Wiedzieliście? Polska przyjęła imigrantów, przysłanych przez Europę Zachodnią.

 

O tym nikt głośno nie mówił?

 

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz podczas zeszłotygodniowej wizyty w Paryżu udzielił zaskakującego wywiadu dla „Le Figaro”, w którym stwierdził, że Polska przyjęła imigrantów przesłanych przez Europę Zachodnią.

 

Czaputowicz w wywiadzie dla „Le Figaro” powiedział, że Polska przyjęła ponad milion Ukraińców, z których wielu przybyło z Donbasu.

 

„Ponadto przyjęliśmy 2700 migrantów przysłanych przez Europę Zachodnią, ale oni nie chcą zostać w Polsce, gdzie stopa życiowa jest zbyt niska” – tłumaczył Czaputowicz.

 

Minister spraw zagranicznych Polski wyjaśnił również, że szanuje różnorodność i gest otwarcia Angeli Merkel wobec imigrantów.

 

 

„Polska nie jest społeczeństwem wielonarodowym. A rząd jest odbiciem obaw społeczeństwa i wyrazicielem jego lęków. Osobiście szanuję różnorodność, udowadnianą przez kraje Europy Zachodniej. Szanuję też gest otwarcia Angeli Merkel wobec migrantów. Potrzeba jednak czasu, by na taką różnorodność zgodziło się społeczeństwo polskie” – wskazał.

 

To chyba dość szokująca opinia, biorąc pod uwagę fakt, że politycy PiS obiecali Polakom, że imigrantów z Afryki Północnej czy Syrii nie przyjmą.

 

źródło ndie, zdjęcie screen shot

pixabay



Martyna

SZOK! Po ośmiu latach te informacje nadal mrożą krew w żyłach. Tak stacje radiowe informowały o tragedii w Smoleńsku.

 

 

Dla dziennikarzy to był wyjątkowy poranek. Mieli relacjonować uroczystości w Katyniu, a tymczasem musieli zachować zimną krew i zmierzyć się z wielka tragedią, jak miała miejsce w Smoleńsku, 10 kwietnia 2010 roku.

Pierwsze doniesienia na temat rozbicia się Tupolewa o „pancerną brzozę” pojawiły się w serwisie informacyjnym „Fakty”. Były one raczej szczątkowe, dopiero z minuty na minutę, tragiczna informacja okazała się prawdziwa.

 

 

W podobnej sytuacji znaleźli się dziennikarze Radia ZET. Oni również musieli całkowicie zmienić harmonogram swojej pracy. Zapadła decyzje o nadawaniu programu specjalnego.

Relacje ze Smoleńska nadawała Danka Woźnicka oraz dziennikarz Polsat News, Wiktor Bater. W trakcie audycji na żywo rozmowy z politykami i duchownymi prowadziła Monika Olejnik. Najnowsze informacje były podawane co kwadrans. Nikt nie mógł uwierzyć, w to co się stało.

Tragiczne informacje zaparły dech politykom i dziennikarce prowadzącej program „Śniadanie w Trójce”. Nikt nie wiedział, co ma powiedzieć.

 

źródło youtube

pixabay






„PRZYMKNIJ SIĘ DO CHOLERY”! Skandaliczne zachowanie pracownika IPN podczas spotkania z mieszkańcami miejscowości Czarne.

Do niecodziennej sytuacji doszło podczas dyskusji między Piotrem Szubarczykiem z Biura Edukacji Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku, a mieszkańcami miejscowości Czarne.

Spotkanie dotyczyło postawienia „żołnierzom wyklętym” pomnika. Zdaniem mieszkańców, Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” nie zasługuje na takie upamiętnienie.

Benedykt Lipski, emerytowany nauczyciel z Czarnego, przytaczał przykłady zbrodni na ludności cywilnej dokonanych przez „Łupaszkę”.

 

„Przymknij się, do cholery!” – wykrzykiwał do niego Szubarczyk.

 

Pracownik IPN nie pozwalał nauczycielowi dokończyć wypowiedzi, kpił z niego, śpiewał hymn rosyjski (sic!), a wreszcie stwierdził, że Żydzi nie byli dla Polaków „bratnią krwią”.

 

W związku z tym Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złożył skargę na zachowanie Piotra Szubarczyka do prezesa IPN.

 

„Nie wnikamy w merytoryczną zawartość wypowiedzi i spory historyczne. Jednak sposób zachowania Piotra Szubarczyka nie licuje z powagą urzędnika państwowego” – napisano.

 

Do swojego wpisu Ośrodek dołączył nagranie ze spotkania pracownika IPN z mieszkańcami Czarnego.

 



Skandaliczne zachowanie pracownika IPN

„SWOŁOCZ, KANALIE, JEBAŁ WAS PIES!” – PRACOWNIK IPN DO UCZESTNIKÓW SPOTKANIATak określił mieszkańców miejscowości Czarne Piotr Szubarczyk z Biura Edukacji Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku.Nie spodobało mu się, że podczas spotkania ośmielili się negować zasadność wystawienia pomnika „Wyklętych”. Podnosili min. kwestię zbrodni na ludności cywilnej dokonanych przez Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”. „Przymknij się, do cholery!” – krzyczał Szubarczyk do Benedykta Lipskiego, emerytowanego nauczyciela z Czarnego. Pracownik IPN nie pozwalał mu skończyć swojej wypowiedzi, wykpiwał, śpiewał hymn rosyjski (sic!), a wreszcie stwierdził, że Żydzi nie byli dla Polaków „bratnią krwią”. Dodatkowo pracownik IPN skomentował spotkanie publicznym wpisem, w którym określał mieszkańców Czarnego, którzy nie zgadzali się z nim: „wyjątkowa swołocz, tchórzliwe kanale”. I zakończył: „Jebał was pies! I tak Polska wygra tę batalię, a na was naplują kiedyś wasze wnuki”.Ośrodek składa skargę na zachowanie Piotra Szubarczyka do prezesa IPN. Nie wnikamy w merytoryczną zawartość wypowiedzi i spory historyczne. Jednak sposób zachowania Piotra Szubarczyka nie licuje z powagą urzędnika państwowego.____Jeśli popierasz nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na poniższe dane. Finansujemy działalność jedynie z prywatnych środków:PayPal i karta płatnicza: https://www.omzrik.pl/donacjaDane do przelewu:Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznychul Górczewska 5301-401 Warszawanr konta 19 2490 0005 0000 4520 8435 8540tytuł : "darowizna na działalność statutową"IBAN : PL19249000050000452084358540SWIFT: ALBPPLPW

Gepostet von Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych am Montag, 9. April 2018




MORAWIECKI! To nie był zamach. Żaden z zespołów pracujących nad tą sprawą nie potwierdził tej hipotezy.

 

Kornel Morawiecki w rozmowie z radiem RMF FM wypowiedział się na temat katastrofy smoleńskiej. Według przewodniczącego koła poselskiego Wolni i Solidarni tragiczny wypadek nie był wynikiem zamachu, gdyż żaden z zespołów pracujących nad tą sprawą nie potwierdził wspomnianej hipotezy.

 

 

Morawiecki wyraził również swoje zdanie na temat opozycji, która nie zamierza uczestniczyć w obchodach ósmej rocznicy tragicznego wypadku w Smoleńsku. Polityk nie rozumie takiego stanowiska i braku szacunku dla 96 osób, które 10 kwietnia 2010 roku zginęły w katastrofie.

 

Wśród ofiar byli między innymi: prezydent Lech Kaczyński z małżonką, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, grupa parlamentarzystów, dowódcy wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych RP, pracownicy Kancelarii Prezydenta, szefowie instytucji państwowych, duchowni, przedstawiciele ministerstw, organizacji kombatanckich i społecznych oraz osoby towarzyszące.

 

źródło Radio RMF FM

wikipedia