WAŻNE! MASZ TE TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE W DOMU? GIF podjął decyzję o wycofaniu sześciu partii tego środka.

Wycofane partie produktu leczniczego Symonette (Desogestrelum), 75 mcg, tabletki powlekane, to:

5DX058AB (data ważności 02.2018)

5DX060AB (data ważności 02.2018)

5DX061AA (data ważności 04.2018)

5DX141AC (data ważności 08.2018)

5DX174AE (data ważności 11.2018)

6DX001AC (data ważności 01.2019)

 

Pozostałe serie produktu znajdują się w obrocie. O wycofanie powyższych partii zwrócił się do GIF producent leku, firma Symphar Sp. z o.o. Preparat Symonette stosowany jest przy doustnej antykoncepcji hormonalnej i może być stosowany przez kobiety karmiące piersią.

 

Decyzję wydano 22 lutego.

 

ŹRÓDŁO GIF

redakcja

 

Martyna

DRAMAT ZNANEGO POLSKIEGO MUZYKA! Nie żyje jego żona.

Witold Paszt razem z córkami poinformował na Facebooku o śmierci swojej żony.

„W ubiegłym tygodniu niespodziewanie odeszła Marta Paszt – cudowna Żona, najwspanialsza Mama i Babcia. W tym szczególnie trudnym dla naszej rodziny czasie, zwracamy się z prośbą do przedstawicieli mediów o uszanowanie czasu naszej żałoby” – brzmi treść komunikatu zamieszczonego na koncie facebookowym muzyka. Przyczyna śmierci Marty Paszt nie została podana. Media informują jedynie o tym, że odeszła niespodziewanie.

 

Muzyk poinformował, że zaplanowane na kolejne dni koncerty nie zostaną odwołane.

 

Witold Paszt jest założycielem grupy Vox, grającej od 1978 roku. W jego skład oprócz Paszta wchodzili także Andrzej Kozioł, Ryszard Rynkowski, Witold Paszt i Jerzy Słot. Szerokiej publiczności muzycy dali się poznać na Festiwalu Interwizji w Sopocie w 1980 roku. Zespół otrzymał wówczas I Nagrodę Dnia Płytowego i Nagrodę Publiczności piosenkę „Bananowy song”.

 

źródło wprost

pixabay




TO VIDEO NIE POWINNO POJAWIĆ SIĘ W OGÓLE ANI NA FACEBOOKU ANI W MEDIACH! Znów rozpęta się burza.

 

W czasie kiedy stosunki polsko-izraelskie są po prostu fatalne, senator Waldemar Bonkowski publikuje na swoim koncie na Facebooku film z czasów drugiej wojny światowej.

 

Jak poinformowała RP.pl nagrania pochodzą z nazistowskich materiałów propagandowych.

 

Na filmie podanym dalej przez senatora Bonkowskiego widzimy sceny z getta. Na niektórych scenach żydowska służba porządkowa kopniakami i ciosami pałek pogania swoich współbraci. Z przykrymi scenami kontrastuje wesoła muzyka klezmerska, a materiał filmowy pochodzi z archiwalnych nazistowskich materiałów propagandowych.

 

Pytanie, czy teraz kiedy stosunki polsko-izraelskie są napięte senator powinien publikować takie video.

 

Czy chce rozpętać jeszcze większą burzę niż jest obecnie?

 

Jak Żyd Żyda gonił na śmierć…

Posted by Krzysztof Pawlak on Montag, 19. Februar 2018

 

Facebook, wikipedia

redakcja

 

 




TE ZDJĘCIA WSTRZĄSAJĄ! Morze wyrzuciło na plażę 20-metrowego płetwala błękitnego. Ludzie nie zawiedli. Zaczęli sobie z nim robić zdjęcia i nie tylko.

Aż trudno uwierzyć jak ludzie mogą być głupi i bezmyślni.

 

O co chodzi? Otóż woda wyrzuciła na plażę obok miejscowości Punta Delgada na południu Chile 20 –metrowego płetwala błękitnego.

 

Reakcja ludzi. Szkoda gadać. Zaczęli sobie ze zwierzęciem robić zdjęcia i wycinali napisy w jego skórze.

 

Po tym, jak o wszystkim dowiedziały się chilijskie władze, na miejsce wezwano marynarkę wojenną, która zabezpieczyła plażę. Oficjalna przyczyna śmierci zwierzęcia nie jest jeszcze znana, jednak naukowcy z Greenpeace Chile uważają, że mogły spowodować ją szkodliwe algi, które rozwijają się w regionie ze względu na intensywną hodowlę łososi.

 

Zachowanie ludzi wzbudziło oburzenie w całym kraju. W sieci masowo umieszczane są zdjęcia tych, którzy zachowywali się w tak bezmyślny i wstrząsający sposób wobec padłego płetwala.

 

 

 

 

 

wprost, twitter

redakcja




WAŻNE! Kolejny lek wycofany w trybie natychmiastowym przez GIF.

Główny Inspektorat Farmaceutyczny wycofał ze sprzedaży trzy serie leku Lynparza. Jest on stosowany m.in. przy leczeniu pacjentek z rakiem jajowodu i jajnika.

Wycofane serie produktu leczniczego Lynparza (50 mg, w twardych kapsułkach) to:

NF922 (data ważności 30.11.2018)

NJ378 (data ważności 30.06.2018)

NG532 (data ważności 31.12.2018)

 

Do GIF zwrócił się producent kapsułek, firma AstraZeneca AB w Szwecji, z prośbą o wycofanie z obrotu wspomnianych serii.

 

W oświadczeniu podanym przez GIF nie podano powodu, dla którego przedsiębiorstwo wnioskowało o wycofanie ze sprzedaży leku. Decyzję wydano 21 lutego.

 

Lynparza stosowany jest w leczeniu podtrzymującym dorosłych pacjentek z platynowrażliwym nawrotowym surowiczym rakiem jajnika o niskim stopniu zróżnicowania, rakiem jajowodu lub pierwotnym rakiem otrzewnej, z mutacją BRCA, u których uzyskano odpowiedź na chemioterapię opartą na związkach platyny.

 

GIF, pixabay

redakcja

 

Martyna

KONIEC Z TANIM PALIWEM! Ministerstwo Finansów wprowadza nowy projekt ograniczający ilość paliwa, jaką będzie można przywieźć ze Wschodu.

 

Wygląda na to, że ten rząd chce Polaków wykończyć. Nowe podatki, o których już wspominaliśmy niejednokrotnie, podwyżki cen żywności i głodowe emerytury.

 

Teraz koniec z tanim paliwem ze wschodu. Ministerstwo Finansów planuje ograniczenia. Celem ma być uszczelnianie systemu celnego i podatkowego.

 

 

Projekt Ministerstwa Finansów zakłada, że do Polski przywieźć będzie można bez cła i akcyzy w baku maksymalnie 200 litrów paliwa. Do tej pory z podatku zwolniony był przewóz do 600 litrów paliwa w standardowym zbiorniku i do 200 litrów paliwa w pojemniku specjalnego przeznaczenia. Jednak idą zmiany.

 

Jak czytamy w uzasadnieniu do projektu nowelizacji prawa celnego oraz ustawy o podatku akcyzowym opublikowanym na stronie Rządowego Centrum Legislacji, resort finansów zdecydował się na wprowadzenie ograniczeń w ilości paliwa przewożonego w bakach.

 

 

 

Projekt, który ma wejść w życie 1 czerwca 2018 roku, w ciągu 10 lat według prognoz wzbogaci budżet państwa od 220 do 490 milionów złotych rocznie.

 

 

źródło wprost, pixabay

redakcja




SPRAWA ŚMIERCI ANDRZEJA LEPPERA WRACA JAK BUMERANG! Jest nowy dowód w sprawie, ale prokuratura nie zamierza wznawiać śledztwa.

 

 

Tajemnicza śmierć Andrzeja Leppera nadal pozostaje niewyjaśniona. Co jakiś czas sprawa wraca jak bumerang. Teraz znów pojawiły się nowe informację, do których dotarła wp.pl.

 

Okazuje się, że Z pisma prokuratury okręgowej w Warszawie z 9 lutego 2018 roku wynika, że od stycznia 2017 roku prokuratorzy prowadzili „czynności dowodowe, które miały na celu zadecydować, o tym, czy śledztwo zostanie wznowione czy też nie.

 

[ZOBACZ RÓWNIEŻ MUZUŁMANKA MÓWI POLAKOM JAKIM JĘZYKIEM POWINNI SIĘ POSŁUGIWAĆ

 

W tym celu przesłuchano między innymi „szereg świadków”, w tym autorów książki „Niebezpieczne związki Andrzeja Leppera”. Kontrowersyjny dziennikarz Wojciech Sumliński postawił w niej tezę, że szef Samoobrony był dysponentem „olbrzymiej wiedzy gazowego przekrętu stulecia”. Nowym dowodem w sprawie miały być obciążające niektórych polityków dokumenty ujawniające kulisy polsko-rosyjskich negocjacji gazowych. Miały one zaginąć po śmierci Leppera 5 sierpnia 2011 r.

 

Wg. prokuratury żaden ze świadków „nie miał wiedzy na temat okoliczności lub mechanizmu śmierci Andrzeja Leppera”, dlatego też umorzona w 2011 roku sprawa nie zostanie wznowiona.

 

W sprawie pojawił się jeszcze jeden dowód, chodzi o ślady niezidentyfikowanych butów w biurze szefa Samoobrony.

Niestety dowód ten nie jest wystarczający dla prokuratury, aby wznowić śledztwo. Ponadto po tylu latach trudno będzie ustalić do kogo należały te ślady.

 

 

„Ślady te mogły zostać naniesione w nieustalonym czasie przez osoby uprawnione, w tym samego Andrzeja Leppera lub jego gości, jeżeli ww. osoby poruszały się w obuwiu nieprzedstawionym do badań porównawczych” – uzasasniła prokuratura.

 

W tej sprawie zabrał głos Tomasz Sekielski, który w zeszłym roku w materiale dla Fokus TV poruszył temat niewyjaśnionych wątków dotyczących śmierci Leppera.

 

W opinii dziennikarza prokuratura powinna opublikować „białą księgę” dotyczącą ustaleń na temat okoliczności śmierci byłego wicepremiera, by uciąć pojawiające się teorie spiskowe.

 

 

„Nie twierdzę, że Andrzeja Leppera ktoś zabił, ale do tej pory prokuratura nie odpowiedziała na pytanie dlaczego popełnił on samobójstwo. Tezy, że było spowodowane problemami finansowymi i tym, że bywał rzadko w telewizji mnie nie przekonują” – powiedział Sekielski.

 

 

 

 

 




CO ZA WYZNANIE! Górniak musiała uciekać po ciemnych ulicach. To było upokarzające.

 

 

Czegóż to celebryci nie wymyślą, żeby o nich było głośno. Choć kto wie może Górniak wyznała prawdę.

 

 

W rozmowie z dziennikiem „Fakt” piosenkarka Edyta Górniak wyznała, że w trakcie swojej muzycznej kariery wielokrotnie czuła się niezręcznie.

 

 

„Niestety doświadczyłam molestowania od ludzi, którzy nadal funkcjonują w polskim show-biznesie. Dzięki Bogu potrafiłam się ochronić i do niczego poważniejszego nie doszło. Co prawda czasem musiałam uciekać po ciemnych ulicach w mieście, którego nie znałam. Jest to bardzo upokarzające” – powiedziała artystka.

 

Serio?

 

Piosenkarka wyznała również, że w dzieciństwie była ofiarą molestowana, dlatego tym bardziej bała się sytuacji, które mogłyby do tego doprowadzić. Górniak przywołała historię swojej współpracy z Prince’m.

 

 

[ZOBACZ RÓWNIEŻ TO JUŻ KONIEC ERY SZARANOWICZA!]

 

„Po konkursie Eurowizji w 1994 roku Prince miał mi zrobić singiel. Mogłam być jego ofiarą. Zaprosił mnie do studia pod warunkiem, że nikt inny tam ze mną nie przyjdzie. Wydało mi się to bardzo dziwne, więc dałam mu kosza. On był zawsze bardzo sensualny i seksualny, używał erotycznych podtekstów, więc jako 22-letnia dziewczyna po prostu się go bałam „– stwierdziła wokalistka w rozmowie z dziennikiem „Fakt”.

 

 

No cóż może teraz po latach piosenkarka po prostu żałuje, że nie uległa „tak wielkiej gwieździe”.

 

 

źródło fakt, wikipedia

redakcja

 

 




WAŻNE! KOLEJNY LEK WYCOFANY W TRYBIE NATYCHMIASTOWYM PRZEZ GIF.

Główny Inspektorat Farmaceutyczny podjął decyzję o wycofaniu z obrotu popularnego leku na nadciśnienie – Oxycardil. Stało się to na wniosek samego producenta. Badania wykazały, że substancja czynna niewłaściwie się uwalnia.

Wycofane zostały tabletki 240 miligramów. Rozporządzenie dotyczy aż siedmiu serii produktu:

Numer serii: 330771, data ważności: 31.10.2018
Numer serii: 326786, data ważności: 30.09.2018
Numer serii: 378785, data ważności: 29.02.2020
Numer serii: 366577, data ważności: 30.09.3019
Numer serii: 353494, data ważności: 31.05.2019
Numer serii: 321123, data ważności: 31.08.2019
Numer serii: 313499, data ważności: 30.04.2018

 

Oxycardil stosuje się przy chorobie niedokrwiennej serca oraz przy nadciśnieniu tętniczym. Pacjenci, którzy mają wycofany lek, bez obaw mogą go zażywać. Mogą też zwrócić go do aptek, ale nie odzyskają pieniędzy, ani nie dostaną innego preparatu w zamian. Reklamacje mogą składać u producenta.

 

 

źródło GIF

redakcja

pixabay

Martyna

JESTEŚ KIEROWCĄ? O TYM POWINIENEŚ WIEDZIEĆ! Jeśli uzbierasz 24 punkty karne, czeka cię kurs za który zapłacisz aż…

Wraz z nowym systemem CEPiK 2.0 nadchodzą zmiany w przepisach dotyczących praw jazdy i punktów karnych. Po zmianach nie będzie można wziąć udziału w kursie redukującym punkty karne. Według ekspertów, rozwiązanie to nie jest najgorsze, ale jest jeszcze lepszy sposób na edukację kierowców. O tym poniżej.

 

 

Zmiany w przepisach, które wejdą dopiero w połowie 2018 roku przewidują, że jeśli osoba posiadająca prawo jazdy od ponad roku uzbiera 24 punkty karne to zostanie skierowana na badania psychotechniczne i na czterodniowy kurs, którego koszt to 400 zł.

 

Oczywiście to nie państwo, ale kierowca będzie musiał pokryć koszta tego kursu.

 

 

Ale to jeszcze nie koniec tych rewelacji. Taki kierowca będzie przez następne 5 lat „na cenzurowanym” i jeśli w tym czasie przez 12 miesięcy znów uzbiera 24 punkty karne to straci uprawnienia i od nowa będzie musiał przechodzić podstawowy kurs, egzamin i okres próbny.

 

 

Jest jeszcze jeden świetny pomysł, który być może wejdzie w życie, ale nie jest to jeszcze pewne.

 

 

Otóż osoby, które uzbierają 24 punkty karne miałby spotykać się z więźniami skazanymi za przestępstwa drogowe. Wygląda na to, że państwo właśnie w ten sposób chciałoby edukować kierowców. Ten ostatni pomysł może byłby lepszy niż te wszystkie kursy, być może zmusiłby kierowców do ostrożniejszej jazdy i myślenia na drodze.

 

 

źródło wp

redakcja

 

 

Jednak to na razie tylko sugestia, która nie wiadomo czy wejdzie w Zycie.




ODWAŻNE WYZNANIE CLINTA EASTWOODA! „Nigdy nie uważam na to, co mówię, ponieważ, wiesz, jestem tu już od tak dawna, co mogą mi zrobić?”.

 

 

Przy okazji promocji swojego najnowszego filmu  „The 15:17 to Paris”, Clint Eastwood udzielił wywiadu dla „HeyYouGuys”, podczas którego został zapytany o swoje wcześniejsze komentarze, które dotyczyły pomysłu na kultowy dziś film „Brudy Harry” oraz nabrzmiałej poprawności politycznej.

 

 

Aktor bez owijania w bawełną powiedział, że ta cała poprawność polityczna nikomu nie służy.

 

„Nigdy nie uważam na to, co mówię, ponieważ, wiesz, jestem tu (w przemyśle) już od tak dawna, co mogą mi zrobić? Era poprawności politycznej, w której żyjemy naprawdę nikomu nie służy. Osłabia społeczeństwo. Zdaje się, że jestem po prostu szczęściarzem, że dorastałem w czasach, w których wszyscy żyliśmy w miejscu, gdzie wszyscy żartowali ze wszystkiego” – powiedział.

 

 

„Nic nie było niepoprawne politycznie, ponieważ wszystko było zawsze żartem, z poczuciem humoru. Ludzie czasami je tracą i traktują siebie i wszystkich innych poważnie” – dodał.

 

 

Trudno nie przyznać mu racji. Poprawność polityczna sprawia, że boimy się otwarcie mówić, co myślimy, bo nie wiadomo, kto patrzy i słucha. Reżyser rzeczywiście miał szczęście, że wychował się i żył w innych czasach.

 

 

źródło ndie, wikipedia

redakcja

 




TY POLAKU TO WIELKIEJ BRYTANII NIE WJEDZIESZ! KTOŚ POMYŚLI, ŻE TO ŻART. A tymczasem brytyjski poseł wezwał MSW do wydania zakazu wjazdu dla…

Ktoś mógłby pomyśleć, że to jakiś żart. Niestety nie! Ten Polak to Wielkiej Brytanii nie wjedzie? Całkiem możliwe.

 

 

O co chodzi? Otóż poseł brytyjskiej Partii Pracy Rupa Huq wezwał Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Wielkiej Brytanii do wydania zakazu wjazdu na wyspy polskiemu dziennikarzowi Rafałowi Ziemkiewiczowi.

 

 

„Rafał Ziemkiewicz to polski pisarz i dziennikarz, który porównał muzułmanów do ‚najeźdźców’ i ‚barbarzyńców’. Napisał artykuły, w których nie dawał nadziei Francji, bo francuscy muzułmanie czekają tylko ‚jak biali ludzie się zmęczą, a oni stopniowo będą rozszerzać swoje strefy szariatu i przejmować kontrolę nad całym krajem” – pisze lewicowa gazeta „The Guardian”.

 

„Ziemkiewicz nie jest zainteresowany wspieraniem dobrych relacji między poszczególnymi społecznościami. Nie jest tutaj mile widziany” – powiedziała Rupa Huq, członkini Partii Pracy.

 

„To mężczyzna znany z wielu słów antagonizujących mniejszości. Dopuścił się już islamofobicznych komentarzy czy wypowiedzi negujących Holokaust” – dodaje.

 

Rupa Huq uważa, że Polak szerzy nienawistne poglądy.

 

 

Spotkania Rafała Ziemkiewicza w Bristolu i Cambridge stoją pod znakiem zapytania, to w Londynie już zostało odwołane.

 

 

 

źródło ndie, pixabay

redakcja

 

 

 




WAŻNE! Kolejny lek wycofany z obrotu.

Główny Inspektor Farmaceutyczny wycofał Medazepam TZF (Medazepamum). Decyzja dotyczy serii leku 11017 z datą ważności do października 2020 roku.

 

GIF wycofał lek z obrotu w związku z „brakiem spełnienia wymagań specyfikacji jakościowej w deklarowanym okresie ważności dla parametru średnia zawartość straty po ususzeniu”.

 

Medazepam to długo działająca pochodna benzodiazepiny. Lek stosowany jest w krótkotrwałym leczeniu objawów stanów lękowych, napięcia emocjonalnego i pobudzenia. Ma słabe działanie nasenne i przeciwdrgawkowe.

 

GIF, pixabay

redakcja

Martyna

UKRAINA NIE OWIJA W BAWEŁNĘ! Ukraińcy mogą chwycić za kopie i pokażą Polakom, gdzie raki zimują. Mocne ostrzeżenie.

Ustawa IPN pogorszyła stosunki polsko-izraelskie, o czym wielokrotnie informowały zarówno polskie, jak i zagraniczne media. Wpłynęła również na to, jak nas widzi teraz Ukraina, ale o tym w mediach było już nieco mniej.

Za to więcej w poniższym video.

 

źródło youtube

redakcja




MUZUŁMANOM O*B*ŁO! Nowy zakaz uderza w młodych ludzi. Już chyba nic nas nie zaskoczy.

 

Walentynki, popularne święto zakochanych obchodzone 14 lutego zostało w Pakistanie zakazane.

 

Urząd Regulacji ds. Mediów Elektronicznych w Pakistanie wydał w środę poradę ostrzegającą telewizję i stacje radiowe przed obchodami Walentynek.

 

„Żadne zdarzenie nie może się odbyć na poziomie oficjalnym ani w żadnym publicznym miejscu” – stwierdzono.

 

Zakaz ten został wprowadzony przez Sąd Najwyższy Islamabadu po petycji obywatela, który powiedział, że 14 lutego to święto, które jest kulturowym importem z Zachodu i jest „przeciw nauce islamu”.

 

Zaskoczeni? Chyba nie. Ale po co ci muzułmanie tak usilnie na ten zachód zmierzają, skoro nawet Walentynki im przeszkadzają?

 

Także Pakistańczycy o Walentynkach mogą zapomnieć.

 

źródło reuters

redakcja




AFERA W WIOSCE OLIMPIJSKIEJ PJONGCZANG! Doszło do złamania tzw. ducha olimpijskiego. Firma Samsung szybko naprawiła swój błąd.

Olimpiada zimowa ledwo się zaczęła, a tu w wiosce olimpijskiej w Pjongczang już wybuchła afera. W roli główniej telefon Samsung Galaxy Note 8 i Irańczycy.

 

Otóż okazuje się, że dwa dni przed piątkową ceremonią otwarcia, Irańczycy chcieli odebrać nowe telefony, które przysługiwały sportowcom. Niestety oni akurat dostali pstryczek w nos ponieważ, według relacji ich komitetu olimpijskiego, organizatorzy stwierdzili, że sankcje ONZ zabraniają dostawy towarów luksusowych do Iranu.

 

No i rozpoczęła się polityczna burza. Do Irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych został wezwany południowokoreański ambasador. Prokurator Generalny w tym kraju chciał nawet przesłuchać szefa firmy Samsung. Na całą sytuację zareagowali również irańscy internauci, którzy w mediach społecznościowych nawoływali do bojkotu produktów azjatyckiego giganta.

 

Mało tego. Afera trafiła na pierwsze strony irańskich gazet. Politycy skrytykowali całą sytuację, podkreślając, że zostały złamane zasady tzw. ducha olimpijskiego. Sytuacja była bardzo poważna, a świadczą o tym również słowa jakie, według BBC, usłyszał południowokoreański ambasador.

 

 

„Jeśli firma Samsung nie przeprosi, to ucierpią stosunki handlowe z Iranem”

 

 

Ta deklaracja chyba musiała przestraszyć szefów Samsunga, bo telefony w trybie natychmiastowym trafiły do Irańczyków.

 

Oprócz Irańczyków telefonów nie otrzymali również sportowcy z Korei Północnej. W ich przypadku nie ma jednak mowy o aferze, ponieważ i tak nie mogliby zabrać ze sobą nowego sprzętu do komunistycznego kraju.

 

źródło wp

redakcja