Won z Europy? Ten transparent pokazuje, że młodzi Europejczycy nie chcą nielegalnych imigrantów. (video)

 

Młodzi Europejczycy najwyraźniej mają dość ciągle napływających, nielegalnych imigrantów. Dowodem tego hasło wypisane na gigantycznym transparencie, które zawisło na stokach Alp.

 

„Granica zamknięta. Nie zrobisz z Europy domu. Nie ma mowy. Wracaj z powrotem do ojczyzny”.

 

Za całą akcją stoi organizacja „Generacja Tożsamościowa”, która chce w ten sposób zniechęcić imigrantów do przekraczania francuskiej granicy i mówi wprost, że nie są w Europie mile widziani.

 

 

źródło Twitter

redakcja

Martyna

200 osób, w tym 38 kobiet i jedno dziecko! Kolejna fala imigrantów zmierzała do Włoch z Libii.

Libijska straż przybrzeżna wydobyła z wody ciała 11 migrantów, który zginęli podczas próby przedostania się z zachodniego wybrzeża Libii do Włoch w niedzielę. Ponad 80 migrantów zostało uratowanych i przetransportowanych z powrotem do pobliskiego miasta Zawiya.

 

Jak wynika z informacji rzecznika marynarki wojennej Ayouba Quassema migranci pochodzili z różnych krajów Afryki Subsaharyjskiej. Na długiej łodzi znajdowało się około 200 osób, w tym 38 kobiet i jedno dziecko. Wśród imigrantów znaleźli się również obywatele Pakistanu, Bangladeszu i Indii. Włoskie służby morskie podały z kolei, że w czasie weekendu na Morzu Śródziemnym uratowano ponad 500 migrantów płynących do Włoch na łodziach i pontonach.

Libia jest najczęstszym punktem prób przedostania się migrantów do Europy drogą morską. W ciągu ostatnich czterech lat środkową częścią Morza Śródziemnego do Włoch udało się ponad 600 tysięcy imigrantów, z czego zdecydowana część pochodziła z samej Libii.

 

 

źródło Reuters, zdjęcie screen shot

redakcja




Idzie załamanie pogody! IMGW wydał ostrzeżenia dla 10 województw. Ochłodzi się i będzie burzowo.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia przed burzami, które od rana w poniedziałek występować mogą w dziesięciu województwach.

 

Ostrzeżenia obowiązują od poniedziałku rano i dotyczą województw: podkarpackiego, małopolskiego, śląskiego, opolskiego, lubelskiego, świętokrzyskiego, mazowieckiego, łódzkiego, wielkopolskiego i lubuskiego. IMGW przewiduje, że podczas burz spadnie od 15 do 25 milimetrów deszczu. Wiatr w porywach osiągnąć może prędkość do 70 kilometrów na godzinę.

W poniedziałek nad Polską znajdzie się front atmosferyczny, który przyniesie chwilami przelotne opady deszczu. W drugiej części dnia pojawią się burze.

 

W południowej części Polski będzie ciepło – od 24 st. C we Wrocławiu do 26 st. C w Krakowie. W centralnej części Polski  temperatury wyniosą od 21 do 22 st. C, ale na północy i północnym wschodzie temperatura znacznie niższa. W Suwałkach będzie 17 st. C, a 18 w Trójmieście.

 

W kolejnych dniach możemy się spodziewać kolejnych spadków temperatury.  We wtorek będzie od 14 do 21 st. C. Na Pomorzu Zachodnim wystąpią przelotne opady deszczu. Natomiast w środę deszczu będzie więcej – na północy kraju tylko 12-13 st. C. Na południu ma być ciepło – 24-25 st. C, można spodziewać się przelotnego deszczu i burz.

 

 

Źródło IMGW, Wprost

redakcja




Dolnośląskie! Katował go od miesięcy. Zwierzę było regularnie bite i głodzone. Pies bał się ludzi.

Katował go miesiącami. Zwierzę nie miało dostępu do wody, nie mogło się poruszać, pies nie reagował na ludzkie wołanie.

 

Funkcjonariusze z Góry (Dolnośląskie) otrzymali zgłoszenie o tym, że 23 – letni mężczyzna znęca się nad psem. Kiedy weszli do mieszkania, znaleźli skatowanego psa. Zwierzę od miesięcy żyło w potwornych męczarniach, było regularnie bite i głodzone. Pies bał się ludzi.

Na szczęście czworonóg otrzymał już pomoc weterynarza i zostanie umieszczone w schronisku.

23 – latek, który najprawdopodobniej od października 2017 r. znęcał się nad psem, trafił do zakładu karnego i odpowie za swój bestialski czyn.

Miejmy nadzieję, że ten zwyrodnialec zapłaci, za to, co zrobił zwierzakowi, i to z nawiązką.

 

Przypomnijmy, że w styczniu Sejm zaostrzył kary za znęcanie się nad zwierzętami. Był to projekt przygotowany jeszcze przez rząd premier Beaty Szydło.

Zakłada, że za zabijanie, uśmiercanie lub znęcanie się nad zwierzętami grozi 3, a nie 2 lata pozbawienia wolności. Za czyny te dokonane ze szczególnym okrucieństwem górna granica to teraz 5, a nie 3 lata kary.

Ustawa zakłada też m.in. że w razie skazania za przestępstwo zabicia lub znęcania się nad zwierzęciem, sąd może orzec wobec sprawcy obligatoryjną nawiązkę na cel związany z ochroną zwierząt w wysokości od 1 tys. do nawet 100 tys. zł.

 

źródło wp, pixabay

redakcja




„Bydło z Polski nie ma prawa prowadzić turystów na Gerlach”!. Słowak napadł na Polkę.

Słowak napadł na Polkę.

 

Do zdarzenia doszło w sobotę 14 kwietnia w rejonie Batyżowieckiej Próby pod Gerlachem na wysokości 2300 m. Poszkodowana 45 – letnia kobieta o całej sprawie opowiedziała w rozmowie „Gazetą Krakowską”.

 

„Szarpał mnie i wywrócił na skały. Jedną ręką osłaniałam komórkę, a drugą trzymałam się liny” – przyznała.

 

Słowak, który dopuścił się ataku miał użyć słów: „Bydło z Polski nie ma prawa prowadzić turystów na Gerlach”.

Kobieta chciała Słowakowi zrobić zdjęcie, ale ten próbował wyrwać jej telefon.

45 – latka postanowiła uciekać do góry, napastnik usiłował ją uderzyć.

 

„Ciężko bronić się w tak urwistym miejscu, szczególnie że jedną ręką osłaniałam komórkę, a drugą trzymałam się liny. Później ten człowiek odpuścił i poszedł w dół” – powiedziała kobieta.

 

Policja jeszcze nie znalazła Słowaka.

 

źródło wp, wikipedia

redakcja

Martyna

Łódź! Zdezorientowani piesi uciekają przed pędzącym BMW. 21-LATKA ZAMIAST CZEKAĆ W KORKU, POSZŁA NA ŁATWIZNĘ. (VIDEO)

Ale bezmyślna d..a.

 

21 – latka  postanowiła iść na łatwiznę. Zamiast stać cierpliwie w korku, zresztą dość niewielkim, swoim białym BMW w środku dnia, przejechała między ludźmi na trasie pieszo – rowerowej w Łodzi.

Do bezmyślnego rajdu po chodniku doszło w 16 kwietnia w godzinach szczytu na ul. Mickiewicza.

 

Na nagraniu udostępnionym w serwisie YouTube widać, że ulica jest zakorkowana, a obok przechodzą piesi i przejeżdżają rowerzyści. Kamera – zamontowana w jednym ze stojących w korku samochodów – pokazuje, że w pewnym momencie zdezorientowani piesi muszą wręcz uciekać przed pędzącym autem. Szczęśliwie, dziewczyna nikogo nie potrąciła.

Po nagłośnieniu sprawy przez policję i media, 21-latka w czwartek 19 kwietnia przed południem sama zgłosiła się do łódzkiej komendy. Kobieta tłumaczyła swoje zachowanie ważnymi przyczynami osobistymi.

 

Ale czy to powód, aby jechać chodnikiem?

 

źródło youtube

redakcja




Ale wstyd! Pazerni Polacy. Nie wystarczyły im cenne rzeczy, musieli ukraść nawet urnę…

 

Trzech Polaków zatrzymanych przez brytyjską policję za liczne kradzieże i włamania do domów. Ukradli nawet urnę z prochami dwójki dzieci.

 

 

32-letni Marcin L., 26-letni Daniel M. i 32-letni Piotr P. od jakiegoś czasu mieszkali w Wielkiej Brytanii. Zamiast pracować, woleli łatwiejszy zarobek, zaczęli włamywać się do willi znajdujących się w okolicach Richmond i wynosić wszystko co cenne.

 

Złodzieje wpadli, po tym jak jeden z mieszkańców zgłosił na policje kradzież urny z z prochami niemowląt, które zmarły tuż po przyjściu na świat. Kilkadziesiąt minut później funkcjonariusze otrzymali informację o włamaniu do innej posiadłości przy tej samej ulicy. Z domu zginęły paszporty, komputer, karty kredytowe oraz pieniądze.

 

„Dzięki solidnej pracy detektywistycznej byliśmy w stanie połączyć trzech oskarżonych z serią ośmiu włamań w Londynie. Cieszę się, że możemy zwrócić setki dóbr, które zostały skradzione z domów ich właścicieli w tym również urnę z prochami dzieci” – tłumaczył oficer lokalnej policji Jamie Oprey.

 

Policja po przeszukaniu mieszkania mężczyzn znalazła 400 skradzionych przedmiotów oraz sprzęt, który może być wykorzystywany do włamywania się do mieszkań. Wszyscy trzej przyznali się do winy. Najprawdopodobniej pójdą siedzieć na kilka lat. O ich losach zadecyduje brytyjski sąd 11 maja.

 

 

źródło wprost

redakcja




Ogórek zaorana! Słuchaczka po dodzwonieniu się do programu, zapytała o jej męża. (video)

 

 

Magdalena Ogórek nie ma lekko. Znów została upokorzona przez słuchaczkę programu „W tle wizji”, której udało się dodzwonić i podzielić się wątpliwościami nt. kontrowersyjnego paska o Lechu Wałęsie. – Co tu jest nie tak? – pytała zdziwiona Magdalena Ogórek. Gydby wiedziała, jak będzie odpowiedź słuchaczki, pewnie nigdy nie zadała by tego pytania.

 

Pani Jolanta z Warszawy zeszła na temat męża publicystki, który to w 1992 r. znalazł się na liście Macierewicza, jako rzekomy tajny współpracownik służb specjalnych PRL.

Magdalena Ogórek próbowała bronić swego męża, ale słuchaczka nie odpuszczała. Koniec końców rozmowę zakończono.

źródło Twitter

redakcja