PO GODZINIE 22.00 Z DOMU NIE WYJDĄ! Policja będzie wyłapywać z ulic młodzież i zakuwać w kajdanki.

Lepiej, żeby nastolatkowie nie pojawiali się na ulicach po godzinie 22.00, bo czekać ich będą niemiłe konsekwencje.

 

 

Godzinę policyjną wprowadza policja norweskiego regionu Trøndelag. Będzie ona obowiązywała wszystkich poniżej 15. roku życia. Funkcjonariusze nie wykluczają jednak, że granica wieku może być podniesiona.

Zarządzenie pojawiło się po serii przestępstw w mieście Stjørdal. Chodzi o akty wandalizmu, podpalenia, włamania i kradzieże. Policjanci podejrzewają, że sprawcami są nastolatkowie, stąd pomysł na ukrócenie ich swobody w późnych godzinach wieczornych i nocą.

 

„Nie możemy pozwalać na takie rzeczy w naszej społeczności. Będziemy reagować na każde nieprawidłowe zachowanie młodzieży” – mówi Svein Erik Gjølmesli z norweskiej policji w informacji zamieszczonej na Facebooku.

 

Przeczytaj również Koniec tego dobrego! To rozjuszy uchodźców. Nowe, zaostrzone austriackie prawo nie ułatwi życia przybyszom.

Nastolatek przyłapany na ulicy po 22.00 trafi do policyjnego radiowozu. Zostanie odwieziony do domu lub na komisariat, skąd będą musieli odebrać go rodzice.

 

Mundurowi podkreślają, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Jeśli stwierdzą, że jest taka konieczność, będą wyłapywać z ulic również starszą młodzież, czyli osoby nawet do 18. roku życia.

 

źródło o2, pixabay

redakcja

Martyna

Tego jeszcze nie było! Dobra wiadomość dla wszystkich fanów konopi. Marihuana pomaga w leczeniu…

O marihuanie napisano już wiele dobrego i złego, ale tym razem te rewelacje zaskoczą chyba wszystkich, nie tylko fanów tego zioła. Badania przedkliniczne, przeprowadzone oczywiście na szczurach, wykazały, że kannabidiol może pomóc osobom uzależnionym powstrzymać się od zażywania narkotyków i picia alkoholu.

 

Kannabidiol to jeden ze składników marihuany, nie posiadający działania psychoaktywnego. I według ostatnich badań jego stosowanie może zmniejszyć ryzyko nawrotu choroby u osób uzależnionych od narkotyków i alkoholu.

Do takich wniosków doszedł Friedbert Weiss, szef zespołu z Scripps Research Institute w Kalifornijskim mieście La Jolla, który postanowił przetestować wpływ na organizm kannabidiolu (CBD) u szczurów laboratoryjnych uzależnionych od kokainy i alkoholu.

Badacze donoszą, że CBD skutecznie zmniejsza nawroty uzależnienia wywołane stresem i lekami; zmniejszył również niepokój i impulsywność uzależnionych szczurów. CBD zostało całkowicie usunięte z mózgu i osocza zwierząt trzy dni po zakończeniu terapii. Po pięciu miesiącach szczury nadal wykazywały mniejszą chęć sięgnięcia po narkotyki niż ich nieleczeni koledzy.

Autorzy badania uważają, że wgląd w mechanizmy działania CBD, może otworzyć nowe perspektywy dla farmakoterapeutycznego zapobiegania powrotom do zażywania narkotyków.

 

źródło rp, pixabay

redakcja




Koniec tego dobrego! Koniec z socjalem. Nowe, zaostrzone austriackie prawo nie ułatwi życia uchodźcom.

Koniec tego dobrego!

To, że kanclerz Austrii chce walczyć z nielegalną imigracją wiadomo nie od dziś. Dowodem na to przyjęty w środę, 18 kwietnia projekt zaostrzenia prawa azylowego.

Sebastian Kurz nie zamierza pieścić się z przybyszami, którzy chcą uzyskać azyl w jego kraju.  Rządowy projekt nowelizacji ustawy o cudzoziemcach daje duże zezwolenie austriackim władzom.

Służby będą miały wgląd w telefon komórkowy osoby ubiegającej się o azyl, by zweryfikować jej tożsamość i trasę podróży. Jeśli uchodźca ma przy sobie pieniądze w gotówce, będzie można potrącić z nich kwotę do 840 euro jako wkład w koszty jego utrzymania.

Rząd chce również ograniczyć znacznie pomoc socjalną dla wszystkich uchodźców.  Przez pierwszych pięć lat pobytu nie będą dostawać świadczeń socjalnych. Niektóre świadczenia mają być przekazywane np. w formie ubrań. Zmiany będą również w aspekcie deportacji.

 

Przeczytaj również Uchodźcy z Holandii wściekli! Syfili tak bardzo, że teraz będą musieli sami po sobie…

 

„Uchodźcy dopuszczający się czynów karalnych mają być natychmiast umieszczani w areszcie deportacyjnym i konsekwentnie wydalani z kraju” – wyjaśnił Heinz-Christan Strache.

Deportowani mają być też nieletni przestępcy.

No to się nazywa rządzić twardą ręką i w interesie swoich obywateli.

 

źródło ndie, zdjęcie screen

redakcja




„Bydło z Polski nie ma prawa prowadzić turystów na Gerlach”!. Słowak napadł na Polkę.

Słowak napadł na Polkę.

 

Do zdarzenia doszło w sobotę 14 kwietnia w rejonie Batyżowieckiej Próby pod Gerlachem na wysokości 2300 m. Poszkodowana 45 – letnia kobieta o całej sprawie opowiedziała w rozmowie „Gazetą Krakowską”.

 

„Szarpał mnie i wywrócił na skały. Jedną ręką osłaniałam komórkę, a drugą trzymałam się liny” – przyznała.

 

Słowak, który dopuścił się ataku miał użyć słów: „Bydło z Polski nie ma prawa prowadzić turystów na Gerlach”.

Kobieta chciała Słowakowi zrobić zdjęcie, ale ten próbował wyrwać jej telefon.

45 – latka postanowiła uciekać do góry, napastnik usiłował ją uderzyć.

 

„Ciężko bronić się w tak urwistym miejscu, szczególnie że jedną ręką osłaniałam komórkę, a drugą trzymałam się liny. Później ten człowiek odpuścił i poszedł w dół” – powiedziała kobieta.

 

Policja jeszcze nie znalazła Słowaka.

 

źródło wp, wikipedia

redakcja




W ruch poszły maczety, noże i pałki! Bitwa pomiędzy Turkami, Kurdami i Libańczykami na ulicach niemieckiego miasta. (video)

 

 

W nocy z wtorku na środę, w rejonie Altmarkt w mieście Duisburg (Niemcy) doszło do bitwy pomiędzy Turkami, Kurdami i Libańczykami. Wzięło w niej udział ok. 60 mężczyzn uzbrojonych w noże, maczety, noże czy pałki teleskopowe.  Policjanci, który próbowali zapanować nad cała sytuacją zostali zaatakowani i obrzuceni niebezpiecznymi przedmowami. Dopiero gaz łzawiący pomógł w opanowaniu całej sytuacji.

Aresztowano ok. 50 osób, którzy nie wyjaśnili, co doprowadziło do bójki.

 

Trzeba podkreślić, że to nie pierwsza taka bójka na ulicach naszych zachodnich sąsiadów. Uchodźcy, którzy przybyli do Niemiec, nie pozostawili za sobą konfliktów z Bliskiego Wschodu, wręcz przeciwnie wzięli je razem ze sobą.

 

+++ Großeinsatz der Polizei in Duisburg Hamborn (Altmarkt) +++Wir bitten Sie umgehend diesen Bereich zu meiden!

Gepostet von Duisburger Nachrichten am Dienstag, 27. März 2018

 

źródło Facebook

redakcja

Martyna

Burza po słowach Donalda Tuska! Przewodniczący RE nie zamierza odpuścić. Wróci do Polski i na pewno nie przejdzie na…

 

Donald Tusk był gościem w programie „Tak jest” emitowanym na antenie TVN 24. W rozmowie z dziennikarzem powiedział otwarcie, że nie wybiera się na emeryturę po powrocie do Polski.

 

„Nie wybieram się na emeryturę. W 2019 roku będę w Polsce i niech nikt nie myśli, że będę wyłącznie oglądał telewizję”.

 

„Powiem brutalnie: PiS nie jest na wieki wieków”.

 

Polityk ocenił również współpracę z premier Szydło i premierem Morawieckim, twierdząc, że oboje nigdy nie byli zainteresowani współpracą z nim.

 

„Nie będę płakał z tego powodu. Do tanga trzeba dwojga” – skomentował.

 

Wygląda na to, że przewodniczący Rady Europejskiej zamierza wrócić do polskiej polityki.

 

Słowa Tuska rozpętały burzę w sieci. Adam Andruszkiewicz nie przeszedł obok nich obojętnie, komentując na Twitterze.

 

 

„Panie Tusk, za wszystko Pan złego zrobił Polakom – osobiście panu obiecuję, że zmobilizuję tysiące młodych ludzi w Polsce – a także tych, którzy przez złodziejskie rządy PO zostali wypchnięci na Zachód – aby NIGDY nie odzyskał Pan władzy w naszej Ojczyźnie. Także żadnych marzeń!”

 

Do słów przewodniczącego RE odniósł się również Wojciech Biedroń, dziennikarz wPolityce.

 

„Żałosny ten Donald Tusk .Gada coś o tym ile znaczy w Europie (czyli nic nie znaczy,skoro musi o tym mówić),że nie będzie siedział przed TV (czyli,że planu nie ma) i że nic mu się tu nie podoba. Gdzie ten błyskotliwy manipulator? Gdzie cwaniacka energia?Nawet kłamać już nie umie”.

 

Link do video https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/tusk-nie-ide-na-emeryture,826162.html

źródło TVN24

Twitter

 




Turystka zleciała z Rysów! Nagranie trafiło do sieci. (video) Gdyby nie czekan, mogłoby dojść do tragedii.

Do sieci trafiło nagranie, na którym widać jak turystka spada z Rysów. Gdyby nie czekan, sytuacja mogłaby się skończyć tragicznie.

 

Nagranie udostępnił Portal Tatrzański. Na filmiku widać kobietę, która wspina się na Rysy. W pewnym momencie turystka odwróciła się i straciła równowagę. Zaczęła się ześlizgiwać z dość dużą prędkością.Gdyby nie to, że miała ze sobą czekan całe zdarzenie mogłoby się skończyć tragicznie.

 

Ratownicy TOPR podkreślają jednak, że tego typu sytuacja, gdzie turyści są tak dobrze przygotowani do wyprawy w góry jest rzadkością.

 

„Warto mieć ze sobą sprzęt. Raki i czekan powinny być nieodłączną parą. Turyści często o tym zapominają. Same raki nic nam nie dadzą. Bez czekana nie jesteśmy w stanie utrzymać równowagi przy wspinaczce albo zahamować podczas zjazdu – powiedział Marcin Józefowicz, ratownik TOPR.

 

źródło youtube




TO JUŻ INFORMACJA OFICJALNA! Papież Franciszek w przyszłym roku będzie musiał przejść…

Tradycyjnie w Wielki Czwartek papież Franciszek umył nogi dwunastu więźniom siedmiu narodowości, którzy przebywają w zakładzie karnym Regina Coeli na Zatybrzu w Rzymie.

Ojciec Święty odprawił również mszę Wieczerzy Pańskiej. Franciszek zwracając się do więźniów mówił o tym, że Bóg nigdy nie porzuca ludzi i nigdy nie przestaje im przebaczać.

 

„Jest wiele osób, które cierpią, które są odrzucane rzez społeczeństwo, a mimo to Jezus do nich przychodzi i podkreśla, że są ważni” – mówił Ojciec Święty.

 

Na pożegnanie papież zdradził, że w przyszłym roku ma przejść operację usunięcia zaćmy.

 

„W moim wieku pojawia się zaćma i często nie widzi się dobrze rzeczywistości. W przyszłym roku muszę poddać się operacji” – zaznaczył Ojciec Święty.

 

Informacja o zabiegu, jaki czeka papieża została już potwierdzona przez Watykan.

 

Zastępca rzecznika Stolicy Apostolskiej Paloma Garcia Ovejero powiedziała, że papież od jakiegoś czasu zmaga się z kataraktą, dlatego konieczna będzie operacja. Dokładna data zabiegu nie została jeszcze ustalona.

 

źródło Washington Post, screen shot

 

redakcja




Szokująca praktyka! Rodzice zgodzili się, żeby ich córka została zgwałcona w ramach zadośćuczynienia.

Policja w Pakistanie aresztowała 12 osób zamieszanych w sprawę gwałtu. Śledztwo wykazało, że w przestępstwo były zaangażowane dwie rodziny, a gwałt był aktem „zadośćuczynienia”.

W cywilizowanym świecie takie rzeczy są nie do pomyślenia, za to w niektórych regionach Pakistanu to norma.

Dwie rodziny zaaranżowały gwałt.

Wasim 20 marca zgwałcił Nidę. Jeszcze tego samego dnia rodziny gwałciciela i ofiary spotkały się, by ustalić formę zadośćuczynienia za ten czyn. Doszły do wniosku, że najlepszą formą będzie taka sama kara wymierzona w siostrę Wasima. Ustalono, że w ramach „przeprosin”, rodzina gwałciciela pozwoli, by brat Nidy zgwałcił siostrę Wasima.

Ustalono, że rodziny nie poinformują o tym policji.

Postanowienie zostało spisane w formie umowy, a do jego realizacji doszło następnego dnia. Siostra Wasima została zgwałcona przez Ramzana, brata Nidy.

Jednak nie wszystko poszło zgodnie z planem. O całej historii dowiedziała się policja, która aresztowała 12 osób zaangażowanych w sprawę.

 

Do aresztu trafili członkowie obu rodzin, w tym cztery kobiety.

 

źródło The News, pixabay

redakcja

Martyna

Wstrząsające znalezisko na tyłach chińskiej budki gastronomicznej w Wólce Kosowskiej! Na sznurkach wisiało psie mięso?

 

Aktywiści Animal Rescue Polska na tyłach chińskiego baru w Wólce Kosowskiej znaleźli jednego martwego psa, drugie zwierzę, suczka było w fatalnym stanie.

Do interwencji w tym miejscu aktywistów oraz policję wezwali okoliczni mieszkańcy. Powodem było wiszące nad budką mięso.

W nalocie na bar prócz policji brali udział także przedstawiciele sanepidu. Postępowanie w sprawie obywateli Chin znęcających się nad zwierzętami nadzoruje prokuratura w Piasecznie. Interwencja odbyła się w sobotę, jednak organizacja Rescue Animals Polska dopiero dzisiaj udostępniła informacje na ten temat.

Po sekcji zwłok martwego psa, w jego brzuchu znaleziono kawałek drutu.

Swoje dochodzenie rozpoczął także sanepid i powiatowy lekarz weterynarii. Do badania zostały pobrane próbki mięsa wiszącego nad barem, by sprawdzić, z jakiego zwierzęcia pochodzi. Resztę zapasów znajdujących się w zamrażalce zutylizowano.

źródło Animal Rescue Polska

redakcja




Ten polityk to wzór? Oczyścił swoje miasto z imigrantów. Kupił im bilety i razem z policją odprowadził na…

 

Jeden z niewielu mądrych włoskich polityków? Chyba tak.

Andrea Cassani Sindaco z Ligi Północnej jest burmistrzem małego miasteczka w Lombardii. Polityk postanowił z własnej kieszeni opłacić bilety imigrantom, aby się ich pozbyć.

Policja dokonała eksmisji grupy imigrantów z zajmowanego przez nich lokalu przy Via Ranchet w dzielnicy Madonna. Mieszkańcy nie kryli zadowolenia z tego powodu. Ale to jeszcze nie koniec. Burmistrza postanowił pozbyć się imigrantów na dobre z miasta i wyłożył z własnego portfela pieniądze na bilety, po czym wraz z policją odprowadził ich na dworzec kolejowy, upewniając się, że wsiedli do pociągu.

W rozmowie z włoskim dziennikiem „La Repubblica” polityk nie krył swojego zadowolenia.

 

„Cieszymy się, że Madonna znów będzie atrakcyjną dzielnicą. Ci migranci zepsuli życie ludziom wskutek swoich nieakceptowalnych i niezbyt cywilizowanych postaw” – powiedział.

 

Mieszkańcy miasteczka poparli całkowicie działania burmistrza.

 

źródło ndie

redakcja




Na próżno szukać dobrego przykładu wśród polityków PiS. Joachim Brudziński przyłapany na robieniu zakupów…

 

 

„Ale afera. Wredny pisior pojechał własnym samochodem i sam załadował zakupy” – tak szef MSWiA Joachim Brudziński skomentował publikację „Faktu”, który przyłapał polityka na robieniu zakupów w niedzielę.

 

Minister wybrał się do jednego ze szczecińskich marketów po zakupy.

 

„Nowy szef MSWiA najwyraźniej wykorzystuje coraz rzadsze okazje do zrobienia niedzielnych zakupów” – napisała gazeta, nawiązując do obowiązującego od marca zakazu handlu w niedziele, wytykając politykowi obłudę.

 

 

Materiał „Faktu” Brudziński skomentował na Twitterze.

 

„Ale afera. Wredny »pisior« pojechał własnym samochodem i sam załadował zakupy. A mógł przecież jak jeden »światowy« minister w rządzie PO wysłać po pizzę swoją ochronę” – napisał.

 

„Mówiłem wielokrotnie podczas dyskusji nad zakazem handlu w niedzielę, że byłbym załganym politykiem gdybym twierdził, że nie robiłem zakupów w niedzielę. Robiłem i pewno jeszcze nie raz będę robił. Ale w przeciwieństwie do moich krytyków nie płaczę jak sklepy w niedziele są zamknięte” – dodał minister.

 

A może by tak dać dobry przykład innym i z niedzielnych zakupów zrezygnować.

 

źródło Twitter, do rzeczy

redakcja

 




To holowanie przejdzie do historii! Dziadek i wnuk chcieli zaoszczędzić na lawecie, dlatego niesprawny samochód postanowili dociągnąć do domu sami.

 

Holowanie, które przejdzie do historii.

 

We wtorkowe popołudnie (13 marca) policjanci z gorzowskiej drogówki, którzy pełnili służbę na trasie ekspresowej S-3, zatrzymali do kontroli drogowej Daewoo Matiza, który holował Fiata Seicento. Pojazdy były niewłaściwie oznakowane, lecz to nie był jedyny powód kontroli.

Osobowy Fiat nie posiadał opony w jednym z tylnych kół i holowany był za pomocą zwykłego sznurka. Okazało się, że za kierownicą Daewoo siedział 73-letni mężczyzna, natomiast Fiatem kierował jego 23-letni wnuk – nie posiadający uprawnień do kierowania. Mężczyźni tłumaczyli, że kupili uszkodzone auto w Szczecinie za „korzystną cenę” i chcąc uniknąć kosztów jego transportu na lawecie do województwa wielkopolskiego, zdecydowali się na hol.

Niestety głupota i dziadka, i wnuka sprawiła, że obaj nie tylko nie zaoszczędzili, ale będą musieli zapłacić mandaty w wysokości 1000 złotych.

 

Jednak to jeszcze nie koniec kosztów, jakie obaj panowie będą musieli ponieść.

Uszkodzony Fiat został zabezpieczony na policyjnym parkingu, co wiąże się z dodatkowymi wydatkami. Sytuacja ta jest przykładem na to, że łamanie przepisów w celu zaoszczędzenia pieniędzy może przynieść odwrotny efekt w postaci dodatkowych kosztów, a także narazić nas oraz inne osoby na niebezpieczeństwo.

 

 

POLICJA LUBUSKA

REDAKCJA

 

Martyna

Z OSTATNIEJ CHWILI! Oblał się benzyną i podpalił. Do zdarzenia doszło przed komendą policji w …

Przed Komendą Miejską Policji w Kielcach oblał się benzyną i podpalił dwudziestoparoletni mężczyzna.

 

Do zdarzenia doszło przed komendą przy ulicy Wesołej. Na pomoc mężczyźnie ruszyli policjanci, którzy ugasili płomienie kocami oraz gaśnicami.

Mężczyzna trafił do szpitala. Ma poważne poparzenia ciała, ale jest przytomny. Motywy jego działania na razie nie są znane.

 

Więcej informacji wkrótce.

 

źródło RMF FM




CO ZA PORONIONY POMYSŁ! Zanim kupisz lek, farmaceuta zada ci kilka niewygodnych pytań. Dzięki temu otrzymasz zniżkę?

 

 

Nowy projekt rozporządzenia ws. recept zakłada, że to farmaceuta, określi, ile pacjent zapłaci za lek.

 

Zdaniem ekspertów nowe prawo sprawi, że za leki zapłacimy więcej, ale nie to jest w tym nowym projekcie najgorsze.

 

Jeśli na recepcie lekarz nie określi poziomu odpłatności za lek, wyrób medyczny lub środek spożywczy specjalnego przeznaczenia żywieniowego, będzie musiał upewnić się, czy pacjentowi przysługuje na nie refundacja związana z płcią czy wiekiem. Regulacja, zawarta w paragrafie 8 nowego rozporządzenia do ustawy – Prawo farmaceutyczne, wywołała burzę w środowisku farmaceutów. Oznacza bowiem, że gdy w okienku na wpisanie poziomu odpłatności medyk nie napisze „100 proc.” lub „X”, farmaceuta zostanie zmuszony do ustalenia odpłatności za lek.

Dziś, jeśli pacjent jest „ubezpieczeniowy”, a lekarz nie zaznaczył, czy dopłata pacjenta ma być zerowa, ryczałtowa (3,20 zł), wynosić 30 czy 50 proc., apteka wydaje lek z najmniej korzystną zniżką.

Teraz, zgodnie z projektem Ministerstwa Zdrowia, aptekarz zabawi się w lekarza i spróbuje określić poziom odpłatności.

 

W związku z tym farmaceuta będzie miał prawo do zadania pacjentowi – klientowi kilku pytań, nawet jeśli będą one niewygodne.

 

„Według projektu Ministerstwa Zdrowia aptekarz powinien zapytać, i to przy innych pacjentach stojących w kolejce, czy pani jest mężczyzną, transwestytą, czy może jest już po zmianie płci, bo musi ustalić odpłatność. Przypadek jest może jaskrawy, ale nie niemożliwy – powiedział Mariusz Politowicz z Naczelnej Rady Aptekarskiej (NRA). Podobna sytuacja dotyczyłaby mężczyzny kupującego refundowane środki antykoncepcyjne dla kobiety albo rodziców kupujących dla dzieci lek na przeziębienie (jeśli dziecko ma infekcję wirusową, odpłatność wynosi 30 proc.).

 

„To lekarzowi płacą za diagnozowanie i wypisanie na recepcie odpłatności wynikającej z diagnozy. Aptekarz nie dostanie pieniędzy za diagnozę, ale jeśli postawi błędną, będzie za nią odpowiadał karnie” – podkreślił Mariusz Politowicz.

 

Zdaniem farmaceutów zapis to ukryty sposób na zaoszczędzenie na refundacji leków.

 

źródło rp.pl, pixabay

redakcja




„Wymiotować mi się chce, jak widzę takich duchownych jak ojciec Rydzyk”. Jeden z portali postanowił pokazać papieża Franciszka z nie najlepszej strony.

„Wymiotować mi się chce, jak widzę takich duchownych jak ojciec Rydzyk”.

Rzekomo takie słowa miały paść z ust papieża Franciszka, przynajmniej o tym poinformował jeden z portali, który przypisując głowie kościoła, taką wypowiedź pokazał papieża z nie najlepszej strony.

 

Ale czy to w ogóle możliwe, żeby Franciszek użył takich słów? Ponieważ internauci zaczęli powielać je w sieci, zainteresowani tym tematem postanowiliśmy drążyć dalej i całą sprawę udało się wyjaśnić.

Otóż okazuje się, że przypisana papieżowi wypowiedź pochodzi z 2013 roku i została całkowicie przeinaczona.

Ojciec Święty podczas spotkania z seminarzystami, nowicjuszami i nowicjuszkami, którzy przybyli do Rzymu z pielgrzymką, mówił, że oczekuje od duchownych skromności i powściągliwości w wydawaniu pieniędzy. Nie neguje posiadania samochodu, który jest potrzebny do pracy duszpasterskiej, ale zaznacza, że nie można także marnotrawić pieniędzy. Stąd najlepszym rozwiązaniem jest kupowanie mniej luksusowych modeli aut.

„Boli mnie, kiedy widzę księdza albo zakonnicę w najnowszym modelu samochodu. Ależ tak nie można!” – powiedział.

 

„Uważam, że samochód jest konieczny, można dzięki niemu dużo zrobić, dużo podróżować, ale wybierzcie skromniejszy” – dodał.

Podsumowując, papież Franciszek skrytykował duchownych, którym skromność jest obca, ale użył zupełnie innych słów, takich, które eminencji przystoją.

 

 

redakcja




SZCZYT BEZCZELNOŚCI! Nie dość, że sunął 100 km/h w terenie zabudowanym to jeszcze nie okazał skruchy i zarzucił policjantom nierzetelność.

 

 

Wczoraj ex rajdowiec Krzysztof Hołowczyc został zatrzymany przez policję za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym. 55-latek, o Ironio, śpieszył się na wykłady z bezpiecznej jazdy i sunął z prędkością 100 km/h, w konsekwencji czego stracił prawo jazdy na trzy miesiące.

Jednak nie to w tym wszystkim jest najgorsze. Hołowczyc, nie okazał skruchy i zarzucił policjantom zafałszowanie prędkości.

 

„To kolejny przykład, jak ta nieprecyzyjna, obarczona wieloma wadami metoda policyjnego pomiaru prędkości, którą łatwo zafałszować choćby naciskając w trakcie pomiaru nawet na kilka sekund pedał gazu w radiowozie, może wywołać dotkliwe sankcje, szczególnie dla kogoś takiego jak ja, kto bez samochodu nie istnieje… „- napisał Hołowczyc.

 

 

Szczyt bezczelności to mało powiedziane, internauci nie oszczędzili byłego kierowcy rajdowego.

 

„Jazda 100 km/h w zabudowanym i potem pretensje, że mogli zmierzyć trochę za dużo? Sugerowanie, że mogli zmanipulować pomiar? Panie Krzysztof Hołowczyc – te tłumaczenia to jeszcze większy wstyd niż jazda z taką prędkością w zabudowanym uskuteczniana przez kogoś, kto ma fundację zajmującą się BRD” – napisał jeden.

 

„Z całym szacunkiem, ale jest tak, że jedynym rozsądnym komentarzem byłoby: „Jechałem za szybko, popełniłem błąd, przepraszam. Ulica to nie tor wyścigowy?” – pyta retorycznie inny.

 

 

A może sławni i bogaci myślą, że są ponad prawem!

 

 

źródło Facebook

redakcja

Martyna

MA DWIE ŻONY, SZEŚCIORO DZIECI I SIÓDME W DRODZE! Ale to jeszcze nie koniec. Żyje lepiej niż przeciętny Niemiec i planuje powiększyć rodzinę. (video)

 

 

 

Niemiecka stacja Spiegel TV wyemitowała reportaż o uchodźcy z Syrii, który obecnie mieszka w Niemczech, ma 2 żony i łącznie 6 dzieci, 7 jest w drodze.

 

Pomimo tego, że poligamia w Niemczech jest zakazana, to 32-letni Ahmed A. dostał od niemieckich władz specjalne pozwolenie na sprowadzenie obu żon do kraju, ale na tym jeszcze nie koniec, jest i trzecia małżonka, którą chce mieć u swego boku.

 

Ahmed z rodziną, żyje lepiej niż nie jeden Niemiec, pomimo tego, że nie pracuje. Za wszystko płaci państwo. Mężczyzna jest pewny, że kiedy pojawi się trzecia żona, to dostanie większy dom, bo potrzebna będzie jeszcze jedna sypialnia.

 

„Tutaj mamy wsparcie. Dają nam zasiłki, dali nam ten dom” – przyznaje zadowolony Syryjczyk.

 

„Bardzo, bardzo, bardzo ci dziękuję, mamo-Merkel. Tylko ty odczułaś cierpienie Syryjczyków. Dziękuję również Niemcom, nawet jeśli są wśród nich rasiści. Niemcy doświadczyli, czym jest wojna i okazują Syryjczykom wielkie współczucie” – mówi Syryjczyk.

 

Tutaj przeczytasz również, że SEX Z OSOBĄ PONIŻEJ 15 ROKU ŻYCIA TO JUŻ GWAŁT.

 

Mężczyzna zapytany, ile chce mieć dzieci, odpowiada bez wahania, może 10, 20, na trzech żonach też nie zamierza poprzestać.

 

Obrzydliwe, smutne, przerażające komentują internauci. Żyje za cudze pieniądze. Czy taka jest wizja przyszłych Niemiec.

 

źródło youtube

redakcja




MĘŻCZYZNA CHCIAŁ POMÓC BEZDOMNEMU! Niestety dostało się obu. Policjantka stanęła po stronie kierownika. (video)

 

 

To video dosłownie zbulwersowało wszystkich oglądających. Do tej haniebnej sytuacji doszło w jednej z restauracji McDonald’s w Południowej Karolinie.

Mężczyzna, który jest autorem video zapytał przypadkowego bezdomnego czy jest głodny. Kiedy ten odpowiedział twierdząco, zabrał go do popularnego fastfoodu, chcąc kupić posiłek.

 

Niestety bezdomny nie spodobał się ani pracownikom restauracji, ani kierownikowi, ten ostatni nie tylko zażądał od bezdomnego opuszczenia lokalu, ale również wezwał policję.

 

Dlaczego kierownik tak postąpił? Podobno bezdomny zaczepiał klientów i prosił o pieniądze, co zresztą okazało się nieprawdą.

 

A może odpowiedź jest zupełnie inna? Może osoby, które nie mają się gdzie podziać i są wykluczone społecznie, są po prostu niemile widziane w miejscach publicznych i najlepiej powinny zapaść się pod ziemię.

 

Komentarz pozostawiam dla siebie.

 

 

 

Sometimes I hate the world…. ☹️

Posted by Yossi Gallo on Mittwoch, 28. Februar 2018

źródło facebook

 

 

 




TYM RAZEM COŚ POSZŁO NIE TAK! Muzykowi puściły nerwy podczas koncertu w LAS VEGAS. Fani podeszli zbyt blisko. (video)

 

Jak donosi „Daily Mail” do niecodziennej sytuacji doszło podczas czwartkowego koncertu Eltona Johna w Las Vegas.

Artysta znany jest z tego, że podczas swoich występów zaprasza fanów do podejścia bliżej, tym razem wyraźnie stracił cierpliwości i opuścił scenę.

Podczas wykonywania utworu Eltonowi „Saturday Night’s Alright For Fighting”, Eltonowi puściły nerwy. Podobno niektórzy z fanów podeszli zbyt blisko, muzyk próbował grać na pianinie i śpiewać, jednocześnie krzyczał, aby fani trzymali się od niego z daleka. Pomiędzy wersami piosenki zaśpiewał podobno słowo „spier…” do mężczyzny, który zaczął dotykać mikrofonu.

Koniec końców muzyk opuścił scenę.

 

I trudno mu się dziwić, fani potrafią być nie do wytrzymania.

 

źródło

wprost, wikipedia redakcja




MĘŻCZYZNA CHCIAŁ POMÓC BEZDOMNEMU! Niestety dostało się obu. Policjantka stanęła po stronie kierownika. (video)

 

 

To video dosłownie zbulwersowało wszystkich oglądających. Do tej haniebnej sytuacji doszło w jednej z restauracji McDonald’s w Południowej Karolinie.

Mężczyzna, który jest autorem video zapytał przypadkowego bezdomnego czy jest głodny. Kiedy ten odpowiedział twierdząco, zabrał go do popularnego fastfoodu, chcąc kupić posiłek.

 

Niestety bezdomny nie spodobał się ani pracownikom restauracji, ani kierownikowi, ten ostatni nie tylko zażądał od bezdomnego opuszczenia lokalu, ale również wezwał policję.

 

Dlaczego kierownik tak postąpił? Podobno bezdomny zaczepiał klientów i prosił o pieniądze, co zresztą okazało się nieprawdą.

 

A może odpowiedź jest zupełnie inna? Może osoby, które nie mają się gdzie podziać i są wykluczone społecznie, są po prostu niemile widziane w miejscach publicznych i najlepiej powinny zapaść się pod ziemię.

 

Komentarz pozostawiam dla siebie.

 

 

 

Sometimes I hate the world…. ☹️

Posted by Yossi Gallo on Mittwoch, 28. Februar 2018

źródło facebook

 

 

 

Martyna

TYM RAZEM COŚ POSZŁO NIE TAK! Muzykowi puściły nerwy podczas koncertu w LAS VEGAS. Fani podeszli zbyt blisko. (video)

 

Jak donosi „Daily Mail” do niecodziennej sytuacji doszło podczas czwartkowego koncertu Eltona Johna w Las Vegas.

Artysta znany jest z tego, że podczas swoich występów zaprasza fanów do podejścia bliżej, tym razem wyraźnie stracił cierpliwości i opuścił scenę.

Podczas wykonywania utworu Eltonowi „Saturday Night’s Alright For Fighting”, Eltonowi puściły nerwy. Podobno niektórzy z fanów podeszli zbyt blisko, muzyk próbował grać na pianinie i śpiewać, jednocześnie krzyczał, aby fani trzymali się od niego z daleka. Pomiędzy wersami piosenki zaśpiewał podobno słowo „spier…” do mężczyzny, który zaczął dotykać mikrofonu.

Koniec końców muzyk opuścił scenę.

 

I trudno mu się dziwić, fani potrafią być nie do wytrzymania.

 

źródło

wprost, wikipedia redakcja




COŚ JEST NA RZECZY! Amerykańscy śledczy nie popuszczą. Aleksander Kwaśniewski wśród polityków mających brać brudne pieniądze od Manaforda. (video)

Ostatnio dość głośno zrobiło się o politykach lobbujących na rzecz Ukrainy. Wśród nich pojawiło się nazwisko byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. I tu pytanie – wziął brudne pieniądze czy to tylko pomówienia? Okazuje się, że coś jest na rzeczy. Amerykańscy śledczy tak tej sprawy nie pozostawią. O tym niżej.

 

 

youtube

redakcja




CAŁA PRAWDA O POLSKICH SPORTOWCACH W PJONGCZANG! Tego telewizja nie pokazała.

Podczas Igrzysk Olimpijskich w Pjongczang pojawiło się wiele negatywnych komentarzy na temat występu polskich sportowców. Wszędobylski hejt polał się w internecie, krytycznie wypowiadały się również media. Jednak łatwo oceniać innych, na dobrą sprawę nie wiedząc, ile poświęcili, skąd wzięli pieniądze na dotarcie do Korei i ile przelali łez w imię ukochanego sportu. Oto cała prawda o polskich sportowcach od środka. Niesamowite, jak hejterzy się pomylili.

 

 




TEGO MĘŻCZYZNY POSZUKUJE POLICJA! Zaatakował cudzoziemca, zaczął go obrażać i kazał mu wyper…”

 

Co za wstyd!

Kolejny atak na cudzoziemca, tym razem doszło do niego 23 lutego w jednym z autobusów w Gdańsku.

Mężczyzna zaczął obrażać jadącego autobusem obywatela Mongolii.

 

Najpierw krzyknął do niego „Wypier….. z naszego kraju”, a następnie zaczął szarpać obcokrajowca. Starcie zakończyło się na następnym przystanku, gdzie zaatakowanemu cudzoziemcowi udało się obronić. Atakujący go mężczyzna uciekł, a poszkodowany zadzwonił na policję.

 

Policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście rozesłali do redakcji wizerunek mężczyzny, który może mieć związek ze sprawą. Sprawca ataku będzie odpowiadał za znieważenie na tle rasistowskim oraz naruszenie nietykalności cielesnej. Jak poinformowała asp. Karina Kamińska, oficer prasowy gańskiej KMP, pokrzywdzony obywatel Mongolii mieszka w Polsce już od bardzo dawna i biegle mówi po polsku.

 

 

To nie pierwszy i zapewne nie ostatni tego typu atak na obcokrajowca w Polsce.

Pytanie jak to o nas świadczy?

 

źródło wprost, Twitter

redakcja

Martyna

Wszyscy, którzy kupili te słodycze, a nawet nie mają paragonów, powinni je zwrócić jak najszybciej do sklepu. Taki komunikat pojawił się na stronie Ikei.

 

Mowa o piankach Godis Påskkyckling w opakowaniach 100 gramów, które nie będą już dostępne w sprzedaży w sklepach Ikei.

 

Pianki mogą być niebezpieczne dla zdrowa, bo na linii produkcyjnej, grasowały myszy.

 

Sieć szwedzkich sklepów meblarskich informację o wycofaniu ze sprzedaży opakowań pianek marshmallow z datami ważności między 23 października 2018 r. a 26 stycznia 2019 r. ogłosiła na swoich stronach internetowych.

 

Zapewniła, że każdy kto zwróci paczki z Godis Påskkyckling otrzyma zwrot pieniędzy, niezależenie od tego, czy będzie miał paragon zakupu czy też nie.

źródło Polsat News

redakcja




DENIS URUBKO I ADAM BIELECKI PRZESADZILI ZE WSPINACZKĄ! Himalaiści za szybko weszli na wysokość 7400 m.n.p.m i przypłacili to…

 

 

Denis Urubko w ostatnim wpisie informującym o wspinaczce na K2 poinformował, że wraz z polskim himalaistą Adamem Bieleckim za szybko weszli na wysokość 7400 metrów. Chcieli sprawdzić drogę, niestety przypłacili to halucynacjami.

 

To była ciężka noc napisał Urbuko.

 

„Ciało z trudem przyzwyczajało się do wysokości. W majaczeniu zobaczyłem rosnący w namiocie bananowiec, z którego narwałem tyle (owoców – red.), ile dałem radę pomieścić w dłonie” – opisał swoje halucynacje.

 

Po tym zdarzeniu himalaiści wrócili do bazy, położonej na 7000 m. Po drodze spotkali Macieja Kaczkana, który miał ze sobą wodę.

 

Urubko przyznał, że jest już całą wspinaczką wyczerpany, ale ma jeszcze siły, aby dotrzeć na wysokość 7950 metrów, gdzie himalaiści rozbiją czwarty obóz.

 

No cóż, życzymy powodzenia i więcej rozsądku, bo inaczej może się to źle zakończyć.

 

 

źródło wprost

redakcja

 




TAKIEGO WYBRYKU NATURY ŚWIAT JESZCZE NIE WIDZIAŁ! Ma cztery łapy i przepiękny pyszczek. Nikt nie zna przyczyny takiego zabarwienia jego futerka.

Na zdjęciu właścicielka kota.

 

 

 

Takiego wybryku natury świat jeszcze nie widział. Ma cztery łapy od kilku dni podbija internet i francuskie media. Kto? Kot zwany „chimerą. Jego dwukolorowa twarz z linią podziału idealnie biegnącą między oczami to naprawdę niezwykły widok.

Na świecie kot zyskał popularność dzięki sesji zdjęciowej wykonanej przez słynnego fotografa zwierząt Jean-Michela Labata.

 

Właścicielka kota nazywa go „prawdziwym małym cudem niebiesko-brązowym z białym medalikiem”.

 

Nikt nie zna przyczyny, dla której futerko zwierzęcia zabarwione jest w tak wyjątkowy sposób i choć zdecydowanie zwierzak jest wybrykiem natury to niezwykle pięknym.

 

 

 

https://www.facebook.com/amazingnarnia/videos/1969411003297157/

 

źródło facebook

redakcja




W tym starciu z UKRAIŃCAMI polscy policjanci nie mieli szans. Pomimo użycia broni służbowej, trafili do szpitala.

 

Czy to vet za vet, a może po prostu szajka przestępców?

 

Niedawno informowaliśmy o dwóch Ukraińcach, którzy w autobusie zostali zaatakowani przez Polaka.

 

Tym razem role się odwróciły. Dziś 23 lutego, około godziny 2:00 w nocy doszło w Zgierzu do napaści na policjantów.

 

Kiedy funkcjonariusze prowadzili w centrum Zgierza działania związane ze zwalczaniem przestępczości samochodowej, zauważyli pięciu mężczyzn kręcących się w pobliżu zaparkowanych aut. Policjanci podjęli interwencję i próbowali wylegitymować te osoby.

 

TUTAJ PRZECZYTASZ WIĘCEJ POLAKU, KTÓRY WYZYWAŁ I TŁUKŁ UKRAIŃCÓW.

 

„Mężczyźni od razu stali się agresywni wobec wykonujących czynności służbowe funkcjonariuszy” – poinformowała policja.

 

 

Grupa mężczyzn, która zaatakowała policjantów zaczęła w nich rzucać różnymi przedmiotami. Ci z kolei zmuszeni zostali do użycia broni służbowej.

 

Podczas interwencji ranni zostali funkcjonariusze, których przewieziono do szpitala.

 

Jeden z nich doznał m.in. obrażeń głowy, drugi po badaniach mógł opuścić placówkę medyczną. Rannych zostało również trzech mężczyzn, wobec których policjanci podjęli interwencję. Życiu żadnego z nich nie zagraża niebezpieczeństwo. Zatrzymani to obywatele Ukrainy i Gruzji.

 

 

źródło wprost

redakcja

Martyna

MARCIN GORTAT BEZ WAHANIA POŚPIESZYŁ NA RATUNEK! Koszykarz po raz kolejny udowodnił, że nie przechodzi obojętnie obok potrzebujących.

Wczoraj pisaliśmy o byłym reprezentancie Polski w piłce nożnej Pawle Kryszałowiczu chorym na raka jelita.

 

Jego znajoma zorganizowała dla byłego sportowca zbiórkę na leczenie w Meksyku i Niemczech.

 

Niestety zebrane środki w kwocie 57 tys. złotych nie pozwalały na wyjazd.

 

W całą sprawę zaangażował się koszykarz Marcin Gortat, który bez wahania dowiedziawszy się o sprawie zaoferował pomoc finansową i po raz kolejny udowodnił, że jest człowiekiem o dobrym sercu.

 

Tak uzbierano 150 tys. zł. Gortat chyba zawstydził PZPN, bo działacze również obiecali pomoc w sfinansowaniu leczenia Kryszałowicza.

 

Polski koszykarz znany jest ze swej dobroci i filantropii. To nie pierwszy raz, kiedy pośpieszył na ratunek, kiedy wymagała tego sytuacja.

 

źródło wprost, wikipedia

redakcja




RĘKA SPRAWIEDLIWOŚCI PiS DOSIĘGNIE RÓWNIEŻ GEN. HERMASZEWSKIEGO! Nie ma wyjątków, ustawa obejmie nawet zasłużonych Polaków.

 

 

Nie ma wyjątków, ustawa obejmie wszystkich.

 

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk zapowiedział kilka dni temu w rozmowie z TVN24, że rząd zajmie się w najbliższym czasie projektem ustawy, która pozwoli na odebranie Wojciechowi Jaruzelskiemu i Czesławowi Kiszczakowi stopni generalskich.

 

Okazuje się, że projekt ustawy dosięgnie wszystkich członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego.

 

Wg. informacji, których udzielił „Super Expressowi” Michał Dworczyk ustawa obejmie również gen. Mirosława Hermaszewskiego, pierwszego i jedynego do tej pory Polaka, który poleciał w kosmos statkiem Sojuz-30. Generał zostanie zdegradowany do stopnia szeregowego.

 

A TU PRZECZYTASZ JAK ŻYDZI GNOJĄ POLSKIE GODŁO.

 

Generał zasiadał w Wojskowej Radzie Ocalenia Narodowego w czasie, gdy w Polsce był wprowadzany stan wojenny.

 

 

„Z telewizji dowiedziałem się, że powstała WRON i ja jestem w jej składzie. Żadnych decyzji nie podejmowałem, zresztą rada nie podejmowała żadnych decyzji” – tłumaczył kilka lat temu Hermaszewski.

 

No cóż, wygląda na to, że ręka sprawiedliwości PiS dosięgnie i jego.

 

 

źródło se.pl, wikipedia

redakcja




CIEKAWE JAK SIĘ TERAZ WYTŁUMACZY! Aby chronić swój t**** wywaliła byłego wiceprezydenta Jacka Wojciechowicza na polecenie…

 

 

Schetyna pociąga za wszystkie sznurki, a reszta wiernie wykonuje jego polecenia. HGW, aby uchronić swój tyłek, poświęciła kolegę.

 

 

Politycy opozycji zawsze wytykają partii rządzącej, że wszystkie decyzje podejmowane są na Nowogrodzkiej.

 

Słowem nic nie zależy od ministrów i prezydenta, a od Jarosława Kaczyńskiego.

 

Czy to możliwe, aby jeden, niewielkiej postury człowiek pociągał za wszystkie sznurki?

 

Tego jeszcze nikt nie udowodnił, natomiast są dowody na to, że w PO o wszystkim decyduje Grzegorz Schetyna. O tym, kogo wywalić, a kogo zatrudnić?

 

Te informacje ujawnił w rozmowie z DGP były wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz, który w środę 21 lutego opuścił rodzimą partię.

 

 

Wojciechowicz, który urząd wiceprezydenta Warszawy sprawował w latach 2006-2016 ujawnił, że został zwolniony, bo to była decyzja Schetyny.

 

 

„Muszę cię zwolnić, bo tak sobie życzy Grzegorz” – to miał usłyszeć Jacek Wojciechowicz od Hanny Gronkiewicz-Waltz.

 

 

„Od Schetyny zależy praktycznie wszystko, miejsce na liście, pójście do telewizji, cała władza jest w jego rękach. A przy tym, proszę zauważyć, że PiS go bezpośrednio nie atakuje”.

 

Ale to jeszcze nie koniec rewelacji byłego posła PO.

 

„Hanna Gronkiewicz-Waltz mnie zdymisjonowała, bo myślała, że w ten sposób zadowoli Schetynę, a Schetyna w zamian za to będzie jej bronił. Nawet powiedziała: „będą mnie bronić, ale muszę cię zwolnić, bo tak sobie życzy Grzegorz”. On nie tylko chciał mojego odwołania, lecz także żeby to odwołanie nastąpiło przy okazji afery reprywatyzacyjnej, żeby ta afera przykleiła się do mnie. To jest ta perfidia – dodał Wojciechowicz.

 

 

A więc, zarówno HGW, jak i Schetyna szukali kozła ofiarnego, kogoś komu będą mogli całą tę aferę reprywatyzacyjną przypisać.

 

Jeśli to, co mówi Wojciechowicz to prawda, a nie zemsta na ex kolegach, to ciekawe, jak teraz się Hanka będzie tłumaczyła.

 

 

 

źródło DGP

redakcja




NAJPIERW LEŻAŁ NA ZIEMI PRZED JEDNĄ Z RESTAURACJI NA DWORCU, A POTEM AWANTUROWAŁ SIĘ I PRZEKLINAŁ. Znany dziennikarz wyprowadzony w kajdankach z pociągu.

 

Jest afera. Redaktor znany z materiałów realizowanych do programu „Minęła 20” Michała Rachonia został zakuty w kajdanki przez policjantów. Mundurowi siłą wyprowadzili go z pociągu. Pijany dziennikarz był agresywny i wulgarny.

 

Redaktor miał w sobotę 10 lutego o 6 rano jechać pociągiem Pendolino z Gdyni. Nie okazał jednak biletu, który wcześniej chciał kupić rzucając kasjerowi 10 zł, tymczasem bilet kosztował znacznie więcej.

 

Dziennikarz przykuł uwagę gapiów, tym że był widziany, gdy leżał na ziemi przed jedną z restauracji na dworcu.

 

Koniec końców, kiedy Sitek wsiadł do pociągu, zaczął się awanturować, na miejsce wezwano policję, która wyprowadziła dziennikarza w kajdankach.

 

Sprawa będzie miała swój dalszy ciąg w sądzie.

źródło onet, Twitter

redakcja

Martyna

DRAMAT POLSKIEGO PIŁKARZA! Wielokrotny reprezentant Polski ciężko chory. Trwa zbiórka na jego leczenie. (video)

 

 

 

Dramat wielokrotnego reprezentanta Polski w piłce nożne. Paweł Kryształowicz zachorował na raka, w sieci już ruszyła zbiórka na kosztowne leczenie piłkarza.

 

Jak poinformowano na stronie pomagam.pl, gdzie ruszyła akcja zbierania pieniędzy na leczenie piłkarza, Kryszałowicza czeka ciężkie leczenie onkologiczne, które ma być wzmocnione metodami naturalnymi. Internauci zbierają fundusze na suplementację, która może zwiększyć szansę na wyzdrowienie oraz wyjazd Kryszałowicza do specjalistycznej kliniki w Niemczech lub w Meksyku. Jak piszą organizatorzy akcji, „Paweł się nie poddaje, nie interesuje go gra na niebieskim stadionie, on woli zieloną murawę”.

 

 

43-letni Paweł Kryszałowicz to były reprezentant Polski w piłce nożnej. Grający na pozycji napastnika zawodnik w narodowej kadrze wystąpił w 33 spotkaniach, zdobywając przy tym 10 bramek. Zagrał również na Mistrzostwach Świata w Korei Południowej i Japonii, gdzie podczas ostatniego meczu grupowego z reprezentacją Stanów Zjednoczonych strzelił bramkę.

 

 

źródło wprost

redakcja




ALE SIĘ WALNĘLI! Piotr Adamczyk miał zaszczyt wystąpić w produkcji HBO. Producenci zaliczyli niezłą wpadkę.

 

 

Piotr Adamczyk miał ten zaszczyt i wystąpił w nowym serialu HBO „Odpowiednik”.

 

Produkcja opowiada historię pracującego w ONZ mężczyzny, który odkrywa, że zatrudniająca go agencja skrywa tajemnicę dotyczącą furtki do innego wymiaru. Bohater szybko uświadamia sobie, że stał się częścią groźnej intrygi. W roli głównej występuje J.K. Simmons. Piotr Adamczyk gra Gunthera, ochroniarza przebywającego w szpitalu u jednej z bohaterek. I choć polski aktor nie ma kwestii do wypowiedzenia to jednak producenci postawili umieścić jego nazwisko w napisach końcowych.

 

Tutaj dowiesz się również, że KORA JACKOWSKA PRZERYWA MILCZENIE NA TEMAT SWOJEGO STANU ZDROWIA.

 

I wszystko byłoby w porządku gdyby nie to, że nieco się walnęli i napisali nazwisko Adamczyka z błędem.

 

Hahaha.  Nie ma to jak produkcje anglojęzyczne.

 

 

źródło wp, pixabay

redakcja




ŻYDZI NIE ODPUSZCZAJĄ! POLACY WSPÓŁPRACOWNIKAMI HITLERA. Takie mocne słowa padły z ust izraelskiego polityka podczas rozmowy z dziennikarką Polsat News.

 

 

Polsko-izraelski konflikt trwa, a jego końca nie widać. Żydzi coraz bardziej atakują Polaków i wysuwają swoje żądania.

 

 

Teraz po raz kolejny w tej kwestii ustawy IPN i Polaków, w rozmowie z dziennikarka Polsat News wypowiedziała się Jair Lapid.

 

Izraelski polityk wprost nazwał Polaków współpracownikami Hitlera.

 

„ Wiemy, że sześć milionów Żydów zginęło podczas drugiej wojny światowej. Trzy i pół miliona Żydów zginęło na terytorium Polski. Był powód, dla którego Niemcy umieścili swoje obozy zagłady w Polsce, a nie gdzieś indziej. Ponieważ mieli tu dużo współpracowników wśród Polaków – stwierdził Jair Lapid.

 

TUTAJ PRZECZYTASZ O POLAKACH, KTÓRYM ZABRANIA SIĘ MÓWIENIA PO POLSKU.

 

 

Izraelski polityk przyznał, że było też wielu Polaków, którzy ratowali Żydów, i ci zostali upamiętnieni w muzeum Yad Vashem w Izraelu.

 

„Ale, niestety, znacznie więcej było takich, którzy współpracowali z nazistami i mordowali Żydów. Wielu Polaków musiało ukrywać Żydów nie tylko przed Niemcami, ale również przed sąsiadami, przed innymi Polakami, którzy chcieli wydać ich Niemcom – stwierdził.

 

Polską ustawę o IPN Lapid określił mianem „czegoś niewyobrażalnego”.

 

 

„Pewnego dnia obudziliśmy się i dowiedzieliśmy się, że polski parlament uchwalił ustawę, która prawie neguje, nie, całkiem neguje to, co robili Polacy podczas Holokaustu. Sprawa jest prosta. Ustawa musi być uchylona. Wy to zaczęliście i wy to skończcie. To wszystko!” – stwierdził kontrowersyjny izraelski polityk, podkreślając, że „Polacy brali udział w Holokauście”.

 

 

 

Źródło wprost, Twitter

redakcja