępstwa ten, kto dopuścił się czynu zabronionego w ramach działalności artystycznej lub naukowej. Nowe przepisy mają się stosować do obywateli polskich oraz cudzoziemców. Ponadto ustawa poszerza zakres badań i funkcji śledczych IPN o zbrodnie ukraińskich nacjonalistów i członków ukraińskich formacji kolaborujących z niemiecką Trzecią Rzeszą. Nowelizacja określa także zasady udzielania dotacji celowej z budżetu państwa na dofinansowanie zadań związanych z opieką nad grobami i cmentarzami wojennymi” – informują prawodawcy.

 

Źródło wprost, pixabay

mm




Świetna decyzja!

 

Po kilkudniowej burzy dotyczącej ustawy IPN uchwalonej 26 stycznia przez Sejm, Senat w czwartkowym głosowaniu nie ugiął się i przyjął nowelizację ustawy bez żadnych poprawek, zakładającą m.in. kary za stosowanie określeń takich jak „polskie obozy zagłady”. Ostry sprzeciw w tej sprawie od ponad tygodnia zgłasza Izrael i organizacje żydowskie. Dokument czeka teraz wyłącznie na podpis prezydenta. Głosowało 82 senatorów. Za było 57, przeciw 23, 2 osoby się wstrzymały.

 

Ustawa „wprowadza karno- i cywilnoprawne rozwiązania pozwalające na przeciwdziałanie fałszowaniu polskiej historii oraz zapobieganie publicznemu używaniu i rozpowszechnianiu takich określeń, jak »polskie obozy śmierci« czy »polskie obozy zagłady«, które są sprzeczne z prawdą historyczną, godzą w dobre imię Polski oraz narodu polskiego” – czytamy w informacji.

 

Projekt zakłada, że publiczne i wbrew faktom przypisywanie narodowi polskiemu lub państwu polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za popełnione przez niemiecką III Rzeszę zbrodnie nazistowskie lub inne przestępstwa przeciwko pokojowi, ludzkości oraz zbrodnie wojenne – będzie karane grzywną lub karą pozbawienia wolności do trzech lat. Taka sama kara grozi za „rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni”.

 

„Nie popełnia przestępstwa ten, kto dopuścił się czynu zabronionego w ramach działalności artystycznej lub naukowej. Nowe przepisy mają się stosować do obywateli polskich oraz cudzoziemców. Ponadto ustawa poszerza zakres badań i funkcji śledczych IPN o zbrodnie ukraińskich nacjonalistów i członków ukraińskich formacji kolaborujących z niemiecką Trzecią Rzeszą. Nowelizacja określa także zasady udzielania dotacji celowej z budżetu państwa na dofinansowanie zadań związanych z opieką nad grobami i cmentarzami wojennymi” – informują prawodawcy.

 

 

 

źródło wprost, pixabay

mm




Elisabeth Revol przerywa milczenie! Wstrząsający opis Francuski nie pozostawia rodzinie żadnych nadziei.

 

 

Elisabeth Revol, której udało się przeżyć wyprawę na Nanga Parbat przerwała milczenie, mówiąc o tym w jakim stanie był Tomasz Mackiewicz po zdobyciu góry i dlaczego nie udało się go uratować.

Opis Francuzki jest wstrząsający i nie pozostawia rodzinie żadnych nadziei, na to, że Tomek mógłby jakimś cudem przeżyć.

 

„Eli wyjaśniła mi, że Tomek po zdobyciu szczytu nie mógł już zejść. Myśleli o dotarciu do namiotu, który zostawili w ostatnim obozie, ale Tomek nie mógł już tam dotrzeć. Doszli więc do szczeliny, aby się tam schronić. Eli musiała ją opuścić. Tomek nic już nie widział” przekazał mediom dr Emmanuel Cauchy, który pomaga obecnie Elisabeth Revol powrócić do zdrowia.

 

Opis Francuzki jest wstrząsający i nie pozostawia rodzinie żadnych nadziei, na to, że Tomek mógłby jakimś cudem przeżyć.

 

źródło Twitter, facebook

mm




Elisabeth Revol przerywa milczenie! Wstrząsający opis Francuski nie pozostawia rodzinie żadnych nadziei.

 

 

Elisabeth Revol, której udało się przeżyć wyprawę na Nanga Parbat przerwała milczenie, mówiąc o tym w jakim stanie był Tomasz Mackiewicz po zdobyciu góry i dlaczego nie udało się go uratować.

Opis Francuzki jest wstrząsający i nie pozostawia rodzinie żadnych nadziei, na to, że Tomek mógłby jakimś cudem przeżyć.

 

„Eli wyjaśniła mi, że Tomek po zdobyciu szczytu nie mógł już zejść. Myśleli o dotarciu do namiotu, który zostawili w ostatnim obozie, ale Tomek nie mógł już tam dotrzeć. Doszli więc do szczeliny, aby się tam schronić. Eli musiała ją opuścić. Tomek nic już nie widział” przekazał mediom dr Emmanuel Cauchy, który pomaga obecnie Elisabeth Revol powrócić do zdrowia.

 

Opis Francuzki jest wstrząsający i nie pozostawia rodzinie żadnych nadziei, na to, że Tomek mógłby jakimś cudem przeżyć.

 

źródło Twitter, facebook

mm

Martyna

Dobiorą się Kwaśniewskim do skóry! Prokuratura wznawia śledztwo w sprawie kupna willi w Kazimierzu Dolnym.

 

 

Wygląda na to, że pojawiły się nowe dowody ws. willi Kwaśniewskich. Zeznania świadków rzucają nowe światło na zakup przez byłą parę prezydencką posiadłości w Kazimierzu Dolnym. Według śledczych w grę wchodzi pranie brudnych pieniędzy.

 

„Decyzja o wznowieniu śledztwa zapadła po przestudiowaniu oddalonych akt. Prokuratura uznała, że niezbędna jest weryfikacja niektórych ustaleń z tej sprawy” – informuje gpcodziennie.pl.

 

 

W związku ze sprawą pojawiły się nowe dowody. Według prokuratury podczas dochodzenia prowadzonego w latach 2007-2010 doszło do wielu uchybień w skutek czego sprawę umorzono.

 

Teraz nowe dowody i nowe zeznania świadków rzucają na sprawę nowe światło i śledztwo zaczyna się na nowo.

 

Wg. CBA byłą parę prezydencką nie było stać na kupienie apartamentu w Wilanowie oraz wilii w Kazimierzu Dolnym. Skąd zatem wzięli pieniądze na obie nieruchomości?

 

Na to pytanie może już niedługo prokuraturze uda się uzyskać odpowiedź.

 

 

źródło onet, screen

mm




Co za fantastyczna oferta! Domy już za 1 euro na włoskiej wyspie Sardynia. Wystarczy zobowiązać się tylko do…

REMONTU NIERUCHOMOŚCI.

 

Trzeba przyznać, że to fantastyczna okazja dla wszystkich kochających włoski klimat. Za niewiele ponad 4 złote władze miejscowości Ollali na Sardynii, chcąc zachęcić ludzi do osiedlania się właśnie w tym miejscu oferują domy na sprzedaż. I to za jedyne euro.

 

Powód? Miejscowość z dania na dzień opuszcza coraz więcej jej mieszkańców, którzy przenoszą się do większych miast.

 

Jest jednak jeden haczyk.

 

Domy nie są w najlepszym stanie, dlatego każdy nabywca musi się zobowiązać do wyremontowania nieruchomości w ciągu trzech lat.

 

Koszty doprowadzenia domów do stanu używalności szacuje się na 20 tys. euro, czyli ponad 80 tys. zł.

 

Perspektywa wydania takiej gotówki nie odstrasza nabywców. Do ratusza w Ollalai już wpłynęło ponad 100 wniosków z równych zakątków świata.

 

Niektórzy kupują domy z myślą o przeniesieniu się na Sardynię po przejściu na emeryturę.

 

źródło wp, pixabay

redakcja




To już koniec loterii wizowej! Donald Trump zapowiedział koniec programu zielonej karty.

 

 

Czy to oznacza również problemy dla Europejczyków, szczególnie dla Polaków?

Program zielonej karty pozwolił wielu ludziom na świecie spełnić marzenie o zamieszkaniu w Ameryce. Na zieloną kartę wyjechało masę Polaków, którzy w Stanach świetnie sobie poradzili.

 

Niestety wygląda na to, że zbliża się  koniec loterii wizowej.

 

Donald Trump podczas swojego pierwszego orędzia o stanie państwa przedstawił nową reformę imigracyjną, która ma się składać z czterech filarów.

 

„W ramach reformy imigracyjnej zakończymy loterię wizową, czyli program, który zielone karty rozdaje losowo, bez względu na umiejętności, zasługi lub bezpieczeństwo naszych ludzi” – zapowiedział prezydent USA Donald Trump.

 

Oprócz zniesienia loterii wizowej reforma zakłada również dokończenie budowy muru na granicy z Meksykiem, reformę zasad imigracji rodzin (zakończenie „migracji łańcuchowej”), ale i umożliwienie uzyskania obywatelstwa dla 1,8 miliona nielegalnych imigrantów, którzy zostali tu przywiezieni przez rodziców.

 

źródło rp

mm