PO GODZINIE 22.00 Z DOMU NIE WYJDĄ! Policja będzie wyłapywać z ulic młodzież i zakuwać w kajdanki.

Lepiej, żeby nastolatkowie nie pojawiali się na ulicach po godzinie 22.00, bo czekać ich będą niemiłe konsekwencje.

 

 

Godzinę policyjną wprowadza policja norweskiego regionu Trøndelag. Będzie ona obowiązywała wszystkich poniżej 15. roku życia. Funkcjonariusze nie wykluczają jednak, że granica wieku może być podniesiona.

Zarządzenie pojawiło się po serii przestępstw w mieście Stjørdal. Chodzi o akty wandalizmu, podpalenia, włamania i kradzieże. Policjanci podejrzewają, że sprawcami są nastolatkowie, stąd pomysł na ukrócenie ich swobody w późnych godzinach wieczornych i nocą.

 

„Nie możemy pozwalać na takie rzeczy w naszej społeczności. Będziemy reagować na każde nieprawidłowe zachowanie młodzieży” – mówi Svein Erik Gjølmesli z norweskiej policji w informacji zamieszczonej na Facebooku.

 

Przeczytaj również Koniec tego dobrego! To rozjuszy uchodźców. Nowe, zaostrzone austriackie prawo nie ułatwi życia przybyszom.

Nastolatek przyłapany na ulicy po 22.00 trafi do policyjnego radiowozu. Zostanie odwieziony do domu lub na komisariat, skąd będą musieli odebrać go rodzice.

 

Mundurowi podkreślają, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Jeśli stwierdzą, że jest taka konieczność, będą wyłapywać z ulic również starszą młodzież, czyli osoby nawet do 18. roku życia.

 

źródło o2, pixabay

redakcja

Martyna

Tego jeszcze nie było! Dobra wiadomość dla wszystkich fanów konopi. Marihuana pomaga w leczeniu…

O marihuanie napisano już wiele dobrego i złego, ale tym razem te rewelacje zaskoczą chyba wszystkich, nie tylko fanów tego zioła. Badania przedkliniczne, przeprowadzone oczywiście na szczurach, wykazały, że kannabidiol może pomóc osobom uzależnionym powstrzymać się od zażywania narkotyków i picia alkoholu.

 

Kannabidiol to jeden ze składników marihuany, nie posiadający działania psychoaktywnego. I według ostatnich badań jego stosowanie może zmniejszyć ryzyko nawrotu choroby u osób uzależnionych od narkotyków i alkoholu.

Do takich wniosków doszedł Friedbert Weiss, szef zespołu z Scripps Research Institute w Kalifornijskim mieście La Jolla, który postanowił przetestować wpływ na organizm kannabidiolu (CBD) u szczurów laboratoryjnych uzależnionych od kokainy i alkoholu.

Badacze donoszą, że CBD skutecznie zmniejsza nawroty uzależnienia wywołane stresem i lekami; zmniejszył również niepokój i impulsywność uzależnionych szczurów. CBD zostało całkowicie usunięte z mózgu i osocza zwierząt trzy dni po zakończeniu terapii. Po pięciu miesiącach szczury nadal wykazywały mniejszą chęć sięgnięcia po narkotyki niż ich nieleczeni koledzy.

Autorzy badania uważają, że wgląd w mechanizmy działania CBD, może otworzyć nowe perspektywy dla farmakoterapeutycznego zapobiegania powrotom do zażywania narkotyków.

 

źródło rp, pixabay

redakcja




Koniec tego dobrego! Koniec z socjalem. Nowe, zaostrzone austriackie prawo nie ułatwi życia uchodźcom.

Koniec tego dobrego!

To, że kanclerz Austrii chce walczyć z nielegalną imigracją wiadomo nie od dziś. Dowodem na to przyjęty w środę, 18 kwietnia projekt zaostrzenia prawa azylowego.

Sebastian Kurz nie zamierza pieścić się z przybyszami, którzy chcą uzyskać azyl w jego kraju.  Rządowy projekt nowelizacji ustawy o cudzoziemcach daje duże zezwolenie austriackim władzom.

Służby będą miały wgląd w telefon komórkowy osoby ubiegającej się o azyl, by zweryfikować jej tożsamość i trasę podróży. Jeśli uchodźca ma przy sobie pieniądze w gotówce, będzie można potrącić z nich kwotę do 840 euro jako wkład w koszty jego utrzymania.

Rząd chce również ograniczyć znacznie pomoc socjalną dla wszystkich uchodźców.  Przez pierwszych pięć lat pobytu nie będą dostawać świadczeń socjalnych. Niektóre świadczenia mają być przekazywane np. w formie ubrań. Zmiany będą również w aspekcie deportacji.

 

Przeczytaj również Uchodźcy z Holandii wściekli! Syfili tak bardzo, że teraz będą musieli sami po sobie…

 

„Uchodźcy dopuszczający się czynów karalnych mają być natychmiast umieszczani w areszcie deportacyjnym i konsekwentnie wydalani z kraju” – wyjaśnił Heinz-Christan Strache.

Deportowani mają być też nieletni przestępcy.

No to się nazywa rządzić twardą ręką i w interesie swoich obywateli.

 

źródło ndie, zdjęcie screen

redakcja




„Bydło z Polski nie ma prawa prowadzić turystów na Gerlach”!. Słowak napadł na Polkę.

Słowak napadł na Polkę.

 

Do zdarzenia doszło w sobotę 14 kwietnia w rejonie Batyżowieckiej Próby pod Gerlachem na wysokości 2300 m. Poszkodowana 45 – letnia kobieta o całej sprawie opowiedziała w rozmowie „Gazetą Krakowską”.

 

„Szarpał mnie i wywrócił na skały. Jedną ręką osłaniałam komórkę, a drugą trzymałam się liny” – przyznała.

 

Słowak, który dopuścił się ataku miał użyć słów: „Bydło z Polski nie ma prawa prowadzić turystów na Gerlach”.

Kobieta chciała Słowakowi zrobić zdjęcie, ale ten próbował wyrwać jej telefon.

45 – latka postanowiła uciekać do góry, napastnik usiłował ją uderzyć.

 

„Ciężko bronić się w tak urwistym miejscu, szczególnie że jedną ręką osłaniałam komórkę, a drugą trzymałam się liny. Później ten człowiek odpuścił i poszedł w dół” – powiedziała kobieta.

 

Policja jeszcze nie znalazła Słowaka.

 

źródło wp, wikipedia

redakcja




PANIKA W NORWEGII! To było najgorsze 15 minut w życiu każdego mieszkańca Vadso. Myśleli o najgorszym.

 

 

To było najgorsze 15 minut w życiu każdego mieszkańca norweskiego miasteczka Vadso, graniczącego z Rosją.

6 kwietnia, dokładnie o godzinie 23:50 rozbrzmiał alarm w starej remizie straży pożarnej, który trwał przez 15 minut, potem został wyłączony. Jednak ten kwadrans wystraczył, aby mieszkańcy miasta pomyśleli o najgorszym. W panice zaczęli dzwonić na policję i dopytywać czy syrena oznaczała początek wojny z Rosja.

 

„Wiele osób przewidywało najgorsze, na przykład wojnę” – potwierdził jeden z funkcjonariuszy.

 

Nie wiadomo, kto odpowiada za włączenie syreny. Alarm był fałszywy, a mieszkańcy Vadso odetchnęli z uglą. Według danych z 2017 r., w Vadso mieszka nieco ponad 6 tys. ludzi.

 

Jednak to nic dziwnego, że Norwegom najgorsze przyszło do głowy. Już kilkakrotnie media informowały o zaostrzeniu stosunków na linii obu państw.

 

We wrześniu 2016 r. Norwegia zaczęła budować ogrodzenie ze stalowych prętów na granicy z Rosją. 13 października 2017 r. szef norweskiego MON ogłosił, że Norwegia rozmieści batalion pancerny w pobliżu granicy ze swoim sąsiadem ze wschodu. Norwegia graniczy z Rosją na odcinku 196 km.

 

źródło wprost, pixabay

redakcja

 

Martyna

Tacy są uczciwi! Schetyna, Lubnauer, Kosiniak-Kamysz, Saługa, Krupa, Dziuba i cała reszta, nie wzięli ani grosza.

 

 

„Panie Prezesie! To najgorsza decyzja, jaką mógł Pan podjąć. Ale jesteśmy Panu za nią niezwykle wdzięczni” – napisał w swoim felietonie Kamil Durczok.

 

O co chodzi? Oczywiście Durczok pije do ostatniego pomysłu Jarosława Kaczyńskiego, zapowiadającego ustawę obniżającą o 20% pensje nie tylko posłom, ale również urzędnikom państwowym.

 

Skąd taka decyzja? Według Durczoka „Kaczyński zoreintował się, że łajba, którą steruje, gwałtownie nabiera wody. Oczywiście, zajęty obsesją zemsty, nie widział całej armii Misiewiczów, Obajtków, narodowych fundacji i im podobnych, pracowicie wiercących dziury w dnie tej krypy. Był zajęty wbijaniem szpilek w laleczkę z wizerunkiem Tuska. I nie patrzył jak bezczelność Macierewicza, buta Piotrowicza, niekompetencja Waszczykowskiego,  arogancja pani Mazurek i amatorszczyzna całej reszty, przybiera rozmiary niespotykane w cywilizowanym świecie. Jak zaczyna ludzi nie tylko wkurzać, bo wściekli są od dawna, ale też zwyczajnie męczyć”.

„Decyzja o obcięciu politykom wynagrodzeń, jak w soczewce pokazuje sposób myślenia Kaczyńskiego. Państwo to ja – mówi Prezes. A skoro tak, to ja decyduję o wszystkim. O mediach, o sądach, o Trybunale Konstytucyjnym, wreszcie o tym ile zarabiają wszyscy wokół. To jest oczywiście metoda rządzenia znana w historii ludzkości. Nieco starsi pamiętają ja nawet z własnego doświadczenia. Co to za szkoła? To oczywiście realny socjalizm. Socjalistycznej szkoły myślenia jaskrawiej pokazać się nie da. Krok dalej jest już tylko wyrównanie płac nas wszystkich. A potem ubranie Polek i Polaków w granatowe mundurki. Takie same jak w Korei. Oczywiście Północnej” – ciągnie dalej swój wywód dziennikarz.

 

Ale na tym Durczok nie kończy. Pomimo tego, że , jak sam zaznacza, nie staje po stronie opozycji, to jednak tu pokazuje ją w pozytywnym świetle.

 

„[…] Schetyna, Lubnauer, Kosiniak-Kamysz, Saługa, Krupa, Dziuba i cała reszta nie wzięli po kilkadziesiąt tysięcy złotych nagród. Nie pozwalali swoim asystentom zaiwaniać służbową beemką na dyskotekę w Białymstoku. Nie wybierali poszyć foteli do rządowego odrzutowca. Nie wyrzucali milionów na kłamliwą akcję przeciwko sądom. Żeby była jasność – nie podoba mi się to, co oferuje opozycja, nie cenię jej oferty programowej. Ale to nie opozycja kasuje po kilkadziesiąt tysięcy nagród i nie opozycja pokrzykuje drapieżnie z mównicy, że im się te pieniądze należały. To Pan i Pańscy janczarzy. Więc niech Pan łaskawie nie umila życia innym, tylko weźmie za pysk swoich, którzy pod pana okiem, nie mając żadnych hamulców, podpisują sami sobie gigantyczne premie”.

„Mimo wszystko, Panie Prezesie, kraj jest Panu ogromnie wdzięczny. Jeszcze trzy takie decyzje i wszyscy przejrzą na oczy. A kiedy przejrzą, dostrzegą, jakie wariatkowo nam tu budujecie” – kończy dziennikarz.

 

Jak widać Durczokowi nie podoba się pomysł Kaczyńskiego na obniżenie wynagrodzeń posłom i urzędnikom państwowym, ale chyba bardziej od tego, nie podoba mu się kto w Polsce sprawuje władzę.

No, ale cóż on ma dogadania? Poza krytyką, nic mu nie pozostało, bo prezes Kaczyński przecież wie co robi i z takim Durczokiem to się raczej nie liczy.

 

źródło silesia.pl

redakcja




KOT Z ZESPOŁEM DOWNA PODBIJA INTERNET! Zwierzak jest dla duńskiej pary całym światem. (video)

 

Mieszka w Danii i ma konto na Instagramie, które codziennie śledzi 800 tys. użytkowników.

Para Duńczyków wzięła Montiego ze schroniska. Zwierzak urodził się bez kości mostka nosa (nieprawidłowość chromosomów), dzięki czemu jego mordka ma charakterystyczny wygląd. Brak kości sprawia jednak, że kotek kicha znaczenie częściej niż inne osobniki. Ponadto, z powodu problemów z pęcherzem ma tendencje do oddawania moczu podczas snu.

Dla Michaela i Mikali schorowany zwierzak to prawdziwy skarb. Oboje zgodnie podkreślają, że kochają kotka z zespołem Downa bez względu na jego kłopoty ze zdrowiem.

 

„Żyjemy dla Montiego, jest naszym sensem, wszystko co robimy, robimy z Montim. Zmienił trwale nasze spojrzenie na świat – powiedział Michael Bjorn Nielsen, właściciel Montiego.

Para próbuje zarabiać na kocie, jednak nie jest to takie łatwe, jakby się mogło wydawać. Nie osiagnęli jeszcze zysków, które pozwoliłyby im na rezygnację z pracy.

 

 

„Monty ma także swój sklep internetowy, ale nie możemy jeszcze wyżyć wyłącznie z tego. Na Montim można jednak zarobić mnóstwo pieniędzy, nam się to jeszcze nie udało. Trzeba to rozwijać, w pewnym sensie jest to samozatrudnienie” – stwierdził Michael.

 

Partnerka Michaela żartuje, że ten woli kota niż ją.

 

„Kiedy Michael wraca do domu, najpierw wita się z Montim, mimo że jestem w salonie. Mówię mu „cześć kochanie” i wtedy odpowiada „cześć”– mówi Mikala.

 

Jak widać kot jest dla duńskiej pary całym światem. Szkoda, że tak niewielu z nas potrafi, tak mocno kochać zwierzęta.

https://www.facebook.com/Montyboycat/videos/1941612109244502/

źródło Instagram

redakcja




Szokujący incydent w Piekarach! Uczeń zamiast grać na flecie, wolał go wcisnąć innemu uczniowi w …Nauczyciel nawet nie zareagował.

 

 

 

 

Do zdarzenia doszło w szkole podstawowej w Piekarach koło Mszczonowa na Mazowszu. Z relacji nastolatków wynika, że Bartek S. traktował Kamila G. jako gorszego od siebie, ponieważ ten wychowywał się w rodzinie zastępczej. Chłopiec wielokrotnie zgłaszał swoje problemy, ale nauczyciele je ewidentnie zignorowali. W końcu doszło do skandalicznego incydentu.

 

Tuż przed świętami wielkanocnymi po lekcji wychowania fizycznego Bartek S. wszedł do toalety, w której przebierał się Kamil G., przyparł go do ściany i wepchnął „koledze” flet w odbyt.

 

Poszkodowany poskarżył się nauczycielce, ale ta znów zlekceważyła sprawę.

 

W końcu chlopiec powiedział o całym zdarzeniu rodzicom zastępczym, ci zgłosili sprawę policji.

Po przeprowadzeniu badań okazało się, że chłopiec ma trzycentymetrową ranę w odbycie.

 

 

„Przyjęliśmy zawiadomienie o znęcaniu się i uszkodzeniu ciała. Sprawa została przekazana do sądu rodzinnego – mówi aspirant Agnieszka Ciereszko, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Żyrardowie. Sprawą zajęła się również Prokuratura Rejonowa w Żyrardowie, która sprawdzi, czy nie doszło do niedopełnienia obowiązków przez nauczycieli ze szkoły, w której uczyli się obaj chłopcy.




POLAKU W TYM KRAJU MASZ MÓWIĆ PO NORWESKU NIE PO POLSKU! Muzułmańska polityk krytykuje polskich imigrantów nie posługujących się językiem norweskim.

 

 

„W norweskiej pracy należy mówić po norwesku” – powiedziała w rozmowie z gazetą „VG” Hadia Tajik, muzułmańska polityk z Partii Pracy, była minister kultury.

 

Skrytykowała tym samym używanie języka polskiego w pracy na terenie Norwegii. Jej zdaniem takie praktyki zniechęcają norweską młodzież i uniemożliwiają nawiązanie kontaktów w środowisku pracowniczym.

„Z zadowoleniem przyjmujemy zagranicznych pracowników, ale z zaniepokojeniem obserwujemy niektóre branże, w których udział zagranicznej siły roboczej jest tak duży, że norweskie środowisko znika” – powiedziała Tajik.

 

[PRZECZYTAJ O NORWESKI DZIENNIKARZ ZAKPIŁ ZE STOCHA!]

 

” Dla norweskiej młodzieży ubieganie się o pracę w branży, w której mówi się wyłącznie po polsku, nie jest atrakcyjne. Nie jest również pożądane, by tak było. Z uwagi na zdrowie, bezpieczeństwo i sprawy społeczne, w pracy głównym językiem musi być norweski” – powiedziała w wywiadzie dla dziennika „VG”.

 

„Język norweski musi być używany w norweskich miejscach pracy. 17-latkowi trudno jest uczyć się zawodu w miejscu, gdzie nie ma z kim zjeść drugiego śniadania i pożartować, bo wszystkie żarty są po polsku” – podkreśliła polityk.

 

[PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ ŻYDZI JUŻ NIE PROSZĄ, ALE WYSUWAJĄ ŻĄDANIA!]

 

„Dotąd tylko skrajna prawica i radykałowie wypowiadali się w podobny sposób o obcokrajowcach” – zwrócili uwagę norwescy dziennikarze, ale wówczas wypowiedzi te głównie dotyczyły muzułmańskich imigrantów, nie zaś polskich. Jednak teraz coraz częściej mówi się również o Polakach, których w 2016 roku w Norwegii mieszkało 100 tys.

 

 

Stanowili wówczas niecałe 2 proc. populacji.

 

Polacy są aktualnie najliczniejszą grupą wśród imigrantów.

 

 

źródło Polsat News

Martyna

TO BYŁO DOPIERO STRACIE! 70-letni emeryt i trzech młodych uchodźców. Kto by pomyślał, że starszy mężczyzna wywołał

AWANTURĘ.

 

Ktoś by pomyślał, że w tym starciu starszy mężczyzna nie miał żadnych szans. O dziwo nie tylko miał, ale udało mu się ranić jednego z uchodźców.

 

Do tego aktu agresji doszło w południowo-zachodnich Niemczech w Heilbronn. 70 – letni emeryt zaatakował nożem 25 – letniego Irakijczyka, 19 – letniego Syryjczyka oraz 17 – letniego Afgańczyka.

 

Pierwszy z mężczyzn trafił do szpitala, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

 

Z policyjnych informacji wynika, że starszy mężczyzna w trakcie zdarzenia był pijany. Sprawca został szybko zwolniony z aresztu, ponieważ nie miał nigdy wcześniej problemów z prawem, a przestępstwo nie jest traktowane jako usiłowanie zabójstwa.

 

W reakcji na to zdarzenie burmistrz Heilbronna, Harry Mergel powiedział:

 

„Wzywam, aby uchodźcy byli traktowani po ludzku i aby im pomagać”.

 

 

Lokalne media zaskoczone są, że mężczyzna został wypuszczony z aresztu.

 

„Możemy tylko potrząsnąć głową, że policja wypuściła na wolność człowieka, który kontynuowałby atak, gdyby nie odwaga ludzi znajdujących się w pobliżu. Jest wysoce prawdopodobne, że był to atak na tle rasowym i mógł doprowadzić do śmierci 25-latka” – pisała gazeta „Heilbronner Stimme”.

 

 

Wszyscy są zdziwieni atakiem starszego mężczyzny na uchodźców. Jednak ciekawe, dlaczego nikt nie zdał sobie pytania, jak to w ogóle możliwe, że emeryt dał radę trzem młodym mężczyznom?

 

 

źródło ndie, pixabay

redakcja

 

 

 

 

 




TA WIADOMOŚĆ OBIEGŁA DZIŚ WSZYSTKIE MEDIA! Danuta Holecka w żałobie. Dziennikarka straciła…

Tragiczna wiadomość obiegła dzisiejsze media. Znana wszystkim prowadząca „Wiadomości” Danuta Holecka w żałobie. Dziennikarka straciła ukochanego ojca.

 

 

Smutne informacje przekazał Nasz Dziennik.

 

 

Kondolencje Holeckiej złożyli dziennikarce między innymi członkowie zarządu Telewizji Polskiej.  O zmarłym ojcu dziennikarki niewiele wiadomo poza tym, że z zawodu był geodetą, a Danuta była do niego niezwykle przywiązana. To on nauczył ją wiary w Boga i wspierał w karierze.

 

Najbliższym i rodzinie serdecznie współczujemy.

 

 

źródło Nasz Dziennik, youtube

redakcja

 




PROGRAM RZĄDOWY MIESZKANIE PLUS DO KOSZA! Budowanie tak tanich mieszkań jest po prostu niemożliwe.

Program rządowy Mieszkanie Plus ma zostać zmieniony. W środę działająca w kancelarii premiera Rada Mieszkalnictwa ma opracować zmianę budowy tanich mieszkań na wynajem. Główną zmianą będzie wyższy czynsz za lokale – poinformowało RMF FM.

 

Według dziennikarza RMF FM Krzysztofa Berendy, urzędnicy przyznają, że koncepcja ogłaszana przez premier Beatę Szydło – mówiąca o tym, że rząd zbuduje mieszkania z czynszem 10-20 złotych za metr – ma trafić do kosza.

 

Według wcześniejszych założeń mieszkanie miało być wynajmowane za 500-1000 złotych miesięcznie, ale teraz okazuje się, że to po prostu niemożliwe.

 

„Tak tanich mieszkań budować się nie da – właśnie dotarło to do rządowych urzędników. One muszą być droższe, inaczej deweloperzy się tym nie zajmą” – zaznacza RMF FM.

 

W związku z tym jutro ma się odbyć spotkanie Rady Mieszkalnictwa w celu obrania nowej koncepcji dotyczącej programu Mieszkanie Plus.

 

 

Z informacji Berendy wynika, że mieszkania będą budowane po cenach rynkowych, być może minimalnie niższych. Opracowano przy tym program dopłat do czynszów, aby pomóc potrzebującym. Pieniądze te mają trafiać bezpośrednio do lokatorów.

 

 

źródło wprost, pixabay

redakcja