WAŻNE! Masz taki dzbanek do filtrowania wody? LEPIEJ GO WYRZUĆ. Nowe testy udowadniają – woda filtrowana zawiera mnóstwo…

Większość z nas ma je w domu, bo wierzy, że przefiltrowana woda jest lepsza niż ta prosto z kranu. Niestety według najnowszych badań filtry mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Zamiast oczyszczać wodę, mogą przyczyniać się do namnażania w niej bakterii.

 

Takie wnioski zostały opublikowane na łamach niemieckiego magazynu konsumenckiego „Markt” po przeprowadzonych testach.

Okazało się, że woda po przepuszczeniu przez filtr zawierała więcej bakterii niż ta prosto z kranu.

 

Dlaczego? Otóż drobnoustroje w ciemnym i wilgotnym wnętrzu filtra mają doskonałe warunki do namnażania się. Najlepiej zatem z filtrów zrezygnować lub dzbanek z przefiltrowaną woda trzymać w lodówce, co powinno pomóc.

 

Najlepszym rozwiązaniem jest jednak pozbycie się dzbanka z filtrem i picie „kranówy”, która ma bardzo dobre parametry, regulowane choćby prawem unijnym.

 

źródło Markt

screen shot

redakcja



Martyna

SONDAŻE PiS LECĄ NA ŁEB NA SZYJĘ! Platforma Obywatelska zamierza przejąć władzę i zaprowadzić dawny „porządek”.

 

 

Ten wywiad powinien dać Polakom do myślenia, bo najwyraźniej zanosi się na zmiany. Jakie? Według wizji posła PO Sławomira Neumanna, partia Jarosława Kaczyńskiego przegra najpierw najbliższe wybory samorządowe, a późnej po wyborach w 2020 roku „z Tuskiem jak prezydentem, Schetyną jak premierem i większością parlamentarną” jego partia będzie mogła „odbudować pozycję Polski”.

 

Kabaret czy był u Jasnowidza?

 

Neumann poszedł dalej w swych optymistycznych rewelacjach. Zapytany, o to czy Donald Tusk po powrocie do Polski utworzy nową partię odpowiedział:

 

„Po co ma zakładać nową partię? Bez jaj. Jest już po Wielkanocy i prima aprilis. Ileż to nowych formacji nie miało powstać w ostatnich dwóch latach. Iluż to Macronów miało się pojawić. A została PO i Nowoczesna. Razem budujemy koalicję, która wygra z PiS” – podkreślił.

 

Według Neumanna ostatnie sondaże PiS przedstawione przez TVN, które lecą na łeb na szyję, pozwolą Platformie ponownie dojść do władzy i wyplenić patologię, która powstała za rządów partii Jarosława Kaczyńskiego.

 

Cóż za cudowna wizja! Polacy czas pakować manatki i znów emigrować.

 

źródło wprost

redakcja






Szokujące wyznanie kobiety, która była kiedyś Świadkiem Jehowy! Jej życie to był jeden wielki koszmar.

 

 

Ma 27 – lat i w końcu zebrała się na odwagę, by opuścić zbór. Sara kiedyś była świadkiem Jehowy, dziś zdecydowała się opowiedzieć, jak wyglądało jej życie w zborze.

 

Molestowanie

 

Jako dziecko była molestowana przez starszego od siebie mężczyznę, ale z powodu trawiącego ją poczucia wstydu i winy nikomu o tym nie opowiedziała. Dopiero po latach, kiedy dowiedziała się, że inną dziewczynę spotkało to samo i sprawcą był ten sam mężczyzna, postanowiła mówić. I co z tego. Sprawę postanowiono wyciszyć.

To nie jedyny taki przypadek, kiedy wśród świadków Jehowy dochodzi do pedofilii, ale tzw. starszyzna zawsze zamiata wszystko pod dywan.

 

Żadnych praw

Ale to jeszcze nie koniec jej koszmaru. Sara mówi również o tym, że jako świadek Jehowy i jako kobieta ( w zborach funkcjonuje patriarchat) nie miała prawa do niczego, nie miała prawa do tego by być szczęśliwa, by mogła iść na zabawę, obchodzić swoje urodziny, przyjaźnić się z rówieśnikami ze „świata” (ludzie poza zborem)

Jedyne co miało sprawiać jej przyjemność to posłuszeństwo, skromność, noszenie długich do kostek spódnic lub sukienek, ewangelizowanie czyli chodzenie od drzwi do drzwi  namawianie innych do wstąpienia w szeregi świadków Jehowy.

Jako dziecko nie była chwalona za dobre oceny, bo oceny nic nie znaczą. Chwali się za nawracanie niewiernych.

Kiedy była już mężatkom nie oszczędzono jej upokorzenia.

 

„Pamiętam, jak kiedyś poszłam na spotkanie świadków, po którym jeden z wyżej postawionych mężczyzn wziął mojego męża na stronę i zasugerował mu, że powinien bardziej pilnować mojego ubioru. Miałam spódnicę do kolan, w jego odczuciu stanowczo zbyt krótką. Jest trochę kobiet, zwłaszcza młodych, które na tyle obawiają się takich komentarzy za plecami, że zaczynają same z siebie nosić spódnice do kostek. Bynajmniej nie dlatego, że taki strój im odpowiada. U świadków oficjalnie nie ma żadnego przymusu, są jedynie „zalecenia”. Tyle że tak bardzo lękasz się uwag wypowiadanych za plecami czy wykluczenia, że uczysz się non stop monitorować swoje zachowanie, wygląd, nieustannie się autocenzuruje – opowiada Sara.

 

Brak współczucia i całkowite odrzucenie

 

 

 

Kiedy ktoś decyduje się na wystąpienie ze zboru musi liczyć się z utratą rodziny i przyjaciół. Starszyzna zabrania rodzinie widywania się z taką osobą, rozmów telefonicznych czy nawet smsów. Odchodzisz, dla świadków Jehowy przestajesz istnieć.

 

„To przeraża mnie u świadków najbardziej. Całkowity brak miłosierdzia. Pamiętam historię dziewczyny ze zgromadzenia, która bardzo wcześnie zaszła w ciążę z chłopakiem „ze świata”. Została wykluczona. Z dnia na dzień nie miała nikogo – rodziny, przyjaciół ani nawet dachu nad głową. Żaden ze starszych braci, tych obrazów prawości i moralności, nie pomyślał choćby przez chwilę, żeby jakoś jej pomóc. Nie miała do kogo się odezwać i za co żyć” – opowiada Sara.

 

27-latka nie wie jeszcze, jak ułożą się jej relacje rodzinne. Nie wszyscy rodzice odwracają się od swoich dzieci, kontakty utrzymują jednak najczęściej w sekrecie przed starszymi. Cieszy się ze względu na swoje córeczki. Starsza, Maja, ma 6 lat. Niedawno po raz pierwszy w życiu obchodziła urodziny i Boże Narodzenie. Wcześniej Sara musiała ją uczyć, że nie wolno jej rysować z dziećmi Świętego Mikołaja ani oglądać „Harry’ego Pottera” (bajki o magii są surowo zakazane).

 

Świadkowie Jehowy. Kim są? Schludni, uczciwi, uczynni, przynajmniej taką opinią cieszą się w polskim społeczeństwie.

Jednak pod tą zewnętrzną powłoką kryje się rygor, bezduszność i dobrze zorganizowany system przemocy psychicznej.

 

źródło wp, wikipedia

redakcja

 






ŚWIETNA WIADOMOŚĆ! Ceny tych produktów polecą w dół. Wreszcie będzie taniej.

Czy to w ogóle możliwe? Przecież w Polsce wszystko drożeje.

 

Wygląda na to, że po zeszłorocznych podwyżkach cen, nadchodzi chwila wytchnienia dla konsumentów. Dzisiejsza „Rzeczpospolita” informuje o zbliżających się obniżkach produktów.

Wg. analityków z banku BGŻ BNP Paripas, BZ WBK, Credit Agricole, PKO BP oraz Alior Banku, w ciągu najbliższego miesiąca, kwartału i roku zmienią się koszty mleka, zbóż, mięsa, jaj czy cukru. A co za tym idzie produkty te powinny potanieć.

 

Jak pisze „Rzeczpospolita”, rekordzistami jeżeli chodzi o spadek cen będą jaja i mleko. W ubiegłym roku polskie jaja biły rekordy eksportu i podwyżek cen ze względu na aferę z fipronilem w Europie. Sytuacja powoli wraca do normy, jednak sądząc po prognozowanych spadkach, zajmie to jeszcze trochę czasu.

 

Analitycy przewidują, że pod koniec czerwca ceny jaj mają spaść w porównaniu do lutego o 21 procent. 

Za setkę jaj zapłacimy od 23,9 do 29,45 złotych. Pod koniec października 2017 roku średnia cen 100 jaj wynosiła 50 złotych. Podobnie ma być z cenami innych produktów. Miejmy nadzieję, że prognozy analityków sprawdzą się i ceny, zamiast poszybować w górę, polecą w dół.

 

 

źródło Rzeczpospolita, pixabay

redakcja