Z OSTATNIEJ CHWILI! KATASTROFA SAMOLOTU PASAŻERSKIEGO. Na pokładzie maszyny było 66 osób.

 

 

 

Lecący z Teheranu samolot pasażerski rozbił się w środkowym Iranie – poinformowała agencja Reutera. Na pokładzie maszyny było 66 osób. Na razie nie wiadomo, czy ktoś przeżył katastrofę.

 

Samolot rozbił się na górzystym terenie w pobliżu miasta Semirom. Maszyna leciała z Teheranu do miasta Yasuj.

 

Rzecznik lokalnych służb ratunkowych przekazał, że wszystkie jednostki są w gotowości, by uczestniczyć w akcji ratunkowej. Zła pogoda utrudnia dotarcie śmigłowcem do miejsca zdarzenia.

 

źródło wprost redakcja, screen

 

Martyna

SKANDALICZNE SŁOWA przewodniczącego Światowego Kongresu Żydów! Ronald S. Lauder żąda przeprosin od premiera Morawieckiego.

 

Burza wokół słów premiera Mateusza Morawieckiego trwa.

 

Przypomnijmy szef polskiego rządu, na pytanie jednego z dziennikarzy w Monachium odpowiedział, że „tak samo byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy czy ukraińscy, nie tylko niemieccy”. Te słowa wywołały ogromne kontrowersje. Premier Izraela Benjamin Netanjahu ostro skrytykował Morawieckiego i nazwał wypowiedź „oburzającą”.

 

W kwestii tej zabrał również głos przewodniczący Światowego Kongresu Żydów Ronald S. Lauder, który potępił „absurdalne i nieuczciwe” słowa premiera Mateusza Morawieckiego. Domaga się „natychmiastowego wycofania z tej wypowiedzi i przeprosin” od polskiego rządu.

 

„Polski premier przejawia przerażającą ignorancję swoim nieuczciwym twierdzeniem, że tak zwani »żydowscy sprawcy« byli częściowo odpowiedzialni za nazistowską niemiecką próbę wymazania europejskich Żydów” – stwierdził Ronald S. Lauder w specjalnym oświadczeniu, odnoszącym się do słów premiera Morawieckiego.

 

 

Przewodniczący Światowego Kongresu Żydów przyznał, że zrozumiałe jest zachowanie Polaków, którzy są „wyczuleni na nazywanie niemieckich nazistowskich obozów eksterminacyjnych i koncentracyjnych polskimi”. Dodał jednak, że rząd w Warszawie chce „uwolnić się od zarzutów wobec niektórych rodaków ws. ich udziału w mordach ich sąsiadów”. „To próba fałszowania historii, najgorsza forma antysemityzmu i zaciemnianie Holokaustu” – podkreślał Ronald S. Lauder.

 

„Nadszedł czas, by wszystkie europejskie rządy, w tym rząd Polski, przyznały się do roli, jaką odegrały ich społeczeństwa w pomaganiu nazistom i przyczynieniu się do prawie całkowitego zniszczenia narodu żydowskiego” – dodał.

 

 

„Uwzględnienie Żydów wśród sprawców tych okropności i obwinianie ofiar, zamiast zabójców, jest parodią, która cofa nas do najciemniejszych momentów w historii ludzkości” – podsumował na koniec Ronald S. Lauder.

 

 

Pytanie! Kto tu próbuje fałszować historię? Z wypowiedzi Laudera wynika jednoznacznie. Żydzi nie chcą przyjąć do wiadomości, tego, że również wydali swoich współbraci.

 

źródło wprost, wikipedia

redakcja




ŻYDZI WYWRACAJĄ KOTA OGONEM! Dziennikarz Ronen Bergman przekręca słowa premiera Mateusza Morawieckiego.

 

W sobotę premier Mateusz Morawiecki brał udział w panelu o przyszłości Europy podczas Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium.

Pojawił się na nim izraelski dziennikarz „New York Times’a” Ronen Bergman. Jego rodzice mieli polsko-żydowskie korzenie i jako nieliczni z rodziny przeżyli Holokaust.

 

Dziennikarz pokrótce opowiedział Morawieckiemu historię swoich przodków, których wydali Gestapo ich polscy rodacy.

 

„Czy jeśli opowiem tę historię w Polsce będę traktowany jako kryminalista? – zapytał, nawiązując do nowelizacji ustawy o IPN. Po jego słowach rozległy się na sali gromkie oklaski.

 

„Jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy Holokaustu. Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy – nie tylko niemieccy – odpowiedział szef polskiego rządu.

 

Wypowiedź Morawieckiego wywołała falę komentarzy. W tej sprawie zajął głos premier Izraela Benjamin Netanjahu, który oficjalnym oświadczeniu mówił o swoim oburzeniu słowami Morawieckiego, krytykując też jego „niezrozumienie historii i brak wrażliwości”. Netanjahu zażądał również pilnej rozmowy z polskim premierem.

 

 

„Narodowi żydowskiemu należą się przeprosiny za wypaczanie prawdy o Holokauście” stwierdziła z kolei wiceminister spraw zagranicznych Izraela Cippi Chotoweli.

 

Wypowiedź Morawieckiego oburzyła również dziennikarza Ronena Bergmana, który napisał na Twitterze, że słowa polskiego premiera są najgorszym zaprzeczeniem Holokaustu. Co za bzdury?

 

Przecież szef polskiego rządu nie mówił nic, co zaprzeczałoby Holokaustowi, ale powiedział prawdę o jego sprawcach. Czyżby sformułowanie „sprawcy żydowscy” zabolało Żydów?

 

 

Wygląda na to, że sami Żydzi nie mogąc znieść prawdy o Holokauście, wywracają kota ogonem.

 

źródło wp, wikipedia

redakcja




WAŻNE! Wstrzymano sprzedaż i stosowanie szczepionki dla dzieci. Preparat stosowany jest m.in. przeciw błonicy.

Wstrzymano sprzedaż i stosowanie jednej z serii podawanej dzieciom szczepionki Pentaxim. Taką decyzję podjął Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny wstrzymał w woj. świętokrzyskim.

 

 

Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Kielcach wstrzymał w obrocie i stosowaniu na terenie woj. świętokrzyskiego produkt leczniczy o nazwie Pentaxim. Jak czytamy w decyzji opublikowanej na stronie koia.kielce.pl, do inspektora wpłynęło podejrzenie „braku spełniania wymagań jakościowych produkty leczniczego” Pentaxim, o numerze serii POB 332V i dacie ważności: marzec 2019 r.

 

 

Przyczyną zgłoszenia jest fakt, że proszek nie połączył się z zawiesiną. W efekcie wytworzył się czop zawieszony w rozpuszczalniku. Preparat Pentaxim jest skojarzoną szczepionką, m.in. przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi.

 

 

źródło wprost

redakcja




Katastrofa w Czarnobylu! Jak wygląda miasto widmo po 31 latach od wybuchu reaktora?

Kto nie słyszał o Czarnobylu, mieście położonym na Ukrainie w powiecie kijowskim, gdzie doszło do wybuchu reaktora atomowego w 1986 roku. W wyniku tej katastrofy ewakuowano mieszkańców nie tylko z Czarnobyla, ale również w sąsiedniego miasta Pyrpeć.

 

Teraz po 31 latach białoruski fotograf Vladimir  Migutin wrócił do miasta Pyrpeć. Dlaczego? Ciekawość wzięła górę, chciał zobaczyć co tam się dzieje.

 

” To była spontaniczna decyzja. Urodziłem się na Białorusi w 1986 roku i postanowiłem, że chce odwiedzić to miejsce. Szukałem grup, które wybierają się w tamte regiony, długo starałem się o pozwolenie – tłumaczył fotograf.

 

Jednocześnie Migutin dodał, że przed wyprawą słyszał od wielu osób, że miejsce to jest niebezpieczne ze względu na poziom promieniowania.

 

„To wszystko okazało się nieprawdą. Podczas podróży czułem się, jakbym odkrywał nieznaną nikomu tajemnicę. Matka natura sprawiła, że Prypeć w niczym nie przypomina starego radzieckiego skansenu” – podkreślił fotograf.

 

Pyrpeć hala sportowa

Basen

Lis przyjazny ludziom

Opuszczone osiedle

26 metrowe koło w Parku Rozrywki

Porzucone pianino w hali koncertowej

 

źródło facebook

redakcja

Martyna

TA TO JUŻ NIE MA CO ROBIĆ! Modelka Anja Rubik postanowiła iść za ciosem i napisać książkę do edukacji…

 

 

No cóż dawniej, żeby napisać książkę, a przynajmniej podręcznik dla młodzieży trzeba było mieć wiedzę z zakresu psychologii czy pedagogiki. Wygląda na to, że czasy te minęły bezpowrotnie, bo teraz wystarczy być kimś sławnym, np. modelką, nieważne czy coś się na dany temat wie, czy nie. No, ale załóżmy, że Anja Rubik coś tam wie, pewnie sporo to wiedza poparta praktyką, bo modelka postanowiła, że napisze podręcznik do edukacji seksualnej przeznaczony dla młodzieży.

 

Powód?

 

Otóż kilka miesięcy temu modelka zaczęła angażować się w sprawy społeczne i z powodu fatalnej wiedzy na temat sexu polskiej młodzieży wzięła udział w akcji #sexed, w której gwiazdy przedstawiały podstawowe informacje z zakresu edukacji seksualnej.

 

 

 

Działaniami modelki zainteresowała się minister edukacji. Anna Zalewska zaprosiła Rubik na rozmowę do ministerstwa. Rubik odpowiedziała, że chętnie spotka się z przedstawicielami władzy. Niestety zaproszenie przewidywało spotkanie Rubik z Zalewską bez obecności kamer, na co modelka nie chciała się zgodzić. Zdaniem gwiazdy polskiego modelingu w tej sprawie potrzebna jest debata z udziałem ekspertów. Kamery, dziennikarze to ci eksperci? hm.

Idąc za ciosem Anja Rubik postanowiła wydać podręcznik do edukacji seksualnej:

 

 

„Dopracowujemy w tej chwili listę specjalistów oraz zagadnień. Podręcznik skierowany będzie głównie do młodzieży, ale rodzice też znajdą w nim coś dla siebie, przeczytają na przykład, w jaki sposób rozmawiać z dziećmi na „te tematy” – powiedziała w rozmowie z Party.

 

Uf! Co za ulga. To jednak specjaliści książkę będą pisać, a nie Ania.

 

źródło se.pl, wikipedia

redakcja




Uchodźcy drżyjcie! Dla tego polityka nie ma rzeczy niemożliwych. Zamierza pozbyć się 600 tys. uchodźców.

 

Silvio Berlusconi oświadczył w niedzielę w telewizji, że uchodźcy, którzy nie mają prawa do tego, by zostać we Włoszech stanowią „bombę społeczną, gotową do wybuchu” i trzeba ich odesłać.

 

Według Berlusconiego we Włoszech jest 600 tysięcy migrantów, którzy nie mają prawa w tym kraju przebywać. Stanowią oni „bombę społeczną gotową do wybuchu, bo gotowi są popełniać przestępstwa” – ocenił lider koalicji centroprawicy w wywiadzie dla dziennika stacji Canale 5.

 

„Gdy my rządziliśmy, w 2011 roku przybyło 4400 imigrantów. Za czasów czterech rządów lewicy przybyło w 2013 roku 170 tysięcy imigrantów, w 2014 – 150 tysięcy, w 2016 – 181 tysięcy, a w 2017 roku – 119 tysięcy” – powiedział Berlusconi.

 

„Rezultat jest taki, że dzisiaj mamy co najmniej 630 tysięcy imigrantów, z których tylko 30 tysięcy ma prawo pozostać, bo są uchodźcami” – dodał.

 

 

81-letni były szef rządu Włoch stoi na czele ugrupowania Forza Italia, które jest sprzymierzone z prawicowymi partiami Liga Północna oraz Bracia Włosi – Sojusz Narodowy. Berlusconi, który trzykrotnie pełnił funkcję premiera, nie może ubiegać się o reelekcję z powodu bycia karanym za przestępstwa podatkowe. Zapowiedział on jednak wprowadzenie przez swoje ugrupowanie zaostrzonych przepisów dotyczących imigracji.

 

 

Wybory parlamentarne odbędą się we Włoszech 4 marca 2018 roku.

 

 

źródło wprost

redakcja




UKRAIŃCÓW PRAWDA KOLE W OCZY! Ukraińscy parlamentarzyści zwracają się do polskiego rządu o zachowanie rozsądku.

„Przyjęta przez parlament RP ustawa o IPN, która dopuszcza karanie za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów, otwiera drogę do manipulacji i prowadzi do nasilenia tendencji antyukraińskich w Polsce” – głosi projekt oświadczenia parlamentu Ukrainy.

 

Dokument, do którego dotarła w poniedziałek PAP, ma być rozpatrywany na wtorkowym posiedzeniu Rady Najwyższej Ukrainy.

 

Według ukraińskich deputowanych nowelizacja ustawy o IPN zawiera „wykrzywione pojęcie” ukraińskiego nacjonalizmu, co wpłynie na manipulowanie tym terminem i wzmocni nastroje antyukraińskie w Polsce.

 

„Otwarty dialog, swobodna wymiana myśli i wolność akademicka znalazły się pod groźbą postępowań karnych, co przeczy wartościom demokratycznym” – napisano w projekcie.

 

 

Rada Najwyższa oświadcza w projekcie, że „kategorycznie nie przyjmuje i odrzuca politykę podwójnych standardów i narzucania idei odpowiedzialności zbiorowej oraz podejmowanych przez stronę polską prób zrównania wszystkich bojowników o niepodległość Ukrainy ze zbrodniami dwóch reżimów totalitarnych XX wieku, nazistowskiego i komunistycznego”.

 

 

Parlament ma zamiar przypomnieć w swoim oświadczeniu, że nowelizacja „przeczy literze i duchowi” partnerstwa strategicznego między Ukrainą i Polską, a także zapisom Deklaracji Pamięci i Solidarności z 20 października 2016 roku.

 

 

„To właśnie w tej deklaracji Rada Najwyższa Ukrainy i Sejm RP zwróciły uwagę na walkę polskich i ukraińskich sił opozycji antykomunistycznej, która dała moralne podstawy dla przywrócenia niepodległości naszych państw. Rada Najwyższa Ukrainy i Sejm RP zgodziły się także (w deklaracji – red.), że istnieje potrzeba intensyfikacji bezstronnych badań historycznych, a także powstrzymywania sił, które prowadzą do sporów w naszych państwach”.

 

 

Ukraińcy deputowani uważają, że współcześnie żyjący powinni przekazywać kolejnym pokoleniom „prawdę o rzeczywistych, a nie wyrwanych z ogólnego kontekstu przyczynach, które doprowadziły do przelewu krwi między naszymi narodami w latach drugiej wojny światowej i które miały tragiczne następstwa dla naszych dwóch narodów”.

 

 

Projekt podkreśla, że ustawa IPN może mieć wpływ na wzrost nastrojów antyukraińskich w Polsce i prawa milionów Ukraińców mieszkających i uczących się w naszym kraju.

 

„Niepokoją nas także demonstracyjne akcje niszczenia ukraińskich upamiętnień na terytorium Polski, napaści na uczestników uroczystości religijnych i członków ukraińskiej społeczności w Polsce, zakazy imprez kulturalnych oraz szowinistyczna retoryka”.

 

 

Deputowani przypominają w dokumencie słowa Jana Pawła II, apelującego do naszych narodów o chrześcijańskie przebaczenie, które „pozwoli na budowanie silnego partnerstwa strategicznego między Ukrainą i Rzeczpospolitą Polską, które jest gwarancją pokoju i bezpieczeństwa w całej Europie”.

 

 

Ukraińscy parlamentarzyści chcą zaapelować w oświadczeniu do swoich polskich partnerów o otwarcie i konstruktywny dialog na rzecz dalszego rozwoju wzajemnych relacji.

 

„Zwracamy się do prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, by skorzystał ze swego konstytucyjnego prawa, by wspólnie z Sejmem i Senatem RP przywrócić relacjom ukraińsko-polskim równowagę, racjonalizm i życzliwość” – napisano w projekcie.

 

Wygląda na to, że Ukraińcom nie w smak ustawa IPN.

 

 

źródło pap, Polsat News, pixabay

redakcja




TO NIEMOŻLIWE! NAJNOWSZE USTALENIA KOMISJI SMOLEŃSKIEJ WYWRACAJĄ WSZYSTKO DO GÓRY NOGAMI.

 

Najnowsze ustalenia ekspertów pracujących w komisji smoleńskiej wywracają wszystko do góry nogami.

 

Co tak naprawdę się stało 10 kwietnia 2010 roku?

 

Profesor Kazimierz Nowaczyk kierujący pracami podkomisji w wypowiedzi udzielonej dla „Telewizji Republika” w skrócie przestawił wyniki ostatnich badań.

 

Na ich podstawie, po zebraniu materiału dowodowego, ustalono, że samolot nie uderzył w żadne drzewo.

 

„Skrzydło składa się z paru części. Przed skrzydłem przy lądowaniu wysuwa się taka część, nazywa się to po polsku skrzela, z angielskiego nazywane czasami slotem. To jest pierwsza część skrzydła, która musiała uderzyć w drzewo. W wyniku bardzo szczegółowych prac, setek zdjęć, odnaleźliśmy wszystkie fragmenty tego slotu. Złożyliśmy je razem i tam nie ma miejsca, przez które mogłaby przejść brzoza. Nie ma śladu uderzenia w brzozę. To znaczy, że ten slot musiał być zniszczony wcześniej” – powiedział Nowaczyk.

 

Szczegółowy raport „techniczny” zostanie opublikowany 10 kwietnia w rocznicę katastrofy.

 

źródło wp.pl. youtube

mm

 

Martyna

TAK SIĘ POSTĘPUJE Z LUDŹMI! PRACOWNICY WYWALENI NA BRUK, NIE DOSTALI ODPOWIEDZI NA LIST.

 

Z początkiem roku elektrownia Adamów w Turku przestała działać, a pracownicy z ponad 30-letnim stażem stracili zatrudnienie. Zygmunt Solorz-Żak, jeden z najbogatszych Polaków, który w elektrowni ma pakiet większościowych udziałów nie odpowiedział na list wysłany do niego przez związkowców z sześciu organizacji, którzy prosili jedynie o „godne podziękowanie” za wieloletnią pracę.

 

„Potrafi pan (…) właściwie podziękować za wkład pracy” – napisali.

 

Pracownicy dostali tyle, ile wymagały przepisy.

 

Elektrownia działała ponad 50 lat.  Chwilę przed godziną 3 nad ranem, 1 stycznia została zamknięta, a z pracą musiało się pożegnać blisko 150 pracowników.

 

Powód? Zakład nie spełniała wymagań dotyczących zanieczyszczania środowiska, wytwarza za dużo dwutlenku węgla. Do tego unowocześnianie było po prostu nieopłacalne, bo w przeciągu kilku najbliższych lat skończą się okoliczne złoża węgla brunatnego. Bez niego nie ma elektrowni. A przywożenie go z innych części Polski nie wchodziło w grę.

 

„Pracownicy zasłużyli na godne odprawy pieniężne, przewyższające unormowania ustawowe, ponieważ poświęcali swoje życie i zdrowie pracując dla ZE PAK i Kraju” – wyjaśnili w liście związkowcy.

 

Pracodawca nie zaproponował nic więcej, niż musiał dać, nie odpowiedział również na ich list.

 

A co na to spółka? Rzecznik ZE PAK przebywa na długim zwolnieniu lekarskim i nie chciał komentować tej sprawy.

źródło wp.pl, youtube

mm

 

 

 

 




ALE POSUNIĘCIE! HANNA GRONKIEWICZ-WALTZ MĘŻA SIĘ WYPARŁA.

 

 

 

Uprzejmie donosimy, iż naszej uwadze nie umknął jeden szczegół na twitterowym profilu prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz, ale już nie Waltz. Tak, to nie żadna pomyłka.

 

Pani Gronkiewicz pozbywała się drugiego członu swojego nazwiska, przejętego po swoim mężu Andrzeju Waltz.

 

Pytanie dlaczego i co też pani prezydent kombinuje?

 

Od wczoraj jest bowiem tylko Gronkiewicz.

Czyżby separacja, rozdzielność majątkowa, albo próba zmylenia komornika?

 

 

źródło Twitter

mm

 




CO TAM SIĘ WYDARZYŁO? MAKABRYCZNE ZNALEZISKO W NIEMIECKIEJ MIEJSCOWOŚCI BENNDOFR WSTRZĄSNĘŁO MIESZKAŃCAMI.

 

 

W liczącym 2 tys. mieszkańców niemieckim Benndorf doszło do makabrycznego odkrycia, które wstrząsnęło Niemcami.

 

W domu 46-letniej pielęgniarki w środę policja nalazła ciała dwójki niemowląt umieszczone w zamrażalce.

 

Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że do ich śmierci doszło „jakiś czas temu”. Na tym etapie biegli nie wykluczają, że mogły się niej przyczynić osoby trzecie.

 

O całej sprawie policję poinformował były partner kobiet, który przypadkiem natrafił na jedno z martwych dzieci. W trakcie przeszukania mieszkania okazało się jednak, że w zamrażarce znajdują się zwłoki kolejnego dziecka. Szczątki zostały zabrane do zakładu medycyny sądowej w celu przeprowadzenia szczegółowych badań.

 

46- letnia kobieta tymczasowo zatrzymano, ale po przesłuchaniu została wypuszczona.

 

„Nie było wniosku o areszt” – podkreślił prokurator Heike Geyer w rozmowie z lokalnymi mediami.

 

„Po prostu nie wiemy jeszcze, co tam się stało” – dodał.

 

 

 

Media ustaliły, że 46-letnia  pielęgniarka opiekowała się osobami starszymi, ale od jakiegoś czasu była na zwolnieniu.

Kobieta mieszkała z 15-letnią córką, ma jeszcze 20-letniego syna.

Ojcem tej dwójki jest były partner kobiety, który zawiadomił policję o zwłokach w jej mieszkaniu. „Bild” poinformował, że para była w związku przez około 20 lat.

 

Mieszkańcy Benndorf, z którymi rozmawiali dziennikarze, podejrzewają, że kobieta mogła być w ciąży, co jednak łatwo było jej ukryć ze względu na korpulentną sylwetkę.

 

źródło wprost, pixabay

mm