Prezydent Francji Emmanuel Macron bierze się za muzułmanów! MA CAŁKOWITE POPARCIE FRANCUZÓW.

Oby nie było za późno.

Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział całkowitą reorganizację francuskiego islamu.

 

Plan zakłada wybór nowych reprezentantów islamu oraz nowe zasady finansowania miejsc kultu i nauczania imamów. Wszystko po to, żeby ograniczyć wpływy krajów arabskich, które, mogą przyczyniać się do głoszenia we Francji radykalnych poglądów.

 

„W pierwszej połowie 2018 roku chcę ustalić nowe wytyczne dla organizacji francuskiego islamu. Czy będzie to nowy konkordat? Jakąkolwiek wybierzemy opcję, moim celem jest odnalezienie sedna laickości, możliwości wyboru w wyznawaniu religii lub nie, po to, żeby ochronić wspólnotę narodową” – powiedział prezydent Francji.

 

 

Islam to jedyna religia we Francji, która nie ma jasnych struktur i hierarchii. W kraju tym żyją wyznawcy różnych nurtów islamu, trudno więc o jasne struktury.

 

Prezydent zapowiedział walkę z radykalnym islamem i ograniczenie wpływów z zagranicy, a konkretnie z Bliskiego Wschodu.

 

Czy osiągnie sukces? To się okaże. Prezydent dał sobie 6 miesięcy na przedstawienie reform. Wygląda na to, że ma poparcie Francuzów.

 

źródło ndie, Twitter

redakcja

 

Martyna

TE INFORMACJE SĄ NIEPRAWDZIWE CHOĆ WSZYSTKIE MEDIA PISZĄ O TYM OD KILKU DNI! Ksiądz nic nie wie o pogrzebie Mackiewicza.

Co jakiś czas pojawiają się nowe informacje na temat Tomasza Mackiewicza, niektóre mniej lub bardziej sprawdzone.

 

Teraz wszystkie media rozpisują się na temat rzekomego pogrzebu, który ma się odbyć w kościele na Żoliborzu. O tym poinformowała szwagierka Mackiewicza, Małgorzata Sulikowska.

 

Jednak, jak się okazuje, ksiądz z tego kościoła, Marcin Brzeziński o pogrzebie, nawet symbolicznym nic nie wie.

 

 

„Nie wiem w ogóle, kto wymyślił Mszę pogrzebową, bo nikt takiej u nas nie planował, ani rodzina, ani nikt inny. Ktoś zamówił Mszę w intencji Tomasza Mackiewicza i jego bliskich, nawet nie wiem, kto, i taka Msza będzie. Msza św. w intencji zaginionego himalaisty Tomasza Mackiewicza i jego bliskich zostanie odprawiona w Środę Popielcową 14 lutego w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Nie będzie to jednak Msza pogrzebowa” – zdementował informację o pogrzebie.

 

 

Szkoda, że tak wiele nieprawdziwych treści pojawia się w mediach. Tomek Mackiewicz na pewno by chciał, aby dano mu wreszcie święty spokój, zamiast cały czasy powracać do tragedii na Nanga Parbat.

 

 

źródło se.pl

redakcja




Rafał Fronia to ten himalaista, który zachował się jak prawdziwy buc. TO ON ZRUGAŁ DZIENNIKARKĘ TVP INFO. Teraz wyjaśnia dlaczego.

Rafał Fronia to ten himalaista, który podczas feralnego dnia, w sobotę 10 lutego zrugał dziennikarkę TVP info.

 

Przypominamy. Spadający kamień złamał himalaiście rękę. Po dotarciu do bazy dziennikarka TVP info zadzwoniła do polskiej wyprawy na K2.

 

Mężczyzna był tak poirytowany pytaniami dziennikarki, że zachował się jak typowy buc.

 

„Miała pani kiedyś złamaną rękę? – zapytał. Prowadząca odpowiedziała, że tak i zdaje sobie sprawę z tego, jak to boli. Dopytywała Fronię, jak się czuje. To pytanie przelało czarę goryczy. – Wie pani co, do d**y, dajcie nam w końcu spokój” – skwitował i rozłączył się.

 

 

Teraz w najnowszym wpisie Fronia wyjaśnił dlaczego się tak zachował. Zastrzegł również, że nie ma zamiaru przepraszać.

 

 

„Nafaszerowany prochami jak wielkanocny gołąbek z mięsem, z lekkim rozbawieniem patrzę jak mnie bandażują, zakładają szynę. Dopiero jak Snopek dotyka wielbłądzich garbów, które wyrosły mi na ręce drę mordę jak zarzynany i grożę, że za chwilę dostanie zdrową ręką w łeb” – czytamy „Dziennik wyprawy” na Facebooku Polskiego Himalaizmu Zimowego 2016-2020 im. Artura Hajzera.

 

 

„Dziennikarka pyta jak się czuję… wieści lecą jak światło, albo szybciej. Świat już wie. No właśnie: jak się czuje facet, któremu kamień przetrącił łapę, przez którego przyjechała lawina, po którego ma przylecieć heli, aby go zabrać z imprezy, o której marzył całe życie i który jest tak otumaniony, że właściwie nie wie co się wokół dzieje? No jak? Odpowiadam wszystkim, którzy nie słyszeli w TV: czuję się do dupy! Nie będę przepraszał za to co powiedziałem”.

 

„Jeśli ktoś nie ma w sobie dość empatii aby to zrozumieć, lub o to pytać w takiej chwili: trudno, niech mówi o mnie: że cham, prostak… nie dbam o to. Coś jest dla mnie zdecydowanie ważniejsze od tej opinii i to się właśnie skończyło. I liczy się to, że przeżyliśmy” – dodał Rafał Fronia.

 

No cóż Fronia zachował się jak człowiek.

 

źródło wp, facebook

redakcja




SZWECJA LUBI ŻYĆ W KŁAMSTWIE! Ofiara i kat. O tym, kim jest kat szwedzcy dziennikarze nie informują.

 

Jak widać Szwecja nadal lubi żyć w kłamstwie. O rzetelne informacje w tym kraju niezwykle trudno.

 

To pokazuje przykład zamordowanej w ostatni czwartek 7 lutego, w Sztokholmie 21-letniej Szwedki.

 

Podejrzanym jest 30-letni imigrant z Afryki, ale o tym szwedzkie media nie poinformowały, jedyna informacja, która się na ten temat ukazała jest dość ogólnikowa „mężczyzna zabił kobietę” i tyle.

 

Ten właśnie mężczyzna po brutalnym morderstwie, zadzwonił na policję i sam przyznał się do popełnionego czynu.

Policja oraz dziennikarze mają zdjęcie podejrzanego, jednak ciężko je znaleźć w materiałach prasowych czy komunikacie policji. Zamiast tego widnieją zdjęcia budynku sądu lub kodeksu karnego.

Oficjalnie powód morderstwa jest nieznany, jednak przyjaciółka Szwedki napisała na facebooku, że dziewczyna chciała z imigrantem zerwać, a ten nie mógł się z tym pogodzić.

 

Jak widać Szwedzka policja i dziennikarze o pewnych sprawach nie lubią informować.

 

ndie, screen

redakcja




TA TO MA TUPET! WYGLĄDA NA TO, ŻE HGW JEST NIEWINNA. Sprawa kosmicznego rachunku a telefon wyjaśniona.

Jakiś czas temu informowaliśmy o kosmicznym rachunku za telefon służbowy Hanny Gronkiewicz-Waltz (blisko 50 tys. złotych).

 

Pracownik urzędu stołecznego miasta Warszawy nie umiał do końca wytłumaczyć, co pani prezydent robiła, że zgromadziła taką sumę, motał się i motał, twierdząc, że  cokolwiek by HGW nie robiła, dotyczyło spraw służbowych.

 

Teraz portal tvnwarszawa.pl wysłał prośbę do urzędnika o udzielnie konkretniejszych informacji w kwestii rachunku no i odpowiedź otrzymał.

 

 

„Około 99 procent kwoty rachunku stanowi opłata za transmisję danych (Internet). To odpowiada transmisji około 1,5 gigabajtów danych, głównie wynikające z użytkowania skrzynki e-mail, platformy służącej do przeglądu mediów (w tym RTV) oraz korzystania z mediów społecznościowych. Pozostała część kosztu to połączenia głosowe” – napisał rzecznik ratusza w odpowiedzi.

 

 

Ile wynosi opłata za transmisję danych w Nowym Yorku? Jak wynika z wyliczeń na podstawie strony internetowej operatora Orange, za 50 kilobajtów jest to 1,50 złotych. Tym samym trzeba zapłacić 45 tysięcy złotych za 1,5 gigabajtów.

 

 

Niestety, ile z tych transmisji danych, to użytkowanie mediów społecznościowych (Twitter, Facebook) i oglądanie filmów w sieci, tego już nie wiadomo. Ale należy założyć, że uczciwa pani prezydent większość tych danych wykorzystała w celach służbowych, nie zaś rozrywkowych.

I znowu niewinna!

 

źródło tvn.waraszawa

redakcja

Martyna

TAKIM ZMIANOM MÓWIMY „NIE”! Jeśli te zmiany wejdą w życie, zamiast pracownikami będziemy niewolnikami na legalu.

 

 

Co jakiś czas donosimy państwu o nowych planowanych zmianach w Kodeksie Pracy. Teraz „Dziennik Gazeta Prawna” poinformował o kolejnych rewelacjach, niezwykle niekorzystnych dla pracownika.

 

 

Otóż komisja kodyfikacja chce zmian, jeśli chodzi o wynagrodzenie za nadgodziny, które miałoby nie trafiać od razu do rąk pracownika, ale na tzw. konto powiernicze pracownika prowadzone przez przedsiębiorcę.

 

To chyba jakiś żart? A co dalej z tymi pieniędzmi? Tego komisja już nie wyjaśnia.

 

Zmiany miałyby również dotknąć palaczy. Ci, którzy wychodzą na dymek, będą musieli odpracować ten czas. Kolejny pomysł z serii poronionych, czyli niewolnictwo na legalu.

 

Innymi zmianami są m.in. podwyższenie podatku za pracę w nocy, zwolnienie mikrofirm z obowiązku prowadzenia ewidencji czasu pracy, czy to, że firma będzie mogła zlecać pracę w sześć niedziel w ciągu roku, jeżeli zatrudniony wyrazi na to zgodę.

 

 

No może być gorzej?

 

źródło Dziennik Gazeta Prawna

redakcja, pixabay




ISTNE SZALEŃSTWO! BRONEK NA PREZYDENTA. Są jeszcze szaleńcy, którzy idąc do urn zagłosowaliby na Komorowskiego.

To chyba jakiś żart!

 

Bronisław Komorowski na prezydenta! Ktoś pomyśli, że to żart, ale kto wie ilu szaleńców mogłoby pójść do urn i zagłosować na byłego prezydenta.

 

To pytanie postanowili zadać dziennikarze wp.pl i sprawdzili na kogo zagłosowaliby Polacy, gdyby wybory miały się odbyć np. w nadchodząca niedzielę.

 

Okazuje się, że z obecnym prezydentem Andrzejem Dudą inni kandydaci nie mieliby najmniejszych szans. Na PAD zadeklarowało oddać głos aż 36% głosujących, zaraz za nim uplasowali się Robert Biedroń (9%), Donald Tusk (7%), Jerzy Owsiak (6%)  i o dziwo były już prezydent, znany z licznych wpadek Bronisław Komorowski (6%).

 

To ostanie nazwisko chyba zaskoczyło wszystkich bardziej niż nazwisko przewodniczącego RE.

 

No cóż jak widać, są jeszcze w Polsce szaleńcy, którzy nie zawahaliby się zagłosować na Bronka. Na szczęście nie jest ich zbyt wielu, ale kto wie ta sytuacja może się jeszcze do wyborów zmienić. I może jeszcze Bronek będzie miał szansę na wygraną.

 

 

źródło wp, wikipedia

 

redakcja

 

 




Swoje długie milczenie przypłaciła atakiem! Kazano spakować jej manatki i wypie……

 

Agata Duda mimo funkcji pierwszej damy, w odróżnieniu od swoich poprzedniczek nigdy nie wypowiada się na tematy drażliwe. Przypomnijmy w dyskusji na temat aborcji pomimo kobiet, które zwracały się do niej z apelem o zajęcie stanowiska, ona milczała jak zaklęta.

Teraz nie zajęła również swojego stanowiska w sprawie ustawy IPN, pomimo tego, że wywodzi się z rodziny żydowskiej.

Ojciec Agaty Dudy jest synem krakowskiego Żyda Jakuba Kornhausera – więźnia obozów w Płaszowie, Neckarelz. Natzweiler-Struthof oraz Dachau.

 

I właśnie to ostatnie wytknęła jej dziennikarka portalu strajk.eu Weronika Krążek w napisanym do niej liście.

 

„Jest pani nieobecną pierwszą damą. Milczy pani, kiedy łamane są prawa kobiet, kiedy centymetr po centymetrze odbiera się nam naszą wolność i wtłacza w konserwatywne ramki”.

 

W dalszej części listu autorka odniosła się do poniedziałkowej manifestacji przed Pałacem Prezydenckim, gdzie środowiska narodowe manifestowały poparcie dla zmian w ustawie o IPN, natomiast ruch Obywatele RP demonstrował sprzeciw wobec nacjonalizmu i antysemityzmu.

 

„Nie reaguje pani, kiedy partia rządząca obraża pani męża, traktując go jak prywatnego notariusza. Nie odezwała się Pani nawet, kiedy pod waszymi oknami stała grupa osiłków z transparentami (tych samych, którzy jeszcze kilka tygodni temu przybijali piątki z admiratorami Adolfa Hitlera od wafelków, którzy różnią się od reszty tylko tym, że mieli pecha, bo zostali przyłapani), krzycząc „Duda-Juda, zdejmij jarmułkę” i „Dość wesela, wypie…lać do Izraela!”. Czy rozumie pani, że właśnie kazano pani spakować manatki? Że oni krzyczeli do pani rodziny, do pani bliskich, do ludzi, którzy panią wychowali? – wylicza Książek, zwracając uwagę na to, że pierwsza dama mając żydowskich przodków, milczy.

 

„Oni wszyscy krzyczeli mniej więcej o tym, że to samo chętnie zrobiliby z panią albo z pani córką, kiedy tylko dostaną lepszy glejt na przemoc. A wy daliście im do ręki jeszcze więcej broni, by mogli zacząć was nią okładać”.

 

Weronika Książek w swoim liście do pierwszej damy zwróciła się z pytaniem, czy Agata Duda już wie, co czuły żydowskie kobiety podczas pogromu na Podlasiu. Wymienia tylko kilka przykładów bestialskich zachowań: wybijano w ich domach szyby, w szabas na wsi podrzucano węże do izb, w nocy zatruwano w ich studniach wodę. -Kiedy najpierw zaczepiano je na ulicy albo na drodze, później bito albo gwałcono, a potem już zupełnie bezkarnie zabijano? – wyjaśniła.

 

 

Autorka w swoim liście nawiązała również do mordu w Bzurach z sierpnia 1941 roku.

 

„Gutka, Rywka, Sonia może żyłyby, gdyby nazywały się Anna, Elżbieta, Teresa. Było ich ponad dwadzieścia, młodszych i starszych – od dziewczynek w wieku komunijnym po trzydziestoparoletnie. Były pozbawione ochrony swoich mężczyzn, którzy albo już nie żyli, albo wywieziono ich w siną dal. Najpierw trzymano je w piwnicy sołtysa, potem zawieziono na pole i zakatowano. Przedtem wykopano dół i kazano im rozbierać się do majtek” – napisała dziennikarka.

 

Książek zwraciła uwagę na fakt, że IPN umorzył śledztwo. Sprawę nagłośniła socjolog badająca zagładę żydowską w Polsce, Barbara Engelking. To ona dotarła do zeznań kilkunastu świadków sporządzonych w 1948. Według nich sprawcami było przynajmniej 6 polskich mężczyzn.

 

„Polska dowiedziała się o tym w 2016 roku, dzięki determinacji jednego człowieka. Takim ludziom, pani Agato, właśnie chcecie zamknąć usta. Ale to jest bliżej niż myślicie, to jest na Facebooku, wylewa się z Twittera, triumfuje na koszulce Międlara: „Nie płakałem po Jedwabnem”. Ani antysemickie zbrodnie z dwudziestolecia, ani marzec ‘68 nie potrzebowały wojny. Przemoc nie musi być oficjalnie obleczona w narodowe barwy, by być straszna” – dodała Książek.

 

 

„Co czuły dziewczyny z Bzur, jaki niewyobrażalny strach, kiedy kazano im się obnażyć i wystawić na ciosy? Czy myśli pani, że ludzie skandujący pod waszymi oknami mieliby skrupuły, by nie ograbić, nie wypędzić i nie skrzywdzić pani najbliższych? A może już teraz w Krakowie szczelniej zasłaniacie okna? Niechże pani stanie choćby w swojej własnej obronie! Bo właśnie budują wam kolejny stos, a wy znowu odwracacie oczy” – podsumowała swój mocny list dziennikarka.

 

Czy pani prezydentowa jej odpowie, a może jak zawsze zachowa się dyplomatycznie i zajmie zupełnie czymś innym?

 

Może to właśnie jedna z szans Agaty Dudy, aby mogła wreszcie powiedzieć, to co myśli.

 

źródło wp

 

redakcja




NIEMIECKIE MEDIA CHYBA SOBIE ZA DUŻO POZWALAJĄ! Ostrym komentarzom na temat Polski nie ma końca.

Sprawa ustawy IPN to nadal gorący temat. Najpierw komentowano samą nowelizację, teraz media piszą o złej decyzji polskiego prezydenta, który to 6 lutego zdecydował się na podpisanie ustawy.

 

Głos w sprawie zajęły między innymi niemieckie media. Dziennik „Die Welt” nie owijając w bawełnę ostro napisał, że podpisaniem ustawy Polska udowodniła po raz kolejny, że „od dyplomacji woli młot”.

 

„(…) przez brak umiaru można osiągnąć skutek odwrotny do zamierzonego” – podkreślił niemiecki dziennik.

 

W ocenie „Die Welt” obecny polski rząd „uważa tego typu prymitywne metody i zakazy za lepsze od dyplomacji i udzielania wyjaśnień” i dodaje, że „wyrządzone szkody nie mogłyby być większe”.

 

Do podpisania ustawy o IPN przez prezydenta Dudę odniósł się również w środowym komentarzu „Ustawa jako obciążenie” szef redakcji zagranicznej „Sueddeutsche Zeitung” Stefan Kornelius.

„Jarosław Kaczyński przemówił i wszystko jest jasne. Prezes rządzącej partii PiS życzył sobie podpisania ustawy (o IPN) i prezydent Andrzej Duda się do tego życzenia zastosował” – napisał.

 

Być może Trybunał Konstytucyjny doda jeszcze jakieś zabezpieczenia, ale rzeczywiste oddziaływanie tej ustawy Duda mógł już zaobserwować przed własną siedzibą, gdzie tłum (przedstawicieli skrajnej) prawicy skandował, by (szef państwa) ściągnął z głowy jarmułkę i sięgnął wreszcie po długopis” – dodał.

 

Trzeba przyznać, że Niemcy nie mogą przeboleć zarówno samej ustawy, jak i podpisania jej przez prezydenta.

 

źródło rmf fm

redakcja

 

 

 

 

Martyna

NO TO BY BYŁ ZASKAKUJĄCY ZWROT W ŻYCIU ADAMA MAŁYSZA! Były sportowiec nie mówi „NIE”.

 

 

Adama Małysza znają chyba wszyscy i chyba wszyscy podziwiają za jego osiągnięcia w sporcie.

Małyszomania to były czasy, kiedy fani skoczka zasiadali przed telewizorami w oczekiwaniu na skok polskiego sportowca.

 

Po zakończeniu kariery skoczek imał się różnych zajęć. Wystartował między innymi w rajdzie Dakar choć sam przyznał, że nigdy nawet nie przyszło mu to do głowy, ale jak stwierdził „Nigdy nie mów nigdy”.

 

Teraz Małysz na nowo powrócił do skoków obejmując stanowisko dyrektora koordynatora ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim i jest szczęśliwy, bo jak niejednokrotnie zapewniał, robi to co kocha.

 

Tego też się nie spodziewał, no, ale w jego przypadku życie potrafi zaskakiwać.

 

Wp.pl biorąc pod uwagę te nieoczekiwane wydarzenia w życiu sportowca zadała mu dość intrygujące i podchwytliwe pytanie. Czy jeśli byłaby taka możliwość, to czy wziąłby udział w wyborach prezydenckich?

 

„Zawsze starałem się być apolityczny i wolałbym, żeby tak zostało. Na przestrzeni ostatniej dekady miałem wiele propozycji – przystąpienia do partii, startu w wyborach. Zawsze mówiłem, że w politykę mieszać się nie będę. Sport powinien być ponad podziałami” – zaznaczył były skoczek,  nie mówiąc jednak „NIE” potencjalnej prezydenturze.

 

Kto wie, co przyniesie życie, które w przypadku Małysza potrafi zaskakiwać.

 

źródło wp, wikipedia

redakcja

 




ZZA OCEANU POWIAŁO CHŁODEM! Pomimo tego Polska nie będzie tańczyć, tak jak Stany Zjednoczone zagrają.

Zza oceanu powiało chłodem!

 

Prezydent Andrzej Duda podpisał we wtorek 6 lutego nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

 

Wraz z tą decyzją PAD zza oceanu powiało chłodem. Sekretarz stanu USA Rex Tillerson zapewnił w wydanym oświadczeniu, że Stany Zjednoczone rozumieją, że określenie polskie obozy zagłady jest niesprawiedliwe.

 

„Stany Zjednoczone potwierdzają, że określenia takie jak »polskie obozy śmierci« są bolesne i wprowadzające w błąd. Takie historyczne niepoprawności dotykają Polskę, naszego mocnego sojusznika, i muszą być zwalczane w sposób, który chroni podstawowe wolności. Uważamy, że otwarta debata, nauka i edukacja to najlepszy sposób przeciwstawiania się wprowadzającemu w błąd językowi”.

 

 

Pomimo tego zrozumienia Tillerson wyraził jednak rozczarowanie taką decyzją prezydenta Dudy.

 

 

„Stany Zjednoczone są rozczarowane tym, że polski prezydent podpisał ustawę nakładającą kary za przypisywanie nazistowskich zbrodni państwu polskiemu” – napisał w wydanym we wtorek oświadczeniu sekretarz stanu USA Rex Tillerson.

 

Najwidoczniej Rex Tillerson miał nadzieję na to, że polski rząd zatańczy tak, jak Stany Zjednoczone zagrają.

 

 

źródło wprost

redakcja




W KOŃCU WIĘCEJ WIADOMO, CO DZIEJE SIĘ Z BENEDYKTEM XVI! W ostatnim liście emerytowany papież poinformował o tym, jak się czuje.

 

Zapewne wszystkich ciekawi, co dzieje się z emerytowanym papieżem Benedyktem XVI, który mieszka w dawnym budynku klasztornym za Bramą Spiżową w Ogrodach Watykańskich.

 

Ostatnio leciwy papież postanowił odpowiedzieć na zainteresowanie jego osobą wiernych i wystosował krótki list do redakcji „Corriere della Sera” dziękując im za wsparcie i towarzyszenie w  „ostatnim odcinku drogi”.

 

 

W ostatnim liście Benedykt XVI napisał:

 

„To wielka łaska dla mnie. Mogę tylko powiedzieć, że w powolnym zmniejszaniu się sił fizycznych wewnętrznie pielgrzymuję do Domu”

 

Papież dodał, że dziękuję za towarzyszenie mu w tej drodze i zapewnił „wszystkich o modlitwie”.

 

„To wielka łaska dla mnie, że jestem otoczony na tym ostatnim odcinku drogi, niekiedy trochę męczącym, przez taką miłość i dobroć, jakich nie mógłbym sobie wyobrazić”- przyznał Benedykt XVI.

 

Poprzednik Franciszka zrezygnował z pełnionej funkcji papieża w 2013 roku z powodu problemów zdrowotnych. Od czasu do czasu w mediach pojawiają się informację o jego stanie zdrowia. Tym razem Benedykt XVI postanowił sam poinformować swoich wiernych, jak się czuje.

 

źródło wp.pl

wikipedia

redakcja

 




NO TO BY BYŁ ZASKAKUJĄCY ZWROT W ŻYCIU ADAMA MAŁYSZA! Były sportowiec nie mówi „NIE”.

 

 

Adama Małysza znają chyba wszyscy i chyba wszyscy podziwiają za jego osiągnięcia w sporcie.

Małyszomania to były czasy, kiedy fani skoczka zasiadali przed telewizorami w oczekiwaniu na skok polskiego sportowca.

 

Po zakończeniu kariery skoczek imał się różnych zajęć. Wystartował między innymi w rajdzie Dakar choć sam przyznał, że nigdy nawet nie przyszło mu to do głowy, ale jak stwierdził „Nigdy nie mów nigdy”.

 

Teraz Małysz na nowo powrócił do skoków obejmując stanowisko dyrektora koordynatora ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim i jest szczęśliwy, bo jak niejednokrotnie zapewniał, robi to co kocha.

 

Tego też się nie spodziewał, no, ale w jego przypadku życie potrafi zaskakiwać.

 

Wp.pl biorąc pod uwagę te nieoczekiwane wydarzenia w życiu sportowca zadała mu dość intrygujące i podchwytliwe pytanie. Czy jeśli byłaby taka możliwość, to czy wziąłby udział w wyborach prezydenckich?

 

„Zawsze starałem się być apolityczny i wolałbym, żeby tak zostało. Na przestrzeni ostatniej dekady miałem wiele propozycji – przystąpienia do partii, startu w wyborach. Zawsze mówiłem, że w politykę mieszać się nie będę. Sport powinien być ponad podziałami” – zaznaczył były skoczek,  nie mówiąc jednak „NIE” potencjalnej prezydenturze.

 

Kto wie, co przyniesie życie, które w przypadku Małysza potrafi zaskakiwać.

 

źródło wp, wikipedia

redakcja

 

Martyna

ZZA OCEANU POWIAŁO CHŁODEM! Pomimo tego Polska nie będzie tańczyć, tak jak Stany Zjednoczone zagrają.

Zza oceanu powiało chłodem!

 

Prezydent Andrzej Duda podpisał we wtorek 6 lutego nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

 

Wraz z tą decyzją PAD zza oceanu powiało chłodem. Sekretarz stanu USA Rex Tillerson zapewnił w wydanym oświadczeniu, że Stany Zjednoczone rozumieją, że określenie polskie obozy zagłady jest niesprawiedliwe.

 

„Stany Zjednoczone potwierdzają, że określenia takie jak »polskie obozy śmierci« są bolesne i wprowadzające w błąd. Takie historyczne niepoprawności dotykają Polskę, naszego mocnego sojusznika, i muszą być zwalczane w sposób, który chroni podstawowe wolności. Uważamy, że otwarta debata, nauka i edukacja to najlepszy sposób przeciwstawiania się wprowadzającemu w błąd językowi”.

 

 

Pomimo tego zrozumienia Tillerson wyraził jednak rozczarowanie taką decyzją prezydenta Dudy.

 

 

„Stany Zjednoczone są rozczarowane tym, że polski prezydent podpisał ustawę nakładającą kary za przypisywanie nazistowskich zbrodni państwu polskiemu” – napisał w wydanym we wtorek oświadczeniu sekretarz stanu USA Rex Tillerson.

 

Najwidoczniej Rex Tillerson miał nadzieję na to, że polski rząd zatańczy tak, jak Stany Zjednoczone zagrają.

 

 

źródło wprost

redakcja




W KOŃCU WIĘCEJ WIADOMO, CO DZIEJE SIĘ Z BENEDYKTEM XVI! W ostatnim liście emerytowany papież poinformował o tym, jak się czuje.

 

Zapewne wszystkich ciekawi, co dzieje się z emerytowanym papieżem Benedyktem XVI, który mieszka w dawnym budynku klasztornym za Bramą Spiżową w Ogrodach Watykańskich.

 

Ostatnio leciwy papież postanowił odpowiedzieć na zainteresowanie jego osobą wiernych i wystosował krótki list do redakcji „Corriere della Sera” dziękując im za wsparcie i towarzyszenie w  „ostatnim odcinku drogi”.

 

 

W ostatnim liście Benedykt XVI napisał:

 

„To wielka łaska dla mnie. Mogę tylko powiedzieć, że w powolnym zmniejszaniu się sił fizycznych wewnętrznie pielgrzymuję do Domu”

 

Papież dodał, że dziękuję za towarzyszenie mu w tej drodze i zapewnił „wszystkich o modlitwie”.

 

„To wielka łaska dla mnie, że jestem otoczony na tym ostatnim odcinku drogi, niekiedy trochę męczącym, przez taką miłość i dobroć, jakich nie mógłbym sobie wyobrazić”- przyznał Benedykt XVI.

 

Poprzednik Franciszka zrezygnował z pełnionej funkcji papieża w 2013 roku z powodu problemów zdrowotnych. Od czasu do czasu w mediach pojawiają się informację o jego stanie zdrowia. Tym razem Benedykt XVI postanowił sam poinformować swoich wiernych, jak się czuje.

 

źródło wp.pl

wikipedia

redakcja

 




Najpotężniejsza rakieta operacyjna na świecie została wystrzelona w przestrzeń kosmiczną. (VIDEO)

Elon Musk dopiął swego – SapceX wystrzelił swoją największą rakietę – Falcon Heavy. W wnętrzu znalazł się czerwony kabriolet marki Tesla.

 

Ze względu na niekorzystne warunki pogodowe start rakiety był dwukrotnie przekładany.

 

Początkowo planowano, że Falcon Heavy wzniesie się w powietrze o godz. 19:30, następnie start został przełożony na 21:05, by wreszcie doszło do niego o 21:45 czasu polskiego.

 

Najpotężniejsza rakieta operacyjna na świecie została wystrzelona z Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego w Cape Canaveral. Na pokładzie rakiety znalazł się czerwony kabriolet Elona Muska – Tesla Roadster. Za kierownicą znalazł się Starman – ubrany w kombinezon manekin, który zabrał auto wizjonera w przestrzeń kosmiczną.

 

 

Najpotężniejsza rakieta od czasów Saturna 5 ma wysokość 23-piętrowego budynku i jest w stanie wynieść na orbitę okołoziemską ładunek sięgający 63 ton. Falcon Heavy został wystrzelony w kierunku Marsa, choć celem nie było dotarcie na Czerwoną Planetę, a pokazanie możliwości, jakie stają przed organizatorami kosmicznych misji.

 

źródło wprost, Twitter

redakcja

 




ZZA OCEANU POWIAŁO CHŁODEM! Pomimo tego Polska nie będzie tańczyć, tak jak Stany Zjednoczone zagrają.

Zza oceanu powiało chłodem!

 

Prezydent Andrzej Duda podpisał we wtorek 6 lutego nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

 

Wraz z tą decyzją PAD zza oceanu powiało chłodem. Sekretarz stanu USA Rex Tillerson zapewnił w wydanym oświadczeniu, że Stany Zjednoczone rozumieją, że określenie polskie obozy zagłady jest niesprawiedliwe.

 

„Stany Zjednoczone potwierdzają, że określenia takie jak »polskie obozy śmierci« są bolesne i wprowadzające w błąd. Takie historyczne niepoprawności dotykają Polskę, naszego mocnego sojusznika, i muszą być zwalczane w sposób, który chroni podstawowe wolności. Uważamy, że otwarta debata, nauka i edukacja to najlepszy sposób przeciwstawiania się wprowadzającemu w błąd językowi”.

 

 

Pomimo tego zrozumienia Tillerson wyraził jednak rozczarowanie taką decyzją prezydenta Dudy.

 

 

„Stany Zjednoczone są rozczarowane tym, że polski prezydent podpisał ustawę nakładającą kary za przypisywanie nazistowskich zbrodni państwu polskiemu” – napisał w wydanym we wtorek oświadczeniu sekretarz stanu USA Rex Tillerson.

 

Najwidoczniej Rex Tillerson miał nadzieję na to, że polski rząd zatańczy tak, jak Stany Zjednoczone zagrają.

 

 

źródło wprost

redakcja

Martyna

W KOŃCU WIĘCEJ WIADOMO, CO DZIEJE SIĘ Z BENEDYKTEM XVI! W ostatnim liście emerytowany papież poinformował o tym, jak się czuje.

 

Zapewne wszystkich ciekawi, co dzieje się z emerytowanym papieżem Benedyktem XVI, który mieszka w dawnym budynku klasztornym za Bramą Spiżową w Ogrodach Watykańskich.

 

Ostatnio leciwy papież postanowił odpowiedzieć na zainteresowanie jego osobą wiernych i wystosował krótki list do redakcji „Corriere della Sera” dziękując im za wsparcie i towarzyszenie w  „ostatnim odcinku drogi”.

 

 

W ostatnim liście Benedykt XVI napisał:

 

„To wielka łaska dla mnie. Mogę tylko powiedzieć, że w powolnym zmniejszaniu się sił fizycznych wewnętrznie pielgrzymuję do Domu”

 

Papież dodał, że dziękuję za towarzyszenie mu w tej drodze i zapewnił „wszystkich o modlitwie”.

 

„To wielka łaska dla mnie, że jestem otoczony na tym ostatnim odcinku drogi, niekiedy trochę męczącym, przez taką miłość i dobroć, jakich nie mógłbym sobie wyobrazić”- przyznał Benedykt XVI.

 

Poprzednik Franciszka zrezygnował z pełnionej funkcji papieża w 2013 roku z powodu problemów zdrowotnych. Od czasu do czasu w mediach pojawiają się informację o jego stanie zdrowia. Tym razem Benedykt XVI postanowił sam poinformować swoich wiernych, jak się czuje.

 

źródło wp.pl

wikipedia

redakcja

 




Najpotężniejsza rakieta operacyjna na świecie została wystrzelona w przestrzeń kosmiczną. (VIDEO)

Elon Musk dopiął swego – SapceX wystrzelił swoją największą rakietę – Falcon Heavy. W wnętrzu znalazł się czerwony kabriolet marki Tesla.

 

Ze względu na niekorzystne warunki pogodowe start rakiety był dwukrotnie przekładany.

 

Początkowo planowano, że Falcon Heavy wzniesie się w powietrze o godz. 19:30, następnie start został przełożony na 21:05, by wreszcie doszło do niego o 21:45 czasu polskiego.

 

Najpotężniejsza rakieta operacyjna na świecie została wystrzelona z Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego w Cape Canaveral. Na pokładzie rakiety znalazł się czerwony kabriolet Elona Muska – Tesla Roadster. Za kierownicą znalazł się Starman – ubrany w kombinezon manekin, który zabrał auto wizjonera w przestrzeń kosmiczną.

 

 

Najpotężniejsza rakieta od czasów Saturna 5 ma wysokość 23-piętrowego budynku i jest w stanie wynieść na orbitę okołoziemską ładunek sięgający 63 ton. Falcon Heavy został wystrzelony w kierunku Marsa, choć celem nie było dotarcie na Czerwoną Planetę, a pokazanie możliwości, jakie stają przed organizatorami kosmicznych misji.

 

źródło wprost, Twitter

redakcja

 




Fatalne wiadomości dla leworęcznych! Demony piją i jedzą lewą ręką. Tak powiedział Mahomet.

W Turcji trwa właśnie debata na temat nawyków żywieniowych.

Wg. tureckiego departament ds. religijnych (Diyanet), Mahomet nie uważał jedzenia lewą ręką za uprzejme.

 

„Prorok przywiązywał wielką wagę do tego problemu i ostrzegał swoją społeczność, że demony jedzą i piją lewą ręką. Dlatego poradził dzieciom, aby używały prawej ręki, kiedy spożywają pokarmy lub piją”.

 

 

Komunikat opublikowany przez Diyanet wywołał sporo kontrowersji i jest szeroko komentowany w mediach społecznościowych. Wiele osób nie zgadza się z nakazami, dotyczącymi spożywania pokarmów. Inni twierdzą, że departament przekazał jedynie słowa proroka Mahometa.

Ciekawe co na to leworęczni?

źródło wprost, pixabay

redakcja




Wiadomo, dlaczego Andrzej Duda podpisał ustawę IPN! Wszelkie wątpliwości rozwiane dzięki politykowi PO.

Po ponad tygodniowych spekulacjach, co też zrobi prezydent Andrzej Duda w kwestii ustawy IPN, decyzja zapadła, PAD podpisał ustawę i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym. To wywołało lawinę komentarzy, obóz rządzący oczywiście poklepał prezydenta po ramieniu, zadowolony z takiego obrotu sprawy, no ale opozycja, jak to opozycja musiała dołożyć do pieca.

 

Robert Tyszkiewicz z PO wyznał,  że decyzja prezydenta jest gestem piłatowego umycia rąk.

 

„To tylko ucieczka od odpowiedzialności i próba zyskania na czasie. PAD wolał, by to sędzia Przyłębska zajęła się przyszłością dialogu polsko-izraelskiego” – napisał.

 

 

Czy rzeczywiście prezydent postanowił umyć ręce? Od początku wiadomo było jakie jest jego zdanie w kwestii tej ustawy. Jeszcze w zeszłym tygodniu będąc gościem TVP info Duda powiedział, że Polska nie może się z ustawy IPN wycofać.

 

Zatem PAD zrobił, co uważał za stosowne, a opozycja jak zwykle próbuje jątrzyć.

 

Ustawa wejdzie w życie 14 dni od ogłoszenia.

 

 

Tuż po ogłoszeniu decyzji przez prezydenta w sprawie wypowiedziała się Beata Mazurek

 

 

„W naszej ocenie to dobra decyzja. Cieszymy się, że ta ustawa będzie obowiązywała, ale cieszymy się też z tego, że temat nie jest zakończony, że te wszystkie wątpliwości, które pojawiają się w przestrzeni medialnej, a szczególnie argumenty ze strony żydowskiej, będą analizowane przez Trybunał Konstytucyjny i będą wyjaśnianie”- powiedziała rzeczniczka PiS.

 

Na dalszy obrót sprawy trzeba zatem poczekać.

 

źródło wp

redakcja

Martyna

PIERWSZE TEGO TYPU DANE UJAWNIONE! Cała prawda o aktywności zawodowej Polaków.

 

 

Najnowsze dane GUS to nie żart. Wynika z nich wyraźnie, iż aktywność zawodowa polskich kobiet między 25 a 34 rokiem życia wyraźnie spadła.

 

Powód? Oczywiście sztandarowy projekt PiS, 500 plus.

 

 

„Najnowsze dane GUS jasno sugerują pilną potrzebę reformy programu. W obecnym stanie 500+ zachęca do bierności zawodowej” – przekonuje Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

 

 

Według danych GUS za III kwartał 2017 r. aktywność zawodowa kobiet w wieku 25-34 lata spadła do najniższego poziomu od 2003 r. i wynosi 74,2 proc. Według danych Eurostatu, które obejmują jeszcze szerszy zakres czasu, to najniższe wartości przynajmniej od 1999 r., czyli od blisko 20 lat.

 

Taki efekt 500 plus będzie miał katastrofalne skutki w przyszłości, bowiem przełoży się na świadczenia emerytalne tych osób, które teraz nie są aktywne zawodowo.

 

Dane dotyczące aktywności zawodowej polskich rodzin zostały ujawnione po raz pierwszy przez GUS.

Okazuje się, że w rodzinach, w których to świadczenie jest pobierane na pierwsze i jedyne dziecko, aktywność zawodowa wynosi zaledwie 69,7 proc. Dla porównania, w rodzinach z jednym dzieckiem, które nie spełniają warunków dochodowych, aby pobierać pieniądze aktywność wynosi aż 89 proc.

 

 

Obecnie 723 tys. rodzin otrzymuje 500+ na pierwsze oraz jedyne dziecko – wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

 

Jak wylicza Marcin Lipka, ponad 30-proc. współczynnik bierności zawodowej wśród tych rodzin może oznaczać, że ok. 350-400 tys. dorosłych wychowujących jedno dziecko nie ma pracy oraz jej nie szuka, a dostaje świadczenie 500+.

 

Zdaniem analityka, podstawowym mankamentem programu jest dość nisko ustalone kryterium dochodowe otrzymania świadczenia na pierwsze dziecko.

 

 

Podczas gdy aktywność zawodowa polskich rodzin maleje, to program osiągnął zamierzony efekt, bo rodzi się nadal coraz  więcej dzieci.

 

W październiku urodziło się o 2,8 tysiąca dzieci więcej niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku – wynika ze wstępnych danych GUS. W sumie przez pierwsze dziesięć miesięcy bieżącego roku było o 21,5 tysiąca urodzeń więcej niż w 2016 roku.

 

źródło wp, GUS, screen

redakcja




PRYWATNIE CZY NA NFZ ZA WIZYTĘ U LEKARZA POWINNIŚMY PŁACIĆ! Szalony pomysł jednego z polityków PiS.

Jeśli za wizytę trzeba będzie płacić, z kolejek wykruszą się osoby, które nie są chore, a chcą sobie jedynie porozmawiać z lekarzem. Do takich wniosków doszedł poseł PiS Andrzej Sośnierz, były szef Narodowego Funduszu Zdrowia.

 

To chyba nieco kontrowersyjny pomysł i na pewno nie zadowoli tych, którzy liczą na całkowicie nieodpłatną wizytę u lekarza.

 

Sośnierz w rozmowie z „Super Expressem” stwierdził, że wprowadzenie opłaty, pomimo, że wizyta jest na fundusz, zniechęci tych, którzy wcale nie są chorzy, a chcą sobie tylko z lekarzem pogadać.

 

 

„Teraz pacjenci zapominają wyników badań i muszą być zapisani na ponowną wizytę, a niektóre osoby pojawiają się w przychodni z absurdalnymi problemami lub żeby sobie pogadać. Wszak służba zdrowia jest za darmo” – powiedział Sośnierz w rozmowie z gazetą.

 

 

Zupełnie innego zdania jest Prezes Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów Elżbieta Ostrowska, która uważa ten pomysł za całkowicie absurdalny.

 

Natomiast europoseł Bolesław Piecha zgadza się ze swoim partyjnym kolegą, twierdząc, że pomysł ten zlikwiduje problem kolejek.

 

No cóż. Im więcej szaleńców w polityce, tym więcej szalonych pomysłów. Ciekawe za co każą nam jeszcze płacić?

 

źródło wp, pixabay

redakcja




Katastrofa w Czarnobylu! Jak wygląda miasto widmo po 31 latach od wybuchu reaktora?

Kto nie słyszał o Czarnobylu, mieście położonym na Ukrainie w powiecie kijowskim, gdzie doszło do wybuchu reaktora atomowego w 1986 roku. W wyniku tej katastrofy ewakuowano mieszkańców nie tylko z Czarnobyla, ale również w sąsiedniego miasta Pyrpeć.

 

Teraz po 31 latach białoruski fotograf Vladimir  Migutin wrócił do miasta Pyrpeć. Dlaczego? Ciekawość wzięła górę, chciał zobaczyć co tam się dzieje.

 

” To była spontaniczna decyzja. Urodziłem się na Białorusi w 1986 roku i postanowiłem, że chce odwiedzić to miejsce. Szukałem grup, które wybierają się w tamte regiony, długo starałem się o pozwolenie – tłumaczył fotograf.

 

Jednocześnie Migutin dodał, że przed wyprawą słyszał od wielu osób, że miejsce to jest niebezpieczne ze względu na poziom promieniowania.

 

„To wszystko okazało się nieprawdą. Podczas podróży czułem się, jakbym odkrywał nieznaną nikomu tajemnicę. Matka natura sprawiła, że Prypeć w niczym nie przypomina starego radzieckiego skansenu” – podkreślił fotograf.

 

Pyrpeć hala sportowa

Basen

Lis przyjazny ludziom

Opuszczone osiedle

26 metrowe koło w Parku Rozrywki

Porzucone pianino w hali koncertowej

 

źródło facebook

redakcja




TRUDNA SYTUACJA PREZYDENTA ANDRZEJA DUDY! Donald Trump napisze tweeta i nie będzie już odwrotu.

Ustawa IPN o karaniu za używanie określenia „polskie obozy śmierci” nadal budzi wiele emocji w Polsce i na świecie.

 

Po przejściu przez Sejm i Senat teraz trafiła do prezydenta Andrzeja Dudy i czeka tylko na jego podpis.

 

Co zrobi Duda? Trudno powiedzieć, jednak jeszcze w zeszłym tygodniu powiedział, że Polska z tej ustawy nie może się wycofać. Zatem należałoby się spodziewać, że ją podpisze.

 

W kwestii tej będąc gościem w „Porannej rozmowie” RMF FM wypowiedział się były rzecznik PiS Adam Hofman, który przyznał, że prezydent znalazł się w trudnej sytuacji, sytuacji bez wyjścia.

 

 

„Jego (Andrzeja Dudy – przyp. red.) pozycja w tym prawicowym elektoracie zostałaby poważnie zachwiana (…) Nie ma wyboru, musi podpisać, ale też musi wziąć na siebie obowiązek próby wyprowadzenia Polski z tej sytuacji. To jest sytuacja lose-lose” – powiedział.

 

 

„Trzeba powiedzieć sobie jasno: nawet jeśli w tej sprawie merytorycznie mamy prawo walczyć o swoje – bo prawda jest po naszej stronie – to w tej sytuacji nie ma to żadnego znaczenia. To co się wydarzyło na arenie międzynarodowej może zakończyć się tym, że za jakiś czas Donald Trump napisze tweeta, z którego nie będzie odwrotu. Że Polska bardzo fajny sojusznik, ale zawieszamy swoje sojusznicze zobowiązania do momentu wyjaśnienia sytuacji w relacjach Polska-Izrael” – zwrócił uwagę Hofman.

 

Według polityka w tym momencie rząd powinien się skupić na „łagodzeniu skutków tego kryzysu”.
Podsumowując. Podpisze czy nie. I tak będzie źle.

 

 

źródło RMF FM

REDAKCJA

 

Martyna

Całkowity brak kultury! Wicepremier Beata Szydło zamiast wpuścić dziennikarkę, poszczuła ją psem.

 

 

Dziennikarka Newsweeka Renata Grochal zainteresowana, jak też się ma wicepremier Beata Szydło napisała o niej artykuł.

 

Aby być wiarygodną, co w przypadku Newsweeka może wydawać się raczej nieprawdopodobne, Grochal podążyła w rodzinne strony Szydło do Przecieszyna, gdzie najwidoczniej liczyła na zebranie materiału od pobliskich mieszkańców. No cóż wiele nie osiągnęła.

 

Z przewodniej myśli artykułu wynika jednoznacznie, że ex pani premier jest przybita i rozgoryczona poniesioną porażką i nadal nie może pogodzić się z faktem utraty poprzedniego stanowiska.

 

Mało tego, dziennikarka stwierdziła, że chciała zasięgnąć informacji u źródła, no, ale na podwórko wicepremier nie została wpuszczona, bo rzekomo poszczuto ją psem.

 

Na te rewelacje Grochal, Szydło zareagowała na Twitterze dziękując za troskę o nią i rodzinę.

 

„Pozdrawiam i życzę dobrej niedzieli. A nasz pies swobodnie biega sobie po naszym podwórku, bo kochamy zwierzęta” – napisał Beata Szydło.

 

 

Nie trzeba było czekać długo na ripostę. „Szanowna Pani Premier, dziękuję za szybką reakcję na zajawkę tekstu. Ja się nie troszczę tylko opisuję sytuację. Prosiłam zresztą Panią o rozmowę o tym, co zamierza Pani robić na stanowisku opłacanym z pieniędzy podatników. Także miłej niedzieli. I pozdrowienia dla Małżonka!” – odpowiedziała autorka artykułu Renata Grochal.

 

W bardzo ostry tonie zapytała: „A przy okazji, skoro już się Pani odezwała po dwóch tygodniach próśb, to zapytam czy szczucie dziennikarza psem jest jakimś nowym zwyczajem w PiS?”.

 

 

 

Teraz do obrony Szydło ruszył Rafał Bochenek, były rzecznik PiS. Na słowa Grochal o „szczuciu dziennikarza”, napisał: „”Dziennikarza…?” hmm proszę się nie przeceniać”. Stwierdził, że „przypisując sobie to określenie ubliżyła wielu porządnym ludziom wykonującym ten wymagający zawód”.

 

A gdzie leży prawda? Czy rzeczywiście doszło do szczucia dziennikarki Newsweeka? I czy Beata Szydło rzeczywiście jest przygnębiona po stracie stanowiska?

 

Nie mając dowodów w postaci nagrania z monitoringu, ugryzień czy też zdjęcia przygnębionej Beaty Szydło należałoby stwierdzić, że prawda leży po środku.

 

 

źródło Twitter

redakcja

 

 

 




WAŻNE! Wadliwe szczepionki dla noworodków. Wiadomo, że trafiły go co najmniej kilkuset małych pacjentów.

„Co najmniej kilkaset noworodków otrzymało szczepionki, które były przeznaczone do utylizacji – alarmuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

 

 

Okazuje się, że tysiące szczepionek, które powinny zostać zutylizowane, w rzeczywistości zostały podane małym pacjentom.

 

„W najlepszym razie wadliwe szczepionki podano 300 osobom (to już pewne). W najgorszym – tysiącom” – komentował Paweł Trzciński, rzecznik głównego inspektora farmaceutycznego.

 

 

Problem wadliwych szczepionek powstał w skutek wykorzystywania przez lekarzy nieprawidłowo przechowywanych preparatów.

 

Większość szczepionek musi być bowiem przechowywana w określonej temperaturze. Po skontrolowaniu przez inspektorów farmaceutycznych sprzętu chłodniczego w aptekach i przychodniach okazało się jednak, że nie wszędzie lodówki były sprawne. Na wyposażeniu często brakowało agregatorów używanych w przypadku przerw w dostawach prądu.

 

Wadliwe szczepionki mogły mieć nie tylko słabsze działanie, ale również wywołać niepożądane objawy. Urzędnicy twierdzą, że doszło do narażenia dzieci na utratę zdrowia i życia.

Sprawą ma się zająć prokuratura.

 

źródło dziennik gazeta prawna, pixabay

redakcja




Świetny występ Kamila Stocha w Willingen!

 

Po świetnym występie w niedzielę Kamil Stoch zapewnił sobie triumf w 1. Edycji Willingen Five.

 

Polak za swoje zwycięstwo otrzymał zasłużoną nagrodę 25 tys. euro czyli około 100 tys. złotych.

 

Łącznie dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi zarobił w Willingen jeszcze więcej, ponieważ otrzymał także gratyfikacje finansowe za 4. i 2. lokatę w pucharowych zawodach na Mühlenkopfschanze (HS 145). Tym samym z Niemiec Kamil Stoch wyjedzie bogatszy o 146 tysięcy 800 złotych.

 

Polak w klasyfikacji finansowej Pucharu Świata jest liderem. Zarobił o ponad 20 tysięcy więcej niż drugi w tym zestawieniu Niemiec Richard Freitag.

 

W sumie 19 konkursach sezonu 2017/2018 podopieczni Stefana Horngachera zarobili już ponad milion złotych.

 

źródło wp

 

redakcja




UKRAINCY SIĘ NIE PATYCZKUJĄ. Jaka będzie odpowiedź Polski?

 

 

 

Strona ukraińska nie daje za wygraną. W Ukraińsko-Polskim Forum Partnerstwa strona ukraińska zaapelowała do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, przewidującej karanie za negowanie zbrodni ukraińskich nacjonalistów.

 

„Zwracamy się do prezydenta Rzeczpospolitej Polski Andrzeja Dudy o zawetowanie tego aktu, by nie stał się on symbolem naszej wspólnej porażki historycznej” – mówi dokument.

 

Forum, w którym zasiadają polscy i ukraińscy intelektualiści, działa pod patronatem ministrów spraw zagranicznych obu państw. Tekst apelu przekazał w piątek przewodniczący ukraińskiej części Forum Witalij Portnikow.

 

 

„Ukraińska część Ukraińsko-Polskiego Forum Partnerstwa z ogromnym rozczarowaniem i zaniepokojeniem przyjęła uchwalenie przez obie izby polskiego parlamentu decyzji ustawodawczych, które przewidują polityczne rozstrzyganie relacji historycznych między naszymi narodami” – napisali autorzy apelu.

 

 

„Takie kroki nie proponują i nie prowadzą do otwarcia dialogu na rzecz prawdy. Świadomie wykorzystują za to wzajemne krzywdy z przeszłości, by prowokować nowe problemy w przyszłości”.

 

 

 

Ukraińcy podkreślili również, że takie podejście stosowane jest nie tylko wobec ukraińskiej historii, ale i wobec tragedii Holokaustu.

 

 

„Potępiamy takie działania. Nawołujemy naszych polskich przyjaciół i kolegów, którzy reprezentują polską część Forum, by także się od nich odcięli”.

 

 

Autorzy oświadczyli, że nowelizacja ustawy o IPN odbierana jest na Ukrainie jako próba stworzenia atmosfery presji i zastraszania Ukraińców, mieszkających w Polsce. Oceniono także, że prowadzi to do powtórki tragicznych błędów, które powodowały utratę państwowości przez nasze narody.

 

 

źródło Polsat News, pixabay

redakcja

 

 

 

Martyna

TAM NA GÓRZE SYTUACJA BYŁA DRAMATYCZNA. To kolejny film pokazujący, w jakim stanie była Revol po odnalezieniu. Video

Media nadal piszą wiele o Tomaszu Mackiewiczu, Elisabeth Revol i akcji ratunkowej polskich himalaistów z Nanga Parbat.

 

Francuska miała wiele szczęścia, udało się ją ocalić, ale wiadomo, że nadal lekarze walczą z odmrożeniami trzeciego stopnia.

 

Teraz w sieci pojawił się kolejny film, który został nagrany po odnalezieniu Francuzki.

 

Krótkie video zamieszczone na profilu „Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera” pokazuje w jakim tragicznym stanie była ocalała.

 

Samych ratowników Denisa Urbuko i Adama Bieleckiego ta akcja również wiele kosztowała.

 

 

akcja pod NP

W nawiązaniu do tematu Akcji ratunkowej na Nanga Parbat zamieszczamy poniżej krótki filmik.

Posted by Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera on Freitag, 2. Februar 2018

 

źródło facebook

mm




PILNE. Zderzenie helikopterów w powietrzu. Brytyjskie media donoszą o pięciu ofiarach śmiertelnych.

Wiadomo, że co najmniej pięć osób zginęło w wyniku rozbicia się dwóch helikopterów w południowej Francji.
Do zdarzenia doszło dziś w godzinach rannych w okolicach jeziora Carcesn na północ od Saint Tropez w Prowansji.

Jak podaje The Independent, obie maszyny należały do francuskiej szkoły lotniczej Ealat. Na chwilę obecną nie wiadomo, dlaczego doszło do rozbicia się śmigłowców. Ze wstępnych ustaleń służb wynika, że śmierć poniosło pięć osób, które znajdowały się na pokładzie maszyny. Szósty pasażer jest poszukiwany przez policję oraz służby ratunkowe.

źródło BBC,  pixabay
redakcja



Dałeś swojemu dziecku kiedyś klapsa albo zamierzałeś dać? Lepiej posłuchaj, co mówi ta pani pedagog.

Wielu rodziców zastanawia się czy powinno się od czasu do czasu dać dziecku klapsa, oczywiście, kiedy nabroi. Ta pani pedagog rozwiera wszelkie wątpliwości.

 

 

youtube, pixabay

redakcja




PRZYKLEPANE! OTO JEDEN Z KROKÓW DO ISLAMIZACJI POLSKI. W BIAŁYMSTOKU DZIĘKI WSPARCIU ARABII SAUDYJSKIEJ POWSTANIE…

 

Podczas poniedziałkowego spotkania noworocznego pary prezydenckiej z przedstawicielami różnych wyznań oraz mniejszości narodowych, mufti Tomasz Miśkiewicz poinformował o podarunku jaki otrzymali polscy Tatarzy od królestwa Arabii Saudyjskiej.

 

„Rok 2018 jest dla nas wyjątkowy, gdyż dzięki wsparciu rządu Królestwa Arabii Saudyjskiej, w Białymstoku, mieście gdzie jest siedziba Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP zostanie przekazany budynek pod Muzułmańskie Centrum Kultury i Edukacji imienia króla Salmana Strażnika Dwóch Świętych Meczetów.” – powiedział podczas spotkania w pałacu prezydenckim przewodniczący Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP mufti Tomasz Miśkiewicz.

 

Czy to kolejny krok do islamizacji Polski? Czas pokaże. Wiadomo jedynie, że wyznawców islamu w naszym kraju przybywa.

 

 

źródło indie, youtube

mm

 

Martyna

NOWA NIEBEZPIECZNA MODA ZAGROŻENIEM DLA ZDROWIA I ŻYCIA! A JEDNAK LUDZKA GŁUPOTA NIE MA GRANIC.

 

 

Że to głupota to chyba nikt nie ma wątpliwości. W Stanach Zjednoczonych pojawił się nowy niebezpieczny dla zdrowia i życia trend. Chodzi o wyzwanie „Tide Pod challenge”, które zawojowało tamtejszą młodzieżą.

Młodzi ludzie połykają kapsułki do prania. Tak to nie żart.

Pomimo tego, że firmy produkujące detergenty wydają alarmujące oświadczenia przestrzegające przed spożywaniem kapsułek, młodzież nie reaguje.

Liczba zatruć w Stanach Zjednoczonych wzrasta, pojawiły się również przypadki śmiertelne.

 

Aż trudno uwierzyć do czego młodzież potrafi się posunąć, nie ważne jest dla nich zdrowie czy życie, ale ważne podjęcie głupiego wyzwania.

Miejmy nadzieję, że ta nowa moda nie dotrze do Polski zza oceanu.

 

 




TAKIE RZECZY TYLKO W SZWECJI! RZĄD TEGO KRAJU PRZYGOTOWUJE SIĘ DO WOJNY. ISTNIEJĄ REALNE SZANSE NA ATAK ZE STRONY…

 

Władze Szwecji przygotowują broszurę informującą mieszkańców, jak postępować w razie wybuchu wojny podał  brytyjski dziennik „Financial Times”, podkreślając, że w kraju tym rosną obawy przed agresją ze strony Rosji.

 

W książce, która ma trafić do ok. 4.7 mln gospodarstw domowych, będą informacje „jak obywatele mogą uczestniczyć w »obronie totalnej« w czasie wojny oraz jak zapewnić potrzeby podstawowe, jak woda, jedzenie czy ogrzewanie”. W broszurze będzie mowa również „o innych zagrożeniach, jak cyberataki, terroryzm czy zmiany klimatyczne”.

 

„Książeczka o roboczym tytule »W przypadku kryzysu lub wojny« zostanie opublikowana w maju – poinformował „FT”.

 

Ostatni raz tego typu dokument rozdano mieszkańcom w 1961 r., choć późniejsze wersje wydawano na użytek wewnętrzny rządu do 1991 r.”.

 

Gazeta podkreśliła, że „publikacja pojawia się w czasie, gdy w Szwecji coraz głośniejsza staje się debata na temat obrony i bezpieczeństwa, zagrożenia ze strony Rosji oraz ewentualnego przystąpienia do NATO”.

 

„Od 2014 roku Szwecja zwiększyła wydatki na cele wojskowe, wznowiła pobór do armii i ponownie, pierwszy raz od dekady, rozmieściła na Gotlandii na Morzu Bałtyckim wojsko. W zeszłym roku przeprowadziła największe od 23 lat ćwiczenia obrony” – dodał dziennik.

 

Czy atak Rosji na Szwecję jest możliwy? Czy to tylko koleiny absurdalny pomysł tego rządu?

Trudno powiedzieć. Jednak dziwi fakt, że uchodźców rząd szwedzki się nie obawia.

 

źródło Polsat News, pixabay

mm




TA ZMIANA DOSIĘGNIE WSZYSTKICH! ALE TO JESZCZE NIE KONIEC. MOŻE MIEĆ KATASTROFALNE SKUTKI DLA NIEKTÓRYCH FIRM.

 

 

Więcej postów znajomych i członków rodziny niż informacji wrzucanych przez firmy. Tak będzie wyglądał Facebook po zmianach, które ogłosił Mark Zuckerberg. Nie ma co ukrywać, że te rewelacje oznaczają problemy i to poważne dla  dla fanpage’y marek oraz mediów.

 

 

„ Facebook szuka dodatkowego źródła zysków. Podbijają coraz wyżej sufit, do którego się zbliżyli” – powiedział Michał Sadowski, który dla money.pl skomentował ruch giganta mediów społecznościowych.

 

Kilka dni temu Facebook ogłosił zmianę w algorytmie pozycjonującym posty w „Aktualnościach”. To oznacza, że wyżej będą znajdowały się te, które inicjują burzliwe dyskusje i pogłębiają relacje.

Facebook będzie na podstawie systemu ocen wybierał posty, które mają największe szanse na interakcje ze znajomymi i umieszczał je po prostu wyżej. Rodzina i przyjaciele będą priorytetowi, marki zejdą na dalszy plan.

 

Zmiana ta z pewnością uderzy w firmy, wydawców i brandy, które publikują treści dotyczące ich działalności oraz produktów.

Zmiany facebooka mogą okazać się katastrofalne w skutkach dla tych firm, które całkowicie oparły się wyłącznie na tym medium społecznościowym.

Zdaniem Sadowskiego ruch Facebooka ma jeden główny cel. To próba przyciągnięcia większych budżetów reklamowych do serwisu, walka o większy zysk.

 

„Oczywiście, że jest to próba ściągnięcia przychodów. Ruch na Facebooku już nie rośnie tak dynamicznie, liczba nowych użytkowników też wyraźnie spowolniła. Jeżeli spółka giełdowa chce generować większe zyski, to musi sięgnąć po zupełnie nowe źródła. Powinniśmy się niebawem spodziewać zupełnie nowych formatów reklamowych. Przedsiębiorstwa opierające swoją komunikację na właśnie tym medium społecznościowym będą musiały płacić jeszcze więcej, żeby przebić się do własnej grupy docelowej – skomentował.

 

źródło money.pl, pixabay

mm