TEGO MĘŻCZYZNY POSZUKUJE POLICJA! Zaatakował cudzoziemca, zaczął go obrażać i kazał mu wyper…”

 

Co za wstyd!

Kolejny atak na cudzoziemca, tym razem doszło do niego 23 lutego w jednym z autobusów w Gdańsku.

Mężczyzna zaczął obrażać jadącego autobusem obywatela Mongolii.

 

Najpierw krzyknął do niego „Wypier….. z naszego kraju”, a następnie zaczął szarpać obcokrajowca. Starcie zakończyło się na następnym przystanku, gdzie zaatakowanemu cudzoziemcowi udało się obronić. Atakujący go mężczyzna uciekł, a poszkodowany zadzwonił na policję.

 

Policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście rozesłali do redakcji wizerunek mężczyzny, który może mieć związek ze sprawą. Sprawca ataku będzie odpowiadał za znieważenie na tle rasistowskim oraz naruszenie nietykalności cielesnej. Jak poinformowała asp. Karina Kamińska, oficer prasowy gańskiej KMP, pokrzywdzony obywatel Mongolii mieszka w Polsce już od bardzo dawna i biegle mówi po polsku.

 

 

To nie pierwszy i zapewne nie ostatni tego typu atak na obcokrajowca w Polsce.

Pytanie jak to o nas świadczy?

 

źródło wprost, Twitter

redakcja

Martyna

Wszyscy, którzy kupili te słodycze, a nawet nie mają paragonów, powinni je zwrócić jak najszybciej do sklepu. Taki komunikat pojawił się na stronie Ikei.

 

Mowa o piankach Godis Påskkyckling w opakowaniach 100 gramów, które nie będą już dostępne w sprzedaży w sklepach Ikei.

 

Pianki mogą być niebezpieczne dla zdrowa, bo na linii produkcyjnej, grasowały myszy.

 

Sieć szwedzkich sklepów meblarskich informację o wycofaniu ze sprzedaży opakowań pianek marshmallow z datami ważności między 23 października 2018 r. a 26 stycznia 2019 r. ogłosiła na swoich stronach internetowych.

 

Zapewniła, że każdy kto zwróci paczki z Godis Påskkyckling otrzyma zwrot pieniędzy, niezależenie od tego, czy będzie miał paragon zakupu czy też nie.

źródło Polsat News

redakcja




DENIS URBUKO I ADAM BIELECKI PRZESADZILI ZE WSPINACZKĄ! Himalaiści za szybko weszli na wysokość 7400 m.n.p.m i przypłacili to…

 

 

Denis Urbuko w ostatnim wpisie informującym o wspinaczce na K2 poinformował, że wraz z polskim himalaistą Adamem Bieleckim za szybko weszli na wysokość 7400 metrów. Chcieli sprawdzić drogę, niestety przypłacili to halucynacjami.

 

To była ciężka noc napisał Urbuko.

 

„Ciało z trudem przyzwyczajało się do wysokości. W majaczeniu zobaczyłem rosnący w namiocie bananowiec, z którego narwałem tyle (owoców – red.), ile dałem radę pomieścić w dłonie” – opisał swoje halucynacje.

 

Po tym zdarzeniu himalaiści wrócili do bazy, położonej na 7000 m. Po drodze spotkali Macieja Kaczkana, który miał ze sobą wodę.

 

Urbuko przyznał, że jest już całą wspinaczką wyczerpany, ale ma jeszcze siły, aby dotrzeć na wysokość 7950 metrów, gdzie himalaiści rozbiją czwarty obóz.

 

No cóż, życzymy powodzenia i więcej rozsądku, bo inaczej może się to źle zakończyć.

 

 

źródło wprost

redakcja

 




TAKIEGO WYBRYKU NATURY ŚWIAT JESZCZE NIE WIDZIAŁ! Ma cztery łapy i przepiękny pyszczek. Nikt nie zna przyczyny takiego zabarwienia jego futerka.

Na zdjęciu właścicielka kota.

 

 

 

Takiego wybryku natury świat jeszcze nie widział. Ma cztery łapy od kilku dni podbija internet i francuskie media. Kto? Kot zwany „chimerą. Jego dwukolorowa twarz z linią podziału idealnie biegnącą między oczami to naprawdę niezwykły widok.

Na świecie kot zyskał popularność dzięki sesji zdjęciowej wykonanej przez słynnego fotografa zwierząt Jean-Michela Labata.

 

Właścicielka kota nazywa go „prawdziwym małym cudem niebiesko-brązowym z białym medalikiem”.

 

Nikt nie zna przyczyny, dla której futerko zwierzęcia zabarwione jest w tak wyjątkowy sposób i choć zdecydowanie zwierzak jest wybrykiem natury to niezwykle pięknym.

 

 

 

https://www.facebook.com/amazingnarnia/videos/1969411003297157/

 

źródło facebook

redakcja




UKRAIŃCY TAKIEGO ATAKU AGRESJI SIĘ NIE SPODZIEWALI! 27-letni Polak ruszył na mężczyzn, wyzywał ich i tłukł z całej siły.

To, że stosunki polsko-ukraińskie są ostatnimi czasy nie najlepsze to wiadomo.

Brak zgody na ekshumacje ze strony Ukrainy i ustawa IPN podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę to główne powody takiego stanu rzeczy.

 

Jednak nienawiść najwidoczniej zaczyna się szerzyć pomiędzy zwykłymi ludźmi.

Przykład. Kilka dni temu policjanci z Warszawy otrzymali zgłoszenie, iż w autobusie linii 109 doszło do pobicia dwóch obywateli Ukrainy.

 

[Przeczytaj więcej: MUZUŁMANKA MÓWI POLAKOM JAKIM JĘZYKIEM POWINNI SIĘ POSŁUGIWAĆ]

 

Kiedy wchodzili do pojazdu, jeden z nich został odepchnięty ciałem przez jakiegoś mężczyznę. Kiedy autobus ruszył, ten sam mężczyzna podszedł do nich i ich zaatakował, zadając im ciosy pięścią w głowę, publicznie wyzywał z uwagi na ich przynależność narodowościową, w obecności innych pasażerów. Mężczyzna wybiegł, kiedy autobus zatrzymał się, na miejsce została wezwana karetka pogotowia, która zabrała pokrzywdzonych do szpitala.

 

 

Policjantom udało się już ująć 27-latka. Podejrzany usłyszał zarzut dotyczący pobicia na tle narodowościowym o charakterze chuligańskim. Przestępstwo na tle dyskryminacji zagrożone jest karą do 5 lat więzienia.

 

[Przeczytaj też o DRAMAT PROWADZĄCEJ WIAODMOŚCI. Danuta Holecka w żałobie.]

 

To nie pierwszy taki akt przemocy wobec Ukraińców w Polsce. Wygląda na to, że sytuacja polityczna odbija się na zwykłych ludziach w konsekwencji czego dochodzi do tego typu karygodnych napaści.

 

 

źródło wprost, pixabay

redakcja

Martyna

POLAKU W TYM KRAJU MASZ MÓWIĆ PO NORWESKU NIE PO POLSKU! Muzułmańska polityk krytykuje polskich imigrantów nie posługujących się językiem norweskim.

 

 

„W norweskiej pracy należy mówić po norwesku” – powiedziała w rozmowie z gazetą „VG” Hadia Tajik, muzułmańska polityk z Partii Pracy, była minister kultury.

 

Skrytykowała tym samym używanie języka polskiego w pracy na terenie Norwegii. Jej zdaniem takie praktyki zniechęcają norweską młodzież i uniemożliwiają nawiązanie kontaktów w środowisku pracowniczym.

„Z zadowoleniem przyjmujemy zagranicznych pracowników, ale z zaniepokojeniem obserwujemy niektóre branże, w których udział zagranicznej siły roboczej jest tak duży, że norweskie środowisko znika” – powiedziała Tajik.

 

[PRZECZYTAJ O NORWESKI DZIENNIKARZ ZAKPIŁ ZE STOCHA!]

 

” Dla norweskiej młodzieży ubieganie się o pracę w branży, w której mówi się wyłącznie po polsku, nie jest atrakcyjne. Nie jest również pożądane, by tak było. Z uwagi na zdrowie, bezpieczeństwo i sprawy społeczne, w pracy głównym językiem musi być norweski” – powiedziała w wywiadzie dla dziennika „VG”.

 

„Język norweski musi być używany w norweskich miejscach pracy. 17-latkowi trudno jest uczyć się zawodu w miejscu, gdzie nie ma z kim zjeść drugiego śniadania i pożartować, bo wszystkie żarty są po polsku” – podkreśliła polityk.

 

[PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ ŻYDZI JUŻ NIE PROSZĄ, ALE WYSUWAJĄ ŻĄDANIA!]

 

„Dotąd tylko skrajna prawica i radykałowie wypowiadali się w podobny sposób o obcokrajowcach” – zwrócili uwagę norwescy dziennikarze, ale wówczas wypowiedzi te głównie dotyczyły muzułmańskich imigrantów, nie zaś polskich. Jednak teraz coraz częściej mówi się również o Polakach, których w 2016 roku w Norwegii mieszkało 100 tys.

 

 

Stanowili wówczas niecałe 2 proc. populacji.

 

Polacy są aktualnie najliczniejszą grupą wśród imigrantów.

 

 

źródło Polsat News




TO BYŁO DOPIERO STRACIE! 70-letni emeryt i trzech młodych uchodźców. Kto by pomyślał, że starszy mężczyzna wywołał

AWANTURĘ.

 

Ktoś by pomyślał, że w tym starciu starszy mężczyzna nie miał żadnych szans. O dziwo nie tylko miał, ale udało mu się ranić jednego z uchodźców.

 

Do tego aktu agresji doszło w południowo-zachodnich Niemczech w Heilbronn. 70 – letni emeryt zaatakował nożem 25 – letniego Irakijczyka, 19 – letniego Syryjczyka oraz 17 – letniego Afgańczyka.

 

Pierwszy z mężczyzn trafił do szpitala, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

 

Z policyjnych informacji wynika, że starszy mężczyzna w trakcie zdarzenia był pijany. Sprawca został szybko zwolniony z aresztu, ponieważ nie miał nigdy wcześniej problemów z prawem, a przestępstwo nie jest traktowane jako usiłowanie zabójstwa.

 

W reakcji na to zdarzenie burmistrz Heilbronna, Harry Mergel powiedział:

 

„Wzywam, aby uchodźcy byli traktowani po ludzku i aby im pomagać”.

 

 

Lokalne media zaskoczone są, że mężczyzna został wypuszczony z aresztu.

 

„Możemy tylko potrząsnąć głową, że policja wypuściła na wolność człowieka, który kontynuowałby atak, gdyby nie odwaga ludzi znajdujących się w pobliżu. Jest wysoce prawdopodobne, że był to atak na tle rasowym i mógł doprowadzić do śmierci 25-latka” – pisała gazeta „Heilbronner Stimme”.

 

 

Wszyscy są zdziwieni atakiem starszego mężczyzny na uchodźców. Jednak ciekawe, dlaczego nikt nie zdał sobie pytania, jak to w ogóle możliwe, że emeryt dał radę trzem młodym mężczyznom?

 

 

źródło ndie, pixabay

redakcja

 

 

 

 

 




TA WIADOMOŚĆ OBIEGŁA DZIŚ WSZYSTKIE MEDIA! Danuta Holecka w żałobie. Dziennikarka straciła…

Tragiczna wiadomość obiegła dzisiejsze media. Znana wszystkim prowadząca „Wiadomości” Danuta Holecka w żałobie. Dziennikarka straciła ukochanego ojca.

 

 

Smutne informacje przekazał Nasz Dziennik.

 

 

Kondolencje Holeckiej złożyli dziennikarce między innymi członkowie zarządu Telewizji Polskiej.  O zmarłym ojcu dziennikarki niewiele wiadomo poza tym, że z zawodu był geodetą, a Danuta była do niego niezwykle przywiązana. To on nauczył ją wiary w Boga i wspierał w karierze.

 

Najbliższym i rodzinie serdecznie współczujemy.

 

 

źródło Nasz Dziennik, youtube

redakcja

 




Polak-Ukrainiec dwa bratanki? W tym przypadku zdecydowanie tak. Obywatel Polski i Ukrainy złapani na gorącym uczynku.

 

 

Funkcjonariusze z Oddziału Celnego w Hrebennem podczas kontroli mercedesa na polskich numerach rejestracyjnych znaleźli 6 wyrzutni granatnika RPG-18 i jedną wyrzutnię granatnika RPG-22.

 

Mercedesem przemieszczali się Polak i Ukrainiec.

 

 

Podejrzanych oraz elementy uzbrojenia przekazano funkcjonariuszom miejscowej placówki Straży Granicznej. Dalsze postępowanie w sprawie prowadzi Nadbużański Oddział Straży Granicznej pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

 

Granatniki RPG-18 i RPG-22, to radzieckie granatniki przeciwpancerne opracowane w latach 60-tych i 70-tych ubiegłego wieku. Jest to broń jednokrotnego użytku składająca się z tzw. wyrzutni i umieszczonego w niej pocisku.

Martyna

CO ZA WIADOMOŚĆ! Świat obiegła informacja o śmierci w wiosce olimpijskiej Pjongczang.

 

 

Cały świat obiegła wiadomość o śmierci jednego z dziennikarzy przebywającego w wiosce olimpijskiej Pjongczang. O całym zdarzeniu poinformował rzecznik komitetu organizacyjnego igrzysk olimpijskich.

 

„Pracował dla koalicji japońskich nadawców. Jego kolega z pokoju próbował go obudzić, ale mężczyzna nie poruszał się. Wezwano policję, po czym przewieziono go do szpitala w Gangeung-Dong. Tam stwierdzono, że mężczyzna już nie żył. W tej chwili ustalamy przyczynę zgonu” – powiedział Sung Baik-you.
youtube, wprost
redakcja



UKRAINA OSTRO POGRYWA! Nie pomogą żadne, przyszłe delegacje, jeśli TEN warunek nie zostanie spełniony.

Między Polską, a Ukrainą zgody nie będzie!

 

 

 

 

„Kancelaria Prezydenta RP wyraża głębokie rozczarowanie wynikiem rozmów między wicepremierami Ukrainy i Polski. Brak decyzji strony ukraińskiej w fundamentalnej kwestii, jaką jest zniesienie zakazu polskich ekshumacji na terytorium Ukrainy oznacza poważny regres zaufania i nie realizuje ustalonego przez Prezydentów obu krajów mandatu do rozmów, co znacząco obciąża wzajemne relacje. Liczymy, że w najbliższym czasie dojdzie do zniesienia tego zakazu w duchu wypełnienia podjętych zobowiązań” – napisał w krótkim oświadczeniu  minister Krzysztof Szczerski. Wypowiadał się w imieniu Andrzeja Dudy, który przebywa obecnie na Litwie i bierze udział w uroczystościach setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez ten kraj.

 

Wygląda na to, że Ukraiński rząd nie zmieni zdania w kwestii zakazu prowadzenia ekshumacji na swoim terenie przez polskich naukowców, dopóki pomnik UPA w Hruszowicach nie zostanie odbudowany.

 

Nie pomogły rozmowy wicepremierów obu krajów i nie pomogą kolejne delegacje polskiego rządu, jeśli ten warunek nie zostanie spełniony.

 

 

źródło wprost, pixabay

redakcja




NORWESKI DZIENNIKARZ CELOWO WYŚMIAŁ KAMILA STOCHA! Polski skoczek nie wytrzymał tej żenady i opuścił studio.(video)

 

 

Kamil Stoch został zaproszony do norweskiego programu „Emil i OL”, wyświetlanego na antenie tamtejszego Eurosportu.

 

Miał on w prosty sposób, patrząc na wizualizacje na ekranie wyjaśnić, jak oddać perfekcyjny skok.

 

Niestety okazało się, że dziennikarz zaprosił skoczka, aby celowo z niego zakpić.

W momencie, kiedy Stoch zaczął mówić, zamiast zdjęć ze skoków na ekranie zaczęły pojawiać się inne wizualizacje.

W pewnym momencie skoczek, przeprosił  i wyszedł ze studia.

 

 

 

 

https://www.facebook.com/TVNorge/videos/1445380912239917/

 

Polskim kibicom nie przypadł do gustu żart Norwega. Podkreślali, że nie chodzi tu nawet o osobę Kamila Stocha, ale o poziom dowcipu.

 

źródło facebook, wikipedia

redakcja




ALE WSTYD! Fronia nie wytrzymał i wyżył się na dziennikarce. (video)

Co za wstyd!

 

A wstydzić ma się czego himalaista Rafał Fronia, który zachował się jak prawdziwy cham. W rozmowie z dziennikarką TVP info Edytą Lewandowską nie mógł powstrzymać emocji i na pytanie jak się czuje odpowiedział:

 

„Miała Pani kiedyś złamaną rękę? – odpowiedział na jedno z pierwszych pytań Rafał Fronia. – Miałam złamaną nogę, wiem, że boli, ale miałam to złamanie na dole, na poziomie morza, a inaczej się człowiek czuje, wtedy kiedy jest natychmiast zabezpieczony i jedzie do szpitala – odpowiedziała Lewandowska. Kiedy dziennikarka TVP Info chciała się dowiedzieć, jaki jest stan zdrowia Polaka, Fronia był wyraźnie poirytowany. – Czuję się do d**y. Dajcie mi spokój. Mogę się rozłączyć? Czołem, cześć”– odparł himalaista i zakończył rozmowę.

 

To na pewno nie przejdzie bez echa. Himalaista zostanie zapamiętany na długo, niestety raczej negatywnie, nie zaś pozytywnie.

 

źródło tvp info

redakcja

Martyna

PLOTKI NA TEMAT ADAMA MAŁYSZA! Były sportowiec zajęty w Pjongczang nie ma czasu na ich zdementowanie.

 

Ostatnio pisaliśmy o tym, że Adam Małysz kocha sport, a obecnie praca w Polskim Związku Narciarskim dostarcza mu wiele radości.

W wywiadzie dla wp.pl został zapytany o zaangażowanie się w politykę.  Były skoczek powiedział, że przez lata różne partie próbowały go namówić, do tego, aby on stał się ich członkiem, ale on odmawiał.

 

I dobrze! Po co wchodzić w takie bagno jak polityka.

 

Tymczasem już niektóre portale wróżą Małyszowi karierę polityczną, choć sportowiec niczego nie potwierdził. Plotki, plotki i jeszcze raz plotki, które miejmy nadzieje sam zainteresowany niedługo zdementuje.

 

Ostatnio ze strony PSL pojawiła się propozycja dla Małysza. Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że chętnie widziałby sportowca w swoim klubie:

 

Szanuję Adama Małysza jako sportowca, jako człowieka„.

 

„Mógłby na przykład wystartować z naszych list w wyborach samorządowych lub parlamentarnych” – zadeklarował Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

Miejmy nadzieję, że to tylko plotki, których Małysz zajęty pobytem Pjongczang nie ma czasu zdementować.

 

źródło wp

redakcja




TERRORYSTA W POLSCE! TAK NIE MA CO ZAPRZECZAĆ. Zanim dokonał zamachu w Sztokholmie mieszkał w…

 

 

Ten terrorysta mieszkał w Polsce!

 

Rachmat Akiłow podczas zamachu w Sztokholmie wjechał w tłum ludzi na deptaku.

 

Wiadomo, że zanim trafił do Szwecji, wcześniej mieszkał w Warszawie.

 

 

„Svenska Dagbladet” poinformowała, że Uzbek otrzymał polską wizę w ambasadzie Polski w Taszkencie, blisko trzy lata przed atakiem terrorystycznym.

 

Przez jakiś czas pracował w Warszawie, ale z powodu niskich zarobków wyjechał do Gdańska. Stamtąd udał się do Szwecji.

 

7 kwietnia 2017 r. 39-latek wjechał kradzioną ciężarówką na deptak centrum handlowego, a potem uderzył w dom towarowy. Rachmat Akiłow starał się o azyl w Szwecji. Po tym jak odrzucono jego wniosek, miał być wydalony z kraju, pod koniec 2016 r.

 

Pomyśleć tylko, że gdyby zarabiał więcej w Polsce, tego ataku mógłby dokonać w naszym kraju.

 

 

 

źródło wp, wikipedia

redakcja




To musi być jakieś fatum! Najpierw uraz nosa Adama Bieleckiego, a potem złamana ręka Rafała Fronia, a teraz nagła zmiana planów.

 

To już pewne!

 

To musi być jakieś fatum. Najpierw uraz nosa Adama Bieleckiego, a potem złamana ręka Rafała Fronia, a teraz zmiana planów.

 

Wyprawa na K2 nie układa się po myśli polskiej ekipy, dlatego to już pewne. Himalaiści odpuszczają, ale miejmy nadzieję, że tylko chwilowo. Krzysztof Wielicki kierownik wyprawy poinformował, że ze względów bezpieczeństwa Polacy zawieszają działalność na drodze Cesana/Basków.

 

Aby wejść na szczyt muszą opracować, nowy wariant wspinaczki. Jak widać nie chcą odpuścić, ale góra też nie odpuszcza i nie daje się tak łatwo pokonać, zimą.

 

Polska ekipa ma czas do 20 marca, aby wejść na szczyt. Jednak od początku natrafia na jakieś przeszkody. A może to znak, żeby odpuścić.

 

 

źródło wp

redakcja

 

 

 




Świetny występ Kamila Stocha w Willingen!

 

Po świetnym występie w niedzielę Kamil Stoch zapewnił sobie triumf w 1. Edycji Willingen Five.

 

Polak za swoje zwycięstwo otrzymał zasłużoną nagrodę 25 tys. euro czyli około 100 tys. złotych.

 

Łącznie dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi zarobił w Willingen jeszcze więcej, ponieważ otrzymał także gratyfikacje finansowe za 4. i 2. lokatę w pucharowych zawodach na Mühlenkopfschanze (HS 145). Tym samym z Niemiec Kamil Stoch wyjedzie bogatszy o 146 tysięcy 800 złotych.

 

Polak w klasyfikacji finansowej Pucharu Świata jest liderem. Zarobił o ponad 20 tysięcy więcej niż drugi w tym zestawieniu Niemiec Richard Freitag.

 

W sumie 19 konkursach sezonu 2017/2018 podopieczni Stefana Horngachera zarobili już ponad milion złotych.

 

źródło wp

 

redakcja

Martyna

CO ZA SMUTNA WIADOMOŚĆ! Znany polski aktor nie żyje.

Zmarł aktor Wojciech Pokora. Smutną wiadomość przekazała Krystyna Janda.

 

„Z głębokim bólem zawiadamiamy, że dziś nad ranem (4.02.2018 r.) w wieku 83 lat odszedł nasz wielki przyjaciel, wybitny aktor pan Wojciech Pokora. Składamy kondolencje i łączymy się w bólu ze wszystkimi widzami i wielbicielami talentu pana Wojciecha” – poinformowała w niedzielę 4 lutego na Facebooku Och Teatru Fundacja Krystyny Jandy Na Rzecz Kultury.

 

 

83-letni aktor zagrał w kultowych produkcjach takich jak „Miś”, „Alternatywy 4”, „C.K. Dezerterzy”. Wystąpił też w ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa i wielu rolach teatralnych. Grał dla Teatru Dramatycznego (1958–1984), Teatru Nowego (1984–1990) i Teatru Kwadrat (1990–2001) oraz w telewizyjnym kabarecie Olgi Lipińskiej. Wykładał w Akademii Teatralnej w Warszawie.

 

 

Za swoje dokonania artystyczne doceniony  został Odznaką 1000-lecia Państwa Polskiego, Złotym Krzyżem Zasługi oraz Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

 

źródło wprost, pixabay, wikipedia

redakcja




Te dane po prostu przerażają! Ponad 160 tys. Polaków rocznie słyszy tą diagnozę. Lekarze przypominają o profilaktyce.

 

 

Te dane po prostu przerażają. Choroba nowotworowa dotyka w Polsce coraz więcej osób. Ponad 160 tysięcy Polaków rocznie dowiaduje się, że choruje na raka, a ponad 100 tys. w ciągu roku z powodu tej diagnozy umiera.

 

To najnowsze dane pochodzące z Krajowego Rejestru Nowotworów. 4 luty to Światowy Dzień Walki z Rakiem.

 

„Milion osób w naszym kraju żyje albo z chorobą albo po leczeniu nowotworu. Z jednej strony jest to wynik tego, że leczenie jest coraz bardziej skuteczne, bo liczba osób żyjących z chorobą wzrasta, z drugiej strony to ogromne wyzwanie dla administracji i opiekunów, bo jest to narastający problem” – skomentował w rozmowie z dziennikarzem RMF FM prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego profesor Jacek Fijuth.

 

 

„Wciąż wśród mężczyzn najczęściej występuje rak płuca i to on jest największym zabójcą. Odnotowujemy najwięcej zgonów z powodu tego nowotworu także wśród kobiet, mimo że wśród nich najczęściej występuje rak piersi. To jest niepokojące” – powiedział profesor Jacek Fijuth.

 

 

„Zgodnie z trendami cywilizacyjnymi i tym, że społeczeństwo starzeje się, zwiększa się liczba nowotworów, które występują zwykle w późniejszym wieku, które są typowe dla społeczeństwa bardziej dostatniego. U mężczyzn to rak gruczołu krokowego, u kobiet to rak trzonu macicy. Wciąż na wysokim poziomie jest liczba zachorowań na raka jajnika czy raka szyjki macicy, zwłaszcza w tych wyżej zaawansowanych stadiach” – dodał prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.

 

 

Na nowotwór chorują nie tylko osoby w wieku podeszłym, ale również coraz młodsze, w tym również ta choroba dotyka dzieci.

 

 

Nowotwór może dotyczyć też dzieci. Liczba dzieci, u których w ciągu roku występują nowotwory nieznacznie przekracza tysiąc w Polsce. Indywidualnie jest to ogromny dramat. W skali całego kraju na szczęście nie przyrasta w znaczący sposób” – podkreślił profesor Jacek Fijuth.

 

 

„Jesteśmy skazani na raka, bo starzejemy się” – dodał profesor Jacek Jassem, członek Ligi Walki z Rakiem, onkolog z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

 

 

„90 procent chorych na raka płuca w Polsce, czyli najpopularniejszy nowotwór, to palacze tytoniu. Trzeba mieć sporego pecha, żeby zachorować nie będąc palaczem. Z pozostałych 10 procent około połowa to bierni palacze, których nie jesteśmy w stanie skutecznie chronić przed dymem wydychanym przez czynnych palaczy. W raku płuca jedyną metodą zmiany obecnej sytuacji jest bardzo intensywna polityka antytytoniowa” – powiedział onkolog.

 

Najważniejsze są również badania kontrolne, o których do znudzenia powtarzają lekarze.

Poniżej lista badań profilaktycznych w kierunku nowotworów.

 

radio rmf , pixabay

redakcja

 




JEŚLI TEN POMYSŁ WEJDZIE W ŻYCIE ZA ABONAMENT RADIOWO-TELEWIZYJNY ZAPŁACĄ WSZYSCY!

 

 

Wiadomo, że nie wszyscy sumiennie podchodzą do płacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego.

 

A politycy, co jakiś czas wychodzą z nowym pomysłem, jak zmusić tych niesumiennych do płacenia.

 

Wygląda na to, że dzięki najnowszej propozycji przedstawionej przez szefa Rady Mediów Narodowych abonament zapłacą wszyscy bez wyjątku.

 

Jak? Abonament zostanie wliczony w podatek, który to z kolei poszybuje w górę, nie wiadomo jednak jeszcze o ile.

 

Z badań opinii publicznej wynika, że takie rozwiązanie problemu jest najbardziej akceptowane. Wcześniejszy pomysł wprowadzenia tzw. opłaty audiowizualnej 15 zł miesięcznie, pobieranej przy opłatach licznikowych za energię, był źle przyjmowany.

 

źródło wp, pixabay

redakcja




Takim haniebnym zachowaniom mówmy stanowczo „NIE”! Polak pokazał się z najgorszej strony. Zaatakował mężczyznę z powodu jego pochodzenia.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że na terenie dworca pijany 31-latek słownie znieważył interweniującego wobec niego pracownika ochrony i groził mu. Do zdarzenia doszło w sobotę w Sopocie. Dyżurny sopockiej policji odebrał zgłoszenie o awanturze i wysłał patrol.

 

Przybyli na miejsce policjanci ustalili, że 31-letni mężczyzna znieważył na tle narodowościowym pracownika ochrony, który pochodzi z Boliwii.

 

Nietrzeźwy mężczyzna znieważył ochroniarza, a także kierował pod jego adresem groźby. Po zatrzymaniu i doprowadzeniu do komendy został poddany badaniu na zawartość alkoholu we krwi. Okazało się, że w wydychanym powietrzu miał ponad 2 promile alkoholu. Obecnie przebywa on w policyjnym areszcie.

 

Policjanci zajmują się wyjaśnieniem sprawy. Czynności prowadzone są w kierunku znieważenia na tle rasowym i kierowania gróźb karalnych. Za znieważenie na tle rasowym lub narodowym grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

 

Ostatnio w Polsce coraz częściej dochodzi do takich haniebnych zachowań, coraz częściej ludzie pokazjują swoją niechęć do innych nacji.

pixabay, wprost

mm

Martyna

Jak mogła zamieścić taki komentarz? Ostra krytyka Bieleckiego i Urbuko. Oni mają krew na rękach pozostawionego w górach Mackiewicza.

 

Adam Bielecki i Denis Urbuko pierwsi wyruszyli na ratunek Elizabeth Revlon i Tomasza Mackiewicza. Do Francuzki dotarli zaskakująco szybko, bo aż w osiem godzin, wspinając się już po zmroku. Ze względu na fatalne warunki pogodowe do Mackiewicza, który pozostał na 7300 metrach nie udało im się dotrzeć.

 

Podczas, gdy wszyscy chwalą akcję ratunkową Bieleckiego i Urbuko, amerykańska alpinistka Vanessa O’Brien, która jako pierwsza kobieta weszła na szczyt K2 i zdobyła Koronę Ziemi ostro ich skrytykowała.

Zdaniem O’Bien ratownicy powinni ruszyć dalej i próbować ocalić Tomasza.

 

„ Nie mogę uwierzyć, że nie wspinają się dalej. On jest ranny. Jego krew jest na rękach wszystkich, którzy świętują powrót Elizabeth Revol” – taki szokujący wpis zamieściła na Twitterze Amerykanka.

 

Kilka minut później dodała kolejny bardzo kontrowersyjny wpis w odpowiedzi na krytykujących ją unternautów.

 

„Właściwie moim zdaniem wyglądało to tak, że ktoś oszczędzał siły na K2”. Miała oczywiście na myśli Bieleckiego i Urbuko.

 

Wygląda to nieco, jak oskarżenie.

 

źródło wp.pl, facebook

mm

 

 




Kanclerz Angela Merkel wstydzi się za Niemców! Pani polityk otwarcie o istniejącym w Niemczech antysemityzmie.

 

W sobotę 27 stycznia w dniu poświęconym pamięci ofiar Holokaustu, kanclerz Angela Merkel wyraziła ubolewanie nad powracającym w jej kraju antysemityzmem.

 

„To wstyd, że żadna żydowska instytucja nie może istnieć bez policyjnej ochrony” – powiedziała.

 

„Wymaga jej zarówno szkoła, przedszkole, jak synagoga” – mówiła kanclerz Niemiec.

„To trudne do zrozumienia i zawstydzające. Dodała, że przeciwstawianie się „ze wszystkich sił antysemityzmowi ”stało się dla niej „codziennym zadaniem”.

„Ksenofobia i nienawiść do innego”, to problemy, które coraz bardziej stają na porządku dziennym.

Merkel podkreśliła, że niezwykle ważne jest wsłuchiwanie w głos ofiar, które przeżyły Holokaust.

 

„Dobrą przyszłość możemy budować tylko wówczas, gdy znamy przeszłość, i nie ulega wątpliwości, że nadal potrzebujemy tej wiedzy” – powiedziała kanclerz i podkreśliła znaczenie utrzymania obchodów Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

„Nie ma miejsca na antysemityzm w niemieckim społeczeństwie, którego podstawowymi wartościami powinny być otwarcie i tolerancja” – stwierdziała kanclerz.

 

źródło tvp info, pixabay

mm

 

 




Dramatyczne doniesienia z Nanga Parbat. Ten komunikat rozdziera serce.

 

 

O tym, że akcja ratunkowa Tomasza Mackiewicza jest niemożliwa poinformował Ludovic Giambiasi, partner Elizabeth Ravol. Jego słowa potwierdził rzecznik prasowy polskiej wyprawy na K2 Michał Leksiński.

 

„To koniec bitwy z Nangą Parbat. Warunki pogodowe uniemożliwiają dalszą akcję. Ambasada organizuje śmigłowiec, który zabierze Ravol oraz himalaistów do Skardu” – napisał Leksiński, potwierdzając informacje, które przekazał Giambiasi.

 

„Decyzja zespołu ratunkowego: Urubko i Bielecki schodzą razem z Ravol. W niedzielę rano około godziny 10:00, jeśli pogoda na to pozwoli, cała piątka zostanie przetransportowana do Skardu helikopterem zorganizowanym przez polską ambasadę. Ratowanie Tomasza jest niemożliwe. Pogoda i wysokość naraziłyby życie ratowników na ekstremalne niebezpieczeństwo. To trudna, bolesna decyzja. Jesteśmy bardzo smutni. Nasze myśli wędrują w kierunku przyjaciół i rodziny Tomasza. Płaczemy”.

 

 

Akcja ratunkowa Revol była wyczynem heroicznym. Bielecki i Urubko dotarli do Francuzki w 8 godzin pokonując w tym czasie ponad tysiąc metrów przewyższenia.

Francuzce się udało, niestety Tomasz Mackiewicz nie miał tyle szczęścia co ona.

 

źródło wp.pl facebook

mm