Pierwsze objawy choroby nowotworowej! Warto wiedzieć, jak rozpoznać raka.

Początkowa faza rozwoju nowotworu złośliwego przebiega najczęściej bezobjawowo. Wczesne symptomy raka bywają dość często mylone z niegroźnymi schorzeniami np. przeziębieniem lub niestrawnością. Niekiedy składane są na karb podeszłego wieku, stresującego trybu życia czy przemęczenia.

 

Rozwój nowotworu może trwać nawet 10 lat. Z tego okresu w przeciągu około 12 miesięcy nowotwór ma wielkość około 1 cm, co teoretycznie pozwala na jego wykrycie na podstawie dostępnych metod diagnostycznych. Pierwszym i jednym z najważniejszych ogniw w wykrywaniu raka jest właściwa diagnoza postawiona przez lekarza pierwszego kontaktu. To on powinien być dociekliwy i zlecić odpowiednie badania.

Dlatego społeczeństwo, jak i lekarzy powinna obowiązywać tzw. czujność onkologiczna. Zgodnie z jej zasadami rolą lekarza pierwszego kontaktu jest edukowanie pacjentów na temat niepokojących objawów oraz aktywne poszukiwanie przyczyn niepokojących symptomów. Kluczową rolę odgrywa świadomość oraz znajomość podstawowych zagadnień związanych z profilaktyką i diagnostyką raka.

Poniżej potencjalne objawy, które mogą sygnalizować chorobę nowotworową.

  • Silne bóle głowy, nawracające i stopniowo narastające w czasie, wymagają wykluczenia obecności zmian nowotworowych w ośrodkowym układzie nerwowym. Nowotwory wewnątrzczaszkowe mogą wywoływać również objawy związane ze wzrostem ciśnienia wewnątrzczaszkowego – nudności, wymioty, zaburzenia pamięci, napady padaczkowe
  • Trudności w połykaniu, zwłaszcza stopniowo narastające, mogą sugerować nowotwór gardła, krtani, przełyku lub żołądka i po wykluczeniu przyczyn infekcyjnych wymagają diagnostyki endoskopowej
  • U osób palących tytoń i nadużywających alkoholu warto zwrócić uwagę na wszelkie zmiany w obrębie warg i jamy ustnej. Podejrzenie raka budzą zmiany utrzymujące się powyżej trzech tygodni.
  • Podejrzenie nowotworu złośliwego żołądka mogą budzić często zgłaszane przez pacjentów objawy dyspeptyczne, uczucie pełności w nadbrzuszu i zmiany rytmu wypróżnień. Niepokojącymi objawami są wzdęcia, świeża krew lub ciemnobrunatny stolec.
  • Objawy ze strony płuc wskazujące na nowotwór są mało swoiste i pojawiają się najczęściej w zaawansowanych stadiach choroby. Chorzy mogą zgłaszać pojawianie się kaszlu, duszność, chrypkę, bóle w klatce piersiowej i krwioplucie.
  • Utrzymujący się pomimo leczenia krwiomocz, któremu nie towarzyszą objawy infekcji, jest wskazaniem do pogłębionej diagnostyki w kierunku nowotworu układu moczowego
  • Konsultacji ze specjalistą w celu wykluczenia choroby nowotworowej wymagają: bóle niewiadomego pochodzenia, niezamierzone chudnięcie i znaczna utrata wagi, utrzymująca się przez dłuższy czas gorączka nieznanego pochodzenia i nasilona potliwość i powiększenie węzłów chłonnych.

 

portal onkologiczny zwrotnikraka.pl

redakcja



Martyna

Koniec świata! Naukowcy wiedzą, jak do tego dojdzie. Na szczęście jeszcze nie teraz.

Niepokojące doniesienia naukowców.  Pod Oceanem Spokojnym tworzy się tzw. superwulkan. Jego erupcja może wywołać wysokie na kilka kilometrów tsunami oraz wypełnić ziemską atmosferę gazami i popiołami, które na długi czas zanieczyszczą atmosferę i zasłonią słońce.

To może oznaczać koniec świata!

 

Naukowcy z Uniwersytetu Utah przeprowadzili badania skał pod dnem Oceanu Spokojnego, które mają znaczne rozmiary, kolidują ze sobą i przez zewnętrzną część płynnego jądra Ziemi są podgrzewane, a następnie roztapiane. Co to oznacza? Nic innego, jak to, że na dnie oceanu tworzy się tzw. SUPERWULKAN.

 

Według obliczeń naukowców jego stożek znajduje się pod wyspą Samoa, a ściany wulkanu rozciągają się od Australii i Indonezji na zachodzie po wybrzeża Ameryki Południowej na wschodzie. Jeśli dojdzie do erupcji superwulkanu to możemy spodziewać się gigantycznego tsunami na kilka kilometrów. Nie to jednak jest najgorsze. Po erupcji ziemię przykryją gazy i popioły, które zanieczyszczą atmosferę i na długi czas przysłonią Słońce, zatrują glebę i ujęcia wody pitnej. W takich warunkach ludzi czeka zagłada.

 

Zatem wg. naukowców przyczyną końca świata będzie właśnie wybuch tego Superwulkanu, ale na szczęście jeszcze nie teraz. Naukowcy przewidują, że do erupcji dojdzie najwcześniej za 100-200 milionów lat.

 

pixabay

redakcja






Kto by się tego po Masie spodziewał! Sokołowski przyznaje, że lubi i szanuje gejów.

 

Były gangster, a obecnie najbardziej znany świadek koronny w Polsce „napisał” kolejną książkę zatytułowaną ‚Masa. Od pakera do gangstera’. Jarosław Sokołowski opowiada w niej o swoim dzieciństwie, trudnych relacjach z matką, o sadystycznych kolegach z podwórka i o tym, jak został gangsterem. Książka w sprzedaży od 6 czerwca.

Przy okazji rozmowy z se.pl na temat książki, Masa wypowiedział się w kwestii swoich sympatii politycznych. I odniósł się do ostatnich sondaży według, których Robert Biedroń ma największe po Andrzeju Dudzie i Donaldzie Tusku, szanse na udział i wygraną w wyścigu do fotelu prezydenckiego.

Masa również nie kryje swojego poparcia.

 

„Robert Biedroń odwala świetną robotę w Słupsku i ma moje poparcie – zadeklarował Sokołowski. I dodaje, że lubi gejów. „Wcale nie patrzę na Biedronia jak na jakiegoś upośledzonego, bo jest gejem. Nabrałem szacunku do tych ludzi, bo oni są świetni, to fajne towarzystwo. Robert Biedroń pokazał, że potrafi być prezydentem Słupska, świetnie sobie radzi, ma ogromne poparcie mieszkańców swojego miasta” – zaznaczył były gangster mafii pruszkowskiej.

 

Sokołowski wypowiedział się na temat Moniki Jaruzelskiej, o której Leszek Miller mówił niedawno, że SLD powinno wystawić ją na prezydenta Polski.

 

„Ciężko nie patrzeć na panią Jaruzelską przez pryzmat ojca. Ja wiem, że to jest dość zaściankowe, ale ja tak ją postrzegam. Ona nie dokonała nic, nagle wystartowała z liberalnymi poglądami. To nie moja bajka” – dodał Jarosław Sokołowski.

 

 

A może i sam Masa powinien pomyśleć o karierze politycznej. W końcu, w Polsce wszystko jest możliwe. I wtedy będzie mógł „napisać” nową książkę: „Od gangstera do fotelu premiera”.

 

 

źródło se.pl, zdjęcie screen

redakcja






Tego nie można przegapić! Niesamowite zjawisko na polskim niebie. Nawet od 10 do 20 spadających lirydów.

Tego nie można przegapić!

 

 

Lirydy to rój meteorów. Znany jest od tysiącleci. Można go obserwować na polskim niebie między 16 a 25 kwietnia. Szczyt aktywności osiągają 21-23 kwietnia czyli od soboty do poniedziałku. W tym roku zjawisko to będzie szczególnie wyjątkowe, ponieważ będzie można ujrzeć na niebie nawet od 10-20 spadających gwiazd.

 

Lirydy są widoczne na półkuli północnej, a Polska należy do miejsc, gdzie obserwacja jest najłatwiejsza. Nie bez znaczenia są również prognozy pogody. Tej nocy niebo nad większością kraju ma być bezchmurne.

 

„Kosmiczny spektakl najlepiej obserwować z miejsc oddalonych od źródeł światła. Dlatego lepiej wybrać się za miasto. Po około 30 minutach oczy przystosują się do ciemności i dostrzeżenie zjawiska będzie łatwiejsze” – czytamy na TVN Meteo.

 

Tego zjawiska nie można przegapić. Spadające meteory pozostawiają ma niebie piękne i świecące ślady. To wspaniała gratka dla fotografów, chcących zrobić wyjątkowe zdjęcia.

 

źródło TVN Meteo, pixabay

redakcja