Marta Kaczyńska w końcu przerywa milczenie i przywołuje słowa swojego ojca Lecha Kaczyńskiego.

„Komentarze izraelskich dziennikarzy i polityków krytykujących nowelizację ustawy o IPN mogą wynikać z powszechnej niewiedzy historycznej” – stwierdziła Marta Kaczyńska. Wskazała też na „promowanie polityki wstydu i imposybilizmu” przez poprzedni rząd.

 

Marta Kaczyńska dotychczas milczała, jednak w końcu na łamach tygodnika „Sieci” w felietonie „Użyteczna niewiedza” wypowiedziała się na temat nowelizacji ustawy o IPN.

 

Córka Lecha i Marii Kaczyńskich podkreśliła, że Polacy podobnie, jak Żydzi, byli ofiarami III Rzeszy.

 

„Państwo polskie nigdy nie zhańbiło się współpracą z hitlerowskimi Niemcami. Wśród naszych babć i dziadków wielu było takich, którzy ryzykując życie własne i swoich najbliższych, pomagali przetrwać Żydom. To Polak, Jan Karski przekazał prezydentowi USA informację o Holokauście” – wyliczyła.

 

 

W ocenie Kaczyńskiej obecna sytuacja jest pokłosiem „kształtowania polityki historycznej przez okresy rządów ugrupowań promujących politykę wstydu i imposybilizmu, a nawet prezentowania Polski w negatywnym świetle”.

 

 

Jako przykład podała wystawę z Muzeum II Wojny Światowej, która ma być „klasycznym przykładem opowiadania historii w sposób pozwalający na szkalowanie dobrego imienia narodu polskiego”.

 

 

Dlaczego?

 

 

„Do niedawna odwiedzający ten sztandarowy projekt rządu PO poznawał opowieść o Polsce jako kraju autorytarnym, wymienianym niemal jednym tchem obok reżimów totalitarnych Niemiec, Włoch i ZSRS (…) Wzmianka o ratującej Żydów Irenie Sendlerowej została wręcz ukryta w ciemnym kącie”.

 

 

Na zakończenie Marta przywołała słowa swojego ojca, Lecha Kaczyńskiego, z 2008 r.

 

 

„W Izraelu istnieją pewne kłamliwe stereotypy dotyczące Polski, które są dla nas bardzo niekorzystne. Mam tu na myśli sprawę rzekomej współodpowiedzialności za Holokaust. Podobne stereotypy nie tylko są nieprawdziwe, ale po prostu zabójcze z punktu widzenia interesów naszego państwa. Musimy z nimi walczyć, m.in. poprzez edukację” – mówił Kaczyński w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

 

 

źródło sieci

redakcja

 

Martyna

BURZA WOKÓŁ ZDJĘCIA POLKI, KTÓRE POJAWIŁO SIĘ W DZIENNIKU „TIME”! Dziennikarka pokazuje całemu światu sytuację polskich kobiet.

 

 

W sieci pojawiło się zdjęcie Polki, zrobione przez polską dziennikarkę pracującą w kraju i za granicą.

 

Zdjęcie zostało opublikowane zarówno na Instagramie jak i w tygodniu „Time” i od razu wywołało falę negatywnych, jak i pozytywnych komentarzy.

 

Kobieta na fotografii leży na szpitalnym łóżku, wtulona w swojego partnera. I pewnie nic nie byłoby w tym dziwnego, gdyby nie to, że wcześniej przeszła ona zabieg aborcji.

 

Fotografia i kobieta są autentyczne, a autorka zdjęcia, chce dać polskiemu rządowi do zrozumienia, że Polki, które nie mają wyjścia i muszą dokonać aborcji np. z powodu zagrożenia życia muszą wyjeżdżać za granicę, bo mało jest lekarzy, które chcą wykonać zabieg.

 

Autorka zdjęcia chce pokazać całemu światu, w jakiej sytuacji znajdują się kobiety w Polsce.

 

 

Instagram

redakcja




TAKIEJ SYTUACJI JESZCZE NIE BYŁO! Podczas audiencji papież Franciszek powstrzymał ochroniarzy, którzy ruszyli za małą…

Podczas audiencji z udziałem papieża Franciszka doszło do niezwykłej sytuacji, która zachwyciła nie tylko wszystkich zgromadzonych, ale zyskała również papieżowi wiele przychylnych głosów wśród internautów.

 

„To chrześcijańskie zachowanie”, Franciszek to wzór” – komentowali.

 

 

O co chodzi?

 

Otóż w czasie audiencji, do papieża podeszła mała dziewczynka z syndromem Downa.

 

 

 

„Śliczna dziewczynka ruszyła z miejsca i zaczęła iść w stronę Ojca Świętego” – czytamy pod fotografią, która wzruszyła setki internautów. „Ochroniarze zareagowali i chcieli zabrać ją z powrotem do mamy” – relacjonowano. Papież zatrzymał ich, po czym zwrócił się do dziewczynki słowami: „Usiądź ze mną”.

 

 

Mała zrobiła to, o co poprosił ją papież – usiadła tuż obok i audiencja trwała dalej. Franciszek kontynuował na chwilę przerwane kazanie, trzymając dziewczynkę za rękę.

 

 

Tym samym papież Franciszek znalazł się znowu na ustach wszystkich wiernych, fotografię zobaczyło już 80 tys. internautów.

 

źródło facebook

redakcja




OJ NIE MA CZEGO LISOWI ZAZDROŚCIĆ! Sytuacja dziennikarza do najlepszych nie należy. Tomek dostał ultimatum.

A jednak sprawiedliwość istnieje, chciałoby się powiedzieć, patrząc na to, co obecnie dzieje się w życiu dziennikarza Tomasza Lisa. Najpierw problemy małżeńskie, a teraz wygląda na to, że zawodowe.

 

Jak podają źródła, kariera lewicowego Lisa może być zagrożona.

 

Otóż okazuje się, że prowadzony przez niego „Newsweek” notuje spore spadki sprzedaży, nie wiadomo co stanie się również z prowadzonym przez dziennikarza internetowym programem „Tomasz Lis”.

 

 

„Tomek dostał od szefów ultimatum” – wyznała „Dobremu Tygodniowi” osoba z redakcji.

 

Ulala, czyli nie najlepiej się dzieje.

 

Najgorsze w tym wszystkim to, że Lis potrzebuje sporo gotówki. Nadal ma na utrzymaniu dwie córki oraz kredyt we frankach, który razem z Hanną Smoktunowicz wzięli na zakup willi w Konstancinie.

 

No cóż, przyszła kryska na matyska.

 

źródło wp

redakcja




Kaczyńskiej z dobrobytu chyba się w d*** poprzewracało? Córka tragiczniej zmarłej pary prezydenckiej namawia Polaków do jedzenia…

 

Marta Kaczyńska, córka zmarłej tragicznie pary prezydenckiej, w felietonie opublikowanym na łamach tygodnika „Sieci” proponuje Polakom masowe zajadanie się robalami.

Według Kaczyńskiej włączenie insektów do swojego menu nie tylko jest powrotem do starożytnej tradycji, ale przynosi również same korzyści. No podobno robale maja dużo błonnika!

Córka Marii i Lecha Kaczyńskich zwraca uwagę, że ziemi pod uprawę nie przybywa, a zapotrzebowanie na żywność wzrasta, no, a jak wiadomo hodowla owadów nie potrzebuje wiele obszaru i wody.

 

Według Kaczyńskiej hodowla owadów nie niszczy tak środowiska, jak emisja tylu gazów cieplarnianych, jakie są emitowane podczas hodowli bydła czy trzody chlewnej.

 

„W takiej różnorodności „dań” z pewnością wiele osób może znaleźć dla siebie coś nie tylko zdrowego, lecz i samoistnego. Jedyną barierą pozostaje nasza kultura, która od wieków przyzwyczaiła nas do traktowania owadów jako stworzeń wywołujących obrzydzenie” – napisała Kaczyńska wyrażając przekonanie, że Polacy na pewno niezwykle szybko przekonaliby się do tego typu smakowitości.

 

Czyżby się w d… poprzewracało od dobrobytu?

Wcale nie trzeba jeść robali, aby zadbać o środowisko, wystarczy tylko, że ludzie nie będą się napychać, jak to robią do przesady i wyrzucać ogromnych ilości pożywienia. I to dlaczego? Bo oduczyli się szacunku do tego co mają. Myślą, że jedzenia zawsze będzie w dostatku. Nie myślą o przyszłych pokoleniach, o swoich dzieciach, wnukach i prawnukach, którym zabraknie. To po prostu egoizm w czystej postaci.

 

se.pl, wikipedia

mm

Martyna

DOBRA ZMIANA! Jeśli ta zmiana wejdzie w życie to policjanci będą mogli sobie co najwyżej pomarzyć o wlepieniu mandatu.

Rewelacyjna zmiana w prawie jazdy. Policjanci będą nas mogli co najwyżej cmoknąć.

 

„Dziennik Gazeta Prawna” donosi o zmianie w dokumencie prawa jazdy.

 

Z dokumentu ma zniknąć widniejący na nim adres zamieszkania kierowcy.

Powód? Policjanci i tak mają w swojej ewidencji informatycznej te dane i mogą je bez problemu sprawdzić.

 

Ponadto za nieaktualny adres zamieszkania policja ma prawo ukarać mandatem.

 

 

Art. 18 ust. 1 ustawa o kierujących pojazdami stanowi, że jeżeli zmieni się „stan faktyczny” wymagający zmiany danych zawartych w prawie jazdy, kierowca musi w ciągu 30 dni wymienić dokument u starosty. Ustawodawca nie przewidział jednak wysokości i typu kary za nieprzestrzeganie przepisów. Zatem policja może ukarać mandatem w wysokości od 20 do nawet 500 zł. Po zmianie niebiescy będą mogli sobie co najwyżej pomarzyć o wlepieniu mandatu.

 

źródło DGP, screen wiki

MM

 




Co za niecodzienna sytuacja! Błyskawiczna reakcja premiera Mateusza Morawieckiego uchroniła starszego pana przed…

Do tej niecodziennej sytuacji doszło w poniedziałek podczas mszy odprawianej w rocznicę wybuchu powstania styczniowego. Premier Mateusz Morawiecki wykazał się niesamowitym refleksem i uratował kombatanta, który stracił równowagę.

Błyskawiczna reakcja premiera uchroniła starszego pana przed wylądowaniem na podłodze.

 

link do video

https://www.wprost.pl/kraj/10099608/refleks-premiera-mateusz-morawiecki-uratowal-kombatanta-przed-upadkiem.html

źródło wprost

mm




Gorąco w hali odlotów na lotnisku w Hanowerze! Tłum dwustu Kurdów ruszył do ataku. Do akcji wkroczyła policja. (video).

 

 

W wyniku protestów kurdyjskich, wczoraj na lotnisku w Hanowerze doszło do starcia między grupą 200 Kurdów, a Turkami.

Kurdowie protestowali przeciw najnowszej operacji militarnej w północnej Syrii. W sobotę Turcja rozpoczęła ofensywę na dużą skalę przeciwko siłom kurdyjskim w północno-zachodniej Syrii.

 

Operacja „Olive Branch” jest skierowana do Kurdyjskich Ludowych Jednostek Ochronnych sprzymierzonych ze Stanami Zjednoczonymi.

 

Wczorajsza bijatyka w hali odlotów w Hanowerze wywołała niemałe zmieszanie. Policja musiała uzyć gazu pieprzowego, aby rozdzielić walczących, na miejsce przyjechało również 20 karetek.

Zgodnie z Flightradar24 lot do Stambułu, który wystartować miał w poniedziałek o 16:30 GMT, jeszcze nie wyruszył z lotniska. W wyniku bijatyki dwie osoby odniosły lekkie obrażenia.

 

źródło wprost, Twitter

mm