MUZUŁMANOM O*B*ŁO! Nowy zakaz uderza w młodych ludzi. Już chyba nic nas nie zaskoczy.

 

Walentynki, popularne święto zakochanych obchodzone 14 lutego zostało w Pakistanie zakazane.

 

Urząd Regulacji ds. Mediów Elektronicznych w Pakistanie wydał w środę poradę ostrzegającą telewizję i stacje radiowe przed obchodami Walentynek.

 

„Żadne zdarzenie nie może się odbyć na poziomie oficjalnym ani w żadnym publicznym miejscu” – stwierdzono.

 

Zakaz ten został wprowadzony przez Sąd Najwyższy Islamabadu po petycji obywatela, który powiedział, że 14 lutego to święto, które jest kulturowym importem z Zachodu i jest „przeciw nauce islamu”.

 

Zaskoczeni? Chyba nie. Ale po co ci muzułmanie tak usilnie na ten zachód zmierzają, skoro nawet Walentynki im przeszkadzają?

 

Także Pakistańczycy o Walentynkach mogą zapomnieć.

 

źródło reuters

redakcja

Martyna

AFERA W WIOSCE OLIMPIJSKIEJ PJONGCZANG! Doszło do złamania tzw. ducha olimpijskiego. Firma Samsung szybko naprawiła swój błąd.

Olimpiada zimowa ledwo się zaczęła, a tu w wiosce olimpijskiej w Pjongczang już wybuchła afera. W roli główniej telefon Samsung Galaxy Note 8 i Irańczycy.

 

Otóż okazuje się, że dwa dni przed piątkową ceremonią otwarcia, Irańczycy chcieli odebrać nowe telefony, które przysługiwały sportowcom. Niestety oni akurat dostali pstryczek w nos ponieważ, według relacji ich komitetu olimpijskiego, organizatorzy stwierdzili, że sankcje ONZ zabraniają dostawy towarów luksusowych do Iranu.

 

No i rozpoczęła się polityczna burza. Do Irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych został wezwany południowokoreański ambasador. Prokurator Generalny w tym kraju chciał nawet przesłuchać szefa firmy Samsung. Na całą sytuację zareagowali również irańscy internauci, którzy w mediach społecznościowych nawoływali do bojkotu produktów azjatyckiego giganta.

 

Mało tego. Afera trafiła na pierwsze strony irańskich gazet. Politycy skrytykowali całą sytuację, podkreślając, że zostały złamane zasady tzw. ducha olimpijskiego. Sytuacja była bardzo poważna, a świadczą o tym również słowa jakie, według BBC, usłyszał południowokoreański ambasador.

 

 

„Jeśli firma Samsung nie przeprosi, to ucierpią stosunki handlowe z Iranem”

 

 

Ta deklaracja chyba musiała przestraszyć szefów Samsunga, bo telefony w trybie natychmiastowym trafiły do Irańczyków.

 

Oprócz Irańczyków telefonów nie otrzymali również sportowcy z Korei Północnej. W ich przypadku nie ma jednak mowy o aferze, ponieważ i tak nie mogliby zabrać ze sobą nowego sprzętu do komunistycznego kraju.

 

źródło wp

redakcja




ALE WSTYD! Fronia nie wytrzymał i wyżył się na dziennikarce. (video)

Co za wstyd!

 

A wstydzić ma się czego himalaista Rafał Fronia, który zachował się jak prawdziwy cham. W rozmowie z dziennikarką TVP info Edytą Lewandowską nie mógł powstrzymać emocji i na pytanie jak się czuje odpowiedział:

 

„Miała Pani kiedyś złamaną rękę? – odpowiedział na jedno z pierwszych pytań Rafał Fronia. – Miałam złamaną nogę, wiem, że boli, ale miałam to złamanie na dole, na poziomie morza, a inaczej się człowiek czuje, wtedy kiedy jest natychmiast zabezpieczony i jedzie do szpitala – odpowiedziała Lewandowska. Kiedy dziennikarka TVP Info chciała się dowiedzieć, jaki jest stan zdrowia Polaka, Fronia był wyraźnie poirytowany. – Czuję się do d**y. Dajcie mi spokój. Mogę się rozłączyć? Czołem, cześć”– odparł himalaista i zakończył rozmowę.

 

To na pewno nie przejdzie bez echa. Himalaista zostanie zapamiętany na długo, niestety raczej negatywnie, nie zaś pozytywnie.

 

źródło tvp info

redakcja




PLOTKI NA TEMAT ADAMA MAŁYSZA! Były sportowiec zajęty w Pjongczang nie ma czasu na ich zdementowanie.

 

Ostatnio pisaliśmy o tym, że Adam Małysz kocha sport, a obecnie praca w Polskim Związku Narciarskim dostarcza mu wiele radości.

W wywiadzie dla wp.pl został zapytany o zaangażowanie się w politykę.  Były skoczek powiedział, że przez lata różne partie próbowały go namówić, do tego, aby on stał się ich członkiem, ale on odmawiał.

 

I dobrze! Po co wchodzić w takie bagno jak polityka.

 

Tymczasem już niektóre portale wróżą Małyszowi karierę polityczną, choć sportowiec niczego nie potwierdził. Plotki, plotki i jeszcze raz plotki, które miejmy nadzieje sam zainteresowany niedługo zdementuje.

 

Ostatnio ze strony PSL pojawiła się propozycja dla Małysza. Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że chętnie widziałby sportowca w swoim klubie:

 

Szanuję Adama Małysza jako sportowca, jako człowieka„.

 

„Mógłby na przykład wystartować z naszych list w wyborach samorządowych lub parlamentarnych” – zadeklarował Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

Miejmy nadzieję, że to tylko plotki, których Małysz zajęty pobytem Pjongczang nie ma czasu zdementować.

 

źródło wp

redakcja




NIEKTÓRE RZECZY PO PROSTU NIE MIESZCZĄ SIĘ W GŁOWIE! Muzułmanów firma musiała przeprosić za wzór na…

Niektóre rzeczy nie mieszczą się w głowie. Jak np. to, że szwedzki gigant rynku odzieżowego H&M przeprosił urażonych muzułmanów za dziecięce skarpetki z wzorem przypominającym w języku arabskim słowo „Allah”.

Niby nic, a jednak dla muzułmanów coś.

 

Niewinne skarpetki z ludzikiem Lego trzymającym młot pneumatyczny, spod którego wychodzi ślad.

To właśnie ten ślad stał się źródłem problemu, ponieważ niektórzy dopatrzyli się słowa „Allah” w języku arabskim.

 

Firma położyła uszy po sobie i przeprosiła urażonych muzułmanów no i oczywiście wycofała skarpetki ze sprzedaży.

 

„Wzór na tych skarpetkach prezentuje figurkę Lego, i każde inne znaczenie jest przypadkowe. Przepraszamy, jeśli ten motyw okazał się dla kogokolwiek obraźliwy” – oświadczyła na antenie szwedzkiego radia SVT Petra Buchinger, rzecznik prasowa koncernu.

 

 

Na początku stycznia firma przeprosiła również za reklamę z czarnoskórym chłopcem, który prezentował się w koszulce z napisem „Najfajniejsza małpa w dżungli”.

 

Sieć była posądzona o rasizm, w niektórych częściach świata sklepy H&M zostały po prostu zdemolowane.

 

 

źródło ndie, screen

radakcja

 

Martyna

Kornel Morawiecki ponownie zabrał głos w sprawie uchodźców! Jak można było się spodziewać zdania nie zmienił.

Kornel Morawiecki w wywiadzie dla „Dziennika Gazeta Prawna” powiedział, że nie zmienił swojego stanowiska odnośnie uchodźców.

 

Morawiecki zapytany „Czy jego stanowisko wobec przyjmowania uchodźców uległo zmianie?” odpowiedział: „Nie powinniśmy pytać czy należy ich w ogóle przyjmować, lecz w jaki sposób mamy to zrobić. To ogromny problem cywilizacyjny przed którym stoi Europa z Polską włącznie.” – wyjaśnił.

 

„Musimy znaleźć odpowiedź. Nie będzie to łatwe i nie uważam, że uda się to zrobić przy pomocy jednego genialnego rozwiązania, ale powinniśmy ze sobą rozmawiać i szukać porozumienia. Po prostu nie ma innego wyjścia. Mam w tej kwestii inne zdanie niż mój syn. Prywatnie możemy się spierać, ale nie widzę powodu, aby robić to publicznie. Szanuję jego stanowisko.” – kontynuował.

 

Tym samym Kornel Morawiecki potwierdził, że jego zdanie w kwestii uchodźców jest zupełnie inne, niż to które ma jego syn.

 

Premier Mateusz Morawiecki pomagać uchodźcom chce, ale tam na miejscu, udzielając wsparcia finansowego, nie zaś poprzez sprowadzanie ich do Europy.

 

 

 

źródło Dziennik Gazeta Prawna

mm

 




Cała prawda o Mackiewiczu! Zostawił ich z bajzlem.

Tomasz Mackiewicz został na ok. 7250 m n.p.m na Nanga Parbat. Teraz kiedy już go nie ma, jego szwagierka Małgorzata Sulikowska udzieliła wywiadu dla wp.pl.

 

„Tomek wyjeżdżając nie miał w głowie tego, że zostawi nas z jakimś bajzlem. W ogóle nie zakładał, że może nie wrócić, że będą jakieś kłopoty z tego”.

 

 

„Zawsze jechał na dziko. Nie miał pieniędzy na wejście, ale znał się już z facetem z agencji, która te pozwolenia organizuje i umawiał się z nim: stary zapłacę, jak zejdę. Potrzebował pieniędzy na doładowania telefonów. Trzeba było kombinować, jak ma wrócić, bo często nie miał na bilet powrotny”- mówi Sulikowska, która przychodziła z pomocą i wysyłała mu pieniądze.

 

Mackiewicz nie kontaktował się z rodziną, kiedy był w górach, robiła to Elisabeth Revol.

 

„Ania była w tej szczęśliwej sytuacji, że Eli wysyłała esemesy do swojego męża, a on przekazywał Ani informacje o ich położeniu”-mówi Sulikowska.

 

Himalaista utrzymywał dom, choć wiadomo, że różnie bywało z jego finansami. Nie od dziś wiadomo, że zalegał z alimentami i miał długi, po tym jak jego firma została zamknięta.

 

„Utrzymywał dom. Miał super okres prosperity, gdy stawiał maszty pomiarowe. Eldorado. „Robota na wysokościach, na dworze, w samotności. Był w swoim żywiole. Słabo się nadawał do normalnej pracy. Kiedyś pracował z moim bratem w firmie komputerowej, ale dusił się. Wstawanie 8.00-16.00 to było piekło. Ale te maszty się skończyły wraz ze zmianami europejskich przepisów. Staraliśmy się pomagać mu, wysyłaliśmy go na rozmowy. Mój teść miał jakiegoś znajomego wysoko postawionego w dużej firmie energetycznej, ale Tomek sobie nie radził w takich sytuacjach. Był stworzony do innych rzeczy. Ostatnio remontował stare auta”- dodaje Sulikowska.

 

 

Zostawił ich z bajzlem, choć nie miał takiego zamiaru.

 

„Tak. Teraz została masa niepozałatwianych spraw. Bardzo trudnych. Ze zbiórką, z tym jak to podzielić. Na pewno Tomek wyjeżdżając nie miał w głowie tego, że zostawi nas z jakimś bajzlem. On nie myślał w tych kategoriach. W ogóle nie zakładał, że może nie wrócić, że będą jakieś kłopoty z tego. Żegnał się, jakby jechał na wycieczkę. Buziak, Buziak. Wrócę w styczniu dodaje Sulikowska.

 

 

 

 

źródło wp

 

 




Bulwersujący komentarz na temat Tomasza Mackiewicza! Niektórzy są bezwzględni.

„Pan heroinista Mackiewicz spie*rzył w Himalaje, żeby uciec od długów i alimentów. Świeć Panie nad jego durną duszą. Kijowski Himalajów – napisał w niedzielę bloger Piotr Wielgucki. Jego wpis wywołał lawinę negatywnych komentarzy. Zbulwersowani internauci stanęli w obronie zaginionego.

 

 

„Pomyślałeś przez moment, że te twoje wypociny przeczyta ktoś, kto go znał? Rodzina? Pomyślałeś co czują ludzie, którzy od dwóch dni czekają na jakiś znak? Którzy nie śpią bo są tam myślami, bo może w ten sposób nie będzie czuł się sam. Irracjonalne wiem. Lanser jesteś i tyle – napisał jeden z użytkowników Twittera.

 

„Tam umiera człowiek, a pan pisze takie słowa” – dodał inny internauta.

 

Tomasz Mackiewicz rzeczywiście miał problemy w życiu prywatnym. O tym wiedziało wielu.

W przeszłości himalaista miał dobrze prosperującą firmę z energią odnawialną. Interes pozwalał mu na godne życie przez ok. 4 lata.

 

„Było na tyle dobrze, że mogłem zabezpieczyć rodzinę przed pierwszymi wyjazdami na Nangę i jeszcze wyjechać w góry- tłumaczył w rozmowie z „Gazetą Krakowską”.

 

Wszystko popsuło się w 2013 roku, kiedy Unia Europejska miała wprowadzić dyrektywę nakazującą krajom członkowskim produkcję energii na poziomie 20 proc. ze źródeł odnawialnych, jednak nie wprowadziła i Mackiewicz nie tylko stracił firmę, ale również pozostał z długami.

 

„Wracam z Nangi, okazuje się, że ustawa nie weszła, tylko jakaś jej proteza. Unia tego nie łyknęła, płacimy gigantyczne kary, a wszystkie firmy wycofały się z polskiego rynku. Mój główny zleceniodawca również. Rynek z dnia na dzień opustoszał, umarł. Wróciłem i nie ma nic. Zostałem na lodzie. I z długami. Ocknąłem się dopiero jak zobaczyłem Nangę – żalił się Mackiewicz dziennikarzowi „Gazety Krakowskiej”.

 

Mackiewicz miał długi, miał problemy osobiste, jak wielu z nas. Jednak to nie powód, aby wyciągać takie sprawy teraz, kiedy zaginął i najprawdopodobniej już nie wróci z ukochanych gór.

 

źródło Twitter, wp

mm




Brak reakcji polskiego rządu będzie miał tragiczne skutki! Muzułmanie żyjący w Polsce nie czują się bezpiecznie.

Brak reakcji rządu będzie miał tragiczne konsekwencje

 

Przewodniczący Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP mufti Tomasz Miśkiewicz wyraził swoje zaniepokojenie coraz częstszymi wytępieniami i atakami wobec muzułmanów, do których dochodzi na terenie Polskie.

 

 

„Muzułmanie w Polsce, w tym Tatarzy, mają prawo czuć się tu bezpiecznie – zarówno obywatele polscy, jak i obcokrajowcy przebywający legalnie na terytorium Polski” – podkreślił mufti Tomasz Miśkiewicz w oświadczeniu, które opublikowano na stronie Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP.

 

„Niebezpieczeństwo utraty własnych miejsc kultu religijnego, tożsamości etnicznej, pomników historii w Bohonikach, miejscu tak ważnym dla Tatarów – muzułmanów polskich jak Częstochowa dla polskich katolików, budzi ogromne obawy i lęk co do przyszłości”.

 

Miśkiewicz podkreślił, że rozrastające się w Bohonikach żwirownie zagrażają trwałości terenu, który od przeszło 350 lat stanowi ostoję polskiego islamu, a brak reakcji strony rządowej i samorządowej w tej sprawie będzie tragiczny w skutkach zarówno dla regionu i kraju, jak i ochrony tożsamości Tatarów polskich.

 

Mufti dodał, że jego objawy niestety nie są przesadzone

 

„To już się dzieje i postępuje. Mamy nadzieję na wyraźne, konstruktywne i konsekwentne reakcje w tej sprawie, aby służyły dobru narodowemu, obywateli polskich, w tym Tatarów-muzułmanów, którzy wiernie służyli i służą własnej ojczyźnie – Rzeczypospolitej Polskiej” – napisał w oświadczeni przewodniczący MZR.

 

 

źródło pixabay, wprost

mm

Martyna

Kto się z tego wytłumaczy? Niewygodny fakt dotyczący wypadku Beaty Szydło wyszedł na jaw. Pomimo tego prokuratura zamyka sprawę.

 

Jak wynika z ustaleń „Rzeczypospolitej” wokół wypadku pani premier pojawia się coraz więcej kontrowersji.

Jedną z nich, do której dotarł dziennik jest osoba pani psycholog oceniająca świadków zdarzenia.

 

Rzeczpospolita podaje, że większość świadków cywilnych przesłuchiwała Elżbieta Wrońska doświadczona psycholog kliniczna z listy biegłych Sądu Okręgowego w Krakowie. Kolejnych czterech inna ekspertka.

 

Dziennik ustalił, że drugą psycholog była Joanna Łuczyńska-Nieśpielak z Oświęcimia, prowadząca pracownię badań (figuruje w ewidencji psychologów transportu marszałka woj. małopolskiego). Ta psycholog nie jest biegłą sądową z listy sądu.

 

Dziennik wskazuje, że Łuczyńska-Nieśpielak jest żoną Jeremiego Nieśpielaka, przedsiębiorcy, który w 2011 r. startował do Sejmu z oświęcimskiej listy PiS, okręgu nr 12 – tego samego, z którego startowała Beata Szydło i Krzysztof Szczerski. Nieśpielak ostatecznie do Sejmu się nie dostał.

 

Prokurator zapytany o wyjaśnienie, dlaczego to właśnie  Łuczyńską-Nieśpielak wybrano spośród ok. 30 psychologów do oceny świadków oświadczył:

 

„Konieczność zmiany psychologa, pierwotnie powołanego do uczestnictwa w powyżej wskazanych czynnościach procesowych, wynikała z faktu, że z uwagi na obowiązki zawodowe nie mógł on uczestniczyć w kolejnych przesłuchaniach świadków”.

 

Prokuratura Okręgowa w Krakowie zamknęła sprawę wypadku premier Beaty Szydło po roku śledztwa.

 

źródło rp

mm




Tego niesamowitego zjawiska nie można przegapić! Zdarza się średnio raz na trzy lata. Będzie je można zaobserwować 31 stycznia.

31 stycznia będzie można zaobserwować na niebie niezwykłe i niecodzienne zjawisko astronomiczne. To Super Blue Blood Moon czyli „Niebiesko-Krwawy Super Księżyc”.

 

„Superksiężyc” lub „superpełnia” to spopularyzowane w ostatnich latach przez media potoczne określenie sytuacji, gdy mamy pełnię Księżyca połączoną z obecnością naszego naturalnego satelity w perygeum, czyli w punkcie orbity najbliższym względem Ziemi (formalna nazwa jest mało medialna i brzmi: syzygijne perygeum orbity, wtedy Księżyc-Ziemia-Słońce są ustawione w jednej linii). Powoduje to, iż jego rozmiary kątowe są większe i jest jaśniejszy niż przy normalnych pełniach.

W minionym rokupodobnego zjawiska moglismy doświadczyć 3 grudnia, wtedy to Księżyc znalazł się w odległości 357637 kilometrów i widziany był w pełnej krasie.

 

Tym razem będziemy mieć do czynienia z tzw. Niebieskim Księżycem (ang. Blue Moon). Nie ma to jednak związku z barwą księżycowej tarczy, a drugą pełnią Księżyca w jednym miesiącu. Takie zjawisko zdarza się średnio raz na 3 lata.

„Superksiężyc” rozbłyśnie w nocy 31 stycznia 2018 r. Specjaliści od obserwacji nieba podkreślają, że każdy może zobaczyć to niezwykłe zjawisko na własne oczy. Nie trzeba mieć żadnego specjalnego sprzętu.  Jak podaje NASA, w trakcie superpełni. Księżyc jest optycznie o 14 proc. większy i do 30 proc. jaśniejszy.

 

źródło wprost, pixabay

mm




Zgubne skutki uboczne najpopularniejszego leku przeciwbólowego! Fatalnie wpływa nie tylko na płodność u mężczyzn i kobiet, ale również na płód.

 

Wszystkie leki mają mniejsze lub większe skutki uboczne opisane na recepcie. Zawsze podejmujemy jakieś ryzyko, kiedy decydujemy się na zastosowanie jakiegoś leku. Jednak o najnowszych skutkach ubocznych tabletek przeciwbólowych wie niewielu z nas.

Z opublikowanego 8 stycznia bieżącego roku, w czasopiśmie Proceedings of National Academy raportu wynika, że Ibuprofen, jeden z najpopularniejszych leków z grupy niesteroidowych przeciwzapalnych (NLPZ), powszechnie dostępnych bez recepty, ma negatywny wpływ na jądra młodych mężczyzn, a co za tym idzie na ich płodność.

Naukowcy z Uniwersytetu w Kopenhadze uważają, że częste i przewlekłe zażywanie lekarstwa przez mężczyzn w wieku 18-35 lat może prowadzić do poważnych zaburzeń hormonalnych i spowodować problemy z płodnością.

W badania na podstawie, których raport został sporządzony wzięło udział 31 młodych mężczyzn. 14 z nich otrzymywało dawkę 600 mg ibuprofenu dwa razy dziennie.

Pozostałych 17 otrzymywało placebo.

Po 14 dniach badacze zauważyli, że w organizmach mężczyzn przyjmujących prawdziwy lek rozwijał się stan hormonalny, który wskazywał na zmniejszoną płodność (została zaburzona praca zdrowych jąder i spadł ogólny poziom testosteronu). Po odstawieniu leku mężczyźni wrócili do pełnego zdrowia.

Nie wiadomo, czy efekty długoterminowego stosowania leku są również odwracalne.

Badania duńskich naukowców nie są pierwszymi doniesieniami o szkodliwym wpływie tego rodzaju leków na płodność.

Nowe badanie jest kontynuacją badań rozpoczętych na kobietach w ciąży, które podczas jej trwania przyjmowały jeden z trzech znanych, łagodnych środków przeciwbólowych: aspirynę, ibuprofen lub paracetamol.

Okazało się, że wszystkie trzy leki działały antyandrogennie, czyli antagonizowały działanie męskich hormonów płciowych, dlatego też negatywnie wpłynęły na rozwój jąder dzieci płci męskiej.

Naukowcy zauważyli również, że leki te zwiększają prawdopodobieństwo urodzenia się chłopców z wadami wrodzonymi i prowadzą do bezpłodności u męskich potomków w ich dorosłym życiu.

Badania potwierdziły, że u mężczyzn regularne zażywanie NLPZ może powodować problemy z erekcją, natomiast u kobiet może  zaburzać owulację.

Zazwyczaj sięgamy po leki bez zastanowienia, zwłaszcza jeśli doskwiera nam rozrywający ból głowy. Jednak teraz posiadając taką wiedzę, na temat ibuprofenu może lepiej zastanowić się dwa razy niż zażywać szkodliwą tabletkę.

 

źródło odkrywamyzakryte, pixabay

mm

 




Oto chwila prawdy! Belgowie ujawnili co myślą o muzułmanach i islamie. Szok to za mało.

W związku z tym, że Polska nie przyjęła uchodźców, wśród wielu polityków krajowych, jak i zagranicznych pojawiały się i nadal pojawiają głosy czy też oskarżenia o ksenofobię.

Czy jesteśmy ksenofobami? Pewnie niektórzy z nas tak. Ale okazuje się, że w Europie nie jesteśmy sami.

Ostatnie badania pod tytułem „Black Yellow Blues 2017” przeprowadzone na zlecenie stacji telewizyjnej RTBF i liberalnej gazety „Le Soir”  przez instytut badań socjologicznych Survey and Action oraz fundację „This is Not a Crisis” pokazują, że Belgowie wcale nie są lepsi w swoim myśleniu o uchodźcach.

Dwie trzecie z 4,734 ankietowanych osób uważa, że ​​w Belgii jest „zbyt wielu imigrantów”, natomiast 77 procent zgodziło się ze stwierdzeniem: „Dzisiaj nie czujemy się już jak u siebie w domu, tak jak czuliśmy to zanim zaczęła się masowa imigracja”.

 

Wśród osób powyżej 65-go roku życia 84 proc. porównało napływ imigrantów do inwazji.

Media liberalne ubolewają nad tym, iż Belgowie stają się ksenofobami.

 

„Mamy populację, w której narasta ksenofobia, społeczeństwo pełne strachu i odrzucające inność” – informuje telewizja RTBF.

 

Aż 74% procent badanych uważa, że islam nie jest „religią tolerancyjną”, podczas gdy 60% twierdzi, że obecność tak wielu muzułmanów w ich kraju stanowi zagrożenie dla ich tożsamości. Zaledwie 12 proc. stwierdziło, że wierzy, iż religia jest „źródłem wzbogacenia” dla Belgii.

 

źródło ndie, pixabay

mm

Martyna

W POLSKI RZĄDZIE RĘKA RĘKĘ MYJE! Był Misiewicz teraz jest Bednarski. Nie ma to jak znajomości.

 

Wiadomo, że po rekonstrukcji rządu tekę Ministra Środowiska Jana Szyszki przejął Henryk Kowalczyk.

 

Nowy minister po objęciu stanowiska już w pierwszych dniach zapowiedział zapowiadał m.in. respektowanie wyroków TSUE w sprawie wycinki w Puszczy Białowieskiej. Głośno było również o decyzji nowego szefa resortu środowiska w sprawie odwołania ze stanowiska dyrektora Lasów Państwowych Konrada Tomaszewskiego, dalekiego kuzyna Jarosława Kaczyńskiego.

 

 

Teraz media znów huczą o Henryku Kowalczyku, a to za sprawą nowego współpracownika Przemysława Bednarskiego.

 

 

23-latek został mianowany szefem gabinetu politycznego ministra środowiska. Ten młody człowiek podobno ma spore i wieloletnie doświadczenie zawodowe, zdobyte w orgnach administracji rządowej oraz w sektorze prywatnym, a ponadto świetnie włada angielskim i rosyjskim.

 

Należy tu wnioskować, że Bednarski pewnie zaczął pracować już w gimnazjum, no bo jakby mógł mieć w tak młodym wieku spore doświadczenie.

 

A i jeszcze jedno, ale to już na marginesie. 23-latek podobnie jak Kowalczyk pochodzi z Puław i będzie zarabiał miesięcznie prawie 8000 tys. brutto.

 

źródło wprost, wikipedia

mm




Kaczyńskiej z dobrobytu chyba się w d*** poprzewracało? Córka tragiczniej zmarłej pary prezydenckiej namawia Polaków do jedzenia…

 

Marta Kaczyńska, córka zmarłej tragicznie pary prezydenckiej, w felietonie opublikowanym na łamach tygodnika „Sieci” proponuje Polakom masowe zajadanie się robalami.

Według Kaczyńskiej włączenie insektów do swojego menu nie tylko jest powrotem do starożytnej tradycji, ale przynosi również same korzyści. No podobno robale maja dużo błonnika!

Córka Marii i Lecha Kaczyńskich zwraca uwagę, że ziemi pod uprawę nie przybywa, a zapotrzebowanie na żywność wzrasta, no, a jak wiadomo hodowla owadów nie potrzebuje wiele obszaru i wody.

 

Według Kaczyńskiej hodowla owadów nie niszczy tak środowiska, jak emisja tylu gazów cieplarnianych, jakie są emitowane podczas hodowli bydła czy trzody chlewnej.

 

„W takiej różnorodności „dań” z pewnością wiele osób może znaleźć dla siebie coś nie tylko zdrowego, lecz i samoistnego. Jedyną barierą pozostaje nasza kultura, która od wieków przyzwyczaiła nas do traktowania owadów jako stworzeń wywołujących obrzydzenie” – napisała Kaczyńska wyrażając przekonanie, że Polacy na pewno niezwykle szybko przekonaliby się do tego typu smakowitości.

 

Czyżby się w d… poprzewracało od dobrobytu?

Wcale nie trzeba jeść robali, aby zadbać o środowisko, wystarczy tylko, że ludzie nie będą się napychać, jak to robią do przesady i wyrzucać ogromnych ilości pożywienia. I to dlaczego? Bo oduczyli się szacunku do tego co mają. Myślą, że jedzenia zawsze będzie w dostatku. Nie myślą o przyszłych pokoleniach, o swoich dzieciach, wnukach i prawnukach, którym zabraknie. To po prostu egoizm w czystej postaci.

 

se.pl, wikipedia

mm




DOBRA ZMIANA! Jeśli ta zmiana wejdzie w życie to policjanci będą mogli sobie co najwyżej pomarzyć o wlepieniu mandatu.

Rewelacyjna zmiana w prawie jazdy. Policjanci będą nas mogli co najwyżej cmoknąć.

 

„Dziennik Gazeta Prawna” donosi o zmianie w dokumencie prawa jazdy.

 

Z dokumentu ma zniknąć widniejący na nim adres zamieszkania kierowcy.

Powód? Policjanci i tak mają w swojej ewidencji informatycznej te dane i mogą je bez problemu sprawdzić.

 

Ponadto za nieaktualny adres zamieszkania policja ma prawo ukarać mandatem.

 

 

Art. 18 ust. 1 ustawa o kierujących pojazdami stanowi, że jeżeli zmieni się „stan faktyczny” wymagający zmiany danych zawartych w prawie jazdy, kierowca musi w ciągu 30 dni wymienić dokument u starosty. Ustawodawca nie przewidział jednak wysokości i typu kary za nieprzestrzeganie przepisów. Zatem policja może ukarać mandatem w wysokości od 20 do nawet 500 zł. Po zmianie niebiescy będą mogli sobie co najwyżej pomarzyć o wlepieniu mandatu.

 

źródło DGP, screen wiki

MM

 




KIEDYŚ TEGO POŻAŁUJEMY! W EUROPIE ROBI SIĘ WSZYSTKO Z MYŚLĄ O MUZUŁMANACH. TO NIE WRÓŻY NIC DOBREGO.

Trzeba zadowolić muzułmanów i jeszcze na tym zarobić.

 

Lokalny holenderski przedsiębiorca zamierza zadowolić wyznawców islamu, a przy tym jeszcze zarobić. Wpadł na pomysł otworzenia pierwszego w Holandii McDonald’sa z mięsem halal.

 

Byłaby to pierwsza taka restauracja McDonald’s w Europie.

 

Holender uważa, że taka restauracja ma szanse powodzenia, ponieważ muzułmanie bardzo chętnie jedzą w tego typu miejscach.

Na razie nie ma oficjalnego stanowiska sieci McDonald’s w tej sprawie. Holender zapowiedział jednak, że jeśli znany fastfood się nie zgodzi, jest zdeterminowany, aby otworzyć lokal halal pod inną marką

 

No cóż, trudno się dziwić, że muzułmanie czują się w Europie jak w raju, skoro sami Europejczycy robią wszystko by im dogodzić.

Kiedyś tego pożałujemy!

 

 

źródło Polsat News

 

mm

Martyna

POLSKA! NIEMIEC ZŁAPANY NA GORĄCYM UCZYNKU. OBY POSZEDŁ SIEDZIEĆ.

Niemiec złapany na gorącym uczynku!

Policja patrolująca tereny po dawnej Hucie Bobrek zatrzymała ciężarówkę z odpadami z Niemiec. Niestety kierowca zdążył już wysypać część ładunku.

 

Okazało się, że był to transport odpadów tworzyw sztucznych, a miejscem wywozu miało być inne miasto w województwie śląskim, jednak kierowca postanowił pozbyć się śmieci gdzie indzie.

Za tego typu przestępstwo grozi do 5 lat więzienia.

Na ciężarówce kierowca miał plastikowe części motoryzacyjne. Były one pocięte na mniejsze kawałki.

Został złapany na gorącym uczynku. Na miejsce wezwano strażaków, by ocenili szkodliwość odpadów. Na szczęście nie okazały się toksyczne. Na polecenie prokuratury naczepę zabezpieczono.

 

Rejon Huty Boberek jest pod ciągłą kontrolą straży miejskiej i policji właśnie ze względu na Niemców, którzy do Polski wywożą nielegalnie odpady i wyrzucają je, gdzie popadnie.

 

źródło o2

mm

 




POPULARNY LEK NA GRYPĘ I PRZEZIĘBIENIE WYCOFANY! SPRAWDŹ CZY MASZ W DOMU TĄ SERIĘ.

Główny Inspektor Farmaceutyczny na wniosek producenta wycofał z rynku jedną serię Febrisanu. Lek ten dostępny jest w aptekach bez recepty i stosowany w objawowym leczeniu przeziębienia i infekcji grypopochodnych oraz grypy. Pozostałe serie tego preparatu pozostają w obrocie.

 

Wycofana seria nosi numer 373648 i ma datę ważności upływającą w styczniu 2019.

 

Powód wycofania tej serii? GIF wykrył „wynik poza specyfikacją w próbie archiwalnej w zakresie zawartości paracetamolu”. Paracetamol jest jednym z trzech składników tego leku.

 

źródło Polsat News

mm




TACY POLACY PRZYNOSZĄ WSTYD POLSCE! NIEMIECKA POLICJA ZATRZYMAŁA SZAJKĘ PRZEMYTNIKÓW, KTÓRZY ZAJMOWALI SIĘ PRZERZUCANIEM…

Niemiecka policja poinformowała w środę (17 stycznia) o akcji w kilku landach przeciwko polski-syryjskiej szajce przemytników, która zajmowała się przerzucaniem do Niemiec przez Polskę obywateli Syrii.

W akcji na zlecenie prokuratury berlińskiej uczestniczyło ok. 170 policjantów.

 

Jak pisze agencja dpa, przemytnicy z polsko-syryjskiej rodziny mieli przerzucać Syryjczyków, głównie z państw nad Zatoką Perską, przez Polskę do Niemiec. Śledczy oszacowali, że szajka zarobiła na tym przemycie ok. 300 tys. euro, biorąc po 8 tys. euro od każdego przerzucanego Syryjczyka.

 

 

Niemiecki minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere podkreślił, że niemieckiej policji wraz z polską strażą graniczną „udało się rozbić polsko-syryjską bandę przemytników ludzi”.

 

 

Podczas operacji policyjnej przeszukano w Niemczech 15 obiektów, w tym osiem w Berlinie – poinformowała dpa. Policja skonfiskowała m.in. telefony komórkowe i nośniki pamięci.

 

 

źródło polsat news, youtube

mm




PRZYKLEPANE! OTO JEDEN Z KROKÓW DO ISLAMIZACJI POLSKI. W BIAŁYMSTOKU DZIĘKI WSPARCIU ARABII SAUDYJSKIEJ POWSTANIE…

 

Podczas poniedziałkowego spotkania noworocznego pary prezydenckiej z przedstawicielami różnych wyznań oraz mniejszości narodowych, mufti Tomasz Miśkiewicz poinformował o podarunku jaki otrzymali polscy Tatarzy od królestwa Arabii Saudyjskiej.

 

„Rok 2018 jest dla nas wyjątkowy, gdyż dzięki wsparciu rządu Królestwa Arabii Saudyjskiej, w Białymstoku, mieście gdzie jest siedziba Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP zostanie przekazany budynek pod Muzułmańskie Centrum Kultury i Edukacji imienia króla Salmana Strażnika Dwóch Świętych Meczetów.” – powiedział podczas spotkania w pałacu prezydenckim przewodniczący Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP mufti Tomasz Miśkiewicz.

 

Czy to kolejny krok do islamizacji Polski? Czas pokaże. Wiadomo jedynie, że wyznawców islamu w naszym kraju przybywa.

 

 

źródło indie, youtube

mm

 

Martyna

NOWA NIEBEZPIECZNA MODA ZAGROŻENIEM DLA ZDROWIA I ŻYCIA! A JEDNAK LUDZKA GŁUPOTA NIE MA GRANIC.

 

 

Że to głupota to chyba nikt nie ma wątpliwości. W Stanach Zjednoczonych pojawił się nowy niebezpieczny dla zdrowia i życia trend. Chodzi o wyzwanie „Tide Pod challenge”, które zawojowało tamtejszą młodzieżą.

Młodzi ludzie połykają kapsułki do prania. Tak to nie żart.

Pomimo tego, że firmy produkujące detergenty wydają alarmujące oświadczenia przestrzegające przed spożywaniem kapsułek, młodzież nie reaguje.

Liczba zatruć w Stanach Zjednoczonych wzrasta, pojawiły się również przypadki śmiertelne.

 

Aż trudno uwierzyć do czego młodzież potrafi się posunąć, nie ważne jest dla nich zdrowie czy życie, ale ważne podjęcie głupiego wyzwania.

Miejmy nadzieję, że ta nowa moda nie dotrze do Polski zza oceanu.

 

 




TAKIE RZECZY TYLKO W SZWECJI! RZĄD TEGO KRAJU PRZYGOTOWUJE SIĘ DO WOJNY. ISTNIEJĄ REALNE SZANSE NA ATAK ZE STRONY…

 

Władze Szwecji przygotowują broszurę informującą mieszkańców, jak postępować w razie wybuchu wojny podał  brytyjski dziennik „Financial Times”, podkreślając, że w kraju tym rosną obawy przed agresją ze strony Rosji.

 

W książce, która ma trafić do ok. 4.7 mln gospodarstw domowych, będą informacje „jak obywatele mogą uczestniczyć w »obronie totalnej« w czasie wojny oraz jak zapewnić potrzeby podstawowe, jak woda, jedzenie czy ogrzewanie”. W broszurze będzie mowa również „o innych zagrożeniach, jak cyberataki, terroryzm czy zmiany klimatyczne”.

 

„Książeczka o roboczym tytule »W przypadku kryzysu lub wojny« zostanie opublikowana w maju – poinformował „FT”.

 

Ostatni raz tego typu dokument rozdano mieszkańcom w 1961 r., choć późniejsze wersje wydawano na użytek wewnętrzny rządu do 1991 r.”.

 

Gazeta podkreśliła, że „publikacja pojawia się w czasie, gdy w Szwecji coraz głośniejsza staje się debata na temat obrony i bezpieczeństwa, zagrożenia ze strony Rosji oraz ewentualnego przystąpienia do NATO”.

 

„Od 2014 roku Szwecja zwiększyła wydatki na cele wojskowe, wznowiła pobór do armii i ponownie, pierwszy raz od dekady, rozmieściła na Gotlandii na Morzu Bałtyckim wojsko. W zeszłym roku przeprowadziła największe od 23 lat ćwiczenia obrony” – dodał dziennik.

 

Czy atak Rosji na Szwecję jest możliwy? Czy to tylko koleiny absurdalny pomysł tego rządu?

Trudno powiedzieć. Jednak dziwi fakt, że uchodźców rząd szwedzki się nie obawia.

 

źródło Polsat News, pixabay

mm




TA ZMIANA DOSIĘGNIE WSZYSTKICH! ALE TO JESZCZE NIE KONIEC. MOŻE MIEĆ KATASTROFALNE SKUTKI DLA NIEKTÓRYCH FIRM.

 

 

Więcej postów znajomych i członków rodziny niż informacji wrzucanych przez firmy. Tak będzie wyglądał Facebook po zmianach, które ogłosił Mark Zuckerberg. Nie ma co ukrywać, że te rewelacje oznaczają problemy i to poważne dla  dla fanpage’y marek oraz mediów.

 

 

„ Facebook szuka dodatkowego źródła zysków. Podbijają coraz wyżej sufit, do którego się zbliżyli” – powiedział Michał Sadowski, który dla money.pl skomentował ruch giganta mediów społecznościowych.

 

Kilka dni temu Facebook ogłosił zmianę w algorytmie pozycjonującym posty w „Aktualnościach”. To oznacza, że wyżej będą znajdowały się te, które inicjują burzliwe dyskusje i pogłębiają relacje.

Facebook będzie na podstawie systemu ocen wybierał posty, które mają największe szanse na interakcje ze znajomymi i umieszczał je po prostu wyżej. Rodzina i przyjaciele będą priorytetowi, marki zejdą na dalszy plan.

 

Zmiana ta z pewnością uderzy w firmy, wydawców i brandy, które publikują treści dotyczące ich działalności oraz produktów.

Zmiany facebooka mogą okazać się katastrofalne w skutkach dla tych firm, które całkowicie oparły się wyłącznie na tym medium społecznościowym.

Zdaniem Sadowskiego ruch Facebooka ma jeden główny cel. To próba przyciągnięcia większych budżetów reklamowych do serwisu, walka o większy zysk.

 

„Oczywiście, że jest to próba ściągnięcia przychodów. Ruch na Facebooku już nie rośnie tak dynamicznie, liczba nowych użytkowników też wyraźnie spowolniła. Jeżeli spółka giełdowa chce generować większe zyski, to musi sięgnąć po zupełnie nowe źródła. Powinniśmy się niebawem spodziewać zupełnie nowych formatów reklamowych. Przedsiębiorstwa opierające swoją komunikację na właśnie tym medium społecznościowym będą musiały płacić jeszcze więcej, żeby przebić się do własnej grupy docelowej – skomentował.

 

źródło money.pl, pixabay

mm




MUZUŁMANIE W OBOZACH KONCENTRACYJNYCH? TO NIE ŻART! W TEN SPOSÓB NIEMCY ZAMIERZAJĄ WALCZYĆ Z ANTYSEMITYZMEM.

Okazuje się, że uchodźcy to nie jedyny problem rządu niemieckiego. Coraz bardziej w tym kraju słyszy się o powracającym antysemityzmie, który to podobno jest wynikiem napływu imigrantów muzułmańskich.

Władze Niemiec szukają pomysłu, jak sobie poradzić z ty poważnym problemem  i nawet wpadli już na jeden doskonały pomysł.

Berlińska sekretarz stanu z SPD zaproponowała, by prowadzić obowiązkowe zwiedzanie niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych.

W wywiadzie udzielonym w ubiegły weekend powiedziała, że byłoby rozsądne, gdyby „każdy, kto żyje w tym kraju, został zobowiązany do zwiedzenia choć raz w życiu takiego miejsca pamięci”.

Pani polityk odniosła się również do samych uchodźców, którzy również w celu integracji powinni być oprowadzani po obozach pracy.

 

Ale jak to ma pomóc w walce z antysemityzmem? Hm. Tego sekretarz nie wyjaśniła.

Zwolennikiem jej pomysłu jest również Josef Schuster, przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech. Chce, by niemieckie nazistowskie obozy koncentracyjne odwiedzali „po odpowiednim przygotowaniu uczniowie wyższych klas”.

 

Pomysł Niemców na walkę z antysemityzmem skomentował dziennikarz Rafał Ziemkiewicz:

 

„Akurat mam znajomą, którą z racji znajomości języka poproszono kiedyś o oprowadzenie grupy Arabów, takich z górnej półki, po Auschwitz. Płonęła ze wstydu, bo dla nich to był disneyland, cały czas się szczerzyli, śmiali i zachwalali Niemców za Hitlera”.

 

 

Martyna

ZBIGNIEW ZIOBRO POWINIEN MU SIĘ DOBRAĆ DO SKÓRY! MIKOŁAJ KRAWCZYK ZNALAZŁ SPOSÓB, ABY NIE ŁOŻYĆ NA SWOICH SYNÓW.

Ojcowie, którzy nie chcą płacić na swoje pociechy już po rozwodzie to w Polsce problem poważny i nagminny. Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro obiecał, że się za tych cwaniaczków weźmie i jak obiecał tak też zrobił. Nowa ustawa alimentacyjna wprowadzająca kary grzywny, ograniczenia i pozbawienia wolności do roku, weszła w życie i niektórych tatusiów nieco przestraszyła. Jednak jak się okazuje nie wszystkich.

 

Aktor Mikołaj Krawczyk od listopada 2017 roku zalega z alimentami na swoich synów ze związku z Anetą Zając.

 

Jego była partnerka postanowiła zgłosić sprawę komornikowi i ten zajął konto aktora, no ale cóż z tego, jak Krawczyk już od dawna go nie używa.

 

Aby nie płacić alimentów w wysokości 3 tys. zł miesięcznie (zawrotna kwota to to nie jest) aktor dostaje wynagrodzenie na konto spółki, w której jest zatrudniony, a jego zgodnie z prawem komornik zająć nie może.

 

Trzeba przyznać, że cwana z niego bestia.

Przydałby się sposób i na takich opornych i chytrych tatusiów.

 

Źródło wp.pl, instagram

mm

 

 

 




TAKIEJ SZANSY JESZCZE NIE BYŁO! PĘDŹ DO KOLEKTURY. DO ZGARNIĘCIA JEST AŻ…

W najbliższym losowaniu Eurojackpot będzie można wygrać aż 270 mln złotych.
Wszystko za sprawą rekordowej kumulacji.
źródło wprost



OBŁUDA W CZYSTEJ POSTACI! KINGA RUSIN WALCZY Z PRAWEM ŁOWIECKIM, ALE FUTERKIEM NIE WZGARDZI. (VIDEO)

Kinga Rusin dziennikarka TVP pojawiła się w piątek na posiedzeniu sejmowej komisji nadzwyczajnej, zajmującej się propozycjami zmian w Prawie łowieckim.

Znana ze swojego zaangażowania w ochronę środowiska i negatywnego nastawienia do myślistwa dziennikarka powiedziała co myśli i nie dała się przegadać.

„Kinga Rusin, strona społeczna, przedstawiciel suwerena, czyli 38 mln Polaków, minus 120 tys. myśliwych. Warto wyciągnąć kalkulator i policzyć – zaczęła dziennikarka.

 

Rusin próbowała przekonać posłów, że powinni zadbać o interes społeczny i opinię innych ludzi, a nie tylko „interes wąskiej grupy hobbystycznej”.

 

„Polskie społeczeństwo w swej ogromnej większość jest przeciwne myślistwu, a przede wszystkim zwiększeniu przywilejów myśliwych – przekonywała.

W wygłoszonym przez dziennikarkę apelu znalazł się m.in. wniosek o wprowadzenie nadzoru społecznego nad działalnością resortu środowiska, Lasów Państwowych i Polskiego Związku Łowieckiego.

Posłanka Anna Paluch w pewnym momencie nie wytrzymała i zwróciła się do Kingi Rusin z apelem, by zmierzała do końca swojej wypowiedzi.

 

„Skończyła pani posiedzenie, w związku z tym proszę mi również pozwolić dokończyć” – odpowiedziała wzburzona dziennikarka.

 

Rusin zarzuciła posłance, że jest „posłanką Polskiego Związku Łowieckiego, a nie PiS-u”.

 

„Nie jest pani wolna od przestrzegania reguł powszechnie przyjętych. Proszę mnie tutaj nie obrażać i nie imputować niczego” – odpowiedziała Anna Paluch.

 

Kinga Rusin znana jest z tego, że nie od dziś angażuje się w ochronę środowiska i walczy o prawa zwierząt. Pytanie jak to się ma do tego, że w jej szafie można znaleźć nie jedno eleganckie i drogie futerko?

 

ŹRÓDŁO TWITTER, WPROST

MM




ZA TEN KOMENTARZ O MUZUŁMANACH JUŻ ZOSTAŁA ZBANOWANA! TERAZ DO SKÓRY DOBIERZE JEJ SIĘ POLICJA.

Na Twitterze pojawiły się noworoczne życzenia po arabsku złożone przez kolońską policję.

Wpis nie przypadł do gustu niemieckiej polityk z antyimigranckiej partii AfD Beatrix von Storch, którą nieco poniosło. W odpowiedzi na te życzenia pani polityk napisała:

 

„Co do diabła dzieje się w tym kraju? Dlaczego na oficjalnym koncie policji w Nadrenii Północnej-Westfalii zamieszczono tweet w języku arabskim. Uważacie, że w ten sposób uda wam się oswoić barbarzyńskie hordy muzułmanów dokonujących grupowych gwałtów?”.

 

Za ten wpis, uderzający w muzułmanów, polityk została zbanowana zarówno na Twitterze, a później na Facebooku.

 

 

Rzecznik kolońskiej policji Thomas Held w rozmowie z „Spiegel Online” poinformował, że złożono doniesienie na Beatrix von Storch o popełnieniu czynu karalnego jakim jest „podsycanie do nienawiści”.

 

Held wyjaśnił również, że składanie życzeń w różnych językach nie jest niczym dziwnym. W ten sposób policja „chce przecież dotrzeć do ludzi”.

 

 

źródło ndie, pixabay

mm

Martyna

UKRAINKI GÓRĄ! NAJNOWSZY RAPORT NIE KŁAMIE. LICZBA MAŁŻEŃSTW POLSKO-UKRAIŃSKICH ROŚNIE Z ROKU NA ROK.

 

Z danych GUS wynika, iż w ostatnich latach liczba ślubów między Polakami, a obywatelami innych państw wzrosła aż o 37,8 proc. W 2015 roku takich małżeństw było 3367, a już rok później 4662.

 

 

„Za wzrost ten odpowiedzialni są przede wszystkim mężczyźni z polskim obywatelstwem, którzy żenią się z obywatelkami innych państw – stwierdził w najnowszym raporcie dotyczącym małżeństw polsko-ukraińskich prof. Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego.

 

 

Małżeństw Polaków z Ukrainkami przybywa. W 2011 r. takich związków zawarto 298, 424 w 2013 r., 573 w 2015 r. i 782 w 2016 r.

 

„W Polsce mieszka coraz więcej Ukraińców, a ok. 35 tys. to ludzie młodzi, którzy tu kończą studia, znajdują pracę i układają swoje życie osobiste. Wielu z nich wiąże się z Polakami, stąd wzrost liczby takich ślubów – powiedział. Piotr Tyma, prezes Związku Ukraińców w Polsce.

 

Poza Ukrainkami polscy mężczyźni na żony chętnie wybierają sobie Rosjanki i Białorusinki (w 2016 r. było to odpowiednio 107 i 99 ślubów).

 

Wszystko wskazuje na to, że w następnych latach liczba takich małżeństw będzie rosła.

 




UPS! ALE WPADKA. KORZYSTASZ Z TYCH USŁUG BANKOWYCH? TWOJE DANE MOGLI ZOBACZYĆ INNI KLIENCI.

 

Klienci T-Mobile Usługi Bankowe przez przypadek mogli mieć dostęp do poufnych wiadomości innych użytkowników.

O tej wpadce T-Mobile Usługi Bankowe poinformował portal niebezpiecznik.pl.

Wychodzi na to, że niektórzy użytkownicy wchodząc na swoje konto mogli również zobaczyć treść korespondencji innych osób korzystających z tych usług bankowych.

 

Do wielu wiadomości dołączony był skan dowodu osobistego. Nie brakowało też informacji o nowym adresie zamieszkania.

 

Jak donosi niebezpiecznik.pl, wiadomości pochodziły z okresu od 7 lutego 2017 do 6 czerwca 2017.

Błąd został szybko naprawiony, ale nie da się ukryć, że do takiej sytuacji w ogóle nie powinno dojść.

 

Sytuację skomentowała przedstawicielka banku Joanna Nagierska:

 

„Potwierdzamy, że pojedynczy klienci T-Mobile Usługi Bankowe po zalogowaniu do systemu bankowości elektronicznej w panelu wiadomości mogli widzieć komunikaty skierowane do innych osób. Po zidentyfikowaniu tego błędu bank niezwłocznie wprowadził działania naprawcze. Problem dotyczył pojedynczych przypadków, miał charakter tymczasowy i został już usunięty. Przepraszamy klientów za niedogodności. Jednocześnie podkreślamy, że bezpieczeństwo danych oraz środków klientów jest dla nas kwestią priorytetową”.

 

Przeprosiny swoją drogą i zapewnienia również, ale co się stało, to się nie odstanie.

 

 




CO ZA HISTORIA! TEN POLSKI PIĘCIOLATEK ZAWSTYDZIŁ WIELU TURYSTÓW.

 

 

Ten pięciolatek na wózku to dowód na to, że jeśli się naprawdę chce to wszystko jest możliwe. Ten pięciolatek powinien również zawstydzić turystów, którzy pomimo pełnosprawności, zamiast pomaszerować do Morskiego Oka,  ze zwykłego lenistwa, wsiadają na wóz, ciągnięty przez konia.

 

 

„Oto Arek. Arek ma 5 lat i siłę ducha, której pozazdrościć mu może pewnie 99% osób czytających ten post. Kilka dni temu dojechał nad Morskie Oko…ale w trochę inny sposób niż setki turystów każdego dnia” – czytamy we wpisie zamieszczonym przez profil Tatromaniak na Facebooku.

 

 

Szerszą relację z wyprawy nad Morskie Oko zamieściła na blogu nakolkach.com mama Arka, Marzena.

 

„Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, że to dla większości nie jest żaden wyczyn jednak dla nas, osób, które na każdym kroku starają się wmówić swojemu dziecku, że wózek to nie przeszkoda, to też pokonanie własnych barier, przesuwanie ich w coraz bardziej odległą stronę i przekonywanie się, że możemy robić razem wiele, tak jak pójść na 18 km spacer” – napisała kobieta.

 

A jednak okazuje się, że wyprawa do Morskiego Oka to również nie lada wyczyn dla wielu turystów, którzy zamiast iść wolą jechać.

 

Historia chłopca dotarła do Zbigniewa Bońka, który poruszony zaproponował transport na mecze reprezentacji Polski.

 

 

źródło facebook, wprost

mm

 




TO CHYBA JAKIŚ ŻART! RZĄD PiS ZACHĘCAŁ DO PRZYJMOWANIA MUZUŁMANÓW.

 

Rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec będąc gościem w TVP info w programie „Woronicza 17” powiedział, że to dzięki Ewie Kopacz nie doszło do fali uchodźców w Polsce.

 

„Na dzisiaj UE poradziła sobie z tą falą migracji poprzez politykę budowania obozów w Turcji. Rząd PO-PSL zablokował działania Unii, która zmierzała do rozwiązania tego problemu poprzez sztywne kwoty uchodźców” – powiedział  Jan Grabiec przypominająć, że „na wspólną politykę migracyjną zgodził się prezydent Lech Kaczyński, akceptując traktat o UE”.

 

„Ewa Kopacz wywalczyła to, że decyzję o przyjęcie każdego uchodźcy podejmuje indywidualnie każde z państw. Polityka PiS-u była inna w latach 2005-2007, gdy zachęcali, by przyjmować uchodźców muzułmańskich” – podsumował Grabiec.

 

źródło TVP info

mm

Martyna

KONIEC SPEKULACJI! MATEUSZ MORAWIECKI PRZERYWA MILCZENIE W KWESTII UCHODŹCÓW.

Słowa Kornela Morawieckiego, który w wywiadzie dla „Rzeczypospolitej” powiedział „te (chodzi o uchodźców) 7 tysięcy na 40-milionowy kraj, na które zgodził się poprzedni rząd, nie powinno być problemem” – wywołały burzę, nie tylko w PiS, ale również wśród społeczeństwa polskiego.

 

Ludzie zaczęli myśleć, że skoro premierem został syn Kornela, Polska zmienia zdanie w tej drażliwej sprawie. Nic bardziej mylnego. Premier Mateusz Morawiecki przerwał milczenie i napisał na Twitterze:

 

 

„Od samego początku sprzeciwiamy się koncepcji mechanizmu relokacji” – napisał Mateusz Morawiecki.

 

Premier podkreślił również, że jednostronne narzucanie mechanizmu relokacji stanowi zaprzeczenie zasad, na jakich opiera się wspólnota europejska.

 

„Nasze zdanie w tej sprawie nie zmieniło się ani na jotę i nie ulegnie zmianie również po rekonstrukcji rządu. Nie pozwolimy na narzucanie nam złych propozycji, które nie pomagają rozwiązać problemu u jego źródła” – zapewnił premier.

 

Zatem koniec spekulacji. Polska uchodźców nie przyjmie.

 

 

źródło wp.pl, youtube

mm




DZIENNIKARZA ZAMUROWAŁO! TAKIEJ ODPOWIEDZI FILIP CHAJZER SIĘ NA PEWNO NIE SPODZIEWAŁ.

 

Dziennikarz Filip Chazjer w porannym programie Dzień Dobry TVN pytał przechodniów, o ich plany na Sylwestra.

Jeden z mężczyzn całkowicie go zaskoczył, Chajzer zupełnie nie wiedział co odpowiedzieć, w końcu życzył zapytanemu wszystkiego najlepszego i ruszył dalej.

 

Rozmowa między dziennikarzem, a przypadkowym mężczyzną:

 

– Przepraszam bardzo, co pan będzie robił w Sylwestra? – zapytał.
– Sylwestra? Spędzimy z rodziną na miejscu. U was – odpowiedział mężczyzna.
– U nas? – dopytuje Chajzer.
– Pod Warszawą – sprostował przechodzeń.

Chajzer nie dał jednak za wygraną i pytał dalej:

– W sensie… u mnie? Czy u pana? Czy gdzie? – wciąż drążył temat Filip Chajzer.
– U Pana na pewno nie.
– Dlaczego nie u mnie? Zapraszam do mnie!
– Znam Pana z telewizji i raczej nie chciałbym spędzić z Panem Sylwestra – podsumował mężczyzna.

 

Po takiej odpowiedzi, dziennikarz minę miał jednak nie tęgą. Pewnie się nie spodziewał takiej odpowiedzi.

 

Link do video http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/a-ty-co-robisz-w-sylwestra,249647.html

źródło Dzień Dobry TVN




NA NOWY ROK SAME MĄDROŚCI OD LECHA WAŁĘSY! Nie obyło się bez polityki.

Były prezydent Lech Wałęsa zamieścił na Facebooku noworoczne życzenia i jak zwykle nie obyło się bez jego politycznych mądrości.

 

Ten rok był trudnym rokiem dla Polski i Polaków” – ocenił Lech Wałęsa.

 

Na pewno był trudny dla opozycji, co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

 

 

„W 2018 oprócz zdrowia życzę wszystkim kochającym wolność i demokrację przede wszystkim mądrości, która wyzwoli siłę decyzji o Zjednoczeniu Opozycji” – napisał Lech Wałęsa i zaznaczył, że „ofiara życia Szarego Obywatela nie może być daremna”, nawiązując do samospalenia na Placu Defilad w Warszawie.

 

Byłemu prezydentowi należą się podziękowania za te życzenia, a na przyszły rok dobra rada. „Mniej mieszania się do polityki”.