KOBIETY W CIĄŻY MIEJCIE SIĘ NA BACZNOŚCI? Senatorowie PiS zamierzają walczyć z przyszłymi matkami, które sięgają po…

 

 

Z badań wynika, że aż 9.7 proc. ciężarnych Polek w 2017 spożywało alkohol w trakcie ciąży.

 

Podobno w porównaniu z innymi krajami nie wypadamy najgorzej, choć też na pewno nie wiadomo o wszystkich przypadkach kobiet, które alkohol w błogosławionym stanie spożywały i spożywają.

Jednak lekarze ostrzegają, że przyszła mama pijąc alkohol naraża swoje dziecko na wystąpienie FAS czyli tzw. alkoholowego zespołu płodowego.

Specjaliści podkreślają, że bezpieczna dawka dla płodu nie została ustalona i pewnie też taka nie istnieje. Alkohol to alkohol, jest szkodliwy nawet w najmniejszych ilościach dla dorosłego, więc nie ma wątpliwości, że dla nienarodzonego dziecka również.

Problem picia kobiet w ciąży zainteresował senatorów PiS i postanowili się nim zając. Niestety dość nieudolnie.

Politycy wpadli na pomysł umieszczania na każdej butelce alkoholu zdjęcie przedstawiające kobietę w ciąży z przekreślonym kieliszkiem.

Sęk w tym, że grafika taka już na butelkach istnieje (o czym senatorowie nie wiedzą?) i nic nie daje.

 

Jednak to jeszcze nic straconego, miejmy nadzieję, że senatorowie wpadną na inny pomysł, tym razem lepszy. Nie ma bowiem wątpliwości, że z kobietami, które piją będąc w stanie błogosławionym trzeba zrobić porządek.

 

źródło Dziennik Gazeta Prawna, pixabay

mm

Martyna

Orkan Fryderyka to nic w porównaniu z tym, co nawiedzi Polskę i Europę. Eksperci nie mają wątpliwości. To dopiero początek nadchodzących zmian klimatycznych.

Wczoraj przez 12 polskich województw przeszedł orkan Fryderyka, który jak się okazuje dokonał wiele zniszczeń. Jednak wg. naukowców to jeszcze nic w porównaniu z tym, co czeka Polaków w ciągu najbliższych dekad.

55 tys. ludzi bez prądu, 45 uszkodzonych budynków mieszkalnych i 20 gospodarczych, 4 tys. strażaków walczących ze skutkami żywiołu, właśnie tego dokonał wczorajszy orkan. Jednak w Polsce nie było najgorzej.

W Wielkiej Brytanii prądu nie miało ponad 140 tys. osób, w Niemczech – ok. 100 tys. Za naszą zachodnią granicą wiatr, wiejący z prędkością ponad 200 km/h, zabił pięć osób. Przewracał ludzi, obalał tiry, dźwigi i banery reklamowe. Holandia stanęła w korkach (Fryderyka przewróciła aż 66 ciężarówek). Odwołano ponad 260 lotów.

 

Jednak orkan Fryderyka to tylko zapowiedź tego, co przyniosą ze sobą kolejne dekady, a według ekspertów zarówno Europa, jak i Polska będzie doświadczała ekstremalnych zjawisk pogodowych.

 

„W Polsce mamy obecnie 10-12 huraganów rocznie. Tymczasem na początku lat dziewięćdziesiątych ich występowanie było sporadyczne” – powiedział prof. Zbigniew Karaczun z Katedry Ochrony Środowiska Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, ekspert Koalicji Klimatycznej, czyli organizacji pozarządowej, która przygląda się zmianom klimatu w Polsce i na świecie.

Do orkanów powinniśmy się przyzwyczaić, według ekspertów z roku na rok będą silniejsze.

 

„W ciągu kilku lat w Polsce uderzy tornado 3. lub 4. kategorii ( w sześciostopniowej skali Fujity) – powiedział  dr Mateusz Taszarek z Zakładu Klimatologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Stopień trzeci oznacza, że wiatr będzie wiał z prędkością od 254 km/h do nawet 420 km/h. Ucierpią nawet budynki o mocnej konstrukcji. Zostaną zerwane dachy i ściany, w powietrze uniosą się samochody ciężarowe i pociągi, powalone zostaną całe połacie lasów.

Kategorię czwartą miały, chociażby zeszłoroczne huragany Irma i Harvey, które uderzyły w Stany Zjednoczone.

Podsumowując. Według naukowców Europa powinna zacząć oswajać się z myślą, że klimat się zmienia i najbardziej ekstremalne żywioły zawitają wkrótce i na stary kontynent.

 

źródło wp.pl, pixabay

mm




TAKIEJ SYTUACJI W NIEMIECKIM SĄDZIE JESZCZE NIE BYŁO! Podczas procesu Afgańczyka sędzia zdjął…

 

To do czego doszło podczas procesu 21-letniego Afgańczyka w Niemczech nie mieści się w głowie.

 

Afgańczyk ubiegający się o azyl w Niemczech, w ośrodku dla uchodźców groził rodakowi śmiercią, ponieważ ten przeszedł na chrześcijaństwo i co niedzielę chodzi do kościoła.

Mężczyzna trafił pod sąd, ale to jeszcze nie koniec tej historii. Sędzia Klaus-Jürgen Schmid przy sądzie w bawarskim Miesbach osobiście zdjął ze ściany krzyż, by nie prowokować podczas procesu 21-letniego Afgańczyka i udowodnić mu, że w Niemczech religia nie jest ponad prawem.

 

Sędzia uzasadnił swoje postępowanie metodą wychowawczą, „by pokazać młodemu człowiekowi, który nie uznaje prawa do życia konwertycie i wierzy w dżihad, że nie wydaje wyroku pod widocznym krzyżem”.

 

No cóż, czy to prawdziwy powód zdjęcia krzyża, a może sędzia nie chciał prowokować tego szaleńca?

źródło indie, pixabay

mm

 




CO ZA TYP! LEKARZY ZWODZIŁ MIESIĄCAMI, TWIERDZĄC, ŻE NIE MA KASY NA PODWYŻKI, ALE PIENIĄDZE ZNALAZŁY SIĘ DLA…

 

 

 

Taka postawa może wkurzyć, nie tylko lekarzy, ale i nawet Polaków. Były już minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zapierał się, że na podwyżki dla rezydentów pieniędzy nie ma. Przez długie tygodnie zwodził młodych lekarzy, niespełnionymi obietnicami, aż koniec końców stracił swoją ciepłą posadkę. Zastąpił go prof. Łukasz Szumowski.

Jednak tuż przed odejściem Radziwiłłowi nie zabrakło pieniędzy na nagrody i premie dla współpracowników. Wiadomo, że za szczególne, choć nie wiadomo jakie dokładnie, osiągnięcia dostali od 5,5 tys. do 8 tys. zł.

 

Tomasz Matynia, Łukasz Gałczyński oraz Maciej Binkowski mieli łącznie otrzymać w zeszłym roku 47 tysięcy złotych premii. Do tej pory media nie dowiedziały się jednak, za co właściwie pracownicy ministerstwa zostali nagrodzeni.

 

No cóż na pewno nie za nieróbstwo!




TO PRAWDZIWA BOMBA! KOLEJNY SKANDAL W POLSKIM SPORCIE. SKOCZEK NIE MA JUŻ SIŁY.

Ta informacja wstrząsnęła polskim związkiem narciarskim. Jan Ziobro brązowy medalista konkursu drużynowego MŚ Falun (2015) i zwycięzca konkursu PŚ w Engelbergu (2013), zamieścił na Facebooku nagranie, ogłaszając zawieszenie kariery. I pewnie nic by w tym nie było dziwnego, ale sportowiec oskarżył „ludzi z otoczenia” o to, że chcą go po prostu zniszczyć.

 

„Kontynuowanie mojej kariery nie ma po prostu sensu, gdyż wielu ludzi z otoczenia chce mnie zniszczyć jako zawodnika. Są skandaliczne decyzje. Kłody są mi rzucane od dłuższego czasu pod nogi. Jestem na każdym korku pomijany, poniżany i traktowany gorzej niż tło. Ta sytuacja wygląda beznadziejnie” – powiedział Jan Ziobro.

 

Do wypowiedzi 26-letniego skoczka odniosła się rzeczniczka PiS, która napisała do ministra sportu Witolda Bańki:

 

„Jeśli to prawda szkoda chłopaka. Czy ew. może mu Pan pomóc?” – napisała Beata Mazurek.

 

Minister sportu na razie nie odpowiedział ani na słowa Mazurek, ani też na oskarżenia sportowca.

LINK DO VIDEO

https://www.facebook.com/Jan-Ziobro-Official-856684701105951/

źródło wp.pl, Twitter

mm

Martyna

CO ZA OBŁUDA! DLA TEJ PARY BRYTYJSKI RADNY ZAMIERZA WYKURZYĆ BEZDOMNYCH Z ULIC WINDSORU.

 

 

 Brytyjskie władze z okazji królewskiego ślubu amerykanki Meghan Markle i księcia Harry`ego zamierzają „oczyścić ulice” Windsoru z bezdomnych.

 

Lokalny radny Simon Dudley z Partii Konserwatywnych powiedział, że obecność bezdomnych na ulicach Windsoru podczas uroczystości mogłaby wpłynąć na ukazanie miasta w „niekorzystnym świetle”. Słowem wszystko ma wyglądać jak z bajki, choćby na ten jeden jedyny dzień, choć jak wiadomo, że rzeczywistość jest zupełnie inna.

Cóż za obłuda!

Radny wystosował do policji list, która ma rozwiązać problem nachalnych i agresywnych żebraków przed majem 2018 roku, w tym miesiącu odbędzie się bowiem królewska uroczystość.

Niestety list radnego nie spotkał się z przychylnością Windsor Police. Jej przedstawiciele odpisali:

 

„Naszym zdaniem jest ochrona członków naszego społeczeństwa, szczególnie tych, którzy są najbardziej zagrożeni. Polityka mieszkaniowa leży w gestii lokalnego councilu, choć lepszym rozwiązaniem jest, aby różne instytucje współpracowały razem, aby lepiej poradzić sobie z problemem bezdomności.”

 

Zatem policja raczej nie zajmie się problemem bezdomnych na ulicach Windsoru.

Ciekawe jak radny zamierza się ich pozbyć, choćby na ten jeden dzień, aby wszystko wyglądało jak z bajki.

 

źródło polish express, youtube

mm




DONALD TUSK UDERZYŁ PSA! JEGO PRZECIWNICY NIE OMIESZKALI MU TEGO WYTKNĄĆ. (VIDEO)

 

 

„Nie martwcie się kontuzją Roberta. Są alternatywy… – napisał na Twitterze Donald Tusk  i wrzucił video prezentując swoje piłkarskie umiejętności.

Było ślisko, był lód, ale były premier Polski i obecny przewodniczący Rady Europejskiej dał radę. Video zachwyciło i zamurowało wielu fanów Tuska, zniesmaczyło nieco jego przeciwników, którzy nie omieszkali mu wypomnieć, że biednemu psu na koniec dostało się piłką.

Ale to na pewno był czysty przypadek z tym kopniakiem.

 

 

źródło Twitter

mm

 




TO PIERWSZY TAKI WYROK W POLSCE! TOMASZ LIS BĘDZIE MUSIAŁ PRZEŁKNĄĆ TĘ PORAŻKĘ. NEWSWEEK.PL MUSI ZAMIEŚCIĆ SPROSTOWANIE.

To pierwszy taki wyrok w Polsce.

Sąd nakazał Newseek.pl opublikowanie sprostowania błędów historycznych, które opublikowano na stronie elektronicznej wersji tygodnika.

 

W tekście Pauliny Szewczyk zatytułowanym „Po wyzwoleniu nazistowskich obozów Polacy ponownie je otworzyli? „Mała zbrodnia” Marka Łuszczyny” znalazły się fałszywe tezy, jakoby po 1945 roku istniały polskie obozy koncentracyjne.

 

Obozy te były stworzone z nadania Moskwy i nie mogą być uznawane za efekt działania polskich władz.

To pierwszy taki wyrok w Polsce. Według sądu tekst obrażał każdego Polaka i każdy Polak może wnosić o sprostowanie.

Sąd nakazał Newsweek.pl opublikowanie sprostowania o błędach historycznych zawartych w artykule Pauli Szewczyk o książce „Mała Zbrodnia”. W Polsce po 1945 r. nie istniały polskie obozy koncentracyjne, a komunistyczne obozy pracy utworzone przez Rosjan!

 

„Sąd podzielił naszą argumentację w całości uznając, że w zasadzie każdy Polak ma prawo wnosić o sprostowanie informacji nieprawdziwych o polskich obozach koncentracyjnych po 1945 r. Dobrze, że udało nam się przekonać sąd, że jeśli każdy Polak nie będzie mógł prostować kłamstw o Polsce to gazety w Polsce, a tym bardziej na świecie, będą mogły podawać każda nieprawdę i nikt nie będzie mógł oponować. Z punktu widzenia prawa prasowego była to z pewnością dla sądu sprawa bardzo trudna do rozstrzygnięcia” – przekazała mediom mec. Monika Brzozowska-Pasieka.

 

Podsumowując. Tomasz Lis redaktor naczelny Newsweek.pl będzie musiał jakoś przełknąć tę porażkę.

 

źródło do rzeczy.

 

mm




OPOZYCJA PROTESTUJE W SEJMIE, DZIENNIKARZE W PANICE! OTO CO DZIAŁO SIĘ W POLSKIEJ POLITYCE W MINIONYM ROKU 2017.

Rok 2017 w polskiej polityce należał nie tylko do niezwykle ciekawych, ale również burzliwych. Najgoręcej debatowano na temat reformy sądownictwa, nie obyło się również standardowo bez sporów z UE o uchodźców. Koniec roku przyniósł zmiany na stanowisku premiera, z urzędu musiała ustąpić premier Beata Szydło, a jej miejsce zajął Minister Finansów Mateusz Morawiecki.

Co jeszcze wydarzyło się w polskiej polityce i co przyniesie kolejny rok 2018? O tym więcej w Politycznym Podsumowaniu Roku 2017.

 

Rok 2017 w polskiej polityce należał nie tylko do niezwykle ciekawych, ale również burzliwych. Najgoręcej debatowano na temat reformy sądownictwa, nie obyło się również standardowo bez sporów z UE o uchodźców. Koniec roku przyniósł zmiany na stanowisku premiera, z urzędu musiała ustąpić premier Beata Szydło, a jej miejsce zajął Minister Finansów Mateusz Morawiecki.

Co jeszcze wydarzyło się w polskiej polityce i co przyniesie kolejny rok 2018? O tym więcej w Politycznym Podsumowaniu Roku 2017.

 

 

źródło youtube

mm

Martyna

CZEGOŚ TAKIEGO W MINISTERSTWIE ŚRODOWISKA JESZCZE NIE BYŁO! RZECZNIK NFOŚiGW MILCZY JAK ZAKLĘTY.

 

 

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podlegający pod Ministerstwo Środowiska  rozpisał dość nietypowy przetarg.

 

W zamówieniu na pakiety zdrowotne dla pracowników znalazł się zapis o zniżkach na operacje plastyczne.

 

Powodzi się trzeba przyznać.

 

Kierownictwo NFOŚiGW rozpisało przetarg na zakup pakietów zdrowotnych dla pracowników oraz członków zarządu. Pracownicy Funduszu będą mogli skorzystać m.in. z porad lekarskich, konsultacji specjalistycznych, zabiegowej oraz domowej opieki pielęgniarskiej, a także z badań laboratoryjnych, USG czy radiologicznych. Urzędnikom będzie także przysługiwał dostęp do szczepień ochronnych oraz rehabilitacji. Ale to jeszcze nie koniec tego dobrobytu!

 

Firma, która do przetargu chce stanąć, powinna pracownikom NFOŚiGW zaoferować zniżki na operacje plastyczne, szczególnie chodzi tu o takie zabiegi, jak lifting twarzy, korekta nosa i uszu, plastyka brzucha czy powiększenie piersi.

 

Urzędnicy NFOŚiGW będą mogli liczyć na 10 proc. rabatu na tego typu zabiegi, a członkowie zarządu 30 proc.

 

„Super Express” zainteresowany całą sprawą poprosił rzecznika prasowego Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o komentarz, niestety wbrew oczekiwaniom musiał obejść się ze smakiem. Rzecznik w tym temacie nie miał nic do powiedzenia.

 

źródło Biuletyn Informacji Publicznej, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

mm

 




TA USTAWA POGRĄŻY TYSIĄCE POLAKÓW! NAWET POSŁOWIE PiS MAJĄ DO NIEJ ZASTRZEŻENIA

Ta ustawa może pogrążyć tysiące Polaków. Posłowie PiS przygotowali projekt ustawy o komisji weryfikacyjnej, który daje jej możliwość wywłaszczenia tysięcy rodzin.

 

Chodzi o zapis, który pozbawia mieszkańców budynków, stojących na gruntach reprywatyzowanych nielegalnie. Projekt nowelizacji przewiduje, że po decyzji komisji będzie następował – niejako z automatu – wpis do ksiąg wieczystych, natomiast możliwość obrony praw mieszkańców będzie zlikwidowana.

 

„To legislacyjny horror. Projektodawca chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, co chce uchwalić. Wiele osób zostanie z kredytami na głowach, za to bez mieszkań – powiedziała prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku w rozmowie z „Dziennik Gazetą Prawną”

 

Chodzi o osoby posiadające mieszkania na gruntach, które mogły zostać sprywatyzowane niezgodnie z prawem.

Według radcy prawnego dr. Łukasza Bernatowicza proponowane przepisy godzą w podstawowe poczucie bezpieczeństwa w obrocie prawnym, w zasadę rękojmi publicznej wiary ksiąg wieczystych i w elementarne zasady państwa prawa.

 

„Dalsze poszerzanie w tej materii kompetencji komisji jest szalenie niebezpieczne z punktu widzenia zwykłych obywateli, którzy w dobrej wierze kupowali lokale w budynkach, które być może wcześniej były przedmiotem reprywatyzacji” – powiedział dr Bernatowicz.

 

Zastrzeżenie do projektu mają również posłowie PiS, dlatego też będzie jeszcze konsultowany z Ministrem Sprawiedliwości.

Jeśli ustawa wejdzie w życie, w takiej formie jak została przygotowana, może pogrążyć tysiące Polaków, którzy zostaną bez dachu nad głową, ale za to z kredytem do spłacenia.

źródło Dziennik Gazeta Prawna, youtube

mm




AMERYKAŃSKI DZIENNIK PONOWNIE CZEPIA SIĘ POLSKI! TYM RAZEM CHODZI O PRACOWNIKÓW Z KOREI PÓŁNOCNEJ.

 

Amerykański dziennik twierdzi, że Polska „jest jednym z niewielu krajów, które mimo obiekcji Waszyngtonu wciąż przyjmują północnokoreańskich pracowników”.

 

New York Times twierdzi, że robotnicy z Korei Północnej przez lata trafiali do stoczni i na budowy w całym kraju.

 

Proceder nie podobał się Stanom Zjednoczonym, które wywierały wpływ na inne w innych kraje za nieprzyjmowaniem obywateli reżimu Kim Dzong Una do pracy.

 

 

„Ale przedłużająca się obecność tych pracowników w Polsce – sojuszniczym kraju z NATO, znajdującym się w samym sercu UE pokazuje, jak trudne jest pełne wykluczenie Korei Północnej ze światowej gospodarki, nawet w momencie, gdy (Pjongjang ) pracuje nad zbudowaniem rakiet nuklearnych zdolnych do uderzenia w Stany Zjednoczone” – podsumował amerykański dziennik.

 

 

Amerykański dziennik przypomniał, że w grudniu Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję, która nakłada na wszystkiej kraje obowiązek wydalenia ciągu dwóch lat pracowników z Korei Północnej.

 

 

„Polska wysyłała żołnierzy, by walczyli ramię w ramię z Amerykanami w Iraku, ale niezależnie od tego jest jednym z nielicznych krajów, w których nadal gości się północnokoreańskich pracowników mimo obiekcji Waszyngtonu” – napisali amerykańscy dziennikarze.

 

 

Jak ustalił New York Times w Polsce nadal pracuje 450 obywateli Korei Północnej, dziennik dotarł do dwóch Koreańczyków z Północy pracujących w stoczni w Policach i w Człuchowie, którzy przyznali, że pochodzą z Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej.

 

źródło wprost, pixabay

mm

 




TA USTAWA POGRĄŻY TYSIĄCE POLAKÓW! NAWET POSŁOWIE PiS MAJĄ DO NIEJ ZASTRZEŻENIA

Ta ustawa może pogrążyć tysiące Polaków. Posłowie PiS przygotowali projekt ustawy o komisji weryfikacyjnej, który daje jej możliwość wywłaszczenia tysięcy rodzin.

 

Chodzi o zapis, który pozbawia mieszkańców budynków, stojących na gruntach reprywatyzowanych nielegalnie. Projekt nowelizacji przewiduje, że po decyzji komisji będzie następował – niejako z automatu – wpis do ksiąg wieczystych, natomiast możliwość obrony praw mieszkańców będzie zlikwidowana.

 

„To legislacyjny horror. Projektodawca chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, co chce uchwalić. Wiele osób zostanie z kredytami na głowach, za to bez mieszkań – powiedziała prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku w rozmowie z „Dziennik Gazetą Prawną”

 

Chodzi o osoby posiadające mieszkania na gruntach, które mogły zostać sprywatyzowane niezgodnie z prawem.

Według radcy prawnego dr. Łukasza Bernatowicza proponowane przepisy godzą w podstawowe poczucie bezpieczeństwa w obrocie prawnym, w zasadę rękojmi publicznej wiary ksiąg wieczystych i w elementarne zasady państwa prawa.

 

„Dalsze poszerzanie w tej materii kompetencji komisji jest szalenie niebezpieczne z punktu widzenia zwykłych obywateli, którzy w dobrej wierze kupowali lokale w budynkach, które być może wcześniej były przedmiotem reprywatyzacji” – powiedział dr Bernatowicz.

 

Zastrzeżenie do projektu mają również posłowie PiS, dlatego też będzie jeszcze konsultowany z Ministrem Sprawiedliwości.

Jeśli ustawa wejdzie w życie, w takiej formie jak została przygotowana, może pogrążyć tysiące Polaków, którzy zostaną bez dachu nad głową, ale za to z kredytem do spłacenia.

źródło Dziennik Gazeta Prawna, youtube

mm

Martyna

AMERYKAŃSKI DZIENNIK PONOWNIE CZEPIA SIĘ POLSKI! TYM RAZEM CHODZI O PRACOWNIKÓW Z KOREI PÓŁNOCNEJ.

 

Amerykański dziennik twierdzi, że Polska „jest jednym z niewielu krajów, które mimo obiekcji Waszyngtonu wciąż przyjmują północnokoreańskich pracowników”.

 

New York Times twierdzi, że robotnicy z Korei Północnej przez lata trafiali do stoczni i na budowy w całym kraju.

 

Proceder nie podobał się Stanom Zjednoczonym, które wywierały wpływ na inne w innych kraje za nieprzyjmowaniem obywateli reżimu Kim Dzong Una do pracy.

 

 

„Ale przedłużająca się obecność tych pracowników w Polsce – sojuszniczym kraju z NATO, znajdującym się w samym sercu UE pokazuje, jak trudne jest pełne wykluczenie Korei Północnej ze światowej gospodarki, nawet w momencie, gdy (Pjongjang ) pracuje nad zbudowaniem rakiet nuklearnych zdolnych do uderzenia w Stany Zjednoczone” – podsumował amerykański dziennik.

 

 

Amerykański dziennik przypomniał, że w grudniu Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję, która nakłada na wszystkiej kraje obowiązek wydalenia ciągu dwóch lat pracowników z Korei Północnej.

 

 

„Polska wysyłała żołnierzy, by walczyli ramię w ramię z Amerykanami w Iraku, ale niezależnie od tego jest jednym z nielicznych krajów, w których nadal gości się północnokoreańskich pracowników mimo obiekcji Waszyngtonu” – napisali amerykańscy dziennikarze.

 

 

Jak ustalił New York Times w Polsce nadal pracuje 450 obywateli Korei Północnej, dziennik dotarł do dwóch Koreańczyków z Północy pracujących w stoczni w Policach i w Człuchowie, którzy przyznali, że pochodzą z Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej.

 

źródło wprost, pixabay

mm

 




TE SCENY WSTRZĄSNĘŁY CAŁĄ FRANCJĄ! Prezydent Macron zapowiedział, że sprawcy zostaną odnalezieni i ukarani. (video)

 

 

31 grudnia w podparyskim  Champigny-sur-Marne doszło do wstrząsających scen. Grupa agresywnych chuliganów skatowała policjantkę. Nagrania z brutalnego zajścia trafiły do mediów. Prezydent Emmanuel Macron zapowiedział, że oprawcy zostaną odnalezieni i ukarani.

 

 

Le Monde podał, że tegoroczna sylwestrowa noc we Francji do spokojnych nie należała. Doszło do wielu zamieszek, a na ulicach spłonęło ponad 1000 samochodów.

 

 

Do dramatycznych wydarzeń doszło w podparyskim Champigny-sur-Marne, gdzie członkowie młodzieżowej bandy z imigranckiego getta napadli i dotkliwie pobili policjantkę.

 

Dziennika Le Monde podkreślił, że kobiecie tylko cudem udało się wyrwać oprawcom. Oprócz niej ranny został również i drugi policjant. Oboje zostali wezwani na interwencję w miejsce, gdzie około 300 chuliganów wszczęło zamieszki po tym, jak nie zostali wpuszczeni na prywatne przyjęcie, na które nie mieli zaproszenia. Interweniujący policjanci, w tym kobieta, która była kierowcą, nie mieli szans w starciu z rozszalałą bandą, która natychmiast po ich przybyciu rzuciła się na patrol.

 

Brutalny atak na policjantkę wstrząsnął całą Francją. Prezydent Emmanuel Macron zapewnił na Twitterze, że „winni tchórzliwego i zbrodniczego linczu na policjantach w trakcie ich służby 31 grudnia zostaną znalezieni i ukarani”. Na razie aresztowano dwóch członków młodzieżowej bandy.

 

https://twitter.com/Baltirose380/status/947826189191778306?ref_src=twsrc%5Etfw&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.wprost.pl%2Fswiat%2F10095455%2Fwstrzasajace-sceny-z-francji-lincz-na-policjantce-w-imigranckim-getcie.html

 

 

Źródło Twitter, Wprost

mm




TAKIEJ AKCJI W PROGRAMIE „JAKA TO MELODIA” JESZCZE NIE BYŁO! NAWET JANOWSKI NIE WIEDZIAŁ JAK SIĘ ZACHOWAĆ.

 

 

Dziś 1 stycznia w Telewizyjnej Jedynce wyemitowano wyjątkowy odcinek „Jakiej to melodii” nie tylko ze względu na to, iż był to finał roku, ale również na sytuację, która jeszcze nigdy w tym programie nie miała miejsca.

 

Program  „Jaka to melodia”  na antenie TVP 1 emitowany jest nieprzerwanie od 20 lat i do takiej sytuacji jeszcze nigdy nie doszło.

W półfinale jedna z uczestniczek, popełniwszy błąd, nie wytrzymała nerwowo, popłakała się i wybiegła ze studia.

Nawet prowadzący Robert Janowski nie wiedział, jak się zachować.

„Nawet nie zdążyłem jej przytulić” – powiedział całkowicie zaskoczony takim obrotem spraw.

 

youtube

mm




TO CHYBA JAKIŚ ŻART! RZĄD PiS ZACHĘCAŁ DO PRZYJMOWANIA MUZUŁMANÓW.

 

Rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec będąc gościem w TVP info w programie „Woronicza 17” powiedział, że to dzięki Ewie Kopacz nie doszło do fali uchodźców w Polsce.

 

„Na dzisiaj UE poradziła sobie z tą falą migracji poprzez politykę budowania obozów w Turcji. Rząd PO-PSL zablokował działania Unii, która zmierzała do rozwiązania tego problemu poprzez sztywne kwoty uchodźców” – powiedział  Jan Grabiec przypominająć, że „na wspólną politykę migracyjną zgodził się prezydent Lech Kaczyński, akceptując traktat o UE”.

 

„Ewa Kopacz wywalczyła to, że decyzję o przyjęcie każdego uchodźcy podejmuje indywidualnie każde z państw. Polityka PiS-u była inna w latach 2005-2007, gdy zachęcali, by przyjmować uchodźców muzułmańskich” – podsumował Grabiec.

 

źródło TVP info

mm

Martyna

KONIEC SPEKULACJI! MATEUSZ MORAWIECKI PRZERYWA MILCZENIE W KWESTII UCHODŹCÓW.

Słowa Kornela Morawieckiego, który w wywiadzie dla „Rzeczypospolitej” powiedział „te (chodzi o uchodźców) 7 tysięcy na 40-milionowy kraj, na które zgodził się poprzedni rząd, nie powinno być problemem” – wywołały burzę, nie tylko w PiS, ale również wśród społeczeństwa polskiego.

 

Ludzie zaczęli myśleć, że skoro premierem został syn Kornela, Polska zmienia zdanie w tej drażliwej sprawie. Nic bardziej mylnego. Premier Mateusz Morawiecki przerwał milczenie i napisał na Twitterze:

 

 

„Od samego początku sprzeciwiamy się koncepcji mechanizmu relokacji” – napisał Mateusz Morawiecki.

 

Premier podkreślił również, że jednostronne narzucanie mechanizmu relokacji stanowi zaprzeczenie zasad, na jakich opiera się wspólnota europejska.

 

„Nasze zdanie w tej sprawie nie zmieniło się ani na jotę i nie ulegnie zmianie również po rekonstrukcji rządu. Nie pozwolimy na narzucanie nam złych propozycji, które nie pomagają rozwiązać problemu u jego źródła” – zapewnił premier.

 

Zatem koniec spekulacji. Polska uchodźców nie przyjmie.

 

 

źródło wp.pl, youtube

mm




DZIENNIKARZA ZAMUROWAŁO! TAKIEJ ODPOWIEDZI FILIP CHAJZER SIĘ NA PEWNO NIE SPODZIEWAŁ.

 

Dziennikarz Filip Chazjer w porannym programie Dzień Dobry TVN pytał przechodniów, o ich plany na Sylwestra.

Jeden z mężczyzn całkowicie go zaskoczył, Chajzer zupełnie nie wiedział co odpowiedzieć, w końcu życzył zapytanemu wszystkiego najlepszego i ruszył dalej.

 

Rozmowa między dziennikarzem, a przypadkowym mężczyzną:

 

– Przepraszam bardzo, co pan będzie robił w Sylwestra? – zapytał.
– Sylwestra? Spędzimy z rodziną na miejscu. U was – odpowiedział mężczyzna.
– U nas? – dopytuje Chajzer.
– Pod Warszawą – sprostował przechodzeń.

Chajzer nie dał jednak za wygraną i pytał dalej:

– W sensie… u mnie? Czy u pana? Czy gdzie? – wciąż drążył temat Filip Chajzer.
– U Pana na pewno nie.
– Dlaczego nie u mnie? Zapraszam do mnie!
– Znam Pana z telewizji i raczej nie chciałbym spędzić z Panem Sylwestra – podsumował mężczyzna.

 

Po takiej odpowiedzi, dziennikarz minę miał jednak nie tęgą. Pewnie się nie spodziewał takiej odpowiedzi.

 

Link do video http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/a-ty-co-robisz-w-sylwestra,249647.html

źródło Dzień Dobry TVN




NA NOWY ROK SAME MĄDROŚCI OD LECHA WAŁĘSY! Nie obyło się bez polityki.

Były prezydent Lech Wałęsa zamieścił na Facebooku noworoczne życzenia i jak zwykle nie obyło się bez jego politycznych mądrości.

 

Ten rok był trudnym rokiem dla Polski i Polaków” – ocenił Lech Wałęsa.

 

Na pewno był trudny dla opozycji, co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

 

 

„W 2018 oprócz zdrowia życzę wszystkim kochającym wolność i demokrację przede wszystkim mądrości, która wyzwoli siłę decyzji o Zjednoczeniu Opozycji” – napisał Lech Wałęsa i zaznaczył, że „ofiara życia Szarego Obywatela nie może być daremna”, nawiązując do samospalenia na Placu Defilad w Warszawie.

 

Byłemu prezydentowi należą się podziękowania za te życzenia, a na przyszły rok dobra rada. „Mniej mieszania się do polityki”.




TEGO VIDEO W TELEWIZJI PUBLICZNEJ NIE ZOBACZYSZ! PODRÓŻNIK WOJCIECH CEJROWSKI ZAMIEŚCIŁ JE NA TWITTERZE, WYRAŻAJĄC CAŁKOWITY SPRZECIW WOBEC ABORCJI.

Podróżnik Wojciech Cejrowski znany jest ze swojego ostrego języka i bezkompromisowości.

Wszyscy dobrze wiedzą również, że jest on człowiekiem głęboko wierzącym i broniącym praw dzieci nienarodzonych.

W związku ze swoim ogromnym sprzeciwem wobec aborcji, zamieścił on na Twitterze video, opiewając je opisem „Moje post scriptum do ostatniego Rachonia, ws. głosowania aborcyjnego”.

Podróżnik wyraził swoje zdanie jasno, mówiąc stanowcze „NIE” przerywaniu ciąży, nawet jeśli chodzi o dzieci niepełnosprawne. Cejrowski podkreślił również, że będzie obserwował uważnie wszystkich polityków PiS, którzy za aborcją zagłosują.

Czy to video miałoby szanse na emisję w TVP info? To chyba retoryczne pytanie.

 

źródło Twitter

mm

 

 

Martyna

ZANOSI SIĘ NA BURZĘ! FRANCUZI POLAKOM TEGO NIE DARUJĄ. Chodzi o wycofanie się z zakupu Caracali.

 

„Francuski koncern Airbus Helicopters poinformował Ministerstwo Obrony Narodowej i Kancelarię Prezesa Rady Ministrów o skierowaniu do trybunału arbitrażowego sprawę niepodpisania umowy na dostawę śmigłowców typu Caracal”– ujawnił Dziennik.pl, powołując się na dwa niezależne źródła.

 

Francuski koncern zarzuca polskiemu rządowi negocjacje bez woli zawarcia umowy czyli tzw. „negocjacje pozorne”.

 

Sprawa w sprawie niezakupionych od Francji Caracali zostanie skierowana najprawdopodobniej do trybunału w Sztokholmie.

 

Polskę będzie reprezentować Ministerstwo Rozwoju.

 

Producent śmigłowców może domagać się co najmniej kilkudziesięciu milionów złotych odszkodowania.

 

Negocjacje w sprawie zakupu wielozadaniowych śmigłowców toczyły się od 2012 roku, miano zakupić 50 maszyn, ostatecznie po objęciu władzy przez PiS rząd Polski zrezygnował z dalszych rozmów.

 

Tak niedawno było głośno, o tym, że spora część Catacali jest niesprawna, bo francuski rząd nie może sobie pozwolić na ich naprawę.

 

Patrząc na tę sprawę z perspektywy czasu trzeba przyznać, że Polska zrobiła dobrze rezygnując z zakupu wielozadaniowych śmigłowców.

źródło Do Rzeczy, Dziennik.pl

mm




SZCZYT SZWEDZKIEJ GŁUPOTY! SZWEDÓW ZNOWU PONIOSŁO. Tym razem chodzi o płeć Jezusa Chrystusa.

 

 

Dotychczas nikt nie podawał w wątpliwość płci Jezusa Chrystusa. Wszyscy doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że jest on mężczyzną.

 

Niestety okazuje się, że według Szwedów jest inaczej.

 

Bóg to nie „ON” ani „ONA”, ale „ONO”.

 

Otóż szwedzki kościół z Västerås za pomocą lokalnej gazety zaprosił wiernych na uroczystości związane z Bożym Narodzeniem. Jednak zamiast zaimka „han” (on) użył „den” czyli ono w odniesieniu do Jezusa Chrystusa.

 

 

„Nie chcieliśmy od razu decydować o płci małego dziecka” – wyjaśnił Susann Senter, wikariusz rzeczonej parafii. Senter stwierdziła, że użycie takiego zwrotu jest częścią kampanii Kościoła na rzecz równego traktowania płci.

 

Problem w tym, że Jezus urodził się ok. 8-4 w.p.n.e i wszyscy doskonale widzą kim był. To postać historyczna i nie ma co tu dedukować, czy był mężczyzną, kobietą, a może trans.

 

Zatem jak widać Szwedów po raz kolejny poniosła wyobraźnia, a może głupota.

 

 

źródło Do Rzeczy, pixabay

mm

 




O ŻYDACH NIE ZAWAHAŁ SIĘ POWIEDZIEĆ PRAWDY! O POLSCE TEŻ POWIEDZIAŁ CO MYŚLI. I trudno nie przyznać mu racji. (video)

Podróżnik Wojciech Cejrowski poparł decyzję Donalda Trumpa dotyczącą przeniesienia stolicy Izraela do Jerozolimy.

 

Cejrowski stwierdził, że gdyby Polska rok temu uznała Jerozolimę za stolicę Izraela, wówczas nasza pozycja w kwestii żydowskich roszczeń byłaby zupełnie inna:

 

„Rok temu mówiłem, że Polska powinna być pierwszym krajem, który przeniesie ambasadę do Jerozolimy. Wtedy Polska miałaby punkty w Izraelu. A interes Amerykanów idzie z Izraelem”.

 

 

„Moglibyśmy zyskać jakieś punkty w cichej rozmowie. Uznamy wam stolicę, będziemy pierwsi, za nami pójdzie Trump, ale nie oddamy wam tych majątków – przekonywał Cejrowski, nawiązując do żydowskich roszczeń wobec Polski.

 

Jednak za te słowa na podróżnika spadła fala hejtu ze strony jego fanów, Cejrowski w odpowiedzi napisał na Twitterze:

 

 

„Wolę się z Żydami żreć o forsę, niż wylecieć w powietrze na palestyńskiej bombie” Hamas – zamachy na życie; Żydzi – tylko na portfel”– napisał Cejrowski w odpowiedzi.

 

No i ciężko tu podróżnikowi racji nie przyznać. A może powinien on zostawić to podróżowanie i politycznie bardziej się zaangażować?

 

źródło youtube

mm




BEATA SZYDŁO HOJNIEJSZA OD ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA. PODCZAS SWOICH RZĄDÓW BYŁA PREMIER ROZTRWONIŁA KUPĘ KASY.

Jak wynika z informacji do których dotarł „Fakt” była szefowa rządu, a obecna wicepremier Beata Szydło, w ciągu swojej dwuletniej kadencji wykazała się niezwykłą hojnością, większą niż św. Mikołaj.

Dzięki stworzonemu przez nią systemowi dodatków do pensji dla zastępców szefów resortów, na ekstra wypłaty roztrwoniono, aż 1,8 miliona złotych.

Były Minister Skarbu Państwa Henryk Kowalczyk z PiS żalił się kiedyś, że nikt nie chce zostać u niego wiceministrem, ponieważ ludzie odmawiają pracy dla rządu za 7000 złotych brutto.

 

„Zarobki są tak niskie, że nikt nie chce przyjść – stwierdził polityk.

 

Elżbieta Bieńkowska, obecna komisarz unijna ds. Rynku Wewnętrznego i Usług, stwierdziła nawet, że za tyle pracowałby tylko „idiota albo złodziej”.

W wyniku decyzji podjętej przez ówczesną premier Beatę Szydło wiceszefowie resortów otrzymywali premie nawet w wysokości 30 proc. całego wynagrodzenia.

Najwięcej na dodatki przeznaczono w Ministerstwie Finansów (niemal ćwierć miliona złotych),  Ministerstwie Środowiska oraz Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Dzięki zmianom w systemie wynagrodzeń zwiększyła się liczba sekretarzy i podsekretarzy stanu.

Beata Szydło miała również gotowy projekt podniesienia stałego wynagrodzenia członkom rządu, ale został on zablokowany przez władze PiS, najprawdopodobniej z powodu głośnej krytyki opozycji i mediów.

Zmiana zakładała m.in. wzrost wynagrodzenia brutto premier z 16,7 do 24,1 tysięcy złotych brutto.

wprost, youtube

mm

Martyna

ALE AFRONT! PREZYDENT ANDRZEJ DUDA UPOKORZONY. Dostało mu się za podpisanie ustaw o KRS i SN.

 

Profesor Wojciech Bielecki odmówił przyjęcia nadanego mu przez prezydenta Andrzeja Dudę odznaczenia.

„Przyjmując to odznaczenie (…) nie mógłbym spojrzeć prosto w oczy moim najbliższym” – oświadczył profesor.

 

I odesłał medal prezydentowi wraz z listem. Powód? Oczywiście podpisanie ustaw o KRS i SN, czym według profesora, prezydent złamał konstytucję.

Profesor otrzymał Złoty Medal za Długoletnią Służbę, czyli odznaczenie za wzorowe wykonywanie obowiązków wynikających z pracy zawodowej w służbie Państwa. Wojciech Bielecki jest wieloletnim pracownikiem Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

„Niestety, wobec zjawisk i procesów zachodzących w mojej Ojczyźnie, w których ku rozczarowaniu wielu milionów Polaków bierze Pan aż nadto znaczący udział, nie mogę tego medalu przyjąć” – napisał profesor.

„Nie mogę przyjąć czegoś, co pochodzi z nadania człowieka, który jest z wykształcenia prawnikiem z cenzusem uniwersyteckim, a który w sposób świadomy łamie Konstytucję RP” – dodał Bielecki.

Bielecki wytłumaczył również, iż przyjęcie odznaczenia byłoby zaprzeczeniem bliskiej mu myśli Władysława Bartoszewskiego, który mówił, że „warto być przyzwoitym”.

Dodał również, że przyjmując odznaczenie nie mógłby spojrzeć prosto w oczy swoim najbliższym.

Takiego afrontu prezydent Andrzej Duda na pewno się nie spodziewał. Jak widać, podpisując ustawy o KRS i SN naraził się wielu ludziom w Polsce.

 

źródło wp.pl, youtube

mm




SZEF MSWiA MARIUSZ BŁASZCZAK O URUCHOMIENIU ART.7 TRAKTATU UE WOBEC POLSKI! Szef MSWiA oświecił wszystkich Polaków?

W ubiegłą środę prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz nową ustawę o Sądzie Najwyższym.

W tym samym dniu doszło również do uruchomienia przez KE art. 7 traktatu UE wobec Polski. W kwestii tej, na antenie Radiowej Jedynki wypowiedział się szef MSWiA Mariusz Błaszczak:

 

„Nie ulega żadnej wątpliwości, że ta decyzja jest bezpodstawna, ta decyzja narusza traktaty unijne, dlatego że kwestie zmiany wymiaru sprawiedliwości są kompetencjami narodowymi, a nie wspólnotowymi. A zmiany, które zostały przeprowadzone, projekty pana prezydenta Andrzeja Dudy, zmieniają wymiar sprawiedliwości w ten sposób, że pozostawiają pod kontrolą, czyli ustanawiają kontrolę społeczną nad wymiarem sprawiedliwości”.

„Można powiedzieć w ten sposób: tydzień temu – bo tydzień temu pan prezydent podpisał ustawy – a więc tydzień temu w Polsce skończył się komunizm, gdyż wymiar sprawiedliwości wyszedł z komunizmu de facto bez zmian” – powiedział minister.

 

Szef MSWiA przypomniał też, że zastosowanie sankcji względem Polski wymaga jednomyślności Rady Europejskiej, a sankcjom sprzeciwia się węgierski premier Viktor Orban. Orban zapowiedział w piątek, że „Węgry stanowią przeszkodę nie do ominięcia dla zastosowania art. 7 traktatu UE wobec Polski”.

Radiowa Jedynka, Twitter

mm




BARTŁOMIEJ MISIEWICZ W KOŃCU SIĘ DOIGRAŁ! Policja zatrzymała byłego rzecznika prasowego MON za nadmierną prędkość.

Bartłomiej Misiewicz były rzecznik prasowy MON i szef gabinetu politycznego Antoniego Macierewicza w końcu się doigrał. Przez najbliższe trzy miesiące będzie musiał korzystać z komunikacji miejskiej, a to dlatego, że policja zabrała mu prawo jazdy.

Jak wynika z ustaleń dziennikarzy „Do Rzeczy” Cezarego G. i Piotra G. Misiewicz stracił prawo jazdy za nadmierną prędkość.

Dodatkowo został ukarany mandatem w wysokości 500 zł i 10 punktami karnymi.

źródło do rzeczy, youtube

mm