Fatalna wiadomość dla kierowców! Na stacjach paliw, tanio już było. Według ekspertów podwyżki cen paliw są nieuniknione.

 

 Tanio już było, teraz może być tylko drożej. Tak przynajmniej wynika z analiz e-portal.pl.

 

Ceny benzyny 95 będą w przedziale 4,68-4,79 zł za litr, oleju napędowego 4,59-4,71 zł za litr, a autogazu 2,02-2,08 zł za litr.

 

W ostatnich dniach ceny nie rosły, a wyraźnie wyhamowały. Analitycy portalu e-petrol.pl wskazują, że wyhamowanie podwyżek na rynku detalicznym w ostatnich dniach jest pozytywnym zaskoczeniem, które wynika głównie z malejących marż właścicieli stacji.

Zarobek jest jednak tak mały, że wzrost cen wydaje się być nieunikniony. Eksperci przewidują, że nastąpi to właśnie w tym tygodniu.

 

źródło e-portal.pl, pixabay

redakcja

Martyna

Oto religia pokoju! 20 agresywnych muzułmanów wtargnęło do katedry św. Zofii podczas nabożeństwa.

 

Z toporem ruszył na chrześcijan.

Do ataku na prawosławnych chrześcijan, podczas nabożeństwa, doszło w środę 4 kwietnia, ale sprawa dopiero teraz wyszła na jaw. 20 muzułmanów wtargnęło do katedry św. Zofii w Nikozji. Muzułmanie zaczęli krzyczeć, przeklinać i atakować uczestników mszy świętej.

Jeden z muzułmanów miał ze sobą topór, którym próbował atakować chrześcijan. Muzułmanie zniknęli, gdy zjawiła się policja, wezwana przez sterroryzowanych wiernych.

 

Cała sytuacja wyglądała groźnie. Mieszkańcy Cypru przyznają, że otoczeni przez tylu muzułmańskich uchodźców nie czują się bezpiecznie.

 

 

źródło ndie

redakcja




Wysocy dostojnicy Kościoła katolickiego występują przeciw papieżowi! Ojciec Święty kolejny raz oskarżony o głoszenie…

Papież Franciszek okazał miłosierdzie, którego nie potrafią zrozumieć dostojnicy Kościoła katolickiego.

 

Ojciec Święty ponownie został oskarżony przez wysokich dostojników Kościoła katolickiego o głoszenie herezji.

 

Papież po raz kolejny zabrał głos w kwestii osób rozwiedzionych, przebywających w nowych związkach.

Kontrowersje wzbudził dokument „Amoris laetitia” wydany przez papież, dzięki któremu osoby po rozwodzie mogą przystępować do sakramentu komunii świętej.

Na specjalnym sympozjum w Rzymie duchowni, którzy nie zgadzają się ze zdaniem Ojca Świętego w tej kwestii wydali deklarację, w której zaprezentowali swoje wnioski. Ich zdaniem małżeństwo może być rozerwane jedynie przez śmierć.

 

„Chrześcijanie, którzy łączą się z drugą osobą, jeśli ich współmałżonek nadal żyje, popełniają wielki grzech. Jesteśmy przekonani, że to norma, która obowiązuje zawsze i bez wyjątku” – stwierdzono.

 

Duchowni jednoznacznie stwierdzili, że takie osoby nie powinny przystępować do komunii świętej.

 

Inne zdanie papieża Franciszka w tej kwestii zostało uznane za herezję.

 

 

O sprawie było już głośno dwa lata temu, kiedy kilkunastu konserwatywnych katolickich uczonych i duchownych zarzuciło papieżowi Franciszkowi rozpowszechnianie herezji. W specjalnym liście, pod którym podpisało się 62 duchownych i naukowców, napisano, że„prawo kościelne wymaga reakcji, gdy widzi się, że pasterze Kościoła wprowadzają wiernych w błąd”.

 

 

Zapewne rozwodnik, przyjmujący komunię jest czymś gorszym niż ksiądz pedofil.

 

 

źródło wprost, zdjęcie screen

redakcja

 

 




Przerażające informacje! Departament Stanu USA „Jeśli to się potwierdzi, Rosja powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności”.

 

 

Atak na cywilów we wschodniej Gucie. 35 ofiar śmiertelnych. Syryjskie media państwowe zaprzeczają oskarżeniom.

 

Organizacja medyczna Syrian American Medical Society przekazała, że doszło do ataku na szpital z wykorzystaniem bomby chlorowej. Ofensywa z użyciem innych środków chemicznych miała mieć miejsce także w sąsiednim budynku. W sumie miało zginąć 35 cywilów. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka poinformowało, że 11 osób zmarło w wyniku uduszenia. Szacuje się, że 70 osób miało problemy z oddychaniem.

 

Na przerażające doniesieniu o ataku, błyskawicznie zareagował Departament Stanu USA, który podkreślił, że jeśli informacje się potwierdzą, będą wymagały międzynarodowej interwencji.

 

Zdaniem Amerykanów, jeśli rzeczywiście wykorzystano śmiercionośne chemikalia, Rosja powinna być pociągnięta do odpowiedzialności.

 

Szczegóły samego ataku nie są jasne i nie zostały potwierdzone. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka nie może wprost stwierdzić, czy wykorzystano broń chemiczną. Agencja Reutera także nie mogła zweryfikować tych informacji.

 

źródło Reuters, pixabay

redakcja




SZOK! Zamiast cięć, powinny być podwyżki pensji. Katarzyna Lubnauer nie ma wątpliwości, że urzędnicy powinni zarabiać znacznie więcej, aby móc…

I tak źle i tak niedobrze

Podczas czwartkowej konferencji Jarosław Kaczyński zaskoczył wszystkich, mówiąc o planowanych obniżkach pensji nie tylko dla posłów, ale również urzędników państwowych np. wójtów czy prezydentów miast.

Na rewelacje prezesa PiS odpowiedziała liderka „Nowoczesnej” Katarzyna Lubnauer, której ten pomysł w ogóle się nie podoba i według niej jest zemstą na opozycji za ujawnienie afery z nagrodami dla rządu.

W opinii Lubnauer urzędnikom należą się podwyżki, a nie obcinanie pensji. Powinni godnie zarabiać, aby dobrze wykonywac swoje obowiązki.

 

Chciałabym, by burmistrzami, prezydentami, posłami, wiceministrami byli fachowcy, czyli ludzie, którzy rzeczywiście znają się na swojej pracy, są menadżerami, którzy poza polityką całkiem dobrze zarabiali. To czysta demagogia, jeżeli próbuje się ograniczyć ich zarobki. Rozumiem, że PiS spodziewa się klęski w samorządach” – powiedziała.

Co do obniżek pensji posłów to Lubnauer nie potrafiła odpowiedzieć jednoznacznie. Powiedziała jedynie wymijająco, że jej partia podejmie decyzję, jak zobaczy projekt ustawy, którą przygotowuje PiS.

 

ŹRÓDŁO TVP info

redakcja

Martyna

Wiśniewski idzie pod młotek! Przehulał fortunę, teraz nie ma na zobowiązania finansowe.

 

Kiedyś spał na forsie, teraz nie ma nic. Przez lata artystycznej działalności udało mu się zarobić ponoć 35 milionów złotych. Artysta stracił jednak cały swój majątek przez nietrafione inwestycje, hulaszczy tryb życia i uzależnienie od hazardu. Dziś będąc totalnym bankrutem, ogłosił upadłość, co oznacza, że jego majątek trafi w ręce syndyka. Zobowiązania finansowe wobec banków będą pokrywane ze zlicytowanych rzeczy.

 

Ja mimo tego, że jestem w trakcie upadłości i próbuję zacząć wszystko od zera, to myślę, że mam większy skarb niż te całe pieniądze. Pieniądze przychodzą same. Jak ciężko pracujesz, to będziesz je miał. To nieważne, czy akurat pracujesz na kasie w Biedronce” – powiedział piosenkarz portalowi Weszło.com.

 

Na co Wiśniewski roztrwonił majątek?

 

Czy trudno jest przehulać 35 mln zł? No pewnie, że to jest łatwe. A jak myślicie? Policzmy. Te 35 mln zarobiłem przez 10 lat. Wychodzi po 3,5 miliona rocznie. I co roku kupujesz sobie samochód za bańkę, a koledze dajesz poprzedni. No, to ile masz już baniek? 2,5. To idzie oczywiście na głupoty, no bo na co możesz stracić takie pieniądze? Tu kupisz samochód, tu samolot, tam apartamenty w Tajlandii – dodał w rozmowie z portalem.

 

No cóż, sam jest sobie winien. Było tyle nie hulać.

 

źródło weszło, screen

pixabay




Atak na autokar z polskimi sportowcami! „Brali małe wózki widłowe, co ważą pewnie z kilkadziesiąt kilo czy chwytali za barierki i ciskali tym w okna”.

Skandal przed galą UPC w Nowym Jorku.

Do zdarzenia doszło po konferencji z udziałem Joanny Jędrzejczyk i Karoliny Kowalkiewicz, ale też innych bohaterów gali w Nowym Jorku.

 

Irlandczyk Conor McGregor chciał wyrównać rachunki z Khabibem Nurmagomedovem. Kiedy zorientował się, że Rosjanin jest w jednym z autobusów, wpadł w szał. Postanowił zaatakować pojazd.

Jak podaje Sport.pl, w autokarze, zaatakowanym przez ekipę Conora McGregora była Karolina Kowalkiewicz. Polka w Nowym Jorku szykuje się do UFC 223.

 

Oni brali małe wózki widłowe, co ważą pewnie z kilkadziesiąt kilo czy chwytali za barierki i ciskali tym w okna. Gdyby Karolina w pewnym momencie się nie przesiadła, dostałaby krzesłem – powiedział dla Sport.pl trener Karoliny Kowalkiewicz, który był z nią w autokarze.

 

W związku z zamieszaniem na miejsce przyjechała policja, ale Irlandczyk zdołał uciec.

 

 

Wcześniej McGregor wywołał kontrowersje za sprawą jednego wpisu w mediach społecznościowych. Po tym, jak prezydent UFC Dana White ogłosił, że odbiera mu pas wagi lekkiej, Irlandczyk napisał na Twitterze: „Niczego mnie nie pozbawicie, wy leniwe p***y”.

 

źródło Twitter

redakcja

 




POLACY WON STĄD! Kolejny przejaw dyskryminacj? Holendrzy nie życzą sobie Polaków w sąsiedztwie.

Holendrzy mają dosyć Polaków, ale nie tylko. Mają również dosyć wszystkich migrantów z Europy Środkowej i Wschodniej, którzy zakłócają im spokój.

 

Kilka dni temu dość głośno było w holenderskich mediach o problemie migrantów z Europy Środkowej oraz Wschodniej. Lokalni mieszkańcy zaczęli narzekać na hałas, dużą ilość śmieci oraz zły sposób parkowania samochodów.

Zwrócono również uwagę na to, że w tzw. domkach pracowniczych żyje na niewielkiej powierzchni nawet 11 osób, co jest po prostu karygodne. No, ale holenderski pracodawca tak uczciwy i przyzwyczajony do przestrzegania prawa, jak to podkreśliły media, zmusza nie tylko Polaków, ale Rumunów czy Bułgarów do pracy po 12 godzin dziennie i jeszcze do tego ściąga od każdego pracownika 400 euro za mieszkanie w nieludzkich warunkach. Ale czy kogoś to obchodzi? Oczywiście, że nie. Okoliczni mieszkańcy chcą mieć ciszę i porządek bo do tego, jak zasugerowały media są przyzwyczajeni.

 

W ankiecie, która jakiś czas temu została przeprowadzona na portalu gelderlander.nl 90 proc. mieszkańców Tiel (zamieszkanego przez około 40 tys. osób) stwierdziło, że nie życzy sobie sąsiedztwa Polaków. Gminy Maasdriel, Zuidplas, Zaltbommel, Tiel już postanowiły ograniczyć liczbę przybyszy zarobkowych, również z Polski.

 

W tym celu wprowadzono nowe przepisy, które mają określać m.in. maksymalną liczbę osób mieszkających w jednym domu oraz maksymalną liczbę domów zamieszkanych przez migrantów.

 

Na te rewelacje zareagowała Ambasada RP w Hadze. Na stronie internetowej opublikowano oświadczenie, w którym poinformowano, że zwrócono się do władz trzech holenderskich gmin z prośbą o wyjaśnienia.

 

„Gdyby informacje o planach wyeliminowania określonych grup narodowych z sąsiedztwa pod pretekstem “poprawy jakości życia w danej okolicy” okazały się prawdziwe, Ambasada podejmie zdecydowane działania w związku z ich dyskryminacyjnym charakterem, niezgodnym z regulacjami unijnymi dotyczącymi swobody osiedlania się i pracy. Jednocześnie placówka zaproponowała gminom podjęcie współpracy w zapobieganiu naruszeniom ze strony agencji pracy tymczasowych w ich regionach” – napisano w oświadczeniu.

 

 

 

 

 

źródło wprost, pixabay

redakcja




CO ZA CYRK! POLAKOM ŻYJE SIĘ LEPIEJ, DLATEGO OD NOWEGO ROKU WZROŚNIE KARA ZA UNIKANIE PŁACENIA…

Uwaga. Kara za brak ubezpieczenia OC wzrośnie po raz kolejny.

 

Polisa OC, z której pokrywane są szkody wyrządzone przez sprawcę jest obowiązkowa i nie ma przeproś, trzeba ją zapłacić i tyle.

Okazuje się jednak, że są  tacy, którzy, albo z premedytacją unikają płacenia OC, albo po prostu o nim zapominają.

Tak czy siak, nieważny jest powód nieopłaconego OC, ważne jest to, że od nowego roku wzrosną kary za zapominalstwo, czy też  świadome unikanie opłat.

Dla jasności. Powód wzrostu kar? Podobno Polakom żyje się lepiej. Dobre, co?

 

Dotychczas kara za brak polisy OC wynosiła 4 tys. zł i rosła z roku na rok. Jeszcze 5 lat temu za brak obowiązkowego ubezpieczenia musieliśmy zapłacić 3 tys. zł. Od 1 stycznia 2018 będzie to około 200 zł. więcej.

Najwyższy wymiar kary dotknie kierowców, którzy unikają opłacenia polisy OC dłużej niż 14 dni. Jeśli nasze opóźnienie wyniosło maksymalnie 3 dni, zapłacimy 840 zł (zamiast 800 jak obecnie). Okres od 4 do 14 dni będzie nas kosztował już 2100 zł (zamiast 2000 zł teraz). To stawki dotyczące właścicieli pojazdów osobowych. Kary za nieopłacenie motocykla wyniosą maksymalnie 700 zł, a za pojazd powyżej 3,5 tony nawet 6600 zł.

Może zatem lepiej zapłacić, niż narażać się na niepotrzebne koszta.

wp.pl

mm

Martyna

CO ZA OBŁUDA! Religijność aktorki Małgorzaty Kożuchowskiej wypada blado przy kozaczkach za…

 

 

Małgorzata Kożuchowska znana jest z tego, że lubi dobrze wyglądać, a co za tym idzie na ciuchy sobie nie żałuje. Nie raz i nie dwa media pisały o jej butach i torebkach, na które lekką ręką potrafi wydać kilka tysięcy złotych.

Kożuchowska nie ukrywa tego, ile wydaje na swoją szafę, choć ktoś by mógł pomyśleć, że jedni nie mają gdzie mieszkać i ledwo na chleb starcza, a inni trwonią na pierdoły.

No, ale jak sobie pościelisz tak się wyśpisz, mówi słynne przysłowie.

A Kożuchowska zadbała o to, żeby sobie dobrze pościelić.

No, ale nie o to chodzi, ile aktorka na ciuchy wydaje, ale o to, że obnosi się ona ze swoją wiarą, żyjąc podobno zgodnie z dekalogiem.

Super!

Ostatnio nawet (w czwartek 21.12) była gościem w programie Dzień Dobry TVN, gdzie promowała swój najnowszy projekt Biblia Audio.

I pokazała się w białych kozaczkach od  Phillipa Lima za 2,5 tys. zł, do których dopasowała pomarańczową kurtkę od Miu Miu, czarne aksamitne spodnie i torbę od Saint Laurent za jakieś 3 klocki.

Wszystko pięknie, ale ta religijność nijak ma się jednak do skromności. Jednak pani Małgorzata dekalogu nie łamie, bowiem nic w nim o skromności, na szczęście dla niej nie ma.

Choć tu przydałoby się przypomnieć słowa papieża Franciszka:

„To najubożsi tworzą historię. Oni są podmiotem dziejów i zbawienia. Z nimi jest Jezus. To prawda, jest ze wszystkimi. Kiedy zaprasza na ucztę weselną, mówi: niech przyjdą wszyscy, dobrzy i źli, ale On preferuje ubogich”.

Także na nic mogą zdać się te nowe projekty religijne, skoro Jezus i tak woli ubogich. Może Kożuchowska do raju nie trafi, ale za to na Audio Biblii, na nowe kozaczki zarobi.

 

instagram

mm

 

 

 

 




ALE ZMIANA FRONTU! KOLEJNY KRAJ PO DANII NIE ZAMIERZA SIĘ Z UCHODŹCAMI PIEŚCIĆ.

 

 

Nowy kanclerz Austrii nie zamierza pieścić się z uchodźcami,  starającymi się o uzyskanie azylu w jego kraju.

Imigranci, którzy złożą wnioski o azyl w Austrii będą musieli oddać posiadaną gotówkę i telefony komórkowe.

Pieniądze pójdą na pokrycie przynajmniej części kosztów ich utrzymania w trakcie rozpatrywania wniosku, a zawartość telefonów zostanie dokładnie sprawdzona, tak aby zweryfikować tożsamość starających się o azyl.

Ale to jeszcze nie koniec. Rząd Austrii zamierza również ograniczyć pomoc socjalną dla wszystkich uchodźców.

Przez pierwszych pięć lat pobytu nie będą dostawać świadczeń socjalnych prócz 1,5 tys. euro zasiłku na rodzinę. Inne świadczenia mają być przekazywane np. w formie ubrań.

Niestety rewelacje centroprawicowej koalicji, która wygrała wybory, nie podobają się zwolennikom przyjmowania uchodźców.

Trudno się im dziwić, w końcu ktoś postanowił skończyć z rozdawnictwem i wziąć się porządnie za przybyszy z Syrii czy Afryki Północnej, którzy to do pracy się nie kwapią.

Austria to kolejny kraj, po Danii, który ma dosyć uchodźców. Wczoraj informowaliśmy o tym, że duński rząd zamierza znacznie ograniczyć wnioski o azyl.

 

ndie

MM




Za kilogram tych grzybów dostaniesz 6 TYSIĘCY EURO! Padł absolutny rekord cen!

Wszystko przez niesprzyjającą pogodę.

Giełda w Albie na północy Włoch ogłosiła, że cena za kilogram białych trufli wynosi obecnie 6 tysięcy euro. To cena przebijająca ostatnie rekordy – 4,5 tys. euro z 2007 roku i 5 tys. euro z 2012.

 

Giełda w Albie jako jedyna we Włoszech ustala ceny tych niezwykle rzadkich grzybów. Fale upałów i długotrwała susza sprawiły, że w tym roku trufla miała wyjątkowo niesprzyjające warunki do wzrostu. Tymczasem grzyb ten potrzebuje chłodnej i wilgotnej gleby. I to nie byle jakiej – trufle rosną wyłącznie w glebie bogatej w wapń, przede wszystkim w lasach dębowych.

 

200 tys. Włochów, którzy zajmują się zbiorem trufli właśnie ruszają na inaugurację kolejnego sezonu. Jednak ich zbiory mogą być bardzo słabe, stąd tak wysoka cena.

 

Na ostatniej licytacji tych grzybów w Albie sprzedano je za ponad 450 tys. euro. Kupcami byli szefowie kuchni, oraz najbogatsi smakosze z USA i Chin. Największy, ponad kilogramowy okaz trufli sprzedano za 100 tys. euro.

 

Eksperci zwracają uwagę, że trufla to bardzo „kapryśny” grzyb, który bardzo trudno wyhodować. Przez to ich zbiór to zawsze wielka niewiadoma. W poszukiwaniach pomagają specjalnie wytresowane psy, które zastąpiły używane niegdyś świnie.

 

 Sprzedane w Albie trufle ubogacą stoły w najlepszych restauracjach świata. Sobie jak i czytelnikom życzymy, aby było nam dane kiedyś spróbować tego specjału. 

 

niezalezna.pl

kk