Swoje długie milczenie przypłaciła atakiem! Kazano spakować jej manatki i wypie……

 

Agata Duda mimo funkcji pierwszej damy, w odróżnieniu od swoich poprzedniczek nigdy nie wypowiada się na tematy drażliwe. Przypomnijmy w dyskusji na temat aborcji pomimo kobiet, które zwracały się do niej z apelem o zajęcie stanowiska, ona milczała jak zaklęta.

Teraz nie zajęła również swojego stanowiska w sprawie ustawy IPN, pomimo tego, że wywodzi się z rodziny żydowskiej.

Ojciec Agaty Dudy jest synem krakowskiego Żyda Jakuba Kornhausera – więźnia obozów w Płaszowie, Neckarelz. Natzweiler-Struthof oraz Dachau.

 

I właśnie to ostatnie wytknęła jej dziennikarka portalu strajk.eu Weronika Krążek w napisanym do niej liście.

 

„Jest pani nieobecną pierwszą damą. Milczy pani, kiedy łamane są prawa kobiet, kiedy centymetr po centymetrze odbiera się nam naszą wolność i wtłacza w konserwatywne ramki”.

 

W dalszej części listu autorka odniosła się do poniedziałkowej manifestacji przed Pałacem Prezydenckim, gdzie środowiska narodowe manifestowały poparcie dla zmian w ustawie o IPN, natomiast ruch Obywatele RP demonstrował sprzeciw wobec nacjonalizmu i antysemityzmu.

 

„Nie reaguje pani, kiedy partia rządząca obraża pani męża, traktując go jak prywatnego notariusza. Nie odezwała się Pani nawet, kiedy pod waszymi oknami stała grupa osiłków z transparentami (tych samych, którzy jeszcze kilka tygodni temu przybijali piątki z admiratorami Adolfa Hitlera od wafelków, którzy różnią się od reszty tylko tym, że mieli pecha, bo zostali przyłapani), krzycząc „Duda-Juda, zdejmij jarmułkę” i „Dość wesela, wypie…lać do Izraela!”. Czy rozumie pani, że właśnie kazano pani spakować manatki? Że oni krzyczeli do pani rodziny, do pani bliskich, do ludzi, którzy panią wychowali? – wylicza Książek, zwracając uwagę na to, że pierwsza dama mając żydowskich przodków, milczy.

 

„Oni wszyscy krzyczeli mniej więcej o tym, że to samo chętnie zrobiliby z panią albo z pani córką, kiedy tylko dostaną lepszy glejt na przemoc. A wy daliście im do ręki jeszcze więcej broni, by mogli zacząć was nią okładać”.

 

Weronika Książek w swoim liście do pierwszej damy zwróciła się z pytaniem, czy Agata Duda już wie, co czuły żydowskie kobiety podczas pogromu na Podlasiu. Wymienia tylko kilka przykładów bestialskich zachowań: wybijano w ich domach szyby, w szabas na wsi podrzucano węże do izb, w nocy zatruwano w ich studniach wodę. -Kiedy najpierw zaczepiano je na ulicy albo na drodze, później bito albo gwałcono, a potem już zupełnie bezkarnie zabijano? – wyjaśniła.

 

 

Autorka w swoim liście nawiązała również do mordu w Bzurach z sierpnia 1941 roku.

 

„Gutka, Rywka, Sonia może żyłyby, gdyby nazywały się Anna, Elżbieta, Teresa. Było ich ponad dwadzieścia, młodszych i starszych – od dziewczynek w wieku komunijnym po trzydziestoparoletnie. Były pozbawione ochrony swoich mężczyzn, którzy albo już nie żyli, albo wywieziono ich w siną dal. Najpierw trzymano je w piwnicy sołtysa, potem zawieziono na pole i zakatowano. Przedtem wykopano dół i kazano im rozbierać się do majtek” – napisała dziennikarka.

 

Książek zwraciła uwagę na fakt, że IPN umorzył śledztwo. Sprawę nagłośniła socjolog badająca zagładę żydowską w Polsce, Barbara Engelking. To ona dotarła do zeznań kilkunastu świadków sporządzonych w 1948. Według nich sprawcami było przynajmniej 6 polskich mężczyzn.

 

„Polska dowiedziała się o tym w 2016 roku, dzięki determinacji jednego człowieka. Takim ludziom, pani Agato, właśnie chcecie zamknąć usta. Ale to jest bliżej niż myślicie, to jest na Facebooku, wylewa się z Twittera, triumfuje na koszulce Międlara: „Nie płakałem po Jedwabnem”. Ani antysemickie zbrodnie z dwudziestolecia, ani marzec ‘68 nie potrzebowały wojny. Przemoc nie musi być oficjalnie obleczona w narodowe barwy, by być straszna” – dodała Książek.

 

 

„Co czuły dziewczyny z Bzur, jaki niewyobrażalny strach, kiedy kazano im się obnażyć i wystawić na ciosy? Czy myśli pani, że ludzie skandujący pod waszymi oknami mieliby skrupuły, by nie ograbić, nie wypędzić i nie skrzywdzić pani najbliższych? A może już teraz w Krakowie szczelniej zasłaniacie okna? Niechże pani stanie choćby w swojej własnej obronie! Bo właśnie budują wam kolejny stos, a wy znowu odwracacie oczy” – podsumowała swój mocny list dziennikarka.

 

Czy pani prezydentowa jej odpowie, a może jak zawsze zachowa się dyplomatycznie i zajmie zupełnie czymś innym?

 

Może to właśnie jedna z szans Agaty Dudy, aby mogła wreszcie powiedzieć, to co myśli.

 

źródło wp

 

redakcja

Martyna

Już jutro TŁUSTY CZWARTEK! Te pączki najlepiej omijaj szerokim łukiem.

 

 

Już jutro Tłusty Czwartek. Dyskonty robią wszystko, aby przyciągnąć do siebie klientów i sprzedać jak najwięcej pączków, oczywiście, aby jak najwięcej zarobić.

 

Tym samym ceny tych słodkości lecą na łeb na szyję i tak jedną sztukę w Lidlu czy Biedronce można kupić nawet za niecałą złotówkę, a przy zakupie większej ilości, cena jest jeszcze niższa i w zależności od sklepu oscyluje w przedziale od 0.58 gr do 0.79 gr.

 

Tu jednak powstaje pytanie? Czy taki pączek jest w ogóle jadalny i co się w nim znajduje?

Choć dyskonty zapewniają o wysokiej jakości produktu i braku konserwantów to Jacek Paprocki, dyrektor Cechu Rzemiosł Spożywczych w Warszawie w rozmowie z Wirtualną powiedział, że „uczciwą” ceną jest ok. 3 zł za sztukę.

 

„Taka cena pozwoli klientowi na zaspokojenie gustów smakowych, a producentowi na zarobek” – przekonywał.

 

Dodał również, że według wyliczeń Centrum nie da się zrobić pączka w oparciu o standardową recepturę za 0,50 zł za sztukę.

 

„Samo ciasto może mieć wówczas przeróżny skład, nie mówiąc o nadzieniu” – stwierdził Paprocki.

 

 

„Standardowa cena pączka powinna wynosić od 2 zł do 4,5 zł. Za tę cenę produkt jest bezpieczny, uwzględnia koszty produkcji i użycie wysokiej jakości składników, czyli prawdziwego masła, żółtek, drożdży, cukru, oleju, mąki i mleka” – powiedział kierownik jednego ze sklepów warszawskiej sieci piekarni i cukierni Grzybki.

 

 

Zatem wszystko jasne! Pączki za niecałą złotówkę albo i mniej, lepiej omijać szerokim łukiem.

Choć cena na pewno zachęca do kupienia, to na dobrą sprawę nie można być pewnym co w takim pączku się znajduje.

 

 

źródło wp

 

redakcja




ADAM BIELECKI MIAŁ WYPADEK PODCZAS WYPRAWY NA K2! Na polskiego himalaistę podczas schodzenia spadł…

Polski himalaista Adam Bielecki miał wypadek podczas wyprawy na K2.

 

„Obrażenia są głębokie, ale na szczęście to tylko rany. Zaszyli je inni himalaiści. Adam nie stracił przytomności, dobrze zniósł zejście do bazy. Adam będzie musiał kilka dni spędzić w bazie”- powiedział kierownik wyprawy Krzysztof Wielicki.

 

 

W środę poranne doniesienia spod szczytu K2 napawały optymizmem. Wiatr wiał z prędkością 30 km/h i warunki pogodowe pozwalały na wspinaczkę. Adam Bielecki i Janusz Gołąb wyruszyli z bazy i mieli dojść do drugiego obozu.

 

Tam mieli dołączyć do Macieja Bedrejczuka, który jako jedyny zdecydował się nocować poza bazą. Optymizm jednak szybko został zgaszony. Z powodu zbyt silnego wiatru musieli zawrócić. Bielecki i Gołąb byli w drodze do obozu pierwszego, gdy przydarzył się wypadek.

 

Polscy himalaiści walczą, aby zapisać się w historii jako pierwsi ludzie, którzy zimą zdobyli szczyt K2.

 

źródło wp, wikipedia

redakcja




Wczoraj dziennikarka zasłabła, dziś wyjaśnia dlaczego! „Plotki o mojej śmierci są przesadzone”.

 

 

We wtorek podczas programu „Dzień dobry TVN” doszło do nietypowej sytuacji. Współprowadząca Dorota Wellman nie pojawiła się na antenie po godzinie 10.00 a Marcin Prokop musiał sam poprowadzić program. Nikt nie potrafił powiedzieć co się stało, dziś dziennikarka sama wyjaśniła swoje zniknięcie:

 

 

„Plotki o mojej śmierci są przesadzone. Chciało mi rozsadzić bańkę. Przyjechali ratownicy i uratowali mnie. (…) Co 7 lat mam takie napady. Bardzo dziękuję za życzliwość – powiedziała w środowym programie.

 

 

Okazuje się, że dziennikarka ma problemy z ciśnieniem i jest meteopatą, dlatego bywa, że z powodu zmiany pogody po prostu czuje się gorzej.

To zapewne dobra wiadomość, dla wszystkich wielbicieli popularnej dziennikarki.

 

źródło wp

redakcja




Polacy Polakom zgotowali taki los! Policja brytyjska zatrzymała grupę Polaków, którzy czerpali korzyści ze współczesnego niewolnictwa.

Brytyjka policja aresztowała grupę Polaków (9 mężczyzn i 4 kobiety), którzy podejrzani są o czerpanie korzyści z współczesnego niewolnictwa i wykorzystywania pracowników. Do zatrzymania doszło w Handsworth na przedmieściach Birmingham w regionie West Midlands.

 

Grupa ściągała ludzi do Wielkiej Brytanii, a następnie kierowała ich do nisko opłacanej pracy fizycznej (m.in. na budowie i przy recyklingu) i regularne pozbawiała części zarobków.

Śledczy dotarli do pięciu osób, które prawdopodobnie są ofiarami gangu. Jak podaje RMF FM poszkodowani będą mogli złożyć formalne zawiadomienie o przestępstwie, a do tego czasu otrzymują wsparcie ze strony Czerwonego Krzyża i Armii Zbawienia.

Sierżant Phil Poole z oddziału walki ze współczesnym niewolnictwem powiedział, że aresztowania miały na celu „powstrzymanie okrutnych osób, które zarabiały pieniądze na niedoli innych. Nie ma miejsca na wykorzystywanie ludzi i nie zawahamy się ani sekundy, podejmując mocne i zdecydowane działania, aby to zatrzymać – podkreślił.

Aż trudno w to uwierzyć, ale według ekspertów i aktywistów NGO nawet setki lub tysiące Polaków w Wielkiej Brytanii mogą stawać się co roku ofiarami współczesnego niewolnictwa

Według statystyk w 2016 roku w ramach krajowego systemu NRM zidentyfikowano 163 polskie ofiary niewolnictwa, z czego 148 osób padło ofiarą wyzysku w pracy.

Osoby, które same padły ofiarą handlu ludźmi lub podejrzewają, że problem ten dotyczy znanych im ludzi, mogą zadzwonić w Wielkiej Brytanii na specjalną infolinię pod numer 0 8000 121 700. Oferuje ona wsparcie także w języku polskim.

 

źródło RMF FM, pixabay

mm

Martyna

To sensacyjne odkrycie wywraca wiedzę o człowieku do góry nogami! Ta wiedza ma ogromne znaczenie dla zrozumienia naszego późniejszego rozwoju.

 

Kolejne naukowe odkrycie przewraca do góry nogami wiedzę na temat przeszłości ludzkiego gatunku.

 

W jaskini Misliya w rejonie góry Karmel na terenie Izraela odnaleziono szczątki pierwotnego człowieka wskazujące, że pierwsze osobniki Homo sapiens mogły opuścić Afrykę nawet 50 tysięcy lat wcześniej, niż do tej pory twierdzono. Sensacyjne doniesienia międzynarodowego zespołu naukowców zostały opublikowane w najnowszym numerze czasopismie „Science”.

 

Międzynarodowy zespół naukowców pod kierunkiem Israela Hershkovitza z Tel Aviv University znalazł fragment górnej szczęki z zębami w jaskini Misliya, jednym z kilku prehistorycznych stanowisk w rejonie Góry Karmel w Izraelu. Datowanie z pomocą kilku metod pozwoliło oszacować wiek znaleziska na 175 000 do 200 000 lat. To oznacza, że migracja Homo sapiens poza Afrykę musiała się rozpocząć co najmniej 50 000 lat wcześniej, niż naukowcy twierdzili.

„Odkrycie w jaskini Misliya jest niezwykle ekscytujące – powiedział współautor pracy Rolf Quam, antropolog z Binghamton University. To daje nam pierwszy tak czytelny dowód, że nasi przodkowie musieli opuścić Afrykę znacznie wcześniej. Oznacza też, że przez znacznie dłuższy czas spotykali się i kontaktowali z bardziej pierwotnymi gatunkami ludzi, co dawało okazję do kulturowej i biologicznej wymiany”.

„Badania szczęki wykazały, że jest w pełni zgodna z anatomią człowieka współczesnego, choć pewne szczególne elementy występowały też u Neandertalczyków i innych pierwotnych gatunków człowieka. Głównym wyzwaniem było potwierdzenie szczegółów charakterystycznych tylko dla człowieka współczesnego – to daje najbardziej czytelny dowód, do jakiego gatunku człowiek z Misilya należał – dodał.

 

Wiedza o tym, kiedy przedstawiciele Homo sapiens zaczęli opuszczać Afrykę ma ogromne znaczenie dla zrozumienia naszego późniejszego rozwoju.

Bliski Wschód to miejsce, które było naturalnym korytarzem tej migracji. Zamieszkiwali je i przedstawiciele naszego gatunku, i Neandertalczycy.

 

Najnowsze odkrycie wpisuje się we wnioski pochodzące z ostatnich badań genetycznych, które dopuszczały migracje poza Afrykę nawet 220 000 lat temu.

 

źródło rmf rm, pixabay

mm




Takiej akcji jeszcze świat nie widział! Awantury i zamieszki we francuskich supermarketach z powodu promocji na…

 

 

Francuskie supermarkety wprowadziły 70 procent promocji na słynny krem czekoladowo-orzechowy, ale nie  oczekiwały zapewne takiej walki wśród klientów o uprawniony smakołyk.

 

Zdjęcia i filmy zamieszczone w sieci pokazują, że klienci przepychają się, szamoczą i walczą ze sobą, aby zdobyć upragniony słoik Nutelli.

 

„Są jak zwierzęta, kobiety ciągnęły się za włosy, starsza pani założyła jedno pudełko na głowę, inna miała zakrwawioną rękę. To było okropne – powiedział gazecie „Le Progres” jeden z klientów w supermarkecie Rive-de-Gier w środkowej Francji.

W Ostricourt w północnej Francji do jednego ze sklepów została wezwana policja, gdyż klienci uciekali się do rękoczynów. Podobne sytuacje miały także miejsce w Roubaix, Wingles i Marles-les-Mines.

Zwykle Nutella kosztuje 4,50 euro. Po przecenie, klienci płacili za nią 1,40 euro.

No cóż trudno się więc dziwić, że w supermarketach w całej Francji dochodziło do dantejskich scen.

 

https://twitter.com/KINGKDOO/status/956516442157010944?ref_src=twsrc%5Etfw&ref_url=http%3A%2F%2Fwww.rp.pl%2FSpoleczenstwo%2F180129522-Francja-Walka-o-Nutelle-w-supermarketach-Byli-jak-zwierzeta.html

źródło rp, daily




W Niemczech nie ma żadnych granic! Telewizja dla dzieci w wieku od 3 do 14 lat pokazuje jak poprawnie zdjąć…

Telewizja KiKA jest niemiecką stacją skierowaną do dzieci i młodzieży w wieku od 3 do 14.

 

Samo przez się rozumie, że powinna ona pokazywać treści odpowiednie dla najmłodszych. Nic bardziej mylnego! Niedawno w stacji pojawił się film propagandowy promujący związek nastoletniej Niemki z dorosłym Syryjczykiem.

Teraz natomiast telewizja pokazuje jak prawidłowo rozpiąć stanik i jeszcze zachęca do trenowania tej czynności.

 

Zapytana przez „Blid” o tę sprawę Inge Bell, dyrektor największej niemieckiej organizacji zajmującej się prawami kobiet „Terre des Femmes”, przyznała że jest tym przerażona.

„To całkowicie błędny sygnał dla grupy docelowej tej telewizji” – przyznała.

 

 

źródło indie, pixabay

mm




Zgubne skutki uboczne najpopularniejszego leku przeciwbólowego! Fatalnie wpływa nie tylko na płodność u mężczyzn i kobiet, ale również na płód.

 

Wszystkie leki mają mniejsze lub większe skutki uboczne opisane na recepcie. Zawsze podejmujemy jakieś ryzyko, kiedy decydujemy się na zastosowanie jakiegoś leku. Jednak o najnowszych skutkach ubocznych tabletek przeciwbólowych wie niewielu z nas.

Z opublikowanego 8 stycznia bieżącego roku, w czasopiśmie Proceedings of National Academy raportu wynika, że Ibuprofen, jeden z najpopularniejszych leków z grupy niesteroidowych przeciwzapalnych (NLPZ), powszechnie dostępnych bez recepty, ma negatywny wpływ na jądra młodych mężczyzn, a co za tym idzie na ich płodność.

Naukowcy z Uniwersytetu w Kopenhadze uważają, że częste i przewlekłe zażywanie lekarstwa przez mężczyzn w wieku 18-35 lat może prowadzić do poważnych zaburzeń hormonalnych i spowodować problemy z płodnością.

W badania na podstawie, których raport został sporządzony wzięło udział 31 młodych mężczyzn. 14 z nich otrzymywało dawkę 600 mg ibuprofenu dwa razy dziennie.

Pozostałych 17 otrzymywało placebo.

Po 14 dniach badacze zauważyli, że w organizmach mężczyzn przyjmujących prawdziwy lek rozwijał się stan hormonalny, który wskazywał na zmniejszoną płodność (została zaburzona praca zdrowych jąder i spadł ogólny poziom testosteronu). Po odstawieniu leku mężczyźni wrócili do pełnego zdrowia.

Nie wiadomo, czy efekty długoterminowego stosowania leku są również odwracalne.

Badania duńskich naukowców nie są pierwszymi doniesieniami o szkodliwym wpływie tego rodzaju leków na płodność.

Nowe badanie jest kontynuacją badań rozpoczętych na kobietach w ciąży, które podczas jej trwania przyjmowały jeden z trzech znanych, łagodnych środków przeciwbólowych: aspirynę, ibuprofen lub paracetamol.

Okazało się, że wszystkie trzy leki działały antyandrogennie, czyli antagonizowały działanie męskich hormonów płciowych, dlatego też negatywnie wpłynęły na rozwój jąder dzieci płci męskiej.

Naukowcy zauważyli również, że leki te zwiększają prawdopodobieństwo urodzenia się chłopców z wadami wrodzonymi i prowadzą do bezpłodności u męskich potomków w ich dorosłym życiu.

Badania potwierdziły, że u mężczyzn regularne zażywanie NLPZ może powodować problemy z erekcją, natomiast u kobiet może  zaburzać owulację.

Zazwyczaj sięgamy po leki bez zastanowienia, zwłaszcza jeśli doskwiera nam rozrywający ból głowy. Jednak teraz posiadając taką wiedzę, na temat ibuprofenu może lepiej zastanowić się dwa razy niż zażywać szkodliwą tabletkę.

 

źródło odkrywamyzakryte, pixabay

mm

 

Martyna

Lista polskich stacji, na których kupisz chrzczone paliwo! Warto wiedzieć, gdzie nie tankować.

Z najnowszego raportu Inspekcji Handlowej opublikowanego na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wynika, że coraz mniej sprzedaje się paliwa złej jakości, czyli tzw. paliwa chrzczonego.

Na 1552 kontrole przeprowadzone w 2017 roku nieprawidłowości stwierdzono 39 razy, czyli w 2,5 proc. przypadków. Sytuacja jest zatem lepsza niż w 2016 roku, kiedy UOKiK informował o 3,3 proc. próbek niespełniających norm. W 2015 roku było to aż 5,3 proc., a w 2014 roku 5,9 proc. Poniżej lista stacji, na których w 2017 roku stwierdzono nieprawidłowości w próbkach oleju napędowego lub benzyny.

Woj. kujawsko-pomorskie

Oil-Gaz Group, Bydgoszcz, ul. Mińska 7: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)
— Twoya, Głogowo: olej napędowy (niewłaściwa zawartość siarki)

Woj. lubelskie

— Petro-Tur, Turów 56: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)
— PAW-TANK, Osiny 271C: benzyna (niewłaściwa badawcza i motorowa liczba oktanowa oraz temperatura końca destylacji)

Woj. lubuskie

— MAD, Torzym, ul. Świebodzińska: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zablokowania zimnego filtra CFPP)
— MAD, Zielona Góra, ul. Elektronowa 9: benzyna (niewłaściwa temperatura końca destylacji)

 

-  Repoil, Łódź, ul. Przybyszewskiego 99: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)
-  MMK Petrol, Łódź, Solec 3/5: benzyna (niewłaściwa temperatura końca destylacji)

Woj. małopolskie

— R8motorsport, Wieliczka, ul. Narutowicza 5: olej napędowy (niewłaściwa stabilność oksydacyjna)
— DOGIS, Prandocin-Iły 93A: olej napędowy (nieprawidłowy skład frakcyjny)
— Boroń, Cianowice, Skała: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)

Woj. mazowieckie

— Ewa Łazarz Grzegorz Łazarz, Węgrzynowo 92, Mała Wieś: olej napędowy (niewłaściwa stabilność oksydacyjna)
— Begaz, Czernice Borowe, ul. Jasna 7B: olej napędowy (niewłaściwa stabilność oksydacyjna)
— JM, Pniewy, Konie 1: olej napędowy (niewłaściwa stabilność oksydacyjna)

Woj. podkarpackie

— Instal, Wyżne 1, Czudec: olej napędowy (niewłaściwy skład frakcyjny, niewłaściwa stabilność oksydacyjna)

Woj. podlaskie

–  Orlen, Siemiatycze, ul. Białostocka 14: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)
— Mlekpol, Grajewo, ul. Robotnicza 2: benzyna (niewłaściwa prężność par)
— LTL, Goniądz, ul. Wojska Polskiego 68A: olej napędowy (niewłaściwy skład frakcyjny)
— MGR, Mężenin 1: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)

Woj. pomorskie

— Reflex, Gdynia, ul. Morska116: benzyna (niewłaściwa prężność par)
— Słupskdis (Leclerc), Słupsk, ul. Szczecińska 36K: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)

Woj. śląskie

–  Lotos, Katowice, ul. Mikołowska 58: olej napędowy (niewłaściwa stabilność oksydacyjna)
–  UL Trans II, Zawiercie, ul. Polska 21: benzyna (niewłaściwa zawartość siarki)
— Oil Trust, Łazy, ul. Wiejska 3: benzyna (niewłaściwa zawartość węglowodorów aromatycznych)
— Ewander Fuel, Częstochowa, ul. Wręczycka 11B: benzyna (zawartość węglowodorów typu aromatycznego)
Sky Energia, Bielsko-Biała, ul. Regera 81: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)

Woj. świętokrzyskie

— Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna, Krasocin, ul. Zagórska 50/50: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zablokowania zimnego filtra)

Woj. wielkopolskie

— Darimex, Skórzewo, ul. Malwowa 152: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)
— BP, Poznań, ul. Rondo Rataje: olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)

Woj. warmińsko-mazurskie

— Józef Zmudczyński Stacja Paliw, Iłowo Osada, ul. Jagiellońska 28A: benzyna (nieprawidłowa prężność par)
— Petrolux, Nowakowo 16: olej napędowy (niewłaściwy skład frakcyjny)

Woj. zachodniopomorskie

— Agro-Invest, Malechowo 3: olej napędowy (niewłaściwa zawartość siarki)
— Stacja Paliw Tadeusz Żelazek, Rąbino 1C: benzyna (niewłaściwa badawcza liczba oktanowa)
— PHU Daruisz Bobryk, Dorota Bobryk, Szczecin, ul. Dębogórska 34: olej napędowy (niewłaściwa stabilność oksydacyjna)

 

źródło UOKiK

MM




To zdjęcie rozpętało burzę na Twitterze! Użytkownikowi Twittera posłużyło do kampanii aborcyjnej.

Zdjęcie jej córki znalazło się na plakacie promującym aborcję.

 

Na Twitterze pojawiło się zdjęcie córki Natalie Weaver mające przekonywać przyszłe matki do dokonywania aborcji.

 

Kiedy kobieta zorientowała się, że jej córka widnieje na plakacie promującym aborcję natychmiast poprosiła przedstawicieli serwisu Twitter, aby usunęli zarówno zdjęcie jak i konto użytkownika, który się nim posłużył.

 

„Proszę, POMÓŻCIE mi i ZGŁASZAJCIE tego tweeta! Ta osoba ciągle posługuje się zdjęciem mojej 9-letniej niepełnosprawnej córki do promowania aborcji! Czy jest tu jakikolwiek prawnik, który może pomóc mi podjąć kroki prawne?! PS. nie płacisz na moje dziecko. Ma prywatne ubezpieczenie, a my płacimy podatki”- napisała kobieta.

 

Córka Natalie Weaver cierpi na rzadką chorobę genetyczną – zespół Retta. To zaburzenie rozwoju klasyfikowane podobnie jak autyzm i zespół Aspergera jako całościowe zaburzenie rozwoju. Związane z chorobą zaburzenia neurorozwojowe wiążą się z głęboką niepełnosprawnością ruchową i ograniczoną możliwością komunikacji. Dodatkowo 9-letnia Sophia cierpi z powodu znacznego zdeformowania twarzy.

 

To właśnie wygląd dziewczynki posłużył użytkownikowi @OBSIDIANSMOAK za argument w dyskusji na temat aborcji.

 

„To zupełnie w porządku – uważać, że każde dziecko się liczy. Jednak ze względu na ten argument wiele z nich nie przechodzi amniopunkcji” – napisał użytkownik Twittera.

„To powinien być obowiązkowy test i jeśli wynik będzie negatywny, a kobieta nie zgodzi się na aborcję – wtedy rachunki powinny obciążać jedynie ją i ojca dziecka” – przekonywał.

 

Amniopunkcja to badanie pomagające wykryć ewentualne wady genetyczne dziecka w stadium prenatalnym. Mówiąc o rachunkach, mężczyzna nawiązywał do leczenia dzieci z wadami genetycznymi przez państwo.

 

Początkowo Twitter odrzucił prośbę matki, jednak ugiął się pod presją ludzi zgłaszających post, w sprawie interweniował nawet Dalajlama.

 

„Naszym celem jest tworzenie bezpiecznego środowiska na Twitterze, gdzie każdy będzie mógł swobodnie się wyrazić. Po przeanalizowaniu wcześniejszego zgłoszenia dochodzimy do wniosku, że pominęliśmy przypadek naruszenia zasad” – odpisała obsługa portalu.

„Zawiesiliśmy konto, które zgłoszono. Uznaliśmy, że dopuszczono się nadużyć. Przepraszamy za ten błąd” – dodano.

 

 

 

Twitter, Wprost, pixabay

 

mm




Wreszcie jakieś ułatwienie dla przyszłych rodziców! Koniec z bezsensownym marnotrawieniem czasu. Już niedługo swoje dziecko zarejestrujesz…

Wreszcie dobra zmiana!

Dotychczas rodzicie, aby zarejestrować swoje nowonarodzone dziecko i nadać mu imię musieli zrobić to osobiście w Urzędzie Stanu Cywilnego. Od 1 czerwca bieżącego roku będzie można to zrobić online, wypełniając na stronie odpowiedni wniosek.

Zmiana jest efektem ustawy o ewidencji ludności i ustawy prawo o aktach stanu cywilnego, które zostały przygotowane przez Ministerstwo Cyfryzacji.

W akcie urodzenia dziecka znajdzie się również pesel matki i ojca (czego obecnie nie ma). To ma odciążyć rodziców, którzy nie mają czasu stawić się w urzędzie osobiście.

Po zarejestrowaniu dziecka urzędnik wyśle odpis aktu urodzenia wraz z zawiadomieniem o nadaniu numeru pesel i z zaświadczeniem o zameldowaniu nowego członak. Dokument będzie wysłany drogą elektroniczną.

Ustawa wyjedzie w życie 14 dni po jej ogłoszeniu. Zmiany będą wchodziły etapowo. Od 1 czerwca 2018 roku będzie można elektronicznie zgłaszać urodzenie dziecka. Nowa ustawa będzie kosztowała państwo około 4 mln złotych.

 

źródło wp, pixabay

mm




Kobiety, mężczyźni i dzieci! Za tą podróż zapłacili życiem. Znaleziono ich zamarzniętych na śmierć.

Telewizja BBC podała, że na granicy z Libanem odnaleziono 15 zamarzniętych na śmierć z Syrii uchodźców.

Ciała 13 Syryjczyków zostały odnalezione w piątek 19 stycznia. Następnego dnia natrafiono jeszcze na dwóch uchodźców. Okazało się, że po trasie, po której szli mężczyźni, kobiety i dzieci przeszła burza śnieżna. Syryjczycy nie wytrzymali ciężkich warunków atmosferycznych i zamarzli.

Udało się uratować tylko kilka osób, w tym małego chłopca, którego znaleziono błąkającego się w górach.

Według ustaleń libańskiej obrony cywilnej grupa uchodźców została porzucona przez przemytników.  Zdołano aresztować dwie osoby z bandy przemytników, którzy przerzucili Syryjczyków przez granicę.

Grupa, próbująca przedostać się do Libanu, jest jedną z tysięcy, które przebyły lub próbowały przebyć tę samą górską trasę. Liban, z populacją około czterech milionów ludzi, przyjął prawie milion Syryjczyków od 2011 roku.

 

Od 2015 roku wprowadzono jednak regulacje, aby kontrolować liczbę uchodźców napływających do kraju.

 

 

źródło wprost, pixabay

mm

Martyna

Arystokratka nie ma co do gara włożyć? Beata Tyszkiewicz o swojej marnej emeryturze. Nikt jej nie powiedział, że trzeba odprowadzać składki.

 

 

Beata Tyszkiewicz to bez wątpienia jedna z najlepszych polskich aktorek. Przeżyła swoje, wystąpiła w wielu cenionych produkcjach i mogłaby się postarać o to, aby jej starsi czy też młodsi fani w ten sposób ją zapamiętali. No, ale nie trzeba trochę ponarzekać.

Do niedawna Tyszkiewicz, która wywodzi się z arystokratycznej rodziny. była jurorką „Tańca z gwiazdami” ( gdzie jurorowała od 2005 roku). Za każdy odcinek dostawała 10 tys. złotych, teraz po rezygnacji w programu w szczerym wywiadzie powiedziała:

 

” Emeryturę mam niską, ale mówiąc o tym, nie biadoliłam, bo ludzie mają niższe. Tylko że to po 60 latach pracy przeszło… Kiedyś nikt nam nie mówił o żadnych składkach, ubezpieczeniach. Grunt, że jest stabilne. Więc sobie radzę, bo zawsze sobie radziłam” – powiedziała.

 

No cóż nikt jej nie mówił, żeby sobie składki opłacała. A to z całym szacunkiem myślała, że skąd się biorą pieniądze na emeryturę, z nieba?

 

Dla ciekawskich, Tyszkiewicz pobiera miesięcznie 1300 zł emerytury. Nie powiedziała, czy to kwota brutto czy netto, ale wiadomo, że dla osoby o arystokratycznych korzeniach to stanowczo za mało.

 

se.pl, wikipedia

mm

 

 




Osiem ładunków wybuchowych w centrum handlowym na Florydzie. Dwa zostały zdetonowane. (video)

 

Policja szuka mężczyzna w średnim wieku odpowiedzialnego za podłożenie ładunków wybuchowych na Florydzie.

 

Wiadomo, że dwie bomby produkcji domowej wybuchły na korytarzu centrum handlowego Lake Wales na Florydzie.

Eksplozja miała miejsce ok. godz. 17.30. czasy amerykańskiego. Nikt nie został ranny.Jednak konstrukcja budynku została naruszona, zerwane zostały stropy i wybuchł pożar.

 

„W zniszczonym korytarzu znaleziono szczątki dwóch ładunków wybuchowych. Najpewniej były to tzw. bomby rurowe. Podczas przeszukiwania innych pomieszczeń odkryto następne bomby” – poinformowała telewizja ABC.

 

Policja znalazła również torbę z 6 innymi ładunkami, zdołano je zabezpieczyć.

 

„Nasi ludzie znaleźli je podczas rutynowego przeczesywania budynku. Całe szczęście, że i te nie eksplodowały” – stwierdził rzecznik miejscowej policji.

Trwają poszukiwania mężczyzny w średnim wieku o masywnej budowie ciała. Według nagrań z kamer to właśnie on jest sprawcą wybuchu.

 

źródło o2, youtube

mm




Wygląda na to, że litości nie będzie! Niemka skazana na śmierć, zostanie publicznie powieszona.

 

 

Iracki sąd nie okazał litości wobec Niemki, którą oskarżono o wspieranie ISIS. Kobieta została skazana na karę śmierci.

Wyrok nie jest prawomocny i kobieta może się od niego odwołać, jednak nic nie wskazuje na to, że sąd apelacyjny zmieni zdanie.

Postawione kobiecie zarzuty to wspieranie logistyczne i pomaganie terrorsytom w planowaniu zamachów.

 

„Brała też udział w atakach przeciwko służbom bezpieczeństwa” – poinformował Abdul-Sattar Bayrkda, rzecznik irackiego sądu.

 

Skazana przyjechała do Iraku kilka miesięcy temu wraz z dwiema córkami, które weszły w związki małżeńskie z bojownikami Państwa Islamskiego.

Wyrok irackiego sądu to pierwszy taki wyrok skazujący obcokrajowca na śmierć.

źródło o2, pixabay

mm




TEGO FRANCUZI NIE CHCĄ NAWET KOMENTOWAĆ. DRAMATYCZNE DANE O NAPAŚCIACH NA KOBIETY W PARYSKIEJ KOMUNIKACJI SĄ FAKTEM.

Od kiedy liczba uchodźców we Francji zaczęła się drastycznie zwiększać, Paryż miasto zakochanych stało się miastem niebezpiecznym.

 

W ostatnich dwóch latach aż 220 tys. kobiet zostało napadniętych i molestowanych seksualnie właśnie w paryskiej komunikacji miejskiej.

 

Francuskie Biuro ds. Monitorowania Przestępczości (ONDRP) uważa, że ofiarami przemocy seksualnej mogło w tym czasie paść około 267 tysięcy osób. Prezentowane dane są jednak mocno zaniżone.

 

Dane o atakach na kobiety pochodzą z policyjnych statystyk z lat 2014-2015.

 

Większość przypadków molestowania miała miejsce w czasie jazdy pociągu albo autobusu. Ofiary nie mogły uciec przed napaścią.

 

Francuzki pod wpływem ujawnionego raportu dołączyły do globalnej akcji #MeToo. Swoje bolesne historie opatrzyły hasztagiem #BalanceTonPorc, czyli „ujawnij swoją świnię”.

 

Francuskie ministerstwo równości płci nie chce komentować tej sprawy.

 

źródło Twitter, o2

mm

 

 

Martyna

ALE JAZDA! OD PIERWSZEGO STYCZNIA MUZUŁMAŃSKIE KOBIETY W SZWECJI POCZUJĄ SIĘ BEZPIECZNIE.

Kolejny świetny pomysł Szwedów. Tym razem szwedzki rząd postanowił stworzyć Urząd Równości, który zacznie działać 1 stycznia, a jego zadaniem będzie ochrona kobiet związanych z tzw. kulturą honoru, konkretnie chodzi o muzułmanki.

 

Nowa instytucja zatrudni 70 urzędników, których zadaniem będzie opracowanie specjalnego programu dla chłopców i mężczyzn ze środowisk, w których jak określono „autonomia kobiet jest pomniejszana”.

 

Szwedzka minister ds. równości Asa Regner przyznała, że „przemoc wobec kobiet i ta związana z kulturą honoru to wielki, trudny do zwalczenia społeczny problem w Szwecji. Rozbija on życie zarówno kobiet jak i dzieci”.

 

Dlatego też Szwedzi zajmą się ochroną muzułmańskich kobiet, wobec których stosowana jest przemoc. Pytanie, co z kobietami szwedzkimi, które tak często padają ofiarami gwałtów ze strony imigrantów? Może warto też o nich pomyśleć.

 

źródło TVP info, pixabay

mm

 

 




TEGO VIDEO W TELEWIZJI PUBLICZNEJ NIE ZOBACZYSZ! PODRÓŻNIK WOJCIECH CEJROWSKI ZAMIEŚCIŁ JE NA TWITTERZE, WYRAŻAJĄC CAŁKOWITY SPRZECIW WOBEC ABORCJI.

Podróżnik Wojciech Cejrowski znany jest ze swojego ostrego języka i bezkompromisowości.

Wszyscy dobrze wiedzą również, że jest on człowiekiem głęboko wierzącym i broniącym praw dzieci nienarodzonych.

W związku ze swoim ogromnym sprzeciwem wobec aborcji, zamieścił on na Twitterze video, opiewając je opisem „Moje post scriptum do ostatniego Rachonia, ws. głosowania aborcyjnego”.

Podróżnik wyraził swoje zdanie jasno, mówiąc stanowcze „NIE” przerywaniu ciąży, nawet jeśli chodzi o dzieci niepełnosprawne. Cejrowski podkreślił również, że będzie obserwował uważnie wszystkich polityków PiS, którzy za aborcją zagłosują.

Czy to video miałoby szanse na emisję w TVP info? To chyba retoryczne pytanie.

 

źródło Twitter

mm

 

 




ZANOSI SIĘ NA BURZĘ! FRANCUZI POLAKOM TEGO NIE DARUJĄ. Chodzi o wycofanie się z zakupu Caracali.

 

„Francuski koncern Airbus Helicopters poinformował Ministerstwo Obrony Narodowej i Kancelarię Prezesa Rady Ministrów o skierowaniu do trybunału arbitrażowego sprawę niepodpisania umowy na dostawę śmigłowców typu Caracal”– ujawnił Dziennik.pl, powołując się na dwa niezależne źródła.

 

Francuski koncern zarzuca polskiemu rządowi negocjacje bez woli zawarcia umowy czyli tzw. „negocjacje pozorne”.

 

Sprawa w sprawie niezakupionych od Francji Caracali zostanie skierowana najprawdopodobniej do trybunału w Sztokholmie.

 

Polskę będzie reprezentować Ministerstwo Rozwoju.

 

Producent śmigłowców może domagać się co najmniej kilkudziesięciu milionów złotych odszkodowania.

 

Negocjacje w sprawie zakupu wielozadaniowych śmigłowców toczyły się od 2012 roku, miano zakupić 50 maszyn, ostatecznie po objęciu władzy przez PiS rząd Polski zrezygnował z dalszych rozmów.

 

Tak niedawno było głośno, o tym, że spora część Catacali jest niesprawna, bo francuski rząd nie może sobie pozwolić na ich naprawę.

 

Patrząc na tę sprawę z perspektywy czasu trzeba przyznać, że Polska zrobiła dobrze rezygnując z zakupu wielozadaniowych śmigłowców.

źródło Do Rzeczy, Dziennik.pl

mm