Fatalne wyniki najnowszego sondażu! Prawo i Sprawiedliwość przegrywa ze Zjednoczoną Koalicją PO i .N.

Nieprawdopodobne coraz bardziej możliwe.

 

Choć trudno w to uwierzyć sondaże PiS lecą na łeb na szyję. Tak niedawno informowaliśmy o tym, że w sondażach traci Andrzej Duda, a zyskuje Donald Tusk. Teraz z najnowszego badania Kantar Public wynika, że PiS może liczyć na 29 proc. poparcia. Jednak to wspólna lista Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej wygrałaby wybory z wynikiem 32 proc. głosów.

 

Choć trudno w to uwierzyć, to wygląda na to, że jeśli PO i Nowoczesna połączą swoje siły, tak jak zapowiadają, to mają ogromne szanse na pokonanie partii Jarosława Kaczyńskiego.

 

Sondaż został przeprowadzony na zlecenie „Faktu” przez Kantar Public.

 

Zjednoczona Koalicja (PO i .N) może liczyć na 32 proc. poparcia. O 3 punkty procentowe mniej ma z kolei PiS ze swoimi koalicjantami. W Sejmie znalazłoby się jeszcze miejsce dla Kukiz’15 (10 proc.) oraz SLD (7 proc.)

Pod progiem wyborczym jest PSL (3 proc.). Z kolei 13 proc. respondentów nie wie, na kogo oddałoby głos.

 

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 9-10 kwietnia 2018 roku na reprezentatywnej próbie 1000 Polaków w wieku 18 lat i więcej.

 

 

źródło wp, wikipedia

redakcja

Martyna

Ważne! Nowy sposób oszustwa. Czyszczą konta Polaków do zera.

 

 

Jak poinformowało CERT Polska, oszuści opracowali kolejny sposób na oszukanie zwykłego Kowalskiego. Tym razem naciągają na Biedronkę, oferując fałszywe bony. Ci, którzy dadzą się nabrać mogą stracić wszystkie, zgromadzone na koncie bankowym oszczędności.

 

 

 

„Przestępcy posługują się domeną bony-biedronka.com, pod którą znajduje się strona internetowa przypominająca oficjalną stronę tej sieci sklepów. Służy ona do wyłudzania danych do kont bankowych” – czytamy w oświadczeniu CERT.

 

Osoby, które wejdą na podaną stronę internetową, widzą witrynę podobną do tej należącej do sieci sklepów.  Na stronie głównej znajduje się tekst z banerem, który sugeruje, że za 5 zł klient może zakupić bon na 50 zł. Po kliknięciu w baner, klient jest odsyłany do strony imitującej bramkę płatności Dotpay. Tam musi wybrać swój bank i wypełnić imitację formularza logowania do serwisu transakcyjnego.

 

 

„Kiedy użytkownik poda swoje dane, skrypt napisany przez napastników inicjuje równoległą sesję z danym bankiem, loguje się tymi danymi i podejmuje czynności mające na celu wyprowadzenie pieniędzy z konta ofiary na rachunek bankowy podstawiony przez atakujących” – ostrzega CERT.

 

 

źródło CERT, pixabay

REDKACJA




Planujesz potomstwo lub jesteś w ciąży? Dla dobra swojego i dziecka, po to jedzenie nigdy nie sięgaj.

 

 

Jesz na mieście? Popełniasz duży błąd.

 

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez naukowców z George Washington University żywność serwowana w przeróżnych punktach gastronomicznych bogata jest w szkodliwe dla człowieka ftalany, które mogą być zgubne dla zdrowia.

 

 

Ftalany to inaczej sole i estry kwasu ftalowego, stosowane w produkcji farb, lakierów i klejów. Używa się ich również jako plastyfikatorów w produkcji tworzyw sztucznych, z których produkowane są opakowania żywności.

 

Niestety podwyższony poziom ftalanów w organizmie może mieć fatalne konsekwencje. Ftalany zaburzają gospodarkę hormonalną, a co za tym idzie przyczyniają się do bezpłodności i uszkodzeń płodu. I tu wnioski nasuwają się same. Planujesz potomstwo? Zacznij jeść w domu.

 

W badaniu przeprowadzonym przez naukowców, wzięły udział osoby, które przeważnie jedzą na mieście i te, które gotują same w domu.

 

Osoby, które zgłosiły, że częściej korzystają z restauracji, fast foodów i stołówek, miały poziom tych szkodliwych substancji o prawie 35 proc. wyższy niż zwolennicy samodzielnego przygotowywania posiłków.

Zespół, pod kierunkiem dr Julii Varshavsky, przeanalizował dane pochodzące od 10253 uczestników badania, którzy mieli za zadanie określić, skąd pochodziły ich posiłki i co jedli w ciągu ostatnich 24 godz. Następnie, połączono i poddano analizie menu każdego z uczestników, z poziomem ftalanów w próbce moczu.

Okazało się, że związek między narażeniem na toksyczne substancje a miejscem spożywania posiłków był istotny dla wszystkich grup wiekowych, ale skala tego związku była największa w przypadku nastolatków. Młodzież będąca konsumentem żywności pochodzącej z fast foodów miała o 55 proc. wyższy poziom ftalanów w porównaniu z tymi, którzy spożywali posiłki tylko w domu. Szczególnie wysoką zawartość ftalanów w organizmie mieli ci, którzy maja słabość do cheeseburgerów i innych kanapek – ale tylko tych kupowanych poza domem.

 

Naukowcy nie mają wątpliwości, trzeba jeść w domu.

Naukowcy radzą, aby zamiast stołować się na mieście, wygospodarować czas i przyrządzić posiłek samemu w domu. Dzięki temu ograniczymy przyswajanie niebezpiecznych dla zdrowia substancji. Tę radę powinni sobie wziąć do serca wszyscy, niezależnie od tego czy planują w przyszłości potomstwo, czy też nie.

źródło rp, pixabay

redakcja

 




Brutalne pobicie Polaka na wyspach! Mężczyzna otrzymał kilka ciosów w głowę.

 

 

Do tragedii doszło w miejscowości Bracknell w hrabstwie Berkshire w południowo-wschodniej Anglii. 42-letni Mirosław J. został zaatakowany w pobliżu przystanku autobusowego London Road. Mężczyzna został brutalnie pobity, otrzymał kilka ciosów w głowę. 

 

Pomimo szybkiej pomocy, stan Polaka był krytyczny, liczne obrażenia głowy spowodowały, że lekarzom nie udało się mężczyzny uratować.

 

Jak podaje BBC, lokalna policja zatrzymała w związku ze sprawą 28-letniego mieszkańca Reading, który jest podejrzany o dokonanie napaści na Polaka. Z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa służby nie ujawniają szczegółów na temat sprawy. Policja apeluje również do świadków zdarzenia o pomoc w ustaleniu okoliczności brutalnego ataku.

 

źródło Wprost, pixabay

redakcja




Cymański wściekły! Będzie głosował za obniżeniem pensji poselskich, ale tylko dlatego, bo nie chce wylecieć.

O ustawie obniżającej pensje posłom informowaliśmy już wielokrotnie. To, że opozycji jest ona nie na rękę to już wiadomo, ale jak się okazuje nie przypadła ona również do gustu niektórym posłom PiS.

 

 

Swój wyraz niezadowolenia podczas rozmowy z dziennikarzem Radia Zet pokazał wiceprzewodniczący klubu Tadeusz Cymański, który, aby nie stracić szansy na znalezienie się na liście wyborczej powiedział, że za ustawą zagłosuje, ale jak podkreślił „z zaciśniętymi zębami”, „nie z serca ochotnego”, tylko „bardziej na zasadzie zimnej analizy sytuacji”.

 

 

„Mnie się ta decyzja nie podoba, jestem wściekły. To konsekwencja naszych błędów, ale też PO – zrobili nam „jazdę” z billboardami” – skomentował poseł.

 

Jak widać nie tylko Nowoczesna i PO, zgodnie twierdzą, że obniżka pensji poselskich o 20 procent to pomysł jak najbardziej poroniony. I w szeregach prawicy są tacy, którzy najchętniej zagłosowali by przeciw ustawie, jednak boją się sprzeciwić prezesowi.

 

źródło Radio Zet, Twitter

redakcja

 

Martyna

TSUNAMI, TRZĘSIENIE ZIEMI I WYBUCHY WULKANÓW! 23 kwietnia to pierwszy dzień rozpoczęcia apokalipsy.

Od czasu do czasu media informują o przewidywanym, nadchodzącym końcu świata, jednak szczęśliwie wizje szaleńców jeszcze się nie sprawdziły i miejmy nadzieję, że nie sprawdzą.

 

Teraz znany chrześcijański numerolog Dawid Meade w rozmowie z brytyjskim „Daily Express” poinformował, że 23 kwietnia może być dniem rozpoczęcia apokalipsy. Meade podkreśla, że tego dnia Słońce, Księżyc i Jowisz znajdą się w znaku Panny. Taki układ ciał niebieskich miałby zgadzać się z fragmentem Apokalipsy wg Św. Jana  (Ap 12:1-2).

 

„Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu/A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia” – czytamy we fragmencie Pisma Świętego.

 

Meade uważa, że jest to zapowiedź powtórnego przyjścia na Ziemię Chrystusa.

 

Według numerologa w kwietniu na niebie pojawi się tzw. Planeta X, która wywoła wybuchy wulkanów, tsunami i trzęsienia ziemi.

 

NASA zaprzeczam aby obiekt określany jako Planeta X w ogóle istniał.

 

Meade w rozmowie z „Daily Express” podkreśla, że układ ciał niebieskich 23 kwietnia będzie „wyjątkowy, dokładnie taki, jak opisany w Apokalipsie wg Św. Jana”.

 

źródło rp.pl, pixabay

redakcja




To nie literatura science fiction! PRACOWNIKU, PRACODAWCA SKONTROLUJE TWÓJ TELEFON I MAILE. Wszystko zgodnie z nowym prawem.

Pracownik pod pełną kontrolą pracodawcy. 

 

Szef przejrzy twoją skrzynkę mailową, prześledzi rozmowy na komunikatorach.  Choć brzmi to, jak jakaś książka fantastyczna, to dzięki RODO pracodawca o swoim pracowniku będzie wiedział wszystko.

 

Wystarczy, że firma poinformuje pracowników o kontroli co najmniej dwa tygodnie wcześniej, a cel, zakres i sposób wpisze do układu zbiorowego i już zyskuje prawo do zaglądania do maila, komórki, czy laptopa podwładnych. A wszystko w trosce o prawidłowe wykorzystanie czasu pracy.

Dzięki przepisom o RODO firma zyskuje solidną podstawę prawną do monitorowania zatrudnionych.

Co to oznacza w praktyce? Pracodawca będzie mógł wejść na służbową skrzynkę pocztową i przejrzeć wiadomości pracownika.

 

Mało tego, przełożony będzie miał możliwość również monitorowania tego, co dzieje się na kanałach komunikacji w postaci komunikatorów internetowych, a nawet podsłuchiwać rozmowy prowadzone przez telefon.

 

Sprawdzenie SMS i nagrywanie rozmów pracownika miałoby umożliwić kontrolę np. tego, czy oferta firmy jest właściwie przedstawiana w służbowych rozmowach.

 

RODO potwierdza też możliwość kontroli wykorzystania służbowego samochodu poprzez śledzenie odczytu GPS.

Jedyna dobra wiadomość dla pracowników jest taka, że dane zebrane przez pracodawcę nie będą mogły zostać wykorzystane do ewidencji czasu pracy zatrudnionego.

źródło DGP, pixabay

redakcja




Wiedzieliście? Prezerwatywa nie tylko nie zabezpiecza przed chorobami, ale jej używanie działa rakotwórczo. Tego uczy Ministerstwo Zdrowia.

Antykoncepcja powoduje raka, prezerwatywa nie zabezpiecza przed ciążą i chorobami wenerycznymi, a zapłodniona komórka ma zdolności komunikacji z matką. Takie informacje mają trafić do młodzieży szkolnej podczas warsztatów „W stronę dojrzałości”, organizowanych w ramach nowego projektu Ministerstwa Zdrowia. Na jego realizację przeznaczono ponad 9 milionów złotych.

 

Cykl warsztatów ma na celu m.in. „kształcenie umiejętności dokonywania właściwych wyborów w zakresie zdrowego stylu życia, pozyskanie wiedzy na temat organizmu ludzkiego i zachodzących w nim zmian rozwojowych w okresie dojrzewania w perspektywie rodzicielstwa oraz wsparcie młodzieży w przygotowaniu się do podjęcia przyszłych ról małżeńskich i rodzicielskich”.

 

Na stronie internetowej projektu umieszczono filmy szkoleniowe. Przedstawiają one treści, które mają zostać przekazane uczniom liceów oraz techników podczas warsztatów. Młodzież będzie mogła będą się dowiedzieć, że „używanie prezerwatyw działa rakotwórczo a ich używanie nie gwarantuje ochrony przed ciążą ani chorobami wenerycznymi, gdyż występują w nich mikropory, przez które może przenikać sperma”. Ponadto, „stosowanie antykoncepcji może prowadzić do depresji, chorób wątroby a nawet zgonów”.

 

Organizatorzy warsztatów twierdzą również, że „zapłodniona komórka ma zdolności komunikacji ze swoją matką i może do niej powiedzieć: jestem, przyjmij mnie, przygotuj dla mnie swoją podusię, kołderkę, pulchną kołyseczkę”.

Partnerem akcji jest fundacja katolicka „Czyste serca” oraz fundacja sióstr boromeuszek „Evangelium Vitae”.

 

Nic więc dziwnego, że właśnie takie bzdury trafią do młodzieży w ramach cyklu, który miał edukować, nie zaś ogłupiać.

 

 

źródło wprost

redakcja




Zmiany w sztandarowym programie PiS! 500 plus musi się zmienić, jeśli do tego nie dojdzie, czeka Polaków podwyżka …

 

Choć program 500 plus przyczynił się do wzrostu narodzin dzieci to spowodował, że kobiety masowo zrezygnowały z pracy i poświęciły się wychowaniu dzieci.

 

Obecne rozwiązanie jest demoralizujące, bo zachęca do życia z zasiłków i pogłębia biedę – mówi prof. Adam Noga z Akademii im. Leona Koźmińskiego.

 

Program 500 plus doprowadził do tego, że ok. 100 tys. kobiet zrezygnowało z zatrudnienia.

 

Adam Noga ekonomista uważa, że sztandarowy program PiS wymaga konkretnych zmian i proponuje by 500 plus było powiązane z systemem podatkowym.

 

Sugeruje zmiany, dzięki którym rodzina z dwójką dzieci płaciłaby 6 proc. zamiast 18 proc. podatku.

 

„W ten sposób pieniądze trafiłyby do pracujących” – podkreśla w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Dodaje, że „obecne rozwiązanie jest demoralizujące, bo zachęca do życia z zasiłków i pogłębia biedę”.

 

Nie tylko mniejsza aktywność zawodowa kobiet odczuwalna jest przez 500+. Eksperci wskazują i inne negatywne skutki programu. Sugerują, że jest niesprawiedliwy, bo nie mogą z niego korzystać w przeważającej większości samotni rodzice, za to bez większych trudności korzystają rodziny wielodzietne, nawet jeśli nie maja takiej potrzeby.

 

500 plus to również duże obciążenie dla Skarbu Państwa, co może w konsekwencji doprowadzić do wzrostu podatków.

 

 

źródło Rzeczpospolita, shot screen

redakcja

 

 

Martyna

UNIKAJ JAK OGNIA! Zwiększają ryzyko zachorowania na raka i powodują bezpłodność. Opakowania, w których serwowane są fast-foody to cichy zabójca.

 

 

O fast-foodach lekarze i dietetycy napisali już wiele, jednoznacznie stwierdzając, że ich spożywanie powoduje nie tylko nadwagę, prowadzi do cukrzycy, ale również może zwiększać ryzyko zachorowania na nowotwory.

 

Teraz jednak badacze z George Washington University w Waszyngtonie wzięli pod lupę opakowania, w których fast-foody są serwowane i wniosek jest jeden – zwiększają one nie tylko ryzyko zachorowania na raka, ale również mogą doprowadzić do bezpłodności.

 Okazuje się, że foliowe i plastikowe opakowania, które zatrzymują temperaturę i nie przepuszczają płynów, często tworzone są przy użyciu ftalanów, czyli plastyfikatorów. Środki te służą zwiększaniu elastyczności i trwałości tworzyw sztucznych, ale też są wyjątkowo niezdrowe.

Zawarte w plastikowych kubkach czy saszetkach na frytki plastyfikatory mogą zaburzać gospodarkę hormonalną organizmu prowadząc do trudności z zajściem w ciążę i niepłodności.

 

Naukowcy nie mają również wątpliwości co do tego, że zwiększają ryzyko zachorowania na raka piersi.

 

Dane te zostały oparte na badaniach zebranych od 10 tys. osób na przestrzeni 9 lat (w okresie od 2005 do 2014 roku). W moczu osób, które dzień wcześniej jadły na mieście w fast-foodach, wykrywano o 35 proc. wyższy poziom ftalanów niż w przypadku tych, które jadły w domu. U młodzieży wskaźnik ten wynosił nawet 55 proc. więcej.

 

Podsumowując. Może warto rozważyć przyrządzanie posiłków w domu i nie ryzykować własnym zdrowiem. 

 

źródło The Guardian

pixabay

redakcja




Modliła się, modliła i wymodliła! Dominika Figurska doświadczyła absurdalnego cudu.

Kiedyś Dominika Figurska nie znikała ze srebrnego ekranu. Dostawała rolę, za rolą. Teraz głośno o niej, jednak nie z powodu filmowego dorobku, a  zbyt przesadnego obnoszenia się ze swoją religijnością. Przed laty zdradziła męża, obecnie jest przykładną matką, żoną, a do tego jeszcze katoliczką, udzielającą się coraz bardziej w mediach prawicowych. Figurska głosi dość skrajne poglądy, jest przeciwna aborcji, i uważa, że kobiety, które nie były, lub nie są w ciąży marnują czas.

 

 

Aktorka niezaprzeczalnie stoi na straży moralności i jak sama twierdzi przeszła tyle, że ma do tego prawo. Ostatnio dość głośno zrobiło się nie tyle o niesamowitym, co absurdalnym świadectwie Figurskiej.

 

Pisze o nim Tomasz Terlikowski w wydanej biografii Wenantego Katarzyńca, franciszkanina i przyjaciela św. Maksymiliana Kolbego. W książce publicysta zamieścił świadectwo Dominiki Figurskiej.

 

„Wenanty Katarzyniec pomógł mi, nie mam wątpliwości” – przekonuje.

 

W jaki sposób? Portal niezależna.pl relacjonuje to tak:

 

„Gdy aktorka przyjechała z mężem do Kalwarii Pacławskiej, by pomodlić się przed wizerunkiem Matki Bożej, natknęła się na Tomasza Terlikowskiego. Ten wyjaśnił jej, jak wielką skuteczność ma wstawiennictwo Wenantego. Figurska pomodliła się więc przed grobem zakonnika. Prosiła przede wszystkim o większy, rodzinny samochód, na który z mężem oszczędzali od dłuższego czasu. Kilka tygodni później, dzięki życzliwości ludzi oraz cudownym zdarzeniom, nowy van stał przed domem Figurskich”.

No cud, nic innego.

Wygląda na to, że aktorka w swej religijności osiągnęła już szczyt absurdu. Czy jeszcze nas czymś zaskoczy? Zapewne. Czekamy na więcej absurdalnych, religijnych rewelacji.

 

źródło wp, Screen shot

redakcja

 

 

 




SOLARIS NA SPRZEDAŻ? W kolejce do kupna 7 państw, w tym Chiny i Turcja.

 

Jak poinformował „Dziennik Gazeta Prawna” założyciele firmy Solange i Krzysztof Olszewscy mają w planach sprzedać 100 proc. akcji udziałów w Solarisie. Jeszcze nie wiadomo, kto nabędzie akcje. Najważniejsi gracze rynku pochodzą z Turcji i Chin. Lista nie jest długa, zawiera bowiem zaledwie siedem podmiotów. Ofertę może złożyć też Polski Fundusz Rozwoju.

Polska firma Solaris produkująca pojazdy komunikacji miejskiej – autobusy, trolejbusy i tramwaje, znana jest i ceniona w Europie. Firma dostarczyła do co najmniej 32 państw około 15 tys. pojazdów. Spółka zatrudnia ponad 2300 osób w Polsce i blisko 300 pracowników w zagranicznych oddziałach.

 

Jak na razie właściciele firmy nie komentują informacji o jej sprzedaży, ale coś musi być na rzeczy, skoro aż cztery źródło potwierdzają plany zarządu.

źródło Dziennik Gazeta Prawna

pixabay

redakcja

 




Na próżno szukać dobrego przykładu wśród polityków PiS. Joachim Brudziński przyłapany na robieniu zakupów…

 

 

„Ale afera. Wredny pisior pojechał własnym samochodem i sam załadował zakupy” – tak szef MSWiA Joachim Brudziński skomentował publikację „Faktu”, który przyłapał polityka na robieniu zakupów w niedzielę.

 

Minister wybrał się do jednego ze szczecińskich marketów po zakupy.

 

„Nowy szef MSWiA najwyraźniej wykorzystuje coraz rzadsze okazje do zrobienia niedzielnych zakupów” – napisała gazeta, nawiązując do obowiązującego od marca zakazu handlu w niedziele, wytykając politykowi obłudę.

 

 

Materiał „Faktu” Brudziński skomentował na Twitterze.

 

„Ale afera. Wredny »pisior« pojechał własnym samochodem i sam załadował zakupy. A mógł przecież jak jeden »światowy« minister w rządzie PO wysłać po pizzę swoją ochronę” – napisał.

 

„Mówiłem wielokrotnie podczas dyskusji nad zakazem handlu w niedzielę, że byłbym załganym politykiem gdybym twierdził, że nie robiłem zakupów w niedzielę. Robiłem i pewno jeszcze nie raz będę robił. Ale w przeciwieństwie do moich krytyków nie płaczę jak sklepy w niedziele są zamknięte” – dodał minister.

 

A może by tak dać dobry przykład innym i z niedzielnych zakupów zrezygnować.

 

źródło Twitter, do rzeczy

redakcja

 

Martyna

Tych 6 produktów wystrzegaj się jak ognia! Zawierają samą chemię i mogą powodować raka.

Chiny są jednym z największych producentów jedzenia na skalę światową, głównie dlatego, że wszystko co z stamtąd pochodzi jest naprawdę tanie. Niestety niska cena przekłada się oczywiście na jakość, a ta pozostawia wiele do życzenia. Skażenie chemią, niebezpieczne toksyny, modyfikowana genetycznie żywność to wszystko trafia na nasze stoły, jeśli sięgamy po produkty z Chin.

Eksperci ostrzegają, lepiej zapłacić nieco więcej i nie ryzykować swoim zdrowiem.

Poniżej sześć produktów z Chin, których trzeba się wystrzegać, jak ognia.

1. Sok jabłkowy

Najwięcej soku z jabłek produkowanego w Chinach trafia co prawda do Stanów i Ameryki Południowej, ale coraz częściej gości i na europejskich półkach sklepowych. Powód? Niska cena! Niestety, pestycydy zawarte w przetwarzanych owocach, i to w dużym stężeniu, są normą w chińskich sokach.

2. Ryby

Ponad 80 proc. światowej produkcji tilapii oraz dorsza pochodzi z Chin. Ryby te to prawdziwa trucizna dla każdego, kto decyduje się na ich spożycie. Do myślenia daje fakt, że sami pracownicy przetwórstwa rybnego zabraniają swoim dzieciom jedzenia tych ryb.
Powodem jest duża ilość hormonów, jakimi karmi się tilapię i inne gatunki, by szybciej rosły. Dodatkowo woda, w której pływają, jest brudna. Ryby często żywią się odpadkami albo karmi się je obornikiem, a potem trafiają na nasze stoły.

3. Czosnek

Czosnek z Chin cieszy się dużą popularnością, bo jest tani, duży i do tego zdrowo wygląda – zazwyczaj jest idealnie biały. To wpływ środków chemicznych, jakimi się go spryskuje. Regularne spożywanie chińskiego czosnku może działać rakotwórczo!

4. Grzyby – pieczarki

Chińskie pieczarki to niestety sama chemia. Producenci faszerują je szkodliwymi dla zdrowia pestycydami, procederu tego nikt nie kontroluje. Warto sięgnąć po te Polskie, choć może nie idealne, to na pewno zdrowsze niż chińskie.

5. Ryż

Ryż to niezaprzeczalnie najpopularniejszy produkt z Chin, ale czy zdrowy? Oczywiście, że nie. Już w 2013 r. światowe organizacje zdrowia informowały, że znajdują się w nim niepokojące ilości kadmu czyli wyjątkowo toksycznego pierwiastka. Wszyscy też wiedzą, że Chińczycy mieszają ryż z plastikiem, stąd ta niska cena.

6. Zielony groszek

Ten groszek to sama chemia! Bardzo często używa się chloru (tego samego, co na basenie) jako środka konserwującego. Chiński groszek nie dość, że hamuje wchłanianie wapnia, to zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwór. Dodatkowo jest nienaturalnie zielny, co oznacza, że chińscy producenci zwyczajnie go farbują.

Czy potrzeba więcej dowodów na to, aby po chińskie produkty nie sięgać. Jeśli zależy wam na zdrowi, lepiej zapłacić więcej i trzymać się z daleka od chemii.

 

 

 

źródło Facebook, pixabay

redakcja




Zaskakujące wyniki sondażu! Donald Tusk zdeklasował wszystkich konkurentów. Do polskiej polityki może wracać bez wahania.

Choć może się to wydawać nieprawdopodobnie to Donald Tusk wygrał sondaż na najlepszy rząd utworzony w historii III RP.

Sondaż został przeprowadzony przez SW Research dla serwisu rp.pl.

Za tym, że rząd Donalda Tuska był najlepszy w III RP opowiedziało się 15,4 proc. Polaków. Kolejne dobrze oceniane rządy zostały utworzone przez Mateusza Morawieckiego (7,8 proc) i Beatę Szydło (6,9 proc.).

Jedynie 0,7 proc. Polaków uznało, że najlepszy rząd utworzyła Ewa Kopacz. To najniższy wynik w badaniu. Rada ministrów, którą powołał Jarosław Kaczyński, uzyskała poparcie 1,3 proc. badanych.

Wyniki potwierdziły, że rząd PO ma lepsze oceny wśród zamożniejszych respondentów mieszkających w dużych miastach i z wyższym wykształceniem.

 

Taki wynik na pewno daje do myślenia. Jak widać Donald Tusk ma swoich zwolenników, dzięki którym jego powrót do polskiej polityki jest niezaprzeczalnie możliwy.

 

źródło rp, Twitter

redakcja




Śmierć na boisku! Zawodnik upadł po uderzeniu piłką, nie pomogła 45 minutowa reanimacja.

 

Tragedia wydarzyła się podczas trzecioligowego meczu pomiędzy zespołami chorwackimi Marsonia Slavonski Brod – NK Slavonija Pozega.

 

W początkowej fazie spotkania Bruno Boban został trafiony piłką w klatkę piersiową, a po kilku chwilach padł na boisko.

Przy Chorwacie momentalnie zjawił się sztab medyczny, z trybun wybiegł emerytowany lekarz. Rozpoczęto reanimację piłkarza, która trwała około 45 minut. Niestety, masaż serca okazał się bezskuteczny, piłkarz zmarł.

Dokładna przyczyna zgonu Bruno Bobana będzie znana dopiero po sekcji zwłok. Najprawdopodobniej 25-latek zmarł na atak serca.

 

źródło youtube

redakcja




KOLEJNY DZIEŃ WOLNY OD PRACY! Wygląda na to, że jak dobrze pójdzie to Polacy nie będą pracować w…

Szykują Polakom jeszcze jeden dzień wolny od pracy.

 

Czy Polacy się ucieszą? Pewnie nie pracoholicy, dla których wolne nie ma żadnego znaczenia. Jednak każdy normalny człowiek na pewno nie pogardzi kolejnym wolnym dniem.

Posłom PiS marzy się, aby takim dniem był właśnie Wielki Piątek. Komisja do Spraw Petycji już skierowała do Rady Ministrów pytanie o możliwość ustanowienia Wielkiego Piątku dniem wolnym.

Poseł PiS Grzegorz Wojciechowski podczas posiedzenia Komisji powiedział, że „Wielki Piątek nie tylko dla osób wierzących jest ważnym, a nawet najważniejszym, dniem w roku. Ważniejszym niż Święto Objawienia Pańskiego (zwane popularnie Świętem Trzech Króli), święto 1 Maja, czy jakiekolwiek inne święto państwowe. Blisko 100% obywateli naszego kraju to chrześcijanie, w tym głównie katolicy”.

 

Jak podkreślił poseł, Wielki Piątek jest świętem w kościele protestanckim.

 

„W takich krajach jak Austria, Niemcy i Anglia ten dzień jest dniem świątecznym. W krajach, w których dominuje religia katolicka Wielki Piątek nie jest dniem wolnym od pracy. Nie mówię, że nie jest świętem, bo to odrębna kwestia. Jedynym krajem o przewadze katolików, w którym Wielki Piątek jest świętem i dniem wolnym od pracy jest Hiszpania. O ile sobie dobrze przypominam, bodajże od 2012 r. Wielki Piątek jest świętem i dniem wolnym od pracy na Kubie” – mówił.

 

„Wielki Piątek jest swego rodzaju okresem przygotowań świątecznych, w tym zakupów i wiele instytucji bardzo często dobrowolnie ogranicza pracę w Wielki Piątek” – dodał poseł.

 

No cóż wygląda na to, że posłom PiS bardzo zależy na kolejnym wolnym dniu od pracy.

Oby tak dalej, może w ogóle nie pracujmy.

Martyna

PRZERAŻAJĄCE HISTORIE UJAWNIONE! Gwałty i molestowanie dzieci, zmuszanie ofiar do samobójstw. Policja nie interweniowała latami, bo nie chciała być oskarżona o…

 

 

Brytyjskie media ujawniły kolejny skandal! W mieście Telford nawet 1000 dzieci mogło paść ofiarą pedofilów, są również ofiary śmiertelne. Władze i policja nie chciały prowadzić w tej sprawie śledztwa ze strachy przed oskarżeniami o rasizm.

 

W Telford od 1980r. nawet 1000 dzieci mogło paść ofiarą pedofilów z mniejszości etnicznych. Policja i władze wiedziały o tym procederze od lat.

 

Brytyjskie media przywołują przerażające historie ofiar, które systematycznie zwracały się do policji i pracowników socjalnych, ale ich skargi były zamiatane pod dywan. Śledztwo pokazało, że miejscowe władze Telford kwalifikowały ofiary gwałtów i seksualnego niewolnictwa jako prostytutki, a zwyrodnialcy z Bliskiego Wschodu skutecznie zastraszali swoje ofiary, zmuszali nawet niektóre z ofiar do samobójstw, faszerowali je narkotykami.

 

Sprawą zainteresowano się dopiero, gdy zginęły trzy kobiety, matka i jej dwie córki. Spłonęły w domu podpalonym przez 26-letniego Azhara Ali Mehmooda. Jedną z ofiar pożaru była 16-letnia Lucy Lowe, która urodziła dziecko oprawcy gdy miała zaledwie 14 lat. Mehmood odsiaduje teraz wyrok 17 lat więzienia za zabójstwo, ale nie został oskarżony za przestępstwa związane z wykorzystywaniem seksualnym.

 

Konserwatywna posłanka Lucy Allan, żąda niezależnego śledztwa w tej skandalicznej sprawie.

 

„Musi zostać przeprowadzone niezależne śledztwo w sprawie wykorzystywania seksualnego dzieci w Telford, aby nasza wspólnota mogła mieć absolutne zaufanie do władz” – powiedziała w rozmowie z The Mirror.

 

To nie pierwszy raz, kiedy władze Wielkiej Brytanii zamiatają tego typu sprawy pod dywan.

 

 

W 2014 roku ujawniono proceder pakistańskiego gangu z Rotherham na północy Anglii. Władze również w tym przypadku tolerowały działanie gwałcicieli. Gang molestował setki dzieci, co najmniej 1,4 tys. dzieci było wykorzystywanych seksualnie w ciągu 16 lat.

 

 

źródło pixabay

ndie

redakcja




O TYM SIĘ GŁOŚNO NIE MÓWI! Przed Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej dojdzie do masowej rzezi na rosyjskich ulicach. Putin przeznaczył na nią 1,5 miliona euro.

 

 

Niektórym pewnie będzie ciężko uwierzyć w takie bestialstwo, ale fakty mówią same za siebie. Władmir Putin przeznaczył 1,4 miliona euro na to, aby przed Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej z rosyjskich ulic zniknęły wszystkie bezpańskie koty i psy.

I wcale nie chodzi tu o ich sterylizację czy budowę schronisk, ale o masową rzeź.

Choć o tym się głośno nie mówi to dokładnie taka sam sytuacja miała miejsce w 2012 roku na Ukrainie przed turniejem Euro oraz przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w Soczi w 2014 roku. Wówczas to na ulicach dosłownie przeprowadzono czystki.

 

Obrońcy praw zwierząt w Rosji już rozpoczęli zbieranie podpisów pod petycją, która ma na celu zatrzymanie tej rzezi. Podpisało ją już ponad 3 miliony ludzi. Kobieta mówi:

 

 „Bezpańskie zwierzęta wałęsające się po ulicach nie wpasowują się w obraz Rosji jako potężnego kraju, za jaki mają go tutejsi politycy. Dla nich zabicie psów i kotów jest najłatwiejszym sposobem rozwiązania problemu, a przecież te pieniądze mogliby przeznaczyć na realne rozwiązania – budowę schronisk, sterylizację i wspieranie programu adopcji zwierząt”.

 

 

 

źródło daily mail

redakcja




TA ZMIANA W KODEKSIE PRACY WPRAWI KAŻDEGO W OSŁUPIENIE! Pracowniku, jeśli rząd zatwierdzi ten pomysł, przyjdziesz do pracy również w niedzielę.

 

Nowy kodeks pracy i nowe niespodzianki. Ta zmiana na pewno nie zadowoli większości z nas.

Wg. nowych zmian szef będzie miał prawo nakazać swojemu pracownikowi pracę w niedzielę.

Takie prawo będą miały firmy zatrudniające do 50 pracowników.

Nowe przepisy dopuszczają zorganizowanie pracy w niedzielę maksymalnie trzy razy w ciągu roku. Małe firmy (zatrudniające do 50 osób) nie muszą nawet pytać pracowników o zgodę.

Za każdą taką pracująca niedzielę, będzie jak to jest obecnie przysługiwał dodatkowy dzień wolny.

Jeśli zaś pracodawca nie będzie miał kiedy dać pracownikowi wolnego, to będzie musiał zapłacić mu za ten dzień 275 proc. dniówki (podczas gdy obecnie jest to 200 proc.).

Przepis ten nie nie dotyczy, tych którzy pracują w handlu.

 

 

Inaczej sprawa będzie wyglądała w firmach zatrudniających więcej niż 50 osób. Będą one mogły zaplanować 6 niedziel pracujących, ale za wyraźną zgodą pracowników.

 

To na razie propozycje zawarte w projekcie nowego prawa pracy, nad którym pracowała Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy. Teraz ma on trafić do rządu, gdzie zapadnie decyzja o jego przyszłości.

 

 

źródło money.pl, pixabay

redakcja




Dziennikarz udzielił wywiadu! Zapytany o PiS nie owijała w bawełnę.

 

Wojciech Mann znany z swojego ciętego języka, z okazji 70 urodzin udzielił dziennikarce Donacie Subbotko wywiadu, w którym nie tylko opowiedział o swoim życiu, ale zapytany o rządy PiS odpowiedział bez owijania w bawełnę.

 

 

„Przykre, że tak się porobiło. I że cała masa ludzi to akceptuje. Oni zostali w pewnym sensie przekupieni przez tę władzę i nie zdają sobie z tego sprawy. Jak ktoś daje komuś łapówkę, to nie znaczy, że on tego kogoś kocha” – powiedział Wojciech Mann.

 

 

No cóż wychodzi na to, że dziennikarz do zwolenników partii rządzącej nie należy. Być może bardziej odpowiadał mu Donald Tusk.

 

 

 

wikipedia

redakcja

 

 

Martyna

Czy rzeczywiście ten przesympatyczny Piotr Żyła, którego Polacy kochają to zwykły drań? Justyna zamieszcza kolejny wpis.

 

O kłopotach małżeńskich Piotra Żyły rozpisują się wszystkie media. 25 lutego, żona skoczka, Justyna zszokowała chyba wszystkich fanów sportowca, zamieszczając na Instagramie informację o rozpadzie ich małżeństwa.

 

Oskarżyła tego przemiłego, przynajmniej na takiego się kreuje w mediach, człowieka, o to, że chciał ją wykończyć psychicznie, nie interesuje go dobro dzieci, no i zostawił ją dla kochanki.

 

Czegóż to zrozpaczona i zostawiona kobieta nie wymyśli z zemsty, można by pomyśleć. Ale jaka jest prawda?

 

Piotr Żyła odpowiedział na zarzuty żony, twierdząc, że to co napisała to oszczerstwa.

 

Justyna i tym razem nie pozostała mu dłużna.

 

 

„Piotrek, to nie pisałeś ty po pierwsze, a po drugie to sam wiesz jak to dobro dzieci u ciebie wygląda” – stwierdziła.

 

 

A jaka jest prawda? Czy rzeczywiście ten przesympatyczny człowiek, któremu ostatnio lepiej wychodzi granie na gitarze niż skakanie to kawał drania? Oby nie!

 

Polacy Piotrka zdążyli już polubić.

 

 

instagram,

redakcja




TO PARKOWANIE PRZEJDZIE DO HISTORII! Kobieta była tak pijana, że uderzając z impetem w jeden samochód „zaparkowała” na dwóch kolach. ZDJĘCIE.

 

Takiego parkowania policja jeszcze nie widziała.

 

Na Twitterze pojawiło się zdjęcie opublikowane przez Dymitra Hirscha, opatrzone napisem:

 

„Gdzieś na Saskiej Kępie dziś o 2 w nocy… Akademia Policyjna 1 się chowa”.

 

Pod zdjęciem pojawił się komentarz właściciela uszkodzonego auta.

 

„Niestety nie jest to wcale takie śmieszne – kobieta kierująca mazda tribute była kompletnie pijana i z impetem uderzyła w nasz samochód (ten z lewej), a potem przewróciła się na bok i uszkodziła drugi. Mój samochód jest zniszczony i nie da się nim jeździć – to samo audi (pisownia oryginalna – red.)” – napisał.

 

W całej sprawie głos zabrała warszawska policja, która potwierdziła, że kolizję spowodowała 43-letnia kobieta. Kierująca mazdą uderzyła w zaparkowany samochód w taki sposób, że jej samochód na nim zawisł. W rozmowie z portalem Gazeta.pl, funkcjonariusze policji przyznają, że kobieta mogła być pod wpływem alkoholu.

 

W wyniku tego zdarzenia co najmniej trzy samochody zostały uszkodzone.

 

 

„Na pewno będzie odpowiadała za spowodowanie kolizji. Czy za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu albo w stanie nietrzeźwości” – poinformował kom. Joanna Węgrzyniak, oficer prasowy Komendanta Rejonowego Policji.

 

 

 

źródło Twitter

redakcja

 

 

 




WAŻNE! Jesteś klientem sieci Orange? Firma zwraca się do wszystkich swoich klientów z apelem. Tego numeru nie odbierajcie.

Rzecznik prasowy firmy telekomunikacyjnej Orange ostrzegł na Twitterze o kolejnych oszustach, którzy naciągają na wysokie opłaty, korzystając z nieuwagi klientów. Tym razem używają numerów z Papui Nowej Gwinei.

 

 

„Uważajcie. Oszuści znowu dzwonią z egzotycznych numerów. Schemat ten sam co przy »kubańskim numerze«. Jak zobaczycie na wyświetlaczu numery +675 XXX XXX nie odbierajcie ani nie oddzwaniajcie. To nie Wielkopolska, ale Papua Nowa Gwinea” – czytamy w poście opublikowanym przez Wojciecha Jabczyńskiego, rzecznika firmy Orange Polska.

 

 

Oszuści używają numeru zaczynającego się od cyfr +675, na pierwszy rzut oka przypominającego numery kierunkowe do województwa wielkopolskiego.

 

Puszczają sygnał, aby osoba do której dzwonią nie mogła odebrać i sama oddzwoniła.

Ale tego nie wolno robić, koszty takiego połączenia mogą klientów zaskoczyć.

 

W związku z oszustwem Orange apeluje o uwagę o sprawdzanie  skąd pochodzą połączenia.

 

Jeżeli zaobserwujemy na ekranie nieznany egzotyczny numer, pod żadnym pozorem nie można na niego oddzwaniać. Nie jest to pierwszy raz, gdy klienci Orange padają ofiarami podobnego oszustwa. Pod koniec grudnia 2017 roku głośno było o wspomnianym przez rzecznika firmy „kubańskim numerze”. Użytkownicy telefonów otrzymywali wtedy połączenia od numerów zaczynających się od cyfr +53.

 

 

źródło Twitter, Wprost, pixabay

redakcja




JAROSŁAW WAŁĘSA CHYBA SIĘ NIECO ZAGALOPOWAŁ! Syn ex prezydenta mówi, o tym kto wykończy jego ojca.

 

 

„Boję się, że ojciec rządy PiS może przypłacić zdrowiem, a nawet życiem” – przyznał w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Jarosław Wałęsa, syn byłego prezydenta.

 

Syn Lecha powiedział, że chciałby, aby jego ojciec zostawił politykę i zadbał o swoje zdrowie.

 

„Widzę, jak jest atakowany, poniewierany przez PiS i stronników partii, za to, że ośmiela się krytykować rządzących.  Proszę go, żeby zrobił krok w tył i zdystansował się od polityki, bo go wykończą”.

 

Wg. Jarosława Wałęsy, jego ojciec jest „hiperaktywny” na Twitterze i ta aktywność jest „niezdrowa”.

 

„Ale on nie odpuści, mimo słabego zdrowia Lech Wałęsa jest wojownikiem, który nie odpuszcza. Za to go kochamy. On się nigdy nie zmieni. Wolałbym, żeby wybierał bitwy. Nie musi walczyć o każde słowo z każdym. Na świecie głos Lecha Wałęsy wciąż jest bardzo ważny. Międzynarodowa opinia społeczna liczy się ze zdaniem mojego ojca. Szkoda, że obecna władza tego nie rozumie i niszczy symbol Solidarności. Niszczenie Lecha Wałęsy to szkodzenie Polsce” – powiedział.

 

TU PRZECZYTASZ RÓWNIEŻ O CWANYM PLANIE OJCA TADEUSZA RYDZYKA

 

Aż trudno uwierzyć, w sugestie Jarosława Wałęsa. Chyba posunął się za daleko. Jedyne co może wykończyć jego ojca to zawiść, zaciekłość i oczywiście rodzina.

 

Zaledwie w poniedziałek 26 lutego pisaliśmy o wnuku Wałęsy, który w niedzielę 25 lutego został skuty przez policję, ponieważ prowadził samochód w stanie wskazującym na spożycie alkoholu.

 

 

źródło wprost, Wikipedia

redakcja

 

 

Martyna

ALE CWANA BESTIA! Ojciec Tadeusz Rydzyk liczył na 19,5 mln zł z rządowego funduszu ochrony środowiska bez okazywania…

Niedawno ojciec Tadeusz Rydzyk pomysłodawca Geotermii Toruńskiej poskarżył się mediom, że na konto jego fundacji jeszcze nie dotarł przelew 19,5 mln zł rządowego funduszu ochrony środowiska.

 

Okazuje się, że nie ma w tym winy rządzących, wina natomiast leży po stronie samego ojca Rydzyka, który najzwyczajniej liczył na pieniądze bez okazywania faktur.

 

 

 

„Geotermia Toruńska nie przedstawiła jeszcze faktur z poniesionych kosztów, które ewentualnie mogłyby podlegać refundacji. Nie złożyła wniosku o płatność zaliczki w ramach przyznanej dotacji. To jedyna i rutynowa praktyka beneficjentów realizujących projekty geotermalne, a współpracujących z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej” – wynika z informacji, do których dotarła wp.pl

 

 

„Dotacja nie trafia na konto do dyspozycji spółki. Najpierw musi ona udokumentować swoje koszty. Oczekiwanie, że ktokolwiek otrzyma pieniądze do dyspozycji,  bez weryfikacji jest niezasadne” – ujawnił znający kulisy sprawy urzędnik funduszu.

 

Wygląda na to, że ojciec Rydzyk liczył na pieniądze, z których nie będzie się musiał rozliczać, a tymczasem takie zaskoczenie.

 

Niczego nie da się zachachmęcić dla siebie. Nie te czasy.

 

źródło wp.pl, Wikipedia

redakcja




CORAZ WIĘCEJ PRZYPADKÓW OPĘTAŃ! Ludzie zamiast modlić się do Boga, wolą korzystać z usług czarnoksiężników.

Według danych Watykanu w ostatnich latach wzrasta liczba osób zmagających się z nękaniami demonicznymi. Na temat problemu wypowiedział się Benigno Palilla, egzorcysta pracujący w Palermo na Sycylii. W rozmowie z Radiem Watykańskim powiedział, że w samych Włoszech rokrocznie odnotowuje się ok. 500 tys. przypadków opętań.

 

Duchowny przyczyny wzrastającej liczby osób wymagających pomocy egzorcysty upatruje w tym, że ludzie korzystają z usług „czarowników”, takich jak osoby czytające z kart Tarota, zamiast zwracać się do Kościoła. Palilla twierdzi, że odwiedzanie jasnowidzów „otwiera drzwi demonowi”.

 

W związku ze zwiększającą się liczbą opętanych w kwietniu na Sycylii odbędzie się sześciodniowy kurs dla egzorcystów.

 

„Będziemy uczyć o wszystkich palących kwestiach od sekt mających powiązania z satanizmem do zalet mówienia opętanym o historii ich uwolnienia” – mówi egzorcysta.

 

Jednym z egzorcystów prowadzących kurs będzie Ojciec Cesare Truqui. Duchowny obawia się, że praktyka egzorcyzmu wkrótce wyjdzie z użycia.

 

 

„Wielu chrześcijan nie wierzy w istnienie demonów, do odprawiania egzorcyzmów jest wyznaczonych tylko kilku duchownych, a młodzi księża nie chcą się uczyć teorii i praktyki uwalniania opętanych dusz” – twierdzi Truqui.

 

 

źródło wprost, pixabay

redakcja




„ONI TEŻ NIE SĄ ANIOŁAMI” Himalaista Denis Urubko wyjaśnia, dlaczego sam wyruszył na szczyt K2.

Himalaista Denis Urubko w rozmowie z TVN 24 skomentował swoją decyzję o rezygnacji z udziału w wyprawie na K2.

 

„To była moja szansa, żeby coś zrobić, a nie tylko siedzieć w bazie. Podjąłem się ataku szczytowego i tak naprawę jestem usatysfakcjonowany, bez tego byłbym wściekły. Wróciłem bez zdobycia szczytu, ale to była ryzykowna sytuacja. Dużo śniegu, zero widoczności, bardzo złe warunki. W tym przypadku moją jedyną słuszną decyzją mógł być powrót” – tłumaczył Denis Urubko.

 

 

Himalaista stwierdził, że nie czuje się winny podjęcia próby samodzielnego zdobycia szczytu.

 

„Myślę, że nie muszę mówić przepraszam. Oni też nie są aniołami. Wielicki pozwolił mi wejść do obozu trzeciego, a później kazał mi wrócić z powodów, których nie rozumiem. Ok, jesteśmy mężczyznami, himalaistami. To nie jest sytuacja, żeby mówić przepraszam. Mnie nikt nie przeprosił za ich błędy. Moje zdanie pozostaje takie samo” – podkreślił Urubko.

 

Himalaista postanowił również opuścić zimową wyprawę na K2. Decyzja ta została zaakceptowana przez uczestników, którzy nie widzieli dalszej możliwości współpracy z Denisem po jego samodzielnej próbie zdobycia wierzchołka.

 

 

źródło TVN 24

redakcja

 




CIEKAWE JAK SIĘ TERAZ WYTŁUMACZY! Aby chronić swój t**** wywaliła byłego wiceprezydenta Jacka Wojciechowicza na polecenie…

 

 

Schetyna pociąga za wszystkie sznurki, a reszta wiernie wykonuje jego polecenia. HGW, aby uchronić swój tyłek, poświęciła kolegę.

 

 

Politycy opozycji zawsze wytykają partii rządzącej, że wszystkie decyzje podejmowane są na Nowogrodzkiej.

 

Słowem nic nie zależy od ministrów i prezydenta, a od Jarosława Kaczyńskiego.

 

Czy to możliwe, aby jeden, niewielkiej postury człowiek pociągał za wszystkie sznurki?

 

Tego jeszcze nikt nie udowodnił, natomiast są dowody na to, że w PO o wszystkim decyduje Grzegorz Schetyna. O tym, kogo wywalić, a kogo zatrudnić?

 

Te informacje ujawnił w rozmowie z DGP były wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz, który w środę 21 lutego opuścił rodzimą partię.

 

 

Wojciechowicz, który urząd wiceprezydenta Warszawy sprawował w latach 2006-2016 ujawnił, że został zwolniony, bo to była decyzja Schetyny.

 

 

„Muszę cię zwolnić, bo tak sobie życzy Grzegorz” – to miał usłyszeć Jacek Wojciechowicz od Hanny Gronkiewicz-Waltz.

 

 

„Od Schetyny zależy praktycznie wszystko, miejsce na liście, pójście do telewizji, cała władza jest w jego rękach. A przy tym, proszę zauważyć, że PiS go bezpośrednio nie atakuje”.

 

Ale to jeszcze nie koniec rewelacji byłego posła PO.

 

„Hanna Gronkiewicz-Waltz mnie zdymisjonowała, bo myślała, że w ten sposób zadowoli Schetynę, a Schetyna w zamian za to będzie jej bronił. Nawet powiedziała: „będą mnie bronić, ale muszę cię zwolnić, bo tak sobie życzy Grzegorz”. On nie tylko chciał mojego odwołania, lecz także żeby to odwołanie nastąpiło przy okazji afery reprywatyzacyjnej, żeby ta afera przykleiła się do mnie. To jest ta perfidia – dodał Wojciechowicz.

 

 

A więc, zarówno HGW, jak i Schetyna szukali kozła ofiarnego, kogoś komu będą mogli całą tę aferę reprywatyzacyjną przypisać.

 

Jeśli to, co mówi Wojciechowicz to prawda, a nie zemsta na ex kolegach, to ciekawe, jak teraz się Hanka będzie tłumaczyła.

 

 

 

źródło DGP

redakcja

Martyna

STANOWCZA I NIEWZRUSZONA POSTAWA PREMIERA MATEUSZA MORAWIECKIEGO! Polityk zapowiedział, „że nic nie powstrzyma wysiłków jego rządu zmierzających do naprawienia (wizerunku) Polski”.

Premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie opublikowanym w głównym portalu Bloomberg L.P. bronił nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Premier stwierdził, że międzynarodowe protesty wobec tej ustawy obnażają tylko narastającą falę „antypolonizmu”.

 

 

Szef polskiego rząd Mateusz Morawiecki w wywiadzie opublikowanym w głównym portalu Bloomberg L.P bronił nowelizacji ustawy o IPN.

 

W wywiadzie zatytułowanym „Przesłanie Polski do świata w dyskusji o Holocauście: chodzi o was, nie o nas” premier podkreślił, że nowelizacja tej ustawy „jest konieczna, aby bronić honoru i wizerunku Polski”.

 

Morawiecki nie wykluczył, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego mogą wprowadzić pewne zmiany, jednak nie będą one miały zasadniczego znaczenia.

 

ZOBACZ RÓWNIE JAK ŻYDOWSKA POLICJA PAŁOWAŁA SWOICH WSPÓŁBRACI.

 

Premier stanowczo zapowiedział, „że nic nie powstrzyma wysiłków jego rządu zmierzających do naprawienia (wizerunku) Polski”, do których zaliczył „ustawę kryminalizującą sugestie, iż Polska była w jakikolwiek sposób odpowiedzialna za ludobójstwo”.

 

Jak widać szef polskiego rządu nie ustępując pod naporem ataków z całego świata, nadal jest niewzruszony i obstaje za ustawą o IPN. Brawo za niezmienną i godną podziwu postawę.

 

 

źródło TVP INFO

REDAKCJA

 

 




NIE DOŚĆ, ŻE OSKARŻAJĄ POLAKÓW O HOLOKAUST TO JESZCZE DEPCZĄ POLSKIE GODŁO! Skandaliczna grafika, która w ogóle nie powinna się ukazać. ZDJĘCIE.

Żydzi folgują swojej wyobraźni i dalej obrażają Polaków.

 

Dowodem na to kolejny zakłamany artykuł na internetowej stronie „The Washington Times” opublikowany przez rabina Menachema Levine’a, który przypisuje Polakom udział w zagładzie Żydów. Tekst opatrzono grafiką, na której zza polskich barw narodowych wyziera swastyka.

 

„Czemu nowe polskie prawo o Holokauście to kpina?” – brzmi tytuł felietonu, który ukazał się we wtorek 20 lutego.

 

TO VIDEO NIE POWINNO POJAWIĆ SIĘ W OGÓLE ANI NA FACEBOOKU ANI W MEDIACH. Jak żydowska policja traktowała swoich współbraci.

 

Autor tekstu odwołuje się oczywiście do nowelizacji ustawy o IPN nazywając ją  „zbioru sztuczek odgrywanych na prochach milionów Żydów pomordowanych w Holokauście”. Według niego głównym celem wprowadzenia nowego prawa jest delegalizacja możliwości oskarżenia Polski o współudział w nazistowskich zbrodniach doby Holokaustu.

Autor przyznał, że stosowanie określenia „polskie obozy śmierci” jest błędem historycznym, co podkreślał m.in. instytut Yad Vashem.

 

„Prawdą jest także, że Polska i Polacy cierpieli pod niemiecką okupacją. W czasach okupacji, która nastąpiła po inwazji Niemiec na Polską we wrześniu 1939 roku, Polacy byli głodzeni i niewoleni z brutalnym okrucieństwem” – napisał Levine.

 

Rabin podkreślił, że około 6700 Polaków zostało uznanych Sprawiedliwymi wśród Narodów Świata.

 

„Z pewnością byli nieopisanie odważni i dobrzy Polacy. Ryzykowali własne życie, i życie tych, których kochali, przez lata chroniąc w domach i stodołach, w piwnicach i bunkrach Żydów”.

 

Ale na tym koniec dobrych słów o Polakach, dalej są tylko oskarżenia i kłamstwa.

 

 „Niezależnie od tego, Yad Vashem jasno twierdzi, że to za sprawą Polaków nazistowski Holokaust był możliwy w Polsce. Bez współpracy z lokalnymi mieszkańcami, którzy czasami pasywnie obserwowali, a wielokrotnie z entuzjazmem wspierali, program masowego mordu był możliwy” – twierdzi Levine, przytaczając obiegową opinię, wielokrotnie falsyfikowaną przez historyków.

 

„Niemal wszystkie obozy zagłady w okupowanej Europie zostały zbudowane w Polsce. Nie było krematoriów i komór gazowych w okupowanej Francji, Belgii, Holandii, Grecji, Bułgarii, Luksemburgu, Norwegii, Danii, Czechosłowacji, ani żadnym innym kraju podbitym przez niemieckich żołnierzy. Auschwitz, Birkenau, Chełmno, Majdanek, Sobibor, Treblinka i inne zostały wybudowane w Polsce. Dlaczego?” – zapytał publicysta. Jego zdaniem wyjaśnienie jest proste – Levine twierdzi, że „naziści wiedzieli, że Polacy od wieków są antysemitami” i nie będą mieć nic przeciwko?

 

I jak się okazało, wg. Levine historia miała rację.

 

W tekście Menachema Levine’a pojawiły się krzywdzące dla Polaków uproszczenia, nadużycia i historyczne nieścisłości. Najbardziej jaskrawym przykładem jest twierdzenie, że obozy zagłady powstały na terenie Polski, ponieważ Niemcy liczyli na antysemityzm i współpracę Polaków.

 

Tekst został opatrzony kontrowersyjną grafiką.

 

Widać na niej polską flagę i godło, spod których prześwituje nazistowska swastyka. Wałek do malowania sugeruje, że polskimi barwami narodowymi ktoś usiłował przykryć symbol III Rzeszy.

 

źródło wprost, Twitter, pixabay

redakcja




WAŻNE! MASZ TE TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE W DOMU? GIF podjął decyzję o wycofaniu sześciu partii tego środka.

Wycofane partie produktu leczniczego Symonette (Desogestrelum), 75 mcg, tabletki powlekane, to:

5DX058AB (data ważności 02.2018)

5DX060AB (data ważności 02.2018)

5DX061AA (data ważności 04.2018)

5DX141AC (data ważności 08.2018)

5DX174AE (data ważności 11.2018)

6DX001AC (data ważności 01.2019)

 

Pozostałe serie produktu znajdują się w obrocie. O wycofanie powyższych partii zwrócił się do GIF producent leku, firma Symphar Sp. z o.o. Preparat Symonette stosowany jest przy doustnej antykoncepcji hormonalnej i może być stosowany przez kobiety karmiące piersią.

 

Decyzję wydano 22 lutego.

 

ŹRÓDŁO GIF

redakcja

 




TO DOPIERO ZASKOCZENIE! Najnowszy sondaż pokazuje spore spadki. JEDNA Z PARTII NA DZIEŃ DZISIEJSZY Z SEJMU WYLATUJE.

 

 

Najnowszy sondaż przeprowadzony przez IBRiS to musi być dopiero zaskoczenie dla niektórych ugrupowań.

 

Wynika z niego jednoznacznie, że gdyby do wyborów miało dojść w najbliższych dniach to niezaprzeczalnie wygrałaby partia Jarosława Kaczyńskiego, na którą zadeklarowało zagłosować 39,7 proc. badanych. W porównaniu z poprzednim sondażem jest to jednak spadek o 1,8 punktów procentowych.

 

[DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ I ZNÓW WINA PO STRONIE POLSKI! Rosyjksa szefowa kaliningradzkiego obwodu nie ma wątpliwości…

 

Na drugim miejscu uplasowała się standardowo Platforma Obywatelska. Wyniki sondażu wskazują, że ugrupowanie Grzegorza Schetyny popiera 19,6 proc. respondentów, a więc o 0,4 punktu procentowego mniej niż w poprzednim badaniu.

 

 

Niespodziewanie dobry wynik odnotował Sojusz Lewicy Demokratycznej, który z poparciem 9,4 proc. ankietowanych (wzrost o 2,8 punktu procentowego) znalazł się na podium. Gdyby wybory do parlamentu odbyły się w najbliższą niedzielę, w Sejmie znaleźliby się również posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego (6,6 proc.) oraz ruchu Kukiz’15, który cieszy się poparciem 5,5 proc.

 

 

[PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ ZATRWAŻAJĄCE WYNIKI BADAŃ! Najbardziej toksyczne czekolady na świecie.]

 

 

A gdzie Nowoczesna? Otóż z przeprowadzonego sondażu wynika jednoznacznie, że partia Katarzyny Lubnauer na dzień dzisiejszy z Sejmu wylatuje, ponieważ nie przekroczyła 5-procentowego progu wyborczego.

 

To chyba spore zaskoczenie, bo jeszcze w ostatnim sondażu ze stycznia na Nowoczesną deklarowało zagłosować znacznie więcej niż 5 procent badanych.

 

 

 

 

 

źródło wprost

redakcja

 

 

Martyna

ALE CWANIAK! Wynosił ze sklepu wątróbkę, oczywiście za nią nie płacił. SĄD NIE MIAŁ LITOŚCI. Mężczyzna będzie musiał zapłacić sporą grzywnę.

Nieuczciwy 58-latek przepakowywał drogą wątróbkę cielęcą w torby z owocami i przechodził przez samoobsługową kasę w jednym z supermarketów w Niemczech. Sąd nie miał litości dla oszusta, bo klient nie robił tego z biedy.

 

Teraz na pewno żałuje swojej chciwości.

 

Trzy razy oszustwo się udawało, za czwartym razem 58-letni mężczyzna został złapany na gorącym uczynku.

O co chodzi?

Otóż pewien Niemiec z Monachium, nie z biedy, ale chyba ze zwykłej chciwości zamiast do torebek na mięso, drogą wątróbkę cielęcą pakował w torebki do owoców, dzięki czemu nie płacił za nią i przechodził przez samoobsługową kasę.

 

[zobacz też UKRAIŃCY W POLSCE NIE MOGĄ CZUĆ SIĘ BEZPIECZNI, JEŚLI DO TAKICH AKTÓW DOCHODZI NAWET W AUTOBUSIE.]

 

Oszustwo udało mu się trzy razy, za czwartym został złapany.

 

 

W czasie rozprawy sąd grodzki w Monachium wyjaśnił, że mężczyzna nie robił tego na pewno z powodu braku pieniędzy, ponieważ jego miesięczne dochody wynoszą co najmniej 24 tys. euro. Właśnie wysokość miesięcznych dochodów była podstawą do wymierzenia kary. Sąd orzekł, że za kradzież wątróbki musi zapłacić 208 tys. euro.

 

Mężczyzna pytany przez sąd o motyw kradzieży towaru o wartości od 13 do 47 euro nie potrafił udzielić odpowiedzi. Ze względu na przewidywany wymiar kary zatrzymany został w areszcie śledczym. Wyrok jest prawomocny.

 

[zobacz również MUZUŁMANKA MÓWI POLAKOM JAKIM JĘZYKIEM POWINNI SIĘ POSŁUGIWAĆ]

 

Skazany miał już wcześniej do czynienia z wymiarem sprawiedliwości. Został skazany między innymi za oszustwa podatkowe na karę pozbawienia wolności i karę pieniężną w wysokości 400 tys. euro.

 

No cóż stare nawyki chyba wzięły górę. Jak widać niektórzy nigdy się nie zmienią.

 

 

źródło Polsat News, screen

redakcja




UKRAIŃCY TAKIEGO ATAKU AGRESJI SIĘ NIE SPODZIEWALI! 27-letni Polak ruszył na mężczyzn, wyzywał ich i tłukł z całej siły.

To, że stosunki polsko-ukraińskie są ostatnimi czasy nie najlepsze to wiadomo.

Brak zgody na ekshumacje ze strony Ukrainy i ustawa IPN podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę to główne powody takiego stanu rzeczy.

 

Jednak nienawiść najwidoczniej zaczyna się szerzyć pomiędzy zwykłymi ludźmi.

Przykład. Kilka dni temu policjanci z Warszawy otrzymali zgłoszenie, iż w autobusie linii 109 doszło do pobicia dwóch obywateli Ukrainy.

 

[Przeczytaj więcej: MUZUŁMANKA MÓWI POLAKOM JAKIM JĘZYKIEM POWINNI SIĘ POSŁUGIWAĆ]

 

Kiedy wchodzili do pojazdu, jeden z nich został odepchnięty ciałem przez jakiegoś mężczyznę. Kiedy autobus ruszył, ten sam mężczyzna podszedł do nich i ich zaatakował, zadając im ciosy pięścią w głowę, publicznie wyzywał z uwagi na ich przynależność narodowościową, w obecności innych pasażerów. Mężczyzna wybiegł, kiedy autobus zatrzymał się, na miejsce została wezwana karetka pogotowia, która zabrała pokrzywdzonych do szpitala.

 

 

Policjantom udało się już ująć 27-latka. Podejrzany usłyszał zarzut dotyczący pobicia na tle narodowościowym o charakterze chuligańskim. Przestępstwo na tle dyskryminacji zagrożone jest karą do 5 lat więzienia.

 

[Przeczytaj też o DRAMAT PROWADZĄCEJ WIAODMOŚCI. Danuta Holecka w żałobie.]

 

To nie pierwszy taki akt przemocy wobec Ukraińców w Polsce. Wygląda na to, że sytuacja polityczna odbija się na zwykłych ludziach w konsekwencji czego dochodzi do tego typu karygodnych napaści.

 

 

źródło wprost, pixabay

redakcja




POLAKU W TYM KRAJU MASZ MÓWIĆ PO NORWESKU NIE PO POLSKU! Muzułmańska polityk krytykuje polskich imigrantów nie posługujących się językiem norweskim.

 

 

„W norweskiej pracy należy mówić po norwesku” – powiedziała w rozmowie z gazetą „VG” Hadia Tajik, muzułmańska polityk z Partii Pracy, była minister kultury.

 

Skrytykowała tym samym używanie języka polskiego w pracy na terenie Norwegii. Jej zdaniem takie praktyki zniechęcają norweską młodzież i uniemożliwiają nawiązanie kontaktów w środowisku pracowniczym.

„Z zadowoleniem przyjmujemy zagranicznych pracowników, ale z zaniepokojeniem obserwujemy niektóre branże, w których udział zagranicznej siły roboczej jest tak duży, że norweskie środowisko znika” – powiedziała Tajik.

 

[PRZECZYTAJ O NORWESKI DZIENNIKARZ ZAKPIŁ ZE STOCHA!]

 

” Dla norweskiej młodzieży ubieganie się o pracę w branży, w której mówi się wyłącznie po polsku, nie jest atrakcyjne. Nie jest również pożądane, by tak było. Z uwagi na zdrowie, bezpieczeństwo i sprawy społeczne, w pracy głównym językiem musi być norweski” – powiedziała w wywiadzie dla dziennika „VG”.

 

„Język norweski musi być używany w norweskich miejscach pracy. 17-latkowi trudno jest uczyć się zawodu w miejscu, gdzie nie ma z kim zjeść drugiego śniadania i pożartować, bo wszystkie żarty są po polsku” – podkreśliła polityk.

 

[PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ ŻYDZI JUŻ NIE PROSZĄ, ALE WYSUWAJĄ ŻĄDANIA!]

 

„Dotąd tylko skrajna prawica i radykałowie wypowiadali się w podobny sposób o obcokrajowcach” – zwrócili uwagę norwescy dziennikarze, ale wówczas wypowiedzi te głównie dotyczyły muzułmańskich imigrantów, nie zaś polskich. Jednak teraz coraz częściej mówi się również o Polakach, których w 2016 roku w Norwegii mieszkało 100 tys.

 

 

Stanowili wówczas niecałe 2 proc. populacji.

 

Polacy są aktualnie najliczniejszą grupą wśród imigrantów.

 

 

źródło Polsat News