Muzułmanin zamordował Polkę na oczach jej dzieci! Chciała się z nim rozwieść.

 

 

 

Według informacji, do których dotarło RMF FM do zbrodni doszło w czwartek 19 kwietnia w jednym z berlińskich mieszkań.

 

 

Gdy funkcjonariusze dojechali na miejsce po godzinie 20.00 okazało się, że cztery godziny wcześniej policja interweniowała w tym samym mieszkaniu.

 

 

Służby medyczne, które przybyły na miejsce znaleźli w mieszkaniu 32-letnią kobietę, która leżała w kałuży krwi. W mieszkaniu znajdowały się także dzieci ofiary. 11-letnia córka próbowała ratować matkę, jednak bezskutecznie. 32-latka miała wiele ran kłutych i mimo pomocy ratowników, zmarła.

Śledczy zatrzymali już 39-letniego Ahmeda T., mężczyzna Polki. Cztery godziny przed zamordowaniem żony, miał jej wygrażać mówiąc, że „wytnie jej mózg”.

 

Według wstępnych informacji, 32-latka chciała rozwieść się z Ahmedem T.

 

39-latek przebywa w areszcie. Dzieci zamordowanej Polki trafiły pod opiekę Jugendamtu.

 

źródło Radio RMF FM, pixabay

redakcja

Martyna

Kolejne 50 tys. uchodźców zmierza do Europy! 10 tys. z nich trafi pod skrzydła…

Komisja Europejska planuje do 2019 roku rozlokować w państwach unijnych kolejne 50 tys. uchodźców z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Wiadomo już, że kanclerz Angela Merkel obiecała, że jej kraj weźmie pod swoje skrzydła 10 tys. migrantów. Unijny komisarz ds. wewnętrznych i migracji Dimitris Awramopulous już podziękował Merkel za chęć pomocy i współpracy.

 

„Niemiecki rząd znowu jest we właściwym miejscu, gdy chodzi o międzynarodową solidarność” – powiedział komisarz.

 

Pozostaje jeszcze 40 tys. do rozlokowania. Jednak o tym, gdzie reszta migrantów powędruje, głośno się nie mówi. Komisarz powiedział jedynie, że są już „inne kraje”, które podobnie, jak Niemcy z chęcią pomogą i przygarną przybyszów.

 

źródło ndie, zdjęcie screen

redakcja

 

 




Ale ją załatwili! Muzułmanka nie podała ręki wysokiemu rangą urzędnikowi. Takiej kary się nie spodziewała?

 

 

Najwyższy sąd administracyjny Francji utrzymał decyzję o odmowie wydania francuskiego paszportu algierskiej muzułmance, która odmówiła podania ręki urzędnikom podczas ceremonii nadania obywatelstwa – donosi agencja AFP.

Kobieta od lat mieszka we Francji, a od 2010 roku jest żoną Francuza.

Niestety, najwidoczniej nie udało jej się zaadoptować do panujących w tym kraju zwyczajów.

Kobieta podczas ceremonii wręczania jej obywatelstwa w południowo-wschodnim regionie Isere w czerwcu 2016 r. w wyniku przekonań religijnych, nie podała dłoni wysokiemu rangą urzędnikowi.

Sąd uznał, że jej zachowanie pokazało iż muzułmanka nie przystosowała się do życia we francuskiej wspólnocie. To jeden z powodów, dla których można na podstawie kodeksu cywilnego nie przyznać obywatelstwa cudzoziemcowi, małżonkowi obywatela Francji.

 

Zobacz również Bydło z Polski nie ma prawa prowadzić turystów na Gerlach. Słowak napadł na Polkę.

 

Kobieta odwołała się od decyzji z kwietnia 2017 roku, nazywając decyzję „nadużyciem władzy”, ale ku jej niezadowoleniu Rada Stanu, sąd ostatniej instancji w takich sprawach, orzekł, że rząd „nie zastosował niewłaściwie” prawa.

 

A wystarczyło tylko podać dłoń.

 

źródło ndie, pixabay

redakcja




Najpotężniejszy samolot na świecie! Ma dwa kokpity oraz sześć silników. Do czego będzie służył?

Takiego samolotu jeszcze nie było!

 

Stratolaunch czyli największy samolot na świecie to wizja Paula Allena, współzałożyciela Microsoftu.

 

Samolot ma dwa kokpity, 28 kół oraz sześć silników, które zazwyczaj używane są w jumbo jetach.

 

Rozpiętość skrzydeł Stratolauncha jest dłuższa niż wielkość boiska.

 

Olbrzymi samolot ma być używany do transportu rakiet przewożących satelity oraz ludzi do górnej atmosfery Ziemi. Jeszcze tego lata ma odbyć się piewszy lot tej potężnej maszyn.

 

Pomysłodawca Stratolaunch powiedział, że samolot ma pełnić funkcję gigantycznej poduszki w przestrzeni powietrznej, a tym samym umożliwić szybsze transportowanie ładunków. Ta technologia, według zapewnień przedsiębiorcy, ma być tańsza niż wszystkie dotychczasowe.

 

Dotychczas satelity i samoloty były wystrzeliwane w kosmos z wyrzutni, która wymaga dużej ilości paliwa.

 

Największy samolot na świecie pozwoli rakietom na start już z przestrzeni powietrznej, a nie z poziomu Ziemi.

W 2011 roku koszt projektu szacowano na 300 milionów dolarów.

 

źródło Daily Mail, zdjęcie screen

redakcja




MUZUŁMANIN stanął w centrum miasta i poprosił przechodniów o jedną rzecz! Takiej reakcji się nie spodziewał. (video)

 

 

Muzułmanin chciał przełamać stereotypy i pokazać ludziom, że nie wszyscy muzułmanie to terroryści. Stanął w centrum miasta i poprosił o jedną, jedyną rzecz. Reakcja przechodniów jest niesamowita.

Czy to rodzaj propagandy? Może w jakimś rodzaju tak. Ale pamiętajmy, wszyscy jesteśmy ludźmi. W niektórych z nas drzemie zło, a w innych dobro. Nie można mierzyć każdego tą samą miarą.

 

źródło Twitter, pixabay

redakcja

Martyna

Kolejna rządowa limuzyna w rowie? A kto by się tam przejmował? Podatnicy zapłacą.

 

 

Do informacji o wypadkach rządowych limuzyn powinniśmy się już chyba przyzwyczaić. Wygląda na to, że kierowcy za kółkiem rządowego samochodu, albo nie potrafią jeździć, albo szarżują tak bardzo, że prędzej czy później lądują w rowie.

Wczoraj doszło do kolejnego zderzenia drogowego z udziałem pojazdu wsparcia, należącego do SOP (DAWNE BOR) w miejscowości Gacno w powiecie tucholskim w województwie kujawsko-pomorskim. Który to raz? Niedługo pewnie zabraknie palców u rąk, aby te wszystkie stłuczki policzyć.

 

Rzecznik prasowy SOP mł. chor. Anna Gdula-Bomba poinformowała, że w samochodzie znajdowali się funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa, którzy po zdarzeniu zostali przewiezieni do szpitali. Ich życie nie jest jednak zagrożone. Jeden z nich już opuścił szpital, a kolejni powinni zostać wypisani w najbliższych dniach.

 

 

W komunikacie SOP podano, że wszyscy czterej funkcjonariusze wykonują na co dzień zadania analityczne i nie zajmują się ochroną osób. Rutynowo w takich przypadkach pojazdem kieruje jeden z uczestników podróży, a nie specjalnie delegowany kierowca. Z informacji rzeczniczki SOP wynika, że w zdarzeniu poza samochodem Służby Ochrony Państwa, nie brał udziału żaden inny pojazd a kierowca nie był pod wpływem alkoholu. Wyjaśnieniem spawy zajmuje się policja, która ustala przebieg zdarzenia.

 

Jak widać, rządowe limuzyny to nie lada wyzwanie, dla funkcjonariuszy SOP, bo to nie pierwsze i zapewne nie ostatnie tego typu zdarzenie. Ale kto by się tam przejmował, stłuczką, rozbiciem, czy wpadnięciem do rowu? Podatnicy i tak zapłacą, a śledztwo przecież nic nie wykaże.

 

Źródło wprost, zdjęcie screen youtube

redakcja




Zamiast sportowej rywalizacji, nożownik na boisku! Jeden z kibiców chciał poderżnąć gardło piłkarzowi.

 

Podczas meczu wrocławskiej klasy B,  jeden z kibiców chciał poderżnąć piłkarzowi gardło.

 

Sytuację opisał klub LKS Ciechów. Z postu zamieszczonego przez klub wynika, że do krwawych scen doszło podczas meczu 16. kolejki wrocławskiej B-klasy. Mecz LKS-u z Piastem Lutynia, który był rozgrywany na boisku w Ciechowie, został przerwany w 70 minucie przy stanie 2:2. Wówczas jeden z zawodników gospodarzy został brutalnie sfaulowany. Później przewieziono go do szpitala z podejrzeniem złamania nogi.

 

Wydarzenia na boisku wywołały oburzenie i agresję wśród kibiców, którzy zaczęli się kłócić, część z nich wtargnęła na murawę.

 

Kibic Piasta uzbrojony w ostre narzędzie chciał poderżnąć gardło piłkarzowi LKS-u, który w tym czasie udzielał pomocy kontuzjowanemu koledze. Zawodnik wraz z brutalnie sfaulowanym kolegą, trafił do szpitala.  Na szczęście skończyło się tylko na rozcięciu szyi.

 

 

„Nie mamy słów do tego co dziś stało się na naszym boisku, nie miało to nic wspólnego ze sportową rywalizacją, zostało popełnione przestępstwo a nasz kolega stracił zdrowie a mógł stracić nawet życie”– napisał LKS Ciechów w oświadczeniu.

 

źródło Facebook, zdjęcie screen

redakcja




Wyleciał z balkonu! Dziennikarz śledczy nie żyje. Pisał o grupie Wagnera.

Śmierć dziennikarza śledczego.

Pisał o stratach w Syrii wśród rosyjskich najemników z oddziału nazywanego grupą Wagnera. Maksim Borodin w piątek wypadł z okna swojego mieszkania, zmarł w niedzielę w szpitalu w Jekaterynburgu, nie odzyskał przytomności.

 

O śmierci dziennikarza powiadomiło Radio Swoboda. Polina Rumiancewa, redaktor naczelna jekaterynburskiej agencji informacyjnej Nowyj Dień, gdzie pracował Borodin, nie wykluczyła, że jego śmierć nie była przypadkiem ani samobójstwem. Jej zdaniem Borodin nie miał powodów do targnięcia się na własne życie.

„Aby zrozumieć, co się wydarzyło, musimy otrzymać dostęp do mieszkania. Zajmujemy się tym” – powiedziała Rumiancewa.

 

Zapewniła, że agencja poinformuje, jeśli w sprawie śmierci jej pracownika pojawi się ślad przestępstwa. Borodin był jednym z dziennikarzy, którzy pisali o incydencie zbrojnym z 7 lutego, gdy w Syrii najemnicy z grupy Wagnera zginęli w ostrzale sił lotniczych pod dowództwem USA.

 

Według doniesień medialnych najemnicy wraz z syryjskimi wojskami rządowymi próbowali odbić pole naftowe kontrolowane przez sprzymierzoną z USA arabsko-kurdyjską milicję pod nazwą Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF). Władze w Moskwie zaprzeczyły tym informacjom.

 

Media zachodnie i rosyjskie wielokrotnie pisały o grupie Wagnera, informując, że formacja ta walczy w Syrii; podawano, że ta prywatna firma najemnicza prowadziła też działania zbrojne na wschodzie Ukrainy. Działalność najemnicza jest w Rosji zakazana.

 

źródło TVP info, pixabay

redakcja




Afera na planie serialu „Ojciec Mateusz”! Aktor zrezygnował z odegrania zaproponowanej mu roli. Decyzja o emisji tego odcinka będzie nieodpowiedzialna.

Najnowszy odcinek serialu „Ojciec Mateusz. Bezpieczna odległość” jeszcze nie został wyemitowany, a już zrobiła się wokół niego burza z piorunami.

Dlaczego?

Otóż został w nim poruszony wątek uchodźcy, który ma podłożyć ładunek wybuchowy na placu zabaw w Sandomierzu.

Wiadomo, że ładunek wybuchnie, jedna osoba zostanie ranna, a rozgniewana społeczność obwini za wszystko mieszkającego w mieście od lat Araba, chrześcijanina i męża Polski.

Winny okaże się jednak nie on, a Szihab, muzułmański uchodźca.

Odcinek ukaże się dopiero w marcu, ale już wzbudza wiele emocji. Aktor Mikołaj Woubishet, któremu zaoferowano rolę, odmówił zagrania Szihaba. Woubishet stwierdził, że historia odcinka opiera się na strachu przed uchodźcami.

 

 

„Mogę zagrać mordercę, gwałciciela, jestem aktorem. Ale dziś, w szczególnie gorącym momencie, nie mogę przykładać ręki do podsycania obaw wobec ofiar kryzysu uchodźczego” – powiedział aktor .

 

 

Maciej Kałuża ze stowarzyszenia „Nigdy Więcej”, uważa, że podejście Polaków do Arabów z roku na rok jest coraz gorsze, a emisja tego odcinka wzmocni stereotypy na ich temat i będzie nieodpowiedzialna.

 

źródło onet, wikipedia

 

mm

Martyna

TAK ŹLE BYŁO W 2016 ROKU! Sekwana wylała, ulice Paryża zalane. Władze apelują o zachowanie ostrożności. (video)

Tak źle było w 2016 roku! Sekwana wystąpiła z brzegów.

Sekwana wystąpiła z brzegów i podtopiła nadbrzeżne ulice. Ren występuje z koryta, w niektórych miejscach domy już stoją w wodzie. Służby apelują do mieszkańców Paryża o zachowanie szczególnej ostrożności.

Z powodu podniesienia poziomu wody w Sekwanie o co najmniej 3.3 metra władze zamknęły w Paryżu kilka dróg w pobliżu ratusza, odwołano też rejsy.

Ponadto w kolejnych dniach poziom wody ma się znów podnieść. Władze obawiają się, że może dojść do powtórzenia sytuacji z 2016 roku, kiedy to wielkie powodzie w Paryżu doprowadziły do zamknięcia wielu zabytków i atrakcji turystycznych, w tym Luwru.

We wtorek instytut meteorologiczny Météo-France poinformował, że pomarańczowy alarm powodziowy obowiązuje w 23 departamentach: Seine-Maritime, Oise, Eure, Val-de-Oise, Seine-et-Marne, w Paryżu i najbliższych przedmieściach, Yvelines, Meuse, Meurthe-et-Moselle, Haute-Marne, Vosges, Haute-Saone, Doubs, Jura, Yonne, Nièvre, Ain, Rhone, Isere, Loire i Lot-et-Garonne. Alarm obniżono także w siedmiu departamentach: Charente, Charente-Maritime, Dordogne, Gironde, Savoie, Calvados i Orne.

Na obszarach objętych pomarańczowym alarmem władze zalecają rezygnację z podróży, zabezpieczenie mienia i pozostanie w domach. W Paryżu zamknięty do piątku został centralny odcinek linii RER V.

 

Link do video

 

źródło ABC News

mm




NOWY OBOWIĄZEK DLA KIEROWCÓW! Kto za to zapłaci? Jeśli wejdzie w życie na pewno bedzie miał wpływ na zmiejszenie ilości wypadków.

 

Wiadomo, że coroczny przegląd techniczny samochodu jest obowiązkowy. Trzeba go zrobić i nie ma przeproś. Teraz posłanka PO Mirosława Nykiel wpadła na taki sam przegląd, ale kierowcy.

 

Co to oznacza w praktyce? Chodzi o to, aby każdy kierowca raz w roku przechodził badania kontrolne wzroku stwierdzające czy nadaje się za kółko czy też nie.

 

Posłanka już wystąpiła do ministra zdrowia z interpelacją w tej sprawie.

 

„Ponad 66 proc. polskich kierowców po 40. roku życia nie ma pojęcia, że posiada wadę wzroku lub nosi okulary o nieprawidłowej korelacji. Statystyki pokazują, że co czwarty Polak stanowi zagrożenie dla siebie oraz pozostałych uczestników ruchu drogowego – powiedziała Mirosława Nykiel.

 

Pytanie czy taki pomysł ucieszy kierowców i kto zapłaci za badanie wzroku? Wiadomo, że na wizytę u okulisty z NFZ trzeba czekać nawet kilka dobrych miesięcy, a prywatny okulista to koszt ok. 100 zł.

 

Zdaniem posłanki każdy kierowca raz w roku powinien przechodzić obowiązkowe badanie wzroku:

 

 

„Spotykam wielu seniorów. Oni często nie zdają sobie sprawy, że źle widzą. Stanowią zagrożenie na drodze nie tylko dla siebie, ale i dla innych. Dlatego rząd PiS powinien wprowadzić takie profilaktyczne badania. Chodzi o bezpieczeństwo nas wszystkich i ograniczenie liczby wypadków drogowych – podsumowała posłanka.

 

Trudno nie przyznać pani polityk racji. Na pewno takie badania wpłynęłyby na zmniejszenie liczby wypadków.

 

źródło wp.pl, pixabay

mm




Zdjęcie, które na Twitterze jest hitem. Mężczyzna postanowił, że za reklamówkę nie zapłaci. Zakupioną bułkę wsadził w… (zdj.)

Od 1 stycznia Polacy muszą płacić za każdą foliówkę, której grubość mieści się w przedziale od 15 do 50 mikrometrów. Najtańsza reklamówka kosztuje ok. 35 groszy najdroższa koło złotówki.

Jednak pomysłowi Polacy radzą sobie jak mogą, aby uniknikać dodatkowych kosztów. Oczywiście mało jest takich, którzy przychodzą z siatkami z materiału, przyjaznymi dla środowiska i wielokrotnego użytku. Polacy zamiast tego pakują zakupy w małe reklamówki te przeznaczone na bułki czy owoce. Podobno znikają w mgnieniu oka.

A to jeszcze nie koniec. W internecie pojawiło się zdjęcie, które nie może nie rozbawić.

Meżczyznie najprawdpodoboniej zabrakło reklamówki na bułkę, bo postanowił ją umieścić w rękawiczce.

No cóż, ludzka kreatywnośc nie ma granic.

źródło Twitter

mm