OBY TYLKO UNIKNĄŁ LINCZU! Słowa polskiego duchownego nie pozostawiają wątpliwości, że bierze on stronę uchodźców.

 

Hierarcha Tadeusz Pieronek na spotkaniu w Jeleniej Górze nazwanym „Klubem Obywatelskim” zabrał głos w kwestii tzw. uchodźców.

 

„Przed dwoma laty Polacy opowiadali się za przyjęciem migrantów. Już dzisiaj jest odwrotnie. Dlaczego? Bo ktoś wmówił temu społeczeństwu, że ci ludzie roznoszą zarazki i będziemy chorować, bo nam zabiorą pracę, bo to są terroryści” – powiedział.

 

„To obłudny fałsz i niemoralne kłamstwo. Musimy przyjmować tych ludzi według roztropnych reguł możliwych do spełnienia dla nas (…). Nikt nie mówił, że ten kraj ma przyjąć tyle, a tamten tyle” – kontynuował Pieronek.

 

 

„Polska wymówiła zasadę solidarności, do której jest zobowiązana traktatami europejskimi. Tu jest największy zgrzyt w stosunku do tego, że wyłamała się spod zasad tworzących UE. Nie wiem, czy coś się poprawi” – powiedział.

 

Duchowny jak widać jest zwolennikiem przyjmowania uchodźców i najchętniej wpuściłby do Polski tyle ile się da.

Ostre słowa Pieronka na pewno nie przejdą bez echa. Oby go tylko Polacy nie zlinczowali.

indie, wikipedia

mm

Martyna

Kobiety, mężczyźni i dzieci! Za tą podróż zapłacili życiem. Znaleziono ich zamarzniętych na śmierć.

Telewizja BBC podała, że na granicy z Libanem odnaleziono 15 zamarzniętych na śmierć z Syrii uchodźców.

Ciała 13 Syryjczyków zostały odnalezione w piątek 19 stycznia. Następnego dnia natrafiono jeszcze na dwóch uchodźców. Okazało się, że po trasie, po której szli mężczyźni, kobiety i dzieci przeszła burza śnieżna. Syryjczycy nie wytrzymali ciężkich warunków atmosferycznych i zamarzli.

Udało się uratować tylko kilka osób, w tym małego chłopca, którego znaleziono błąkającego się w górach.

Według ustaleń libańskiej obrony cywilnej grupa uchodźców została porzucona przez przemytników.  Zdołano aresztować dwie osoby z bandy przemytników, którzy przerzucili Syryjczyków przez granicę.

Grupa, próbująca przedostać się do Libanu, jest jedną z tysięcy, które przebyły lub próbowały przebyć tę samą górską trasę. Liban, z populacją około czterech milionów ludzi, przyjął prawie milion Syryjczyków od 2011 roku.

 

Od 2015 roku wprowadzono jednak regulacje, aby kontrolować liczbę uchodźców napływających do kraju.

 

 

źródło wprost, pixabay

mm




Arystokratka nie ma co do gara włożyć? Beata Tyszkiewicz o swojej marnej emeryturze. Nikt jej nie powiedział, że trzeba odprowadzać składki.

 

 

Beata Tyszkiewicz to bez wątpienia jedna z najlepszych polskich aktorek. Przeżyła swoje, wystąpiła w wielu cenionych produkcjach i mogłaby się postarać o to, aby jej starsi czy też młodsi fani w ten sposób ją zapamiętali. No, ale nie trzeba trochę ponarzekać.

Do niedawna Tyszkiewicz, która wywodzi się z arystokratycznej rodziny. była jurorką „Tańca z gwiazdami” ( gdzie jurorowała od 2005 roku). Za każdy odcinek dostawała 10 tys. złotych, teraz po rezygnacji w programu w szczerym wywiadzie powiedziała:

 

” Emeryturę mam niską, ale mówiąc o tym, nie biadoliłam, bo ludzie mają niższe. Tylko że to po 60 latach pracy przeszło… Kiedyś nikt nam nie mówił o żadnych składkach, ubezpieczeniach. Grunt, że jest stabilne. Więc sobie radzę, bo zawsze sobie radziłam” – powiedziała.

 

No cóż nikt jej nie mówił, żeby sobie składki opłacała. A to z całym szacunkiem myślała, że skąd się biorą pieniądze na emeryturę, z nieba?

 

Dla ciekawskich, Tyszkiewicz pobiera miesięcznie 1300 zł emerytury. Nie powiedziała, czy to kwota brutto czy netto, ale wiadomo, że dla osoby o arystokratycznych korzeniach to stanowczo za mało.

 

se.pl, wikipedia

mm

 

 




Osiem ładunków wybuchowych w centrum handlowym na Florydzie. Dwa zostały zdetonowane. (video)

 

Policja szuka mężczyzna w średnim wieku odpowiedzialnego za podłożenie ładunków wybuchowych na Florydzie.

 

Wiadomo, że dwie bomby produkcji domowej wybuchły na korytarzu centrum handlowego Lake Wales na Florydzie.

Eksplozja miała miejsce ok. godz. 17.30. czasy amerykańskiego. Nikt nie został ranny.Jednak konstrukcja budynku została naruszona, zerwane zostały stropy i wybuchł pożar.

 

„W zniszczonym korytarzu znaleziono szczątki dwóch ładunków wybuchowych. Najpewniej były to tzw. bomby rurowe. Podczas przeszukiwania innych pomieszczeń odkryto następne bomby” – poinformowała telewizja ABC.

 

Policja znalazła również torbę z 6 innymi ładunkami, zdołano je zabezpieczyć.

 

„Nasi ludzie znaleźli je podczas rutynowego przeczesywania budynku. Całe szczęście, że i te nie eksplodowały” – stwierdził rzecznik miejscowej policji.

Trwają poszukiwania mężczyzny w średnim wieku o masywnej budowie ciała. Według nagrań z kamer to właśnie on jest sprawcą wybuchu.

 

źródło o2, youtube

mm




TE PROGNOZY PRZERAŻAJĄ! GIS wydał już ostrzeżenie przed groźnym wirusem. To tylko kwestia czasu, kiedy dotrze on do Polski.

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie przed groźnym wirusem grypy AH3N2, który w Stanach Zjednoczonych doprowadził do śmierci kilkunastu osób.

Te prognozy przerażają, ale przewodniczący Głównego Inspektoratu Sanitarnego Marek Posobkiewicz poinformował, że w ciągu kilku najbliższych wirus może dotrzeć do Polski.

 

„Przy takiej dużej ilości pasażerów podróżujących z i do Stanów Zjednoczonych oraz Australii import tego wirusa to kwestia czasu – tłumaczył Posobkiewicz.

Jak uchronić się przed tą grypą?

 

„Jest to mało realne, ale najlepiej byłoby unikać dużych skupisk ludzi. Warto jednak pamiętać aby unikać łapania poręczy w miejscach publicznych oraz często myć ręce” – powiedział Posobkiewicz.

 

Według lekarzy najbardziej podatne na działanie AH3N2 są dzieci i osoby starsze.

 

Państwa Unii Europejskiej posiadają szczepionkę na wirus H3N2, może się ona jednak okazać nieskuteczna przy szybko mutującym AH3N2.

 

źródło wprost, pixabay

mm

Martyna

WIERUTNE I SZKALUJĄCE BZDURY O POLSCE? To już przeszłość. Amerykański sekretarz w zaskakujących słowach o polskiej demokracji.

„Polska jest jedną z najstarszych europejskich demokracji. Demokracja jest tam żywa i ma się dobrze” – powiedział przedstawiciel Departamentu Stanu USA przed wizytą Rexa Tillersona w Polsce.

Z okazji zbliżającej się wizyty Rexa Tillersona w Polsce przedstawiciel Departamentu Stanu USA odpowiedział podczas zorganizowanej konferencji na pytania dziennikarzy.

 

Jeden z dziennikarzy zapytał o Polskę i polską demokrację, na co sekretarz Tillerson odparł:

 

 

„Polska jest suwerennym, demokratycznym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Mamy wspólne interesy strategiczne w zakresie bezpieczeństwa, energii i handlu. Skupiamy się na wzmocnieniu współpracy w tych obszarach. Polska jest jedną z najstarszych europejskich demokracji. Demokracja jest tam żywa i ma się dobrze. Sprawy polityki wewnętrznej pozostawiamy Polakom i ufamy, że każda planowana reforma jest zgodna z konstytucją i wolą społeczeństwa”

 

 

Miło posłuchać coś prawdziwego i pozytywnego na temat naszego kraju. Zwłaszcza, że ostatnio amerykańskie gazety wypisywały o Polsce wierutne i szkalujące bzdury.

 

Wizyta amerykańskiego sekretarza zaplanowana jest na 26 stycznia.

wpolityce, pixabay

mm




Dla tych pracowników zakładu pogrzebowego to musiał być prawdziwy szok. Po otwarciu otwarciu trumny, dzień przed pogrzebem znaleźli w niej…

 

Czy takie rzeczy są w ogóle możliwe? To pytanie do lekarzy i naukowców.

 

Pracownicy zakładu pogrzebowego w Mbizanie w Republice Południowej Afryki dokonali szokującego odkrycia. Dzień przed pogrzebem 33-letniej kobiety w trumnie znaleziono martwe niemowlę.

 

33-letnia kobieta Nomveliso Nomasonto Mdoyi była w dziewiątym miesiącu ciąży, kiedy zachorowała na poważną chorobę układu oddechowego w skutek, której zmarła.

 

 

Dzień przed pogrzebem kobiety pracownicy zakładu pogrzebowego Lindokuhle dokonali szokującego odkrycia.

 

„ Kiedy otwarliśmy trumnę, aby zobaczyć, czy wszystko jest w porządku, zobaczyliśmy, że przy kobiecie leży niemowlę. Jestem w tej branży od 20 lat, ale nigdy nie słyszałem, aby kobieta, która zmarła, urodziła dziecko 10 dni po śmierci” – opowiadał Fundie Makalana, jeden z pracowników zakładu.

 

Wg. dr Peterea Hutchinsona w wyniku śmierci kobiety doszło do osłabienia poszczególnych mięśni, co doprowadziło do wypchnięcia dziecka na zewnątrz. Zatem to nic nadzwyczajnego, to tzw. poród po śmierci, który w naturze się zdarza.

Na chwilę obecną nie wiadomo, czy dziecko urodziło się żywe.

źródło wprost, pixabay

mm




COŚ ZASKAKUJĄCEGO! Pobicie Pieczyńskiego ma drugie dno. Wcale nie było tak, jak aktor twierdzi.

 

Krzysztof Pieczyński, jak sam powiedział (o czym już informowaliśmy) został pobity w centrum Warszawy za swoje polityczne i światopoglądowe poglądy.

Okazuje się, że według ustaleń portalu wPolityce.pl ( nie mylić z wpolityce24.pl) skopanie aktora i wyzwanie go od pedałów nie ma nic wspólnego z jego poglądami.

Okazuje się, że Pieczyński został zaatakowany przez nieszczęśnika cierpiącego na manię prześladowcza, który to uważa, że „od dawna śledzą go mężczyźni w czerwonych kurtkach”.

Traf chciał, że Pieczyński właśnie włożył czerwoną tego feralnego dnia.

Co ciekawe, napastnik sam zeznał, że to właśnie było powodem awantury.

Niestety aktor przedstawił zupełnie inną wersję, utrzymując, że lincz na nim jest wynikiem jego politycznej niepokorności.

Jednak wszystko wskazuje na to, że aktor jest w błędzie. Czyżby próbował zrobić z siebie męczennika?

Ustalenia wPolityce.pl wyraźnie wskazują na to, że napastnik ma zdiagnozowaną chorobę psychiczną w wyniku, której doznaje szału na widok czerwonych kurtek.

 

źródło wPolityce.pl

mm

 




WIERUTNE I SZKALUJĄCE BZDURY O POLSCE? To już przeszłość. Amerykański sekretarz w zaskakujących słowach o polskiej demokracji.

„Polska jest jedną z najstarszych europejskich demokracji. Demokracja jest tam żywa i ma się dobrze” – powiedział przedstawiciel Departamentu Stanu USA przed wizytą Rexa Tillersona w Polsce.

Z okazji zbliżającej się wizyty Rexa Tillersona w Polsce przedstawiciel Departamentu Stanu USA odpowiedział podczas zorganizowanej konferencji na pytania dziennikarzy.

 

Jeden z dziennikarzy zapytał o Polskę i polską demokrację, na co sekretarz Tillerson odparł:

 

 

„Polska jest suwerennym, demokratycznym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Mamy wspólne interesy strategiczne w zakresie bezpieczeństwa, energii i handlu. Skupiamy się na wzmocnieniu współpracy w tych obszarach. Polska jest jedną z najstarszych europejskich demokracji. Demokracja jest tam żywa i ma się dobrze. Sprawy polityki wewnętrznej pozostawiamy Polakom i ufamy, że każda planowana reforma jest zgodna z konstytucją i wolą społeczeństwa”

 

 

Miło posłuchać coś prawdziwego i pozytywnego na temat naszego kraju. Zwłaszcza, że ostatnio amerykańskie gazety wypisywały o Polsce wierutne i szkalujące bzdury.

 

Wizyta amerykańskiego sekretarza zaplanowana jest na 26 stycznia.

wpolityce, pixabay

mm

Martyna

Dla tych pracowników zakładu pogrzebowego to musiał być prawdziwy szok. Po otwarciu otwarciu trumny, dzień przed pogrzebem znaleźli w niej…

 

Czy takie rzeczy są w ogóle możliwe? To pytanie do lekarzy i naukowców.

 

Pracownicy zakładu pogrzebowego w Mbizanie w Republice Południowej Afryki dokonali szokującego odkrycia. Dzień przed pogrzebem 33-letniej kobiety w trumnie znaleziono martwe niemowlę.

 

33-letnia kobieta Nomveliso Nomasonto Mdoyi była w dziewiątym miesiącu ciąży, kiedy zachorowała na poważną chorobę układu oddechowego w skutek, której zmarła.

 

 

Dzień przed pogrzebem kobiety pracownicy zakładu pogrzebowego Lindokuhle dokonali szokującego odkrycia.

 

„ Kiedy otwarliśmy trumnę, aby zobaczyć, czy wszystko jest w porządku, zobaczyliśmy, że przy kobiecie leży niemowlę. Jestem w tej branży od 20 lat, ale nigdy nie słyszałem, aby kobieta, która zmarła, urodziła dziecko 10 dni po śmierci” – opowiadał Fundie Makalana, jeden z pracowników zakładu.

 

Wg. dr Peterea Hutchinsona w wyniku śmierci kobiety doszło do osłabienia poszczególnych mięśni, co doprowadziło do wypchnięcia dziecka na zewnątrz. Zatem to nic nadzwyczajnego, to tzw. poród po śmierci, który w naturze się zdarza.

Na chwilę obecną nie wiadomo, czy dziecko urodziło się żywe.

źródło wprost, pixabay

mm




COŚ ZASKAKUJĄCEGO! Pobicie Pieczyńskiego ma drugie dno. Wcale nie było tak, jak aktor twierdzi.

 

Krzysztof Pieczyński, jak sam powiedział (o czym już informowaliśmy) został pobity w centrum Warszawy za swoje polityczne i światopoglądowe poglądy.

Okazuje się, że według ustaleń portalu wPolityce.pl ( nie mylić z wpolityce24.pl) skopanie aktora i wyzwanie go od pedałów nie ma nic wspólnego z jego poglądami.

Okazuje się, że Pieczyński został zaatakowany przez nieszczęśnika cierpiącego na manię prześladowcza, który to uważa, że „od dawna śledzą go mężczyźni w czerwonych kurtkach”.

Traf chciał, że Pieczyński właśnie włożył czerwoną tego feralnego dnia.

Co ciekawe, napastnik sam zeznał, że to właśnie było powodem awantury.

Niestety aktor przedstawił zupełnie inną wersję, utrzymując, że lincz na nim jest wynikiem jego politycznej niepokorności.

Jednak wszystko wskazuje na to, że aktor jest w błędzie. Czyżby próbował zrobić z siebie męczennika?

Ustalenia wPolityce.pl wyraźnie wskazują na to, że napastnik ma zdiagnozowaną chorobę psychiczną w wyniku, której doznaje szału na widok czerwonych kurtek.

 

źródło wPolityce.pl

mm

 




TO ZDJĘCIE POWINNI ZOBACZYĆ WSZYSCY W POLSCE! Okrutni nastolatkowie nie mieli litości. Na szczęście całą sprawę nagłośnili turyści.

 

Inspektorat OTOZ Animals Zakopane opublikował zdjęcia dwóch nastoletnich opiekunów koni, którzy według turystów mieli się znęcać nad zwierzętami na Gubałówce.

Konie, z którymi turyści mogą sobie zrobić zdjęcia, miały być bite, kopane oraz szturchane przez swoich właścicieli. Turystka twierdzi, że jest co najmniej kilku świadków tego zdarzenia.

Inspektorat OTOZ zwrócił się z prośbą do wszystkich turystów, którzy są świadkami złego traktowania zwierząt o dokumentowanie takich zdarzeń w postaci filmów, ponieważ taka dokumentacja może posłużyć jako materiał dowodowy w zgłoszeniach na policję czy do burmistrza Zakopanego w sprawie wydania zakazu prowadzenia tego typu działalności.

To nie pierwszy taki przypadek, kiedy to zakopiańskie konie doświadczają znęcania.

Powszechnie znany jest problem związany z furmanami, którzy nie zważają na to, czy zwierzęta są zmęczone, po prostu zmuszają je do dalszego wwożenia leniwych turystów na Morskie Oko.

To niewyobrażalne, że ludzie są zdolni do takiego okrucieństwa i to wszystko dla kasy.

 

źródło facebook

mm

 

 




COŚ ZASKAKUJĄCEGO! Pobicie Pieczyńskiego ma drugie dno. Wcale nie było tak, jak aktor twierdzi.

 

Krzysztof Pieczyński, jak sam powiedział (o czym już informowaliśmy) został pobity w centrum Warszawy za swoje polityczne i światopoglądowe poglądy.

Okazuje się, że według ustaleń portalu wPolityce.pl ( nie mylić z wpolityce24.pl) skopanie aktora i wyzwanie go od pedałów nie ma nic wspólnego z jego poglądami.

Okazuje się, że Pieczyński został zaatakowany przez nieszczęśnika cierpiącego na manię prześladowcza, który to uważa, że „od dawna śledzą go mężczyźni w czerwonych kurtkach”.

Traf chciał, że Pieczyński właśnie włożył czerwoną tego feralnego dnia.

Co ciekawe, napastnik sam zeznał, że to właśnie było powodem awantury.

Niestety aktor przedstawił zupełnie inną wersję, utrzymując, że lincz na nim jest wynikiem jego politycznej niepokorności.

Jednak wszystko wskazuje na to, że aktor jest w błędzie. Czyżby próbował zrobić z siebie męczennika?

Ustalenia wPolityce.pl wyraźnie wskazują na to, że napastnik ma zdiagnozowaną chorobę psychiczną w wyniku, której doznaje szału na widok czerwonych kurtek.

 

źródło wPolityce.pl

mm

 

Martyna

TO ZDJĘCIE POWINNI ZOBACZYĆ WSZYSCY W POLSCE! Okrutni nastolatkowie nie mieli litości. Na szczęście całą sprawę nagłośnili turyści.

 

Inspektorat OTOZ Animals Zakopane opublikował zdjęcia dwóch nastoletnich opiekunów koni, którzy według turystów mieli się znęcać nad zwierzętami na Gubałówce.

Konie, z którymi turyści mogą sobie zrobić zdjęcia, miały być bite, kopane oraz szturchane przez swoich właścicieli. Turystka twierdzi, że jest co najmniej kilku świadków tego zdarzenia.

Inspektorat OTOZ zwrócił się z prośbą do wszystkich turystów, którzy są świadkami złego traktowania zwierząt o dokumentowanie takich zdarzeń w postaci filmów, ponieważ taka dokumentacja może posłużyć jako materiał dowodowy w zgłoszeniach na policję czy do burmistrza Zakopanego w sprawie wydania zakazu prowadzenia tego typu działalności.

To nie pierwszy taki przypadek, kiedy to zakopiańskie konie doświadczają znęcania.

Powszechnie znany jest problem związany z furmanami, którzy nie zważają na to, czy zwierzęta są zmęczone, po prostu zmuszają je do dalszego wwożenia leniwych turystów na Morskie Oko.

To niewyobrażalne, że ludzie są zdolni do takiego okrucieństwa i to wszystko dla kasy.

 

źródło facebook

mm

 

 




CZY TO JAKIŚ ŻART? Od lutego spore ułatwienia dla kierowców. Czyżby na pewno? A może najbardziej skorzysta na tym policja?

 

Policja postanowiła ułatwić życie wszystkim kierowcom, którzy otrzymają karę za przestępstwa w ruchu drogowym.

Od lutego za wlepiony mandat nieszczęśnicy będą mogli zapłacić kartą kredytową lub za pomocą aplikacji BLIK.

 

Administracja publiczna w całym kraju właśnie pracuje usilnie nad wdrażaniem i upowszechnianiem płatności bezgotówkowych.

Zmiany wprowadzono również w policji. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii oraz Krajowa Izba Rozliczeniowa zamierzają zmienić sposób płacenia za mandaty otrzymane za przestępstwa w ruchu drogowym.

Powód? Ułatwienie życia kierowcom. Czyżby, a może to ułatwienie życia drugiej stronie czyli policji?

Wiadomo bowiem, że nie wszyscy posiadają przy sobie gotówkę, niektórzy ociągają się z płaceniem przez lata, no i kłopotliwy w dalszym ciągu pozostaje problem, jeśli chodzi o obcokrajowców.

Wiadomo, że zdarzały się sytuacje, że policjanci z obcokrajowcami jechali do bankomatu lub na pocztę po gotówkę, aby uiścić grzywnę, co było kłopotliwe i czasochłonne. Płatności bezgotówkowe znacznie usprawnią pracę policjantów i skrócą przebieg kontroli.

Podsumowując. Czyje życie zostanie ułatwione?

 

źródło wprost, pixabay

mm




KOBIETY W CIĄŻY MIEJCIE SIĘ NA BACZNOŚCI? Senatorowie PiS zamierzają walczyć z przyszłymi matkami, które sięgają po…

 

 

Z badań wynika, że aż 9.7 proc. ciężarnych Polek w 2017 spożywało alkohol w trakcie ciąży.

 

Podobno w porównaniu z innymi krajami nie wypadamy najgorzej, choć też na pewno nie wiadomo o wszystkich przypadkach kobiet, które alkohol w błogosławionym stanie spożywały i spożywają.

Jednak lekarze ostrzegają, że przyszła mama pijąc alkohol naraża swoje dziecko na wystąpienie FAS czyli tzw. alkoholowego zespołu płodowego.

Specjaliści podkreślają, że bezpieczna dawka dla płodu nie została ustalona i pewnie też taka nie istnieje. Alkohol to alkohol, jest szkodliwy nawet w najmniejszych ilościach dla dorosłego, więc nie ma wątpliwości, że dla nienarodzonego dziecka również.

Problem picia kobiet w ciąży zainteresował senatorów PiS i postanowili się nim zając. Niestety dość nieudolnie.

Politycy wpadli na pomysł umieszczania na każdej butelce alkoholu zdjęcie przedstawiające kobietę w ciąży z przekreślonym kieliszkiem.

Sęk w tym, że grafika taka już na butelkach istnieje (o czym senatorowie nie wiedzą?) i nic nie daje.

 

Jednak to jeszcze nic straconego, miejmy nadzieję, że senatorowie wpadną na inny pomysł, tym razem lepszy. Nie ma bowiem wątpliwości, że z kobietami, które piją będąc w stanie błogosławionym trzeba zrobić porządek.

 

źródło Dziennik Gazeta Prawna, pixabay

mm




OJ BĘDZIE SIĘ DZIAŁO! BURZA LODOWA, PORYWISTY WIATR I MOCNE OPADY ŚNIEGU. IMGiW OSTRZEGA.

Orkan Frederike nadciąga nad Polskę. Wcześniej nawiedził Wielką Brytanię, kraje Beneluksu i Niemcy.

Wygląda na to, że zanosi się na lodową burzę, porywisty wiatr i mocne opady śniegu.

 

IMGW wydał ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia dla 12 województw.

Ostrzeżenia meteorologiczne drugiego stopnia IMGW przewiduje dla województw: lubuskiego, wielkopolskiego, dolnośląskiego, łódzkiego, części śląskiego, części małopolskiego i części podkarpackiego. Ostrzeżenie to oznacza, że na tych terenach przewiduje się wystąpienie niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych powodujących duże straty materialne i zagrożenie życia.

 

Ostrzeżenie pierwszego stopnia obowiązuje natomiast w województwach: pomorskim, warmińsko-mazurskim, kujawsko-pomorskim, mazowieckim, podlaskim, lubelskie, opolskim, części śląskiego, części małopolskiego, części podkarpackiego, świętokrzyskim. Jak informuje IMGW, w tych województwach przewiduje się wystąpienie niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować szkody materialne, możliwe zagrożenie życia.

 

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed porywistym wiatrem do 110 km/h. Przy opadach śniegu prognozowane są zawieje śnieżne.

 

 

Źródło IMGiW, pixabay

MM

Martyna

AKTUALIZACJA! Rzecznik rządu Joanna Kopcińska zabiera głos w sprawie zgody na przyjęcie przez Polskę 500 dzieci syryjskich.

Dziennikarz portalu wPolityce.pl Marek Pyza opublikował artykuł, w którym zasugerował, jakoby Polska zgodziła się na przyjęcie 500 dzieci syryjskich, twierdząc, że ma to wpłynąć i już nieco wpłynęło na ocieplenie się stosunków Polski z Unią.

 

Rzecznik rządu Joanna Kopcińska zdementowała informacje portalu wPolityce.pl za pomocą Twittera. W swoim oświadczeniu napisała, że polski rząd nie zmienił zdania w sprawie polityki migracyjnej.

 

 

„Stanowisko rządu Premiera Morawieckiego ws. polityki migracyjnej i tzw. relokacji pozostaje bez zmian. Wszelkie sugestie, że coś się zmieniło, to Fake News” – napisała Kopcińska na Twitterze.

Oby to oświadczenie nie okazało się fake.

Twitter

mm




TA DECYZJA TO BĘDZIE KONIEC PiS! PODOBNO PREMIER MATEUSZ MORAWIECKI ZGODZI SIĘ NA PRZYJĘCIE 500 SYRYJSKICH DZIECI.

Czy to w ogóle możliwe?

Po przeczytaniu artykułu zamieszczonego na portalu wpolityce.pl (nie mylić z wpolityce.24.pl) napisanego przez Marka Pyzę zbladłam.

Ale to co insynuuje ten dziennikarz, niestety trzyma się kupy.

Podobno z wiadomych tylko temu portalowi źródeł ( związanemu z Sieci niezwykle prawicowym tygodnikiem) Polska miała się zgodzić na przyjęcie 500 dzieci syryjskich.

Świadczy o tym ocieplenie się stosunków Polska-Niemcy i Polska-Unia Europejska, zupełnie inny ton wypowiedzi Jean Claude-Junckera, który wyraźnie powiedział, że uruchomienie wobec naszego kraju art. 7 to tylko ostrzeżenie, nie oznacza zaś sankcji.

 

Dziennikarz portalu Marek Pyza w swoim artykule zwrócił uwagę na słynne już słowa ojca obecnego premiera – Kornela Morawieckiego. Swego czasu ten powiedział:

 

Te 7 tysięcy na 40-milionowy kraj, na które zgodził się poprzedni rząd, nie powinno być problemem. Zaproponujmy im naszą kulturę. Powinniśmy z uchodźców czynić nas. Tylko powinniśmy przybyszom postawić wymagania, zmusić ich do wysiłku, sami podjąć działania, które „ich” przerobią na „nas” – powiedział Morawiecki senior.

 

Od tych słów premier Mateusz Morawiecki zupełnie się odciął, twierdząc, że polski rząd swej polityki migracyjnej nie zmienił i nie zmieni. Ale czyżby to były brednie?

Wiadomo, że podczas kolacji z szefem Komisji Europejskiej Jean Claude Junkerem premier Morawiecki otrzymał od niego propozycję.

 

„[Żeby] nastroje wobec Warszawy miałyby się w Brukseli zmienić: przyjmijcie 500 syryjskich dzieci” – napisał Pyza dla wPolityce.pl

 

Po tej rozmowie dziennikarz zasugerował, że polski rząd oddelegował na Bliski Wschód minister Beatę Kempę, pełniącą funkcję pełnomocnika ds. pomocy humanitarnej. Wiele więc wskazuje na to, że decyzja została podjęta.

 

Według dziennikarza, premier Morawiecki zgodzi się na przyjęcie syryjskich dzieci, aby poprawić stosunki między Unią, a Polską.

Ale czy to rzeczywiście prawda? Trzeba przyznać, że Unia i Niemcy ostatnio zaczęły coraz przychylniej zerkać w stronę Polski. Zatem coś musi być na rzeczy.

Tylko po co było się zapierać nogami i rękami przez ostatnie dwa lata i przekonywać Polaków, że Polska jest krajem, w którym dla syryjskich uchodźców miejsca nie ma.

wpolityce.pl

mm




WAŻNE ZMIANY DLA KOBIET W CIĄŻY! MINISTERSTWO ZDROWIA PRACUJE NAD NOWYMI STANDARDAMI. BĘDZIE LEPIEJ?

 

Resort zdrowia szykuje nowe zasady, którymi ma kierować się służba zdrowia w stosunku kobiet ciężarnych.

 

Pod koniec 2016 roku nieurzędujący już minister zdrowia Konstanty Radziwiłł bez żadnych zapowiedzi wprowadził zmiany do ustawy o działalności leczniczej, likwidując m.in. Standardy Opieki Okołoporodowej.

Dokument, którego pozbył się Radziwiłł regulował prawa kobiet w ciąży w chwili porodu i tuż po urodzeniu dziecka.

Były w nim szczegółowo zapisane podstawowe przywileje ciężarnych i młodych matek, takie jak chociażby prawo do intymności, czy szklanki wody w trakcie porodu.

Niby takie rzeczy powinny być oczywiste, ale wiadomo, że w szpitalach równie bywa.

 

Następca Radziwiłła, Łukasz Szumowski zdecydował się na utrzymanie standardów, a przy okazji wprowadzenie do zestawu reguł pewnych nowości. Nowe zasady miałyby wyjść w życie od roku 2019.

 

Jedną z rzucających się w oczy nowości jest kwestia diagnozowania i leczenia depresji w trakcie ciąży i po porodzie.

 

Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna” lekarz będzie teraz trzykrotnie sprawdzał samopoczucie ciężarnej: w pierwszym trymestrze ciąży, miesiąc przed porodem oraz miesiąc po nim. W przypadku jakichkolwiek obaw ma kierować pacjentkę na konsultacje z ekspertem.

 

Według dziennika eksperci spodziewają się, że sporo dyskusji wzbudzi kwestia łagodzenia bólu i przymusowej hospitalizacji.

 

Ministerstwo chce, żeby ciężarne obowiązkowo trafiały do szpitala po 40. tygodniu ciąży. Przedstawiciele pacjentów domagają się z kolei prawa do znieczulenia dla każdej rodzącej kobiety.

 

źródło polsat news, pixabay

mm




TA DECYZJA TO BĘDZIE KONIEC PiS! PODOBNO PREMIER MATEUSZ MORAWIECKI ZGODZI SIĘ NA PRZYJĘCIE 500 SYRYJSKICH DZIECI.

Czy to w ogóle możliwe?

Po przeczytaniu artykułu zamieszczonego na portalu wpolityce.pl (nie mylić z wpolityce.24.pl) napisanego przez Marka Pyzę zbladłam.

Ale to co insynuuje ten dziennikarz, niestety trzyma się kupy.

Podobno z wiadomych tylko temu portalowi źródeł ( związanemu z Sieci niezwykle prawicowym tygodnikiem) Polska miała się zgodzić na przyjęcie 500 dzieci syryjskich.

Świadczy o tym ocieplenie się stosunków Polska-Niemcy i Polska-Unia Europejska, zupełnie inny ton wypowiedzi Jean Claude-Junckera, który wyraźnie powiedział, że uruchomienie wobec naszego kraju art. 7 to tylko ostrzeżenie, nie oznacza zaś sankcji.

 

Dziennikarz portalu Marek Pyza w swoim artykule zwrócił uwagę na słynne już słowa ojca obecnego premiera – Kornela Morawieckiego. Swego czasu ten powiedział:

 

Te 7 tysięcy na 40-milionowy kraj, na które zgodził się poprzedni rząd, nie powinno być problemem. Zaproponujmy im naszą kulturę. Powinniśmy z uchodźców czynić nas. Tylko powinniśmy przybyszom postawić wymagania, zmusić ich do wysiłku, sami podjąć działania, które „ich” przerobią na „nas” – powiedział Morawiecki senior.

 

Od tych słów premier Mateusz Morawiecki zupełnie się odciął, twierdząc, że polski rząd swej polityki migracyjnej nie zmienił i nie zmieni. Ale czyżby to były brednie?

Wiadomo, że podczas kolacji z szefem Komisji Europejskiej Jean Claude Junkerem premier Morawiecki otrzymał od niego propozycję.

 

„[Żeby] nastroje wobec Warszawy miałyby się w Brukseli zmienić: przyjmijcie 500 syryjskich dzieci” – napisał Pyza dla wPolityce.pl

 

Po tej rozmowie dziennikarz zasugerował, że polski rząd oddelegował na Bliski Wschód minister Beatę Kempę, pełniącą funkcję pełnomocnika ds. pomocy humanitarnej. Wiele więc wskazuje na to, że decyzja została podjęta.

 

Według dziennikarza, premier Morawiecki zgodzi się na przyjęcie syryjskich dzieci, aby poprawić stosunki między Unią, a Polską.

Ale czy to rzeczywiście prawda? Trzeba przyznać, że Unia i Niemcy ostatnio zaczęły coraz przychylniej zerkać w stronę Polski. Zatem coś musi być na rzeczy.

Tylko po co było się zapierać nogami i rękami przez ostatnie dwa lata i przekonywać Polaków, że Polska jest krajem, w którym dla syryjskich uchodźców miejsca nie ma.

wpolityce.pl

mm

Martyna

WAŻNE ZMIANY DLA KOBIET W CIĄŻY! MINISTERSTWO ZDROWIA PRACUJE NAD NOWYMI STANDARDAMI. BĘDZIE LEPIEJ?

 

Resort zdrowia szykuje nowe zasady, którymi ma kierować się służba zdrowia w stosunku kobiet ciężarnych.

 

Pod koniec 2016 roku nieurzędujący już minister zdrowia Konstanty Radziwiłł bez żadnych zapowiedzi wprowadził zmiany do ustawy o działalności leczniczej, likwidując m.in. Standardy Opieki Okołoporodowej.

Dokument, którego pozbył się Radziwiłł regulował prawa kobiet w ciąży w chwili porodu i tuż po urodzeniu dziecka.

Były w nim szczegółowo zapisane podstawowe przywileje ciężarnych i młodych matek, takie jak chociażby prawo do intymności, czy szklanki wody w trakcie porodu.

Niby takie rzeczy powinny być oczywiste, ale wiadomo, że w szpitalach równie bywa.

 

Następca Radziwiłła, Łukasz Szumowski zdecydował się na utrzymanie standardów, a przy okazji wprowadzenie do zestawu reguł pewnych nowości. Nowe zasady miałyby wyjść w życie od roku 2019.

 

Jedną z rzucających się w oczy nowości jest kwestia diagnozowania i leczenia depresji w trakcie ciąży i po porodzie.

 

Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna” lekarz będzie teraz trzykrotnie sprawdzał samopoczucie ciężarnej: w pierwszym trymestrze ciąży, miesiąc przed porodem oraz miesiąc po nim. W przypadku jakichkolwiek obaw ma kierować pacjentkę na konsultacje z ekspertem.

 

Według dziennika eksperci spodziewają się, że sporo dyskusji wzbudzi kwestia łagodzenia bólu i przymusowej hospitalizacji.

 

Ministerstwo chce, żeby ciężarne obowiązkowo trafiały do szpitala po 40. tygodniu ciąży. Przedstawiciele pacjentów domagają się z kolei prawa do znieczulenia dla każdej rodzącej kobiety.

 

źródło polsat news, pixabay

mm




KIEDYŚ TEGO POŻAŁUJEMY! W EUROPIE ROBI SIĘ WSZYSTKO Z MYŚLĄ O MUZUŁMANACH. TO NIE WRÓŻY NIC DOBREGO.

Trzeba zadowolić muzułmanów i jeszcze na tym zarobić.

 

Lokalny holenderski przedsiębiorca zamierza zadowolić wyznawców islamu, a przy tym jeszcze zarobić. Wpadł na pomysł otworzenia pierwszego w Holandii McDonald’sa z mięsem halal.

 

Byłaby to pierwsza taka restauracja McDonald’s w Europie.

 

Holender uważa, że taka restauracja ma szanse powodzenia, ponieważ muzułmanie bardzo chętnie jedzą w tego typu miejscach.

Na razie nie ma oficjalnego stanowiska sieci McDonald’s w tej sprawie. Holender zapowiedział jednak, że jeśli znany fastfood się nie zgodzi, jest zdeterminowany, aby otworzyć lokal halal pod inną marką

 

No cóż, trudno się dziwić, że muzułmanie czują się w Europie jak w raju, skoro sami Europejczycy robią wszystko by im dogodzić.

Kiedyś tego pożałujemy!

 

 

źródło Polsat News

 

mm




POLSKA! NIEMIEC ZŁAPANY NA GORĄCYM UCZYNKU. OBY POSZEDŁ SIEDZIEĆ.

Niemiec złapany na gorącym uczynku!

Policja patrolująca tereny po dawnej Hucie Bobrek zatrzymała ciężarówkę z odpadami z Niemiec. Niestety kierowca zdążył już wysypać część ładunku.

 

Okazało się, że był to transport odpadów tworzyw sztucznych, a miejscem wywozu miało być inne miasto w województwie śląskim, jednak kierowca postanowił pozbyć się śmieci gdzie indzie.

Za tego typu przestępstwo grozi do 5 lat więzienia.

Na ciężarówce kierowca miał plastikowe części motoryzacyjne. Były one pocięte na mniejsze kawałki.

Został złapany na gorącym uczynku. Na miejsce wezwano strażaków, by ocenili szkodliwość odpadów. Na szczęście nie okazały się toksyczne. Na polecenie prokuratury naczepę zabezpieczono.

 

Rejon Huty Boberek jest pod ciągłą kontrolą straży miejskiej i policji właśnie ze względu na Niemców, którzy do Polski wywożą nielegalnie odpady i wyrzucają je, gdzie popadnie.

 

źródło o2

mm

 




UCHODŹCY ZAATAKOWALI NIEDALEKO GRANICY Z POLSKĄ! JAK SZALENI RUSZYLI Z NOŻAMI NA LUDZI.

Uchodźcy po raz kolejny pokazali, jak bardzo są bezwzględni.

We wschodnich Niemczech w Cottbus (Chociebuż) niedaleko polskiej granicy doszło do ataku na niemieckie małżeństwo.

43-letnia kobieta i 51-letni mężczyzna zostali zaatakowani nożem przez uchodźców z Syrii, zaraz przed wejściem do galerii.

Powód? Podobno spór o pierwszeństwo wejścia.

Uchodźcy oprócz małżeństwa jak opętani ruszyli również na tłum ludzi zmierzających do galerii.

Szczęśliwie policja ujęła sprawców.

 

To nie pierwszy taki tego typu atak w Niemczech i pewnie nie ostatni. Wiadomo, że wraz z przyjęciem uchodźców u naszych zachodnich sąsiadów wzrosła liczba napaści, szczególnie na tle seksualnym.

Jednak niemieckie media, nie zawsze o wszystkim informując.

 

https://www.bz-berlin.de/

Martyna

OSTRZEŻENIE! BANK WYDAŁ BARDZO WAŻNY KOMUNIKAT. LEPIEJ SIĘ Z NIM ZAPOZNAĆ.

mBank wydał komunikat prasowy, w którym ostrzega przed nowym typem ataku cyberprzestępców skierowanym na klientów bankowości mobilnej. Bank radzi,  jak zabezpieczyć się przed utratą środków.

Atak przeprowadzony w kilku etapach:

W pierwszej kolejności przestępcy muszą pozyskać dane osobowe swojej ofiary (fałszywe ogłoszenia o pracę, vishing, nieuprawniony dostęp do konta pocztowego, itp.),

Podszywając się pod klienta, kontaktują się z operatorem sieci w celu przekierowania połączeń przychodzących z numeru ofiary na swój numer telefonu,

Kolejnym krokiem jest sparowanie aplikacji mobilnej z kontem klienta na urządzeniu należącym do przestępców poprzez podanie pozyskanych wcześniej danych osobowych oraz przechwycenie kodu autoryzacyjnego w wyniku włączonej u operatora sieci usługi przekierowania połączeń,

Na końcu – kradzież środków z konta z wykorzystaniem aplikacji mobilnej w ramach ustawionych limitów.

Chroń się przed atakiem. Uważnie czytaj wszystkie wiadomości SMS, zarówno te przesłane od operatora o dokonaniu przekierowania lub włączeniu innych istotnych operacji, jak i informacji wysłanych przez bank.

mBank wysyła powiadomienia SMS z informacją o sprawowaniu aplikacji mobilnej z kontem. Jeżeli nie inicjowałeś osobiście takiej operacji to sygnał, że prawdopodobnie ktoś robi to w Twoim imieniu. Podobnie możesz otrzymywać informacje o zrealizowanych operacjach finansowych. Masz również możliwość zmiany limitów mobilnych w serwisie transakcyjnym banku oraz limitów na transakcje BLIK poprzez kontakt z konsultantem mLinii.

Jeżeli otrzymałeś powiadomienie o włączeniu przekierowania połączeń przychodzących na inny numer telefonu lub sparowaniu aplikacji mobilnej z kontem i nie wykonywałeś tych czynności osobiście bezzwłocznie skontaktuj się z bankiem. Włączenie, przez osoby nieuprawnione, usługi przekierowania połączeń przychodzących na inny numer telefonu należy natychmiast zgłosić również do operatora sieci.

 

źródło mBank

mm




JEŚLI TA ZMIANA WEJDZIE W ŻYCIE, TO BĘDZIE PRAWDZIWA REWOLUCJA! Beata Szydło o możliwej zmianie w 500 plus.

Rewolucja w programie 500 plus! Wicepremier Beata Szydło nie wyklucza, że jest możliwa.

 

 

„Niewykluczone, że w 2019 roku uda się poszerzyć obecną formułę programu 500+” – powiedziała w poniedziałek na spotkaniu w Lesznie wicepremier Beata Szydło.

Jak poszerzyć? Chodzi o to, aby świadczenie pobierali również rodzice mający tylko jedno dziecko.

 

Wicepremier Beata Szydło podczas wręczania „leszczyńskiego becikowego”- lokalnego świadczenia dla mieszkańców miasta, którym urodziło się dziecko, została zapytana o możliwość poszerzenia sztandarowego programu PiS „Rodzna 500+”.

 

„Jesteśmy na początku roku budżetowego, więc w tym roku na pewno nic się nie zmieni, ale jeżeli sytuacja gospodarcza będzie na to pozwalała, to 2019 roku takie zmiany być może zostaną przyjęte – powiedziała Beata Szydło, cytowana przez PAP.

 

Trzeba przyznać, że to by było świetne posunięcie ze strony PiS. Niewykluczone, że zapewniłoby rządzącym wygraną w następnych wyborach.

 

źródło wp.pl, wikipedia

mm

 

 




TA WIADOMOŚĆ OBIEGŁA CAŁY ŚWIAT! POPULARNA WOKALISTKA NIE ŻYJE. Kondolencje złożył Andrzej Duda.

Ta wiadomość zaskoczyła chyba wszystkich. Popularna wokalistka The Cranberries Dolores O’Riordan nie żyje. Osobisty wpis zamieścił na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

„Dolores O’Riordan odeszła. Osierociła The Cranberries ale zostawiła nam wiele pięknej muzyki. Dolores płaczemy i dziękujemy!” – napisał w poniedziałek późnym wieczorem na Twitterze prezydent.

Dolores zmarła wczoraj w Londynie, gdzie przebywała na niektórej sesji nagraniowej. Na razie nie jest znana przyczyna śmierci artystki. BBC podaje, że członkowie rodziny wokalistki The Cranberries, poprosili o prywatność w tym „bardzo trudnym dla nich czasie”.

 

Dolores O’Riordan urodziła się w 1971 r. w Ballybricken w hrabstwie Limerick w Irlandii. Do zespołu The Cranberries dołączyła w roku 1990 r., po wygranym przesłuchaniu. Zastąpiła wtedy Nialla Quinna, który opuścił zespół.




WAŻNE! POLSKIE JABŁKA NIEBEZPIECZNE DLA ZDROWIA.

 

 

Czeska Państwowa Inspekcja Rolna i Żywnościowa( SZPI )poinformowała dziś o wykryciu pestycydów w jabłkach, które importowano z Polski.

 

Chodzi o jabłka Gloster sprzedawane w sklepie Makro Cash&Carry w Ołomuńcu na Morawach. Badanie laboratoryjne potwierdziło w jabłkach obecność pestycydu propargit w ilości 0,043 miligramów na kilogram.

 

 

„Używanie propargitu do ochrony roślin jest na terenie Unii Europejskiej zakazane ze względu na niepożądane skutki uboczne. SZPI podejmie wobec kontrolowanych podmiotów postępowanie administracyjne w celu nałożenia grzywny – głosi komunikat, jaki na stronie internetowej SZPI opublikował jej rzecznik prasowy Pavel Koprziva.

 

 

To nie pierwszy taki przypadek, kiedy to w jabłkach pochodzących z Polski wykryto pestycydy. O poprzednich SZPI informowała 5 stycznia i 30 listopada.

 

I tu powstaje pytanie, skoro polskie jabłka importowane do Czech zawierają niedozwolone pestycydy, to jakie jabłka trafiają do polskich supermarketów?

 

Czy wolne od pestycydów? A może dla świętego spokoju nikt tego nie sprawdza?

 

źródło Polsat News, pixabay

mm

 

 

Martyna

TA KOBIETA NIE MA ŁATWO! PO OSTATNIEJ WYPOWIEDZI STAŁA SIĘ POŚMIEWISKIEM INTERNETU.

W piątek 12 stycznia dziennikarka Kinga Rusin, po zakończeniu ostatnich obrad komisji zajmującej się prawem łowieckim, w rozmowie z dziennikarzem WP powiedziała:

 

„Według nie mojego zdania, a zdania naukowców, taka dewastacja nie występowała nawet w czasie okupacji hitlerowskiej. O czym my w ogóle mówimy? W jaki sposób to teraz naprawić? Teraz to tylko możemy postawić jakąś tamę i powiedzieć: „Stop, już stop. Wycięliście wszystko, co jest cenne, zabijacie wszystko, co się rusza, może stop już po prostu”.

 

W reakcji na wypowiedź Kingi Rusin powstał #BądźJakKinga. „Pani Kingo, czy jest pani pewna, że w czasie II Wojny Światowej bardziej dbano o środowisko? I drugie pytanie: czy się pani sufit na łeb nie spie******?” – zapytał na Twitterze dziennikarz sportowy Krzysztof Stanowski.

 

Dziennikarki nie oszczędzili również dociekliwi internauci, którzy ochoczo komentowali  jej wypowiedź, nie szczędząc przy tym zdjęć z okresu II wojny światowej.

 

„Pan Adolf wskazujący kierunek marszu oddziałom dezynfekujacym, udającym się na bitwę z kornikiem drukarzem.

„Niemieccy ekolodzy usuwają nielegalne bariery ustawione przez Straż Leśną w celu uniemożliwienia kontroli drzewostanu Puszczy Białowieskiej przez inspektorów z UE

Naziści oglądają plany budowy plantacji wierzby płaczącej. Ekologia była dla nich ważna”.

 




NIEMOŻLIWE STAŁO SIĘ MOŻLIWE! WŚCIEKŁY MACIEJ STUHR ZAATAKOWAŁ OPOZYCJĘ.

 

Aktor Maciej Stuhr znany jest ze swojego politycznego zaangażowania. Zawsze oczernia obecnie w Polsce rządzących.

Zapewne wszyscy pamiętają jego głos w kwestii diametralnej reformy polskiego sądownictwa.

Tym razem Stuhr ponownie zajął głos w kwestii politycznej. Chodzi o  Projekt „Ratujmy kobiety”, który to został odrzucony, lecz aby mógł przejść dalej, zabrakło zaledwie 9 głosów.

 

I tu aktor, chyba zresztą słusznie odniósł się do opozycji, która podczas głosowania przebywała gdzieś, poza salą sejmową. To spowodowało, że projekt został odrzucony.

 

Wściekły na opozycję aktor napisał:

 

„Abstrahując od wyników głosowań ostatnimi czasy w sejmie, czy ktoś może mi wyjaśnić jedną rzecz? Bo jak aktor ma spektakl, to raczej powinien być w teatrze… Jak kolejarz prowadzi pociąg, to lepiej żeby siedział w kabinie lokomotywy… Gdzie do jasnej cholery są te pacynki w trakcie obrad wybrańców narodu…?!” – napisał na Facebooku.

 

źródło Facebook, wikipedia

mm




ZAPRZEDAŁA DUSZĘ NIEMCOM! OBRAZIŁA POLSKĘ I POLAKÓW. Teraz pójdzie do sądu po sprawiedliwość.

W programie „Kwadrans polityczny” Jacek Sasin został zapytany, co sądzi o sporze Ryszarda Czarneckiego z Różą Thun, która po tym, jak szkalowała Polskę i Polaków w niemieckiej telewizji została przez wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego porównana do szmalcowników.

 

„Nie ma zbyt mocnych słów, żeby określić to, co zrobiła Róża Thun. Ktoś, kto szkaluje Polskę na arenie międzynarodowej, zasługuje na najwyższe potępienie. Róża Thun dopuszcza się tego non stop. Jeśli się toleruje w Platformie Obywatelskiej takich ludzi, którzy wzbogacili się na Holocauście – mam tutaj na myśli warszawską reprywatyzację i przejmowanie kamienic, które należały do Polaków żydowskiego pochodzenia, którzy zginęli w czasie wojny – to myślę, że to nie jest dalekie od prawdy”– powiedział Sasin.

 

Róża Thun już zapowiedziała, że zamierza wnieść pozew do sądu w sprawie niepochlebnej wypowiedzi na jej temat.

„Chcę żeby przestali łgać, odbierać nam prawo do polskości, instrumentalizować przeszłość i niszczyć debatę publiczną – wyjaśniła w rozmowie z „Rzeczpospolitą” eurodeputowana.

 

Pytanie tylko, kto tu łga?

 

źródło TVP info, Rzeczpospolita

mm




LEKKĄ RĘKĄ WYRZUCI W BŁOTO 6 MLN ZŁOTYCH! A WSZYSTKO TO DLA ZACIEŚNIENIA WIĘZI POMIĘDZY POLSKĄ I WĘGRAMI.

 

 

W zeszłym tygodniu premier Mateusz Morawicki odwiedził Węgry i spotkał się z tamtejszym szefem rządu Viktorem Orbanem.  Panowie doszli do wniosku, że oba kraje powinny zacząć pracować nad zacieśnianiem więzi ekonomicznej i gospodarczej.

I wychodzi na to, że „zacieśnianie” niedługo się rozpocznie i będzie kosztowało polskich obywateli, aż 6 mln zł.

Jednak jak na razie nie ma mowy o więziach ekonomicznych czy gospodarczych, ale wyłącznie o kulturalnych.

 

Chodzi o to, że nowy Instytut Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka, który rozpocznie swoją działalność od marca tego roku, ma promować polską i węgierską kulturę. Ta promocja pochłonie rocznie 6 mln zł.

Główne zadania? „Przekazywanie młodym pokoleniom znaczenia tradycji polsko-węgierskiej”.

Do tego współpraca i nawiązywanie kontaktów pomiędzy przedstawicielami młodzieży. Głównie chodzi o kulturę i sport.

 

Nowym instytutem kierować będzie dyrektor, wybierany przez premiera Mateusza Morawieckiego. Co ciekawe, ustawa przewiduje możliwość stworzenia oddziałów zamiejscowych Instytutu. Projekt do dalszych prac skierował szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, czyli Michał Dworczyk.

 

Co do korzyści, jakie projekt ma nieść ze sobą na razie nic nie wiadomo. Wiadomo jedynie, że budżet Polski rocznie pomniejszy się o jakieś 6 mln zł.

 

Niewykluczone, że będą to pieniądze wyrzucone w błoto.

 

źródło money.pl

mm

 

 

Martyna

ZROBIŁA Z TYCH LUDZI IDIOTÓW I DZIAŁA IM NA NERWACH! TERAZ OTRZYMA ZA TO MEDAL ŚW. BRATA ALBERTA.

 

 

Mamy dzieci niepełnosprawnych są zbulwersowane nagrodą dla Pierwszej Damy. Agata Kornhauser-Duda otrzymała medal św. Brata Alberta za „działalność społeczną na rzecz osób niepełnosprawnych”.

 

„Nic nam nie pomogła. Niech przez miesiąc przeżyje za to, co my – powiedziała w rozmowie z wp mama Jakuba, Iwona Hartwich.

 

Czyli za 152 zł zasiłku pielęgnacyjnego na dziecko z dużą niepełnosprawnością plus 740 zł renty socjalnej.

 

„Niech Pierwsza Dama spróbuje utrzymać się za to przez miesiąc. Ja za tyle muszę utrzymać dziecko wymagające rehabilitacji – powiedziała mama Jakuba. I dodała, że bardzo chętnie spotka się z Agatą Kornhauser-Dudą, by opowiedzieć, jak wygląda rzeczywistość niepełnosprawnych w Polsce.

Inni rodzice również nie kryją swojego rozczarowania.

 

„Nagroda za działania…granie nam na nerwach i robienie z nas idiotów” – pisze pani Dorota. „Szkoda, że nikt nigdy nie słyszał o tych działaniach” – dodaje inna mama niepełnosprawnego dziecka pod tekstem o nagrodzie dla Agaty Kornhauser-Dudy.

 

Pierwsza Dama została uhonorowana Medalem św. Brata Alberta za „działalność społeczną na rzecz organizacji pozarządowych i osób niepełnosprawnych”.

 

Za docenienie pracy Pierwszej Damy podziękował prezydent Andrzej Duda.

 

„Serdecznie dziękuję za docenienie cichej, a niezwykle zaangażowanej pracy mojej Żony na rzecz potrzebujących wsparcia” – napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

 

Wręczenie medali zaplanowano na 19 marca w Krakowie. Wśród nagrodzonych są także piłkarz Jakub Błaszczykowski, windsurferka Zofia Noceti-Klepacka oraz krakowska rodzina Wadowskich.

 

źródło Twitter, wp

mm




WIDZĄC TO ANDRZEJ LEPPER W GROBIE SIĘ PRZEWRACA! MAJĄTEK JEGO SYNA TOMASZA NA LICYTACJI.

Tomasz Lepper, syn nieżyjącego szefa Samoobrony Andrzeja Leppera traci swój majątek z powodu długów u firm leasingowych i dostawców nawozów.

W środę 10 stycznia komornik zlicytował za 158 tys. zł ciągnik należący do syna Leppera. Cena wywoławcza została przebita o prawie 30 tys. zł.

16 stycznia dojdzie do licytacji gruntów rolnych dłużnika o wartości ponad 600 tys. zł.

To nie pierwszy raz kiedy komornik odwiedza Tomasza Leppera.

Ciekawe co na to powiedziałby ojciec, gdyby żył?

Teraz na pewno w grobie się przewraca.




ŚMIAĆ SIĘ CZY PŁAKAĆ? JEDEN Z NAJBARDZIEJ PORONIONYCH POMYSŁÓW SZWEDZKIEGO RZĄDU. CHCĄ USTALIĆ, DLACZEGO W KRAJU DOCHODZI DO PRZESTĘPSTW NA TLE SEKSUALNYM.

 

Rząd szwedzki, na którego czele stoi Stefan Löfven nie ma zielonego pojęcia, dlaczego nagle w kraju wzrosła liczba  gwałtów i innych napaści seksualnych.

Z danych wynika, że w latach 2012-216 zaobserwowano znaczny wzrost narażenia na przestępstwa seksualne. (W ciągu tych czterech lat liczba osób, które twierdzą, że były ofiarami napaści na tle seksualnym wzrosła aż trzykrotnie).

Szwedzki rząd postanawia wyjaśnić tą „zagadkę” i już zlecił organowi Brå podlegającemu Ministerstwu Sprawiedliwości przeprowadzenie odpowiednich badań.

Nie jest jasne, czy badanie na zlecenie szwedzkiego rządu będzie obejmowało informacje o pochodzeniu etnicznym sprawców przestępstw seksualnych, o co apelowała już Umiarkowana Partia Koalicyjna (Moderaterna).

 

Niektórzy politycznie poprawni politycy twierdzą, że odnotowany wzrost przestępstw seksualnych jest skutkiem tego, że Szwedzi stali się bardziej skłonni do zgłaszania tego typu napaści.

Podsumowując. Jak się czyta te informacje o szwedzkich pomysłach to nie wiadomo czy śmiać się cz płakać?

Przecież wiadomo, że za wzrost przestępstw w tym kraju odpowiedzialni są uchodźcy.

 

źródło ndie

mm