REWOLUCYJNE ZMIANY USTAWY O VAT! To ma być koniec z oszustwami w marketach budowlanych i na stacjach benzynowych.

 

 

Od lipca tego roku będzie można wymienić na fakturę tylko paragon z numerem NIP nabywcy. Sprzedawca, który zasad nie będzie przestrzegać, będzie musiał zapłacić podwójny VAT – ostrzega „Dziennik Gazeta Prawna”.

 

Nowe przepisy mają zakończyć oszustwa w marketach budowlanych i na stacjach benzynowych.

 

Jak pisze gazeta, zakłada to opublikowany w ubiegłym tygodniu projekt nowelizacji ustawy o VAT,

 

Przedsiębiorca, który kupowałby cokolwiek do celów firmowych, musiałby natychmiast prosić o fakturę lub paragon z NIP (nie robi jednak tego każda kasa fiskalna) – napisano w „DGP”.

Nowelizacja zakłada też, że firmy, które zapłacą za wysoki VAT nie odzyskają nadpłaty, jeśli różnicy nie zwrócą klientom. Ponadto, jak opisuje dziennik, kto handluje elektroniką w sieci, nie skorzysta ze zwolnienia VAT do 200 tys. zł.

 

Źródło DGP

REDAKCJA

Martyna

JESTEŚ CHORY, ALE BOISZ SIĘ NIE IŚĆ DO PRACY? To na pewno rozwieje twoje wątpliwości. Na pierwszym miejscu powinno być zdrowie, a później obowiązki.

Często jesteśmy przeziębieni, ale idziemy do pracy. Czy to rozsądne postępowanie? Kiedy iść do pracy a kiedy zostać w domu? Wyjaśnia dr Łukasz Wysieński.

 

 

youtube, pixabay

redakcja




Jak dziadek taki wnuczek! WNUK LECHA WAŁĘSY ZATRZYMANY PRZEZ POLICJĘ. Porzucił auto i siedział na przystanku. Odmówił badania…

Jaki dziadek taki wnuczek?

 

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, do których dotarło Radio Gdańsk wnuczek Lecha Wałęsy, Dominik został zatrzymany przez policję w niedzielę około 14:00

 

Wcześniej pod numer alarmowy 112 świadkowie zgłosili, że w stronę Pruszcza Gdańskiego jedzie samochód, którego kierowca wykonuje niebezpieczne manewry. Auto miało po drodze uderzyć w inne samochody. Po jakimś czasie policjanci znaleźli na ulicy porzucone auto. Na przystanku obok siedział Dominik W.

 

Reporter Radia Gdańsk dowiedział się, że mężczyzna był agresywny w stosunku do policjantów. Odmówił również badania alkomatem.

W związku z tym funkcjonariusze zdecydowali się założyć mu kajdanki i doprowadzić na badanie krwi.

 

Z informacji dziennikarzy wynika, że Dominik W. ma usłyszeć zarzuty, kiedy wytrzeźwieje.

 

źródło wprost, pixabay

redakcja




NIEDŁUGO SIĘ OKAŻE, ŻE JEST CZYSTY JAK ŁZA! Stefan Bandera nie miał nic wspólnego ze zbrodnią wołyńską.

 

„Zbrodnia Stepana Bandery przeciwko państwu polskiemu była tak naprawdę tylko jedna. I ci, co dziś w Polsce chętnie mówią o banderyzmie, najczęściej o niej zapomnieli” – powiedział w rozmowie z „Super Expressem” były premier Jan Olszewski.

 

„Ten człowiek nie miał ze zbrodnią wołyńską nic wspólnego” – podkreślił.

 

Jan Olszewski wypowiadając się na temat ustawy o IPN, którą nawiasem skrytykował, zapytany o zbrodnie Stephana Bandery przyznał, że jedynym jego przestępstwem przeciw państwu polskiemu był zorganizowany w 1934 r. zamach na polskiego ministra spraw wewnętrznych pułkownika Bronisława Pierackiego.

 

Były premier podkreślił, że prawdopodobnie na mocy decyzji Piłsudskiego, na Banderze nie został – w przeciwieństwie do innych sprawców – wykonany wyrok śmierci.

 

 

 

„I stało się bardzo dobrze. Bo Bandera odegrał potem niezwykle ważną rolę w historii walki Ukraińców o niepodległość”– podkreślił Olszewski.

 

 

Jan Olszewski powiedział również, że pomimo antypolskiego nastawienia Bandera nie miał nic wspólnego ze zbrodnią wołyńską

 

„Przecież całą akcję wołyńską przeprowadzano wtedy, gdy Bandera był już uwięziony przez Niemców. Myślę nawet, być może wiele osób się tu obruszy, że gdyby Bandera mógł podejmować wtedy decyzje, to prawdopodobnie do zbrodni na Wołyniu by nie doszło” – wyjaśnił Olszewski.

 

 

Jan Olszewski powiedział, że Wołyń „był straszliwą zbrodnią”, która powinna zostać upamiętniona i wyjaśniona.

 

„Nie można jednak na podstawie zdarzeń sprzed kilkudziesięciu lat i tego, że druga strona nie dokonała rozrachunku z własną przeszłością, odmawiać wsparcia sąsiada dziś walczącego ze śmiertelnym zagrożeniem” – powiedział Olszewski, wskazując na zagrożenie ze strony Rosji.

 

 

” Konflikt z imperialną Rosją jest kwestią egzystencjalną, w której na szali stoją byt i niepodległość państwa. Dlatego Polacy i Ukraińcy skazani są na współpracę” – zauważył.

 

 

źródło wprost, wikipedia

redakcja




STANOWCZA I NIEWZRUSZONA POSTAWA PREMIERA MATEUSZA MORAWIECKIEGO! Polityk zapowiedział, „że nic nie powstrzyma wysiłków jego rządu zmierzających do naprawienia (wizerunku) Polski”.

Premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie opublikowanym w głównym portalu Bloomberg L.P. bronił nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Premier stwierdził, że międzynarodowe protesty wobec tej ustawy obnażają tylko narastającą falę „antypolonizmu”.

 

 

Szef polskiego rząd Mateusz Morawiecki w wywiadzie opublikowanym w głównym portalu Bloomberg L.P bronił nowelizacji ustawy o IPN.

 

W wywiadzie zatytułowanym „Przesłanie Polski do świata w dyskusji o Holocauście: chodzi o was, nie o nas” premier podkreślił, że nowelizacja tej ustawy „jest konieczna, aby bronić honoru i wizerunku Polski”.

 

Morawiecki nie wykluczył, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego mogą wprowadzić pewne zmiany, jednak nie będą one miały zasadniczego znaczenia.

 

ZOBACZ RÓWNIE JAK ŻYDOWSKA POLICJA PAŁOWAŁA SWOICH WSPÓŁBRACI.

 

Premier stanowczo zapowiedział, „że nic nie powstrzyma wysiłków jego rządu zmierzających do naprawienia (wizerunku) Polski”, do których zaliczył „ustawę kryminalizującą sugestie, iż Polska była w jakikolwiek sposób odpowiedzialna za ludobójstwo”.

 

Jak widać szef polskiego rządu nie ustępując pod naporem ataków z całego świata, nadal jest niewzruszony i obstaje za ustawą o IPN. Brawo za niezmienną i godną podziwu postawę.

 

 

źródło TVP INFO

REDAKCJA

 

 

Martyna

NIE DOŚĆ, ŻE OSKARŻAJĄ POLAKÓW O HOLOKAUST TO JESZCZE DEPCZĄ POLSKIE GODŁO! Skandaliczna grafika, która w ogóle nie powinna się ukazać. ZDJĘCIE.

Żydzi folgują swojej wyobraźni i dalej obrażają Polaków.

 

Dowodem na to kolejny zakłamany artykuł na internetowej stronie „The Washington Times” opublikowany przez rabina Menachema Levine’a, który przypisuje Polakom udział w zagładzie Żydów. Tekst opatrzono grafiką, na której zza polskich barw narodowych wyziera swastyka.

 

„Czemu nowe polskie prawo o Holokauście to kpina?” – brzmi tytuł felietonu, który ukazał się we wtorek 20 lutego.

 

TO VIDEO NIE POWINNO POJAWIĆ SIĘ W OGÓLE ANI NA FACEBOOKU ANI W MEDIACH. Jak żydowska policja traktowała swoich współbraci.

 

Autor tekstu odwołuje się oczywiście do nowelizacji ustawy o IPN nazywając ją  „zbioru sztuczek odgrywanych na prochach milionów Żydów pomordowanych w Holokauście”. Według niego głównym celem wprowadzenia nowego prawa jest delegalizacja możliwości oskarżenia Polski o współudział w nazistowskich zbrodniach doby Holokaustu.

Autor przyznał, że stosowanie określenia „polskie obozy śmierci” jest błędem historycznym, co podkreślał m.in. instytut Yad Vashem.

 

„Prawdą jest także, że Polska i Polacy cierpieli pod niemiecką okupacją. W czasach okupacji, która nastąpiła po inwazji Niemiec na Polską we wrześniu 1939 roku, Polacy byli głodzeni i niewoleni z brutalnym okrucieństwem” – napisał Levine.

 

Rabin podkreślił, że około 6700 Polaków zostało uznanych Sprawiedliwymi wśród Narodów Świata.

 

„Z pewnością byli nieopisanie odważni i dobrzy Polacy. Ryzykowali własne życie, i życie tych, których kochali, przez lata chroniąc w domach i stodołach, w piwnicach i bunkrach Żydów”.

 

Ale na tym koniec dobrych słów o Polakach, dalej są tylko oskarżenia i kłamstwa.

 

 „Niezależnie od tego, Yad Vashem jasno twierdzi, że to za sprawą Polaków nazistowski Holokaust był możliwy w Polsce. Bez współpracy z lokalnymi mieszkańcami, którzy czasami pasywnie obserwowali, a wielokrotnie z entuzjazmem wspierali, program masowego mordu był możliwy” – twierdzi Levine, przytaczając obiegową opinię, wielokrotnie falsyfikowaną przez historyków.

 

„Niemal wszystkie obozy zagłady w okupowanej Europie zostały zbudowane w Polsce. Nie było krematoriów i komór gazowych w okupowanej Francji, Belgii, Holandii, Grecji, Bułgarii, Luksemburgu, Norwegii, Danii, Czechosłowacji, ani żadnym innym kraju podbitym przez niemieckich żołnierzy. Auschwitz, Birkenau, Chełmno, Majdanek, Sobibor, Treblinka i inne zostały wybudowane w Polsce. Dlaczego?” – zapytał publicysta. Jego zdaniem wyjaśnienie jest proste – Levine twierdzi, że „naziści wiedzieli, że Polacy od wieków są antysemitami” i nie będą mieć nic przeciwko?

 

I jak się okazało, wg. Levine historia miała rację.

 

W tekście Menachema Levine’a pojawiły się krzywdzące dla Polaków uproszczenia, nadużycia i historyczne nieścisłości. Najbardziej jaskrawym przykładem jest twierdzenie, że obozy zagłady powstały na terenie Polski, ponieważ Niemcy liczyli na antysemityzm i współpracę Polaków.

 

Tekst został opatrzony kontrowersyjną grafiką.

 

Widać na niej polską flagę i godło, spod których prześwituje nazistowska swastyka. Wałek do malowania sugeruje, że polskimi barwami narodowymi ktoś usiłował przykryć symbol III Rzeszy.

 

źródło wprost, Twitter, pixabay

redakcja




WAŻNE! MASZ TE TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE W DOMU? GIF podjął decyzję o wycofaniu sześciu partii tego środka.

Wycofane partie produktu leczniczego Symonette (Desogestrelum), 75 mcg, tabletki powlekane, to:

5DX058AB (data ważności 02.2018)

5DX060AB (data ważności 02.2018)

5DX061AA (data ważności 04.2018)

5DX141AC (data ważności 08.2018)

5DX174AE (data ważności 11.2018)

6DX001AC (data ważności 01.2019)

 

Pozostałe serie produktu znajdują się w obrocie. O wycofanie powyższych partii zwrócił się do GIF producent leku, firma Symphar Sp. z o.o. Preparat Symonette stosowany jest przy doustnej antykoncepcji hormonalnej i może być stosowany przez kobiety karmiące piersią.

 

Decyzję wydano 22 lutego.

 

ŹRÓDŁO GIF

redakcja

 




DRAMAT ZNANEGO POLSKIEGO MUZYKA! Nie żyje jego żona.

Witold Paszt razem z córkami poinformował na Facebooku o śmierci swojej żony.

„W ubiegłym tygodniu niespodziewanie odeszła Marta Paszt – cudowna Żona, najwspanialsza Mama i Babcia. W tym szczególnie trudnym dla naszej rodziny czasie, zwracamy się z prośbą do przedstawicieli mediów o uszanowanie czasu naszej żałoby” – brzmi treść komunikatu zamieszczonego na koncie facebookowym muzyka. Przyczyna śmierci Marty Paszt nie została podana. Media informują jedynie o tym, że odeszła niespodziewanie.

 

Muzyk poinformował, że zaplanowane na kolejne dni koncerty nie zostaną odwołane.

 

Witold Paszt jest założycielem grupy Vox, grającej od 1978 roku. W jego skład oprócz Paszta wchodzili także Andrzej Kozioł, Ryszard Rynkowski, Witold Paszt i Jerzy Słot. Szerokiej publiczności muzycy dali się poznać na Festiwalu Interwizji w Sopocie w 1980 roku. Zespół otrzymał wówczas I Nagrodę Dnia Płytowego i Nagrodę Publiczności piosenkę „Bananowy song”.

 

źródło wprost

pixabay




DO POLSKI BĘDZIE TRUDNIEJ WJECHAĆ! Nowe przepisy wbrew pozorom nie ułatwią życia cudzoziemcom.

Z dniem 12 lutego weszły nowe przepisy dla cudzoziemców starających się o stały pobyt w Polsce.

 

Zgodnie z nimi cudzoziemcy starający się o stały pobyt w Polsce, muszą znać język polski na poziomie B1 (stopień średniozaawansowany)

 

Z tego obowiązku mają być zwolnione dzieci cudzoziemskie do 16. roku życia oraz urodzone na terytorium Polski. Obecnie przepisy nie wskazują minimalnego poziomu znajomości języka polskiego.

 

Wprowadzono także rozwiązania, które mają usprawnić procedury dotyczące pozwoleń dla cudzoziemców. Zniesiono miedzy innymi konieczność podpisywania umowy o pracę na etapie procedury udzielenia zezwolenia na pobyt czasowy i pracę, zniesiony został wymóg posiadania źródła stabilnego i regularnego dochodu wystarczającego na pokrycie kosztów utrzymania siebie i członków rodziny przy ubieganiu się o zezwolenie na pobyt czasowy dla absolwenta polskiej uczelni poszukującego pracy. Wymagane będzie posiadanie środków finansowych na utrzymanie.

 

 

Zmiany – jak wskazuje MSWiA – mają stworzyć lepsze ramy prawne, pozwalające na „świadome zarządzanie migracjami w Polsce”, mają też zapewnić lepszą ochronę cudzoziemskich ofiar handlu ludźmi.

 

 

Nowela wprowadza również ułatwienia dla cudzoziemców chcących osiedlić się w Polsce na stałe z uwagi na polskie pochodzenie lub posiadanie Karty Polaka. Upraszcza także proces wydawania decyzji w sprawie zobowiązania cudzoziemca do powrotu.

 

PAP, wikipedia

redakcja

 

Martyna

PIERWSZY WPIS REVOL NA FACEBOOKU PO NANGA PARBAT! Francuzka chce powiedzieć więcej, kiedy ucichnie ta burza medialna.

Od zaginięcia Tomasza Mackiewicza minęło już ponad dwa tygodnie, ale nadal pojawiają się nowe informacje w tej sprawie. Wiadomo, że grupa pakistańskich himalaistów ma zamiar wejść na Nanga Parbat po ciało Polaka.

 

Cały czas pojawiają się również informacje o Elisabeth Revol, która teraz zamieściła na swoim profilu na Facebooku wpis, w którym skupiła się wyłącznie na pozytywnych aspektach wyprawy.

 

To pierwszy wpis Revol po całym zdarzeniu.

 

 

„Chciałabym podziękować Tomkowi za fascynację, jaką darzył góry. Może to być trudne do zrozumienia dla osób niewtajemniczonych, ale on był zawsze niezwykle podekscytowany na myśl kolejnej próby zdobycia tego szczytu. Chciałabym, żeby sam Tomek opowiedział o tej wyprawie, ale sprawy potoczyły się inaczej. Jedno jest niezaprzeczalne: pasja Tomka była niezwykła”- napisała Revol.

 

Himalaistka podziękowała również Adamowi Bieleckiemu, Denisowi Urubko, Piotrowi Tomali i Jarosławowi Botorowi za uratowanie jej życie.

 

 

„Wiem, ile zawdzięczam polskim alpinistom, którzy zrezygnowali z wyprawy na K2, by mnie ratować. Warto tu powiedzieć o solidarności, która często uważana jest za coś, czego już nie ma”.

 

„Dziękuję również polskiemu rządowi, który nie zawahał się sfinansować akcję ratunkową”.

 

„Chciałabym okazać wszystkim swoją wdzięczność, powiedzieć coś więcej, ale na spokojnie, gdy skończy się burza medialna”- napisała Revol na swoim facebooku.

 

Więcej? Co to oznacza? Czyżby jeszcze nie wszystko zostało powiedziane i napisane o Nanga Parbat, Elisabeth Revol i Tomaszu Mackiewiczu?

 

 

źródło wp

redakcja

 

 

 




Marta Kaczyńska w końcu przerywa milczenie i przywołuje słowa swojego ojca Lecha Kaczyńskiego.

„Komentarze izraelskich dziennikarzy i polityków krytykujących nowelizację ustawy o IPN mogą wynikać z powszechnej niewiedzy historycznej” – stwierdziła Marta Kaczyńska. Wskazała też na „promowanie polityki wstydu i imposybilizmu” przez poprzedni rząd.

 

Marta Kaczyńska dotychczas milczała, jednak w końcu na łamach tygodnika „Sieci” w felietonie „Użyteczna niewiedza” wypowiedziała się na temat nowelizacji ustawy o IPN.

 

Córka Lecha i Marii Kaczyńskich podkreśliła, że Polacy podobnie, jak Żydzi, byli ofiarami III Rzeszy.

 

„Państwo polskie nigdy nie zhańbiło się współpracą z hitlerowskimi Niemcami. Wśród naszych babć i dziadków wielu było takich, którzy ryzykując życie własne i swoich najbliższych, pomagali przetrwać Żydom. To Polak, Jan Karski przekazał prezydentowi USA informację o Holokauście” – wyliczyła.

 

 

W ocenie Kaczyńskiej obecna sytuacja jest pokłosiem „kształtowania polityki historycznej przez okresy rządów ugrupowań promujących politykę wstydu i imposybilizmu, a nawet prezentowania Polski w negatywnym świetle”.

 

 

Jako przykład podała wystawę z Muzeum II Wojny Światowej, która ma być „klasycznym przykładem opowiadania historii w sposób pozwalający na szkalowanie dobrego imienia narodu polskiego”.

 

 

Dlaczego?

 

 

„Do niedawna odwiedzający ten sztandarowy projekt rządu PO poznawał opowieść o Polsce jako kraju autorytarnym, wymienianym niemal jednym tchem obok reżimów totalitarnych Niemiec, Włoch i ZSRS (…) Wzmianka o ratującej Żydów Irenie Sendlerowej została wręcz ukryta w ciemnym kącie”.

 

 

Na zakończenie Marta przywołała słowa swojego ojca, Lecha Kaczyńskiego, z 2008 r.

 

 

„W Izraelu istnieją pewne kłamliwe stereotypy dotyczące Polski, które są dla nas bardzo niekorzystne. Mam tu na myśli sprawę rzekomej współodpowiedzialności za Holokaust. Podobne stereotypy nie tylko są nieprawdziwe, ale po prostu zabójcze z punktu widzenia interesów naszego państwa. Musimy z nimi walczyć, m.in. poprzez edukację” – mówił Kaczyński w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

 

 

źródło sieci

redakcja

 




BURZA WOKÓŁ ZDJĘCIA POLKI, KTÓRE POJAWIŁO SIĘ W DZIENNIKU „TIME”! Dziennikarka pokazuje całemu światu sytuację polskich kobiet.

 

 

W sieci pojawiło się zdjęcie Polki, zrobione przez polską dziennikarkę pracującą w kraju i za granicą.

 

Zdjęcie zostało opublikowane zarówno na Instagramie jak i w tygodniu „Time” i od razu wywołało falę negatywnych, jak i pozytywnych komentarzy.

 

Kobieta na fotografii leży na szpitalnym łóżku, wtulona w swojego partnera. I pewnie nic nie byłoby w tym dziwnego, gdyby nie to, że wcześniej przeszła ona zabieg aborcji.

 

Fotografia i kobieta są autentyczne, a autorka zdjęcia, chce dać polskiemu rządowi do zrozumienia, że Polki, które nie mają wyjścia i muszą dokonać aborcji np. z powodu zagrożenia życia muszą wyjeżdżać za granicę, bo mało jest lekarzy, które chcą wykonać zabieg.

 

Autorka zdjęcia chce pokazać całemu światu, w jakiej sytuacji znajdują się kobiety w Polsce.

 

 

Instagram

redakcja




Świetna decyzja!

 

Po kilkudniowej burzy dotyczącej ustawy IPN uchwalonej 26 stycznia przez Sejm, Senat w czwartkowym głosowaniu nie ugiął się i przyjął nowelizację ustawy bez żadnych poprawek, zakładającą m.in. kary za stosowanie określeń takich jak „polskie obozy zagłady”. Ostry sprzeciw w tej sprawie od ponad tygodnia zgłasza Izrael i organizacje żydowskie. Dokument czeka teraz wyłącznie na podpis prezydenta. Głosowało 82 senatorów. Za było 57, przeciw 23, 2 osoby się wstrzymały.

 

Ustawa „wprowadza karno- i cywilnoprawne rozwiązania pozwalające na przeciwdziałanie fałszowaniu polskiej historii oraz zapobieganie publicznemu używaniu i rozpowszechnianiu takich określeń, jak »polskie obozy śmierci« czy »polskie obozy zagłady«, które są sprzeczne z prawdą historyczną, godzą w dobre imię Polski oraz narodu polskiego” – czytamy w informacji.

 

Projekt zakłada, że publiczne i wbrew faktom przypisywanie narodowi polskiemu lub państwu polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za popełnione przez niemiecką III Rzeszę zbrodnie nazistowskie lub inne przestępstwa przeciwko pokojowi, ludzkości oraz zbrodnie wojenne – będzie karane grzywną lub karą pozbawienia wolności do trzech lat. Taka sama kara grozi za „rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni”.

 

„Nie popełnia przestępstwa ten, kto dopuścił się czynu zabronionego w ramach działalności artystycznej lub naukowej. Nowe przepisy mają się stosować do obywateli polskich oraz cudzoziemców. Ponadto ustawa poszerza zakres badań i funkcji śledczych IPN o zbrodnie ukraińskich nacjonalistów i członków ukraińskich formacji kolaborujących z niemiecką Trzecią Rzeszą. Nowelizacja określa także zasady udzielania dotacji celowej z budżetu państwa na dofinansowanie zadań związanych z opieką nad grobami i cmentarzami wojennymi” – informują prawodawcy.

 

 

 

źródło wprost, pixabay

mm

Martyna

Elisabeth Revol przerywa milczenie! Wstrząsający opis Francuski nie pozostawia rodzinie żadnych nadziei.

 

 

Elisabeth Revol, której udało się przeżyć wyprawę na Nanga Parbat przerwała milczenie, mówiąc o tym w jakim stanie był Tomasz Mackiewicz po zdobyciu góry i dlaczego nie udało się go uratować.

Opis Francuzki jest wstrząsający i nie pozostawia rodzinie żadnych nadziei, na to, że Tomek mógłby jakimś cudem przeżyć.

 

„Eli wyjaśniła mi, że Tomek po zdobyciu szczytu nie mógł już zejść. Myśleli o dotarciu do namiotu, który zostawili w ostatnim obozie, ale Tomek nie mógł już tam dotrzeć. Doszli więc do szczeliny, aby się tam schronić. Eli musiała ją opuścić. Tomek nic już nie widział” przekazał mediom dr Emmanuel Cauchy, który pomaga obecnie Elisabeth Revol powrócić do zdrowia.

 

Opis Francuzki jest wstrząsający i nie pozostawia rodzinie żadnych nadziei, na to, że Tomek mógłby jakimś cudem przeżyć.

 

źródło Twitter, facebook

mm




Dobiorą się Kwaśniewskim do skóry! Prokuratura wznawia śledztwo w sprawie kupna willi w Kazimierzu Dolnym.

 

 

Wygląda na to, że pojawiły się nowe dowody ws. willi Kwaśniewskich. Zeznania świadków rzucają nowe światło na zakup przez byłą parę prezydencką posiadłości w Kazimierzu Dolnym. Według śledczych w grę wchodzi pranie brudnych pieniędzy.

 

„Decyzja o wznowieniu śledztwa zapadła po przestudiowaniu oddalonych akt. Prokuratura uznała, że niezbędna jest weryfikacja niektórych ustaleń z tej sprawy” – informuje gpcodziennie.pl.

 

 

W związku ze sprawą pojawiły się nowe dowody. Według prokuratury podczas dochodzenia prowadzonego w latach 2007-2010 doszło do wielu uchybień w skutek czego sprawę umorzono.

 

Teraz nowe dowody i nowe zeznania świadków rzucają na sprawę nowe światło i śledztwo zaczyna się na nowo.

 

Wg. CBA byłą parę prezydencką nie było stać na kupienie apartamentu w Wilanowie oraz wilii w Kazimierzu Dolnym. Skąd zatem wzięli pieniądze na obie nieruchomości?

 

Na to pytanie może już niedługo prokuraturze uda się uzyskać odpowiedź.

 

 

źródło onet, screen

mm




Co za fantastyczna oferta! Domy już za 1 euro na włoskiej wyspie Sardynia. Wystarczy zobowiązać się tylko do…

REMONTU NIERUCHOMOŚCI.

 

Trzeba przyznać, że to fantastyczna okazja dla wszystkich kochających włoski klimat. Za niewiele ponad 4 złote władze miejscowości Ollali na Sardynii, chcąc zachęcić ludzi do osiedlania się właśnie w tym miejscu oferują domy na sprzedaż. I to za jedyne euro.

 

Powód? Miejscowość z dania na dzień opuszcza coraz więcej jej mieszkańców, którzy przenoszą się do większych miast.

 

Jest jednak jeden haczyk.

 

Domy nie są w najlepszym stanie, dlatego każdy nabywca musi się zobowiązać do wyremontowania nieruchomości w ciągu trzech lat.

 

Koszty doprowadzenia domów do stanu używalności szacuje się na 20 tys. euro, czyli ponad 80 tys. zł.

 

Perspektywa wydania takiej gotówki nie odstrasza nabywców. Do ratusza w Ollalai już wpłynęło ponad 100 wniosków z równych zakątków świata.

 

Niektórzy kupują domy z myślą o przeniesieniu się na Sardynię po przejściu na emeryturę.

 

źródło wp, pixabay

redakcja




TA USTAWA POGRĄŻY TYSIĄCE POLAKÓW! NAWET POSŁOWIE PiS MAJĄ DO NIEJ ZASTRZEŻENIA

Ta ustawa może pogrążyć tysiące Polaków. Posłowie PiS przygotowali projekt ustawy o komisji weryfikacyjnej, który daje jej możliwość wywłaszczenia tysięcy rodzin.

 

Chodzi o zapis, który pozbawia mieszkańców budynków, stojących na gruntach reprywatyzowanych nielegalnie. Projekt nowelizacji przewiduje, że po decyzji komisji będzie następował – niejako z automatu – wpis do ksiąg wieczystych, natomiast możliwość obrony praw mieszkańców będzie zlikwidowana.

 

„To legislacyjny horror. Projektodawca chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, co chce uchwalić. Wiele osób zostanie z kredytami na głowach, za to bez mieszkań – powiedziała prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku w rozmowie z „Dziennik Gazetą Prawną”

 

Chodzi o osoby posiadające mieszkania na gruntach, które mogły zostać sprywatyzowane niezgodnie z prawem.

Według radcy prawnego dr. Łukasza Bernatowicza proponowane przepisy godzą w podstawowe poczucie bezpieczeństwa w obrocie prawnym, w zasadę rękojmi publicznej wiary ksiąg wieczystych i w elementarne zasady państwa prawa.

 

„Dalsze poszerzanie w tej materii kompetencji komisji jest szalenie niebezpieczne z punktu widzenia zwykłych obywateli, którzy w dobrej wierze kupowali lokale w budynkach, które być może wcześniej były przedmiotem reprywatyzacji” – powiedział dr Bernatowicz.

 

Zastrzeżenie do projektu mają również posłowie PiS, dlatego też będzie jeszcze konsultowany z Ministrem Sprawiedliwości.

Jeśli ustawa wejdzie w życie, w takiej formie jak została przygotowana, może pogrążyć tysiące Polaków, którzy zostaną bez dachu nad głową, ale za to z kredytem do spłacenia.

źródło Dziennik Gazeta Prawna, youtube

mm

Martyna

AMERYKAŃSKI DZIENNIK PONOWNIE CZEPIA SIĘ POLSKI! TYM RAZEM CHODZI O PRACOWNIKÓW Z KOREI PÓŁNOCNEJ.

 

Amerykański dziennik twierdzi, że Polska „jest jednym z niewielu krajów, które mimo obiekcji Waszyngtonu wciąż przyjmują północnokoreańskich pracowników”.

 

New York Times twierdzi, że robotnicy z Korei Północnej przez lata trafiali do stoczni i na budowy w całym kraju.

 

Proceder nie podobał się Stanom Zjednoczonym, które wywierały wpływ na inne w innych kraje za nieprzyjmowaniem obywateli reżimu Kim Dzong Una do pracy.

 

 

„Ale przedłużająca się obecność tych pracowników w Polsce – sojuszniczym kraju z NATO, znajdującym się w samym sercu UE pokazuje, jak trudne jest pełne wykluczenie Korei Północnej ze światowej gospodarki, nawet w momencie, gdy (Pjongjang ) pracuje nad zbudowaniem rakiet nuklearnych zdolnych do uderzenia w Stany Zjednoczone” – podsumował amerykański dziennik.

 

 

Amerykański dziennik przypomniał, że w grudniu Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję, która nakłada na wszystkiej kraje obowiązek wydalenia ciągu dwóch lat pracowników z Korei Północnej.

 

 

„Polska wysyłała żołnierzy, by walczyli ramię w ramię z Amerykanami w Iraku, ale niezależnie od tego jest jednym z nielicznych krajów, w których nadal gości się północnokoreańskich pracowników mimo obiekcji Waszyngtonu” – napisali amerykańscy dziennikarze.

 

 

Jak ustalił New York Times w Polsce nadal pracuje 450 obywateli Korei Północnej, dziennik dotarł do dwóch Koreańczyków z Północy pracujących w stoczni w Policach i w Człuchowie, którzy przyznali, że pochodzą z Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej.

 

źródło wprost, pixabay

mm

 




TE SCENY WSTRZĄSNĘŁY CAŁĄ FRANCJĄ! Prezydent Macron zapowiedział, że sprawcy zostaną odnalezieni i ukarani. (video)

 

 

31 grudnia w podparyskim  Champigny-sur-Marne doszło do wstrząsających scen. Grupa agresywnych chuliganów skatowała policjantkę. Nagrania z brutalnego zajścia trafiły do mediów. Prezydent Emmanuel Macron zapowiedział, że oprawcy zostaną odnalezieni i ukarani.

 

 

Le Monde podał, że tegoroczna sylwestrowa noc we Francji do spokojnych nie należała. Doszło do wielu zamieszek, a na ulicach spłonęło ponad 1000 samochodów.

 

 

Do dramatycznych wydarzeń doszło w podparyskim Champigny-sur-Marne, gdzie członkowie młodzieżowej bandy z imigranckiego getta napadli i dotkliwie pobili policjantkę.

 

Dziennika Le Monde podkreślił, że kobiecie tylko cudem udało się wyrwać oprawcom. Oprócz niej ranny został również i drugi policjant. Oboje zostali wezwani na interwencję w miejsce, gdzie około 300 chuliganów wszczęło zamieszki po tym, jak nie zostali wpuszczeni na prywatne przyjęcie, na które nie mieli zaproszenia. Interweniujący policjanci, w tym kobieta, która była kierowcą, nie mieli szans w starciu z rozszalałą bandą, która natychmiast po ich przybyciu rzuciła się na patrol.

 

Brutalny atak na policjantkę wstrząsnął całą Francją. Prezydent Emmanuel Macron zapewnił na Twitterze, że „winni tchórzliwego i zbrodniczego linczu na policjantach w trakcie ich służby 31 grudnia zostaną znalezieni i ukarani”. Na razie aresztowano dwóch członków młodzieżowej bandy.

 

https://twitter.com/Baltirose380/status/947826189191778306?ref_src=twsrc%5Etfw&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.wprost.pl%2Fswiat%2F10095455%2Fwstrzasajace-sceny-z-francji-lincz-na-policjantce-w-imigranckim-getcie.html

 

 

Źródło Twitter, Wprost

mm




TAKIEJ AKCJI W PROGRAMIE „JAKA TO MELODIA” JESZCZE NIE BYŁO! NAWET JANOWSKI NIE WIEDZIAŁ JAK SIĘ ZACHOWAĆ.

 

 

Dziś 1 stycznia w Telewizyjnej Jedynce wyemitowano wyjątkowy odcinek „Jakiej to melodii” nie tylko ze względu na to, iż był to finał roku, ale również na sytuację, która jeszcze nigdy w tym programie nie miała miejsca.

 

Program  „Jaka to melodia”  na antenie TVP 1 emitowany jest nieprzerwanie od 20 lat i do takiej sytuacji jeszcze nigdy nie doszło.

W półfinale jedna z uczestniczek, popełniwszy błąd, nie wytrzymała nerwowo, popłakała się i wybiegła ze studia.

Nawet prowadzący Robert Janowski nie wiedział, jak się zachować.

„Nawet nie zdążyłem jej przytulić” – powiedział całkowicie zaskoczony takim obrotem spraw.

 

youtube

mm




ŚWIETNA DECYZJA! PREZYDENT ANDRZEJ DUDA W KOŃCU PODPISAŁ NOWELIZACJĘ USTAWY O OBRONIE KONIECZNEJ.

 

Prezydent Andrzej Duda w końcu podpisał nowelizację Kodeksu karnego, która znosi odpowiedzialność karną osoby przekraczającej granicę obrony koniecznej.

 

Zgodnie z ustawą „nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo na przylegający do nich ogrodzony teren lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące”.

 

Niestety opozycja oraz prawnicy mają wątpliwości co do zmian, które wejdą w życie. Obawy budzą m.in. dokładne wyliczenie, w jakich przypadkach stosować nowe prawo.

 

„Kwestia, kiedy to przekroczenie ma charakter rażący, nie jest zdefiniowana – powiedział radca prawny  Andrzej Krakowiak w rozmowie z Polsat News.

 

Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziała, że nie ma żadnych niejasności w nowelizacji ustawy:

 

„Nowelizacja daje, w sposób jasny i niebudzący wątpliwości, możliwość ochrony podstawowych wartości porządku społecznego. Podniesie poczucie bezpieczeństwa obywateli, którzy będą mogli odeprzeć atak złoczyńcy bez ponoszenia konsekwencji karnych, jeżeli podjęte przez nich środki nie będą rażącym przekroczeniem granic obrony koniecznej” – napisano w komunikacie ministerstwa sprawiedliwości.

 

Nowe przepisy wchodzą w życie za dwa tygodnie.

Martyna

JESTEŚ KIEROWCĄ? LEPIEJ UWAŻAJ, GDZIE PARKUJESZ! OD 1 STYCZNIA WZROSNĄ STAWKI ZA ODHOLOWANIE SAMOCHODU.

 

 

Od pierwszego stycznia wzrosną ceny usunięcia pojazdu z drogi, dlatego lepiej parkować tylko w miejscach dozwolonych.

 

Od 1 stycznia wchodzą nowe stawki. Za pojazd o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony trzeba będzie zapłacić 486 zł (w 2017 r. 476 zł), natomiast za każdą dobę przechowywania 40 zł (w tym roku 39 zł).

Stawki podskoczą również w przypadku pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 t do 7,5 t. W ich wypadku za usunięcie trzeba będzie zapłacić 606 zł (w 2017 r. 594 zł), a za każdą dobę przechowywania 52 zł (w 2017 r. – 51 zł).

 

Największe koszta poniosą kierowcy pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 7,5 t do 16 t. Stawka w ich wypadku wyniesie 857 zł za usunięcie (w br. – 841 zł), a za każdą dobę przechowywania 75 zł (w 2017 r. – 73 zł).

 

Kierowca odholowanego auta musi się liczyć nie tylko z pokryciem kosztów lawety i parkingu, ale także z mandatem karnym.

 

O usunięciu pojazdu  może zdecydować policjant czy strażnik miejski. Powodem może być nietrzeźwość, brak dokumentów uprawniających do kierowania, stan techniczny pojazdu zagrażający bezpieczeństwu ruchu drogowego, oraz zaparkowanie pojazdu w miejscu zabronionym.

 

źródło wp.pl

mm




CO ZA ZMIANA FRONTU! TEN EUROPEJSKI KRAJ CHCE SIĘ POZBYĆ WSZYSTKICH UCHODŹCÓW BEZWZGLĘDNIE.

 

Propozycja duńskiego posła Marcusa Knutha może niektórych zszokować. Dlaczego? Otóż polityk partii liberalnej Venstre chce deportować wszystkich uchodźców, bez względu na to, czy się zintegrowali czy nie.

Propozycja zakłada, że każdy azylant powinien być wydalony z Danii, kiedy tylko w kraju pochodzenia skończą się konflikty.

 

Knuth twierdzi, że „uchodźcy stanowią ekonomiczne obciążenie dla Danii”.

Zgodnie z nowymi przepisami uchodźcy otrzymaliby tymczasowy azyl. Obowiązywać ma też odmowa łączenia rodzin.

 

źródło indie, pixabay

mm




UWAGA! TA SIEĆ KOMÓRKOWA OSTRZEGA WSZYSTKICH SWOICH KLIENTÓW. Nie daj się naciągnąć.

 

„Uwaga! Mogą do was dzwonić z podejrzanych numerów z Kuby – kierunkowy +53 XXXXXXXX. Proszę nie oddzwaniajcie i nie dajcie się naciągnąć oszustom” – apeluje rzecznik Orange Polska.

 

W ostatnim czasie klienci tej sieci skarżyli się na głuche telefony z dość dziwnych numerów.

 

Oszuści dzwonili w nocy z nieznanego numeru i szybko kończyli połączenie. Naiwni klienci widząc nad ranem nieodebrane połączenie, odruchowo oddzwaniali, płacąc 8 zł za minutę i dając się tym samym naciągnąć.

 

 

„Numery z egzotycznych krajów, jak np. Demokratyczna Republika Konga (+243…..), czy Wybrzeża Kości Słoniowej (+225…) mogą do złudzenia przypominać krajowy numer kierunkowy, np. 22 (Warszawa), czy 24 (Płock). Koszty są jednak nieporównywalnie większe. Tym bardziej, że przestępcy często symulują sygnał rozłączenia, a jeśli nieświadomy użytkownik sam nie rozłączy rozmowy, połączenie trwa i jest nieprzerwanie taryfikowane. W przypadku klientów Orange Polska próby oszustw są w ostatnich dniach dokonywane z numerów z Kuby – +53 XXX XX XX” – informuje Orange.

 

 

Metoda ta nie jest nowa, ale oszuści co jakiś czas do niej powracają. Tym razem postanowili zaatakować klientów sieci Orange.

 

Firma telekomunikacyjna ostrzega przed oszustami i zaleca swoim klientom blokadę podejrzanych numerów.

 

Blokada połączeń międzynarodowych w Orange zazwyczaj odbywa się za pomocą kodu: *331* hasło #,gdzie domyślne hasło to: 9999.

 

źródło wprost, pixabay

mm