Zamiast sportowej rywalizacji, nożownik na boisku! Jeden z kibiców chciał poderżnąć gardło piłkarzowi.

 

Podczas meczu wrocławskiej klasy B,  jeden z kibiców chciał poderżnąć piłkarzowi gardło.

 

Sytuację opisał klub LKS Ciechów. Z postu zamieszczonego przez klub wynika, że do krwawych scen doszło podczas meczu 16. kolejki wrocławskiej B-klasy. Mecz LKS-u z Piastem Lutynia, który był rozgrywany na boisku w Ciechowie, został przerwany w 70 minucie przy stanie 2:2. Wówczas jeden z zawodników gospodarzy został brutalnie sfaulowany. Później przewieziono go do szpitala z podejrzeniem złamania nogi.

 

Wydarzenia na boisku wywołały oburzenie i agresję wśród kibiców, którzy zaczęli się kłócić, część z nich wtargnęła na murawę.

 

Kibic Piasta uzbrojony w ostre narzędzie chciał poderżnąć gardło piłkarzowi LKS-u, który w tym czasie udzielał pomocy kontuzjowanemu koledze. Zawodnik wraz z brutalnie sfaulowanym kolegą, trafił do szpitala.  Na szczęście skończyło się tylko na rozcięciu szyi.

 

 

„Nie mamy słów do tego co dziś stało się na naszym boisku, nie miało to nic wspólnego ze sportową rywalizacją, zostało popełnione przestępstwo a nasz kolega stracił zdrowie a mógł stracić nawet życie”– napisał LKS Ciechów w oświadczeniu.

 

źródło Facebook, zdjęcie screen

redakcja

Martyna

Wyleciał z balkonu! Dziennikarz śledczy nie żyje. Pisał o grupie Wagnera.

Śmierć dziennikarza śledczego.

Pisał o stratach w Syrii wśród rosyjskich najemników z oddziału nazywanego grupą Wagnera. Maksim Borodin w piątek wypadł z okna swojego mieszkania, zmarł w niedzielę w szpitalu w Jekaterynburgu, nie odzyskał przytomności.

 

O śmierci dziennikarza powiadomiło Radio Swoboda. Polina Rumiancewa, redaktor naczelna jekaterynburskiej agencji informacyjnej Nowyj Dień, gdzie pracował Borodin, nie wykluczyła, że jego śmierć nie była przypadkiem ani samobójstwem. Jej zdaniem Borodin nie miał powodów do targnięcia się na własne życie.

„Aby zrozumieć, co się wydarzyło, musimy otrzymać dostęp do mieszkania. Zajmujemy się tym” – powiedziała Rumiancewa.

 

Zapewniła, że agencja poinformuje, jeśli w sprawie śmierci jej pracownika pojawi się ślad przestępstwa. Borodin był jednym z dziennikarzy, którzy pisali o incydencie zbrojnym z 7 lutego, gdy w Syrii najemnicy z grupy Wagnera zginęli w ostrzale sił lotniczych pod dowództwem USA.

 

Według doniesień medialnych najemnicy wraz z syryjskimi wojskami rządowymi próbowali odbić pole naftowe kontrolowane przez sprzymierzoną z USA arabsko-kurdyjską milicję pod nazwą Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF). Władze w Moskwie zaprzeczyły tym informacjom.

 

Media zachodnie i rosyjskie wielokrotnie pisały o grupie Wagnera, informując, że formacja ta walczy w Syrii; podawano, że ta prywatna firma najemnicza prowadziła też działania zbrojne na wschodzie Ukrainy. Działalność najemnicza jest w Rosji zakazana.

 

źródło TVP info, pixabay

redakcja




Wielkie oszustwo! Ministerstwo Finansów ostrzega i apeluje, aby nie wypełniać żadnego formularza.

 

 

Ministerstwo Finansów ostrzega wszystkich użytkowników poczty elektronicznej. Oszuści rozsyłają maile z wiadomością o otrzymaniu  „zwrotu pieniędzy za ostatni rachunek podatkowy”. Warunkiem ich otrzymania ma być uzupełnienie formularza elektronicznego na stronie internetowej Ministerstwa Finansów.

Jednak formularz nie ma nic wspólnego z Ministerstwem Finansów. Odnośnik w e-mailu prowadzi do fałszywej strony internetowej, która nie należy do Ministerstwa Finansów i wyłudza dane osobowe, hasło logowania do poczty elektronicznej oraz dane karty kredytowej.

Do wiadomości dołączony jest załącznik o nazwie DYREKCJA GENERALNA FINANSA PUBLICZNA.pdf, który udaje oficjalną korespondencję urzędową.

 

Ministerstwo ostrzega i apeluje, aby nie otwierać maila i nie wypełniać formularza. To kolejny sposób oszustów na uzyskanie dostępu do danych osobowych.

 

źródło Ministerstwo Finansów

redakcja

pixabay




JUŻ NIE 500 PLUS! PiS ma nowy program, który poprowadzi prawicę do zwycięstwa w kolejnych wyborach.

Partia Jarosława Kaczyńskiego nie próżnuje. Po licznych szykanach ze strony mediów i opozycji zapowiada nowy program, który ma zapewnić jej wygraną w przyszłych wyborach.

Już nie program 500 plus, ale Mama +. Co zakłada? Program Mama + ma zagwarantować minimalną emeryturę dla wszystkich kobiet, które nie przepracowały w swoim życiu ani jednego dnia, ale urodziły minimum czworo dzieci.

 

 

„Największe nasze wyzwanie to, żeby rodziło się więcej dzieci” – stwierdziła wicepremier Szydło podczas kongresu PiS.

 

Ale to jeszcze nie koniec pisowskich rewelacji, o których poinformowała wicepremier Beata Szydło. Kolejna to wprowadzenie premii dla matek za szybkie urodzenie drugiego dziecka i darmowe leki dla kobiet w ciąży.

 

Pytanie czy PiS zamierza z Polaków uczynić dzieciorobów? Trudno powiedzieć, ale na pewno te obietnice mają jeden cel, wygranie wyborów.

 

„Zwyciężyliśmy, bo wiedzieliśmy, że tego potrzebuje Polska. Dzisiaj musimy zrobić to po raz kolejny. Wbrew temu co mówią ci, którzy nas krytykują. Wbrew problemom. Żebyśmy znowu powiedzieli „Polska jest najpiękniejsza”. Musimy ciężko pracować i być wiernym wartościom, które zbudowały nasz obóz” – podsumowała swoje wystąpienie Szydło.

 

źródło wp

redakcja




Gorzkie słowa prawdy na temat wczorajszego spotkania z Koreą Południową! Lewandowski wie co mówi.

 

 

Wczorajszy mecz z Koreą Południową zakończył się dla Polski zwycięstwem 3:2 . Można powiedzieć, że się tym razem polskiej drużynie się udało i nie przyniosła wstydu, jak to było w meczu z Nigerią.

Po ostatnim gwizdku dziennikarze zapytali Roberta Lewandowskiego o to, aby wypowiedział się na temat spotkania na stadionie Śląskim w Chorzowie.

 

„Kibice na pewno dopisali. Murawa jest taka, że z chęcią się tu gra. Ten stadion ma swoją magię, a to sprawia, że i kadra gra lepiej” – stwierdził Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski.

 

Niestety na tym nie poprzestał i z jego ust padło trochę gorzkich słów prawdy:

 

„Tak naprawdę trochę, szczególnie w tym ataku pozycyjnym brakowało wsparcia […] przy ataku pozycyjnym, ciężko nam było coś stworzyć i tutaj jest na pewno duże pole do poprawy, na tym powinniśmy się skupić w niedalekiej przyszłości… – podsumował Lewandowski.

 

No cóż trudno się z nim nie zgodzić. W końcu Polska drużyna gra tak, że większość z nas spodziewa się raczej przegranej, niż wygranej.

 

 

źródło x-news

redakcja

 

 

Martyna

POLAK skazany w USA na 10 lat! 37-latek bił tak mocno, że nie było innego wyjścia, jak uśpić zwierzaka.

 

Polak skazany w USA!

Mężczyzna, który znęcał się nad psem, spędzi w więzieniu 10 lat. Po odbyciu wyroku zostanie deportowany do kraju.

Bił tak, że jedynym wyjściem okazało się uśpienie pasa.

 

Wyrok sądu w Massachusetts zapadł w poniedziałek, prawie pięć lat po tym, jak pies został porzucony. Wówczas był to roczny szczeniak, mieszaniec pit bulla. W sierpniu 2013 roku został znaleziony na placu zabaw w Quincy ze złamaniami czaszki, kręgosłupa i żeber, raną kłutą w prawe oko i rozszczepionym językiem.

37-latek ma również dwuletni zakaz posiadania i kontaktu ze zwierzętami. Nie może być wolontariuszem w schroniskach dla zwierząt.

 

źródło https://nypost.com/, pixabay

redakcja




„Ty brudna Żydówko, chcesz cyklonu B”? Żydowskie dzieci szkalowane w niemieckich szkołach przez…

To, że muzułmanie robią w Niemczech co chcą, to wiadomo nie od dziś. Wielokrotnie pisaliśmy już o tym, że wyznawców islamu prawo w Niemczech nie obowiązuje.

Teraz dziennik „Bild” informuje o sytuacji w jednej ze szkół podstawowych w Berlinie, w której żydowskie dzieci są szkalowane przez muzułmańskie. Mali islamiści napastliwie wyzywają ich od Żydków i grożą śmiercią.

Do podobnych sytuacji dochodzi w przedszkolu działającym przy tej szkole. Jeden z chłopców miał usłyszeć, że z powodu bycia Żydem cała jego rodzina będzie się smażyć w piekle. W innej szkole 15-letnia uczennica znalazła w plecaku kartkę z napisem „Ty brudna Żydówko, chcesz cyklonu B?”. Wiele innych spraw nie jest poruszanych, aby nie zaognić sytuacji.

 

To, że dzieje się naprawdę źle potwierdza szef Niemieckiego Związku Nauczycieli Heinz-Peter Meidinger w rozmowie z „Bildem”.

 

„Obserwujemy incydenty o wymowie zarówno antysemickiej, jak i antychrześcijańskiej, ale też ksenofobicznej. Coraz częściej celem ataków stają się też nauczyciele”.

 

ndie, pixabay

redakcja

 




W 2016 roku w ruch poszły krzesła! Tłukli się ile wlezie. W tym roku Rosjanie zapowiadają, że urządzą Anglikom prawdziwe piekło. (video)

 

 

Nie od dziś wiadomo, że rosyjscy i angielscy kibice za sobą nie przepadają. A jeszcze teraz w wyniku afery związanej z otruciem Skripala, bojkotem przez Anglię mundialu w Rosji i wydaleniem dyplomatów rosyjskich z Wielkiej Brytanii sytuacja zrobiła się nie tyle napięta, co groźna.

 

Rosyjscy ultrasi już zaczęli wygrażać kibicom reprezentacji Anglii. Podczas tegorocznego mundialu chcą im urządzić „piekło”.

 

Jeszcze w październiku ubiegłego roku rosyjscy ultrasi na swoim koncie na Twitterze w oryginalny sposób zaprosili Anglików na mundial. Do postu dołączyli zdjęcie przedstawiające rosyjskiego fana kopiącego kibica z Anglii.

 

W „The Sun” pojawił się tekst, w którym dziennikarze opisują groźby rosyjskich ultrasów skierowane do sympatyków reprezentacji Anglii.

W jednym z postów Rosjanie piszą, że chcą oddać mocz na angielskich fanów, a następnie ich spalić. W innym poście przedstawiony jest plan „zwabienia Brytyjczyków”, by w trakcie Mistrzostw Świata pozostali w mieście Rieutow na wschód od Moskwy, bo tam będą łatwym celem dla kibiców gospodarzy turnieju. Kibice z Rosji mają też zapowiadać, że urządzą „piekło” gościom z Anglii.

 

„Ryzyko konfrontacji między Anglikami a Rosjanami na rosyjskiej ziemi jest ekstremalnie wysokie” – mówi David Videcette, były oficer Scotland Yardu.

 

„Spodziewam się, że zobaczymy przemoc podczas mundialu, szczególnie z powodu napięć między narodami powstałymi w związku z otruciem Skripala” – dodał.

 

Rosjanie na pewno dotrzymają słowa. Pokazali na co ich stać, podczas Euro 2016.

źródło wprost, Twitter

redakcja




Adam Nawałka o przegranej z Nigerią! Żarty się go trzymają? Selekcjoner pomimo przegranej jest optymistycznie nastawiony do…

 

Adam Nawałka selekcjoner reprezentacji Polski wypowiedział się na temat wczorajszej przegranej Biało-Czerwonych w meczu z Nigerią. Przypomnijmy, mecz we Wrocławiu zakończył się z wynikiem 1:0 dla kadry Gernota Rohra.

Jak nietrudno się domyślić Nawałka nie miał nic do zarzucenia swoim piłkarzom.

„Ogólnie mogę powiedzieć, że nowi zawodnicy zaprezentowali się z dobrej strony. Wciąż będą pod moją obserwacją” – poinformował Adam Nawałka.

 

Nawałka powiedział, że jego drużyna zawsze chce wygrać i w trakcie meczu z Nigerią nie było inaczej (chce, ale jakoś nie może).

 

„Wręcz przeciwnie, prowadziliśmy grę, stwarzaliśmy sobie okazje podbramkowe, potrafiliśmy grać kombinacyjny futbol więc kilka optymistycznych punktów na pewno było. Przed zgrupowaniem chcieliśmy przetestować ustawienia z trójką i czwórką obrońców. Tego się trzymamy” – powiedział.

 

Trzeba przyznać, że selekcjoner dość pozytywnie podszedł do przegranej naszych. Może i premie powinien zaproponować za tak fantastyczną grę.

 

„Pracujemy dalej, jestem optymistycznie nastawiony do kolejnych sprawdzianów. Jestem pewien, że będziemy robili postępy w tym, co sobie założyliśmy” – zapowiedział Nawałka.

 

A może Nawałka powinien się obudzić.

 

źródło wprost

redakcja

 

Martyna

„Parszywie wykorzystali niczego nieświadome dzieci”! Występ w Ostrołęce rozpętał burzę. (video)

 

Z okazji Światowego Dnia Osób z Zespołem Downa w Ostrołęce zainaugurowano działalność Ośrodka Koordynacyjno-Rehabilitacyjno-Opiekuńczego, który powstał w ramach programu „Za życiem”. O projekcie zrobiło się głośno z powodu pomysłu, na który wpadli jego organizatorzy. Chodzi o płacenie 4 tys. złotych kobietom, które zdecydują się urodzić dziecko ciężko lub nieuleczalnie chore. Dotyczyło to także dzieci, o których było wiadomo, że umrą od razu po porodzie.

„Do jego (ośrodka – przyp. red.) zadań będzie należało organizowanie wczesnego wspomagania rozwoju dzieci od momentu wykrycia niepełnosprawności lub zagrożenia niepełnosprawnością oraz udzielanie rodzicom specjalistycznej informacji i kompleksowej pomocy dotyczącej problemów rozwojowych dziecka. Zadanie będzie finansowane z budżetu państwa. Ostrołęka otrzymała na ten cel ponad 700 tys. złotych na kolejne cztery lata” – czytamy na facebookowym profilu miasta Ostrołęka.

W uroczystej inauguracji – zorganizowanej w Ostrołęckim Centrum Kultury – wzięli udział przedstawiciele władz miasta, rodziny dzieci niepełnosprawnych, nauczyciele, przedstawiciele stowarzyszeń, lekarze i pielęgniarki. Jednym z elementów inauguracji były występy uczniów (również klas integracyjnych) z ostrołęckich przedszkoli i szkół. To właśnie te występy wzbudziły kontrowersje.

Uczniowie śpiewali popularną piosenkę zespołu Arka Noego: „To moje pierwsze godziny, jestem najmłodsze z całej rodziny. Jestem jak małe ziarenko, czuję, że żyję. Urosnę wam prędko. To moje pierwsze tygodnie. U mamy pod sercem jest mi wygodnie. I czekam, z radości już skacze, kiedy was w końcu wszystkich zobaczę”. Po chwili na scenie pojawiły się dzieci w białych workach symbolizujących płody i śpiewały dalszą część piosenki: „Zobaczymy mamę, a ona będzie się o nas troszczyć. Mama, ty wierzysz w mamę? Kto to w ogóle według ciebie jest? Jest wszędzie, wokół nas. Dzięki niej żyjemy. Bez niej by nas nie było”.

 

Film z uroczystości został opublikowany na facebookowym profilu miasta Ostrołęki. Pod postem pojawiło się ponad mnóstwo komentarzy od oburzonych internautów. Według nich dzieci zostały parszywie wykorzystane do celów ideologicznych.

„Parszywe… wykorzystywać nieświadomość dzieci do paskudnej ideologicznej wojenki”, „Paskudne wykorzystywanie dzieci w wojnie światopoglądowej dorosłych. Jestem matka niepełnosprawnego dziecka i przerażają mnie takie manipulacje” – komentarzy w podobnym tonie pojawiło się mnóstwo.

 

Piękne rozpoczęcie spotkania, inaugurującego realizację programu "Za życiem" w Ostrołęce.

Posted by Miasto Ostrołęka on Mittwoch, 21. März 2018

 

Za życiem

Na scenę Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Ostrołęce zaprosiła dzieci ze szkół i przedszkoli, gdzie działają klasy integracyjne oraz dzieci ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Ostrołęce.

Posted by Miasto Ostrołęka on Mittwoch, 21. März 2018

 

źródło Facebook

redakcja




Skandaliczne zachowanie pracowników BIEDRONKI! Ochroniarze wyśmiali niepełnosprawnego. Kazali mu biegać od kasy do kasy i…

Ochroniarze słupskiej Biedronki przy ul. Lutosławskiego zaproponowali 50-leniemu Piotrowi pracę w ochronie sklepu. Upośledzonemu mężczyźni zrobili „test”. Kazali mu biegać na czas między kasami. Po teście wydali mężczyźnie legitymację „kwalifikowanego czubka ochrony fizycznej”. Zostali zwolnieni z pracy.

 

„To niepełnosprawny, około 50-letni człowiek o intelekcie 10-latka, do tego epileptyk” – mówią pracownice innego pobliskiego sklepu, znające pana Piotra.

 

„Gdy zaczęłyśmy go wypytywać o co chodzi, powiedział, że ochroniarze z Biedronki zaproponowali mu zatrudnienie w charakterze ochroniarza sklepu. I, że sprawdzili już, czy się nadaje polecając mu bieganie do kas, podczas którego liczyli mu czas” – powiedziały kobiety.

 

Po zdanym egzaminie mężczyzna otrzymał przesyłkę z legitymacją, na której napisano „Legitymacja kwalifikowanego czubka ochrony fizycznej”. Na zafoliowanej „legitymacji” zrobionej na wzór tych, które mają ochroniarze z Biedronki, znajdowały się treści „obraźliwe i wulgarne”.

 

„Żartuje się przecież z różnych ludzi, a nieraz żarty się robi, żeby ktoś nie był upierdliwy na sklepie” – powiedział jeden z ochroniarzy pracujący w sklepie.

 

Do sprawy odniosła się spółka Jeronimo Martins Polska. W oświadczeniu napisała, że nie akceptuje takich zachowań, dlatego ochroniarze natychmiast zostali zwolnieni z pracy.

 

„Jednocześnie przeprowadzimy cykl rozmów z pracownikami naszej firmy w celu ich uwrażliwienia i zachęcenia do zdecydowanego reagowania w przypadku niepokojących zdarzeń” – dodano w komunikacie.

 

W sprawie zajęła również głos Firma Konsalnet zatrudniająca ochroniarzy, która zapewniła, że „takie zachowania stoją w zdecydowanej sprzeczności ze standardami i normami etycznymi” obowiązującymi w spółce i również rozwiązała z nimi umowy. „Kategorycznie potępiamy takie zachowania” – oświadczyła.

 

„Pragniemy podkreślić, że bardzo nam przykro, iż doszło do takiego zdarzenia i chcielibyśmy serdecznie przeprosić Pana Piotra oraz wszystkie osoby, które musiały być świadkami” – dodała.

 

Z relacji pań z punktu handlowego wynika, że, po tym zdarzeniu pan Piotr przez kilka dni był przybity.
„Na początku chcieliśmy z nim porozmawiać, ale potem zaniechaliśmy tego, by nie epatować jego chorobą”.
„Jego sytuacji ma natomiast przyjrzeć się Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie.

„Jeśli będzie potrzebował, zapewnimy mu również pomoc psychologiczną – zapewnia Klaudiusz Dyjas, dyrektor słupskiego MOPR-u”.

źródło GP24.PL, Wikipedia
redakcja



Pasażerowie samolotu i internauci wściekli! Pilot pochwalił się, co robił w kabinie samolotu podczas jednego z lotów.

 

Nie wiadomo, na co liczył ten piloci publikując na Instagramie zdjęcia z tego, co działo się w kabinie podczas lotu z Paryża do Madrytu. W każdym bądź razie, jeśli chciał zyskać sympatię internautów to osiągnął efekt przeciwny. Został ostro skrytykowany przez użytkowników Instagrama oraz samych pasażerów.

 

Kapitan Michel Castellucci pochwalił się, jak spędzał czas ze swoim drugim pilotem w czasie podróży z Paryża do Madrytu. Obaj panowie zamiast skupić się na locie, bawili się snapchatem.

Pilot opublikował śmieszne zdjęcia i nagrania w internecie. I się zaczęło.

 

„To niebezpieczne, nieprofesjonalne i wysyła niewłaściwy przekaz” – brzmiał jeden z komentarzy. Było ich znacznie więcej. Wściekli internauci nie zostawili na pilocie suchej nitki.

 

Do sprawy odnieśli się przedstawiciele linii EasyJet. Rzecznik firmy potwierdza, że nagrania opublikowane przez pilota powstały w czasie lotu, ale bezpieczeństwo pasażerów w żaden sposób nie zostało naruszone. Mimo to, z dwoma pilotami, którzy obsługiwali podróż z Paryża do Madrytu ma zostać przeprowadzona rozmowa na ten temat.

 

 

źródło Instagram, pixabay

redakcja