Wiadomo, dlaczego Andrzej Duda podpisał ustawę IPN! Wszelkie wątpliwości rozwiane dzięki politykowi PO.

Po ponad tygodniowych spekulacjach, co też zrobi prezydent Andrzej Duda w kwestii ustawy IPN, decyzja zapadła, PAD podpisał ustawę i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym. To wywołało lawinę komentarzy, obóz rządzący oczywiście poklepał prezydenta po ramieniu, zadowolony z takiego obrotu sprawy, no ale opozycja, jak to opozycja musiała dołożyć do pieca.

 

Robert Tyszkiewicz z PO wyznał,  że decyzja prezydenta jest gestem piłatowego umycia rąk.

 

„To tylko ucieczka od odpowiedzialności i próba zyskania na czasie. PAD wolał, by to sędzia Przyłębska zajęła się przyszłością dialogu polsko-izraelskiego” – napisał.

 

 

Czy rzeczywiście prezydent postanowił umyć ręce? Od początku wiadomo było jakie jest jego zdanie w kwestii tej ustawy. Jeszcze w zeszłym tygodniu będąc gościem TVP info Duda powiedział, że Polska nie może się z ustawy IPN wycofać.

 

Zatem PAD zrobił, co uważał za stosowne, a opozycja jak zwykle próbuje jątrzyć.

 

Ustawa wejdzie w życie 14 dni od ogłoszenia.

 

 

Tuż po ogłoszeniu decyzji przez prezydenta w sprawie wypowiedziała się Beata Mazurek

 

 

„W naszej ocenie to dobra decyzja. Cieszymy się, że ta ustawa będzie obowiązywała, ale cieszymy się też z tego, że temat nie jest zakończony, że te wszystkie wątpliwości, które pojawiają się w przestrzeni medialnej, a szczególnie argumenty ze strony żydowskiej, będą analizowane przez Trybunał Konstytucyjny i będą wyjaśnianie”- powiedziała rzeczniczka PiS.

 

Na dalszy obrót sprawy trzeba zatem poczekać.

 

źródło wp

redakcja



Martyna

PIERWSZE TEGO TYPU DANE UJAWNIONE! Cała prawda o aktywności zawodowej Polaków.

 

 

Najnowsze dane GUS to nie żart. Wynika z nich wyraźnie, iż aktywność zawodowa polskich kobiet między 25 a 34 rokiem życia wyraźnie spadła.

 

Powód? Oczywiście sztandarowy projekt PiS, 500 plus.

 

 

„Najnowsze dane GUS jasno sugerują pilną potrzebę reformy programu. W obecnym stanie 500+ zachęca do bierności zawodowej” – przekonuje Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

 

 

Według danych GUS za III kwartał 2017 r. aktywność zawodowa kobiet w wieku 25-34 lata spadła do najniższego poziomu od 2003 r. i wynosi 74,2 proc. Według danych Eurostatu, które obejmują jeszcze szerszy zakres czasu, to najniższe wartości przynajmniej od 1999 r., czyli od blisko 20 lat.

 

Taki efekt 500 plus będzie miał katastrofalne skutki w przyszłości, bowiem przełoży się na świadczenia emerytalne tych osób, które teraz nie są aktywne zawodowo.

 

Dane dotyczące aktywności zawodowej polskich rodzin zostały ujawnione po raz pierwszy przez GUS.

Okazuje się, że w rodzinach, w których to świadczenie jest pobierane na pierwsze i jedyne dziecko, aktywność zawodowa wynosi zaledwie 69,7 proc. Dla porównania, w rodzinach z jednym dzieckiem, które nie spełniają warunków dochodowych, aby pobierać pieniądze aktywność wynosi aż 89 proc.

 

 

Obecnie 723 tys. rodzin otrzymuje 500+ na pierwsze oraz jedyne dziecko – wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

 

Jak wylicza Marcin Lipka, ponad 30-proc. współczynnik bierności zawodowej wśród tych rodzin może oznaczać, że ok. 350-400 tys. dorosłych wychowujących jedno dziecko nie ma pracy oraz jej nie szuka, a dostaje świadczenie 500+.

 

Zdaniem analityka, podstawowym mankamentem programu jest dość nisko ustalone kryterium dochodowe otrzymania świadczenia na pierwsze dziecko.

 

 

Podczas gdy aktywność zawodowa polskich rodzin maleje, to program osiągnął zamierzony efekt, bo rodzi się nadal coraz  więcej dzieci.

 

W październiku urodziło się o 2,8 tysiąca dzieci więcej niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku – wynika ze wstępnych danych GUS. W sumie przez pierwsze dziesięć miesięcy bieżącego roku było o 21,5 tysiąca urodzeń więcej niż w 2016 roku.

 

źródło wp, GUS, screen

redakcja






PRYWATNIE CZY NA NFZ ZA WIZYTĘ U LEKARZA POWINNIŚMY PŁACIĆ! Szalony pomysł jednego z polityków PiS.

Jeśli za wizytę trzeba będzie płacić, z kolejek wykruszą się osoby, które nie są chore, a chcą sobie jedynie porozmawiać z lekarzem. Do takich wniosków doszedł poseł PiS Andrzej Sośnierz, były szef Narodowego Funduszu Zdrowia.

 

To chyba nieco kontrowersyjny pomysł i na pewno nie zadowoli tych, którzy liczą na całkowicie nieodpłatną wizytę u lekarza.

 

Sośnierz w rozmowie z „Super Expressem” stwierdził, że wprowadzenie opłaty, pomimo, że wizyta jest na fundusz, zniechęci tych, którzy wcale nie są chorzy, a chcą sobie tylko z lekarzem pogadać.

 

 

„Teraz pacjenci zapominają wyników badań i muszą być zapisani na ponowną wizytę, a niektóre osoby pojawiają się w przychodni z absurdalnymi problemami lub żeby sobie pogadać. Wszak służba zdrowia jest za darmo” – powiedział Sośnierz w rozmowie z gazetą.

 

 

Zupełnie innego zdania jest Prezes Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów Elżbieta Ostrowska, która uważa ten pomysł za całkowicie absurdalny.

 

Natomiast europoseł Bolesław Piecha zgadza się ze swoim partyjnym kolegą, twierdząc, że pomysł ten zlikwiduje problem kolejek.

 

No cóż. Im więcej szaleńców w polityce, tym więcej szalonych pomysłów. Ciekawe za co każą nam jeszcze płacić?

 

źródło wp, pixabay

redakcja






Katastrofa w Czarnobylu! Jak wygląda miasto widmo po 31 latach od wybuchu reaktora?

Kto nie słyszał o Czarnobylu, mieście położonym na Ukrainie w powiecie kijowskim, gdzie doszło do wybuchu reaktora atomowego w 1986 roku. W wyniku tej katastrofy ewakuowano mieszkańców nie tylko z Czarnobyla, ale również w sąsiedniego miasta Pyrpeć.

 

Teraz po 31 latach białoruski fotograf Vladimir  Migutin wrócił do miasta Pyrpeć. Dlaczego? Ciekawość wzięła górę, chciał zobaczyć co tam się dzieje.

 

” To była spontaniczna decyzja. Urodziłem się na Białorusi w 1986 roku i postanowiłem, że chce odwiedzić to miejsce. Szukałem grup, które wybierają się w tamte regiony, długo starałem się o pozwolenie – tłumaczył fotograf.

 

Jednocześnie Migutin dodał, że przed wyprawą słyszał od wielu osób, że miejsce to jest niebezpieczne ze względu na poziom promieniowania.

 

„To wszystko okazało się nieprawdą. Podczas podróży czułem się, jakbym odkrywał nieznaną nikomu tajemnicę. Matka natura sprawiła, że Prypeć w niczym nie przypomina starego radzieckiego skansenu” – podkreślił fotograf.

 

Pyrpeć hala sportowa

Basen

Lis przyjazny ludziom

Opuszczone osiedle

26 metrowe koło w Parku Rozrywki

Porzucone pianino w hali koncertowej

 

źródło facebook

redakcja