O tym Elisabeth Revol nie powiedziała! O całej sprawie poinformowała jej przyjaciółka Masha Revol.

Od tragicznej wyprawy Elisabeth Revol i Tomasz Mackiewicza na Nanga Parbat mija coraz więcej dni, ale ciągle pojawiają się nowe fakty w tej sprawie.

 

 

Teraz wstrząsającym wyznaniem postanowiła podzielić się przyjaciółka Revol, Masha Gordon, która wyznała, że himalaistka próbowała ocalić Polaka i nie chciała zostawić go na pastwę losu, tam na górze.

 

 

„Przez 14,5 godziny próbowała uratować Tomka, ciągnąc człowieka ważącego 80 kilogramów, czyli dwa razy więcej od niej przez 1 tys. metrów. Tomek miał skrajny niedobór tlenu i odmrożenia. Biorąc kogoś tak dużego w środku nocy w temperaturze -40 stopni to akt niezwykłej odwagi z jej strony. Wykazała się też dużą przytomnością umysłu, szybko znajdując szczelinę chronioną przed wiatrem. Próbowała wstrzyknąć mu deksametazon, ale igła złamała się, kiedy próbowała przebić się przez materiał jego spodni. Przy takiej temperaturze nie można się przecież rozebrać. Dała mu tabletkę i próbowała dodać otuchy. Na końcu wezwała pomoc. Więc wbrew wszystkim tym kontrowersjom, nie można powiedzieć, że go opuściła” – ujawniła Gordon.

 

 

źródło wp

redakcja

 

 

 

Martyna

TO JUŻ DZIŚ, 9 LUTEGO! TEGO NIE MOŻNA PRZEGAPIĆ. Spotkanie z gościem specjalnym…

Dziś w piątek. 9 II, godz. 17:00, Dom Parafialny „Michael” na ul. Okólna 19,  w Ostrowcu świętokrzyskim, spotkanie otwarte z red. Łukaszem Warzecha, organizowane przez Świętokrzyską Federację Samorządową. Społeczna organizacja porozumienia ludzi otwartych, którzy walczą o wartości w życiu publicznym, prowadzą szeroką działalność społeczną w tym spotkania z ludźmi znanym, którzy swoją działalność w przestrzeni publicznej wpływają na polskie społeczeństwo. Spotkanie prowadzi współpracownik kryminalka.pl Dariusz Loranty

Gość spotkania  – Łukasz Warzecha, publicysta tygodnika „Do Rzeczy”, felietonista „SuperExpressu” i współpracownik Polskiego Radia 24, oraz portalu mPolska24.pl.

Pracę dziennikarską zaczynał w „Życiu”. Przez 10 lat (do kwietnia 2014 r.) jako komentator był związany z dziennikiem „Fakt”, następnie z tygodnikiem „W Sieci” i portalem wPolityce.pl. Prowadzi programy „Szukając Dziury w Całym” i „Wróżenie z Faktów” na antenie Polskiego Radia 24. W Telewizji Republika prowadził magazyn „Odkodujmy Polskę”, a w publicznej TVP Info współprowadził program „W tyle wizji”, z którego został usunięty za zbyt dużą niezależność.

Jego teksty pojawiały się m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Nowej Konfederacji”, „Rzeczach Wspólnych”, na portalu „Teologii Politycznej”. Publikował też na portalu Wirtualna Polska. Jako komentator występował lub występuje w PR 1, PR 3, RdC, Radiu Warszawa, TVP Info, Polsacie.

Autor wywiadów rzek: z Radosławem Sikorskim „Strefa zdekomunizowana” (2007) i ze śp. Lechem Kaczyńskim „Ostatni wywiad” (2010) oraz cyklu rozmów z analitykami Ośrodka Studiów Wschodnich „Między Berlinem a Pekinem” (2016).

Członek Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni, strzela regularnie w Związkowym Klubie Strzeleckim na warszawskich Bielanach. Drugie hobby to muzyka klasyczna, przede wszystkim barokowa.

 

Portal Kryminalka.pl patronuję i wspiera spotkania lokalnych społeczności z ciekawymi ludźmi.

 




DOBRALI SIĘ JAK W KORCU MAKU! MAJA OSTASZEWSKA I INNI KRZYKACZE ZNOWU ZABIERAJĄ GŁOS W WAŻNEJ SPRAWIE.

 

Ludzie kultury i polityki zaniepokojeni nowelizacją ustawy o IPN postanowili zewrzeć swe szeregi, ale bez obaw tylko na facebooku i podpisują się wyprzedzając jeden drugiego pod listem protestacyjnym w tej sprawie. Wśród sygnatariuszy są m.in. Władysław Frasyniuk, Krystyna Janda, Maja Ostaszewska, Michał Boni, Agnieszka Holland, Daniel Olbrychski i Bogdan Klich.

 

Dobrali się jak w korcu maku!

 

 

Podpisy zbierane są na zamkniętej grupie ODnowa na Facebooku. Stowarzyszenie wywodzi się z Komitetu Obrony Demokracji. Organizatorem akcji jest Piotr Wieczorek, nazywany „prawą ręką” Mateusza Kijowskiego.

 

No cóż politykom nie można się dziwić, ale aktorom, że za Kijowskim podążają chyba już tak.

 

„My, niżej podpisani, protestujemy przeciwko przyjętej przez Parlament RP nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Wprowadzone do ustawy o IPN nowe zapisy usankcjonują w przestrzeni publicznej praktyki dyskryminacyjne i akty agresji, ułatwią stygmatyzację dowolnie wybranych osób i grup etnicznych, wzmocnią ksenofobiczne postawy, wygenerują kolejne przestępstwa z nienawiści, powiększą kryzys prawny, społeczny, polityczny, dyplomatyczny i informacyjny” – czytamy w liście, którego fragmenty opublikował portal tvpinfo.

 

 

„Równocześnie solidaryzujemy się z osobami i instytucjami, które swój protest w związku z nowelizacją ustawy o IPN już wyraziły, szczególnie w kontekście zagrożeń dla edukacji, nauki, wolności wypowiedzi oraz stanu relacji polsko-żydowskich i polsko-izraelskich” – brzmi dalsza część dokumentu.

 

 

Czy ta inicjatywa przyniesie jakiś skutek? Trudno powiedzieć. Może jak zwykle na krzyku się skończy.

 

 

źródło tvpinfo, facebook, instagram

redakcja




TO MOŻE BYĆ KOLEJNY DZIEŃ WOLNY OD PRACY! Wniosek już wpłynął i czeka tylko na konsultacje.

Kolejny dzień wolny od pracy!

 

Kolejny dzień wolny od pracy? Kto wie?

 

Fundacja Naukowa Katolików „Eschaton” chce, aby drugi dzień Zesłania Ducha Świętego był dniem wolnym od pracy.

 

 

„Do Senatu trafiła już petycja w tej sprawie, jednak wielu polityków podchodzi do tego pomysłu sceptycznie” – donosi dziennik „Rzeczpospolita”.

 

 

Dzień zesłania Ducha Świętego, zwany też Pięćdziesiątnicą (Pentecoste), potocznie Zielonymi Świątkami, jest w chrześcijaństwie świętem ruchomym i przypada 49 dni (7 tygodni) od Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego, a więc przypada również w niedzielę. W Polsce pierwszy dzień Zielonych Świąt jest dniem wolnym od pracy. Drugi dzień Zielonych Świątek zniesiono w 1951 roku.

 

 

Fundacja Naukowa Katolików „Eschaton” chce, aby w Polsce święto było wciąż w pełni celebrowane. Do Senatu trafiła już petycja w tej sprawie.

 

„Rzeczpospolita” podaje jednak, że wielu polityków sceptycznie podchodzi do tego pomysłu.

 

Jan Rulewski z Platformy Obywatelskiej w rozmowie z dziennikiem stwierdził, że „wolałby iść w stronę wydłużania urlopów w Polsce”. Do pomysłu przekonane nie jest też Polskie Stronnictwo Ludowe, chociaż w dniu Zielonych Świątek obchodzi także swoje święto.

 

Władysław Kosiniak-Kamysz uważa, że trzeba przeprowadzić w tej sprawie konsultacje.

 

Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Politycy nie mówią „Nie”, ale nie mówią również „Tak”, zatem wszystko jest możliwe.

 

W tym roku pierwszy dzień Zielonych Świątek przypada 20 maja, 21 maj to dzień drugi.

 

źródło wprost

redakcja




ATAK NA NANGA PARBAT! Jest ostatnie nagranie z Tomaszem Mackiewiczem i Elisabeth Revol.

W sieci pojawiło się ostatnie nagranie udostępnione przez Elisabeth Revol.

Nagranie pochodzi z 25 stycznia i jak twierdzi Francuzka pokazuje jeden z ataków na szczyt Nanga Parbat.

Revol w wywiadzie udzielonym francuskiej telewizji powiedziała, że ona pierwsza zdobyła górę, Tomasz Mackiewicz poruszał się za nią.

Najwidoczniej już wtedy pojawiły się pierwsze oznaki choroby wysokościowej, chęć zdobycia góry była silniejsza niż rozsądek, co jedno z himalaistów przypłaciło życiem.

 

 

 

Martyna

JEŚLI TO PRAWDA, WYPRAWA NA K2 MOŻE PO RAZ KOLEJNY NIE WYPALIĆ! Wygląda na to, że w obozie atmosfera jest nie najlepsza.

Denis Urbuko na swoim blogu poinformował, że jest rozczarowany wyprawą na K2 z powodu swoich towarzyszy Polaków.

Czy teraz kiedy po zaginięciu Mackiewicza na Nanga Parbat zrobiło się głośno o górach, niektórzy próbują gwiazdorzyć?

Urbuko swój wpis zatytułował „Dejavu-2003”, nawiązując do nieudanej wyprawy przed 15 lat, kiedy to podobno miało dojść do konfliktu w grupie.

 

W swoim wpisie himalaista wytyka szereg błędów, narzeka na zachowanie Polaków i przekonuje, że „nikt nie wyciągnął żadnych wniosków”.

 

Jako przykład Urubko podaje złe rozstawienie namiotu, przez co po jakimś czasie do środka dostało się sporo śniegu. Zwróca również uwagę na zły sposób gotowania w obozie. Jego zdaniem uczestnicy wyprawy marnują gaz, zatruwają okolicę oparami i wcale nie ogrzewają rąk.

Himalaista w dalszej części swojego wpisu dodaje, że nawet sposób picia wody nie jest taki, jaki być powinien. Narzeka, że jego towarzysze nie piją tyle, ile potrzebują, tylko dostają wodę w butelkach. Ta później zamarza i nie nadaje się do spożycia. Urubko pisze, że chciałby już ruszyć w górę, ale nie pozwala na to zła pogoda.

 

„Matematyka: zaczynaliśmy na wysokości 5100 m, jesteśmy na 6500 m, a mamy osiągnąć 7950 m. Nie jesteśmy nawet w połowie drogi. To, co piszą w internecie i nastrój w obozie przypomina mi 2003 rok” – pisze Urbuko.

 

Wygląda na to, że albo rzeczywiście w obozie dzieje się nie najlepiej, albo Urbuko zwyczajnie przesadza.

 

Jakakolwiek jest prawda to nic dobrego nie wróży. Konflikt może zniweczyć całą tą wyprawę i panowie po raz kolejny mogą ponieść sromotną porażkę.

 

źródło wprost

redakcja




TO DOPIERO ODKRYCIE! Brytyjczycy wzięli pod lupę szkielet sprzed 10 tys. lat. Wynik BADAŃ DNA zaskakują.

 

 

Brytyjscy naukowcy odkryli coś niesamowitego. Jak donosi The Guardian wzięli oni pod lupę szkielet sprzed blisko 10 tys. lat. Są to najstarsze szczątki znalezione na terenie Wielkiej Brytanii.

 

Początkowo uważano, że mężczyzna miał bladą skórę i jasne włosy. Wyniki badań genetycznych przyniosły jednak niespodziewany rezultat. Okazuje się, że mężczyzna miał niebieskie oczy, bardzo ciemną brązową karnację oraz czarne, kręcone włosy.

 

Odkrycie wskazuje, że geny jasnej skóry rozpowszechniły się w europejskiej populacji później, niż dotychczas sądzono. To dowód na to, że kolor skóry nie zawsze był wskaźnikiem przynależności geograficznej, tak jak to jest często postrzegane współcześnie.

 

Badania genetyczne przeprowadzono po wywierceniu 2-milimetrowego otworu w znalezionej czaszce i wyciągnięciu kilku miligramów proszku kostnego. Dzięki temu badacze uzyskali pełny genom, który pozwolił im na odtworzenie wyglądu Cheddar Mana.

 

źródło The Guardian, pixabay

redakacja




Ciężkie czasy przychodzą dla muzułmanek! Kolejny kraj ma dość i wprowadza zakaz noszenia…

Duński rząd idzie w ślady Francji, Belgii, Holandii oraz Bułgarii.

Rząd duński jest gotowy stać się kolejnym krajem europejskim, który wprowadzi zakaz pełnego zasłaniania twarzy w miejscach publicznych.

 

Już wkrótce za noszenie burki lub nikabu na duńskich ulicach muzułmanki mogą zapłacić wlepieniem grzywny w wysokości tysiąca koron lub nawet dziesięciu tysięcy koron, jeśli kobieta zostanie przyłapana na zabronionym czynie wielokrotnie.

 

„To jest niespójne z wartościami duńskiego społeczeństwa i szacunkiem dla wspólnoty, by zakrywać swoją twarz spotykając innych w przestrzeni publicznej” – powiedział minister sprawiedliwości, Soren Pape Poulsen.

 

„Tym zakazem ustalamy, że okazujemy każdemu zaufanie i szacunek, spotykając się z innymi twarzą w twarz” – dodał.

 

No cóż słuszna decyzja.

 

źródło pixabay

 

 

 




Elizabeth Revol to prawdziwa szczęściara! Tomasz Mackiewicz to nie pierwszy jej partner, który zaginął w górach.

 

38-letnia Francuzka uratowana z Nanga Parbat, która wspinaczką górską pasjonuje się od 20 lat to prawdziwa szczęściara.

Tomasz Mackiewicz to nie pierwszy partner, którego straciła podczas wypraw w góry.

W kwietniu 2009 roku Francuzka wraz z  Czechem Martinem Minarikiem próbowała zdobyć Annapurnę (8010 m n.p.m.), jednak podczas schodzenia himalaista zaginął.

Revol sama zdołała dotrzeć do nepalskiego Manangu, skąd przetransportowano ją do Katmandu. Była skrajnie wyczerpana.

Ciała czeskiego kolegi Revol nie udało się odnaleźć. Po tamtym dramacie alpinistka zrobiła sobie dłuższą przerwę od sportu. Powróciła w 2014 r., i zaczęła się wspinać z Mackiewiczem.

Można powiedzieć, że 38-letnia Revol, nauczycielka wychowania fizycznego to prawdziwa szczęściara.

Podwójnie udało jej się wykaraskać z niezwykle trudnej sytuacji.

Warto wspomnieć o tym, że Francuzka w 2007 roku weszła samotnie i bez tlenu na trzy szczyty: Broad Peak, Gasherbrum I oraz Gasherbrum II. Na dwa ostatnie weszła w rekordowym odstępie 52 godzin. Została wówczas pierwszą kobietą, której udała się ta trudna sztuka.

 

źródło wp.pl, wikipedia

mm

 

Martyna

To już oficjalne informacje! Bielecki potwierdził, że Tomasz Mackiewicz i Elizabeth Revol zdobyli Nanga Parbat.

 

To już oficjalne informacje. Jeden z ratowników Adam Bielecki potwierdził, że Elisabeth Revol i Tomasz Mackiewicz zdobyli Nanga Parbat.

Francuzka po odnalezieniu była w dobrym stanie, kontaktowała, choć była wyczerpana i miała odmrożone palce u obu rąk i stopy. Na miejscu podano jej leki.

 

Według informacji uzyskanych od Revol, kryzys rozpoczął się na szczycie. Tomasz Mackiewicz już wtedy był w kiepskim stanie, Francuzka zaczęła go sprowadzać w dół, niestety Polak w wyniku pogarszającego się stanu zdrowia utknął na ok 7250 m n.p.m

 

Oficjalnie potwierdzono, że para himalaistów zdobyła szczyt Nanga Parbat, niestety Polak realizację swojego marzenia przypłacił życiem.

 

źródło wp, facebook

mm

 

 

 

 




Premier Morawiecki rozmawiał z premierem Izraela w niedzielę wieczorem. Obaj panowie doszli do wniosku, że pomiędzy Polską, a Izraelem istnieje potrzeba dialogu.

 

Premier Mateusz Morawiecki rozmawiał wieczorem przez telefon z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu – poinformował na Twitterze Johny Daniels, prezes fundacji From The Depths, powołując się na komunikat izraelskiego rządu.

 

Po weekendowym ataku na Polskę w wyniku nowelizacji ustawy o IPN zakładającej penalizację stosowania terminu „polskie obozy śmierci” w niedzielę wieczorem premier Morawiecki rozmawiał z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Obaj panowie zgodzili się, że konieczny jest natychmiastowy dialog między oboma krajami, którego przedmiotem ma być porozumienie w kwestii ustawy IPN.

 

Rozmowę poprzedził wpis premiera Polski na Twitterze. „Kiedy okrutni bandyci napadają dom, w którym mieszkają razem dwie rodziny i jedną rodzinę bandyci mordują prawie całą, a w drugiej mordują matkę, ojca, torturują dzieci, rabują cały dom i go podpalają – wtedy nikt nie może mówić, że druga rodzina jest winna okrucieństwa bandytów” – napisał na Twitterze premier również w wersji angielskiej.

 

Jaki ma być dialog między Polską i Izraelem? I o co tu właściwie chodzi? Czemu Żydzi twierdzą, że nazwa polskie obozy pracy jest jak najbardziej prawidłowa? Czy mało Polaków ryzykowało życiem, aby ratować żydowskie rodziny?

 

Przypomnijmy, że po piątkowym przyjęciu przez Sejm nowelizacji ustawy o IPN zakładającej kary za stosowanie pojęcia „polskie obozy zagłady”, ostro zareagowały władze Izraela. Podczas obchodów 73. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz ambasador Anna Azari wyraził protest w imieniu swojego rządu przeciwko planom polskiej legislatury.

 

źródło wprost, Twitter

mm




Co się wydarzyło na Nanga Parbat? Siostra Mackiewicza o ostatniej rozmowie jej brata z Francuzką.

 

Siostra Tomasza Mackiewicza, który obecnie uważany jest za zaginionego, była dziś gościem w programie „Dzień Dobry TVN”.

 

Małgorzata Sulikowska zapytana przez dziennikarzy stacji o nowe informacja ws. jej brata, nie kryła ogromnego smutku.

 

 

„Informacja jest jedna. Polska ekipa ratownicza z Elisabeth Revol wylatuje z Nangi – Tomek… umarł. Zdałam sobie z tego sprawę wczoraj w nocy (z soboty na niedzielę), kiedy usłyszałam, że ratownicy nie podejmą się akcji ze względu na pogodę. Zrozumiałem, że od środy w nocy, kiedy ruszyli na atak szczytowy, nikt – nawet taki harpagan jak Tomek – nie jest w stanie przeżyć w takich warunkach” – powiedziała załamanym głosem Sulikowska.

 

 

Siostra Mackiewicza nie ma żadnych pretensji co, do decyzji o przerwaniu poszukiwań, choć nie może się z tym pogodzić.

 

„Rozumiem to, chociaż bardzo ciężko mi to zaakceptować tę decyzję, bo nie ma we mnie zgody na to. Ale z drugiej strony nie możemy narażać życia ratowników”.

 

Sulikowska jest przekonana, że to jej brat ustalił z Revol, że ma go zostawić na wysokości ok. 7250 m n.p.m. i sama schodzić w oczekiwaniu na pomoc.

 

„Myślę, że mógł jej nawet kopniaka dać, jeśli nie chciała iść. Była przecież informacja, że Francuzka najpierw zeszła kawałek, po czym zawróciła do Tomka. Pewnie biła się potwornie z myślami. I przypuszczam, że brat jej powiedział, żeby szła… – zakończyła siostra zaginionego Polaka.

 

źródło wp, facebook

mm




Co się wydarzyło na Nanga Parbat? Siostra Mackiewicza o ostatniej rozmowie jej brata z Francuzką.

 

Siostra Tomasza Mackiewicza, który obecnie uważany jest za zaginionego, była dziś gościem w programie „Dzień Dobry TVN”.

 

Małgorzata Sulikowska zapytana przez dziennikarzy stacji o nowe informacja ws. jej brata, nie kryła ogromnego smutku.

 

 

„Informacja jest jedna. Polska ekipa ratownicza z Elisabeth Revol wylatuje z Nangi – Tomek… umarł. Zdałam sobie z tego sprawę wczoraj w nocy (z soboty na niedzielę), kiedy usłyszałam, że ratownicy nie podejmą się akcji ze względu na pogodę. Zrozumiałem, że od środy w nocy, kiedy ruszyli na atak szczytowy, nikt – nawet taki harpagan jak Tomek – nie jest w stanie przeżyć w takich warunkach” – powiedziała załamanym głosem Sulikowska.

 

 

Siostra Mackiewicza nie ma żadnych pretensji co, do decyzji o przerwaniu poszukiwań, choć nie może się z tym pogodzić.

 

„Rozumiem to, chociaż bardzo ciężko mi to zaakceptować tę decyzję, bo nie ma we mnie zgody na to. Ale z drugiej strony nie możemy narażać życia ratowników”.

 

Sulikowska jest przekonana, że to jej brat ustalił z Revol, że ma go zostawić na wysokości ok. 7250 m n.p.m. i sama schodzić w oczekiwaniu na pomoc.

 

„Myślę, że mógł jej nawet kopniaka dać, jeśli nie chciała iść. Była przecież informacja, że Francuzka najpierw zeszła kawałek, po czym zawróciła do Tomka. Pewnie biła się potwornie z myślami. I przypuszczam, że brat jej powiedział, żeby szła… – zakończyła siostra zaginionego Polaka.

 

źródło wp, facebook

mm

Martyna

Takim haniebnym zachowaniom mówmy stanowczo „NIE”! Polak pokazał się z najgorszej strony. Zaatakował mężczyznę z powodu jego pochodzenia.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że na terenie dworca pijany 31-latek słownie znieważył interweniującego wobec niego pracownika ochrony i groził mu. Do zdarzenia doszło w sobotę w Sopocie. Dyżurny sopockiej policji odebrał zgłoszenie o awanturze i wysłał patrol.

 

Przybyli na miejsce policjanci ustalili, że 31-letni mężczyzna znieważył na tle narodowościowym pracownika ochrony, który pochodzi z Boliwii.

 

Nietrzeźwy mężczyzna znieważył ochroniarza, a także kierował pod jego adresem groźby. Po zatrzymaniu i doprowadzeniu do komendy został poddany badaniu na zawartość alkoholu we krwi. Okazało się, że w wydychanym powietrzu miał ponad 2 promile alkoholu. Obecnie przebywa on w policyjnym areszcie.

 

Policjanci zajmują się wyjaśnieniem sprawy. Czynności prowadzone są w kierunku znieważenia na tle rasowym i kierowania gróźb karalnych. Za znieważenie na tle rasowym lub narodowym grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

 

Ostatnio w Polsce coraz częściej dochodzi do takich haniebnych zachowań, coraz częściej ludzie pokazjują swoją niechęć do innych nacji.

pixabay, wprost

mm




Jak mogła zamieścić taki komentarz? Ostra krytyka Bieleckiego i Urbuko. Oni mają krew na rękach pozostawionego w górach Mackiewicza.

 

Adam Bielecki i Denis Urbuko pierwsi wyruszyli na ratunek Elizabeth Revlon i Tomasza Mackiewicza. Do Francuzki dotarli zaskakująco szybko, bo aż w osiem godzin, wspinając się już po zmroku. Ze względu na fatalne warunki pogodowe do Mackiewicza, który pozostał na 7300 metrach nie udało im się dotrzeć.

 

Podczas, gdy wszyscy chwalą akcję ratunkową Bieleckiego i Urbuko, amerykańska alpinistka Vanessa O’Brien, która jako pierwsza kobieta weszła na szczyt K2 i zdobyła Koronę Ziemi ostro ich skrytykowała.

Zdaniem O’Bien ratownicy powinni ruszyć dalej i próbować ocalić Tomasza.

 

„ Nie mogę uwierzyć, że nie wspinają się dalej. On jest ranny. Jego krew jest na rękach wszystkich, którzy świętują powrót Elizabeth Revol” – taki szokujący wpis zamieściła na Twitterze Amerykanka.

 

Kilka minut później dodała kolejny bardzo kontrowersyjny wpis w odpowiedzi na krytykujących ją unternautów.

 

„Właściwie moim zdaniem wyglądało to tak, że ktoś oszczędzał siły na K2”. Miała oczywiście na myśli Bieleckiego i Urbuko.

 

Wygląda to nieco, jak oskarżenie.

 

źródło wp.pl, facebook

mm

 

 




Kanclerz Angela Merkel wstydzi się za Niemców! Pani polityk otwarcie o istniejącym w Niemczech antysemityzmie.

 

W sobotę 27 stycznia w dniu poświęconym pamięci ofiar Holokaustu, kanclerz Angela Merkel wyraziła ubolewanie nad powracającym w jej kraju antysemityzmem.

 

„To wstyd, że żadna żydowska instytucja nie może istnieć bez policyjnej ochrony” – powiedziała.

 

„Wymaga jej zarówno szkoła, przedszkole, jak synagoga” – mówiła kanclerz Niemiec.

„To trudne do zrozumienia i zawstydzające. Dodała, że przeciwstawianie się „ze wszystkich sił antysemityzmowi ”stało się dla niej „codziennym zadaniem”.

„Ksenofobia i nienawiść do innego”, to problemy, które coraz bardziej stają na porządku dziennym.

Merkel podkreśliła, że niezwykle ważne jest wsłuchiwanie w głos ofiar, które przeżyły Holokaust.

 

„Dobrą przyszłość możemy budować tylko wówczas, gdy znamy przeszłość, i nie ulega wątpliwości, że nadal potrzebujemy tej wiedzy” – powiedziała kanclerz i podkreśliła znaczenie utrzymania obchodów Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

„Nie ma miejsca na antysemityzm w niemieckim społeczeństwie, którego podstawowymi wartościami powinny być otwarcie i tolerancja” – stwierdziała kanclerz.

 

źródło tvp info, pixabay

mm