MORAWIECKI! To nie był zamach. Żaden z zespołów pracujących nad tą sprawą nie potwierdził tej hipotezy.

 

Kornel Morawiecki w rozmowie z radiem RMF FM wypowiedział się na temat katastrofy smoleńskiej. Według przewodniczącego koła poselskiego Wolni i Solidarni tragiczny wypadek nie był wynikiem zamachu, gdyż żaden z zespołów pracujących nad tą sprawą nie potwierdził wspomnianej hipotezy.

 

 

Morawiecki wyraził również swoje zdanie na temat opozycji, która nie zamierza uczestniczyć w obchodach ósmej rocznicy tragicznego wypadku w Smoleńsku. Polityk nie rozumie takiego stanowiska i braku szacunku dla 96 osób, które 10 kwietnia 2010 roku zginęły w katastrofie.

 

Wśród ofiar byli między innymi: prezydent Lech Kaczyński z małżonką, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, grupa parlamentarzystów, dowódcy wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych RP, pracownicy Kancelarii Prezydenta, szefowie instytucji państwowych, duchowni, przedstawiciele ministerstw, organizacji kombatanckich i społecznych oraz osoby towarzyszące.

 

źródło Radio RMF FM

wikipedia

Martyna

Zaskakujące dane?? Według najnowszego raportu, aż 62 procent Ukraińców deklaruje powrót do Polski.

Aż 62 proc. Ukraińców chce ponownie przyjechać do Polski w celach zarobkowych, wynika z raportu Personnel Service „Barometr Imigracji Zarobkowej – I półrocze 2018”. 

 

Pracownicy z Ukrainy decydują się na pracę w Polsce, bo mają do nas blisko. To właśnie na tym nasz kraj wygrywa z innymi rynkami w walce o pracowników ze Wschodu. Oczywiście, zarobki też są ważne. W Polsce Ukrainiec zarobi nawet czterokrotność ukraińskiej pensji – powiedział prezes Personnel Service Krzysztof Inglot, cytowany w komunikacie.

 

Dlaczego Ukraińcy deklarują powrót do Polski?

 

Aż 62 proc. ankietowanych Ukraińców zadeklarowało powrót do Polski w celach zarobkowych. Chęć powrotu pokazuje, że pracownicy zza wschodniej granicy dobrze się u nas czują, podkreśla Personnel Service. Wybór Polski jako miejsca emigracji zarobkowej podyktowany jest przede wszystkim bliskością geograficzną obu państw (54 proc. wskazań). Na drugim miejscu znalazła się wysokość zarobków (44 proc.), a na trzecim niska bariera językowa (34 proc.). Ta ostatnia jest również ważna dla pracodawców, ponieważ pozwala na szybkie wdrożenie pracownika. Dla 3 na 10 obywateli Ukrainy ważna jest obecność w Polsce ich rodziny lub znajomych, zaś co piąty badany docenia możliwość wyboru spośród dużej liczby ofert pracy.

 

Polscy pracodawcy również chętnie zatrudniają Ukraińców.

 

Przeczytaj również „Polskie k…wy skończycie, jak na Wołyniu. Zaj..ie was je..ne Polaki.

 

„Siatka Ukraińców pracujących w Polsce jest już na tyle rozległa, że chętnie wykorzystują ją pracodawcy. W celu znalezienia nowych kandydatów do pracy 36 proc. firm prosi o pomoc Ukraińców, którzy aktualnie są w Polsce. 35 proc. przedsiębiorstw szuka pracowników przy pomocy agencji zatrudnienia, a odpowiednio 15 proc. i 14 proc. stara się znaleźć osoby do pracy przy pomocy ukraińskich serwisów internetowych i social mediów. Analogicznie jak w przypadku pracowników, najmniej pracodawców korzysta z usług urzędów pracy. 13 proc. firm poszukuje kandydatów przy pomocy polskich urzędów pracy, a jedynie 5 proc. ich ukraińskich odpowiedników” – podsumowano.

 

źródło ISBnews, pixabay

redakcja




„Polskie k…wy skończycie, jak na Wołyniu. Zaj..ie was je..ne Polaki.” Tak miał krzyczeć obywatel Ukrainy do Polaków.

 

„Polskie k…wy skończycie, jak na Wołyniu. Zaj..ie was je..ne Polaki.”

 

Tak miał krzyczeć Nazari K. Ukrainiec w kierunku ochrony klubu przy ul. Jasnej w Lublinie. Do zajścia doszło we wrześniu 2017 roku. 30 – letni obywatel Ukrainy, który podobno rzucił się na bezbronne Polki, stanął przed sądem. Podczas zajścia mężczyzna miał twierdzić, że jest żołnierzem i banderowcem, jednak teraz nie przyznaje się do winy.

 

 

„Wiem, że Banderowcy to byli ukraińscy nacjonaliści, ale nie do końca wiem, co się działo na wojnie. Nie wiem, skąd świadkowie słyszeli te treści. Ja niczego takiego nie powiedziałem. Jak kogoś obraziłem, to był skutek prowokacji” – wyjaśnił w sądzie Nazari K.

 

Ukraińcowi grozi nawet 5 lat więzienia. W chwili zatrzymania we krwi miał 1.6 promila alkoholu.  Już jakiś czas przed interwencją policji, miał awanturować się w klubie, zaczepiać kobiety i rzucić się na dwie imprezujące w klubie panie.

 

„Już na zewnątrz wyzywał mnie i kolegów. Groził, że nas pozabija. Zdjął koszulkę i z każdym chciał się bić” – relacjonuje pracownik klubu.

 

 

źródło o2, pixabay

redakcja




Jeszcze się nie rozliczyłeś? Masz czas do 16 kwietnia. Jeśli chcesz, żeby PIT wypełnił za ciebie Urząd Skarbowy, lepiej się pośpiesz.

 

 

 

Tylko do 16 kwietnia można składać wniosek PIT-WZ – przypomina Ministerstwo Finansów.

Jest to wniosek o sporządzenie zeznania podatkowego przez urząd skarbowy.

Fiskus, na podstawie informacji z naszego zakładu pracy oraz informacji zawartych we wniosku PIT-WZ, wypełni za nas PIT-a i udostępni na Portalu Podatkowym, a my później będziemy musieli tylko zatwierdzić.

 

We wniosku PIT-WZ można przekazać urzędowi informacje m.in. o korzystaniu z odliczeń od podatku lub dochodu, np. z tytułu przysługującej ulgi na dzieci, wydatków na cele rehabilitacyjne czy podwyższonych kosztów uzyskania przychodów. Można też wskazać, na jaką organizację chcemy przekazać 1 proc. naszego podatku.

 

Jeśli PIT wypełniasz samodzielnie, w tym roku masz czas do 2 maja.

 

źródło Ministerstwo Finansów, zdjęcie screen shot

redakcja




NIEMOŻLIWE STAŁO SIĘ MOŻLIWE! WŚCIEKŁY MACIEJ STUHR ZAATAKOWAŁ OPOZYCJĘ.

 

Aktor Maciej Stuhr znany jest ze swojego politycznego zaangażowania. Zawsze oczernia obecnie w Polsce rządzących.

Zapewne wszyscy pamiętają jego głos w kwestii diametralnej reformy polskiego sądownictwa.

Tym razem Stuhr ponownie zajął głos w kwestii politycznej. Chodzi o  Projekt „Ratujmy kobiety”, który to został odrzucony, lecz aby mógł przejść dalej, zabrakło zaledwie 9 głosów.

 

I tu aktor, chyba zresztą słusznie odniósł się do opozycji, która podczas głosowania przebywała gdzieś, poza salą sejmową. To spowodowało, że projekt został odrzucony.

 

Wściekły na opozycję aktor napisał:

 

„Abstrahując od wyników głosowań ostatnimi czasy w sejmie, czy ktoś może mi wyjaśnić jedną rzecz? Bo jak aktor ma spektakl, to raczej powinien być w teatrze… Jak kolejarz prowadzi pociąg, to lepiej żeby siedział w kabinie lokomotywy… Gdzie do jasnej cholery są te pacynki w trakcie obrad wybrańców narodu…?!” – napisał na Facebooku.

 

źródło Facebook, wikipedia

mm

Martyna

ZAPRZEDAŁA DUSZĘ NIEMCOM! OBRAZIŁA POLSKĘ I POLAKÓW. Teraz pójdzie do sądu po sprawiedliwość.

W programie „Kwadrans polityczny” Jacek Sasin został zapytany, co sądzi o sporze Ryszarda Czarneckiego z Różą Thun, która po tym, jak szkalowała Polskę i Polaków w niemieckiej telewizji została przez wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego porównana do szmalcowników.

 

„Nie ma zbyt mocnych słów, żeby określić to, co zrobiła Róża Thun. Ktoś, kto szkaluje Polskę na arenie międzynarodowej, zasługuje na najwyższe potępienie. Róża Thun dopuszcza się tego non stop. Jeśli się toleruje w Platformie Obywatelskiej takich ludzi, którzy wzbogacili się na Holocauście – mam tutaj na myśli warszawską reprywatyzację i przejmowanie kamienic, które należały do Polaków żydowskiego pochodzenia, którzy zginęli w czasie wojny – to myślę, że to nie jest dalekie od prawdy”– powiedział Sasin.

 

Róża Thun już zapowiedziała, że zamierza wnieść pozew do sądu w sprawie niepochlebnej wypowiedzi na jej temat.

„Chcę żeby przestali łgać, odbierać nam prawo do polskości, instrumentalizować przeszłość i niszczyć debatę publiczną – wyjaśniła w rozmowie z „Rzeczpospolitą” eurodeputowana.

 

Pytanie tylko, kto tu łga?

 

źródło TVP info, Rzeczpospolita

mm




CZY TO JUŻ DEMENCJA? LECH WAŁĘSA APELUJE DO JAKIEGO. Chce, aby wiceminister do przeprosił.

 

Lech Wałęsa zaapelował do Patryka Jakiego o, to, aby ten przeprosił go za rozsiewane na jego temat kłamstwa.

 

„Wśród wielu kłamstw i pomówień w pańskim wykonaniu znalazły się kłamstwa jakoby ktokolwiek stracił prace z mojego otoczenia za sprawy polityczne. Oświadczam Panu publicznie, że nikt z mojego otoczenia nie stracił pracy z takich powodów. To ja tylko ja zostałem z tych powodów zwolniony z pracy” – napisał były prezydent.

Niestety zapomniał wspomnieć, gdzie Patryk Jaki te kłamstwa na jego temat rozsiewał. Czyżby postępująca demencja? Całkiem możliwe. W końcu ex prezydent liczy sobie już te 74 wiosny.

 

Niestety to nie pierwszy raz, kiedy Lech Wałęsa publikuje taki apel w kierunku Jakiego.

W listopadzie wiceminister sprawiedliwości przeprosił byłego przywódcę solidarności na Twitterze, choć do końca nie wiedział za co przeprasza:

 

„Panie Prezydencie, nie mam pojęcia, o co Panu chodzi. Pewnie mnie Pan z kimś pomylił, ale na wszelki wypadek przepraszam Pana na zapas i za wszystko. Btw. Idę puścić totolotka. Podpowie Pan liczby?” – napisał Jaki.

 

Wiceminister nawiązał wówczas do słów Wałesy, który stwierdziła, że w latach 1970-1972 wygrał w Totolotka 35 tys. ówczesnych złotych.

 

Na opdowiedź Wałęsy nie trzeba było długo czekać.

 

„Nie ma z tym żadnego problemu: 31081980” – odpisał były prezydent.

 

Podane cyfry to data podpisania porozumień sierpniowych.

 

źródło wprost, Twitter

mm




TVN SIĘ NA NIĄ WYPIĄŁ, ALE DODA I TAK ZROBIŁA SWOJE! A WSZYSTKO DLA DZIECI. TAKI WYWIAD TYLKO U NAS. (VIDEO)

 

Dobrze wszystkim znana, przez jednych znienawidzona przez innych uwielbiana Doda wystąpiła wczoraj w kieleckiej galerii KORONA dla WOŚP.

Pomimo tego, że TVN się na nią wypiął podobnie jak organizatorzy orkiestry (czemu zaprzeczają) piosenkarka nie zrezygnowała i postanowiła zagrać dla dzieciaczków.

Kontrowersyjna artystka wyjaśniła w rozmowie z dziennikarką portalu lalapalmala, powody udziału w WOŚP i całe to zamieszanie wokół jej osoby. Podziękowała również za wsparcie ze strony wiernych fanów.

 

 

ŹRÓDŁO YOUTUBE

MM




OPOZYCJA PROTESTUJE W SEJMIE, DZIENNIKARZE W PANICE! OTO CO DZIAŁO SIĘ W POLSKIEJ POLITYCE W MINIONYM ROKU 2017.

Rok 2017 w polskiej polityce należał nie tylko do niezwykle ciekawych, ale również burzliwych. Najgoręcej debatowano na temat reformy sądownictwa, nie obyło się również standardowo bez sporów z UE o uchodźców. Koniec roku przyniósł zmiany na stanowisku premiera, z urzędu musiała ustąpić premier Beata Szydło, a jej miejsce zajął Minister Finansów Mateusz Morawiecki.

Co jeszcze wydarzyło się w polskiej polityce i co przyniesie kolejny rok 2018? O tym więcej w Politycznym Podsumowaniu Roku 2017.

 

Rok 2017 w polskiej polityce należał nie tylko do niezwykle ciekawych, ale również burzliwych. Najgoręcej debatowano na temat reformy sądownictwa, nie obyło się również standardowo bez sporów z UE o uchodźców. Koniec roku przyniósł zmiany na stanowisku premiera, z urzędu musiała ustąpić premier Beata Szydło, a jej miejsce zajął Minister Finansów Mateusz Morawiecki.

Co jeszcze wydarzyło się w polskiej polityce i co przyniesie kolejny rok 2018? O tym więcej w Politycznym Podsumowaniu Roku 2017.

 

 

źródło youtube

mm

Martyna

CZEGOŚ TAKIEGO W MINISTERSTWIE ŚRODOWISKA JESZCZE NIE BYŁO! RZECZNIK NFOŚiGW MILCZY JAK ZAKLĘTY.

 

 

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podlegający pod Ministerstwo Środowiska  rozpisał dość nietypowy przetarg.

 

W zamówieniu na pakiety zdrowotne dla pracowników znalazł się zapis o zniżkach na operacje plastyczne.

 

Powodzi się trzeba przyznać.

 

Kierownictwo NFOŚiGW rozpisało przetarg na zakup pakietów zdrowotnych dla pracowników oraz członków zarządu. Pracownicy Funduszu będą mogli skorzystać m.in. z porad lekarskich, konsultacji specjalistycznych, zabiegowej oraz domowej opieki pielęgniarskiej, a także z badań laboratoryjnych, USG czy radiologicznych. Urzędnikom będzie także przysługiwał dostęp do szczepień ochronnych oraz rehabilitacji. Ale to jeszcze nie koniec tego dobrobytu!

 

Firma, która do przetargu chce stanąć, powinna pracownikom NFOŚiGW zaoferować zniżki na operacje plastyczne, szczególnie chodzi tu o takie zabiegi, jak lifting twarzy, korekta nosa i uszu, plastyka brzucha czy powiększenie piersi.

 

Urzędnicy NFOŚiGW będą mogli liczyć na 10 proc. rabatu na tego typu zabiegi, a członkowie zarządu 30 proc.

 

„Super Express” zainteresowany całą sprawą poprosił rzecznika prasowego Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o komentarz, niestety wbrew oczekiwaniom musiał obejść się ze smakiem. Rzecznik w tym temacie nie miał nic do powiedzenia.

 

źródło Biuletyn Informacji Publicznej, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

mm

 




TA USTAWA POGRĄŻY TYSIĄCE POLAKÓW! NAWET POSŁOWIE PiS MAJĄ DO NIEJ ZASTRZEŻENIA

Ta ustawa może pogrążyć tysiące Polaków. Posłowie PiS przygotowali projekt ustawy o komisji weryfikacyjnej, który daje jej możliwość wywłaszczenia tysięcy rodzin.

 

Chodzi o zapis, który pozbawia mieszkańców budynków, stojących na gruntach reprywatyzowanych nielegalnie. Projekt nowelizacji przewiduje, że po decyzji komisji będzie następował – niejako z automatu – wpis do ksiąg wieczystych, natomiast możliwość obrony praw mieszkańców będzie zlikwidowana.

 

„To legislacyjny horror. Projektodawca chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, co chce uchwalić. Wiele osób zostanie z kredytami na głowach, za to bez mieszkań – powiedziała prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku w rozmowie z „Dziennik Gazetą Prawną”

 

Chodzi o osoby posiadające mieszkania na gruntach, które mogły zostać sprywatyzowane niezgodnie z prawem.

Według radcy prawnego dr. Łukasza Bernatowicza proponowane przepisy godzą w podstawowe poczucie bezpieczeństwa w obrocie prawnym, w zasadę rękojmi publicznej wiary ksiąg wieczystych i w elementarne zasady państwa prawa.

 

„Dalsze poszerzanie w tej materii kompetencji komisji jest szalenie niebezpieczne z punktu widzenia zwykłych obywateli, którzy w dobrej wierze kupowali lokale w budynkach, które być może wcześniej były przedmiotem reprywatyzacji” – powiedział dr Bernatowicz.

 

Zastrzeżenie do projektu mają również posłowie PiS, dlatego też będzie jeszcze konsultowany z Ministrem Sprawiedliwości.

Jeśli ustawa wejdzie w życie, w takiej formie jak została przygotowana, może pogrążyć tysiące Polaków, którzy zostaną bez dachu nad głową, ale za to z kredytem do spłacenia.

źródło Dziennik Gazeta Prawna, youtube

mm




AMERYKAŃSKI DZIENNIK PONOWNIE CZEPIA SIĘ POLSKI! TYM RAZEM CHODZI O PRACOWNIKÓW Z KOREI PÓŁNOCNEJ.

 

Amerykański dziennik twierdzi, że Polska „jest jednym z niewielu krajów, które mimo obiekcji Waszyngtonu wciąż przyjmują północnokoreańskich pracowników”.

 

New York Times twierdzi, że robotnicy z Korei Północnej przez lata trafiali do stoczni i na budowy w całym kraju.

 

Proceder nie podobał się Stanom Zjednoczonym, które wywierały wpływ na inne w innych kraje za nieprzyjmowaniem obywateli reżimu Kim Dzong Una do pracy.

 

 

„Ale przedłużająca się obecność tych pracowników w Polsce – sojuszniczym kraju z NATO, znajdującym się w samym sercu UE pokazuje, jak trudne jest pełne wykluczenie Korei Północnej ze światowej gospodarki, nawet w momencie, gdy (Pjongjang ) pracuje nad zbudowaniem rakiet nuklearnych zdolnych do uderzenia w Stany Zjednoczone” – podsumował amerykański dziennik.

 

 

Amerykański dziennik przypomniał, że w grudniu Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję, która nakłada na wszystkiej kraje obowiązek wydalenia ciągu dwóch lat pracowników z Korei Północnej.

 

 

„Polska wysyłała żołnierzy, by walczyli ramię w ramię z Amerykanami w Iraku, ale niezależnie od tego jest jednym z nielicznych krajów, w których nadal gości się północnokoreańskich pracowników mimo obiekcji Waszyngtonu” – napisali amerykańscy dziennikarze.

 

 

Jak ustalił New York Times w Polsce nadal pracuje 450 obywateli Korei Północnej, dziennik dotarł do dwóch Koreańczyków z Północy pracujących w stoczni w Policach i w Człuchowie, którzy przyznali, że pochodzą z Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej.

 

źródło wprost, pixabay

mm